SG zatrzymała 125 migrantów na granicy. Zatrzymano również 5 kurierów

Ostatniej doby zanotowano 125 prób nielegalnego przekroczenia granicy białorusko-polskiej – poinformowała Straż Graniczna. Podlaska policja zatrzymała pięciu tzw. kurierów przewożących osoby nielegalnie przebywające w naszym kraju, zatrzymała minionej doby policja w województwie podlaskim. To trzej Ukraińcy, obywatel Tadżykistanu i Rosji. 51 cudzoziemców otrzymało nakaz opuszczenia Polski.

– Wczoraj tj. 27.11 granicę polsko-białoruską próbowało nielegalnie przekroczyć 125 osób. Wobec 51 cudzoziemców funkcjonariusze SG wydali postanowienia opuszczeniu terytorium RP – czytamy na Twitterze Straży Granicznej.

SG dodała, że „kilkudziesięcioosobowe grupy próbowały siłowo przekroczyć gr. na odcinkach placówek w Dubiczach Cerkiewnych i Mielniku”.

Natomiast rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa poinformował, że ok. godziny 17:30 w okolicach Starzyny kilkudziesięciu policjantów interweniowało w związku z próbą siłowego przekroczenia granicy. „Policjanci zabezpieczali prace związane z naprawą uszkodzonego ogrodzenia. Interwencja została zakończona koło 22” – dodał.

Kurierzy 

Krupa dodał, że podlaska policja zatrzymała również 5 kurierów przewożących osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę. Do zatrzymań doszło podczas kontroli w Zalesiu, Tonkielach, Berżnikach, Bielsku Podlaskim i koło wsi Oleksze. W Zalesiu (powiat siemiatycki) policjanci zauważyli samochód stojący w lesie. W środku było pięciu nielegalnych imigrantów, ale kierowca – prawdopodobnie na widok patrolu – uciekł. Rozpoczęto jego poszukiwania, wykorzystano psa tropiącego i na pobliskiej stacji benzynowej zatrzymano mężczyznę, jak się okazało – obywatela Ukrainy.

W Tonkielach zatrzymano do kontroli samochód kolejnego ukraińskiego kierowcy, który przewoził obywatela Sri Lanki. W Berżnikach również za kierownicą skontrolowanego auta siedział Ukrainiec, który transportował czterech obywateli Iraku. W Bielsku Podlaskim „wpadł” obywatel Rosji, który też wiózł czterech Irakijczyków.

W okolicach wsi Oleksze (powiat bielski) policjanci zatrzymali do kontroli samochód prowadzony przez obywatela Tadżykistanu, przewożącego czterech Irakijczyków. Mężczyzna miał przy sobie podrobione bułgarskie dokumenty: prawo jazdy i dowód osobisty na inne nazwisko. „Policjantom tłumaczył, że dokumenty kupił około roku temu za pośrednictwem internetu, płacąc za to 50 euro” – dodał Krupa.

Prawie 40 tys. migrantów

Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 37 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego ponad 8 tys. w listopadzie, blisko 17,3 tys. w październiku, prawie 7,7 tys. we wrześniu i ponad 3,5 tys. w sierpniu. Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego obowiązuje stan wyjątkowy. Został on wprowadzony na 30 dni na mocy wydanego na wniosek Rady Ministrów rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy. Sejm zgodził się na przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni, czyli do końca listopada.

Do połowy przyszłego roku, na mocy specustawy, na odcinku granicy z Białorusią stanie stalowy płot zwieńczony drutem kolczastym i wzbogacony o urządzenia elektroniczne. Zapora o długości 180 km i 5,5 m wysokości powstanie na Podlasiu. Wzdłuż granicy zamontowane będą czujniki ruchu, kamery dzienne i nocne. Na Lubelszczyźnie naturalną zaporą jest Bug.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policja ujawnia: Nawet kilka tysięcy euro za przewóz jednego nielegalnego migranta

„Nawet kilka tys. euro biorą przemytnicy za przewóz jednego nielegalnego migranta do Europy Zachodniej. Większość przemytników stanowią Irakijczycy i Syryjczycy mieszkający w UE, ale są także Polacy” – poinformował w środę rzecznik KGP insp. Mariusz Ciarka.

Od sierpnia policja zatrzymała 311 przemytników nielegalnych imigrantów. We wtorek na Podlasiu w ręce funkcjonariuszy wpadła jedna osoba trudniąca się szmuglowaniem obcokrajowców.

Zdarza się, że kurierów zatrzymujemy w głębi kraju, nawet przed granicą niemiecką – powiedział Ciarka podczas konferencji prasowej w Szudziałowie (woj. podlaskie).

Podkreślił, że przemytnicy są różnej narodowości. Tak na prawdę można zrobić przegląd wielonarodowościowy. To są obywatele Szwecji, Niemiec, Holandii, Gruzini, Ukraińcy – oznajmił.

Wyjaśnił, że przemytnicy pochodzą głównie z Syrii lub Iraku. Dostali się UE legalnie bądź uzyskali statut pozwalający im przebywać w krajach Unii, a teraz bardzo często chcą sobie zarobić przewożąc nielegalnych migrantów w głąb Europy Zachodniej – powiedział.

Zdarza się, że są to również Polacy z różnych województw, ale też i dziennikarze, czy byli dziennikarze, którzy przyjeżdżali na teren przygraniczny, a następnie przewozili migrantów. Zatrzymani tłumaczyli się, że wykonują swój zawód – dodał.

Koszty i warunki

Według Ciarki kurierzy „nie działają z dobrego serca, przesłanek mówiących o dobroduszności, ale tylko i wyłącznie z chęci zysku, pobierając za każdego przemycanego człowieka od kilkuset do kilku tysięcy dolarów lub euro”.

Zaznaczył, że migranci „przewożeni są często w skandalicznych warunkach, a także bez zachowania zasad ruchu drogowego”. Dodał, że „przemytnicy często nie posiadają uprawnień do kierowania pojazdami, a decydują się przyjechać nawet z Niemiec”.

Kryzys migracyjny na polsko-białoruskiej granicy został wywołany przez reżim Aleksandra Łukaszenki. Chodzi o zorganizowaną akcję sprowadzania migrantów na Białoruś, by ci potem próbowali nielegalnie przekroczyć granicę z Polską. W ostatnich dniach regularnie dochodziło do prób siłowego forsowania granicy oraz prowokacji ze strony służb białoruskich.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Polska chce pomocy Frontexu do odsyłania migrantów

Chcemy zaangażować Frontex do odsyłania migrantów z Polski – zapowiada wiceminister obrony Wojciech Skurkiewicz. Senacka komisja dyskutuje dziś o sytuacji na pograniczu, gdzie część cudzoziemców usuwa swoje obozowiska. Wiceminister obrony obecną sytuację nazywa wytonowaną, ale nadal poważną. Z Mińska odleciał wczoraj do Iraku pierwszy samolot, który zabrał migrantów chcących wrócić do domu. Podobne loty, tyle że z Warszawy, negocjował także polski rząd – przyznaje Wojciech Skurkiewicz. Takie loty były planowane, niestety one się nie odbyły, strona iracka nie odpowiedziała pozytywnie na możliwość lądowania. Prowadzone są cały czas na ten temat rozmowy – stwierdził.

Minister po raz pierwszy wspomniał za to o możliwym zaangażowaniu Frontexu w proces odsyłania migrantów z Polski do ich krajów. Do tej pory rząd odmawiał pomocy ze strony europejskiej agencji ochrony granic.

4 żołnierzy rannych ostatniej doby

Politycy PiS-u krytykują też Angelę Merkel za podjęcie rozmów z Łukaszenką, którego Zachód solidarnie bojkotował po ostatnich wyborach prezydenckich na Białorusi. Wiceminister Skurkiewicz poinformował też, że podczas powstrzymywania próby siłowego przekroczenia granicy przez migrantów ostatniej doby rannych zostało 4 polskich żołnierzy. Dwóch opatrzono na miejscu, a dwóch przewieziono do szpitala.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Polski policjant ranny na granicy z Białorusią

Polska policja podała, że jeden z funkcjonariuszy został „dość poważnie ranny” na granicy polsko-białoruskiej. „Prawdopodobnie doszło do pęknięcia kości czaszki” – czytamy na Twitterze policji.

„Niestety – w wyniku ataku osób inspirowanych przez stronę białoruską jeden z policjantów został dość poważnie ranny, aktualnie udzielana jest mu pomoc” – można przeczytać na Twitterze polskiej policji.

Karetka przewiozła policjanta do szpitala. Prawdopodobnie doszło do pęknięcia kości czaszki po tym, jak policjant został czymś uderzony. Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn dodał: „Jeden z funkcjonariuszy został ranny w twarz. Trafiono go przedmiotem rzuconym przez atakujących polską granicę. Poszkodowany jedzie do szpitala”.

Agresywni migranci atakujący we wtorek polskie służby na przejściu granicznym w Kuźnicy zostali spacyfikowani – powiedział rzecznik komendanta głównego policji Mariusz Ciarka. Dodał, że atakujący byli wyposażeni przez służby białoruskie w granaty hukowe i z gazem, rzucali w kierunku polskiej policji kamieniami; a cała akcja była sterowana przez służby białoruskie z użyciem drona. Służby białoruskie nie reagują na działania migrantów – dodał Ciarka.

Jak relacjonował wcześniej rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa, w stronę polskich policjantów rzucane były m.in. kamienie. Policja używała armatek wodnych m.in wobec agresywnych osób na platformie przejścia po stronie białoruskiej.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policja o „siłowym wdarciu się” ok. 50 osób na teren naszego kraju

Podlaska policja poinformowała w niedzielę wczesnym rankiem o dwóch incydentach, które miały miejsce w sobotę w pobliżu granicy polsko-białoruskiej. Jak informują funkcjonariusze, w okolicach Starzyny (powiat hajnowski) granicę przekroczyło nielegalnie ok. 50 osób, a w okolicach Kolonii Klukowicze policjanci mieli zostać zaatakowani. Z relacji podlaskich funkcjonariuszy wynika, że w sobotę przed godz. 17 w okolicach Starzyny „do Polski wdarło się siłowo około 50 osób”. „W poszukiwaniach migrantów nielegalnie przekraczających granicę udział wzięło 21 policjantów oraz żołnierze i funkcjonariusze SG. Policjanci zatrzymali 22 obywateli Iraku” – przekazała policja.

Poinformowano również o innym incydencie, który miał miejsce po godz. 20 w okolicach Kolonii Klukowicze. „Podczas próby siłowego przekroczenia granicy zaatakowani zostali policjanci. Rzucony kamień trafił w kask funkcjonariusza. Siła uderzenia była na tyle duża, że uszkodzony został hełm chroniący głowę policjanta” – czytamy w komunikacie.

Szef MSWiA Mariusz Kamiński poinformował w sobotę wieczorem, że do migrantów rozsyłany jest alert Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. „Wśród migrantów rozpuszczane są plotki o zorganizowanej akcji, która ma się odbyć 15 listopada. Migrantom zapowiada się, że przyjadą po nich autobusy z Niemiec, a Polska je przepuści. To kłamstwo. Polska granica będzie nadal silnie chroniona przez polskie siły. Autorzy tych plotek liczą, że uda się zachęcić migrantów do szturmu na granicę Polski. Może dojść do niebezpiecznych sytuacji” – brzmi treść komunikatu wysyłanego do obcokrajowców przy granicy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zwłoki 20-letniego Syryjczyka przy granicy

Ciało ok. 20-letniego Syryjczyka znaleziono w piątek niedaleko polsko-białoruskiej granicy w rejonie Wólki Terechowskiej – podała w sobotę podlaska policja. Kwestię sytuacji, w jakiej znaleźli się migranci opisują zagraniczne media. „Do tej pory w obszarze przygranicznym zmarło 8 osób, ale rzeczywista liczba może być znacznie wyższa” – zwraca uwagę „New York Times”.

Ciało znajdowało się na terenie leśnym. Policja podała, że znalazł je pracownik zakładu usług leśnych. W trakcie oględzin policja znalazła paszport zmarłej osoby.

„Przeprowadzone w miejscu odnalezienia ciała czynności nie pozwoliły na jednoznaczne ustalenie przyczyny śmierci. Ciało przekazano do Zakładu Medycyny Sądowej celem wykonania sekcji zwłok i ustalenia przyczyny śmierci” – podała policja.

Podlaska policja podała też w sobotę rano, że w rejonie Wólki Terechowskiej (gmina Czeremcha, powiat hajnowski), w nocy z piątku na sobotę, około godziny 1:00 doszło do kolejnej próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej.

„Grupa ok. 100 osób po stronie białoruskiej miała uszkodzić ogrodzenie. Na miejsce pojechało kilkudziesięciu policjantów. Osoby po stronie białoruskiej na widok policjantów żołnierzy i funkcjonariuszy SG, uciekły w głąb lasu” – podała policja.

Ilu migrantów zmarło przy granicy?

To kolejna śmierć przy polsko-białoruskiej granicy. Tę kwestię opisują zagraniczne media. „Ponieważ wielu migrantów jest wyczerpanych, zmarzniętych i narażonych na działanie żywiołów, do tej pory, według urzędników, zmarło osiem osób, ale rzeczywista liczba może być znacznie wyższa” – zwraca uwagę „New York Times”

Gazeta przypomina między innymi o śmierci 14-letniego Kurda, który zmarł w środę w obozowisku przy przejściu granicznym w Kuźnicy Białostockiej. W połowie października znaleziono zwłoki 24-letniego Syryjczyka przy granicy z Białorusią, natomiast pod koniec miesiąca utonął 19-letni Syryjczyk. Jego ciało wyłowiono z Bugu w pobliżu miejscowości Woroblin (województwo lubelskie). Mężczyzna próbował nielegalnie przekroczyć granicę.

SG: 219 prób nielegalnego przekroczenia granicy ostatniej doby

Ostatniej doby odnotowano 219 prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski – poinformowała w sobotę Straż Graniczna. Wobec 78 cudzoziemców wydano postanowienia o opuszczeniu terytorium RP. Jak przekazała na Twitterze Straż Graniczna, w piątek odnotowano 219 prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Wobec 78 cudzoziemców wydano postanowienia o opuszczeniu terytorium Polski. Zatrzymano trzech cudzoziemców, obywateli Iraku, oraz za pomocnictwo przy przekraczaniu granicy zatrzymano jednego obywatela Polski – podano.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ogromna fala imigrantów napiera na polską granicę

„Rozpoczęła się właśnie największa do tej pory próba masowego siłowego wejścia na teren Polski” – przekazał w poniedziałek rano rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, informując o dużej grupie migrantów, która planuje przekroczyć granicę Białorusi z Polską.

Informację na ten temat Żaryn przekazał na Twitterze. Do wpisu dołączył film, na którym widać, jak wzdłuż drogi maszeruje grupa kilkuset osób z bagażami. Wśród nich są także dzieci. „Bardzo niepokojące informacje z granicy. Na Białorusi, przy granicy z Polską, zgromadziła się duża grupa migrantów. Ruszyli właśnie w stronę granicy RP. Będą próbowali masowo wkroczyć do Polski” – przekazał Żaryn. W kolejnym wpisie dodał, że w grupie przeważają młodzi mężczyźni. „Rozpoczęła się właśnie największa do tej pory próba masowego siłowego wejścia na teren Polski” – ocenił.

Wąsik: Nie przejdą

Na granicy w Kuźnicy są funkcjonariusze policji, Straży Granicznej i wojska; polskie służby są przygotowane na wszelkie okoliczności – zapewnił wiceszef MSWiA Maciej Wąsik po tym, gdy internet obiegło nagranie, na którym widać dużą grupę migrantów kierującą się w stronę polskiej granicy.

Kumoch: Patriota staje po stronie SG

Rozpoczyna się właśnie marsz na polską granicę; patriota, niezależnie od poglądów, staje w takiej sytuacji po stronie Straży Granicznej i obrońców naszych granic – w poniedziałek szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Jakub Kumoch.

Od września na przygranicznych terenach obowiązuje stan wyjątkowy

Od wiosny gwałtownie wzrosła liczba prób nielegalnego przekroczenia granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Od początku roku Straż Graniczna zanotowała ponad 30 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej. Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

W życie weszły nowe przepisy. Kara do 5 lat więzienia lub grzywna za niszczenie płotu na granicy

Fot. Jakub Kaminski/East News, Granica polsko-bialorusa, 27.08.2021. Wojsko stawia plot na granicy polsko-bialoruskiej, w rejonie Zubrzcy Wielkiej. Ogrodzenie ma miec docelowo 180 km i zabezpieczac bialoruski odcinek granicy przed imigrantami.

Od wtorku obowiązują nowe przepisy, zgodnie z którymi cudzoziemiec zatrzymany niezwłocznie po nielegalnym przekroczeniu granicy postanowieniem komendanta SG będzie musiał opuścić terytorium Polski. Nowelizacja wprowadza również karę więzienia lub grzywny za niszczenie infrastruktury granicznej. Nowelizacja ustawy o cudzoziemcach oraz niektórych innych ustaw przygotowanych przez MSWiA została opublikowana w poniedziałek w Dzienniku Ustaw. Nowela weszła w życie z dniem następującym po dniu ogłoszenia. W związku z tym od wtorku obowiązują nowe przepisy dotyczące m.in. cudzoziemców zatrzymanych niezwłocznie po nielegalnym przekroczeniu granicy zewnętrznej UE (z Rosją, Białorusią i Ukrainą).

Zgodnie ze zmienioną ustawą komendant placówki Straży Granicznej sporządzi protokół przekroczenia granicy i wyda postanowienie o opuszczeniu przez takiego cudzoziemca terytorium Polski. Cudzoziemiec, poza nakazem opuszczenia RP, zostanie też objęty czasowym zakazem wjazdu do Polski i państw Strefy Schengen.

Zakaz wjazdu w postanowieniu orzeczony zostanie na okres od 6 miesięcy do 3 lat. Na ten czas dane cudzoziemca zamieszczone zostaną w wykazie cudzoziemców, których pobyt w Polsce jest niepożądany, oraz w Systemie Informacyjnym Schengen do celów odmowy wjazdu. Na postanowienie komendanta placówki SG przysługiwać będzie zażalenie do Komendanta Głównego SG, ale nie wstrzyma ono wykonania postanowienia.

Nowela wprowadziła ponadto przepis do ustawy o udzielaniu cudzoziemcom ochrony w Polsce. Zgodnie z nim Szef Urzędu do Spraw Cudzoziemców może pozostawić bez rozpoznania wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej, jeśli został on złożony przez cudzoziemca zatrzymanego niezwłocznie po nielegalnym przekroczeniu granicy zewnętrznej UE, chyba że cudzoziemiec ten „przybył bezpośrednio z terytorium, na którym jego życiu lub wolności zagrażało niebezpieczeństwo prześladowania lub ryzyko wyrządzenia poważnej krzywdy, oraz przedstawił wiarygodne przyczyny nielegalnego wjazdu na terytorium RP i złożył wniosek o udzielenie ochrony międzynarodowej niezwłocznie po przekroczeniu granicy”.

W uzasadnieniu do projektu tej ustawy podkreślono, że przepis nie obliguje Szefa Urzędu do pozostawienia takiego wniosku bez rozpoznania. Szef Urzędu w takiej sytuacji będzie działać według uznania administracyjnego i będzie mieć prawo wyboru rozstrzygnięcia. Dotychczas wnioski o udzielenie ochrony międzynarodowej były pozostawiane bez rozpoznania, jeśli nie zawierały imienia i nazwiska wnioskodawcy lub określenia kraju pochodzenia.

Nowe przepisy. Kara więzienia lub grzywna za niszczenie zasieków na granicy

Nowelizacja zmieniła też ustawę o ochronie granicy państwowej, wprowadziwszy kary więzienia lub grzywny za niszczenie infrastruktury granicznej. W szczególności chodzi o ogrodzenia, zasieki, zapory lub rogatki. Osoba, która „zabiera, niszczy, uszkadza, usuwa, przesuwa lub czyni niezdatnymi do użytku elementy infrastruktury, znajdujące się w strefie nadgranicznej i przeznaczone do ochrony granicy państwowej, w szczególności ogrodzenia, zasieki, zapory lub rogatki”, będzie podlegała karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5. Natomiast w przypadku mniejszej wagi sprawca podlegać będzie karze grzywny.

Zgodnie z przepisem przejściowym do postępowań w sprawie zobowiązania cudzoziemca do powrotu wszczętych na podstawie ustawy o cudzoziemcach i niezakończonych przed dniem wejścia w życie ustawy stosowane będą przepisy dotychczasowe.

Sejm uchwalił ustawę 17 września, a 14 października rozpatrzył poprawki wprowadzone do niej przez Senat. Dwie z tych poprawek miały charakter techniczny i to one zostały przyjęte przez Sejm. Prezydent Andrzej Duda nowelizację ustawy o cudzoziemcach i niektórych innych ustaw podpisał w czwartek, 21 października.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Incydent na granicy. Migranci siłowo przedzierają się do kraju

W rejonie Usnarza Górnego (woj. podlaskie) migranci sforsowali granicę. Zniszczono zabezpieczenia, a 16 cudzoziemców wdarło się na teren Polski. Jak poinformowała Straż Graniczna migranci zostali cofnięci na linię granicy. Straż Graniczna opublikowała nagranie, jak cudzoziemcy w rejonie Usnarza Górnego próbują przedostać się na terytorium Polski i w tym celu niszczą postawione wzdłuż granicy z Białorusią ogrodzenie, rzucając na nie kłody.

W wydanym komunikacie SG podała, że pełniący tam służbę patrol rano poinformował, że cudzoziemcy siłowo forsują granicę. „Około 6 osób rzuciło kilka kłód drzewa na zabezpieczenia graniczne.

W stronę funkcjonariuszy Straży Granicznej i Wojska migranci rzucali kamienie, a ich działaniom asystowali funkcjonariusze służb białoruskich. W wyżej wymieniony rejon zostały skierowane dodatkowe patrole Straży Granicznej, Wojska Polskiego i Policji” – przekazała SG.

Funkcjonariusze, jak zrelacjonowała, „zauważyli również, że cudzoziemcy znajdujący się po stronie białoruskiej posiadają niebezpieczne narzędzia (siekiera i noże)”. „W stosunku do migrantów niszczących zabezpieczenia graniczne użyto środków przymusu bezpośredniego, w tym gazu” – zaznaczono w komunikacie.

„16 nielegalnych migrantów, którzy siłowo wdarli się na teren Polski zgodnie z rozporządzeniem MSWiA zawrócono na linię granicy z Białorusią” – poinformowała SG.

Problem migrantów na granicy

Mowa o rozporządzeniu, które weszło w życie 21 sierpnia i znowelizowało rozporządzenie MSWiA pierwotnie wprowadzone w ub. roku w związku z pandemią. Zgodnie z nim do wjazdu do Polski zza granicy zewnętrznej UE uprawnione są osoby spełniające określone warunki. Nowelizacja wprowadziła przepisy, że pozostałe osoby, które nie mają prawa wjazdu, poucza się o obowiązku niezwłocznego opuszczenia terytorium RP, jak również, że w przypadku ujawnienia tych osób w zawieszonym lub ograniczonym przejściu granicznym oraz poza zasięgiem terytorialnym przejścia granicznego, zawraca się je do linii granicy państwowej.

W ostatnich miesiącach nasila się presja migracyjna na granicy Polski z Białorusią. W tym roku odnotowano ponad 20 tysięcy prób nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, z czego ok. połowę w tym miesiącu. SG informuje w ostatnich dniach o kolejnych przypadkach prób siłowego przejścia granicy przez duże grupy cudzoziemców.

Rząd podkreśla, że sytuacja na granicy ma źródło w celowych działaniach reżimu Alaksandra Łukaszenki. Od 2 września w pasie przygranicznym – również w Usnarzu Górnym, gdzie od sierpnia przy granicy koczują migranci – obowiązuje stan wyjątkowy. Rząd na granicy z Białorusią planuje ponadto budowę zapory
Źródło info i foto: interia.pl

Niemcy chcą kontroli na granicy z Polską. Chodzi o napływ migrantów

Niemiecka policja domaga się wprowadzenia kontroli na granicy z Polską. Powodem jest coraz większa liczba migrantów, którzy przedostają się za Odrę, przemycani z Białorusi przez Polskę. Inicjatywę policji poparł minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. W środę niemiecki rząd miałby zająć się kwestią wprowadzenia kontroli na granicy z Polską. Jak pisze „Bild”, z taką inicjatywą wystąpiła tamtejsza policja, a poparł ją minister spraw wewnętrznych Horst Seehofer. Polityk miał już w zeszłym tygodniu przedyskutować z szefem policji, jak ta kontrola miałaby wyglądać.

Jako pierwszy alarm podniósł szef związku zawodowego policji Heiko Teggatz. W liście do Seehofera napisał, że od kilku miesięcy liczba nielegalnych migrantów wręcz „eksplodowała” i tylko wprowadzenie czasowej kontroli na granicy z Polską może uchronić rząd przed zapaścią, podobną do tej z 2015 roku. Przestrzegł także przed wzrostem infekcji koronawirusem, jakim mogą zakażać migranci z Iraku, Syrii, Jemenu, Iranu i Afganistanu.

„Bild” przytacza także dane. Tylko w ciągu minionego weekendu niemieccy policjanci zapobiegali nielegalnemu przekroczeniu niemiecko-polskiej granicy przez blisko pół tysiąca migrantów. Polska, Litwa i Łotwa oskarżają rządzącego Białorusią Alaksandra Łukaszenkę o organizowanie nowej fali migrantów, która przybywa na zachodnią granicę UE.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w przygranicznym pasie z Białorusią – w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego – obowiązuje stan wyjątkowy.
Źródło info i foto: RMF24.pl