Rozbito gang handlujący bronią

98 jednostek broni palnej, ponad 30 tys. sztuk amunicji, narzędzia do wytwarzania i przerabiania broni oraz 2 kg narkotyków, to efekt akcji CBŚP i Służby Kontrwywiadu Wojskowego. Do sprawy zatrzymano 16 osób, którym w Mazowieckim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej przedstawiono zarzuty dotyczące m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, nielegalnego posiadania i handlu bronią oraz amunicją, a także obrotu znacznych ilości narkotyków. Zabezpieczone jednostki broni oraz amunicja ukryte były w drewnie, gołębniku, pralce czy różnego rodzaju torbach z ubraniami i pudełkach.

W przeprowadzonych na szeroką skalę działaniach wzięło udział ponad 300 policjantów. Funkcjonariusze CBŚP wspierani przez Centralny Pododdział Kontrterrorystyczny Policji „BOA” oraz policjantów z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie i w Radomiu zatrzymali 16 osób. Wśród nich są osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz współpracujące z nimi. Działania przeprowadzono w województwach mazowieckim i lubelskim. Według śledczych grupa ta działała głównie w okolicach Lublina i Radomia od 2020 roku aż do chwili jej rozbicia. Śledczy zarzucają członkom gangu przede wszystkim handel bronią i amunicją. Członkowie grupy oferowali do sprzedaży niemal pełny asortyment broni palnej, od automatycznej do samodziałowej, a także granaty i materiały wybuchowe. Ofertę handlową uzupełniali marihuaną i haszyszem.

Podczas działań policjanci zabezpieczyli 98 jednostek broni, w tym pistolety maszynowe Scorpion, Uzi, Rak, PPS wz. 43, karabinki szturmowe AK 47 – Kałasznikow, AR 15, Galil ARM, pistolety Glock, CZ, Luger, Beretta, H&K USP, Grand Power, Norinco, karabiny rewolwery, sztucery, dubeltówki oraz broń samodziałową, przerobioną bądź wytworzoną przez członków grupy, a także kuszę z bełtami. Zabezpieczono również ponad 30 tys. sztuk amunicji różnego kalibru, granaty hukowe i łzawiące, tłumiki, lunety oraz narzędzia służące do wytwarzania i przerabiania broni. Policjanci przejęli także marihuanę i haszysz. Wśród ujawnionego arsenału odzyskano legendarny pistolet VIS wz. 35 – będący chlubą uzbrojenia przedwojennego Wojska Polskiego, uważany za jeden z najlepszych pistoletów wojskowych, jakie kiedykolwiek zostały wyprodukowane.
Zabezpieczone jednostki broni oraz amunicja znajdowały się w różnych miejscach m.in. w garażach, warsztatach, szopach, pomieszczeniach gospodarczych, piwnicach czy mieszkaniach, a poukrywane były w stercie drewna, gołębniku, pralce czy różnego rodzaju torbach z ubraniami i pudełkach.

Wszyscy zatrzymani trafili do Mazowieckiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Warszawie, gdzie ogłoszono im zarzuty, a następnie na wniosek prokuratora nadzorującego śledztwo w stosunku do 12 zatrzymanych sąd zastosował tymczasowe aresztowanie na 3 miesiące.

Śledczy zapowiadają, że to dopiero początek sprawy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Uderzenie CBŚP w nielegalny handel bronią

Rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej, 7 osób zatrzymanych, blisko 30 przeszukań i przejęcie 286 sztuk broni, a także 3 tys. sztuk amunicji, to efekt zmasowanej akcji CBŚP, pod nadzorem PK. W działaniach wzięło udział ponad 100 policjantów, w tym funkcjonariusze z wielu zarządów terenowych biura oraz policyjni kontrterroryści, pirotechnicy i biegli. Zatrzymani są podejrzani o posiadanie, przerabianie i handel bronią palną, w tym 4 osobom zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Policjanci z Zarządu w Lublinie Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie prowadzą śledztwo w sprawie zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie zajmowali się nielegalnym handlem bronią i amunicją.

W minionym tygodniu funkcjonariusze przeprowadzili akcję, w którą zaangażowanych było ponad 100 policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji z wielu zarządów terenowych biura, w tym z Wydziału d.z. Aktów Terroru CBŚP oraz biegli z Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. W związku z faktem, że osoby mogły posiadać przy sobie broń palną, dynamiczne zatrzymania niektórych podejrzanych zostały przeprowadzone przez policjantów z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Lublinie.

Akcję prowadzono w na terenie 8 województw: lubelskiego, świętokrzyskiego, mazowieckiego, małopolskiego, wielkopolskiego, zachodniopomorskiego, śląskiego i kujawsko-pomorskiego. Działania zorganizowano tak, aby osoby zostały zatrzymane jednocześnie i aby nie mogły się ze sobą porozumiewać. W ramach tych działań funkcjonariusze CBŚP przeszukali blisko 30 obiektów i zatrzymali 7 osób podejrzanych. W wyniku przeprowadzonych przeszukań policjanci odkryli i zabezpieczyli 183 szt. broni palnej krótkiej, 103 szt. broni palnej długiej, 73 szt. istotnych elementów broni palnej (np. lufy, zamki, baskile), a także ok. 3 tys. sztuk amunicji różnego rodzaju, 2 granaty bojowe, pocisk artyleryjski i 200 zapalników do materiałów wybuchowych. Ponadto zabezpieczono 4 sztuki broni białej, w tym dwa ostrza ukryte w laskach. Część zabezpieczonej broni znajdowała się w skrytkach, specjalnie przygotowanych do jej przechowywania.

Zatrzymanych doprowadzono do Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie, gdzie prokurator przedstawił podejrzanym zarzuty dotyczące m.in. handlu bronią palną, przerabiania broni lub posiadania broni palnej czy amunicji bez wymaganego zezwolenia. Ponadto 4 osoby usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej.

Podejrzanym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu 5 osób zostało tymczasowo aresztowanych, z czego 2 aresztowano warunkowo z możliwością zamiany na poręczenie majątkowe.

Wszystkie zabezpieczone przedmioty zostaną poddane szczegółowej analizie przez śledczych, którzy będą teraz ustalać między innymi to czy przejęta broń mogła być wykorzystana do popełnienia przestępstw. Śledczy będą także wyjaśniać w jaki sposób osoby, które są podejrzane o handel bronią weszły w jej posiadanie. Sprawa jest rozwojowa i policjanci CBŚP nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

ABW rozbiło gang zajmujący się nielegalnym handlem bronią palną

Funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego zatrzymali dwie osoby podejrzewane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się międzynarodowym, nielegalnym handlem bronią palną. Rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn powiedział w środę, że ABW przejęła m.in.: karabiny maszynowe, pistolety, rewolwery oraz kilka tysięcy sztuk amunicji różnego kalibru. Na ich posiadanie wymagane jest zezwolenie – przypomniał rzecznik.

– Zatrzymań dokonano w woj. świętokrzyskim 13 i 14 czerwca w ramach wspólnych działań Agencji, Straży Granicznej oraz policji – powiedział w środę Żaryn. Dodał, że przeszukano posesję jednego z nich i znaleziono znaczne ilości nielegalnie posiadanej broni palnej, amunicji oraz części broni.

W nadzorującej śledztwo Prokuraturze Regionalnej w Lublinie zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz handlu bronią. Na wniosek prokuratora sąd aresztował obu mężczyzn.

Śledztwo prowadzą Delegatura ABW w Lublinie, Nadbużański Oddział Straży Granicznej w Chełmie i Komenda Wojewódzka Policji w Kielcach – podał Żaryn
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Berlin: Operacja policji przeciwko arabskiemu klanowi Remmo

Śledczy z wydziału ds. przestępczości zorganizowanej wkroczyli w czwartek do ponad 20 obiektów w Berlinie i Brandenburgii. Zakrojona na szeroką skalę operacja była skierowana głównie przeciwko członkom arabskiego klanu Remmo, odpowiedzialnym za handel narkotykami i bronią oraz napady. Według informacji portalu Spiegel i Spiegel TV w centrum uwagi niemieckich służb znajduje się członek klanu Remmo, Nasser R.

Eksperci z Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) i Krajowego Urzędu Kryminalnego (LKA) przez wiele miesięcy pracowali w tajemnicy, a teraz uderzyli – pisze portal.

Od wczesnych godzin rannych śledczy z wydziału ds. przestępczości zorganizowanej podejmują działania przeciwko podejrzanym w kilku postępowaniach prowadzonych przez berlińską prokuraturę. Oprócz ponad 20 domów i mieszkań w aglomeracji berlińskiej przeszukiwany jest również magazyn w Brandenburgii, w którym gang trzymał znaczne ilości narkotyków na sprzedaż.

Do tej pory zatrzymano dwie osoby: Nassera R. i jego wspólnika Franka G. – podaje dziennik „Bild”.

Według informacji portalu Spiegel i Spiegel TV kluczowe ustalenia policji opierają się na danych z szyfrowanych telefonów komórkowych, których używali podejrzani. Przez prawie rok funkcjonariusze z centrali BKA w Wiesbaden badali ogromny zbiór danych; są to wiadomości na czacie od klientów firmy Encrochat.

Przez lata firma z siedzibą w Holandii oferowała przestępcom szyfrowane telefony komórkowe ze specjalną usługą komunikatora, która przez długi czas była nie do spenetrowania przez policję. Nieistniejący już serwis określano jako „WhatsApp dla gangsterów”.

Encrochat

Encrochat miał ok. 60 tys. klientów w ponad 120 krajach, w tym podejrzanych z Berlina. Wiosną francuskim organom bezpieczeństwa udało się zinfiltrować serwer Encrochat i przez wiele miesięcy potajemnie odczytywać czaty dziesiątek tysięcy użytkowników. Około 8 milionów wiadomości na czacie od użytkowników Encrochat w Niemczech trafiło do BKA.

Według informacji niemieckiego portalu Nasser R., urodzony w Bejrucie i należący do owianego złą sławą klanu Remmo, jest uważany za głównego podejrzanego. Poufne akta śledztwa w sprawie tego mężczyzny ujawniają typową karierę członka gangu, który już przed laty miał zostać deportowany, ale został wpływową postacią berlińskiego półświatka.

Lista zarejestrowanych dochodzeń prokuratorskich przeciwko Nasserowi R. jest długa. Oszustwa, napady z bronią w ręku, przekupstwo, handel narkotykami. Nasser R. miał brać brał udział w ataku na Czeczenów w listopadzie w Berlinie. Walki między członkami klanu pochodzenia arabskiego a ich czeczeńskimi rywalami podsyciły wtedy obawy przed eskalacją wojny gangów w stolicy Niemiec.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

CBŚP zlikwidowało gang narkotykowy

Przerabianie i handel bronią, wprowadzanie do obrotu znacznych ilości narkotyków, kradzieże markowych rowerów na terenie Europy i ich sprzedaż za pośrednictwem portali internetowych – wyjaśnianiem takich przestępstw zajmowali się od kilku miesięcy policjanci warszawskiego CBŚP i Prokuratura Okręgowa w Warszawie. Efektem ich działań jest zatrzymanie 19 osób, zlikwidowanie 2 magazynów narkotyków i przejęcie ponad 13 kg różnego rodzaju narkotyków, 5 jednostek broni, wielu elementów i urządzeń służących do jej przerabiania oraz odzyskanie blisko 250 rowerów wartych od kilku do kilkunastu tys. zł za szt., a skradzionych w Niemczech, Niderlandach i Norwegii.

Policjanci z Zarządu w Warszawie Centralnego Biura Śledczego Policji pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadzą wielowątkowe śledztwo dotyczące działania zorganizowanej grupy przestępczej czerpiącej korzyści z wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków, handlu bronią i innych przestępstw kryminalnych. Głownie działali w woj. mazowieckim, a konkretnie w Warszawie. Z ustaleń śledztwa wynika, że zakres i teren działania członków grupy, osób z nimi powiązanych i „robiących wspólne interesy” powiększał się z każdym miesiącem. Mnóstwo narkotyków, broń, setki rowerów, to tylko początek sprawy, którą przez ostatnie miesiące zajmowali się funkcjonariusze CBŚP.

Na trop grupy policjanci wpadli na początku tego roku. Ich działania szybko doprowadziły do ujawnienia i likwidacji w Warszawie jednego z magazynów grupy, w którym przechowywane były narkotyki. Policjanci dotarli także do miejsca, gdzie przerabiana była broń, która następnie trafiała na czarny rynek. W lipcu policjanci zlikwidowali kolejny magazyn narkotyków, które miały trafić na rynek warszawski.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego w minionym tygodniu policjanci z warszawskiego CBŚP, wspomagani przez Zarząd w Kielcach i Lublinie CBŚP zatrzymali 15 osób podejrzanych o udział w przestępczym procederze. Podczas przeszukań ich miejsc zamieszkania i użytkowania znaleziono kokainę, amfetaminę i marihuanę. W czterech pomieszczeniach gospodarczych na terenie województw mazowieckiego, lubelskiego i świętokrzyskiego znaleziono i odzyskano blisko 250 rowerów pochodzących z kradzieży, do których doszło w Niemczech, Niderlandach i Norwegii. Rowery były oferowane do sprzedaży za pomocą portali internetowych w cenie od kilku do kilkunastu tysięcy złotych. Na poczet przyszłych kar zabezpieczono 233 tysiące złotych w gotówce oraz cztery samochody, należące do podejrzanych.

Zatrzymani zostali doprowadzeni do Prokuratury Okręgowej w Warszawie, gdzie ogłoszono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających i substancji psychotropowych czy posiadania broni palnej bez wymaganego prawem zezwolenia.

W prowadzonym śledztwie zarzuty przedstawiono 19 osobom, z czego 15 osób zostało tymczasowo aresztowanych. Z ustaleń śledczych wynika, że podejrzani w latach 2017-2020 na terenie woj. mazowieckiego, warmińsko-mazurskiego, lubelskiego i świętokrzyskiego, mogli wprowadzać do obrotu kilkaset kilogramów marihuany, kokainy, amfetaminy oraz MDMA.
Źródło info i foto: Policja.pl

Funkcjonariusze CBŚP przejęli arsenał gangu handlującego bronią

Policjanci CBŚP, wspierani przez antyterrorystów BOA, uderzyli w gang handlarzy bronią, przejmując 45 karabinów, 13 pistoletów oraz trzy pistolety maszynowe i ok. 7 tys. sztuk amunicji. Zatrzymano pięciu podejrzanych. Grupa, do której należeli, działała od kilku lat, zaopatrując w broń zarówno przestępców, jak i kolekcjonerów czy zwykłych miłośników militariów.

Handlarzy bronią rozpracowują od kilku miesięcy funkcjonariusze CBŚP z Włocławka. Początkowo śledztwo nadzorowała lokalna okręgówka, ale po jakimś czasie przejął je Pomorski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Z informacji operacyjnych wynikało, że m.in. na terenie woj. kujawsko-pomorskiego działa prężny gang zajmujący się pozyskiwaniem i „uzdatnianiem” broni oraz materiałów wybuchowych i amunicji. Towar trafiał później do gangów lub miłośników broni. Proceder ten miał trwać kilka lat.

Mieli na składzie nawet pepeszę

Funkcjonariusze zebrali dowody i postanowili zatrzymać najbardziej aktywnych „zbrojmistrzów”. Wspierani przez antyterrorystów z BOA i pirotechników, wkroczyli jednocześnie do kilkunastu domów, mieszkań i lokali, wykorzystywanych przez rozpracowywaną grupę. Akcję przeprowadzono na terenie województw kujawsko-pomorskiego, łódzkiego i wielkopolskiego. Podczas przeszukań zabezpieczono: 45 karabinów, 13 pistoletów, 3 pistolety maszynowe, ok. 7 tys. sztuk amunicji różnego kalibru (do broni bojowej, myśliwskiej i sportowej), kilkadziesiąt elementów broni takich jak: lufy, magazynki, kolby zamki, mechanizmy spustowe, sprężyny i inne. Zabezpieczono ponad 100 zapalników elektrycznych różnego typu, znaczne ilości prochu czarnego oraz lont prochowy.

Zatrzymano pięć osób, które usłyszały zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej o charakterze zbrojnym oraz nielegalnego handlu bronią palną i amunicją. Sąd Rejonowy we Włocławku zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wobec wszystkich podejrzanych.

Policjanci i prokuratorzy zapowiadają kolejne zatrzymania, w tym klientów rozbitej grupy.
Źródło info i foto: TVP.info

Jest akt oskarżenia przeciwko członkom gangu z Wołomina

Trzech wołomińskich gangsterów, w tym domniemany herszt bandy Robert R. ps., Rudnik, zostało oskarżanych za przestępstwa jakich mieli się dopuścić robiąc interesy z Rafałem B., ps. Bukaciak, późniejszym bossem z Konstancina-Jeziorny. „Rudy” odpowie za sprzedaż dwóch pistoletów glauberyt, zaś jego podwładni „Chaba” i „Gała” za handel narkotykami.

Mazowiecki Wydział Zamiejscowy Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej od 2013 r. prowadzi śledztwo w sprawie gangu, na czele którego stał Rafał B., ps. Bukaciak. Po jego zatrzymaniu na współpracę ze śledczymi zdecydowało się większość jego podwładnych. Zresztą on sam po usłyszeniu zarzutu zabójstwa dwóch osób przerwał zmowę milczenia.

„Bukaciak” ma o czym opowiadać, gdyż przez dwie dekady współpracował z trzema najsilniejszymi grupami przestępczymi ostatnich lat. Najpierw z gangiem wołomińskim, a później, niemal jednocześnie, z grupą „Szkatuły” i gangiem mokotowskim. Obie grupy wydały na niego wyrok śmierci, ale zbyt wielu ich członków jest za kratami, aby mogli spełnić groźby. Tym bardziej, że sam Rafał B. odsiaduje karę 25 lat więzienia za wspomniane zbrodnie i jest szczególnie chroniony w więzieniu.

Zarzuty dla ponad 200 osób

Sprawa interesów „Bukaciaka” z wołomińskimi gangsterami to tzw. ogon głównej sprawy. Śledczy kończą drobniejsze wątki postępowania, w którym zarzuty usłyszało już ponad 200 osób, zarówno członków stołecznych gangów jak i ich kooperantów z innych części Polski.

Po wyjściu z więzienia w grudniu 2001 r. Rafał B. zorientował się, że na jego terenie – Konstancinie-Jeziornie – bardzo aktywni są członkowie gangu Mutantów. Jako że był zbyt słaby, aby stawić im odpór, skontaktował się z Jackiem K., ps. Klepak, bossem gangu wołomińskiego. Ten zaś dał mu namiar na „Wojtasa” osławionego gangstera z grupy ursynowskiej, wchodzącej w skład gangu mokotowskiego. Współpraca z „Mokotowem” nie przeszkadzała „Bukaciakowi” w robieniu „na boku” interesów z „Wołominem”.

Przede wszystkim Rafał B. zaczął kupować od gangsterów z Wołomina narkotyki, które później rozprowadzali jego podwładni. Zdaniem prokuratury jego dostawcą miał być Norbert Ch., ps. Chaba. Z ustaleń śledczych wynika, że w latach 2002 i 2003, „Bukaciak” kupił od „Chaby” 10 kg marihuany i 31 kg amfetaminy. Interesy Rafała B. z Norbertem Ch. nie ograniczały się tylko do handlu narkotykami. Gangster z Konstancina wyjaśniał, że wraz ze swoim wspólnikiem Łukaszem A., ps. Łuki oraz „Wołominikami” mieli brać udział w „dojechaniu” jednego z dilerów, który po tym wydarzeniu musiał handlować narkotykami dla swoich oprawców. „Chaba” sprzedał „Bukaciakowi” także pistolet maszynowy skorpion. Broń jednak szybko wróciła do sprzedawcy, ponieważ się zacinała.

Prawdopodobnie dlatego po zakup następnej broni Rafał B. zwrócił się do jednego z wiceszefów gangu wołomińskiego – Roberta R., ps. Rudy. Prokuratura oskarżyła go o sprzedać B. dwóch pistoletów maszynowych glauberyt. Broń tę znaleźli później funkcjonariusze przeszukujący jeden z garaży w Konstancinie. W budynku znaleziono w sumie 26 sztuk broni. To był wspólny arsenał Rafała B. i grupy „Szkatuły”, której był namiestnikiem po zatrzymaniu jej bossów. Obecnie Robert R. odbywa karę dożywotniego więzienia za zabójstwo.
Źródło info i foto: TVP.info

W Niemczech policyjna obława na iracki gang motocyklowy

Od rana trwa obława na iracki gang motocyklowy w 12 miejscowościach Zagłębia Ruhry i okolic Kolonii. Grupa przestępcza Al-Salam-313 zajmuje się m.in. przemytem ludzi, handlem narkotykami i bronią.

W akcji przeciwko irackiemu gangowi bierze udział ponad pół tysiąca policjantów, w tym jednostki antyterrorystyczne. Od rana przeszukują 43 obiekty użytkowane przez członków przestępczej grupy, m.in. w Essen, Duisburgu, Bonn, Dortmundzie i Kolonii.

„Prokuratura i policja Essen prowadzą śledztwo przeciwko większej grupie osób. Zarzuca się im popełnienie różnych przestępstw. Celem przeszukań jest znalezienie kolejnych dowodów. Oprócz funkcjonariuszy śledczych w akcji biorą też udział jednostki specjalne” – czytamy w oświadczeniu policji.

Członkowie bandy motocyklowej są irackimi szyitami i rozpoczęli działalność w 2016 r. Sami siebie nazywają „wojownikami Mahometa” – liczba 313 w nazwie nawiązuje do 313 żołnierzy, którzy walczyli w 624 r. o boku Mahometa w bitwie pod Badrem. Był to punkt zwrotny w kampanii założyciela islamu przeciwko rywalom z Mekki.

Według informacji tabloidu „Bild” członkowie Al-Salam-313, która ma w Niemczech około 50 członków, wspierają datkami szyickie formacje zbrojne w Iraku i mają kontakt z otoczeniem wpływowego duchownego szyickiego Muktady as-Sadra. Oprócz tego inwigilują i mobilizują do działań na rzecz as-Sadra swoich współwyznawców w Niemczech.

Jak wynika z najnowszego raportu Urzędu Kryminalnego (LKA) Nadrenii Północnej–Westfalii na temat przestępczości zorganizowanej, po kryzysie migracyjnym bardzo szybko rozpoczęła się walka o strefy wpływów między zasiedziałymi w RFN organizacjami przestępczymi, mającymi korzenie w Turcji i Libanie, a nowymi graczami z Syrii i Iraku, którzy niejednokrotnie są byłymi żołnierzami i mają doświadczenie wojenne.
Źródło info i foto: TVP.info

Węgry odmówiły ekstradycji do Stanów dwóch obywateli Rosji podejrzanych o handel bronią

Węgry odmówiły Stanom Zjednoczonym ekstradycji do USA dwóch Rosjan podejrzanych o handel bronią i odesłały ich do Rosji – poinformowała we wtorek rzeczniczka Departamentu Stanu USA Heather Nauert.

„Stany Zjednoczone są rozczarowane decyzją rządu Węgier o wydaleniu Lubiszynów do Rosji” – oznajmiła Nauert w oświadczeniu.

Nauert podkreśliła, że Stany Zjednoczone miały mocne dowody przeciwko Władimirowi Lubiszynowi juniorowi i seniorowi, a po wysłaniu ich do Rosji nie wiadomo, czy w ogóle staną przed sądem.

Amerykańskie dokumenty sądowe wskazują, że mężczyznom stawiano zarzuty dotyczące narkotyków i broni, w tym zmowę w celu sprzedaży rosyjskiej broni, m.in. rakiet przeciwlotniczych.

Ta decyzja rodzi pytanie o zaangażowanie Węgier

– Węgry są partnerem i przyjacielem Stanów Zjednoczonych, ale ta decyzja rodzi pytanie o zaangażowanie Węgier we współpracę organów ścigania – oznajmiła rzeczniczka Departamentu Stanu. Dodała, że nie wiadomo, czy podejrzani staną w Rosji przed sądem, a decyzja Węgier sprawi, że mieszkańcy USA, Węgier i świata będą mniej bezpieczni.

Rzecznik węgierskiego rządu powiedział agencji Reutera, że minister sprawiedliwości podjął decyzję w sprawie Lubiszynów, opierając się na międzynarodowych porozumieniach. – Prawo na Węgrzech dotyczy każdego – wskazał. I dodał, że Stany Zjednoczone odrzuciły w ciągu ostatnich pięciu lat osiem z dziewięciu wniosków o ekstradycję.

Według władz amerykańskich Lubiszynowie konspirowali w celu dostarczenia do Stanów Zjednoczonych narkotyków oraz broni mającej służyć do ochrony ładunku. W pozwie z 2016 r. napisano, że prawdopodobnie zawierali w niezidentyfikowanym kraju europejskim transakcje z meksykańskimi wspólnikami, którzy w rzeczywistości byli informatorami.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Włamanie do magazynu firmy handlującej bronią koło Złotowa

Włamanie do magazynu firmy handlującej bronią koło Złotowa w Wielkopolsce. Firma znajduje się na dawnych terenach wojskowych – zaopatruje wojsko. W magazynie między innymi była broń i amunicja. Od wielu godzin – jak się dowiedział reporter RMF FM – policjanci wraz z przedstawicielami firmy prowadzą inwentaryzację sprzętu. Na razie nikt nie chce ujawniać żadnych szczegółów. Krzysztof Zasada usłyszał jedynie, że sprawa wygląda na poważną.

Nasz dziennikarz ustalił, że amunicję i uzbrojenie – także specjalistyczne przechowywano w dużym lotniczym hangarze na terenach powojskowych. Te zabudowania wynajęła na magazyny firma, która zajmuje się handlem bronią. Niedawno przeniosła się ze Śląska do Wielkopolski. Ma wszelkie certyfikaty na posiadany asortyment.
Źródło info i foto: RMF24.pl