34-latek zgubił torebkę z heroiną. Poprosił policjantów o pomoc w poszukiwaniach zguby

Do nietypowej sytuacji doszło w stolicy Włoch, Rzymie. Młody mężczyzna poprosił policję o pomoc w odszukaniu torebki z heroiną, którą zostawił w pociągu. Policjantom wytłumaczył, że w środku znajdowały się lekarstwa ratujące jego życie. O zdarzeniu poinformował portal Roma Today. Mężczyzna przyjechał do Rzymu w sobotę 18 lipca ze znajdującej się na północy miejscowości Viterbo. O zgubionej przez siebie torebeczce poinformował policjantów jeszcze na stacji kolejowej.

Funkcjonariusze policji nie potrzebowali dużo czasu, aby odnaleźć zgubę. Po zwróceniu się do kierownika pociągu udało im się odzyskać przedmiot. Podejrzenia policji wzbudziła nie tylko zawartość torebeczki, lecz także fakt, że mężczyzna, który poprosił ich o pomoc, miał – jak czytamy w artykule na włoskim serwisie – narkotykową przeszłość.

Zawartość torebki wysłano do laboratorium w celu analizy składu chemicznego. Wkrótce okazało się, że substancja, która według mężczyzny była lekarstwem ratującym jego życie, jest tak naprawdę heroiną. 34-latek został zatrzymany. Usłyszał zarzut posiadania narkotyków w celu ich sprzedania.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Janusz Korwin-Mikke komentuje zatrzymanie córki

– Jeżeli pójdzie do więzienia, to pójdzie – skomentował sprawę zatrzymania swojej córki Janusz Korwin-Mikke. Kobieta została przyłapana na jeździe pod wpływem i posiadaniu heroiny.

W poniedziałek policja zatrzymała córkę europosła Janusza Korwin-Mikkego. Kobieta prowadziła samochód będąc pod wpływem środków odurzających i miała przy sobie 0,41 g heroiny. Co więcej, nie miała nawet uprawnień do kierowania pojazdem.

Na komentarz Korwin-Mikkego nie trzeba było długo czekać. Europoseł nie wydawał się jednak szczególnie przejęty. – Trudno. Niech ją sprawdzą i badają. Córka jest dorosła, ma trzydzieści kilka lat i odpowiada sama za siebie. Co ja mogę na to poradzić? – skomentował portalowi Fakt24. – Ja siedziałem za komuny, teraz więzienia są o wiele lepsze niż dawniej – powiedział też dziennikarzom Wirtualnej Polski.

Polityk dodał, że nie interesuje go, czy jego córka trafi do więzienia.

„Co mnie to obchodzi. Moja córka jest dorosła. Jak usłyszy zarzuty, to będzie musiała sobie z nimi poradzić. Jeżeli pójdzie do więzienia, to pójdzie” – skwitował w rozmowie z tabloidem Janusz Korwin-Mikke.

Kradzież w hipermarkecie

To nie pierwszy zatarg z prawem córki polityka. W listopadzie 2011 roku została zatrzymana podczas próby kradzieży w warszawskim hipermarkecie budowlanym. „Kora robiła w tym OBI sporo zakupów, (…) kupiła frezarkę z kompletem frezów – i ten ‚komplet’ okazał się zdekompletowany. To jak głupia uznała, że prościej jest dokraść” – odniósł się do sprawy sam szef Kongresu Nowej Prawicy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zamiast cementu przewoził heroinę

Bułgarska policja zapobiegła przemytowi prawie 100 kilogramów tureckiej heroiny. Zatrzymała ciężarówkę, która według dokumentów miała przewozić cement. Policja z Bułgarii przy współpracy z amerykańską Agencją ds. Leków i Narkotyków (DEA) zatrzymała w niedzielę ciężarówkę z heroiną, która wjechała do Bułgarii przez największe przejście graniczne z Turcją Kapitan Andrejewo. Ciężarówka miała rejestrację bułgarską. Zatrzymano ją kilka kilometrów od przejścia, niedaleko miasta Haskowo. Oprócz kierowcy, aresztowano jeszcze pięciu członków gangu przemytniczego. Żródło info i foto: tvn24.pl

Krystian Ś. miał narkotyki za 10 tysięcy złotych

Rezolutny nastolatek uciekł z zakładu poprawczego i od razu rozkręcił narkotykowy interes. Policja szybko trafiła na jego ślad, dzięki anonimowemu donosowi. Pazerny na pieniądze Krystian Ś. (16 l.) sprzedawał heroinę i magazynował ją w mieszkaniu babci przy Kawęczyńskiej na Pradze-Północ. Staruszka nie podejrzewała, że jej wnuk to zwykły diler i przygarnęła go, dając mu ciepło domowego ogniska. Nastolatek wykorzystał to i ukrył w mieszkaniu 250 porcji heroiny o czarnorynkowej wartości 10 tys. zł. Krystian Ś. wpadł w ręce policji podczas rutynowej kontroli, gdy próbował podać fałszywe dane osobowe. 16-latek przyznał się do posiadania narkotyków. Wrócił do zakładu poprawczego. Żródło info i foto: se.pl

Rodzice zażywali narkotyki podróżując z niemowlakiem

Dwoje rodziców zażywających heroinę zatrzymali policjanci z komisariatu w Kostrzynie (woj. lubuskie). Znajdujący się pod działaniem narkotyku ojciec prowadził samochód, którym przewoził pięciomiesięczne dziecko. Policjanci patrolując okolice, zauważyli stojący na leśnej drodze samochód. Kiedy podjechali bliżej, kierowca volkswagena golfa uruchomił silnik starając się odjechać. W czasie zatrzymania mężczyzna był bardzo agresywny. Nie chciał opuścić kabiny golfa – policjanci musieli użyć wobec niego siły – opisuje wp.pl
Podczas kontroli okazało się, że zarówno kierowca auta 26-letni Łukasz J. jak i jego żona 21-letnia Agnieszka J. znajdują się pod działaniem heroiny. Porcje tego narkotyku zabezpieczone zostały również w kabinie auta. Na tylnym siedzeniu samochodu leżał natomiast 5-miesięczny synek zatrzymanych. Żródło info i foto: wp.pl

Narkomanki były zmuszane do seksu przez gangsterów

Policjanci zatrzymali szajkę zajmującą się handlem narkotykami w gdańskiej Oruni. Podążając śladami przestępców trafili do magazynu dilerów, gdzie znajdowały się narkotyki o wartości 1,5 miliona złotych. Jakby tego było mało, zmuszali kobiety do seksu – opisuje serwis informacyjny tvn24.pl
W środę po porannych zatrzymaniach na gdańskiej Oruni, w wyniku przesłuchań, funkcjonariusze trafili w miejsce w którym członkowie grupy magazynowali narkotyki. W murowanej, z pozoru zaniedbanej przybudówce, funkcjonariusze znaleźli heroinę, kokainę oraz marihuanę. Wstępnie ocenia się, iż czarnorynkowa wartość zabezpieczonych narkotyków wynosi około 1,5 mln zł.
Zródlo info: tvn24.pl