Gang przemycał haszysz za pośrednictwem firm transportowych

Dzięki współpracy CBŚP i Ocon Sur Guardia Civil ze służbami szwedzkimi, przy wsparciu Europolu i oficera łącznikowego polskiej Policji ustalono strukturę, hierarchię oraz skład międzynarodowej zorganizowanej grupy przestępczej przemycającej haszysz z Afryki do Hiszpanii, a następnie do innych krajów europejskich. Podczas działań przeprowadzonych w Szwecji, Hiszpanii i w Polsce łącznie przejęto 650 kg narkotyków i zatrzymano 13 podejrzanych.

Policjanci z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim Centralnego Biura Śledczego Policji ustalili, że członkowie zorganizowanej grupy przestępczej przemycają haszysz z Afryki do Hiszpanii, a następnie samochodami ciężarowymi do innych państw UE. W skład tej grupy wchodzili przede wszystkim Polacy, ale działający na terenie wielu krajów europejskich. Według śledczych gang mógł przemycić ok. 10 ton haszyszu. Aby ustalić wszystkich członków grupy oraz sposób ich działania funkcjonariusze CBŚP ściśle współpracowali z hiszpańską jednostką Ocon Sur Guardia Civil i innymi służbami krajów europejskich, przy wsparciu Europolu i oficera łącznikowego polskiej Policji w Madrycie.

Pierwsze uderzenie nastąpiło jeszcze w czerwcu 2020 roku, kiedy to na terenie Szwecji przejęto transport z narkotykami jadącymi z Hiszpanii. W samochodzie ciężarowym polskiego przewoźnika oficjalnie transportowano aluminiowe taśmy, a oprócz tego towaru znajdowało się także prawie 400 kg haszyszu. Ten narkotyk najprawdopodobniej miał być wprowadzony do obrotu na terenie Szwecji.

Pod koniec 2020 roku na terenie Hiszpanii zatrzymano kolejnego kierowcę samochodu ciężarowego, w którym ukryte były narkotyki. Tym razem służby przejęły marihuanę oraz haszysz, o łącznej wadze 149 kilogramów. Narkotyki były ukryte w meblach.

W efekcie międzynarodowej współpracy w minionym roku w Polsce m.in. przy udziale funkcjonariuszy hiszpańskich, zatrzymano 9 podejrzanych, których doprowadzono do Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wielkopolskim. Z ustaleń śledztwa wynika, że wśród zatrzymanych są osoby odpowiedzialne za logistykę, legalizację transportów czy pranie pieniędzy.

W drugiej połowie 2021 roku funkcjonariusze Ocon Sur Guardia Civil na terenie Hiszpanii zatrzymali jednego z podejrzanych o kierowanie gangiem. Wówczas to, przejęto blisko 100 kilogramów haszyszu, fałszywe legitymacje hiszpańskiej służby Guardia Civil oraz dokumentację związaną z działalnością grupy.

Epilog sprawy nastąpił w Hiszpanii w styczniu 2022 roku, kiedy to zatrzymano drugiego podejrzanego o kierowanie gangiem, tym razem obywatela Danii pochodzenia polskiego. W tych działaniach uczestniczyli także policjanci z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim CBŚP.

Łącznie podczas międzynarodowych działań przejęto 650 kg narkotyków i zatrzymano 13 podejrzanych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Narkotyki z Hiszpanii przemycane w warzywach

Zabezpieczone ponad 200 kg marihuany i 50 kg haszyszu oraz zatrzymanie 4 podejrzanych o popełnianie przestępstw narkotykowych, to efekt współpracy policjantów CBŚP i Zentrale Kriminalinspektion Braunschweig. Narkotyki przemycane z Hiszpanii były ukrywane na naczepach samochodów ciężarowych w części ładunkowej np. w skrzyniach z pomidorami.

Policjanci z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji ustalając sposób działania zorganizowanej, międzynarodowej grupy przestępczej dotarli do informacji z której wynikało, że funkcjonariusze Zentrale Kriminalinspektion Braunschweig Fachkommissariat Organisierte Kryminalitat prowadzą równolegle działania dotyczące tych samych osób. Członkowie gangu zajmowali się m.in. przemytem środków odurzających z Hiszpanii do innych krajów Unii Europejskiej, w tym do Polski. Służby połączyły siły i w efekcie ich współpracy już po kilkunastu dniach przeprowadzono pierwsze uderzenie. Wówczas to, jeszcze pod koniec minionego roku policjanci niemieccy zatrzymali mężczyznę i przejęli ponad 60 kg marihuany, która najprawdopodobniej miała trafić na rynek niemiecki.

Kolejny atak nastąpił podczas minionego weekendu, kiedy to funkcjonariusze niemieccy, przy wsparciu policjantów CBŚP, przejęli w okolicach Hamburga 143 kg marihuany oraz 50 kg haszyszu. Nielegalny towar ukryty był w naczepie samochodu ciężarowego w skrzyniach z pomidorami. Jak wynika z ustaleń policjantów, narkotyki zostały przewiezione z Hiszpanii do Niemiec, skąd miały trafić na teren Skandynawii. Podczas akcji zatrzymano 3 obywateli Polski, w tym kierowcę tira, mężczyznę podejrzanego o zorganizowanie tego procederu oraz podejrzanego o udział w gangu. Wszyscy zatrzymani zostali aresztowani.

Warto podkreślić, że przygotowanie i przeprowadzenie działań wymagało od funkcjonariuszy polskiej i niemieckiej Policji profesjonalizmu i ogromnego nakładu pracy. Funkcjonariusze musieli wykazać się nie tylko przygotowaniem merytorycznym, doświadczeniem i rzetelnością, ale także nieprzeciętnym zaangażowaniem i niekonwencjonalnym sposobem działania, aby eliminować kolejne transporty z narkotykami.

Wspólny sukces jest kolejnym przykładem dobrej współpracy służb na arenie międzynarodowej, która jest ukierunkowana na zwalczanie przestępczości zorganizowanej, a w efekcie poprawie bezpieczeństwa obywateli wielu państw.
Źródło info i foto: Policja.pl

15-latek zabił całą rodzinę, bo odcięli mu internet

15-letni Santiago został zatrzymany przez policję w Elche, po tym jak we wtorek zabił całą swoją rodzinę. Nastolatek został ukarany odcięciem dostępu do internetu za złe stopnie w szkole. Chłopiec ukrył ciała rodziców i brata w szopie, a sam przez kilka dni nie wychodził z domu i grał na konsoli. Gmina Elche ogłosiła trzy dni żałoby.

Jak potwierdzili sąsiedzi, do tragedii doszło we wtorek, kiedy w domu nieletniego wybuchła kłótnia o jego brak postępów w nauce. Santiago nie zdał egzaminów z pięciu przedmiotów. Oprócz tego rodzice zarzucali mu brak pomocy w pracach polowych. Matka postanowiła ukarać syna odcięciem od sieci Wi-Fi i odebraniem konsoli do gier.

Wtedy chłopiec wziął strzelbę myśliwską nalężąca do ojca i dwa razy wystrzelił do matki, powodując jej śmieć. Potem zastrzelił młodszego, 10-letniego brata usiłującego uciec z domu, a następnie oddał trzy śmiertelne strzały do powracającego z pracy ojca. Zwłoki zabitych ukrył w szopie, układając ciała jedno na drugim – według dziennika „ABC”, który powołał się na źródła policji.

Przez kilka dni 15-latek mieszkał w domu sam, grając na konsoli, a nawet odpowiadając na wiadomości przez WhatsApp z telefonu matki. W szkole wytłumaczył swoją nieobecność rzekomym zachorowaniem na COVID-19. Kiedy do domu przyszli krewni zaniepokojeni brakiem wiadomości od rodziny, wyznał: „Zabiłem ojca, matkę i brata. Pokłóciliśmy się o oceny w szkole”.

Według policji nie wyraził najmniejszej skruchy z powodu swoich czynów.

– Matka odebrała mu telefon komórkowy, tablet i to padło mu na głowę – powiedziała sąsiadka Angelita, cytowana przez „ABC”.

Według kolegów szkolnych Santiago zawsze był spokojny i nieśmiały. – Nigdy nie widzieliśmy, aby się z kimś kłócił albo był na kogoś zły – powiedzieli.

– To straszne i trudne do wyjaśnienia wydarzenie, całe miasteczko jest wstrząśnięte – powiedział burmistrz Carlos Gonzalez, który ogłosił trzydniową żałobę.
Źródło info i foto: interia.pl

W Hiszpanii zatrzymano jednego z bardziej poszukiwanych przestępców UE

Jeden z najbardziej poszukiwanych w Unii Europejskiej handlarzy narkotyków zatrzymany – poinformowała hiszpańska policja krajowa (Policia Nacional). Pochodzący ze Słowenii mężczyzna od kilku lat przemycał duże ilości heroiny i innych używek. „Zatrzymany należał do najbardziej poszukiwanych przez Europol przestępców” – przekazała policja w komunikacie.

Według informacji podanych przez śledczych przemytnik został ujęty na terenie luksusowego osiedla w Barcelonie, gdzie mieszkał z rodziną.

Zatrzymany jest obywatelem Słowenii, był poszukiwany od kilku lat. Dodała, że operacja ujęcia mężczyzny była przeprowadzona we współpracy ze słoweńskimi organami ścigania, które przekazały stronie hiszpańskiej informacje m.in. o fałszywych nazwiskach, pod którymi się ukrywał, oraz o samochodach, których używał.

Ze wszczętego w 2019 r. śledztwa wynika, że Słoweniec był odpowiedzialny za przemyt dużych ilości narkotyków. Przestępczą działalność prowadził m.in. w Europie i Azji. Zarzuca mu się m.in. przemyt dużych ilości heroiny z Iranu do Słowenii. W jednym z ładunków miało znaleźć się 300 kg tego narkotyku.
Źródło info i foto: interia.pl

Hiszpania: Katalonia ułaskawi nawet 1000 czarownic

Katalonia ułaskawi nawet 1000 osób oskarżonych o czary 400 lat temu. Działania są konsekwencją manifestu zatytułowanego „Nie były wiedźmami, były kobietami” oraz kampanii w lokalnej gazecie. Polowanie na setki ludzi, głównie płci żeńskiej, trwało do XVIII wieku.

Kataloński parlament przyjął w środę 26 stycznia rezolucję o ułaskawieniu do 1000 osób skazanych 400 lat temu w tym regionie za przestępstwa czarów. Szacuje się, że w latach 1580-1630 w całej Europie za czary skazano na śmierć około 50 000 osób, z czego około 80 proc. stanowiły kobiety. Decyzja władz jest następstwem kampanii w lokalnej gazecie historycznej „Sapiens”, która została poparta przez partie lewicowe i prawicowe. Podobne uchwały zostały ustanowione już w Szkocji, Szwajcarii i Norwegii po tym, jak grupa historyków z Europy, licząca 100 osób, podpisała manifest: „Nie były wiedźmami, były kobietami”.

Prezydent Katalonii Pere Aragones określił polowania na wiedźmy jako „zinstytucjonalizowane ludobójstwo dokonane na kobietach”. Natomiast Ivet Eroles, autorka książki o katalońskich procesach o czary stwierdziła, że powiedzenie feministek „jesteśmy wnuczkami czarownic, których nie zdołaliście spalić” powinno brzmieć „jesteśmy potomkami tych, którzy próbowali je zamordować”.

W Hiszpanii inkwizycja – kościelna instytucja powołana do walki z herezjami – była sceptycznie nastawiona do zarzutów o czary. Nie oznacza to, że próżnowała, a wręcz przeciwnie – miała pełne ręce roboty, tropiąc Żydów i muzułmanów. Wyjątkiem była Katalonia, gdzie polowania na czarownice trwały jeszcze do XVIII wieku.

Jak podaje „The Guardian”, według historyczki Nurii Morello, często w gronie podejrzanych znajdowały się kobiety praktykujące tradycyjną medycynę. Nazywane czarownicami, często były obwinianie za nagłą śmierć dzieci lub za klęski żywiołowe czy kiepskie zbiory.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Policjanci CBŚP zatrzymali podejrzanego o przemyt narkotyków awionetką z Hiszpanii

Policjanci CBŚP zatrzymali 2 mężczyzn, obywatela Polski i Niemiec w ramach śledztwa nadzorowanego przez Prokuraturę Krajową. Jest to kolejna akcja w sprawie przemytu narkotyków awionetką z Hiszpanii do Polski. Tym razem jeden z zatrzymanych jest podejrzany o kierowanie gangiem, a drugiemu zarzuca się udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Obaj zostali tymczasowo aresztowani.

Policjanci z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie prowadzą śledztwo w sprawie działania zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie przemycali marihuanę. Szlak przemytniczy prowadził z Hiszpanii przez Francję, Niemcy do Polski.

Sprawa zaczęła się, gdy policjanci CBŚP, przy wsparciu KWP w Gorzowie Wlkp. przejęli 73 kg marihuany, wartej ponad 3,6 mln zł. Narkotyki były przemycone awionetką z Hiszpanii do Polski. Wówczas to zatrzymano 2 mężczyzn, jak się okazało 2 pilotów. Awionetkę wartą 900 tysięcy złotych sprowadzono w częściach z Ukrainy najprawdopodobniej do przemytu narkotyków. O sprawie pisaliśmy w artykule pt.: Awionetka miała służyć do przemytu narkotyków – CBŚP i PK przejęły marihuanę i samolot.

Dalsze czynności doprowadziły policjantów do kolejnych dwóch podejrzanych. Jednym z nich jest obywatel Niemiec podejrzany o pomoc w wewnątrzwspólnotowym nabyciu co najmniej 20 kg marihuany. Z zebranego materiału wynika, że mężczyzna organizował dla przemytników bazę noclegową na terenie Niemiec oraz odbierał przetransportowaną samolotem do Niemiec marihuanę w celu dalszej jej dystrybucji. Drugim podejrzanym jest obywatel Polski, podejrzany o zorganizowanie tego procederu.

Obaj mężczyźni zostali zatrzymani w minionym tygodniu, a następnie zostali doprowadzeni do Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, gdzie przedstawiono Polakowi zarzuty kierowania zorganizowaną grupą przestępczą i przemytu znacznych ilości narkotyków. Natomiast obywatel Niemiec jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej oraz udzielania pomocy do przemytu marihuany. Czyny zarzucane podejrzanym zagrożone są karą do 15 lat pozbawienia wolności.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego i na wniosek prokuratora, sąd zadecydował o zastosowaniu środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania wobec obu podejrzanych.

Sprawa jest rozwojowa i śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Najbardziej poszukiwana Polka ponownie zatrzymana

Joanna S. i jej syn Mikael, podejrzani o kierowanie piramidą finansową, zostali ponownie zatrzymani w Hiszpanii. W procederze, który miał się opierać na handlu dziełami sztuki, ich klienci stracili 300 milionów złotych. 

– Brak stosowania tymczasowego aresztowania skutkował ucieczką i ukryciem się podejrzanych, o czym pismem z 29 listopada 2021 r. została poinformowana Prokuratura Regionalna w Białymstoku – poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową zastępca szefa tej prokuratury Paweł Sawoń. Teraz – jak ustalił „Superwizjer” TVN – są już do dyspozycji Sądu Śledczego w Madrycie, gdzie oczekują na ekstradycję do Polski. 

Zdaniem detektywa Wojciecha Koszczyńskiego, który działa w Hiszpanii na zlecenie pokrzywdzonych przez Joannę S. osób, poszukiwani ukrywali się w jednym z luksusowych apartamentów w pobliżu portu w Punta del Moral przy granicy Hiszpanii z Portugalią. Planowali też dalszą drogę ucieczki, choć nie ustalono dokąd. – Nasi „znajomi” wrócili do swoich starych przyzwyczajeń, co pomogło nam ich zlokalizować – relacjonował w rozmowie z tvn24.pl.

– Tak naprawdę najgorsze jest to, że cały czas mieli dostęp do internetu i korzystali z telefonów komórkowych. Mieli pełne możliwości, żeby pozbyć się problemu – stwierdził Koszczyński, podkreślając w rozmowie z dziennikarzami, że „zostali niemalże zatrzymani w trakcie robienia przelewów”.

Oszustwo ws. handlu dziełami sztuki. W tle nazwiska Banasia i Wolszczak

53-letnia obecnie Joanna S., Polka zamieszkała na stałe w Szwecji, była bohaterką reportażu „Superwizjera” wyemitowanego w lutym 2018 roku. Była w nim mowa o prowadzeniu przez nią kilkunastu galerii (w tym Galleri New Form) oraz rzekomej sprzedaży dzieł sztuki zamożnym klientom. Okazało się jednak, że pomimo wpłat pieniędzy, klienci nigdy nie otrzymali obrazów czy rzeźb, za które zapłacili. Ich straty – według ustaleń śledczych – mają sięgać 300 milionów złotych, a wśród oszukanych mają być m.in. aktorka Grażyna Wolszczak oraz prezes NIK Marian Banaś.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Najbardziej poszukiwana Polka uciekła. „To kompromitacja”

Joanna S., twórczyni piramidy finansowej i jej syn Mikael uciekli hiszpańskiej policji i nie wiadomo, gdzie obecnie przebywają – wynika z informacji Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Za najbardziej poszukiwaną Polką na świecie po raz kolejny wystawiono list gończy. – To kompromitacja hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości i polskich śledczych – komentuje detektyw Wojciech Koszczyński w rozmowie z portalem money.pl.

Jak podkreślił w przesłanym Polskiej Agencji Prasowej oświadczeniu zastępca szefa Prokuratury Regionalnej w Białymstoku Paweł Sawoń, Centralny Sąd Śledczy w Madrycie uznał zasadność wniosków o wydanie podejrzanych i postanowił o bezwarunkowym ich przekazaniu polskim organom sądowym w oparciu o procedurę ENA, jednak „z niezrozumiałych powodów nie zastosował wobec Joanny S. i Mikaela S. tymczasowego aresztowania”. Prokurator podkreślił, że Prokuratura Regionalna w Białymstoku nie była stroną postępowania prowadzonego przed Centralnym Sądem Śledczym w Madrycie i nie miała możliwości złożenia zażalenia na brak aresztu podejrzanych.

„Cała procedura związana z realizacją wniosku o wydanie podejrzanych, od momentu ich ujęcia na terenie Hiszpanii, odbywała się przed organami, i z udziałem sędziów i prokuratorów tego państwa, w oparciu o przepisy prawa hiszpańskiego. Błędna decyzja Centralnego Sądu Śledczego w Madrycie o zastosowaniu środków wolnościowych zniweczyła wysiłki polskich organów ścigania włożone w ustalenie miejsca pobytu i ujęcie Joanny S. i Mikaela S.” – dodał Sawoń.

Detektyw Wojciech Koszczyński nie może uwierzyć w to co, się stało. – To kompromitacja hiszpańskiego wymiaru sprawiedliwości i polskich śledzczych – komentuje. – Jak w tak ważnej sprawie, w której tak wiele osób zostało oszukanych na gigantyczne kwoty, można było ograniczyć się wyłącznie do wymiany pism ze stroną hiszpańską? Ta sprawa wymagała znacznie większego zaanagażowania – mówił w rozmowie z portalem money.pl.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Joanna S. wpadła w Hiszpanii. Oszukała min. celebrytów

Hiszpańska policja zatrzymała poszukiwanych od kilku lat międzynarodowymi listami gończymi – twórczyni Galleri New Form Joannę S. i jej syn Mikaela. Są podejrzani o kierowanie piramidą finansową, w ramach której oferowali inwestycje w dzieła sztuki.

Podkomisarz Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji poinformował, że Joanna S. i Mikael S. poszukiwani byli listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu. – Szeroko zakrojone działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nadzorującej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Białymstoku oraz Komendy Głównej Policji pozwoliły na ustalenie aktualnego miejsca pobytu poszukiwanych – podkreślił podkomisarz.

– Wymiana informacji między służbami na temat poszukiwanych prowadzona była poprzez sieć współpracy policyjnej ENFAST, która zajmuje się lokalizowaniem najbardziej poszukiwanych przestępców Europy. Niezbędne informacje dotyczące prowadzonego śledztwa przekazywane były zagranicznym organom ścigania i wymiarom sprawiedliwości” – tłumaczył podkom. Rzeczkowski, dodając, że wymiana informacji prowadzona była m.in. ze Szwecją, Portugalią i Hiszpanią.

Jak poinformował rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, organizatorzy oszustwa ukrywali się w Hiszpanii co najmniej od 2019 r. Zatrzymania dokonała hiszpańska policja. Oboje podejrzani są o prowadzenie bez stosownego zezwolenia działalności bankowej, doprowadzenie klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 300 mln zł, a także tzw. pranie pieniędzy na ponad 24 mln zł i 5 mln euro. Przy takich zarzutach grozi im do 15 lat więzienia oraz do 10 mln zł grzywny. – Aktualnie oboje zatrzymani oczekują w hiszpańskim areszcie na ekstradycję do Polski – wyjaśnia Rzeczkowski.
Źródło info i foto: interia.pl

Hiszpańska policja rozbiła grupę mafijną legalizującą pobyt imigrantów

Policja Krajowa Hiszpanii (Policia Nacional) rozbiła grupę mafijną legalizującą pobyt imigrantów na terenie tego kraju. Do wtorkowego popołudnia zatrzymano 38 osób. Z informacji służb policyjnych, na które powołuje się agencja Europa Press, wynika, że imigrantów legalizowano na podstawie fikcyjnie zawieranych związków partnerskich.

Śledczy wyjaśnili, że grupa przestępcza działała głównie na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu. Część osób związanych z nią mieszkało jednak w różnych regionach kraju. Według policji wśród dotychczas zatrzymanych osób powiązanych z mocno zhierarchizowaną grupą przestępczą znajduje się 18 mężczyzn oraz 20 kobiet.

Z dotychczasowego śledztwa wynika, że każdy z imigrantów, który po rzekomym zawarciu związku partnerskiego, mógł liczyć na uregulowanie swojej sytuacji prawnej w Hiszpanii, płacił przestępcom od 8 tys. do 12 tys. euro. Do wtorkowego popołudnia zatrzymane osoby usłyszały zarzuty przynależności do organizacji przestępczej, fałszowania dokumentów, nadużywania funkcji urzędników publicznych, popełniania oszustw oraz działań przeciwko prawom obcokrajowców.
Źródło info i foto: polsatnews.pl