USA: Nielegalny imigrant z Meksyku molestował 3-letnią dziewczynkę

To kolejny argument dla Immigration and Customs Enforcement (ICE), które walczy z polityką „sanctuary cities”. Christopher Puente (34 l.), nielegalny imigrant z Meksyku mieszkający w Chicago, zamiast po aresztowaniu trafić w ręce agentów ICE, wyszedł za kaucją. I został przyłapany na molestowaniu 3-letniej dziewczynki.

Christopher Puente (34 l.) grał służbom na nosie, ale tym razem konsekwencje będą poważne. Sąd zatrzymał go właśnie za kratami bez prawa do kaucji po napaści na dziecko w Chicago. 34-latek wszedł za trzylatką do łazienki w McDonald’s i zaczął ją obmacywać. Dziecko zaczęło płakać i wzywać tatę, który był w toalecie z jej bratem.

–Byłem na haju i miałem brudne myśli w głowie – mówił Puente podczas przesłuchania w Leighton Criminal Courthouse, gdzie usłyszał zarzut seksualnej napaści i narażenia zdrowia i życia nieletniej. Nie wiadomo, czy tym razem zostanie przekazany ICE. Choć powinien. Imigrant był deportowany w 2014 r. Kilka dni później wrócił do USA przez zieloną granicę w Teksasie. W czerwcu ub.r. został aresztowany za kradzież. Już wtedy ICE wystąpiło z wnioskiem o zatrzymanie go w areszcie, do czasu aż przejmą go agenci i zostanie deportowany. Tak się nie stało…

– Ile jeszcze niewinnych osób będzie musiało ucierpieć, ile jeszcze ofiar będzie, nim ustawodawcy zdadzą sobie sprawę, że „sankcyjna polityka” chroni nie tych, których powinna – mówi Robert Guadian, z oddziału ICE Enforcement and Removal Operations w Chicago, zaznaczając, że Puente powinien deportowany już rok temu.
Źródło info i foto: se.pl

Agent ICE odpowie za gwałty i grożenie deportacją

Imigranci cierpią nie tylko na granicy. Żyjąca w Connecticut nieudokumentowana imigrantka z Hondurasu złożyła pozew przeciwko agentowi ICE. Jak donosi Fox News, stwierdza w nim, że funkcjonariusz federalnej agencji imigracyjnej gwałcił ją przez lata i groził jej deportacją, jeżeli komuś o tym powie.

Imigrantka domaga się odszkodowania w wysokości $10 mln. Pozew został wniesiony w sądzie w Connecticut. Powódka widnieje w nim jako Jane Doe. Oskarżony to Wilfredo Rodriguez, agent U.S. Immigration and Customs Enforcement (ICE), który został już zwolniony z pracy. Z dokumentów sądowych wynika, że molestowanie zaczęło się w 2006 roku, kiedy agent aresztował brata kobiety za nielegalne wkroczenie na teren USA. Potem odkrył, że kobieta też przebywa w Stanach nielegalnie. I postanowił to wykorzystać. Imigrantka najpierw miała być informatorką, a następnie była przez niego wykorzystywana seksualnie. Wszystko to odbywało się pod groźbą: jeżeli coś powiesz, zostaniesz deportowana albo zginiesz.
Źródło info i foto: se.pl

USA: Nalot agentów ICE na zakład pracy. 114 imigrantów do deportacji

Zapowiedzi o wzmożeniu nalotów agentów Immigration and Customs Enforcement (ICE) na miejsca pracy nie były pustymi słowami… Aż 200 agentów federalnych wpadło na plantacje ogrodnicze w Ohio. Skończyło się aresztowaniem 114 imigrantów. To największa łapanka ICE w miejscu pracy od czasu zmian w Białym Domu.

Od początku objęcia urzędu prezydenta przez Donalda Trumpa (72 l.) liczba nalotów ICE zaczęła narastać lawinowo. Łapią wszędzie: przed szkołami, kościołami i sądami. Na celowniku znalazły się miejsca pracy, gdzie liczba nalotów również się zwiększyła i jak zapowiada administracja, będzie jeszcze bardziej intensywna.

Najlepszym tego dowodem jest ostatnia akcja w Ohio, gdzie we wtorek 200 federalnych agentów imigracyjnych wkroczyło na dwie plantacje ogrodnicze Corso’s Flower and Garden Center – jeden w miejscowości Sandusky w pobliżu Lake Erie, a drugie w Castalia. Agentom na ziemi towarzyszyli agenci w helikopterach.

Do aresztu trafiło 114 nieudokumentowanych imigrantów, którzy zatrudnieni byli na czarno lub na fałszywych dokumentach. Autobusami zostali przewiezieni do aresztów ICE i zostaną najpewniej deportowani. Grożą im także zarzuty kradzieży tożsamości i oszustw podatkowych. Agenci federalni sprawdzają dane innych pracowników, bo w sumie na podejrzanej liście mieli ponad 300 osób. Ustalają też, jaki udział we wszystkim miał pracodawca.

Nalot w Ohio jest największym, jaki miał miejsce od czasu przejęcia władzy przez Donalda Trumpa, który za punkt honoru postawił sobie walkę z nielegalną imigracją i zatrudnianiem nieudokumentowanych imigrantów. Poprzedni wielki nalot miał miejsce w rzeźni w Tennessee, gdzie w ręce ICE wpadło 97 imigrantów.
Źródło info i foto: se.pl