Brutalne pobicie 15-latka. Policja zatrzymała troje nastolatków

​Bili, kopali i pluli na leżącego na ziemi 15-latka. Zdarzenie nagrali telefonem komórkowym i udostępnili w internecie. To pozwoliło policji ze Starogardu Gdańskiego zatrzymać troje nieletnich. Na nagraniu opublikowanym w internecie widać grupę nastolatków, którzy najpierw uderzają chłopaka m.in. pałką teleskopową, a gdy ten upada kopią go i plują na niego. Słychać także wyzwiska i groźby. Jak przekazał oficer prasowy KPP w Starogardzie Gdańskim asp. sztab. Marcin Kunka, funkcjonariusze szczegółowo wyjaśniają okoliczności związane z tym zajściem.

Do zdarzenia doszło kilka dni temu w pobliżu parku miejskiego w Starogardzie Gdańskim. Do chwili obecnej śledczy zatrzymali w tej sprawie troje nieletnich. Dwoje z nich decyzją sądu rodzinnego zostało już objętych nadzorem kuratora – podkreślił Kunka.

Policjanci zabezpieczyli nagranie z tego zajścia, które zarejestrowane zostało telefonem komórkowym. I, jak przekazał oficer prasowy – ustalili personalia wszystkich uczestników tego zdarzenia. W najbliższym czasie policjanci doprowadzą 15-latkę do sądu rodzinnego, który będzie podejmował dalsze decyzje w tej sprawie. Obecnie policjanci wyjaśniają bliższe okoliczności tego zdarzenia i oczekują na dalsze decyzje sądu.

Jak podaje Polsat News, nastolatek mówił, że w trakcie pobicia nie czuł bólu, „po prostu się wyłączył i czekał, kiedy ten dramat się skończy”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Plaga gwałtów w stolicy

Plaga gwałtów w Warszawie w przejazdach zamawianych w internecie. Wykryto już 20 przypadków z podobnym modus operandi sprawców – informuje w środę „Rzeczpospolita”. Kierowcy atakują najczęściej nocą i o świcie, zatrzymując auto na odludnej ulicy. Gazeta informuje, że dotarła do listy śledztw dotyczących przestępstw seksualnych popełnionych na młodych kobietach w stolicy. Sprawcami – jak podaje „Rz” – są obcojęzyczni kierowcy sieci Ubera i Bolta. Ofiarami – Polki i kilka cudzoziemek. Najmłodsza ma 16 lat.

Śledztwa dotyczą 20 przypadków – 11 z ubiegłego roku i dziewięciu z obecnego. Gazeta twierdzi, że może ich być jednak nawet więcej, niż wskazują oficjalne dane.

Jak działają sprawcy?

Według ustaleń sprawcy atakują pasażerki nocą lub o świcie. „Zatrzymują auto na odludnej lub uśpionej ulicy. Przesiadają się na tylne siedzenie. Jedne kobiety molestują, inne gwałcą” – czytamy.

„Na 20 potwierdzonych przypadków sprawcy to: sześciu Gruzinów, dwóch Uzbeków i dwóch Tadżyków, jeden Algierczyk oraz jeden obywatel Turkmenistanu. Narodowości ośmiu osób nie ustalono. Po połowie są to kierowcy Ubera i Bolta. W trzech przypadkach nie ustalono rodzaju aplikacji” – opisuje gazeta.

Śledczy alarmują, że przypadków gwałtów jest więcej, jednak ofiary nie zgłaszają sprawy na policję.
Źródło info i foto: interia.pl

Kim są rzeźnicy z Buczy?

Orkowie – tak rosyjskich zbrodniarzy, charakteryzujących się nieludzkim okrucieństwem wobec cywilów, nazywają obrońcy Ukrainy. Skąd pochodzą żołnierze odpowiedzialni za masakrę w podkijowskich miejscowościach, m.in. w Buczy? Dane członków 64. Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych ujawnił ukraiński wywiad. W internecie przygotowano specjalną mapę.

„Skąd wzięli się orkowie” – tak autorzy projektu zatytułowali mapę przygotowaną w serwisie Google Maps. Za przedsięwzięcie odpowiadają najprawdopodobniej internauci z Estonii.

Mapa pokazuje kilkaset lokalizacji, pochodzących z danych paszportowych rosyjskich żołnierzy, które na początku tygodnia ujawnił ukraiński wywiad. Chodzi o 1600 żołnierzy 64. Samodzielnej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych, wchodzących w skład 35. Armii Wschodniego Okręgu Wojskowego Rosji. To jedna z formacji, które brały udział w masakrze ludności cywilnej w Buczy i innych miejscowościach pod Kijowem.

Pinezki wizualizują pochodzenie „rzeźników z Buczy” i łatwo zauważyć, że wielu z putinowskich zbrodniarzy pochodzi z najdalej wysuniętych na wschód krańców Rosji. Siedzibą dowództwa Wschodniego Okręgu Wojskowego jest azjatycki Chabarowsk.

Na mapie widać, że lokalizacje w dużej mierze pokrywają się z trasą Kolei Transsyberyjskiej. Warto dodać, że postawione na mapie pinezki to nie są miejsca zamieszkania czy urodzenia rosyjskich żołnierzy. Lokalizacje oparto na miejscu wydania ich paszportów.
Źródło info i foto: TVP.info

Hakerzy włamali się na stronę Kremla. Możesz zadzwonić do Dmitrija Pieskowa

„Ukraińscy hakerzy włamali się na stronę internetową Kremla i upublicznili całą bazę danych telefonicznych” – powiedział w poniedziałek na antenie telewizji Ukraina-24 doradca ministra spraw wewnętrznych Wadym Denysenko.

„Wczoraj (w niedzielę) wieczorem zrealizowaliśmy kolejną inicjatywę i wspólnie z Cyborgs-Spam of Ukraine włamaliśmy się na stronę Kremla, a całą bazę telefoniczną umieściliśmy w Telegramie na kanale +Włast’RF+ (Władze FR)” – poinformował Denysenko.

Dokładne instrukcje i linki można również znaleźć na Telegramie innego doradcy w MSW Ukrainy Antona Heraszczenki.

Każdy, kto chce, może wejść na czat bota na Telegramie, w którym są numery telefonów urzędników. Następnie wybieracie numer rzecznika prasowego Putina – Pieskowa, i dzwonicie w dzień i w nocy i mówicie co myślicie o perfidnym ataku szumowin na Ukrainę – przekazał Heraszczenko.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

138 zarzutów za nielegalny handel lekami na potencję

Do dwóch lat więzienia i wysoka grzywna grozi mężczyźnie z Kątów Wrocławskich, który usłyszał 138 zarzutów nielegalnego handlu lekami na potencję. Oferował je w internecie od 2020 roku. Podkomisarz Wojciech Jabłoński z dolnośląskiej policji poinformował w piątek, że policjanci z Kątów Wrocławskich namierzyli mężczyznę, który za pośrednictwem jednego z portali internetowych nielegalnie sprzedawał leki na potencję.

– Po sprawdzeniu jego mieszkania policjanci zabezpieczyli blisko tysiąc tabletek i saszetek z medykamentami. Za handel tego rodzaju produktami bez wymaganego zezwolenia grozi kara 2 lat pozbawienia wolności i wysoka grzywna – powiedział policjant.

Dodał, że mężczyzna działał od 2020 roku, oferując do sprzedaży te medykamenty. Mężczyzna usłyszał łącznie 138 zarzutów dotyczących wprowadzenia do obrotu produktów leczniczych bez pozwolenia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

15-latek zabił całą rodzinę, bo odcięli mu internet

15-letni Santiago został zatrzymany przez policję w Elche, po tym jak we wtorek zabił całą swoją rodzinę. Nastolatek został ukarany odcięciem dostępu do internetu za złe stopnie w szkole. Chłopiec ukrył ciała rodziców i brata w szopie, a sam przez kilka dni nie wychodził z domu i grał na konsoli. Gmina Elche ogłosiła trzy dni żałoby.

Jak potwierdzili sąsiedzi, do tragedii doszło we wtorek, kiedy w domu nieletniego wybuchła kłótnia o jego brak postępów w nauce. Santiago nie zdał egzaminów z pięciu przedmiotów. Oprócz tego rodzice zarzucali mu brak pomocy w pracach polowych. Matka postanowiła ukarać syna odcięciem od sieci Wi-Fi i odebraniem konsoli do gier.

Wtedy chłopiec wziął strzelbę myśliwską nalężąca do ojca i dwa razy wystrzelił do matki, powodując jej śmieć. Potem zastrzelił młodszego, 10-letniego brata usiłującego uciec z domu, a następnie oddał trzy śmiertelne strzały do powracającego z pracy ojca. Zwłoki zabitych ukrył w szopie, układając ciała jedno na drugim – według dziennika „ABC”, który powołał się na źródła policji.

Przez kilka dni 15-latek mieszkał w domu sam, grając na konsoli, a nawet odpowiadając na wiadomości przez WhatsApp z telefonu matki. W szkole wytłumaczył swoją nieobecność rzekomym zachorowaniem na COVID-19. Kiedy do domu przyszli krewni zaniepokojeni brakiem wiadomości od rodziny, wyznał: „Zabiłem ojca, matkę i brata. Pokłóciliśmy się o oceny w szkole”.

Według policji nie wyraził najmniejszej skruchy z powodu swoich czynów.

– Matka odebrała mu telefon komórkowy, tablet i to padło mu na głowę – powiedziała sąsiadka Angelita, cytowana przez „ABC”.

Według kolegów szkolnych Santiago zawsze był spokojny i nieśmiały. – Nigdy nie widzieliśmy, aby się z kimś kłócił albo był na kogoś zły – powiedzieli.

– To straszne i trudne do wyjaśnienia wydarzenie, całe miasteczko jest wstrząśnięte – powiedział burmistrz Carlos Gonzalez, który ogłosił trzydniową żałobę.
Źródło info i foto: interia.pl

Libia: Znaleziono 300 paczek haszyszu z wizerunkiem Władimira Putina

Ponad 300 paczek haszyszu z wizerunkiem prezydenta Rosji Władimira Putina przejęła policja w Libii. 250-gramowe sztabki znaleziono na jednej z plaż w północno-wschodniej części kraju. Jak podaje portal news.yahoo.com, libijski oddział antynarkotykowy poinformował w poniedziałek o odkryciu 323 tabliczek haszyszu z wizerunkiem Władimira Putina. Na zdjęciach zamieszczonych w internecie można zauważyć, że każda sztabka z narkotykami zawinięta była w folię, a na niej widniał wizerunek rosyjskiego przywódcy o ponurym wyrazie twarzy.

Tymczasem portal libyaobserver.ly relacjonuje, że paczki znalazł mieszkaniec Libii, który natychmiast powiadomił o tym policję z miasta Al-Marj. Narkotyki prawdopodobnie wyrzuciło na brzeg morze. Funkcjonariusze podejrzewają, że przemytnicy pozbyli się paczek najprawdopodobniej po tym, jak zatonęła ich łódź.

Kilka dni temu mieszkańcy znaleźli również duże ilości haszyszu z podobizną Pabla Escobara na wybrzeżach miast Talmitha i Boutraba, na wschodzie Libii.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zatrzymano oszusta, który w sieci sprzedawał sprzęt elektroniczny

Nawet 8 lat więzienia grozi 26-letniemu mieszkańcowi Legnicy, który sprzedawał na jednym z portali internetowych sprzęt elektroniczny, którego w rzeczywistości nie posiadał. Mężczyzna oszukał w ten sposób kilka osób, wyłudzając do nich niemal 5 tys. zł.

Funkcjonariusze z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Miejskiej Policji w Legnicy zatrzymali 26-letniego oszusta internetowego. Z ustaleń śledztwa wynika, że 26-latek, korzystając z kilku kont internetowych, na jednym z portali internetowych oferował do sprzedaży sprzęt elektroniczny, którego w rzeczywistości nie posiadał. Zainteresowane kupnem osoby dokonywały płatności na wskazane przez sprzedającego konta, po czy kontakt z nim się urywał. Żaden z klientów oczywiście nie otrzymał zamówionych produktów.

– Mieszkaniec Legnicy oszukał w ten sposób kilka osób, a straty jakie ponieśli pokrzywdzeni to kwota niemal 5 tys. zł – informuje asp. Anna Grześków z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Źródło info i foto: se.pl

Najbardziej poszukiwana Polka ponownie zatrzymana

Joanna S. i jej syn Mikael, podejrzani o kierowanie piramidą finansową, zostali ponownie zatrzymani w Hiszpanii. W procederze, który miał się opierać na handlu dziełami sztuki, ich klienci stracili 300 milionów złotych. 

– Brak stosowania tymczasowego aresztowania skutkował ucieczką i ukryciem się podejrzanych, o czym pismem z 29 listopada 2021 r. została poinformowana Prokuratura Regionalna w Białymstoku – poinformował w rozmowie z Polską Agencją Prasową zastępca szefa tej prokuratury Paweł Sawoń. Teraz – jak ustalił „Superwizjer” TVN – są już do dyspozycji Sądu Śledczego w Madrycie, gdzie oczekują na ekstradycję do Polski. 

Zdaniem detektywa Wojciecha Koszczyńskiego, który działa w Hiszpanii na zlecenie pokrzywdzonych przez Joannę S. osób, poszukiwani ukrywali się w jednym z luksusowych apartamentów w pobliżu portu w Punta del Moral przy granicy Hiszpanii z Portugalią. Planowali też dalszą drogę ucieczki, choć nie ustalono dokąd. – Nasi „znajomi” wrócili do swoich starych przyzwyczajeń, co pomogło nam ich zlokalizować – relacjonował w rozmowie z tvn24.pl.

– Tak naprawdę najgorsze jest to, że cały czas mieli dostęp do internetu i korzystali z telefonów komórkowych. Mieli pełne możliwości, żeby pozbyć się problemu – stwierdził Koszczyński, podkreślając w rozmowie z dziennikarzami, że „zostali niemalże zatrzymani w trakcie robienia przelewów”.

Oszustwo ws. handlu dziełami sztuki. W tle nazwiska Banasia i Wolszczak

53-letnia obecnie Joanna S., Polka zamieszkała na stałe w Szwecji, była bohaterką reportażu „Superwizjera” wyemitowanego w lutym 2018 roku. Była w nim mowa o prowadzeniu przez nią kilkunastu galerii (w tym Galleri New Form) oraz rzekomej sprzedaży dzieł sztuki zamożnym klientom. Okazało się jednak, że pomimo wpłat pieniędzy, klienci nigdy nie otrzymali obrazów czy rzeźb, za które zapłacili. Ich straty – według ustaleń śledczych – mają sięgać 300 milionów złotych, a wśród oszukanych mają być m.in. aktorka Grażyna Wolszczak oraz prezes NIK Marian Banaś.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zatrzymany posiadał treści pornograficzne z udziałem nieletnich

Dla policjantów ścigających przestępców lokalizacja nie ma znaczenia. Nawet wtedy, gdy złoczyńca swój pierwszy ślad zostawia w Internecie. Przekonał się o tym 33-latek z Podlasia, który na terenie Warszawy został zatrzymany przez policjantów z Olsztyna. Specjaliści do walki z cyberprzestępczością w jego telefonie zabezpieczyli korespondencję i treści pornograficzne z udziałem małoletnich. Teraz grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

We wtorek (30.11.2021) roku policjanci z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością Komendy Wojewódzkiej Policji w Olsztynie, prowadząc swoje czynności pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ostródzie, zatrzymali mężczyznę podejrzewanego o popełnienie przestępstwa składania małoletnim (poniżej lat 15) za pośrednictwem Internetu propozycji obcowania płciowego.

Sprawa swój początek miała w momencie, gdy do policjantów zgłosiła się matka nastolatki, która poinformowała o tym, że z jej córką kontaktuje się starszy od niej mężczyzna i składa jej propozycje seksualne. Jak ustalili funkcjonariusze, 33-latek od pewnego czasu korespondował w ten sposób z czterema małoletnimi dziewczynkami z Warmii i Mazur, które nakłaniał do nawiązania kontaktu. Ponadto w swoim telefonie posiadał treści pornograficzne z udziałem osób małoletnich.

Ustalenia policjantów w tej sprawie doprowadziły do zatrzymania mężczyzny na terenie Warszawy. Sprawcą okazał się 33-letni mieszkaniec województwa podlaskiego. Policjanci w trakcie wykonywania czynności procesowych w mieszkaniu podejrzanego zabezpieczyli nośniki danych, którymi miał się posługiwać. Ich zawartość zostanie dokładnie przeanalizowana.

Mężczyźnie przedstawiono zarzut składania małoletniemu poniżej lat 15 propozycji obcowania płciowego, poddania się lub wykonania innej czynności seksualnej (art. 200a § 2 k.k. ) oraz przechowywania i posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletniego (art. 202 § 4a k.k.).

Podejrzany przyznał się do zarzucanych mu czynów. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności. Obecnie policjanci wykonują dalsze czynności w tej sprawie pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ostródzie.

„Na filmie widać policjantów, którzy prowadzą zatrzymanego mężczyznę do radiowozu, a w kolejnym ujęciu do sądu”
Źródło info i foto: Policja.pl