Atak terrorystyczny na przedmieściach Bagdadu

W poniedziałek po południu na ruchliwym targowisku na przedmieściach Bagdadu doszło do ataku terrorystycznego. Na skutek wybuchu zginęło co najmniej 28 osób, a około 50 zostało rannych. Nikt nie wziął odpowiedzialności za przeprowadzenie zamachu.

Zamach miał miejsce w przeddzień najważniejszego święta muzułmanów Id al-Adha (związanego z pielgrzymką do Mekki). Na targowisku w momencie zamachu przebywało wiele kobiet i dzieci. Co najmniej 28 osób zginęło, a dziesiątki zostały rannych – podaje agencja Reuters. Wybuch był tak silny, że stan hospitalizowanych rannych jest krytyczny.

Do tej pory nikt nie wziął odpowiedzialności za przeprowadzenie zamachu. Wcześniej w okolicy ataków terrorystycznych dokonywało Państwo Islamskie. Przypomnijmy, że w styczniu doszło do najpoważniejszego od trzech lat wybuchu w handlowej dzielnicy Bagdadu, w którym zginęło ponad 30 osób.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Niemcy: Ruszył proces Abdullaha al H. H. Zabił homoseksualistę i ranił jego partnera

W Niemczech, przed sądem w Dreźnie, rozpoczął się w poniedziałek proces 21-letniego Syryjczyka oskarżonego o zabójstwo homoseksualisty i zranienie jego partnera. Jak podkreśla magazyn „Der Spiegel”, był to pierwszy islamistyczny atak na homoseksualistów w tym kraju. Do zdarzenia doszło w październiku ubiegłego roku. Abdullah al H. H. urodził się w syryjskim Aleppo. W 2015 roku przedarł się przez Turcję, a następnie szlakiem bałkańskim dotarł do Monachium. W 2017 roku przyjechał do Drezna. Tam zaczął się radykalizować, nawiązał też kontakt ze zwolennikami Państwa Islamskiego (IS).

W 2017 roku trafił do aresztu, a później do więzienia, m.in. za wspieranie IS. Za atak na funkcjonariusza publicznego otrzymał kolejny wyrok.

Atak nożami kuchennymi

Mężczyzna z więzienia wyszedł 29 września 2020 roku. Kilka dni później, zgodnie ze swoim planem, uzbrojony w dwa kuchenne noże, zaatakował w Dreźnie trzymającą się za ręce parę gejów, gdyż – jak tłumaczył później psychiatrze – „homoseksualizm to ciężki grzech, (…) a homoseksualiści to wrogowie Boga, z którymi trzeba walczyć i których trzeba bić lub zabijać”. Abdullah al H.H wybrał swe ofiary, aby też ukarać je jako „niewierzących” przedstawicieli otwartego społeczeństwa.

Thomas L. i jego partner Oliver L. przyjechali do tego miasta z Nadrenii Północnej-Westfalii w celach turystycznych. Abdullah al H. H. najpierw ugodził w plecy Thomasa L. Gdy obaj mężczyźni próbowali się bronić, zadał kolejne ciosy, a następnie uciekł z miejsca zbrodni. 55-letni Thomas L. nie przeżył ataku, a jego 43-letni partner został ciężko ranny.

„Chciał przygotować większe rzeczy”

Po kilkunastu dniach policja zatrzymała Abdullaha al H. H. Postawiono mu zarzuty zabójstwa, usiłowania zabójstwa oraz niebezpiecznego uszkodzenia ciała. Jak powiedział podczas przesłuchania, po ataku na homoseksualistów Dreźnie „chciał przygotować większe rzeczy i zabić więcej niewiernych lub wrócić do Syrii”. Psychiatrze wyznał, że „właściwie jego celem była męczeńska śmierć”.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymano pięć kobiet planujących zamach w Niedzielę Wielkanocną

Francuskie służby bezpieczeństwa zatrzymały pięć kobiet, w tym jedną podejrzewaną o związki z grupami islamistów. Do zatrzymania doszło w położonej na południu kraju miejscowości Beziers. Prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie planowanych aktów przemocy, a śledczy uważają, że jedna z zatrzymanych miała zamiar dokonać ataku w Niedzielę Wielkanocną.

Wszystkie zatrzymane kobiety należą do jednej rodziny i, zdaniem służb bezpieczeństwa, uległy w ostatnim okresie radykalizacji między innymi oglądając materiały publikowane przez Państwo Islamskie. Większość ataków terrorystycznych i aktów przemocy we Francji dokonywanych jest przez mężczyzn, jednak w przeszłości i kobiety skazywano za takie przestępstwa.

W roku 2019 Ornella Gilligmann i Ines Madani zostały skazane na 30 lat pozbawienia wolności za próbę wysadzenia samochodu-pułapki w pobliżu Katedry Notre-Dame.
Źródło info i foto: TVP.info

Afganistan: Śmiertelny zamach na autobus urzędnikami

Cztery osoby zginęły, a dziewięć zostało rannych w zamachu na autobus przewożący urzędników państwowych w Kabulu. W pobliżu pojazdu eksplodował przydrożny ładunek. Nikt nie przyznał się do ataku, przeprowadzonego w dniu, kiedy w Moskwie ruszają rozmowy w sprawie procesu pokojowego w Afganistanie.

Zamachu dokonano na autobus wynajęty przez afgańskie Ministerstwo Informacji i Technologii do transportu pracowników – powiedział doradca resortu Abdul Samad Hamid Poya, cytowany przez agencję Reutera. Rzecznik policji w Kabulu potwierdził, że doszło do eksplozji, nie podał jednak szczegółów. Według informacji, do jakich dotarł Reuters, autobus przewoził urzędników państwowych.

W Afganistanie w ostatnich miesiącach coraz częściej dochodzi do zabójstw funkcjonariuszy państwowych, policjantów, żołnierzy, a także dziennikarzy, sędziów, lekarzy, polityków, duchownych i obrońców praw człowieka. Ofiary najczęściej giną od kul lub w wybuchach bomb podłożonych pod ich samochodami. Rząd oskarża o ataki talibskich rebeliantów.

Agencja Reutera przypomniała, że w nocy ze środy na czwartek w katastrofie śmigłowca sił zbrojnych Afganistanu zginęło co najmniej dziewięć osób. Rozmówcy agencji potwierdzili, że maszyna została trafiona rakietą tuż podczas startu w prowincji Wardak w środkowej części kraju. Nikt nie przyznał się do tego ataku. Ministerstwo obrony w Kabulu przekazało, że wśród ofiar są członkowie załogi i żołnierze sił specjalnych. Resort prowadzi dochodzenie w sprawie katastrofy śmigłowca wykonującego misję zaopatrzeniową.

Talibowie zaprzeczają, by ponosili odpowiedzialność za te ukierunkowane ataki, a do niektórych z nich przyznaje się dżihadystyczna organizacja tak zwane Państwo Islamskie. Blisko 8,2 tysięcy cywilów w Afganistanie ucierpiało w minionym roku wskutek zamachów – wynika z raportu opublikowanego pod koniec lutego przez misję ONZ w tym kraju.

Spotkanie w Moskwie

Do zamachu na autokar w Kabulu doszło w dniu, gdy w Moskwie ma odbyć się międzynarodowa konferencja poświęcona procesowi pokojowemu w Afganistanie. Jej inicjator – rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych – zaprosiło do udziału w niej władze Afganistanu oraz talibów. Rosjanom zależy na stworzeniu jakiejś alternatywnej propozycji na wypadek, gdyby rozmowy między talibami i władzami USA, jakie prowadzone są w Katarze znalazły się w impasie. W moskiewskiej konferencji wezmą udział przedstawiciele rządu, talibowie, a także kluczowe kraje zaangażowane w proces pokojowy – w tym USA.

Sytuacja w Afganistanie staje się szczególnie napięta w obliczu zbliżającego się terminu całkowitego wycofania wojsk USA z terytorium Afganistanu, co zgodnie z rozporządzeniem poprzedniego prezydenta USA ma nastąpić 1 maja.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Włoska policja zatrzymała Algierczyka podejrzanego o udział w przygotowaniu zamachu w stolicy Francji

Włoska policja poinformowała o zidentyfikowaniu i aresztowaniu 36-letniego Algierczyka podejrzanego o udział w zamachach terrorystycznych w Paryżu w listopadzie 2015 roku. Z rąk terrorystów zginęło wtedy 130 osób, z czego 90 to ofiary rzezi w teatrze Bataclan.

Athmane Touami, alias Tomi Mahraz zdaniem policji miał wspierać terrorystów, którzy byli wykonawcami ataków z listopada 2015 roku w paryskim teatrze Bataclan, na stadionie Stade de France oraz w restauracjach i ulicznych ogródkach Paryża. Zdaniem śledczych podejrzany miał między innymi zapewniać im fałszywe dokumenty.

Drugim zarzutem jest przynależność mężczyzny do tzw. Państwa Islamskiego. Podejrzany przebywał w więzieniu w Bari w związku z wyrokiem dwóch lat więzienia za posługiwanie się sfałszowanymi dokumentami.

Poszukiwany za zamachy był w więzieniu

Poszukiwany miał być zwolniony w czerwcu 2021 roku. Nowy nakaz zatrzymania, połączony z decyzją o aresztowaniu oznacza, że mężczyzna nie wyjdzie na wolność. Śledczy we wniosku o zatrzymanie napisali, że gdyby został zwolniony, najprawdopodobniej natychmiast by zniknął. Policja zapowiedziała na poniedziałek konferencję prasową w tej sprawie.

Jedyny żyjący bezpośredni sprawca sprawca zamachów w Paryżu Salah Abdeslam został skazany w kwietniu 2018 roku przez belgijski sąd na 20 lat więzienia za usiłowanie zabójstwa policjantów w Brukseli. Wyrok dotyczył strzelaniny, do której doszło podczas policyjnej obławy po zamachach w Paryżu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Bagdad: ISIS przyznało się do krwawych zamachów

Państwo Islamskie (IS) wzięło na siebie odpowiedzialność za czwartkowy podwójny samobójczy zamach bombowy w stolicy Iraku Bagdadzie, w którym zginęły 32 osoby, a 110 zostało rannych – poinformował organ propagandowy IS agencja Amak.

Były to pierwsze od trzech lat samobójcze zamachy bombowe wymierzone w tętniącą życiem dzielnicę handlową Bagdadu. Samobójczy atak terrorystyczny miał także miejsce w tym samym rejonie w 2018 roku, krótko po tym, jak ówczesny premier Hajdar al-Abadi ogłosił zwycięstwo nad dżihadystyczną organizacją zbrojną Państwo Islamskie (IS). Zginęło wtedy 31 osób.

Do zamachów doszło, gdy w kraju panuje napięcie polityczne związane z planowanymi przedterminowymi wyborami i poważny kryzys gospodarczy oraz po redukcji przez USA liczby swoich żołnierzy w Iraku do 2500.
Źródło info i foto: TVP.info

Atak terrorystyczny w Szwajcarii. Nożowniczka to „znana dżihadystka”

Jako znaną dżihadystkę zidentyfikowała szwajcarska policja napastniczkę, która we wtorek w domu towarowym w Lugano we włoskojęzycznym kantonie Ticino dźgnęła nożem w szyję jedną kobietę, a drugą dusiła. Prokuratorzy federalni określili zdarzenie w południowym kantonie jako podejrzenie ataku terrorystycznego i wszczęli śledztwo – informuje w środę agencja Reutera.

„Napastniczka jest znana Fedpolowi z dochodzeń policyjnych w 2017 r. o podłożu dżihadystycznym” – napisał na Twitterze Federalny Urząd Policji.

Podejrzana przebywa w areszcie

Podejrzana, 28-latka Szwajcarka mieszkająca w okolicy Lugano, przebywa w areszcie; w trakcie ataku przechodnie obezwładnili ją do czasu przybycia policji. Szwajcarskie media cytowały świadków, którzy twierdzili, że podczas ataku mówiła, że należy do Państwa Islamskiego (IS) – dżihadystycznej organizacji zbrojnej.

Jedna ofiara odniosła poważne, ale niezagrażające życiu obrażenia, a druga została lekko ranna.

Reuters wskazuje, że w neutralnej Szwajcarii nie dochodziło dotąd do tego rodzaju ataków dżihadystów na dużą skalę. Natomiast ataki bojowników islamskich w Paryżu, Nicei i Wiedniu, w których w sumie w ciągu miesiąca zginęło osiem osób, skłoniły Francję i Niemcy w listopadzie do zacieśnienia granic UE. W Szwajcarii zidentyfikowano jednak setki mieszkańców, których uznano za zagrożenie, oraz bojowników, którzy podróżowali do stref wojennych – pisze Reuters.

Jak podaje agencja, dwóch mężczyzn, aresztowanych w mieście Winterthur niedaleko Zurychu w związku z możliwymi powiązaniami z atakiem dżihadystycznym w Wiedniu, w którym 2 listopada zginęły cztery osoby, odwiedziło napastnika w lipcu. We wrześniu mężczyzna, którego szwajcarskie media nazwały „emirem Winterthuru” i czołowym islamistycznym bojownikiem w Szwajcarii, został skazany na 50 miesięcy więzienia za powiązania z IS.

Prokuratorzy federalni poinformowali, że śmiertelne pchnięcie nożem Portugalczyka we wrześniu w mieście Morges w zachodniej Szwajcarii jest nadal przedmiotem śledztwa pod kątem możliwego „motywu terrorystycznego”. W sprawie aresztowano jedną osobę – obywatela Szwajcarii i Turcji.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zabity napastnik z Wiednia był zwolennikiem ISIS

Szef MSW Austrii Karl Nehammer we wtorek obwinił za atak w Wiedniu zwolennika dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS). Jak podała austriacka policja, w poniedziałkowym zamachu w centrum stolicy zginęło dwóch mężczyzn i kobieta. Szef MSW nazwał sprawcę zamachu „islamskim terrorystą”. To jedyny znany na razie napastnik; został on zastrzelony przez policję.

Minister poinformował, że najprawdopodobniej napastników było więcej niż jeden i śledztwo w sprawie ataku trwa. Jak dodał, został już przeszukany dom jedynego jak na razie znanego sprawcy, który został zastrzelony przez policję.

Swoją pomoc zaoferowały Niemcy i Węgry; Austria skorzysta z niej, jeśli zajdzie taka potrzeba – przekazał Nehammer.

Poniedziałkowy atak w Wiedniu to próba osłabienia i podzielenia naszego demokratycznego społeczeństwa – powiedział we wtorek na konferencji prasowej szef MSW Austrii Karl Nehammer. Nie pozwolimy, aby nasze podstawowe prawa zostały nam odebrane – podkreślił.

Według „Bilda” „prawdopodobny główny sprawca” zastrzelony przez policję w poniedziałek opublikował tego dnia kilka zdjęć na Instagramie, w tym przysięgę wierności Kalifowie, przywódcy milicji terrorystycznej Państwa Islamskiego (IS) – podobnie jak robili to inni zabójcy z tego kręgu. Na innym zdjęciu jest z flagą ISIS.

Policja i MSW nie wypowiedziały się w tej sprawie. Trwają poszukiwania pozostałych terrorystów, strzelanina miała miejsce w sześciu punktach austriackiej stolicy.

Oddział do zadań specjalnych „Kobra” liczący 150 ludzi i 100 osobowy oddział szybkiego reagowania biorą udział w poszukiwaniu terrorystów, którzy brali udział w strzelaninie w centrum Wiednia- poinformował we wtorek generalny dyrektor policji Franz Ruf.

Współpracują z nimi funkcjonariusze po cywilnemu. Śledztwem w sprawie napadu w centrum miasta zajmują się policja kryminalna i kontrwywiad. Centrum miasta jest opanowane przez siły specjalne. Policja i siły specjalne dysponują portretem pamięciowym jednego z terrorystów.

W strzelaninie w Wiedniu zginęli przechodzień i napastnik, w szpitalu zmarła jedna z ciężko rannych kobiet. Kanclerz Austrii Sebastian Kurz oświadczył, że był to „ohydny zamach terrorystyczny”.

Pierwsze strzały padły około godziny 20. na ulicy Seitenstettengasse. Jak oświadczyła rzeczniczka policji, na razie nie udowodniono, że miało to związek ze zlokalizowaną tam synagogą. Nie potwierdziły się też pogłoski o wzięciu zakładników.

Ogień z broni palnej wznawiano potem jeszcze w pięciu innych miejscach, co wskazuje, że napastników było co najmniej kilku. Przy zabitym znaleziono broń długą, a pościg za jego wspólnikami jeszcze się nie zakończył. Do szpitali przewieziono łącznie 15 rannych, sześć z nich bardzo ciężko.

W związku z utrzymującym się zagrożeniem centrum Wiednia jest całkowicie zablokowane przez policję, a mieszkańców miasta wezwano, by nie opuszczali swych domów lub miejsc gdzie się aktualnie znajdują. Władze zaapelowały do rodziców, by we wtorek zostali z dziećmi w domach.

W związku ze strzelaniną w centrum Wiednia prosimy o unikanie miejsc publicznych i o niekorzystanie z środków komunikacji miejskiej – przekazał w poniedziałek późnym wieczorem serwis MSZ „Polak za granicą”.

Ambasada RP w Wiedniu, podała, że w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia możliwy jest kontakt z konsulem dyżurnym: +43 699 180 70 105.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Stanisław Żaryn o zagrożeniu terrorystycznym w Polsce

Zagrożenie terroryzmem nie zniknęło, po obostrzeniach wynikających z pandemii Covid-19 zmieniły się metody działania terrorystów – powiedział w rozmowie z PAP rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn.

Żaryn pytany o ostatni atak o charakterze terrorystycznym, do którego doszło we Francji powiedział, że zabójstwo francuskiego nauczyciela powinno uświadomić nam, że zagrożenie terroryzmem nie zniknęło.

Również Polska jest częścią świata zagrożonego terroryzmem, o czym przypominają działania ABW z ostatnich miesięcy: zatrzymania między innymi ekstremistów z Polski oraz Niemiec, Polaków i cudzoziemców mających powiązania z ISIS, a także działania na rzecz wydalenia kilku obcokrajowców z Polski – powiedział PAP Żaryn.

W jego ocenie choć sytuacja Polski na tle innych państw pozostaje dobra, zagrożenie terroryzmem i radykalizmem nie zniknęło i jest wyzwaniem dla służb.

Pytany jak pandemia wpływa na zagrożenia terrorystyczne wyjaśnił, że z jednej strony Covid znacząco utrudnił przemieszczanie się ludzi po świecie, spowodował też odwoływanie wielkich imprez czy wydarzeń, co ograniczyło możliwości działania grup terrorystycznych. Z drugiej strony warunki pandemiczne i podejmowane w wielu krajach środki zaradcze sprzyjają radykalizacji postaw i możliwości inspirowania ludzi do działań terrorystycznych. Dlatego okres pandemii jest przez organizacje terrorystyczne wykorzystywany do działań propagandowych, a jej nasilenie widać w internecie, gdzie przeniosło się wiele aktywności naszego życia – tłumaczył.

Również zapowiadany globalny kryzys – wzrost bezrobocia i biedy w wielu regionach świata – będzie sprzyjał radykalizacji i zostanie wykorzystywany przez organizacje terrorystyczne – ocenił Żaryn.

Zaznaczył, że pomimo militarnej porażki na Bliskim Wschodzie Państwo Islamskie pozostaje groźne – ISIS utrzymuje zdolności inspirowania dżihadystów do prowadzenia ataków. Szczególnie niebezpieczne są osoby przebywające w Syrii, które są silnie zradykalizowane, mają zdolności i doświadczenie walk bojowych oraz radykalizujący się islamiści w Europie – podkreślił Żaryn.

Choć obecnie ocenia się, że ISIS nie ma potencjału do organizowania skoordynowanych uderzeń na terenie Europy, to członkowie i zwolennicy ISIS mogą stanowić zagrożenie w państwach naszego regionu świata – ostrzegł.

Rzecznik wyjaśnił, że służby spodziewają się, że ISIS w najbliższym czasie będzie koncentrowało się na radykalizowaniu pojedynczych bojowników. Mieliby oni przeprowadzać ataki korzystając z prostych metod, tj. przy użyciu niebezpiecznych, ale powszechnych narzędzi jak noże czy broń palna, albo taranu – jak samochód czy ciężarówka.

Niebezpiecznym trendem w długim okresie pozostaje zjawisko tak zwanych foreign fightersów – ludzi, którzy przybywają z rejonów walki stanowią zagrożenie dla krajów europejskich czy wracają do swoich ojczyzn. Osoby te pozostają silnie zradykalizowane i mogą podejmować działania o charakterze terrorystycznym nawet po długim przebywaniu w Europie – podkreślił Żaryn.

W skali światowej działania wobec organizacji terrorystycznych komplikuje postawa niektórych państw, które często „po cichu” wspierają organizacje terrorystyczne – ocenił rzecznik.

Przykładem jest niejasna postawa Rosji wobec talibów w Afganistanie – o czym donosiły amerykańskie media. Rosja zdaje się prowadzić swoją grę: z jednej strony torpedując działania amerykańskie w tym kraju, zaś z drugiej wspierając działania terrorystów – uważa Żaryn.

Przypomniał, że w tym kraju – jak wskazywały media – aktywna była jednostka GRU, prowadząca najbardziej agresywne w ostatnich latach operacje na terenie Europy – m.in. zamach na Siergieja Skripala, czy próbę puczu w Czarnogórze. Rosja tradycyjnie odrzuca oskarżenia, ale jej postawa wobec różnych grup prowadzących działania terrorystyczne pozostaje dwuznaczna – zaznaczył.

Żaryn powiedział PAP, że wyzwania terrorystyczne płynące z obecnych zjawisk są zagrożeniem, o którym musimy pamiętać, ale zapewnił, że służby specjalne odpowiedzialne za bezpieczeństwo Polski „priorytetowo traktują zwalczanie terroryzmu”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Filipiny: Zamach bombowy w mieście Jolo

W centrum filipińskiego miasta Jolo doszło do zamachu bombowego. W wyniku zdarzenia zginęło co najmniej dziewięć osób, a kilkadziesiąt zostało rannych. Na tę chwilę nikt nie przyznał się do zorganizowania zamachu, ale podejrzenia padają na związaną z ISIS organizację Grupę Abu Sajjafa. W poniedziałek 24 sierpnia w mieście Jolo doszło do wybuchu dwóch ładunków wybuchowych. Miasto znajduje się na wyspie o tej samej nazwie w archipelagu Sulu w południowo-zachodniej części Filipin.

Jak poinformowało filipińskie wojsko, pierwsza bomba około południa miejscowego czasu wybuchła przed centrum spożywczym, w pobliżu zaparkowanych tam dwóch wojskowych ciężarówek. Improwizowana bomba miała być przymocowana do zaparkowanego motocykla. Eksplozja zabiła pięciu żołnierzy i czterech cywilów, a 16 żołnierzy było wśród dziesiątek rannych.
Źródło info i foto: Wprost.pl