Minął rok od zbrodni w Borowicach. Jacek Jaworek wciąż nieuchwytny

Do października przedłużone zostało śledztwo dotyczące zabójstwa we wsi Borowce pod Częstochową. Podejrzany o tę zbrodnię Jacek Jaworek nadal jest poszukiwany. Mężczyzna według prokuratury zastrzelił 3 członków swojej rodziny i uciekł. Dziś mija dokładnie rok od tej zbrodni. Efekty rocznego śledztwa są niestety niewielkie. Nie wiadomo, co stało się z Jackiem Jaworkiem. Jest list gończy, czerwona nota Interpolu i nagroda wyznaczona przez policję. Niedawno opublikowano portrety pokazujące, jak może teraz wyglądać poszukiwany. Niestety, żadne z tych działań – przynajmniej oficjalnie – nie przyniosło przełomu.

Nie wiadomo, czy Jacek Jaworek wciąż żyje. Ewentualnego śladu dotyczącego jego domniemanej śmierci także jednak nie ma. Do wyjaśnienia jest również to, kto i po co z Francji na adres straży pożarnej w Borowcach przysłał kilka miesięcy po zbrodni list właśnie na nazwisko Jacka Jaworka.

Reporter RMF FM usłyszał w prokuraturze, że śledczy czekają na opinię biegłych medycyny sądowej, aby porównać ją z opinią specjalistów od balistyki i dzięki temu dokładnie ustalić, co się stało. Prokuratura czeka także na informacje od śledczych z dwóch krajów Unii Europejskiej, do których wystąpiono o pomoc prawą w związku z poszukiwaniami Jacka Jaworka. 10 lipca 2021 roku w miejscowości Borowce koło Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna.

Ofiary zostały zastrzelone. Przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek. Mężczyzna mieszkał z rodziną po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Jak dziś może wyglądać Jacek Jaworek?

Zabił trzy osoby ze swojej rodziny i rozpłynął się w powietrzu. Śląska policja publikuje portrety progresywne Jacka Jaworka, który jest poszukiwany za zabójstwo w Borowcach. Funkcjonariusze informują, że mężczyzna – jeżeli żyje – mógł znacząco zmienić swój wygląd. Jak informuje śląska policja, nadal prowadzone jest śledztwo w sprawie zabójstwa w lipcu 2021 r. trzech osób w Borowcach pod Częstochową. Funkcjonariusze poszukują Jacka Jaworka, który podejrzewany jest o zamordowanie członków swojej rodziny. Policja opublikowała przygotowane przez biegłego portrety progresywne mężczyzny.

 Wszystkie osoby, które mają jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu poszukiwanego, proszone są o kontakt z Wydziałem Kryminalnym KWP w Katowicach tel. 798031306, Komendą Miejską Policji w Częstochowie tel. 47 858 1255, albo z najbliższą jednostką Policji tel. alarmowy 112. Częstochowska prokuratura wystąpiła o przedłużenie śledztwa przeciwko Jackowi Jaworkowi.

– Wystąpiliśmy do prokuratora regionalnego w Katowicach o przedłużenie okresu trwania śledztwa na kolejne sześć miesięcy. Przyczyną takiego wniosku prokuratora jest konieczność kontynuowania czynności procesowych – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Jak wyjaśnił, chodzi głównie o uzyskanie uzupełniającej opinii biegłych w dziedzinie medycyny sądowej. Mają oni odnieść się do opinii z zakresu balistyki. Prokuratura czeka też na materiały w ramach międzynarodowej pomocy prawnej. – Wstąpiliśmy do dwóch państw o wykonanie czynności procesowych. Te materiały jeszcze nie wpłynęły – powiedział rzecznik.

Prokuratura nie ujawnia, o które państwa chodzi. Wiadomo jedynie, że są to kraje unijne, a wniosek o pomoc dotyczy informacji na temat posługiwania się urządzeniami elektronicznymi na ich terytorium. Wiadomo, że Jaworek pracował przed laty w Szwajcarii, Niemczech i we Włoszech.

Podczas trwającego blisko rok śledztwa przesłuchano prawie 100 świadków, wśród których są m.in. członkowie bliższej i dalszej rodziny oraz znajomi Jaworka i mieszkańcy wsi Borowce. Byli pytani o samą zbrodnię, sytuację w rodzinie Jaworków oraz o przypuszczalne miejsce pobytu podejrzanego. Prokuratura zasięgnęła wiele specjalistycznych opinii, poza ekspertyzą z zakresu medycyny sądowej i balistyki także m.in. opinie w dziedzinie informatyki, genetyki i badań chemicznych. Podczas przesłuchań wykorzystano też badania wariograficzne.

Zbrodnia w Borowcach

10 lipca 2021 r. w miejscowości Borowce k. Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Jest kluczowym świadkiem w śledztwie.

Ustalenia śledczych od początku wskazywały, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek, który od niedawna mieszkał z rodziną w domu Borowcach – po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie od marca do czerwca 2021 r. odbywał zastępczą karę pozbawienia wolności w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów.

Tuż po zbrodni Jaworek uciekł. Śledczy od początku zaznaczają, że nie wykluczają żadnej opcji – biorą pod uwagę, że mężczyzna mógł popełnić samobójstwo, ale też może ukrywać się nadal w Polsce lub innym kraju. 53-latek jest poszukiwany listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania, wystawiono za nim czerwoną notę Interpolu. Komendant wojewódzki policji w Katowicach wyznaczył też nagrodę w wysokości 20 tys. zł za informacje, które pomogą zatrzymać Jaworka lub odnaleźć jego ciało.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Poszukiwany Jacek Jaworek pozostaje nieuchwytny. Śledztwo ws. zbrodni w Borowcach do zawieszenia

Śledztwo w sprawie zabójstwa trzyosobowej rodziny w Borowcach pod Częstochową może zostać wkrótce zawieszone. Podejrzany o zastrzelenie brata, szwagierki oraz ich syna Jacek Jaworek nie został zatrzymany, mimo że minęło już 10 miesięcy od tej zbrodni. Prokuratura Okręgowa w Częstochowie kończy czynności procesowe. Jak powiedział reporterce RMF FM Annie Kropaczek rzecznik prokuratury Tomasz Ozimek, wyczerpał się repertuar środków możliwych do zastosowania.

Śledczy przesłuchali kilkudziesięciu świadków, zebrali dowody, czekają jeszcze na opinię biegłych, która wyjaśni dokładnie mechanizm zgonu ofiar i pozwoli na rekonstrukcję zdarzeń z 10 lipca ubiegłego roku. Później postępowanie może zostać zawieszone.

W poszukiwaniach podejrzewanego o potrójne zabójstwo Jacka Jaworka nie ma przełomu. Policja nadal bierze pod uwagę zarówno to, że mężczyzna ukrywa się za granicą oraz to, że nie żyje. 10 lipca 2021 roku w miejscowości Borowce koło Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna.

Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec.

Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek, który w ostatnim czasie mieszkał z rodziną po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł.

Śledczy nie wykluczają żadnej opcji – biorą pod uwagę, że mężczyzna mógł popełnić samobójstwo, ale też może ukrywać się nadal na terenie Polski lub innego kraju.

52-latek jest poszukiwany listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania, wystawiono za nim czerwoną notę Interpolu. 16 lipca komendant wojewódzki policji w Katowicach wyznaczył też nagrodę w wysokości 20 tys. zł za informacje, które pomogą zatrzymać Jaworka lub odnaleźć jego ciało.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Wciąż trwają poszukiwania Jacka Jaworka

– W tej sprawie sprawdzany jest każdy sygnał, który dociera do policji, w tym wersja pana Jackowskiego. Jednak informacje były na tyle ogólne, że na ten moment nie pomogły policjantom – przekazała Interii podinsp. Aleksandra Nowara, rzeczniczka śląskiej policji, pytana o trwające poszukiwania Jacka Jaworka, który miał zabić trzy osoby we wsi Borowce koło Częstochowy. Jasnowidz Krzysztof Jackowski w grudniu ubiegłego roku stwierdził, że Jaworek nie żyje, a jego zwłok należy szukać w Poraju, wsi położonej na Śląsku.

Jacek Jaworek jest poszukiwany od ponad pół roku, kiedy to 10 lipca 2021 roku we wsi Borowce koło Częstochowy doszło do tragedii. W domu jednorodzinnym policja odkryła zwłoki trzech osób: małżeństwa 44-latków i ich 17-letniego syna. Uratował się jedynie drugi, 13-letni syn zamordowanego małżeństwa, który zdołał się ukryć.

Według ustaleń śledczych sprawcą zbrodni jest Jacek Jaworek, brat zamordowanego 44-latka. Mężczyzna wciąż jest poszukiwany.

Jacek Jaworek. Jasnowidz twierdzi, że poszukiwany nie żyje

W grudniu ubiegłego roku znany jasnowidz Krzysztof Jackowski stwierdził, że wie co stało się z Jackiem Jaworkiem. Powiedział, że poszukiwany mężczyzna nie żyje, a jego zwłok policja powinna szukać w Poraju – wsi położonej na Śląsku. Zapytaliśmy policję, czy sprawdziła ten trop. – W tej sprawie sprawdzany jest każdy sygnał, który dociera do policji, w tym wersja pana Jackowskiego. Jednak informacje od tego ostatniego, były na tyle ogólne, że na ten moment nie pomogły policjantom – przekazała nam podinsp. Aleksandra Nowara, rzeczniczka śląskiej policji.

Dodała, że w sprawie Jaworka nadal aktualne są hipotezy dotyczące zarówno jego śmierci, jak i wyjazdu za granicę. – Dlatego w działania jest również zaangażowane Biuro Współpracy Międzynarodowej KGP – wyjaśnia rzeczniczka.

W poszukiwania Jaworka zaangażowani się także m.in. policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Katowicach, funkcjonariusze policji z Częstochowy oraz specjaliści zajmujący się zwalczaniem cyberprzestępczości.

Czerwona nota Interpolu i nagroda za zatrzymanie Jaworka

52-latek jest poszukiwany listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania, wystawiono za nim czerwoną notę Interpolu. 16 lipca 2021 r. komendant wojewódzki policji w Katowicach wyznaczył też nagrodę w wysokości 20 tys. zł za informacje, które pomogą zatrzymać Jaworka lub odnaleźć jego ciało. Jacek Jaworek od pewnego czasu mieszkał z bratem i jego rodziną. Wcześniej pracował w Niemczech, jednak ze względu na pandemię musiał ograniczyć wyjazdy za granicę. Kilka dni po tragedii w Borowcach częstochowska prokuratura informowała, że możliwym motywem zbrodni był konflikt rodzinny.

Wszystkie osoby, które znają aktualne miejsce pobytu Jacka Jaworka, mogące pomóc w ustaleniu jego miejsca pobytu, lub które mogą mieć istotne dla śledztwa informacje, proszone są o pilny kontakt z Komendą Miejską Policji w Częstochowie pod nr telefonu 47 858 12 55 lub nr alarmowym 112.
Źródło info i foto: interia.pl

Wciąż trwają poszukiwania Jacka Jaworka

Jacek Jaworek jest poszukiwany od 10 lipca w związku z potrójnym zabójstwem, do którego doszło we wsi Borowce w pobliżu Częstochowy. Choć służby badają każdy trop w sprawie, do tej pory nie udało się go namierzyć. Jeden z policjantów znających kulisy sprawy w rozmowie z Onetem stwierdził, że jego zdaniem Jaworek żyje. – Wszystko wskazuje na to, że ktoś mu pomógł – stwierdził.

O sprawie poszukiwań Jacka Jaworka pisaliśmy już wielokrotnie. Trwają one od 10 lipca 2021 roku w związku z poleceniem wydanym przez Prokuraturę Rejonową w Myszkowie. 52-letni mężczyzna jest podejrzewany o zabójstwo trójki bliskich. Wszyscy zmarli w wyniku ran postrzałowych.

Mimo poszukiwań i badania kolejnych tropów policji do tej pory nie udało się namierzyć Jacka Jaworka. Podejrzewany o potrójne zabójstwo mężczyzna pozostaje nieuchwytny, a śledztwo stoi w miejscu. Dotychczasowe ślady, które miały przynieść przełom, okazały się nieprzydatne. Mowa o tajemniczym liście nadesłanym z Francji, w którym znajdują się „informacje o charakterze kodów” czy profilach Jaworka w mediach społecznościowych, które – jak się okazało – zostały założone przez nastolatków, chcących postraszyć swoich kolegów.

Policja rozważa kilka scenariuszy dotyczących tego, co mogło stać się z Jaworkiem. Pierwszym z nich jest to, że 52-latek może ukrywać się gdzieś w Polsce. Niewykluczone jednak, że zdążył wyjechać za granicę. Podejrzewa się też, że mógł popełnić samobójstwo. Nie znaleziono jednak jego ciała, dlatego wciąż pozostaje niejasne, jakie są jego losy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Polacy wśród najbardziej poszukiwanych przestępców Unii Europejskiej

EUROPOL i ENFAST rozpoczynają kampanię medialną dotyczącą najbardziej poszukiwanych przestępców w Unii Europejskiej – poinformował PAP rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Na liście najbardziej poszukiwanych przestępców znaleźli się również Polacy, m.in. podejrzany o potrójne morderstwo Jacek Jaworek.

Rzecznik KGP przekazał, że w piątek sieć współpracy policyjnej ENFAST, wspierana przez EUROPOL, rozpoczyna kampanię „Najbardziej poszukiwani w Unii Europejskiej 2021”.  Celem tej kampanii jest zwrócenie uwagi na przestępców poszukiwanych w całej Europie, którzy mogą ukrywać się w naszym otoczeniu. 
 
– Wszyscy przestępcy w tej kampanii są poszukiwani za poważne przestępstwa, takie jak zabójstwa, handel narkotykami, czy handel ludźmi – podkreślił inspektor.

– Prosimy, aby odwiedzić stronę internetową EU Most Wanted i obejrzeć zdjęcia tych poszukiwanych oraz sprawdzić, czy ktoś rozpoznaje któregoś z nich. Jeśli tak, możesz anonimowo poinformować nas o tym za pośrednictwem formularza na stronie internetowej. Możesz w znacznym stopniu pomóc organom ścigania w schwytaniu osoby, która od dawna ukrywa się przed wymiarem sprawiedliwości – zaapelował.

54 poszukiwanych. Wśród nich są Polacy

W tegorocznej akcji biorą udział prawie wszystkie państwa członkowskie UE, a na stronie internetowej opublikowanych jest obecnie 54 poszukiwanych przestępców.

– Strona internetowa Europe’s Most Wanted została zainicjowana przez sieć ENFAST w styczniu 2016 r. przy pełnym wsparciu EUROPOL-u. Wszyscy członkowie ENFAST specjalizują się w lokalizowaniu poważnych przestępców poszukiwanych na podstawie europejskich nakazów aresztowania. Współpraca między państwami członkowskimi ma kluczowe znaczenie w przypadku przestępczości transgranicznej, ponieważ poszukiwani przemieszczają się z kraju do kraju i wielokrotnie wymykają się organom ścigania – przypomniał.

Od uruchomienia strony internetowej zatrzymano 110 poszukiwanych, przy czym 41 zatrzymań było bezpośrednio związanych z informacjami, które pochodziły ze strony internetowej EU Most Wanted.

Na liście najbardziej poszukiwanych przestępców w UE znaleźli się również obywatele Polski. Wśród najgroźniejszych przestępców znalazł się podejrzany o potrójne morderstwo Jacek Jaworek poszukiwany przez Zespół Poszukiwań Celowych w Katowicach.

Polacy na liście poszukiwanych

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone, przeżył tylko młodszy, 13-letni syn, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat 44-latka, Jacek Jaworek, który w ostatnim czasie mieszkał z rodziną po opuszczeniu zakładu karnego, gdzie odbywał karę pozbawienia wolności w związku z uchylaniem się od płacenia alimentów. Tuż po zbrodni Jaworek uciekł.

Kolejnym poszukiwanym jest podejrzany o zabójstwo swojej żony w listopadzie 1985 roku Tomasz Leszczyński. Mężczyzna w trakcie awantury ugodził żonę kilkukrotnie nożem w klatkę piersiową. Spowodował krwotok do jamy brzusznej, w wyniku czego kobieta zmarła. Został skazany na piętnaście lat pozbawienia wolności.

Na liście znalazł się także Jacek Kłos poszukiwany przez Zespół Poszukiwań Celowych ze Szczecin. Mężczyzna poszukiwany jest za usiłowanie zabójstwa, do którego doszło na początku listopada 2007 roku w Kołobrzegu na parkingu osiedlowym. Wówczas Kłos działając wspólnie i w porozumieniu z innym mężczyzną, chcąc zabić Zbigniewa K., podłożyli granat obronny typu F-1 pod jego mercedesa. Zamierzonego celu jednak nie osiągnęli z powodu zbyt małej siły niszczącej, przy czym jednocześnie sprowadził zdarzenie, które zagrażało życiu i zdrowiu wielu osób.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wciąż trwa pościg za Jackiem Jaworkiem. Ktoś logował się na jego konto

Policja i prokuratura sprawdzają, kto i z którego miejsca logował się na profilu społecznościowym Jacka Jaworka – mężczyzny ściganego za zabójstwo trzech osób w miejscowości Borowce koło Częstochowy. Do zbrodni doszło w lipcu. Od tego czasu Jaworek jest poszukiwany. Za pomoc w jego ujęciu wyznaczono nawet nagrodę w wysokość 20 tysięcy złotych.

Zbrodnia, która wstrząsnęła Polską

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy w domu jednorodzinnym wezwani do awantury domowej policjanci znaleźli ciała 44-letniego małżeństwa oraz ich 17-letniego syna. Ofiary zostały zastrzelone. Przeżył tylko młodszy z rodziny, 13-letni chłopiec, który zdołał się najpierw ukryć, a potem uciec.

Sprawcą zbrodni jest – jak wszystko na to wskazuje – brat 44-latka, Jacek Jaworek, który mieszkał z rodziną. Tuż po zbrodni uciekł.

Ktoś logował się na konto Jacka Jaworka

Prokuratura poinformowała, że ma informację od policji, iż ktoś w ostatnim czasie logował się na konto Jacka Jaworka w mediach społecznościowych.

Sprawdzamy: kto, z jakiego miejsca i w jakim celu logował się na profilu – powiedział rzecznik Prokuratury Okręgowej w Częstochowie Tomasz Ozimek.

Śledczy zbadają, czy na konto mógł zalogować się sam poszukiwany, czy też ktoś włamał się na jego profil i z jakiegoś powodu pod niego się podszywa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Rodzinna masakra w Borowcach. Ocalały 13-latek z ochroną

13-letni Gianni, który ocalał z masakry rodzinnej w Borowcach, dostał policyjną ochronę – podał dziennik „Fakt”. Poza jedynym świadkiem zabójstwa trzech osób policja pilnuje także jego cioci, która przejęła opiekę nad chłopcem. Zabójstwo trzech osób z najbliższej rodziny słyszał i widział na własne oczy 13-letni Gianni. Chłopiec ocalał przed masakrą, jakiej dopuścił się w nocy z 9 na 10 lipca w Borowcach w trakcie awantury domowej jego wuj Jacek Jaworek.

„Fakt” poinformował we wtorek, że jedyny świadek zbrodni dostał specjalną ochronę. – Wszyscy boimy się, czy Gianniemu nie zrobi krzywdy. To biedne dziecko było świadkiem tak strasznej tragedii – powiedziała dziennikowi krewna zamordowanych rodziców 13-latka.

I dodała, że siostra zamordowanej mamy 13-latka wszędzie chodzi z obstawą. Gianni dostał policyjną ochronę, znajduje się również w innej części województwa śląskiego. Z uwagi na jego bezpieczeństwo nie podano dokładnie w jakiej miejscowości się znajduje.

Przyjaciółka rodziny przekazała prasie, że dla 13-latka utrata najbliższych jest „niewiarygodną traumą”. Tym większą, że państwo Jaworkowie byli mocno zżytą rodziną. – Sobota, niedziela, a oni zawsze razem. Na rowerach czy na spacerach – wspomina przepełniona bólem przyjaciółka Jaworków.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Wciąż trwają poszukiwania Jacka Jaworka. Dlaczego pozostaje nieuchwytny?

Poszukiwania Jacka Jaworka trwają. Policja bierze pod uwagę różne scenariusze, również taki, że mężczyzna nie żyje. – Musimy brać tę hipotezę pod uwagę. Miał broń, popełnił to, co popełnił – mówi Radiu Zet asp. szt. Adam Jachimczak ze śląskiej policji.

– Śląska policja nadal intensywnie poszukuje podejrzanego o zabójstwo trzech osób Jacka Jaworka, zakończyła jednak działania w terenie – przekazała w poniedziałek rzeczniczka śląskiej policji podinspektor Aleksandra Nowara.

Funkcjonariusze badają różne wątki w sprawie Jaworka. Jedną z nich jest to, że podejrzany o zabicie trojga krewnych mężczyzna popełnił samobójstwo. – Musimy brać tę hipotezę pod uwagę. Miał broń, popełnił to, co popełnił. Z naszego doświadczenia wiemy, że różnie takie osoby myślą w takich sytuacjach – mówi w Radiu Zet asp. szt. Adam Jachimczak z biura prasowego śląskiej policji. Brana jest również pod uwagę hipoteza, że mężczyzna uciekł za granicę, np. do Niemiec, gdzie pracował. – Śledzimy internet i weryfikujemy zgłoszenia od osób, które do nas dzwonią. Sprawdzamy także trop, który prowadzi za granicę – mówi asp. szt. Jachimczak.

Po zbrodni w Borowcach pobliskie tereny przeczesywało ponad 200 policjantów. Wykorzystywano psy tropiące, drony czy kamery termowizyjne. Podinspektor Nowara informowała, że choć te działania już zakończono, policjanci nadal są na miejscu. Patrole w okolicy mają zapewnić poczucie bezpieczeństwa mieszkańców.

Od soboty 10 lipca trwają poszukiwania Jacka Jaworka. Mężczyzna podejrzewany jest o to, że w leżących kilkadziesiąt kilometrów od Częstochowy Borowcach zamordował swojego brata, szwagierkę oraz ich 17-letniego syna. Z domu, w którym doszło do tragedii, udało się uciec tylko 13-latkowi, który schował się przed mężczyzną, a potem uciekł przez okno. Wyznaczono 20 tys. zł nagrody za informacje, które pomogą w zatrzymaniu Jaworka.

W ubiegłym tygodniu na stronie internetowej Interpolu – działającej w 194 krajach międzynarodowej organizacji policji – w związku z poszukiwaniami Jacka Jaworka opublikowano czerwoną notę. Jak informuje Interpol, czerwone noty są wystawiane „w przypadku uciekinierów poszukiwanych w celu wniesienia oskarżenia lub odbycia kary”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Jacek Jaworek poszukiwany przez Interpol

Wizerunek i dane podejrzanego o zabójstwo 3 osób Jacka Jaworka opublikowano na stronie internetowej Interpolu – Międzynarodowej Organizacji Policji Kryminalnej w sekcji osób poszukiwanych tzw. czerwoną notą, czyli w celu zatrzymania, tymczasowego aresztowania i ekstradycji tej osoby.

– Od początku braliśmy pod uwagę różne scenariusze, łącznie z tym, że poszukiwany może przebywać za granicą lub że nie żyje. To po prostu wniosek o współpracę międzynarodową” – powiedział w sobotę PAP młodszy aspirat Mariusz Kurczyk z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji.

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy policjanci wezwani do awantury domowej znaleźli w domu jednorodzinnym ciała małżeństwa w wieku 44 lat oraz ich 17-letniego syna. Ocalał jedynie drugi, 13-letni syn, który ukrył się, a następnie schronił u rodziny.

Ofiary zostały zastrzelone. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat zabitego 44-latka, 52-letni Jacek Jaworek. Tuż po zabójstwie mężczyzna uciekł, a prokuratura wystawiła za nim list gończy.

Podczas wielodniowych działań w okolicy miejsca zbrodni policja przetrząsnęła okoliczne lasy z wykorzystaniem psów tropiących i specjalistycznej aparatury, a śląski komendant wojewódzki policji wyznaczył 20 tys. zł nagrody za wskazanie miejsca pobytu podejrzanego. Nieoficjalnie policjanci mówią, że Jaworek zapadł się pod ziemię.
Źródło info i foto: polsatnews.pl