Julian Assange zostanie wydany USA

Brytyjska minister spraw wewnętrznych Priti Patel zatwierdziła ekstradycję założyciela portalu WikiLeaks Juliana Assange’a do USA. Ma on teraz 14 dni na odwołanie się od tej decyzji — poinformowało brytyjskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych. Julian Assange jest poszukiwany w USA w związku z dokumentami, które wyciekły w 2010 i 2011 r.

Sąd uznał, że ekstradycja nie będzie „niezgodna z jego prawami człowieka”, a w USA „będzie on traktowany w odpowiedni sposób”. W 2006 r. Australijczyk rozpoczął pracę nad WikiLeaks, stroną internetową, której celem jest gromadzenie i udostępnianie poufnych informacji na skalę międzynarodową. Witryna została oficjalnie uruchomiona rok później.

W 2010 r. serwis zwrócił na siebie uwagę po publikacji ponad 250 tys. amerykańskich depesz dyplomatycznych dotyczących m.in. wojny w Afganistanie i Iraku, czy też więzienia w Guantanamo. Po przeciekach władze USA wszczęły śledztwo w sprawie WikiLeaks. Assange od chwili aresztowania w kwietniu 2019 r. pozostaje w brytyjskim zakładzie karnym o podwyższonym rygorze bezpieczeństwa. W styczniu brytyjski sąd postanowił, że założyciel WikiLeaks pozostanie w więzieniu i nie zgodził na jego zwolnienie za kaucją do czasu rozpatrzenia złożonego przez władze USA odwołania od decyzji, by nie wydawać im Assange’a.

W styczniu, gdy odmówiono ekstradycji Assange’a do USA sąd uznał, że wprawdzie amerykańscy prokuratorzy przedstawili wystarczające dowody, które uzasadniałyby ekstradycję Assange’a w celu przeprowadzenia procesu w USA, ale nie zgodził się na nią ze względu na zły stan zdrowia psychicznego założyciela WikiLeaks i możliwość popełnienia przez niego samobójstwa.

O co USA oskarżają Assange’a?

Amerykanie zarzucają Assange’owi nielegalne zdobycie i ujawnienie setek tysięcy tajnych dokumentów. Prokuratura domaga się ekstradycji Australijczyka w związku z 18 zarzutami, które mu postawiła. Dotyczą one m.in. spiskowania z analityk wojskową Chelsea Manning (wówczas Bradleyem Manningiem) w celu włamania się do komputerów Pentagonu, a także publikacji w 2010 r. na WikiLeaks setek tysięcy wykradzionych w ten sposób dokumentów. Prokuratura uznała, że Assange naraził na niebezpieczeństwo życie wielu ludzi. W przypadku ekstradycji Assange’owi groziłoby w USA do 175 lat więzienia.

Zwolennicy Assange’a uważają, że ujawniając tajne dokumenty, demaskował on przestępstwa popełniane przez amerykańskich żołnierzy w Iraku i Afganistanie, działał zatem jako dziennikarz śledczy i jego ekstradycja byłaby niebezpiecznym precedensem, ograniczającym wolność słowa w USA.
Źródło info i foto: onet.pl

Jest zgoda na ekstradycję twórcy portali WikiLeaks

Julian Assange, twórca demaskatorskiego portalu WikiLeaks, może zostać wydany Stanom Zjednoczonych przez Wielką Brytanię – zdecydował brytyjski sąd, rozstrzygając na korzyść amerykańskiego rządu proces apelacyjny o ekstradycję Assange’a do USA. Sędziowie ocenili, że zapewnienia Waszyngtonu dotyczące warunków przetrzymywania twórcy WikiLeaks są satysfakcjonujące. Narzeczona Assange’a zapowiedziała odwołanie się od tej decyzji.

Rząd Stanów Zjednoczonych wygrał w piątek apelację wniesioną w związku ze styczniowym wyrokiem londyńskiego sądu okręgowego. Prowadząca rozprawę sędzia Vanessa Baraitser orzekła wówczas, że wprawdzie opublikowanie tych dokumentów – w tym ujawnienie tożsamości Afgańczyków i Irakijczyków pomagających siłom zachodnim – faktycznie nosi znamiona przestępstwa, jednak nie może on zostać wydany USA, ponieważ jest w złym stanie psychicznym i istnieją obawy, że w więzieniu mógłby odebrać sobie życie.

W wydanym w piątek orzeczeniu w sprawie tej apelacji sędziowie stwierdzili, że sędzia Baraitser oparła swoją decyzję na założeniu, iż Assange będzie poddany właśnie takim surowym procedurom, jednak złożone przez USA zapewnienia są wystarczające. – To ryzyko (samobójstwa – red.) jest w naszym osądzie wykluczone poprzez zapewnienia, które zostały przedstawione. W efekcie jesteśmy przekonani, że gdyby zapewnienia te były przedstawione sędzi (Baraitser), odpowiedziałaby ona na zadane pytanie inaczej. Ten wniosek jest wystarczający, aby rozstrzygnąć to odwołanie na korzyść USA – wyjaśnił Ian Burnett, lord sędzia najwyższy Anglii i Walii.

Odpowiadając na to orzeczenie, narzeczona i obrończyni Assange’a Stella Moris powiedziała, że „będzie odwoływać się od tej decyzji w najbliższym możliwym momencie”. Określiła piątkową decyzję sądu jako „niebezpieczną i błędną” oraz „poważną pomyłkę sądową”. – Jak to może być sprawiedliwe, jak to może być słuszne, jak to może być możliwe, aby dokonać ekstradycji Juliana do tego samego kraju, który spiskował, aby go zabić? – przekonywała.

Prawnikom Assange’a nadal przysługuje prawo do odwołania się do Sądu Najwyższego Zjednoczonego Królestwa.

Amerykanie zapewnienia ws. twórcy WikiLeaks

Prawnicy reprezentujący władze USA złożyli cztery wiążące zapewnienia, że Assange w przypadku ekstradycji będzie traktowany w sposób humanitarny. Zgodnie z nimi Stany Zjednoczone nie zastosują wobec niego wysoce restrykcyjnej formy odosobnienia przed lub po procesie, choć mogłyby to zrobić, gdyby popełnił kolejne przestępstwo. Assange mógłby ubiegać się o odbycie kary w Australii, której jest obywatelem, a USA zgodziłyby się na przeniesienie go do tego kraju. Władze więzienne zapewnią, że Assange otrzyma „wszelkie leczenie kliniczne i psychologiczne” zalecane przez więziennych lekarzy. Ponadto nie zostałby wysłany do ADX Florence, więzienia zarezerwowanego dla sprawców najcięższych przestępstw.

Prawnicy Assange’a przekonywali, że wszystkie te zapewnienia są „warunkowe, niejasne i po prostu nieskuteczne”. Wskazywali, że niezależnie od tego, czy Assange podlegałby specjalnym środkom administracyjnym, dowody przedstawione podczas pierwotnej rozprawy wykazały, że byłby on przetrzymywany „w warunkach skrajnej izolacji”, co może doprowadzić go do samobójstwa.

Przywołali też podaną we wrześniu informację portalu Yahoo News, według którego CIA w 2017 roku rozważała zabicie lub porwanie Assange’a. Wskazywali na ryzyko, że CIA może wykorzystać swoje uprawnienia, aby doprowadzić do objęcia Assange’a specjalnymi środkami administracyjnymi „w momencie, gdy postawi stopę w USA”, a przedstawione zapewnienia są tak sformułowane, że pozwoliłyby na to.

Sprawa Juliana Assange’a

USA domagają się ekstradycji Assange’a w związku z publikacją przez WikiLeaks w 2010 i 2011 roku tysięcy tajnych dokumentów dotyczących operacji w Afganistanie i Iraku, co – jak przekonują – naraziło na niebezpieczeństwo życie wielu ludzi. Prokuratorzy w USA postawili 50-letniemu Assange’owi 17 zarzutów szpiegostwa i jeden przestępstwa komputerowego, za które łącznie grozi mu do 175 lat więzienia. Assange twierdzi, że zarzuty są motywowane politycznie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Julian Assange bez ekwadorskiego obywatelstwa

Sąd w Ekwadorze odebrał założycielowi demaskatorskiego portalu WikiLeaks Julianowi Assange’owi obywatelstwo tego kraju, przyznane mu przez rząd w Quito w 2018 r. – podaje w środę portal Euronews. Ekstradycji Assange’a przebywającego w brytyjskim więzieniu domagają się władze USA. Ekwadorski sąd uznał, że decyzja o przyznaniu Assange’owi obywatelstwa musi zostać cofnięta, ponieważ we wniosku o jego naturalizację dopatrzono się sprzecznych informacji, ponadto dokumenty mogły zostać częściowo sfałszowane.

Adwokat Assange’a Carlos Poveda powiedział agencji Associated Press, że decyzja sądu zapadła z pominięciem właściwego postępowania i zapowiedział, że zażąda jej wyjaśnienia. Jednak MSZ Ekwadoru oznajmił, że „sąd działał niezależnie i we właściwy sposób” anulując decyzję podjętą przez poprzedni rząd.

Assange w brytyjskim więzieniu

Assange od chwili aresztowania w kwietniu 2019 r. pozostaje w brytyjskim zakładzie karnym o podwyższonym rygorze bezpieczeństwa. W styczniu brytyjski sąd postanowił, że założyciel WikiLeaks pozostanie w więzieniu i nie zgodził na jego zwolnienie za kaucją do czasu rozpatrzenia złożonego przez władze USA odwołania od decyzji, by nie wydawać im Assange’a.

Sąd uznał ponadto, że wprawdzie amerykańscy prokuratorzy przedstawili wystarczające dowody, które uzasadniałyby ekstradycję Assange’a w celu przeprowadzenia procesu w USA, ale nie zgodził się na nią ze względu na zły stan zdrowia psychicznego założyciela WikiLeaks i możliwość popełnienia przez niego samobójstwa.

Władze USA odwołały się od tej decyzji i brytyjski sąd wyższej instancji zezwolił im na złożenie apelacji.

O co USA oskarżają Assange’a?

Amerykanie zarzucają Assange’owi nielegalne zdobycie i ujawnienie setek tysięcy tajnych dokumentów. Prokuratura domaga się ekstradycji Australijczyka w związku z 18 zarzutami, które mu postawiła. Dotyczą one m.in. spiskowania z analityk wojskową Chelsea Manning (wówczas Bradleyem Manningiem) w celu włamania się do komputerów Pentagonu, a także publikacji w 2010 r. na WikiLeaks setek tysięcy wykradzionych w ten sposób dokumentów. Prokuratura uznała, że Assange naraził na niebezpieczeństwo życie wielu ludzi. W przypadku ekstradycji Assange’owi groziłoby w USA do 175 lat więzienia.

Zwolennicy Assange’a uważają, że ujawniając tajne dokumenty, demaskował on przestępstwa popełniane przez amerykańskich żołnierzy w Iraku i Afganistanie, działał zatem jako dziennikarz śledczy i jego ekstradycja byłaby niebezpiecznym precedensem, ograniczającym wolność słowa w USA.
Źródło info i foto: onet.pl

Wielka Brytania nie zgodziła się na ekstradycję Juliana Assange’a

Londyński sąd nie zgodził się na ekstradycję 49-letniego Juliana Assange’a, twórcy portalu Wikileaks. Centralny Sąd Kryminalny uznał tym samym, że Australijczyka nie można wysłać do Stanów Zjednoczonych. Mężczyźnie grozi tam kara nawet do 175 lat więzienia.

Amerykańscy śledczy zarzucają Julianowi Assange’owi m.in. szpiegostwo w związku z publikacją na portalu WikiLeaks przed dziesięcioma laty dokumentów związanych z wojskowością i dyplomacją. Brytyjski sąd odrzucił mimo to w poniedziałek wniosek Stanów Zjednoczonych o ekstradycję założyciela WikiLeaks. Mężczyźnie groziłaby kara do 175 lat więzienia.

Jak tłumaczyła sędzia Vanessa Baraitser cytowana przez agencję Associated Press, kluczowy w tej sprawie był stan psychiczny Assange’a. Według sędzi istniało wysokie prawdopodobieństwo, że mężczyzna po wysłaniu do Stanów Zjednoczonych popełniłby samobójstwo. Izolacja, która czekałaby go w areszcie w USA, mogłaby, jej zdaniem, pogłębić depresję kliniczną Assange’a.

Pełnomocnicy Juliana Assange’a przekonują, że publikując dokumenty mężczyzna działał jako dziennikarz i korzystał z wolności słowa. Od decyzji Brytyjczyków możliwa jest apelacja do Wysokiego Trybunału, a potem ewentualnie do Sądu Najwyższego. Strona amerykańska już zapowiada złożenie odwołania. Rząd Stanów Zjednoczonych stoi na stanowisku, że w sprawie Assange’a nie chodzi jedynie o publikację dokumentów, ale o „bezprawny udział” w kradzieży depesz dyplomatycznych i akt wojskowych.

W 2010 r. Julian Assange został aresztowany w Londynie na wniosek szwedzkich śledczych, którzy badali sprawę kierowanych wobec niego zarzutów związanych z gwałtem i napaścią seksualną. W 2012 r. mężczyzna schronił się w ambasadzie Ekwadoru, skąd został eksmitowany w kwietniu 2019 r. Wówczas trafił w ręce brytyjskiej policji. Assange przebywa obecnie w londyńskim więzieniu o zaostrzonym rygorze.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Twórca WikiLeaks był zamknięty w ambasadzie siedem lat. Doczekał się jednak dwojga dzieci. Jest apel narzeczonej

Narzeczona Juliana Assange’a wyjawiła, że jest w związku z twórcą Wikileaks od 2015 roku. Para doczekała się nawet dwójki dzieci. Kobieta w specjalnym nagraniu postanowiła zaapelować do sądu, by zwolniono Assange’a z więzienia. – Tam nie przeżyje zakażenia koronawirusem – powiedziała kobieta.

Na kanale YouTube opublikowano nagranie pokazujące narzeczoną Juliana Assange’a – Stellę Morris oraz dwójkę ich dzieci. Partnerka założyciela Wikileaks zaapelowała, by wypuścić mężczyznę z więzienia, ponieważ w takich warunkach Assange może nie przeżyć zakażenia koronawirusem.

Julian Assange dwukrotnie został ojcem podczas siedmioletniego zamknięcia w ambasadzie w Londynie

Stella Morris w nagraniu broni założyciela Wikileaks. Przekonywała o bliskiej więzi, jaka łączy ich rodzinę mimo tego, że teraz musi samotnie wychowywać dwójkę ich dzieci. Urodzona w RPA prawniczka wyjaśniła, że postanowiła opowiedzieć o ich życiu prywatnym publicznie, ponieważ „życie Assange’a jest na krawędzi”.

Kobieta poznała Juliana Assange’a w 2011 roku w Wielkiej Brytanii. Rok później mężczyzna zaczął ukrywać się w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, co trwało prawie siedem lat. Stella Morris należała do grupy prawników, którzy zajmowali się jego sprawami. Kobieta odwiedzała go w celach służbowych niemal codziennie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Szwecja: Prokuratura domaga się ekstradycji Juliana Assange z Wielkiej Brytanii

Szwedzka prokuratura poinformowała w poniedziałek, że wznawia śledztwo przeciwko założycielowi demaskatorskiego portalu WikiLeaks Julianowi Assange’owi w związku z oskarżeniem o gwałt i wystąpi o jego ekstradycję z Wielkiej Brytanii.

Prokurator Eva-Marie Persson powiedziała na konferencji prasowej, że zamierza kontynuować i zakończyć wstępne śledztwo, które zostało umorzone w 2017 roku bez postawienia zarzutów. Prokuratura ma wkrótce wydać europejski nakaz aresztowania.

Sprawa Assange’a także w USA

W kwietniu Assange, przebywający od siedmiu lat w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, został aresztowany przez brytyjskie władze. Obecnie odsiaduje on wyrok 50 tygodni więzienia za uchylanie się od stawienia przed brytyjskim sądem.

Ekstradycji Assange’a domagają się też Stany Zjednoczone, które oskarżają go o spiskowanie w celu zdobycia dostępu do komputerów z tajnymi danymi rządowymi, za co grozi mu maksymalnie pięć lat więzienia, ale jak się przypuszcza, resort sprawiedliwości USA może mu postawić dodatkowe zarzuty.

To oznacza, że brytyjski wymiar sprawiedliwości będzie musiał zdecydować, czy i który z wniosków o ekstradycję uwzględni. „Jestem świadoma faktu trwającej w USA procedury ekstradycyjnej i że może on (Assange) zostać przekazany do USA” – oświadczyła Persson.

Jak powiedział agencji Reutera Nick Vaoms, prawnik z kancelarii Peters & Peters, który w przeszłości był szefem departamentu ekstradycji w Koronnej Służbie Prokuratorskiej, spodziewa się on, że priorytet będzie miał szwedzki wniosek.

Tymczasem redaktor naczelny portalu WikiLeaks Kristinn Hrafnsson oświadczył, że wznowienie śledztwa przeciwko Assange’owi „da Julianowi szansę, by oczyścić swoje nazwisko”. Ocenił też, że prokurator Persson znajduje się pod „silną polityczną presją”, aby wznowić śledztwo, a sprawa od początku była prowadzona w niewłaściwy sposób.
Źródło info i foto: interia.pl

Założyciel portalu WikiLeaks odpowie za gwałt?

W południe szwedzka prokuratura wyda oświadczenie, od którego będą zależeć losy założyciela portalu Wikileaks Juliana Assange. Chodzi o decyzję o wznowieniu prowadzonego przeciwko niemu postępowania o gwałt. Miał się go dopuścić w 2010 roku. W kwietniu Julian Assange został aresztowany na terenie ambasady Ekwadoru w Londynie.

Julian Assange przebywa obecnie w brytyjskim areszcie. Został skazany na 50 tygodni więzienia za niestawienie się na wyznaczonej rozprawie w 2012 roku i próbę uniknięcia sprawiedliwości za sprawą azylu politycznego w ambasadzie Ekwadoru w Londynie.

Założyciel WikiLeaks próbował uniknąć zatrzymania w związku z wydanym przez Szwecję międzynarodowym nakazem aresztowania w sprawie oskarżeń o molestowanie seksualne i gwałt. Obawiał się bowiem, że szwedzkie władze mogłyby przychylić się do wniosku o wydanie go Stanom Zjednoczonym w związku z kontrowersyjnymi publikacjami WikiLeaks, które zawierały m.in. tajemnice amerykańskiego wojska i dyplomacji.

Prawnicy założyciela WikiLeaks obawiali się w szczególności próby postawienia mu zarzutu szpiegostwa lub zdrady, za co mogłaby mu grozić nawet kara śmierci.

Do aresztowania Assange’a doszło 11 kwietnia, gdy władze Ekwadoru wycofały decyzję o przyznaniu mu azylu politycznego i zezwoliły na aresztowanie Australijczyka przez londyńską policję. Assange spędził w ambasadzie prawie siedem lat.

Wcześniej brytyjski rząd zadeklarował, że co do zasady sprzeciwia się ekstradycjom do państw, w których za dane przestępstwo może grozić kara śmierci, sugerując, że odrzuciłby ewentualne żądanie wydania Assange’a, gdyby groziła mu taka kara. Australijczyk może więc zostać wydany Szwecji. Wcześniej – jak zauważa szwedzka prasa – musiałby odsiedzieć przynajmniej połowę z zasądzonych mu 50 tygodni więzienia. W Szwecji za zarzucanemu przestępstwa seksualne groziłoby mu najwyżej 4 lata więzienia. Jednak w sierpniu 2020 roku jego sprawa się przedawni.
Źródło info i foto: interia.pl

Julian Assange z wyrokiem

Sąd w Londynie wymierzył w środę założycielowi demaskatorskiego portalu WikiLeaks Julianowi Assange’owi karę 50 tygodni więzienia za zlekceważenia wezwania do stawienia się w sądzie w 2012 r. – podaje agencja Reutera. Sąd uznał Assange’a za winnego tego przestępstwa już 11 kwietnia. Na środowym posiedzeniu sądu ogłoszono wyrok.
Źródło info i foto: interia.pl

Adwokatka Juliana Assange gotowa współpracować ze Szwecją w sprawie ekstradycji

Adwokatka założyciela demaskatorskiego portalu WikiLeaks Juliana Assange’a oświadczyła w niedzielę, że jest gotowa współpracować z władzami Szwecji, jeśli te zażądają ekstradycji jej klienta, ale priorytetem pozostaje uniknięcie ekstradycji do USA.

„Julian nigdy nie martwił się o to, czy stanie przed brytyjskim czy szwedzkim wymiarem sprawiedliwości” – powiedziała mecenas Jennifer Robinson. „Naszą troską jest i zawsze było zapobieżenie wysłaniu go do Stanów Zjednoczonych”.

Assange, który od siedmiu lat przebywał w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, został aresztowany w czwartek. Policjanci mogli zatrzymać Australijczyka dzięki temu, że władze Ekwadoru podjęły decyzję o wycofaniu udzielonego mu azylu politycznego i pozwoliły funkcjonariuszom na wejście na teren placówki dyplomatycznej.

46-letni Assange ukrywał się w ambasadzie Ekwadoru przed brytyjską policją, która chciała go aresztować za niestawienie się w sądzie 29 czerwca 2012 r. Wezwanie dotyczyło wydanego przez Szwecję w 2010 r. międzynarodowego nakazu aresztowania w związku z oskarżeniami o molestowanie seksualne i gwałt.

Szwedzcy śledczy wstrzymali później prowadzenie tego postępowania, ale szef WikiLeaks pozostawał w ambasadzie Ekwadoru. Jego prawnicy argumentowali, że mógłby zostać wydany władzom USA w związku z ujawnianymi przez WikiLeaks tajnymi amerykańskimi dokumentami dotyczącymi wojska i dyplomacji. Był to największy wyciek informacji w historii USA.

Po aresztowaniu Assange’a prawniczka domniemanej ofiary Assange’a zapowiedziała podjęcie próby ekstradycji do Szwecji, mówiąc, że „żadna ofiara gwałtu nie powinna czekać dziewięć lat na sprawiedliwość”. Szwedzka prokuratura oświadczyła tymczasem, że śledzi rozwój sytuacji w związku z aresztowaniem Assange’a, i dodała, że dochodzenie może być wznowione tak długo, jak domniemane przestępstwo nie ulegnie przedawnieniu, czyli w tym przypadku do sierpnia 2020 r.
Źródło info i foto: interia.pl

Słabe zarzuty wobec założyciela WikiLeaks

Brytyjska policja aresztowała Juliana Assange w czwartek w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru, gdzie udzielono mu azylu jeszcze w 2012 r. Aresztowanie było możliwe dzięki nakazowi ekstradycji wystawionemu przez Stany Zjednoczone, które oskarżają go o spisek w celu włamania do komputera – wygląda na to, że sprawę ma już wygraną, pisze Jack Shafer z POLITICO.

Brytyjska policja aresztowała Juliana Assange w czwartek w londyńskiej ambasadzie Ekwadoru, gdzie udzielono mu azylu jeszcze w 2012 r. Aresztowanie było możliwe dzięki nakazowi ekstradycji wystawionemu przez Stany Zjednoczone, które oskarżają go o spisek w celu włamania do komputera – wygląda na to, że sprawę ma już wygraną, pisze Jack Shafer z POLITICO.

Jeżeli jednak bliżej przyjrzymy się aktowi oskarżenia, który skupia się na bardzo wąskiej kwestii włamania do komputera, to widać wyraźnie, że amerykański rząd jest w pełni świadomy, czym by ryzykował oskarżając wydawcę o to, że coś opublikował. Assange może się w ten sposób znaleźć w wymarzonej dla siebie roli, a wyznaczył mu ją ten sam rząd, którym się brzydzi.

Jeżeli sprawa przebiegnie zgodnie z oczekiwaniami, Assange najpierw będzie miał okazję, by jeszcze w Wielkiej Brytanii pokazać światowej opinii publicznej, że to wszystko jest polityczną ustawką. A jeżeli nawet przegra tę rundę i sprawa przeniesie do Stanów Zjednoczonych, być może zdoła zmusić amerykański rząd, by zgodnie z prawem dostarczył jako dowód tonę dokumentów, czyli to, co Assange uwielbia najbardziej.

Biorąc pod uwagę szeroką paletę zarzutów, które prokuratorzy rozważali przeciwko Assange’owi, w tym zarzut szpiegostwa, ich akt oskarżenia wygląda cienko. Jeżeli prokuratorzy nie podniosą silniejszych zarzutów przeciwko Assange’owi – a Reuters informuje, że Departament Sprawiedliwości rozważa taką opcję – były zbieg może wykorzystać brytyjską procedurę ekstradycyjną, by uniknąć amerykańskiego sądu.

Co zarzucają Assangeowi

Adwokat Ken White jako jeden z pierwszych zwrócił uwagę na wąski zakres aktu oskarżenia. Unika on jak ognia problemów związanych z Pierwszą Poprawką – gwarantującą wolność słowa – i nie obciąża Assange’a zarzutami związanymi z ujawnianiem tajemnic państwowych. Oskarża go natomiast o przestępstwa komputerowe – pomoc byłej szeregowej Chelsea Manning przy włamaniu do zastrzeżonego rządowego systemu komputerowego zawierającego informacje niejawne. (To właśnie Manning ściągnęła zastrzeżone pliki i udostępniła je WikiLeaks, który je potem opublikował).

Czy Assange rzeczywiście w tym pomagał? Oskarżenie w tej kwestii jest dość mętne. „Złamanie hasła miało pozwolić Manning zalogować się” do komputerów, do których nie powinna mieć dostępu, głosi akt oskarżenia. „Takie działanie mogło utrudnić śledczym identyfikację Manning jako źródła”, czytamy dalej.

Twierdzenie rządu, że Assange zaoferował Manning pomoc przy łamaniu haseł, nie jest żadną nowością – sprawa wypłynęła podczas procesu Manning w 2011 r. Sprawę opisało wtedy POLITICO piórem Josha Gersteina, który ujawnił, że prokuratorzy przedstawili zapis czatów z komputera osobistego Manning, w których poprosiła użytkownika o nicku „Nathaniel Frank” o radę w sprawie łamania haseł. Prokuratorzy powiązali tę tożsamość z adresem e-mail używanym przez Assange’a. „Frank” odpowiedział, że ma tablice matematyczne, zwane „tęczowymi”, które mogą jej pomóc.

Prokuratorzy prawdopodobnie z dwóch powodów zdecydowali się oskarżyć Assange’a o zwykłe przestępstwo komputerowe, a nie o szpiegostwo. Przestępstwa komputerowe są prawnie karalne zarówno w USA, jak i w Wielkiej Brytanii, a przypadki ekstradycji, które ich dotyczą, są stosunkowo proste.

Wniesienie oskarżenia o szpiegostwo skomplikowałoby ekstradycję, pozwalając obwinionemu powołać się na „wyjątek przestępstwa politycznego” i podnieść argument, że traktat pomiędzy USA i Wielką Brytanią stanowi, że nikt nie może zostać poddany ekstradycji za przestępstwo o charakterze politycznym. Fethullah Gulen, turecki dysydent mieszkający obecnie w Stanach Zjednoczonych, chce właśnie na mocy tej klauzuli zabezpieczyć się przed próbą ekstradycji do Turcji.

Czego obawiają się amerykańscy prokuratorzy

Jeśli amerykańscy prokuratorzy nie wniosą żadnych dodatkowych zarzutów przeciwko Assange’owi, z pewnością będzie on argumentował w postępowaniu ekstradycyjnym, że Stany Zjednoczone próbują oszukać władze brytyjskie w kwestii ich prawdziwych motywów: podnoszą kwestię przestępstwa A (hakerstwo), podczas gdy ich prawdziwym zamiarem jest ukaranie go za niezapisane w akcie oskarżenia przestępstwo B (pomoc w kradzieży dokumentów niejawnych). (Obecny akt oskarżenia sugeruje, że Assange podejmował takie próby, ale nie stawia wprost takiego zarzutu).

Oskarżony mógłby także z powodzeniem argumentować, że zarzuty komputerowe są listkiem figowym i że Stany Zjednoczone używają ich jako pretekstu w celu przeprowadzenia ekstradycji, by następnie oskarżyć go o szpiegostwo, gdy przyjedzie do Ameryki. Każdy z tych argumentów mógłby przekonać Brytyjczyków.

Nawet jeżeli prokuratorzy doprowadzą do ekstradycji Assange’a, nadal będzie on mógł mocno uprzykrzać im życie. Mógłby na przykład domagać się wydania mnóstwa dokumentów rządowych, by bez względu na wagę zarzutów, zwiększyć swoje szanse na obronę. Czy prokuratorzy są gotowi przekazać Julianowi Assange’owi dodatkowe informacje – za pośrednictwem jego prawników – tylko po to, by go pogrążyć? Za przestępstwo, o które jest obecnie oskarżany grozi stosunkowo niewielka kara pięciu lat więzienia.

Powodem, dla którego prokuratorzy nie chcą powiązać Assange’a ze szpiegostwem, jest to, co „Washington Post” w artykule z 2013 r. nazwał „problemem »New York Timesa«”. Dotyczył on decyzji z czasów Obamy, by nie oskarżać Assange’a. „Gdyby Departament Sprawiedliwości postawił w stan oskarżenia Assange’a, musiałby również oskarżyć »New York Timesa« i inne media i dziennikarzy, którzy opublikowali materiały niejawne, w tym Washington Post i brytyjski dziennik »Guardian«”, powiedział gazecie anonimowy amerykański urzędnik.

Może być prawdą, co podnoszą zaniepokojeni obrońcy wolności prasy, że działania podjęte przeciwko Assange’owi sygnalizują gotowość części administracji Trumpa, by uchylić część zabezpieczeń gwarantowanych przez Pierwszą Poprawkę i ścigać media za ujawnianie informacji niejawnych. Nie powinno to jednak odstraszyć dziennikarzy od wykonywania ich zawodu w taki sposób jak dotychczas. Jeżeli administracja Trumpa nie zdecyduje się na radykalne kroki, Pierwsza Poprawka wydaje się bezpieczna.
Źródło info i foto: onet.pl