Chorwacja: Polski policjant uratował Norweżkę przed gwałtem

Policjant z Krakowa delegowany do pełnienia służby w Chorwacji w trakcie porannego treningu uratował 20-letnią obywatelkę Norwegii, którą na plaży usiłował zgwałcić 22-letni Chorwat – poinformował rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Do zdarzenia doszło w Biogradzie w Chorwacji. Sierż. szt. Piotr Filar z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, który został delegowany do pełnienia służby w Chorwacji w czasie wolnym od służby udał się na poranny trening biegowy.

– W rejonie plaży zareagował na wołanie o pomoc 20-letniej obywatelki Norwegii, którą usiłował zgwałcić 22-letni obywatel Chorwacji dopuszczając się jednocześnie naruszenia jej nietykalności cielesnej – podkreślił inspektor Mariusz Ciarka.

– Sprawca został zatrzymany i podczas okazania rozpoznany zarówno przez pokrzywdzoną jak i naszego policjanta – dodał rzecznik KGP.
Źródło info i foto: interia.pl

Polska policja podsumowuje pandemię. Ogromna ilość mandatów za brak maseczki

Od początku działań związanych z pandemią naszym głównym zadaniem było maksymalne ograniczenie transmisji wirusa. Niestety nie wszyscy stosowali się do obowiązujących przepisów — poinformował rzecznik Komendy Głównej Policji inspektor Mariusz Ciarka. Jak dodał, policja ukarała mandatami ponad milion osób, które nie chciały zastosować się do obowiązku zakrywania ust i nosa. Rzecznik Komendy Głównej Policji w rozmowie z Polską Agencją Prasową podsumował policyjne działa związane z pandemią koronawirusa. Działania te były prowadzone od 7 marca 2020 roku do 27 marca 2022 r. — Chociaż stan epidemii w Polsce nadal trwa, to ograniczenia, z którymi mieliśmy do czynienia do tej pory, zostały w znacznej mierze zniesione. Między innymi nie obowiązuje już obowiązek zakrywania nosa i ust w niektórych miejscach — podkreślił inspektor.

Wskazał, że w trakcie działań związanych z pandemią policjanci w związku z brakiem maseczki pouczyli 1 mln 51 tys. 440 osób, wystawili 1 mln 99 tys. 737 mandatów oraz sporządzili 119 tys. 275 wniosków o ukaranie do sądu.

— W okresie trwania pandemii funkcjonariusze policji dokonali ponad 2,91 mln kontroli placówek handlowych pod kątem przestrzegania przepisów sanitarno-epidemiologicznych. Ujawniliśmy w ten sposób ponad 460 tys. nieprawidłowości i prawie 645 tys. wykroczeń — przekazał policjant.

Dodał, że w trakcie trwania pandemii policjanci skontrolowali ponad 7,6 tys. dyskotek i klubów, aby sprawdzić, czy przestrzegane są przepisy związane ze stanem epidemii. — Podczas kontroli ujawniono 455 wykroczeń, pouczono 33 osoby, wystawiono 116 mandatów, sporządzono ponad 2,8 tys. wniosków o ukaranie do sądu. Ujawniono też 52 przestępstwa oraz przekazano 42 notatki do Państwowej Inspekcji Sanitarnej. Wystosowano również 46 sankcji o zamknięciu lokalu — wyliczył.
Źródło info i foto: onet.pl

Alarm policji. Nie ma dnia, aby uchodźcy z Ukrainy nie zostali okradzeni czy oszukani

„Niestety zaczynamy odnotowywać przestępstwa czy wykroczenia w stosunku do uchodźców z Ukrainy. Nie są to duże liczby, ale nie ma praktycznie dnia, aby w pojedynczych przypadkach osoby te nie zostały okradzione czy oszukane” – poinformował rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka.

Rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka przekazał, że policyjne spoty pokazują, jakich sytuacji osoby z Ukrainy powinny unikać i jak postępować, by czuć się bezpiecznie w Polsce. To m.in. odpowiedź na zagrożenia, które cały czas bierzemy pod uwagę związane ze zwiększeniem przestępczości kierowanej w stosunku do uchodźców z Ukrainy – podkreślił policjant.

To takie porady, aby nie przekazywać osobom obcym paszportu i innych dokumentów, aby nie wsiadać samotnie do pojazdów kierowanych przez osoby, których nie znamy. Aby zachowywać podstawowe zasady bezpieczeństwa, aby poznać polskie numery alarmowe. To również numery infolinii, które zostały utworzone, a skierowane są do obywateli Ukrainy, gdzie można zgłaszać różnego rodzaju przestępstwa i zagrożenia, które pojawiają się na terenie Polski – tłumaczył inspektor.

Wyjaśnił, że bohaterkami spotów są dwie Ukrainki, a także obywatelka Polski biegle mówiąca po ukraińsku. W swoich wystąpieniach prezentują, jak zachować się bezpiecznie w konkretnych sytuacjach. Chodzi o to, żeby te filmy dotarły do jak największej grupy uchodźców z Ukrainy, aby mogli oni je zobaczyć i aby nie dochodziło do popełniania przestępstw czy wykroczeń na ich szkodę – zaznaczył.

Niestety takie przestępstwa czy wykroczenia zaczynamy odnotowywać. To nie są duże liczby, ale nie ma praktycznie dnia, aby w pojedynczych przypadkach osoby z Ukrainy nie zostały okradzione czy oszukane – powiedział.

Najczęstsze przestępstwa wobec Ukraińców?

Przekazał, że najczęstszymi przestępstwami na szkodę obywateli Ukrainy są kradzieże dokumentów, portfeli, torebek. Ale są to także oszustwa. Najczęściej związane z wynajęciem mieszkania. Osoby z Ukrainy odpowiadają na ogłoszenia z ofertą wynajmu mieszkań, czy domów, przelewają na konto pieniądze, po czym okazuje się, że takiego mieszkania czy domu nie ma, a pieniądze zostały przelane na konto osoby, z którą nie ma już kontaktu – podkreślił.

Na szczęście do chwili obecnej nie odnotowaliśmy żadnych przypadków handlu ludźmi. Natomiast cały czas, jako polska policja, to zagrożenie bierzemy bardzo mocno pod uwagę. Dlatego podejmujemy różnego rodzaju działania, takie, jak utworzenie specjalnej infolinii dotyczącej handlu ludźmi, rozdajemy ulotki, sprawdzamy osoby, które odbierają pojedynczo obywatelki Ukrainy z przejść granicznych, czy z innych miejsc, w których się znajdują. Chodzi o to, czy te odbierające osoby nie były wcześniej notowane za popełnienie różnych przestępstw, w tym również związanych z wykorzystaniem seksualnym – mówił.

Działania prewencyjne wobec podejrzanych osób

Zaznaczył, że zdarzały się już pojedyncze przypadki, gdzie policjanci legitymując osoby, które oferowały pomoc obywatelkom Ukrainy były notowane m.in. jako osoby związane z prowadzeniem domów publicznych czy prostytucją. Nie w Polsce, ale konkretnie w Berlinie, w Niemczech – dodał rzecznik KGP.

Takie osoby zostały natychmiast przez policjantów wyproszone, a osoby, którym oferowały pomoc poproszono, aby nie korzystały z tej pomocy. Oczywiście nie wiemy, czy te osoby chciały popełnić przestępstwo, ale działamy zapobiegawczo, prewencyjnie, aby do przestępstw nie dochodziło – podał.

Wskazał, że na ulotkach, które są m.in. przekazywane uchodźcom z Ukrainy, zostały podane zarówno numery telefonów, pod które można dzwonić, kiedy osoby te potrzebują pomocy, jak i podstawowe zasady bezpieczeństwa. „Jak należy się zachowywać, aby m.in. nie wsiadać do pojazdów kierowanych przez nieznane nam osoby, aby nie przekazywać swoich dokumentów nikomu, aby w sposób rozważny i czujny korzystać z ofert zatrudnienia czy noclegu” – wyliczył.

Działania profilaktyczne

Oprócz tego prowadzimy działania profilaktyczne na terenie całej Polski. Nasi policjanci spotykają się z obywatelami Ukrainy. Z pomocą tłumaczy mówią, jakie w Polsce obowiązują przepisy, jak należy się zachowywać, jakich zasad należy przestrzegać, tak, aby było bezpiecznie – podkreślił.

Mając na uwadze to, że są osoby, które mogą wykorzystywać trudną sytuację uchodźców, Komenda Główna Policji uruchomiła specjalne telefony dyżurne oraz kontakty drogą mailową dla obywateli Ukrainy. Przeprowadziliśmy ponad 700 rozmów za pomocą specjalnej infolinii, a na skrzynkę mailową przesłano ponad 80 wiadomości – podał.

Najczęściej kierowano do nas zapytania związane z legalizacją pobytu na terenie Polski, gdzie można szukać pomocy, jakie są możliwości zakwaterowania czy podjęcia pracy w Polsce – przekazał insp. Ciarka.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Policja podsumowała miniony rok pod kątem wypadków

W ciągu ostatnich 12 miesięcy doszło do niemal 23 tysięcy wypadków, w których zginęło ponad 2,2 tys. osób, a ponad 26,4 tys. zostało rannych – poinformował kom. Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji. Komisarz Robert Opas przekazał wstępne dane gromadzone przez policję dotyczące wypadków na polskich drogach w 2021 roku. – Na dane ostateczne należy jeszcze poczekać do czasu publikacji raportu „wypadki drogowe w Polsce 2022 r.” corocznie wydawanego w lutym przez Biuro Ruchu Drogowego KGP – tłumaczył policjant.

Według danych KGP w ciągu ostatnich 12 miesięcy doszło do 22 802 wypadków oraz 420 627 kolizji drogowych. W zdarzeniach tych zginęło 2 233 osób, a 26 413 osób zostało rannych. – To o 738 wypadków drogowych mniej niż w roku 2020, a w stosunku do 2019 roku było ich mniej o 7 486. Liczba ofiar wypadków śmiertelnych jest niższa o 258 w porównaniu z 2020 i o 676 mniej w porównaniu z 2019, a rannych o 50 mniej niż w 2020 (2019 – o 9 064) – wyliczył.

– W ujęciu rocznym spadła też liczba wypadków z udziałem pieszych. Odnotowano ich 4 725 czyli mniej o 510 niż w roku 2020 oraz o 2 269 niż w roku 2019. W skutek tych wypadków zginęło 515 pieszych, mniej niż roku temu o 115 i o 272 mniej niż w 2019 roku. Istotnie zmniejszyła się liczba wypadków na przejściach dla pieszych (2362 – w roku 2020 było ich 353 więcej, w 2019 – 1142 więcej) – podał.

– Służba policjantów i działania innych instytucji zaangażowanych w bezpieczeństwo ruchu drogowego jest skierowana, aby w jak największym stopniu zwiększyć bezpieczeństwo na drogach. Należy jednak pamiętać, że coroczne statystyki wskazują, iż wśród czynników mających decydujący wpływ na bezpieczeństwo ruchu drogowego (człowiek – droga – pojazd jako czynnik sprawczy wypadków), na pierwsze miejsce zdecydowanie wysuwa się człowiek. To właśnie zachowanie się poszczególnych grup użytkowników dróg, generalnie wpływa na powstawanie wypadków drogowych – powiedział.

– Inne czynniki mają mniejsze znaczenie. Dziękując kierowcom, którzy jeżdża po polskich drogach w sposób rozsądny i zgodny z przepisami mamy nadzieje, że znowelizowane przepisy Ustawy Prawa o Ruchu Drogowym przyczynią się do zmniejszenia się liczby najtragiczniejszych zdarzeń także w roku 2022 – dodał komisarz Opas.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Prawie 20 tys. interwencji policji w sylwestra

W ciągu minionej doby funkcjonariusze policji interweniowali 19 904 razy. Zatrzymali 407 sprawców przestępstw, wśród nich 156 pijanych kierowców. Na drogach zginęło 8 osób, a 56 zostało rannych. W Warszawie w trzech miejscach fajerwerki wywołały pożary. Blisko 20 tysięcy razy interweniowali funkcjonariusze Policji ostatniego dnia starego roku. Mundurowi kontrolowali i wyjaśniali 19904 zdarzenia na terenie całego kraju. Zatrzymali 407 sprawców przestępstw – podaje Antoni Rzeczkowski z biura prasowego Komendy Głównej Policji: „Głównie były to interwencje wobec osób nietrzeźwych, które spożyły za dużo alkoholu. Pracowaliśmy też na drogach, łącznie w ręce policjantów wpadło 156 nietrzeźwych kierowców. Na drogach doszło do 55 wypadków, w których zginęło 8 osób, a 56 zostało rannych” – wyliczył podkomisarz.

Straż pożarna poinformowała, że sylwestrowa noc była stosunkowo spokojna jeśli chodzi o liczbę interwencji. Strażacy między godziną 20 a 5 rano wyjeżdżali w sumie 1001 razy, w tym do 610 pożarów, 245 tak zwanych miejscowych zagrożeń i 146 fałszywych alarmów.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Poszukiwany „Szopen” zatrzymany w Niemczech

Poszukiwany trzema listami gończymi 58-letni Robert M. ps. Szopen został zatrzymany w Niemczech. Mężczyzna podejrzany jest o udział w rozboju z użyciem broni, podczas którego sprawcy wykazali się dużym okrucieństwem, łamiąc kości i wybijając zęby pokrzywdzonym. Jak poinformował PAP rzecznik Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie nadkom. Andrzej Fijołek, mężczyzna był już wcześniej skazany m.in. za przechowywanie fałszywych banknotów, za wymuszenie rozbójnicze. Podczas przerwy w wykonywaniu kary nie wrócił do aresztu. Kilka miesięcy później, w lipcu 2003 r. brał udział w napadzie na rodzinę zamieszkałą w gminie Wohyń na Lubelszczyźnie.

Z ustaleń policji wynikało, że wspólnie z innymi osobami brutalnie pobili pokrzywdzonych m.in. ojca i syna oraz pozostałych członków rodziny. – Sprawcy domagali się wydania pieniędzy. Podczas napadu byli bardzo brutalni. Zadawali obrażenia m.in. pięściami oraz kijem, łamiąc kości i wybijając zęby. Zrabowali wówczas 46 tys. dol. – powiedział nadkom. Andrzej Fijołek.

Po dokonaniu przestępstwa Robert M. ukrywał się na terenie różnych krajów europejskich. Był poszukiwany na podstawie trzech listów gończych i Europejskiego Nakazu Aresztowania. Ustalenia funkcjonariuszy wskazywały, że poszukiwany przebywa na terenie Niemiec. Mężczyzna jednak wprowadzał w błąd funkcjonariuszy niemieckich i w trakcie legitymowania podawał dane swojego brata.

– Policjanci zajmujący się poszukiwaniami ustali miejsce pobytu obu braci, jednoznacznie wskazując, który z nich przebywa w Niemczech. Przy współpracy z policjantami z Komendy Głównej Policji informacje zostały przekazane stronie niemieckiej. Po zatrzymaniu i rozpatrzeniu sprawy, sąd w Niemczech wyraził zgodę na ekstradycję poszukiwanego do Polski – zaznaczył rzecznik KWP w Lublinie.

58-latek odpowie teraz za przestępstwa popełnione w przeszłości. Za rozbój z użyciem niebezpiecznego narzędzia grozi do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: onet.pl

Joanna S. wpadła w Hiszpanii. Oszukała min. celebrytów

Hiszpańska policja zatrzymała poszukiwanych od kilku lat międzynarodowymi listami gończymi – twórczyni Galleri New Form Joannę S. i jej syn Mikaela. Są podejrzani o kierowanie piramidą finansową, w ramach której oferowali inwestycje w dzieła sztuki.

Podkomisarz Antoni Rzeczkowski z Komendy Głównej Policji poinformował, że Joanna S. i Mikael S. poszukiwani byli listem gończym, Europejskim Nakazem Aresztowania oraz Czerwoną Notą Interpolu. – Szeroko zakrojone działania Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, nadzorującej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Białymstoku oraz Komendy Głównej Policji pozwoliły na ustalenie aktualnego miejsca pobytu poszukiwanych – podkreślił podkomisarz.

– Wymiana informacji między służbami na temat poszukiwanych prowadzona była poprzez sieć współpracy policyjnej ENFAST, która zajmuje się lokalizowaniem najbardziej poszukiwanych przestępców Europy. Niezbędne informacje dotyczące prowadzonego śledztwa przekazywane były zagranicznym organom ścigania i wymiarom sprawiedliwości” – tłumaczył podkom. Rzeczkowski, dodając, że wymiana informacji prowadzona była m.in. ze Szwecją, Portugalią i Hiszpanią.

Jak poinformował rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn, organizatorzy oszustwa ukrywali się w Hiszpanii co najmniej od 2019 r. Zatrzymania dokonała hiszpańska policja. Oboje podejrzani są o prowadzenie bez stosownego zezwolenia działalności bankowej, doprowadzenie klientów do niekorzystnego rozporządzenia mieniem na kwotę ponad 300 mln zł, a także tzw. pranie pieniędzy na ponad 24 mln zł i 5 mln euro. Przy takich zarzutach grozi im do 15 lat więzienia oraz do 10 mln zł grzywny. – Aktualnie oboje zatrzymani oczekują w hiszpańskim areszcie na ekstradycję do Polski – wyjaśnia Rzeczkowski.
Źródło info i foto: interia.pl

Jacek Jaworek poszukiwany przez Interpol

Wizerunek i dane podejrzanego o zabójstwo 3 osób Jacka Jaworka opublikowano na stronie internetowej Interpolu – Międzynarodowej Organizacji Policji Kryminalnej w sekcji osób poszukiwanych tzw. czerwoną notą, czyli w celu zatrzymania, tymczasowego aresztowania i ekstradycji tej osoby.

– Od początku braliśmy pod uwagę różne scenariusze, łącznie z tym, że poszukiwany może przebywać za granicą lub że nie żyje. To po prostu wniosek o współpracę międzynarodową” – powiedział w sobotę PAP młodszy aspirat Mariusz Kurczyk z zespołu prasowego Komendy Głównej Policji.

10 lipca w miejscowości Borowce koło Częstochowy policjanci wezwani do awantury domowej znaleźli w domu jednorodzinnym ciała małżeństwa w wieku 44 lat oraz ich 17-letniego syna. Ocalał jedynie drugi, 13-letni syn, który ukrył się, a następnie schronił u rodziny.

Ofiary zostały zastrzelone. Ustalenia śledczych wskazują, że sprawcą zbrodni jest brat zabitego 44-latka, 52-letni Jacek Jaworek. Tuż po zabójstwie mężczyzna uciekł, a prokuratura wystawiła za nim list gończy.

Podczas wielodniowych działań w okolicy miejsca zbrodni policja przetrząsnęła okoliczne lasy z wykorzystaniem psów tropiących i specjalistycznej aparatury, a śląski komendant wojewódzki policji wyznaczył 20 tys. zł nagrody za wskazanie miejsca pobytu podejrzanego. Nieoficjalnie policjanci mówią, że Jaworek zapadł się pod ziemię.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

63-latek zatrzymany za posiadanie i rozpowszechnianie dziecięcej pornografii

Policja zatrzymała 63-letniego mężczyznę, podejrzewanego o posiadanie i rozpowszechnianie dziecięcej pornografii. Na jego komputerze znaleziono 2,4 tys. takich filmów.

Dzięki międzynarodowej współpracy policjanci zatrzymali 63-letniego mężczyznę podejrzanego o wielokrotne sprowadzanie z internetu, rozpowszechnianie w sieci i posiadanie znacznych ilości treści pornograficznych z udziałem dzieci, nawet kilkuletnich – poinformował rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka. Dodał, że mężczyzna posiadał ponad 5,5 tys. plików, z czego co najmniej 2,4 tys. filmów z udziałem dzieci.

Jak przekazał w rozmowie z rzecznik KGP, zatrzymanie 63-latka było możliwe dzięki współpracy, jaką w zwalczaniu wykorzystywania seksualnego dzieci i pornografii dziecięcej prowadzi Wydział do walki z Handlem Ludźmi Biura Kryminalnego Komendy Głównej Policji z amerykańskim Krajowym Centrum ds. Dzieci Zaginionych i Wykorzystywanych Seksualnie (NCMEC – National Center for Missing and Exploited Children) oraz Europolem.

– To właśnie od nich policjanci Komendy Głównej Policji otrzymali informacje i materiały dotyczące internauty z Polski, który zajmował się tym procederem w sieci – zaznaczył inspektor Mariusz Ciarka.

– Dalsze ustalenia przeprowadzone przez funkcjonariuszy Biura Kryminalnego KGP pozwoliły na wytypowanie i wstępną identyfikację sprawcy – podkreślił policjant, dodając, że o sprawie niezwłocznie poinformowano Prokuraturę Rejonową w Koninie oraz policjantów Wydziału Kryminalnego i Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego Komendy Miejskiej Policji w Koninie. – Od razu wszczęte zostało śledztwo prowadzone przez policjantów z KMP w Koninie pod nadzorem konińskiej prokuratury – powiedział.

Zatrzymanie. Od razu się przyznał

Kilka dni temu doszło do zatrzymania podejrzanego.

– 63-letni mężczyzna był kompletnie zaskoczony. Od razu przyznał się do swojej przestępczej działalności i złożył wyjaśnienia. Co więcej, uzyskano od niego informacje na temat kolejnych osób podejrzewanych o rozpowszechnianie pornografii dziecięcej w sieci, z którymi utrzymywał on internetowe kontakty, i z którymi wymieniał się treściami tego typu – wyjawił rzecznik KGP.

Podkreślił także, że w trakcie przeszukania mieszkania 63-latka policjanci zabezpieczyli nośniki informatycznych należących do mężczyzny. – Już wstępna ich analiza (…) pozwoliła na ustalenie, że na nośnikach znajdują się ogromne ilości materiałów – ponad 5500 plików, z czego co najmniej 2400 filmów z udziałem dzieci, które podejrzany uzyskiwał z internetu od innych osób – podał.

Przekazał również, że w dniu zatrzymania w Prokuraturze Rejonowej w Koninie 63-latek usłyszał trzy zarzuty związane z wielokrotnym rozpowszechnianiem, sprowadzaniem i posiadaniem pornografii dziecięcej.

– Biorąc pod uwagę materiał dowodowy zgromadzony w sprawie i wysoką społeczną szkodliwość czynów popełnionych przez podejrzanego, prokuratura nie miała żadnych wątpliwości co do skierowania do sądu wniosku o zastosowanie najsurowszego z możliwych środków zapobiegawczych tj. tymczasowego aresztowania wobec podejrzanego – dodał policjant.

Decyzją Sądu Rejonowego w Koninie 63-letni mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy. Zatrzymanemu za popełnione przestępstwa grozi do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: interia.pl

Napad na konwojenta w Łodzi. Sprawcy zatrzymani w Gruzji

W Gruzji zatrzymano kolejnych sprawców napadu na konwojenta w Łodzi, do którego doszło w połowie stycznia tego roku. To dwóch mężczyzn i kobieta. Za rozbój grozi im do 12 lat pozbawienia wolności – poinformowała rzeczniczka policji w Łódzkiem Joanna Kącka. Przypomniała, że w tej sprawie już wcześniej zatrzymano w Warszawie 27-letniego obywatela Gruzji, który trafił do aresztu.

Sprawcy zza wschodniej granicy

Do zdarzenia doszło 16 stycznia w Łodzi ok. godz. 18. Do wychodzącego ze sklepu konwojenta podbiegło dwóch ukrywających się za drzewami sprawców, którzy pobili i obezwładnili pokrzywdzonego. Ich wspólnik wyposażony w latarkę w tym samym czasie przeglądał wnętrze samochodu konwojenta. Skradzioną gotówkę przepakowali do innego pojazdu podstawionego przez kolejnego członka grupy. Według Kąckiej, już pierwsze ustalenia wskazywały, że za rozbojem stoją osoby pochodzące zza wschodniej granicy. Wszelkie działania prowadzone były za pośrednictwem Biura Współpracy Międzynarodowej Komendy Głównej Policji.

Jak mówi, zebrany na tym etapie materiał pozwolił na wytypowanie pierwszego podejrzewanego, 37-letniego Besiki Sh., za którym Prokuratura Rejonowa Łódź Śródmieście wystawiła list gończy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl