Martwy płód na terenie oczyszczalni. Trwają poszukiwania matki

Martwy ludzki płód odnaleziono na terenie oczyszczalni ścieków w Ząbkowicach Śląskich. Policja poszukuje matki i prosi o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu tożsamości kobiety. Do makabrycznego odkrycia doszło w sobotę około godziny 19:30. Na terenie oczyszczalni ścieków w Ząbkowicach Śląskich w pomieszczeniu na ścieki pracownik zakładu zauważył martwy ludzki płód.

– Na miejscu wykonano czynności pod nadzorem prokuratora. Wiek oraz płeć płodu zostanie ustalona po sekcji zwłok. Nie wiadomo jeszcze, jaka jest przyczyna zgonu dziecka – przekazała st.asp. Katarzyna Mazurek z KPP w Ząbkowicach Śląskich.

Do oczyszczalni trafiają ścieki z Ząbkowic Śląskich oraz okolicznych miejscowości: Tarnowa, Bobolic, Jaworka, Grochowisk i Pawłowic.

Policja prosi o przekazywanie wszelkich informacji mogących pomóc w ustaleniu tożsamości matki. Apel jest skierowany do osób, które w ostatnim czasie zauważyły kobietę będącą wcześniej w ciąży, a która obecnie nie ma dziecka. Każdy, kto ma pewne podejrzenia dotyczące tożsamości matki, proszony jest o jak najszybsze skontaktowanie się z organami ścigania. Śledczy gwarantują anonimowość.

Informacje można przekazać pod numerami tel. 478756200, 478756222, dzwoniąc na numer 112, za pomocą poczty elektronicznej: komendant@zabkowice-slaskie.wr.policja.gov.pl lub osobiście w Komendzie Powiatowej Policji w Ząbkowicach Śląskich przy ulicy Niepodległości 10. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Brutalne zabójstwo w miejscowości Lipie. Zatrzymano syna ofiary

Tragedia w miejscowości Lipie w Wielkopolsce. Policja aresztowała 32-letniego mężczyznę. Jak informują służby, mógł on zabić młotkiem własną matkę. Do tragedii w miejscowości Lipie w Wielkopolsce doszło w niedzielę 23 maja. Pierwsze zgłoszenie do służb wpłynęło około godziny 12 i dotyczyło odkrycia zwłok 67-letniej kobiety.

Wielkopolska. Kobieta zabita młotkiem. Zatrzymano syna

Na miejsce wysłano policję oraz prokuraturę. Patrol w Lipiu potwierdził zgłoszenie. W mieszkaniu na jednej z posesji znaleziono ciało 67-letniej kobiety. Według ustaleń śledczych kobieta zginęła najpóźniej dobę przed odkryciem zwłok. 67-latka miała rozległe obrażenia głowy. Z sekcji, którą przeprowadzono w poniedziałek, wynika, że kobietę mogły zabić ciosy młotkiem ślusarskim, który znaleziono i zabezpieczono na miejscu zbrodni w Lipiu.

Jak informują służby, z powodu podejrzenia, że do śmierci kobiety przyczyniły się osoby trzecie, aresztowany został 32-letni syn kobiety. Nie ustalono jednak bezpośrednich świadków zabójstwa.

We wtorek 32-latkowi przedstawiono zarzut zabójstwa matki, do którego się nie przyznał, a w wyjaśnieniach zanegował, aby miał związek ze sprawą. W środę, jak poinformował prok. Jacek Mastalerz, sąd zdecydował przychylić się do wniosku prokuratury i zezwolić na tymczasowy areszt 32-latka.

– Przy czym zmodyfikował jego wykonywanie poprzez określenie, iż ten środek izolacyjny ma być wykonywany w areszcie śledczym lub zakładzie karnym dysponującym oddziałem psychiatrycznym – zaznaczył w rozmowie z PAP prok. Mastalerz.

Prokuratura złożyła także wniosek o jednorazowe badanie psychiatryczne 32-letniego syna zabitej kobiety. Mężczyzna miał wcześniej leczyć się psychiatrycznie, a w 2014 roku prowadzono przeciwko niemu śledztwo w sprawie o charakterze seksualnym. – Finalnie zostało umorzone wobec jego niepoczytalności – przekazał prok. Jacek Mastalerz.

Teraz za zabójstwo 67-letniej matki mężczyźnie może grozić co najmniej 8 lat więzienia, 25 lat pozbawienia wolności lub kara dożywocia.
Źródło info i foto: wp.pl

Pijana kobieta zaatakowała nożem 60-latka na przystanku kolejowym

Do tymczasowego aresztu trafiła 42-letnia kobieta, która na przystanku kolejowym w pow. węgrowskim (Mazowieckie) zaatakowała nożem 60-letniego mężczyznę. 42-latka trakcie sprzeczki z nieznajomym zadała mu nożem kilka ciosów. Jak poinformowała w środę rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie mł. asp. Monika Księżopolska, do zdarzenia doszło w niedzielę na przystanku PKP w Łochowie (pow. węgrowski).

Oboje byli pijani

Jak ustalili policjanci, między nieznajomymi doszło do utarczki słownej, podczas której kobieta wyjęła nóż i dźgnęła nim kilkukrotnie rozmówcę. Jak się okazało oboje byli pijani. Agresorka miała w organizmie 2 promile alkoholu, a zaatakowany przez nią mężczyzna blisko 1 promila.

Mężczyzna trafił do szpitala, a kobieta do aresztu
 
60-latek z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala, a kobieta osadzona w policyjnym areszcie. „Po usłyszeniu zarzutu usiłowania zabójstwa, 42-latka kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie, który zastosował sąd jako środek zapobiegawczy” – dodała policjantka.

Za usiłowanie zabójstwa grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 8 lat, kara więzienia 25 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Magdalena C. zabiła córkę nożem. PK zmienia kwalifikację prawną czynu

Prokuratura Krajowa poleciła zmienić kwalifikację prawną czynu zarzuconego poznaniance, która zabiła swoje trzyletnie dziecko na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem oraz w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie – podał dział prasowy PK.

Zdarzenie miało miejsce na początku maja w Poznaniu. Magdalena C. zadała córce co najmniej trzy ciosy kuchennym nożem w okolice serca. Wcześniej 26-latka próbowała dusić dziecko.

Dział prasowy PK podał w czwartek, że decyzja o poleceniu zmiany kwalifikacji prawnej zapadła po analizie akt sprawy, przeprowadzonej na polecenie prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry. Wcześniej 26-letnia Magdalena C. usłyszała zarzut zabójstwa. Kobieta przyznała się do winy. Tłumaczyła śledczym, że chciała popełnić tzw. rozszerzone samobójstwo, ale po zranieniu dziecka nie była w stanie targnąć się na swoje życie.

Matka, która w Poznaniu zabiła 3-letnią córkę, zbrodnię zaplanowała z zimną krwią; potem w okrutny sposób ją zrealizowała – zaznaczył w czwartek minister sprawiedliwości, prokurator generalny Zbigniew Ziobro. Dodał, że osobiście polecił zmianę postawionego jej zarzutu na surowszy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Policyjna obława za 40-latkiem, który napadł na nastolatkę i kobietę

Kilkudziesięciu funkcjonariuszy z Pomorza ruszyło do poszukiwań 40-latka, który wiązany jest z dwoma napadami: na nastolatkę i na dorosłą kobietę. Akcja policji jest prowadzona w całym województwie.

– W środę w godzinach popołudniowych policjanci otrzymali informację, że doszło do napadu na kilkunastoletnią dziewczynkę. Policjanci zaczęli wyjaśniać okoliczności zdarzenia, przeglądać zapisy kamer monitoringu. Na jednym z nich znaleźli samochód, którym najprawdopodobniej poruszał się podejrzewany – dowiedziała się Interia od zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Mężczyzna ma ciemne włosy, spodnie typu moro, lewą rękę owiniętą bandażem.

Portal nadmorski24.pl przekazał, że w policja prowadziła szeroko zakrojoną akcję na terenie całego Pomorza, by złapać ściganego mężczyznę. Funkcjonariusze blokowali główne ulice, patrolowali miasta, mieli ze sobą broń.

Jak ustaliła Interia, kilkudziesięciu policjantów nadal sprawdza wytypowane obszary. Mają ze sobą psy tropiące, wykorzystano policyjny śmigłowiec. Telewizja Regionalna Żuławy TV opublikowała nagranie, na którym widać śmigłowiec. Funkcjonariusze ustalili tożsamość poszukiwanego – ma 40 lat. Znaleziono również porzucony przez niego samochód.

Pierwsze informacje mediów mówiły o tym, że mężczyzna próbował porwać kilkunastoletnie dziecko. RMF24 informuje, że poszukiwany jest wiązany z dwoma napadami – na nastolatkę i kobietę. Do przestępstw miało dojść na terenie powiatów malborskim i gdańskim.
Źródło info i foto: interia.pl

Siemianowice Śląskie: 48-latek zabił swoją matkę. Do ciężko rannej wezwał księdza

Policjanci z Siemianowic Śląskich zatrzymali 48-latka, który najpierw pobił, a po kilku godzinach zabił swoją matkę, zadając jej kilka ran nożem w okolicy szyi. Do ciężko rannej 73-latki nie wezwał pogotowia, tylko księdza. To on zawiadomił policję.

W nocy z poniedziałku na wtorek siemianowiccy policjanci otrzymali zgłoszenie, że w jednym z mieszkań mogło dojść do zabójstwa. – Gdy przyjechali na miejsce, w łóżku leżała kobieta, która nie dawała oznak życia, a jej ciało, jak i łóżko były zakrwawione. W mieszkaniu był jej 48-letni syn, którego policjanci zatrzymali pod zarzutem zabójstwa – poinformowała Komenda Miejska Policji w Siemianowicach Śląskich.

Jak wynika z dotychczasowych ustaleń, 48-latek przyszedł do mieszkania swojej matki po południu, doszło do kłótni, w trakcie której zaczął ją bić i kopać.

Następnie nakazał 73-latce pozostanie w łóżku. Pomimo że wystraszona kobieta tak właśnie zrobiła, po upływie kilku godzin mężczyzna chwycił za nóż i zadał nim kilka ciosów swojej rodzicielce w okolice szyi. Mocno krwawiąca kobieta nie otrzymała żadnej pomocy. Wyrodny syn nie wezwał pogotowia ratunkowego, lecz postanowił zadzwonić do księdza, aby udzielił sakramentu namaszczenia – opisują policjanci.

Jak powiedział PAP sierżant sztabowy Krzysztof Toporek z siemianowickiej komendy, wezwany ksiądz rzeczywiście pojawił się w mieszkaniu. Gdy zauważył ślady krwi, zadzwonił na policję.

48-latek w chwili zatrzymania był trzeźwy, nie był wcześniej notowany. Po przedstawieniu mu zarzutu zabójstwa sąd zdecydował o aresztowaniu podejrzanego na trzy miesiące. Może mu grozić nawet kara dożywocia.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Jest areszt dla 26-letniej Magdaleny C., która przyznała się zabójstwa córki

Jest tymczasowy areszt dla 26-letniej Magdaleny C., która w kamienicy przy ul. Winklera zabiła swoją 3-letnią córkę Zuzię. W środę wieczorem poznański sąd podjął decyzję o aresztowaniu kobiety na trzy miesiące. 26-latka przyznała się do zabójstwa dziecka. Są znane również wyniki sekcji zwłok dziewczynki. Zabójstwo przy ul. Winklera w Poznaniu: Jest areszt dla 26-letniej Magdaleny C., która zabiła 3-letnią córeczkę

– „W środę późnym wieczorem sąd zadecydował, że odbędzie się posiedzenie aresztowe. Mam informację, że ta pani została tymczasowo aresztowana na trzy miesiące” – wyjaśnia prok. Łukasz Wawrzyniak z Prokuratury Okręgowej w Poznaniu.

Znane są również wstępne wyniki sekcji zwłok dziewczynki.

– „Bezpośrednia przyczyna zgonu Zuzanny był ostry krwotok zewnętrzny i wewnętrzny spowodowany raną kłutą klatki piersiowej penetrującą do prawej i lewej komory serca. Jedna skuteczna rana spowodowała krwotok, a wcześniej uszkodzenie serca” – podaje prokurator.

Przypomnijmy, do zabójstwa doszło we wtorek, 4 maja w kamienicy przy ul. Winklera w Poznaniu. 26-letnia Magdalena C. zabiła swoją 3-letnią córeczkę, zadając jej co najmniej trzy ciosy nożem. Dziewczynka z głęboką raną serca trafiła do szpitala. Niestety nie udało się jej uratować. Dziecko zmarło na stole operacyjnym. 26-latka została zatrzymana, przyznała się do wini, złożyła też obszerne wyjaśnienia.

– „Tłumaczyła, że wcześniej sama się okaleczała, miała problemy emocjonalne po rozwodzie rodziców. Bała się, że nie będzie mogła dokładać się matce do finansów i nie da rady utrzymać siebie i dziecka” – mówił prok. Wawrzyniak.

Kobieta przyznała śledczym, że od piątku planowała samobójstwo rozszerzone. Chciała odebrać sobie życie, ale nie chciała zostawić córki samej, dlatego najpierw ją zabiła, ale potem nie była już w stanie targnąć się na swoje życie.
Źródło info i foto: polskatimes.pl

Tragedia we Francji. Partner postrzelił i podpalił matkę trójki dzieci

31-letnia kobieta, matka trójki dzieci, została spalona żywcem przez swojego partnera na ulicy miejscowości Merignac w południowo-zachodniej Francji. Sprawca najpierw postrzelił kobietę w nogi, a gdy upadła, oblał ją benzyna i podpalił. 44-letni mężczyzna został aresztowany przez policję krótko po zdarzeniu, do którego doszło we wtorek późnym popołudniem w Merignac w Nowej Akwitanii.

Kobieta zmarła na miejscu – podały źródła policyjne, cytowane przez agencję AFP. W 2020 roku we Francji oficjalnie odnotowano 90 zabójstw kobiet, a w 2019 r. 146.
Źródło info i foto: interia.pl

Rosyjski bloger skazany za doprowadzenie kobiety do śmierci i opublikowanie tego w internecie

Sześć lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze – taki wyrok wydał sąd w Ramienskoje w obwodzie moskiewskim na blogera Stanisława Rieszetniaka, który podczas relacji online pobił kobietę, a następnie wyrzucił ją bez ubrania do nieogrzewanego pomieszczenia. Doprowadziło to do jej śmierci. Sąd uznał Rieszetniaka, który korzysta z pseudonimu Reeflay, za winnego umyślnego spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, prowadzącego do śmierci. Maksymalny wymiar kary z tego artykułu kodeksu karnego to 15 lat więzienia.

Realizował życzenia użytkowników

Kobieta była znajomą blogera. W nocy z 1 na 2 grudnia Rieszetniak emitował online nagranie ze spotkania, w czasie którego pokłócił się z kobietą, pobił ją, a następnie zmusił do wyjścia bez ubrania do nieogrzewanego pomieszczenia. Kobieta zmarła wskutek obrażeń.

Według mediów Rieszetnik jest tzw. trash streamerem – w czasie swoich relacji na żywo pokazywał sceny przemocy fizycznej i psychicznej. W ten sposób zarabiał na życie – użytkownicy płacili mu za publikowanie swoich komentarzy i realizowanie różnego rodzaju „życzeń”.
Źródło info i foto: interia.pl

6 osób oskarżonych ws. zabójstwa Polaka w Middlesbrough

Sześciorgu Polakom postawiono zarzuty zabójstwa innego Polaka, T. D., którego ciało znaleziono przed dwoma tygodniami w Middlesbrough w północno-wschodniej Anglii. Ich proces odbędzie się na początku przyszłego roku. Oskarżeni – pięciu mężczyzn i jedna kobieta – są w wieku między 27 a 46 lat, pięcioro z nich mieszka w Middlesbrough, a jeden mężczyzna – w Kingston upon Hill we wschodniej Anglii.

We wtorek stanęli oni przed sądem w Middlesbrough na wstępnej rozprawie, podczas której sędzia poinformował, że do czasu kolejnego posiedzenia w dniu 24 maja mają pozostać w areszcie i wyznaczył termin rozpoczęcia właściwej rozprawy na 11 stycznia przyszłego roku. Jak się oczekuje, potrwa ona sześć tygodni.

Ciało Polaka znalazły przypadkowe osoby

Ciało 39-letniego D. zostało znalezione 12 kwietnia przez dwie przypadkowe osoby w lesie na obrzeżach Middlesbrough. Policja uważa, że mógł on zostać zabity jakiś czas przedtem, nawet w połowie marca. Już wcześniej policja wskazywała, że najprawdopodobniej nie był on przypadkową ofiarą. Zabity mieszkał w Wielkiej Brytanii od 20 lat, ostatnio w Middlesbrough, a wcześniej w Darlington. Był ojcem jednego dziecka, miał rodzinę w Polsce, a częściowo także w Wielkiej Brytanii. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl