Policja przejęła ponad tonę kokainy ukrytą w transporcie bananów

Czarnogórska policja skonfiskowała ponad tonę kokainy ukrytą w transporcie bananów. To największe przejęcie narkotyków w historii tego kraju. Aresztowano dwie osoby. Podzielone na 1205 paczek narkotyki skonfiskowano podczas policyjnego nalotu we wsi Mojanovići na przedmieściach stolicy Czarnogóry Podgoricy w czwartek wieczorem – przekazała policja w komunikacie.

Operacja pokazała „siłę i determinację” w walce ze zorganizowaną przestępczością oraz wiarygodność Czarnogóry jako międzynarodowego partnera – zaznaczono. Premier Zdravko Krivokapić podkreślił, że jest dumny ze służb, które zadały „największy cios handlarzom narkotyków w historii Czarnogóry”. „Nasze dzieci i nasi obywatel nie będą zakładnikami zorganizowanej przestępczości. Dopiero zaczynamy!” – przekazał premier.

Należąca do NATO Czarnogóra chce stać się również członkiem Unii Europejskiej, ale zanim to nastąpi, musi sobie poradzić z problemem zorganizowanej przestępczości i korupcji – komentuje agencja Reutera. Dodaje, że w ostatnich miesiącach Czarnogóra i sąsiednia Serbia zintensyfikowały walkę ze zorganizowaną przestępczością, aresztując dziesiątki podejrzanych o morderstwa, porwania i przemyt narkotyków.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Włoska policja zniszczyła kokainę wartą pół miliarda euro

3,3 tony kokainy o czarnorynkowej wartości pół miliarda euro zniszczono w sobotę we Włoszech. Rekordowy transport narkotyków z Kolumbii został skonfiskowany w porcie w Livorno w lutym zeszłego roku. Kokaina znaleziona na statku, który miał płynąć do Marsylii we Francji, została zniszczona w zakładzie przetwarzania odpadów na energię w Livorno.

Analizy przeprowadzone wcześniej w laboratorium potwierdziły, że był to nadzwyczaj czysty narkotyk o ogromnej wartości. Policjanci i karabinierzy przeprowadzili złożoną operację jego zniszczenia pod specjalnym nadzorem. Czuwało nad tym procesem 30 funkcjonariuszy.
Źródło info i foto: interia.pl

160 kilogramów kokainy ukryte w bananach

Narkotyki, które zostały ukryte w transporcie bananów trafiły do sklepów na terenie Warszawy i okolicznych miejscowości. – 160 kilogramów kokainy wartej ponad 30 mln zł zabezpieczyli funkcjonariusze policji w kilku punktach znanej sieci sklepów spożywczych – przekazał w piątek nadkom. Sylwester Marczak, rzecznik Komendanta Stołecznego Policji. Narkotyki ujawniono w kilku punktach znanej sieci sklepów spożywczych w Warszawie i pobliskich miejscowościach.

– Policjanci zabezpieczyli ponad 160 kilogramów kokainy. W tej chwili trwają czynności, przede wszystkim mają one charakter operacyjny, dlatego nie wskazujemy na szczegóły. Wartość zabezpieczonych narkotyków przekracza już ponad 30 mln złotych – podał rzecznik KSP.

Kolejny przypadek

To kolejny przypadek, w którym przemycona kokaina trafiła do sklepów. Przed rokiem 19 kg narkotyków dotarło do sklepu sieci Biedronka w Ostrowie Wielkopolskim. Importem bananów z Ekwadoru zajmowała się wówczas firma ze Zgierza.
Źródło info i foto: interia.pl

700 kg kokainy ukryte w bananach

Celnicy w Rotterdamie przejęli przemyt kokainy. Przestępcy schowali narkotyki w kontenerze z bananami. Dostawa przybyła z Kolumbii. Holandia jest głównym punktem przerzutowym handlarzy kokainą w Europie. Holenderscy celnicy udaremnili w porcie w Rotterdamie przemyt 700 kg kokainy o wartości ponad 52 mln euro. Przestępcy ukryli narkotyki w kontenerze z bananami na statku, który przypłynął w piątek z Kolumbii do Niderlandów – podały miejscowe media.

Główny punkt przerzutowy

W ubiegłym tygodniu w tym samym porcie przechwycono transport 220 kg kokainy. Była ona ukryta w czterech sportowych torbach w morskiej szafce z boku tankowca, który przypłynął z Brazylii. Holandia jest głównym punktem przerzutowym dla handlarzy kokainą w Europie. Przechwytywana ilość tego narkotyku rośnie z każdym rokiem. Jak informuje dziennik „NRC”, w 2020 roku w rotterdamskim porcie została przechwycona przez policjantów i celników rekordowa ilość kokainy – 40,9 tony. Dla porównania w 2014 roku było to ok. 7,5 tony.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wielka Brytania: Turyści znaleźli na plaży kokainę o wartości 80 mln funtów

Blisko tonę kokainy znaleziono na plażach East Sussex w Wielkiej Brytanii. Policjanci oszacowali jej wartość na około 80 mln funtów. – To najczystszy gatunek narkotyku; trafił tu prawdopodobnie z Ameryki Południowej – mówi Martin Grace, dowódca jednego z oddziałów National Crime Agency.

Na paczki z kokainą na plażach niedaleko Newhaven i Hastings (East Sussex) natknęli się przypadkowi przechodnie. Narkotyki były zapakowane w wodoodporne torby i przyczepione do kamizelek ratunkowych, dzięki czemu mogły nieuszkodzone przypłynąć do brzegu.

– W znacznej części to narkotyki klasy A, które naszym zdaniem pochodzą z Ameryki Południowej. Dopuszczamy jednak różne scenariusze odnośnie tego, w jaki sposób narkotyki zostały wyrzucone na tutejszy brzeg i gdzie miały ostatecznie trafić – dodaje Grace.

To nie pierwszy taki przypadek.
Źródło info i foto: TVP.info

Gangsterzy wynajmowali luksusowe wille na Lanzarote i przerabiali je na magazyny narkotyków

Gangsterzy wynajęli luksusowe wille na wyspie Lanzarote, tylko po to, aby ukrywać tam kokainę przemycaną z Ameryki Południowej. Narkotyki były odbierane na morzu, w pobliżu Wysp Kanaryjskich i dostarczane na ląd szybkimi łodziami. Dobrą passę gangsterów przerwali hiszpańscy funkcjonariusze, którzy wespół z DEA zatrzymali sześciu członków grupy i przejęli ponad 268 kg kokainy.

Kilka miesięcy temu hiszpańscy policjanci ustalili operacyjnie, że działający na Wyspach Kanaryjskich gang przygotowuje się do przemytu kokainy z Ameryki Południowej. Narkotyk miał być wyładowany na pełnym morzu, a potem szybkimi łodziami motorowymi przetransportowany na Lanzarote. Współpracujący z kolumbijskim kartelem przestępcy, znaleźli nietypowe miejsce na ukrycie kokainy. Wynajęli bowiem dwie luksusowe wille, w których towar miał być czekać, zanim zostanie przerzucony na Półwysep Iberyjski.

Informacje hiszpańskich służb potwierdzili u swoich źródeł funkcjonariusze DEA (Amerykańskiej Agencji Antynarkotykowej). Przedstawiciele obu państw nawiązali współprace i zaczęli rozpracowanie grupy. Dzięki temu udało się ustalić kto był dostawcą kokainy dla grupy z Wysp Kanaryjskich i jak dokładnie odbierano towar.

Okazało się, że narkotyk wyładowywano ze statku, niedługo potem jak wypłynął on z Teneryfy. Pakunki trafiały na motorówki z bardzo mocnymi silnikami. Dla bezpieczeństwa kokaina była przeładowywana na morzu do kolejnych łodzi. I dopiero, gdy przemytnicy upewnili się, że nie mają „ogona”, dobijali z narkotykiem do Lanzarote.

Stracili kokainę za blisko 6 milionów euro

Podczas inwigilacji przemytników policjanci pilnujący jednej z willi zauważyli jak z posesji odjechał samochód z jednym z „figurantów”. Zdecydowano o zatrzymaniu go. Okazało się, że mężczyzna przewoził 95 kg kokainy.

W tym samym czasie funkcjonariusze wkroczyli do dwóch domów na Lanzarote i dwóch na Teneryfie. Zatrzymali pięciu kolejnych członków grupy i przejęli kolejne 146 kg kokainy i „na deser” – dziewięć kilogramów haszyszu. Podczas przeszukań policjanci znaleźli m.in. nadajniki GPS oraz dziesiątki nowych, nieużywanych, telefonów komórkowych. Prawdopodobnie służyły one do kontaktów tylko pomiędzy poszczególnymi członkami gangu i regularnie je zmieniano co kilka, kilkanaście dni.

Funkcjonariusze dowiedzieli się także, że podczas jednego z przeładunków między motorówkami na pełnym morzu, przemytnicy „zgubili” wodoszczelny worek zawierający 27 kg kokainy. Byłaby to dla nich bolesna strata, gdyż kilogram narkotyku w Europie kosztuje ok. 22-25 tys. euro.

Sześciu członków narkogangu: czterech Hiszpanów, jeden Portugalczyk i jeden Kolumbijczyk, zostało aresztowanych.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Rekordowe przejęcie narkotyków. Zabezpieczono około 2224 funty (ponad tysiąc kilogramów) metamfetaminy

Amerykańska Agencja do spraw Narkotyków ogłosiła w środę przejęcie największej w historii ilości metamfetaminy. W hrabstwie Riverside w Kalifornii przejęto około 2224 funty (ponad tysiąc kilogramów) tego narkotyku. Oprócz tego przejęto również kokainę oraz heroinę.

Władze podały, że przejęcie narkotyków, które miało miejsce 2 października, obejmowało dwie lokalizacje – w dolinie Moreno i Perris. Dodano, że jest największym krajowym zajęciem metamfetaminy w historii Amerykańskiej Agencji ds. Narkotyków (DEA).

Oprócz metamfetaminy kokaina i heroina

Poinformowano, że w garażu rezydencji w Moreno Valley znaleziono około 893 funtów kokainy (ok. 405 kilogramów), 13 funtów heroiny (prawie 6 kilogramów) i około 650 funtów (ok. 294 kilogramów) metamfetaminy. Narkotyki były zapakowane w około 25 worków.

Według urzędników, około 1600 funtów (ok. 725 kilogramów) metamfetaminy znajdowało się również w składzie narkotyków w Perris.

Agenci DEA Southwest Border Group 2 rozpoczęli dochodzenie w sprawie organizacji zajmującej się handlem narkotykami na dużą skalę (w skrócie DTO) powiązanej z kartelem Sinaloa zajmującym się transportem i dostawą dużych ilości kokainy i metamfetaminy. Dzięki swoim agentom śledczym byli w stanie przeprowadzić nakazy przeszukania w wielu magazynach narkotyków w dolinie miasta Moreno i mieście Perris.

„Więcej niż wystarczające, aby zapewnić dawkę mety dla każdego” w USA i Meksyku

Inna agencja federalna, Urząd Celny i Ochrony Granic (CBP), przejęła jeszcze większą ilość metamfetaminy w ostatnim tygodniu. Działając na podstawie informacji z DEA, urzędnicy CBP odzyskali ponad 3000 funtów (około 1360 kilogramów) metamfetaminy w porcie wejściowym Otay Mesa w San Diego.

Władze stwierdziły, że było to drugie co do wielkości przejęcie metamfetaminy w historii Urzędu Celnego i Ochrony Granic. Skonfiskowane narkotyki, w tym heroina i fentanyl, miały wartość uliczną około 7,2 miliona dolarów.

Zajęcia dokonane przez te dwie agencje „są więcej niż wystarczające, aby zapewnić dawkę mety dla każdego mężczyzny, kobiety i dziecka w Stanach Zjednoczonych i Meksyku” – powiedział w środę Timothy Shea, pełniący obowiązki administratora DEA. Dodał, że wierzy, że podczas pandemii COVID-19 nastąpił wzrost używania metamfetaminy i przedawkowań.

Gdyby ich nie przechwycono, narkotyki przeniknęłyby do Los Angeles w ciągu jednego dnia – twierdzi Bill Bodner, agent specjalny odpowiedzialny za oddział DEA w Los Angeles.
Źródło info i foto: tvn24.pl

USA: Porwanie pary seniorów. Sprawcy zażądali 50 kg kokainy

James i Sandra Helm zostali porwani. Domniemani sprawcy skontaktowali się z synem pary. Zażądali okupu w nietypowej formie. Pod koniec września 76-letni James nie pojawił się w pracy i to był sygnał, który zaniepokoił jego przełożonych. Takie same odczucia miał syn mężczyzny, który nie mógł się skontaktować z ojcem. Pojechał do domu rodziców, gdzie zamierzał wybadać, dlaczego nie odpowiadają na jego wiadomości. Na miejscu zobaczył otwarte drzwi do pustego domu. Mężczyzna zgłosił zaginięcie rodziców.

Po pewnym czasie zadzwonił do niego porywacz, który poinformował, że Sandra i James są bezpieczni. Wysłał synowi pary zdjęcie rodziców, na którym widać, że są cali i zdrowi. Jak informuje Fox News, porywacz zażądał okupu w formie 50 kg kokainy lub 3,5 mln dolarów. Wraz z upływem kolejnych godzin porywacze jeszcze kilkakrotnie kontaktowali się z synem Helmów. Ostatecznie policja w toku prowadzonych działań zlokalizowała dom, w którym byli przetrzymywani.

O porwanie seniorów podejrzewanych jest pięć osób, które prawdopodobnie zajmują się handlem narkotykami – podaje Fox News. Policja zaznacza, że sprawa jest wielowątkowa. Sprawdzanych jest wiele możliwych scenariuszy. Śledczy prowadzą działania w celu ustalenia wszelkich okoliczności zdarzenia.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Monachium: Wyciekły zdjęcia policjantów zażywających kokainę

21 funkcjonariuszy policji z Monachium od miesięcy kradło narkotyki z magazynu. Inni na forach dyskusyjnych dzielili się zdjęciami Adolfa Hitlera i fotomontażami, które ukazywały uchodźców w komorach gazowych. W kontekście tych afer rozgorzała w niemieckich mediach dyskusja nad zadziwiająco łagodnym podejściem sądów do przestępców w mundurach. Jak podał dziennik „Bild”, afera w Monachium wyszła na jaw za sprawą zeznań świadka koronnego.

Gazeta podała, że 19 prokuratorów, 90 śledczych, ponad 100 policjantów i trzy jednostki specjalne wysłano do przeszukania 30 mieszkań policjantów, siedmiu posterunków policji i szkoły policyjnej w Fürstenfeldbruck w Bawarii, w rejonie Monachium.

– Przejęto 20 telefonów komórkowych z 1,6 mln wiadomości na czacie, milion plików graficznych i 25 000 plików wideo – poinformowała prokurator Anne Leiding. Śledczy znaleźli m.in. zdjęcia policjantów zażywających kokainę rozsypaną na ich identyfikatorach.

Tygodnik „Stern”, w kontekście tego skandalu, przypomina o jeszcze jednym aspekcie problemu. „Przestępcy nie mogą być policjantami. Brzmi jak rzecz oczywista. Ale oczywista nie jest. Ponieważ prawo o służbie cywilnej jest łaskawe. Nawet gdy ministrowie spraw wewnętrznych próbują pozbyć się funkcjonariuszy policji kryminalnej ze służby, nie udaje im się to przed sądem administracyjnym” – pisze autorka tekstu Kerstin Herrnkind.

Podkreśla, że „podczas gdy sprzedawczyni, która kradnie, ryzykuje natychmiastowe zwolnienie, urzędnicy państwowi mogą liczyć na łaskę służby cywilnej”.

Publicystka przypomina, że „w przeszłości policjanci, którzy molestowali kobiety, nawet nie byli zwalniani”.

„Stern” zauważa, że procedury przy pomocy których policjanci bronią się przed zwolnieniem, ciągną się latami. Tygodnik przypomina na koniec przypadek komendanta policji z Dolnej Saksonii. „Zażywał amfetaminę i kokainę. Minister spraw wewnętrznych chciał się go pozbyć. Ale sąd w Hannowerze okazał się litościwy i tylko obniżył mu pensję” – ubolewa autorka.

Skandal w Monachium to kolejna afera, która wstrząsa Niemcami. Dwa tygodnie temu w niemieckim kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia ujawniono działalność skrajnie prawicowych, internetowych grup dyskusyjnych. Na forach grup pojawiło się m.in. zdjęcie Adolfa Hitlera i fotomontaże ukazujące uchodźców w komorach gazowych. Okazało się, że w działalność grup zamieszanych jest 29 policjantek i policjantów.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

26-latek przechowywał w mieszkaniu i piwnicy 75 kg narkotyków

75 kg narkotyków – marihuany, amfetaminy, kokainy i ecstasy – trzymał w mieszkaniu i piwnicy 26-latek z Katowic, zatrzymany przez śląskich policjantów. To największe w tym roku uderzenie w narkobiznes w regionie, wartość przejętych środków odurzających jest szacowana na kilka milionów złotych.

Zespół prasowy śląskiej policji podał w piątek, że na trop mężczyzny zajmującego się handlem narkotykami na dużą skalę wpadli policjanci z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową katowickiej komendy wojewódzkiej oraz kryminalni komendy w Chorzowie.

„Mundurowi obserwowali 26-latka. Ważne było przede wszystkim to, aby wkroczyli do zatrzymania we właściwym momencie – gdy najbardziej prawdopodobne będzie odnalezienie u niego narkotyków. W końcu wkroczyli do działania i weszli do znajdującego się na terenie Katowic mieszkania, gdzie zatrzymali kompletnie zaskoczonego widokiem policjantów mężczyznę” – opisywali policjanci.

Trafił do policyjnego aresztu

Okazało się, że w mieszkaniu i piwnicy 26-latek ma ok. 58 kg marihuany, prawie 4 kg amfetaminy, 9 litrów płynnej amfetaminy, blisko kilogram kryształów ecstasy, a także kokainę i ampułki ze sterydami anabolicznymi. Policja zabezpieczyła także telefony komórkowe, wagi elektroniczne, sprzęt do porcjowania i pakowania narkotyków oraz liczarkę do banknotów. Zatrzymany miał przy sobie również gotówkę w kwocie prawie 35 tys. złotych, które zabezpieczono na poczet przyszłych kar.

Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu. Kiedy został sprawdzony w policyjnych bazach informatycznych, okazało się, że jest poszukiwany przez krakowską prokuraturę, natomiast Sąd Rejonowy w Wieliczce wystawił za nim nakaz zatrzymania i doprowadzenia do aresztu celem odbycia kary 125 dni pozbawienia wolności za notoryczne łamanie zakazu prowadzenia pojazdów – ma dożywotni zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi.
Źródło info i foto: polsatnews.pl