Trwają poszukiwania 40-latka. Jest podejrzany o zabójstwo żony

Policja poszukuje mężczyzny podejrzewanego o zabójstwo swojej żony. – Z ustaleń wynika, że obecnie mężczyzna ukrywa się na terenie powiatu zamojskiego – poinformował rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie. Wystosowano apel o kontakt do wszystkich osób, które widziały ściganego mężczyznę lub jego samochód. Poszukiwany listem gończym 40-latek podejrzany jest o zabójstwo swojej żony, do którego doszło w nocy z 24 na 25 lipca w Warszawie. Najprawdopodobniej mężczyzna obecnie ukrywa się w pow. zamojskim (woj. lubelskie). Jego wizerunek opublikowała policja, która prosi o kontakt osoby, które go widziały.

„Poszukujemy 40-letniego Tomasza Harczuka podejrzanego o zabójstwo swojej żony w nocy z 24 na 25 lipca br. Do zdarzenia doszło w Warszawie. Z naszych ustaleń wynika, że obecnie mężczyzna ukrywa się na terenie powiatu zamojskiego” – poinformował rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nadkom. Andrzej Fijołek.

Jego wizerunek opublikowany został na stronie lubelskiej policji. Mężczyzna widniejący na zdjęciu ma szpakowate włosy, lekki zarost na twarzy, wyraźnie zaznaczone brwi. Policja apeluje do osób, które widziały tego mężczyznę lub samochód którym się porusza – Volkswagen Passat kombi z 2000 roku nr rej. LZ 53727 – o kontakt z najbliższą jednostką policji lub na numer alarmowy 112. „Samochód mógł zostać porzucony lub zaparkowany w miejscu ustronnym lub na terenach leśnych” – dodał rzecznik. 

Rosjanie mający kontakt z Zachodem mogą zostać uznani za agentów

O projekcie ustawy zatytułowanej „O kontroli działalności osób znajdujących się pod wpływami zagranicznymi” poinformował w poniedziałek niezależny portal Meduza. Jednym ze współautorów projektu jest deputowany Andriej Ługowoj, podejrzewany w Wielkiej Brytanii o udział w otruciu radioaktywnym polonem byłego funkcjonariusza FSB Aleksandra Litwinienki.

Z dokumentu wynika, że do uznania za „zagranicznego agenta” oficjalnie nie będzie już potrzebne – jak było to dotychczas – otrzymywanie środków finansowych z zagranicy. Deputowani chcą, by za „zagranicznych agentów” uznać osoby, które otrzymują wsparcie z zagranicy bądź są „pod wpływami zagranicznymi w innych formach”, a jednocześnie zajmują się jakimkolwiek z następujących rodzajów działalności: działalność polityczna, zbieranie informacji o działalności wojskowej i wojskowo-technicznej Federacji Rosyjskiej, „rozpowszechnianie informacji i materiałów dla nieograniczonego kręgu osób bądź udział w tworzeniu takich informacji”.

Za „wpływ zagraniczny” może zostać uznane wsparcie ze źródła zagranicznego (od obcego państwa, organizacji międzynarodowej) i inne rodzaje oddziaływania, „w tym poprzez przymuszanie i przekonywanie” – podaje Meduza.

Ługowoj, pytany przez portal RBK, jak będzie można udowodnić, że na daną osobę wywierane było takie „oddziaływanie” odparł, iż zostanie to uściślone przed drugim czytaniem projektu.

Zagranicznym agentem może zostać firma 

W projekcie mowa jest także o „osobach afiliowanych” z „zagranicznymi agentami”. Ługowoj powiedział dziennikowi „Izwiestija”, że wprowadzono to pojęcie dlatego, że „bardzo często zdarzało się, iż »agenci zagraniczni« otrzymujący wsparcie z zagranicy uciekali się do pomocy pośredników”. W projekcie nie napisano, kto może zostać uznany za „osobę afiliowaną”. – Może być to ktokolwiek, kto pomaga w prowadzeniu takiej działalności, w tym również krewni – powiedział Ługowoj.

W projekcie zaproponowano też połączenie czterech dotąd istniejących oficjalnych rejestrów „zagranicznych agentów”. Dotąd ministerstwo sprawiedliwości Rosji prowadziło cztery takie listy: jedną dla organizacji pozarządowych, drugą dla mediów, kolejną dla osób fizycznych i jeszcze jedną, dla organizacji niezarejestrowanych.

Deputowani chcą też, by za „agentów” można było uznać podmioty prawne, rosyjskie lub zagraniczne, niezależnie od ich formy organizacyjno-prawnej. Według portalu RBK oznacza to, że będzie można za „agentów” uznawać podmioty komercyjne.

„Zagranicznym agentom” grozić też będą – w razie przyjęcia ustawy – nowe ograniczenia. Nie będą mogli organizować wydarzeń publicznych, w tym demonstracji i pikiet, prowadzić działalności oświatowej i wychowawczej dla nieletnich, inwestować w firmy o znaczeniu strategicznym.

Przepisy o organizacjach „pełniących funkcję zagranicznego agenta” zostały w Rosji przyjęte w 2012 roku. W kolejnych latach zostały rozszerzone na media i osoby fizyczne. W ostatnich dniach ministerstwo sprawiedliwości umieściło na liście „mediów-zagranicznych agentów” trzech krytycznych wobec władz publicystów: Aleksandra Niewzorowa, Siergieja Parchomienkę i Aleksieja Wieniediktowa. Wieniediktow był długoletnim szefem zlikwidowanego niedawno niezależnego radia Echo Moskwy. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zaginęła 12-letnia Nikola

Policjanci z komisariatu w Lewinie Brzeskim (woj. opolskie) poszukują zaginionej Nikoli Nowak z Olszanki niedaleko Brzegu na Opolszczyźnie. 12-latka po raz ostatni był widziana wczoraj przed godziną 8:00 w Olszance. Miała pójść do szkoły, ale do niej nie dotarła. Nauczyciele myśleli, że się rozchorowała, a rodzice, że jest w szkole. Dziecko do tej pory nie wróciło do domu i nie skontaktowało się z rodziną.

Osoby posiadające jakiekolwiek informacje o miejscu pobytu 12-latki, proszone są o kontakt osobisty lub telefoniczny z funkcjonariuszami z Komisariatu Policji w Lewinie Brzeskim pod numerem telefonu: 47 86 33 603 lub z najbliższą jednostką na terenie całego kraju.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Znaleziono ciało zaginionego Feliksa B.

Feliks B. wyszedł z domu w ostatnią środę października. Poszukiwania zakończyły się tragedią, ponieważ jego ciało zostało znalezione w Lublinie. Feliks B. wyszedł z domu w środę (27 października). Od tego czasu nie było z nim kontaktu. Jego ciało zostało znalezione w pustostanie na terenie Lublina.
Źródło info i foto: bp24.pl

Profesor Roman Dziergwa odnaleziony

Odnalazł się zaginiony prof. Roman Dziergwa pracownik Wydziału Neofilologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W ub. sobotę profesor poinformował bliskich, że wyjeżdża na konferencję naukową do Włoch; od tego momentu nie było z nim kontaktu.

Prof. Roman Dziergwa to 65-letni pracownik Wydziału Neofilologii Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. W ub. sobotę 24 lipca, w południe, poinformował bliskich, że wyjeżdża na konferencję naukową do Włoch. Jak informowała policja, od tego dnia nie nawiązał już więcej kontaktu z rodziną. Do wskazanego miejsca również nie dotarł.

Z apelem o pomoc w odnalezieniu profesora zwróciła się także uczelnia. Jak wskazano, profesor na konferencję miał jechać pociągiem przez Wrocław, Wiedeń i Rzym. „W Wiedniu mógł się wybrać na zwiedzanie miasta, ponieważ miał tam kilkugodzinny pobyt” – podano.

W piątek wieczorem poznańska uczelnia poinformowała o odnalezieniu profesora. – Profesor odnalazł się cały i zdrowy! Mamy z nim kontakt – podano.

Informację potwierdziła sierż. sztab. Marta Mróz z poznańskiej policji. Jak powiedziała, „mężczyzna skontaktował się z rodziną, przekazał, że jest cały i zdrowy”.

– Natomiast policjanci czekają na niego w Katowicach, ponieważ – jak powiedział – jest w trasie z Rybnika do Katowic. Dopiero tam będziemy starali się ustalić, co się z nim przez tych kilka dni działo – powiedziała.

Według nieoficjalnych informacji, uzyskanych przez PAP, profesor miał tłumaczyć zdarzenie „dziwnymi zbiegami okoliczności, które wydarzyły się w trakcie podróży”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Obrońca praw człowieka Aleś Bialacki zatrzymany na Białorusi

Aleś Bialacki, obrońca praw człowieka, szef monitorującej ich naruszenia organizacji Wiasna, został zatrzymany na Białorusi – poinformowali aktywiści tej organizacji. Od rana krewni i współpracownicy informowali, że nie mają kontaktu z Bialackim. Podejrzewali, że mógł zostać zatrzymany.

Na Białorusi trwają w środę masowe rewizje w organizacjach praw człowieka, NGO, innych niezależnych od państwa strukturach. Z nieoficjalnych informacji wynika, że Bialacki został zatrzymany w ramach sprawy karnej, którą prowadzi aparat centralny Komitetu Śledczego Białorusi.

Bialacki to białoruski działacz praw człowieka, były więzień polityczny. Prowadzona przez niego największa organizacja w tym sektorze – Wiasna – jest od blisko 20 lat uznawana przez państwo za nielegalną i nie posiada rejestracji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Zaginęła 14-letnia Amelia Niewińska

Amelia Niewińska z Białegostoku w sobotę opuściła miejsce zamieszkania i do tej pory nie nawiązała kontaktu z rodziną. Policja opublikowała zdjęcie 14-latki. Amelia Niewińska w sobotę 26 czerwca wyszła z domu i nie wróciła. Zaniepokojona rodzina 14-latki wezwała policję. Mieszkanki Białegostoku bliscy poszukują także za pośrednictwem grup na Facebooku.

14-letnia Amelia ma około 150 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała i niebieskie oczy. „Włosy koloru kasztanowego długości do połowy łopatki, lekko kręcone, rozpuszczone” – czytamy na stronie KMP Białystok.

„W dniu zaginięcia 14-latka ubrana była w czarne długie spodnie typu jeans z dziurami na kolanach, koszulkę z długim rękawem koloru czarnego z rękawami typu siatka, koszulkę bez nadruków, buty koloru białego za kostki, czapkę z daszkiem koloru szarego i torbę damską na ramię koloru czarnego. 14-latka ma charakterystyczny mocny makijaż” – poinformowała policja na stronie internetowej.

Wszystkie osoby, które posiadają informację o miejscu pobytu zaginionej, proszone są o kontakt pod numerem telefonu 47 711 33 33 lub na numer alarmowy 112.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Rosja: Odnaleziono ciało zaginionej Amerykanki

34-letnia Catherine Serou nie żyje. Amerykanka przez ostatnie dni była poszukiwana w Rosji, gdzie studiowała. Wiadomo, że 15 czerwca wsiadła z nieznajomym do samochodu i kontakt z nią się urwał. Policja potwierdziła, że jej ciało znaleziono w lesie w okolicach Niżnego Nowogrodu.

Catherine Serou kończyła w Rosji studia podyplomowe. 15 czerwca 34-letnia Amerykanka zaginęła, ale wcześniej wysłała swojej matce wiadomość SMS, w której przyznała, że wsiadła do samochodu z nieznajomym mężczyzną.

– Siedzę w samochodzie z nieznajomym. Mam nadzieję, że nie zostałam porwana – napisała do swojej matki Beccy. Od tamtego momentu kontakt z kobietą się urwał i miała ona status zaginionej. Dzięki materiałom z monitoringu udało się ustalić, że Catherine wsiadła do srebrnego auta. Według jej matki, Catherine spieszyła się do kliniki i zamiast czekać na taksówkę, skorzystała z propozycji obcego człowieka.

34-latka była poszukiwana przez policję z Niżnego Nowogrodu. Funkcjonariusze namierzyli sygnał jej telefonu i rozpoczęli akcję poszukiwawczą w lesie. W trakcie śledztwa dotarli także do 40-letniego mężczyzny, który był w przeszłości karany. Nie ujawniono jednak, czy miał on ścisły związek z zaginięciem Catherine Serou.

Policja potwierdziła, że ciało Amerykanki znaleziono w lesie. Matka kobiety była pewna, że zaginionej 34-latce uda się przetrwać dzięki technikom wyniesionym z piechoty morskiej. Ambasada USA w Moskwie poinformowała, że rodzina Catherine Serou otrzyma niezbędne wsparcie.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zaginął 11-latek z Wrocławia. Trwają intensywne poszukiwania

Wrocławscy policjanci poszukują 11-letniego chłopca – Bartłomieja Drahynicza, który w czwartek wyszedł z domu na terenie Starego Miasta i do chwili obecnej nie ma z nim żadnego kontaktu. Osoby, które wiedzą cokolwiek o zaginięciu dziecka proszone są o kontakt. „Mundurowi od momentu zgłoszenia oddalenia się małoletniego, prowadzą wzmożone działania poszukiwawcze, które na chwilę obecną nie zakończyły się jego odnalezieniem i w zw. z tym funkcjonariusze zwracają się z prośbą do osób posiadających jakiekolwiek informacje na temat zaginionego” – przekazali policjanci.

11-latek ma ok. 150 cm wzrostu, szczupłą budowę ciała, krótkie, ciemne włosy, szczupłą, pociągłą twarz i brak znaków szczególnych. W momencie zaginięcia chłopiec ubrany był w kurtkę pikowaną koloru granatowego z kapturem, bluzę sportową w kolorze czarnym z kapturem, granatowe spodnie dresowe. „Może mieć także ze sobą plecak szkolny we wzory koloru zielonego” – poinformowano.

Osoby mające informacje na temat chłopca proszone są o kontakt telefoniczny pod nr tel. 47 817 31 31, 47 871 43 90 lub 112.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zaginęła 44-letnia Patrycja Kania

Patrycja Kania, mieszkanka Żor, zaginęła w tajemniczych okolicznościach. 44-latka opuściła swoje miejsce zamieszkania i do tej pory nie nawiązała kontaktu z rodziną. Sprawa jest pilna. Kobieta przyjmuje leki, bez których nie może samodzielnie funkcjonować. Czy widziałeś panią Patrycję? Jeśli tak, to zgłoś się na policję.

Jak wynika z komunikatu Komendy Miejskiej Policji w Żorach Patrycja Kania (44 l.) wyszła 8 marca rano z domu do pracy, jednak tam nie dotarła. Od tego czasu nie nawiązała też kontaktu z rodziną. – Pani Patrycja Kania ubrana była w spodnie typu jeans, koloru granatowego i różowe buty typu adidas, miała przy sobie czerwony plecak. Brak informacji na temat pozostałych części garderoby – podaje żorska policja, jednocześnie publikując rysopis kobiety:

wzrost ok. 175 cm
oczy zielone
tęga budowa ciała
przygarbiona sylwetka
włosy krótkie w kolorze jasny brąz

Mundurowi dodają, że zaginiona na stałe przyjmuje leki. Przemieszcza się często autobusami PKS i MZK oraz koleją. Może przebywać na dworcach i w centrach przesiadkowych. – Wszelkie informacje na temat zaginionej można przekazywać telefonicznie pod numerem telefonu 47 85 532 00, 47 85 533 81 lub 112 – czytamy w komunikacie.
Źródło info i foto: se.pl