W Niemczech przybywa radykalnych salafitów

W Niemczech przebywa ponad 11 tysięcy zradykalizowanych salafitów. Tak pisze dziennik „Der Tegesspiegel”, opierając się na danych kontrwywiadu, czyli Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji. Jeszcze w 2013 roku radykalnych salafitów było około 5 tysięcy. W ciągu ostatnich pięciu lat ich liczba wzrosła dwukrotnie.

Z danych niemieckiego kontrwywiadu wynika, że radykalnych salafitów w Niemczech od wielu lat systematycznie przybywa, ale największy wzrost odnotowano w ostatnich czterech latach. Najczęściej osiedlają się oni w dużych miastach. Najwięcej salafitów przebywa obecnie w Berlinie i Hamburgu. W każdym z tych miast i landów jednocześnie służby kontrwywiadowcze zarejestrowały po około 800 salafitów, z czego ponad połowa należy do dżihadystów. Tę grupę Federalny Urząd Ochrony Konstytucji zakwalifikował jako osoby niebezpieczne, które są w każdej chwili gotowi do zastosowania przemocy.

Federalny Urząd Ochrony Konstytucji w oficjalnych dokumentach określił salafitów jako groźną bazę dla radykalnego islamu, który może popychać tych ludzi do działań terrorystycznych.
Źródło info i foto: interia.pl

Władze Nowej Zelandii władze ujawniły, że w 1981 r. była próba zamachu na królową Elżbietę II

Władze Nowej Zelandii po raz pierwszy ujawniły wczoraj, że w 1981 r. 17-letni wówczas niezrównoważony psychicznie Christopher John Lewis podjął nieudaną próbę zamachu na brytyjską królową Elżbietę II, która przebywała z wizytą w tym kraju. Według dokumentów odtajnionych przez nowozelandzką agencję kontrwywiadu Security Intelligence Service, Lewis oddał strzał kiedy królowa, w towarzystwie małżonka księcia Filipa, obserwowała 14 października 1981 r. z odkrytego samochodu paradę przechodzącą ulicą miasta Dunedin.

Eksperci policyjni ustalili wówczas, że Lewis rzeczywiście chciał zabić królową ale nie zajął dobrej pozycji do strzału, nie miał też odpowiedniej broni. Kula karabinowa przeleciała nad tłumem nie wyrządzając nikomu krzywdy.

Z dokumentów wynika, że policja dokładała wszelkich starań aby ukryć incydent. Dziennikarzom tłumaczono, że odgłos strzału był odgłosem przewracającego się planszy z reklamą. Później utrzymywano, że mogły to być fajerwerki.

Lewisa oskarżono wówczas jedynie o posiadanie i użycie publicznie broni palnej. Władze nowozelandzkie twierdzą obecnie, że postępowano tak z obawy, iż ujawnienie prawdy mogłoby doprowadzić do odwołania przyszłych podróży królowej. Podczas policyjnego przesłuchania Lewis utrzymywał, że jest członkiem grupy terrorystycznej pod nazwą National Imperial Guerilla Army. Później przyznał, że wszystko wymyślił.

W wieku 33 lat Lewis popełnił samobójstwo w więzieniu oczekując na proces oskarżony o zabójstwo w innej sprawie.
Źródło info i foto: onet.pl

We Francji zatrzymano byłych szefów kontrwywiadu i policji

Były szef francuskiego kontrwywiadu Bernard Squarcini i były szef paryskiej policji Christian Flaesch zostali zatrzymani w poniedziałek w ramach dochodzenia dotyczącego korupcji i nadużyć władzy – podaje AFP powołując się na osoby zaangażowane w śledztwo. Śledztwo dotyczące korupcji wszczęte zostało po przeszukaniu w kwietniu rezydencji i siedziby firmy Squarciniego w związku z trzema innymi dochodzeniami, z których jedno dotyczy oskarżeń o finansowanie kampanii prezydenckiej Nicolasa Sarkozy’ego w 2007 roku przez kapitał libijski.

Mieszkanie Flaescha zostało przeszukane w poniedziałek rano; jest on obecnie dyrektorem generalnym ochrony sieci hoteli Accor. Flaesch był szefem paryskiej policji w latach 2007 – 2013. AFP zauważa, że Squarcini należał do bliskich współpracowników Sarkozy’ego i kierował kontrwywiadem w latach jego prezydentury (2007 – 2012).
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Francja: Szef kontrwywiadu twierdzi, że dżihadyści nasilą zamachy

Szef francuskiego kontrwywiadu jest przekonany, że tak zwane Państwo Islamskie nasili zamachy terrorystyczne we Francji. Te słowa padły na posiedzeniu Zgromadzenia Narodowego za zamkniętymi drzwiami w maju. Do wiadomości publicznej dotarły dopiero dzisiaj.

Według szefa francuskiego kontrwywiadu wewnętrznego, terroryści z tak zwanego Państwa Islamskiego zmienią metodę zamachów, ale nie swoje cele. W okresie, gdy ponoszą klęski w Syrii i w Iraku, nasilą ataki w Europie, w tym we Francji. Jego zdaniem, można się spodziewać samobójczych zamachów przy użyciu samochodów pułapek.

Terroryści będą teraz kierowali do Francji grupy, w których skład mają wchodzić specjaliści od logistyki i konstruowania bomb. Do ich zrobienia potrzebne są łatwo dostępne materiały wykorzystywane do produkcji nawozów sztucznych.

Przerzucanie takich specjalistów z Syrii i z Iraku do Europy ma pozwolić Państwu Islamskiemu na uchronienie przydatnych dla niego specjalistów od śmierci w wyniku ataków wojsk koalicji, a tym samym umożliwić wykorzystanie ich umiejętności w zamachach, których celem jest cywilizacja zachodnia.

Według szefa francuskiego kontrwywiadu, terroryści w dalszym ciągu planują użycie bomb chemicznych i radioaktywnych, między innymi z materiałów odzyskiwanych ze śmieci szpitalnych.
Żródło info i foto: interia.pl

Niemcy: zatrzymany szpieg zdradził USA i Rosji tajemnice kontrwywiadu

Zatrzymany na początku lipca pod zarzutem szpiegostwa pracownik niemieckiego wywiadu BND przekazał Amerykanom i Rosjanom tajne materiały dotyczące nowego systemu kontrwywiadu – twierdzi dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. Jak pisze niemiecka gazeta, Federalna Służba Wywiadu (BND) pracowała w ubiegłym roku nad nowym systemem kontrwywiadowczym, który miał umożliwić bardziej skuteczną walkę ze szpiegami.

Podejrzany o zdradę urzędnik, zatrudniony w archiwum BND, przekazał projekt tego systemu pracownikowi amerykańskich służb wywiadowczych – prawdopodobnie CIA – czytamy w „Sueddeutsche Zeitung”. Następnie wysłał ten dokument pocztą elektroniczną do konsulatu Rosji w Monachium by udowodnić, że może być cennym informatorem. E-mail, w którym oferował Rosji swoje usługi, został przechwycony przez niemieckie służby, co umożliwiło wykrycie „kreta”.

Kocham mój kraj i jestem lojalny

Domniemany szpieg został aresztowany 3 lipca pod zarzutem sprzedania tajnym służbom USA w ciągu dwóch lat 218 dokumentów. Za przekazane informacje miał otrzymać 25 tys. euro. Do spotkań z pracownikami amerykańskich służb dochodziła na terenie Austrii. Już podczas pierwszego przesłuchania przyznał się do winy. Władze niemieckie na znak protestu wydaliły najwyższego rangą przedstawiciela służb wywiadowczych USA w Niemczech. To bezprecedensowy krok w historii stosunków niemiecko-amerykańskich. Amerykański urzędnik opuścił Niemcy w czwartek. Tydzień temu Berlin zdecydował się na bezprecedensowy krok, wzywając głównego przedstawiciela służb wywiadowczych USA w ambasadzie Stanów Zjednoczonych w Niemczech (rezydenta CIA) do opuszczenia kraju.

Według dziennika, druga aresztowana w tym samym czasie osoba podejrzana o szpiegostwo – pracownik niemieckiego resortu obrony zaprzeczył oskarżeniom o pracę do obcych wywiadów. „Nie jestem zdrajcą” – powiedział podejrzany w rozmowie z dziennikarzem gazety. „Kocham mój kraj i jestem lojalny” – zapewnił. Jak twierdzi „Sueddeutsche Zeitung”, powołując się na źródła w aparacie bezpieczeństwa, zarzuty wobec drugiego podejrzanego na razie nie potwierdziły się. Żródło info i foto: RMF24.pl

Tajny raport kontrwywiadu

Do prasy przeciekł tajny raport kontrwywiadu. Analitycy ostrzegają, że rządowe oszczędności skończą się buntem. Zamieszki będą największe od kilkudziesięciu lat. Władze mobilizują więc służby bezpieczeństwa. W najbliższych dniach w Portugalii należy spodziewać się wzrostu niezadowolenia społecznego w związku z wdrażaniem przez rząd programu oszczędnościowego – wynika z tajnego raportu kontrwywiadu oraz policji, do którego dotarł dziennik „Diario de Noticias”. „W najbliższych dniach możliwy jest wybuch zamieszek społecznych w Portugalii. Siły bezpieczeństwa zostały już postawione w stan podwyższonej gotowości” – ujawnił w poniedziałek lizboński dziennik. „Istnieje prawdopodobieństwo największych od 30 lat zamieszek ulicznych w naszym kraju” – poinformowała gazeta. Żródło info i foto: Dziennik.pl