Były senator PiS oskarżony o znęcanie się nad zwierzętami. Miał ciągnąć psa za autem

Policja w Kościerzynie (woj. pomorskie) prowadzi czynności wyjaśniające w sprawie wstrząsającego filmiku, który wpłynął do powiatowego komisariatu. – Na nagraniu widać, jak do samochodu przywiązany jest pies, po czym traci równowagę i za tym samochodem jest ciągnięty – mówi „Super Expressowi” p.o. oficera prasowego KPP Kościerzyna Dominika Polak.

– Policjanci ustalili, kto kierował pojazdem i ta osoba została doprowadzona w charakterze podejrzanego o popełnienie przestępstwa z art. 35 ustawy o ochronie zwierząt, za które grozi do 5 lat pozbawienia wolności – dodaje funkcjonariuszka.

Jak ustaliliśmy, kierującym auto, do którego przywiązano czworonoga był były senator Prawa i Sprawiedliwości Waldemar B. – Nie potwierdzam, że osobą podejrzaną jest pan Waldemar B. Dalsze czynności w sprawie trwają – kwituje policjantka.

– Ja prowadziłem, ale żadnego znęcania nie było – wymijająco odpowiada sam polityk, do którego udało nam się dodzwonić.

– Ktoś tam może jakiś filmik nakręcić bez całego kontekstu, to totalna bzdura jest – zaznacza. Zapytany, czy „wyprowadzał psa samochodem” przywiązawszy go do auta, mówi że „pies mu uciekł”.

– Co będę rozmawiał. Pies uciekł, za mną on biegł, po mału sobie szedł kroczkiem i to przy mojej posesji było – dość chaotycznie tłumaczy nam były senator Prawa i Sprawiedliwości.

Zapytany, czy rozmawiał z policją, odpowiada: – Tak, oczywiście. Rozmawiałem z policją, która prowadzi sprawę. Od 40 lat mam panie zwierzęta i nigdy się nie znęcałem. Jestem miłośnikiem zwierząt. Ja wręcz kocham zwierzęta. Zarzut jest absurdalny!

Zarzut skomentował dla Polskiej Agencji Prasowej wicerzecznik prasowy PiS. – Na coś takiego nie ma miejsca wśród cywilizowanych ludzi. Bez znaczenia – senator czy nie, były czy obecny, z PiS, PO czy skądkolwiek. Liczę na profesjonalne działanie prokuratury i sprawiedliwy wyrok – powiedział agencji Radosław Fogiel.
Źródło info i foto: se.pl

Zwłoki 57-letniego znalezione w kamienicy w Kościerzynie

Zwłoki 57-letniego mężczyzny znaleziono w sobotę w kamienicy w Kościerzynie (woj. pomorskie). Wszystkie okoliczności wskazują na to, że doszło do morderstwa. Sprawcy szuka policja.

Do tragedii doszło prawdopodobnie w nocy z piątku na sobotę lub wczesnym rankiem w jednej z kamienic przy ul. Wybickiego w Kościerzynie. PAP dowiedziała się nieoficjalnie, że zwłoki mężczyzny znalazła nad ranem sąsiadka. Na miejscu pracują policjanci, prokurator, lekarz sądowy i specjaliści z laboratorium kryminalistycznego. Informację jako pierwsze podało Radio Gdańsk.

– Na pewno mamy do czynienia z zabójstwem. Mężczyzna miał rany w obrębie brzucha i klatki piersiowej. Trwają czynności na miejscu, mające na celu wyjaśnienie okoliczności tego zdarzenia. Na ten moment nie możemy udzielić więcej informacji – powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk.

Jak dotąd nie ujawniono sprawcy. Śledczy nie zdradzają szczegółów zbrodni.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Poszukiwany pedofil, który zaatakował 12-latkę w lesie

Policja poszukuje mężczyzny, który zaatakował 12-latkę w Garczynie nieopodal Kościerzyny. Do ataku doszło na leśnej drodze, niedaleko ośrodka wypoczynkowego. Śledczy opublikowali portret pamięciowy sprawcy. Do napaści doszło 31 lipca. Jak podaje trójmiejska ”Gazeta Wyborcza”, mężczyzna zaatakował 12-latkę na leśnej drodze prowadzącej na plażę. Pedofil zrzucił dziewczynkę z roweru, po czym zaczął ją dotykać w miejscach intymnych.

Przerażona 12-latka zaczęła krzyczeń, co spłoszyło sprawcę napadu. Dziewczynka opowiedziała o wszystkim ratownikom WOPR. 

Kościerzyna. Napaść na 12-latkę w lesie 

Policja przekazała mediom w całej Polsce rysopis oraz portret pamięciowy mężczyzny. Poszukiwany ma około 40 lat i 175 cm wzrostu, krępą sylwetkę, jasnobrązowe włosy zaczesane na bok i jasnobrązowy zarost. Ubrany był w czarną bluzę z kapturem i granatowe buty sportowe. Każda osoba, która rozpoznaje tego mężczyznę, jest proszona o kontakt z najbliższym posterunkiem policji lub telefoniczne zgłoszenie pod numerem 112. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Sędzia sam zgłosił się do aresztu

Łapówki zaczął brać już w latach 90-tych. Janusz K. (55 l.), sędzia z Kościerzyny był tak bezczelny, że za przychylne wyroki potrafił wziąć nawet rybę w galarecie. W końcu został skazany, ale długo ukrywał się przed wymiarem sprawiedliwości. Wczoraj o dziwo sam zgłosił się do odbycia kary czterech lat więzienia w areszcie śledczym w Starogardzie Gdańskim.

Janusz K. przez lata pozostawał bezkarny. Jego upadek rozpoczął się w 2008 r., gdy zaczął szantażować skazanego na 3 lata więzienia biznesmena Mariana T. Przedsiębiorca zapłacił mu łącznie 100 tys. zł w zamian za odraczanie wykonania wyroku. Sędzia nie miał jednak dość. Sam dzwonił do biznesmena i groził, że jak nie zapłaci to pójdzie siedzieć. Marian T. zgłosił się więc na policję, a Janusz K. wpadł podczas przygotowanej przez śledczych prowokacji.
Źródło info i foto: Fakt.pl

27-latek odpowiedzialny za wybuch w magazynie z fajerwerkami

Jest zarzut dla 27-latka z okolic Kościerzyny na Pomorzu. Zdaniem prokuratury to on odpowiada za wybuch w magazynie ze środkami chemicznymi w Dziemianach. Grozi mu do 10 lat więzienia. Mężczyzna usłyszał dziś zarzut sprowadzenia zagrożenia dla życia lub zdrowiu wielu osób. Grozi mu do 10 lat więzienia. Według śledczych 27-latek był jedyną osobą, która bezpośrednio przed pożarem i wybuchem przebywała w magazynie.

Podejrzany złożył szerokie wyjaśnienia opisując, jak doszło do pożaru. Przyznał, że do zdarzenia doszło. Jednakże w złożonych wyjaśnieniach opisuje, że nie zrobił tego celowo – mówi Mariusz Duszyński, zastępca Prokuratora Rejonowego w Kościerzynie. Śledczy będą teraz zlecać biegłym przygotowanie opinii, która ma zweryfikować zeznania i linię obrony podejrzanego. 27-latek dostał zakaz opuszczania kraju, musi też w ciągu tygodnia wpłacić 10 tysięcy złotych poręczenia majątkowego.

Śledczy będą też występować o dokumentację medyczną dotyczącą strażaka, który był już na miejscu pożaru, gdy doszło do wybuchu.

W charakterze świadka przesłuchano też już właściciela magazynu. Wiadomo, że w Dziemianach składowano różne substancje chemiczne służące między innymi do produkcji fajerwerków. Firma handlowała nimi przez internet. Zabezpieczono szereg dokumentów tej firmy, w tym faktury. Także kopie korespondencji mailowej, jaką firma ta prowadziła z dostawcami, na temat dostaw różnego rodzaju artykułów, w tym komponentów chemicznych – mówi Duszyński. Śledczy będą sprawdzać, czy firma jedynie handlowała czy także produkowała substancje chemiczne lub fajerwerki.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Szkolna seks taśma krąży po Polsce

Policja z Kościerzyny w pełnej gotowości. Wszystko przez film, na którym para uczniów uprawia seks oralny – czytamy na Dziennik.pl
Podpis głosi, że nagrano go w kościerskiej budowlance. Mundurowi zawzięcie szukają więc obojga „bohaterów”. Ale nie są osamotnieni. Ten sam film wywołał pół roku temu skandal w… Kaliszu. W całej historii pewne jest tylko jedno: film nagrano w polskiej szkole. Ale czy w kościerskiej budowlance? „Widziałem ten film. Policja dostarczyła nam nawet zdjęcia osób z tego nagrania. Po śledztwie okazało się, że nie są to uczniowie naszej szkoły” – mówi „Dziennikowi Bałtyckiemu” Tadeusz Lipski, dyrektor Powiatowego Zespołu Szkół nr 2 w Kościerzynie.
Może więc „aktorzy” pochodzą z innej szkoły z tego miasta? Najprawdopodobniej nie. „Sprawdziliśmy już wszystkie szkoły ponadgimnazjalne w powiecie kościerskim. Bez rezultatu” – mówi Krzysztof Lipski, rzecznik prasowy kościerskiej policji.
Żródło info: Dziennik.pl