Mężczyzna z atrapą broni groził księdzu w czasie mszy

Poniedziałkową mszę w kościele w Dusznikach-Zdroju przerwał mężczyzna, który wszedł do kościoła z przedmiotem przypominającym pistolet. Został on obezwładniony przez wiernych. Policja zatrzymała mężczyznę. Okazało się, że pistolet nie jest prawdziwy. Do incydentu doszło 3 maja podczas mszy św. po godzinie 8 rano – podaje portal „Gościa Niedzielnego”. Według relacji świadków, mężczyzna – który sprawiał wrażenie bycia pod wpływem alkoholu – wszedł do kościoła i „szybkim krokiem” poszedł w stronę ambony.

Gdy podszedł do księdza, wycelował do niego z przedmiotu wyglądającego jak pistolet. Kapłan zaczął się wycofywać, a w międzyczasie wierni wstali i obezwładnili napastnika. Wezwano policję.

Jak podaje RMF FM, gdy oczekiwano na funkcjonariuszy przed kościołem, mężczyzna wyrwał się i uciekł. Policjanci złapali go po trwającym kilkanaście minut pościgu. 38-latek został zatrzymany. Sprawdzono też, że ma dwa promile alkoholu w organizmie. Okazało się, że nie miał prawdziwej broni, tylko pistolet gazowy.

Po incydencie proboszcz dokończył odprawianie mszy.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

We wrześniu w Warszawie obrady na temat pedofilii w Kościele

We wrześniu w Warszawie odbędzie się międzynarodowe spotkanie na temat zapobiegania pedofilii – podał portal Vatican News po zdalnym posiedzeniu Papieskiej Komisji ds. Ochrony Nieletnich. Zasiada w niej była premier, była ambasador przy Stolicy Apostolskiej Hanna Suchocka.

Obrady plenarne komisji, powołanej przez papieża Franciszka w 2014 roku, trwały od poniedziałku do czwartku. Jednym z ich tematów były duże tegoroczne wydarzenia międzynarodowe i plany grupy roboczej. Jest wśród nich wrześniowa sesja w Warszawie z udziałem polskich biskupów oraz przedstawicieli Kościołów ze środkowej i wschodniej Europy na temat prewencji i formacji – podał portal watykańskich mediów.

Po raz pierwszy w obradach papieskiej komisji uczestniczył powołany do niej przez Franciszka w marcu Juan Carlos Cruz z Chile, ofiara księdza pedofila. Na czele Komisji ds. Ochrony Nieletnich stoi arcybiskup Bostonu kardynał Sean Patrick O’Malley.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Gdańska prokuratura otrzymała zawiadomienia ws. tuszowania pedofilii przez abp. Sławoja Leszka Głódzia

Jeszcze nie jest jasne, czy Prokuratura Okręgowa w Gdańsku zdecyduje o wszczęciu postępowania, ale wiadomo, że wpłynęły do niej trzy zawiadomienia dotyczące abp. Sławoja Leszka Głódzia. Chodzi o podejrzenie tuszowania przestępstw pedofilii przez kościelnego hierarchę. O zawiadomieniach informuje „Dziennik Bałtycki”. Złożyły je Joanna Scheuring-Wielgus, posłanka Lewicy, oraz Agata Diduszko-Zyglewska, warszawska radna Wiosny.

– Potwierdzam, do Prokuratury Okręgowej w Gdańsku wpłynęły trzy pisma, które przekazała Prokuratura Regionalna w Gdańsku. Dotyczą one podejrzenia niedopełnienia obowiązków powiadomienia organów ścigania o przestępstwach, podejrzenia są kierowane wobec arcybiskupa. Zawiadomienia są obecnie przedmiotem analizy w prokuraturze – mówi Grażyna Wawryniuk, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, cytowana przez dziennik.

30 dni na podjęcie decyzji

Prokuratura ma teraz 30 dni na podjęcie decyzji, czy wszcząć śledztwo w sprawie byłego metropolity gdańskiego.

Przypomnijmy, pod koniec marca Stolica Apostolska zdecydowała, że abp Sławoj Leszek Głódź oraz bp Edward Janiak muszą opuścić swoje diecezje oraz nie mogą uczestniczyć w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na ich terenie.

Decyzja Watykanu jest efektem postępowania w związku z zaniedbaniami abpa Głódzia „w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezją”.
Źródło info i foto: interia.pl

Jak wygląda działalność Państwowej Komisji ds. Pedofilii? Ponad 60 dotyczy duchownych

„Nie jest normą wśród hierarchów kościelnych, by w sposób konkretny i transparentny informować ofiary pedofilów o działaniach podejmowanych wobec sprawców – mówi w magazynie „Plus Minus” szef państwowej komisji ds. pedofilii Błażej Kmieciak. Jak dodał, komisja prowadzi obecnie 225 spraw.

Kmieciak w rozmowie opublikowanej w magazynie „Plus Minus”, weekendowym dodatku do „Rzeczpospolitej” poinformował, że jego komisja ma na dziś prowadzonych 225 spraw. Przypomniał, że rozpoczęła ich przyjmowanie 24 listopada.

„Mamy w tej chwili ponad 60 spraw, które dotyczą duchownych. Ta statystyka wzrosła po zgłoszeniach posłanek z Lewicy, bo tych spraw jest kilkadziesiąt i w większości przekazaliśmy je do prokuratury. Jeśli mamy informację, że jakiś duchowny nie zawiadomił organów ścigania – niezależnie od tego czy to jest diakon, ksiądz, biskup, kanonik, prałat czy infułat – to my przekazujemy prokuraturze informację o podejrzeniu popełnienia przestępstwa nieujawnienia tych danych. Dotyczy to bardzo różnych osób duchownych” – mówi szef komisji ds. pedofilii.

„Chcemy badać i badamy”

Zapytany, czy biskupi, którzy zgłosili „stare sprawy” do prokuratury, powinni o tym poinformować opinię publiczną, Kmieciak odpowiada: „Przede wszystkim powinno się poinformować osobę poszkodowaną. Nie byłoby niczym złym, gdyby uczynił to biskup. A, niestety, wiemy, że nie jest normą wśród hierarchów kościelnych, by w sposób konkretny, jawny i transparentny informować o takich działaniach. Popatrzmy na to, co dzieje się teraz u dominikanów. Informują o całej sprawie w sposób jasny i konkretny. Przynajmniej tak się wydaje”.

Zapytany o głośną sprawę, jaką był ostatnio przypadek ks. Andrzeja Dymera, a także o to, czy komisja nie chce badać tego przypadku z uwagi na jego śmierć, szef państwowej komisji ds. pedofilii zapewnia: „Chcemy badać i badamy. Wydaliśmy w tej sprawie dwa komunikaty. Pierwszy dotyczył zakończenia postępowania wyjaśniającego, które w sprawie ks. Dymera komisja wszczęła, ale z powodu jego śmierci zobowiązani byliśmy do jego zakończenia. Druga natomiast dotyczył dalszych prac komisji w tym zakresie opartych na analizie akt, które w tej sprawie do nas przysłano na nasz wniosek. Dotarły do tej pory akta sądowe. Czekamy na prokuratorskie. Badamy tę sprawę, by poznać ewentualne błędy, jakie zostały popełnione”.

„Kluczowe wydaje się transparentne informowanie opinii publicznej”

Kmieciak został też zapytany – w kontekście sankcji nałożonych na abp. Sławoja Leszka Głódzia oraz bp. Edwarda Janiaka – czy wierzy, że Kościół chce się rozliczyć ze swoimi zaniedbaniami.

„Obserwując rzeczywistość Kościoła katolickiego na Zachodzie, widzimy, że pojawiają się konkretne i stanowcze decyzje, w tym personalne, związane z uchybieniami, jakich dopuścili się hierarchowie, wyjaśniając przestępstwa nadużyć seksualnych. Są to interwencje jednoznaczne i inne nie powinny mieć miejsca. Jak już wspominałem w trakcie naszej rozmowy, dzisiaj kluczowe wydaje się jasne oraz transparentne informowanie opinii publicznej o podejmowanych działaniach, w tym wyciąganych sankcjach i konsekwencjach. To nie jest kwestia mojej wiary, tylko konieczności jednoznacznego i jasnego pociągania do odpowiedzialności sprawców w sposób, który rozumieć będą nie tylko znawcy prawa kanonicznego, ale przede wszystkim osoby skrzywdzone np. przestępstwem pedofilii” – odpowiedział Kmieciak. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

W trakcie mszy w stolicy Francji nie przestrzegano obostrzeń. Duchowni zatrzymani za „narażanie życia innych”

Dwóch francuskich duchownych zostało zatrzymanych przez policję. Wszystko z powodu sobotniej mszy w kościele św. Eugeniusza i św. Cecylii w Paryżu, podczas której nie przestrzegano obostrzeń sanitarnych wprowadzonych z powodu pandemii koronawirusa. Jak podaje francuski dziennik „20 minutes”, do zatrzymania dwóch duchownych doszło w czwartek 8 kwietnia. O przesłuchaniu księży zdecydowała paryska prokuratura.

Sprawę nagłośniono po tym, jak dziennik „Le Parisien” opublikował nagranie z mszy. Na filmie widać, że wierni zgromadzeni w kościele św. Eugeniusza i św. Cecylii w Paryżu nie zachowali obowiązującego dystansu i nie nosili maseczek. Również kapłani prowadzący mszę mieli odsłonięte twarze, a eucharystia była podawana bezpośrednio do ust, nie zaś jak zaleca episkopat we Francji – na rękę.

„Le Parisien” skontaktowało się z diecezją paryską, która po obejrzeniu filmu skomentowała sprawę. – Oczywiście podczas tej mszy świętej nie przestrzegano żadnych zaleceń zdrowotnych – ubolewa diecezja. Odcięła się jednak od zachowania księży. – Całkowicie odcinamy się od tego typu zachowań, które są niezgodne z regułami określonymi przez rząd. Powiadomimy służby w sprawie osób odpowiedzialnych za tę mszę i podejmiemy także działania wewnętrzne – powiedział „Le Parisien” przedstawiciel diecezji.

Sprawą nieprzestrzegania instrukcji sanitarnych w kościele św. Eugeniusza i św. Cecylii w Paryżu zajęła się prokuratura. We wtorek wszczęto śledztwo w sprawie „narażania życia innych”.

Prokuratorskie postępowanie to nie jedyny problem duchownych z kościoła św. Eugeniusza i św. Cecylii. Jak informuje francuski „Le Point”, arcybiskup Paryża wszczął postępowanie kanoniczne przeciwko proboszczowi kościoła. To procedura, która podlega prawom kościelnym i może doprowadzić do sankcji wobec duchownego.

Od roku we Francji obowiązują ścisłe obostrzenia sanitarne – istnieje jednak możliwość odprawiania mszy. Noszenie maseczki jest obowiązkowe przez wszystkich wiernych od ukończenia przez nich 11. roku życia. Dodatkowo między każdą osobą lub rodziną muszą zostać zachowane puste miejsca. Należy także zachować ławkę odstępu między każdym rzędem zajętym przez wiernych lub wiernego.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Nowe konsekwencje dla abpa Sławoja Leszka Głódzia

Po tym, jak Watykan ukarał abpa Sławoja Leszka Głódzia i bp Edwarda Janiaka za tuszowanie przypadków pedofilii w Kościele, warszawscy radni mogą odebrać temu pierwszemu honorowe obywatelstwo stolicy. Dotąd odmawiali wszczęcia takiej procedury.

Wniosek o wszczęcie procedury odebrania Głódziowi honorowego obywatelstwa Warszawy złożył lider stołecznej Platformy Obywatelskiej Marcin Kierwiński. – Po dzisiejszej decyzji papieża, która niejako potwierdza zarzuty stawiane Sławojowi Leszkowi Głódziowi, nie do pomyślenia jest kontynuowanie sytuacji, w której nadal byłby on honorowym obywatelem Warszawy – powiedział polityk w rozmowie z „Gazetą Wyborczą” – Skończyliśmy właśnie obrady rady powiatu partii. Wszyscy byli zgodni, dlatego jako szef warszawskiej Platformy zwróciłem się do Jarosława Szostakowskiego, szefa klubu radnych Koalicji Obywatelskiej w Radzie Warszawy, żeby radni odebrali honorowe obywatelstwo – dodał.

Jeszcze w lutym radni PO odrzucili podobny wniosek złożony przez Partię Razem. Samorządowcy tłumaczyli wówczas, że może to dać początek motywowanych politycznie zmian w przepisach dotyczących nadawania honorowego obywatelstwa Warszawy.

Abp Sławoj Leszek Głódź ukarany przez Watykan

W poniedziałek na stronach Konferencji Episkopatu Polski pojawił się komunikat, w którym władze polskiego Kościoła poinformowały o decyzji Watykanu ws. abpa Głódzia. Duchowny został ukarany w związku z „zaniedbaniami abp. Sławoja Leszka Głódzia w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich, oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem archidiecezji”.

Na arcybiskupa nałożony został nakaz zamieszkania poza archidiecezją gdańską oraz zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na terenie archidiecezji gdańskiej. Ponadto Głódź musi wpłacić wskazaną przez Watykan sumę na rzecz „Fundacji św. Józefa”, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.
Źródło info i foto: wp.pl

Arcybiskup Sławoj Leszek Głódź i biskup Edward Janiak ukarani za tuszowanie pedofilii

Papież Franciszek zdecydował o ukaraniu arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i biskupa Edwarda Janiaka w związku z zaniedbaniami dotyczącymi nadużyć seksualnych w Kościele. Otrzymali nakaz zamieszkania poza swoimi diecezjami i zakaz uczestniczenia na ich terenie w „publicznych celebracjach religijnych”. Jak podała w poniedziałek Nuncjatura Apostolska, Stolica Apostolska zdecydowała się ukarać dwóch polskich biskupów po otrzymaniu formalnych zgłoszeń dotyczących nieprawidłowości.

Na podstawie przepisów Kodeksu Prawa Kanonicznego i z własnej inicjatywy papieża Franciszka, przeprowadzono postępowania dotyczące sygnalizowanych zaniedbań emerytowanego metropolity gdańskiego arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i byłego ordynariusza kaliskiego biskupa Edwarda Janiaka w sprawach nadużyć seksualnych popełnionych przez niektórych duchownych wobec osób małoletnich, oraz innych kwestii związanych z zarządzaniem przez nich archidiecezjami.

Dochodzenia już się zakończyły i w ich efekcie Stolica Apostolska podjęła decyzje o ukaraniu obu hierarchów.

Kary dla arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia i biskupa Edwarda Janiaka

Otrzymali oni nakaz zamieszkania poza archidiecezjami gdańską – w przypadku arcybiskupa Głódzia, i diecezją kaliską – w przypadku biskupa Janiaka. Obaj otrzymali też zakaz uczestniczenia w jakichkolwiek publicznych celebracjach religijnych lub spotkaniach świeckich na terenie – odpowiednio – archidiecezji gdańskiej i diecezji kaliskiej.

Dodatkowo Watykan nakazał im dokonać wpłat z osobistych funduszy odpowiedniej sumy na rzecz Fundacji św. Józefa, z przeznaczeniem na działalność prewencyjną i pomoc ofiarom nadużyć.

– Diecezja kaliska przyjmuje do wiadomości decyzje Stolicy Apostolskiej, zastosuje się do nich i nie będzie ich komentować, ponieważ nie posiada ku temu kompetencji – poinformował ks. Michał Włodarski, rzecznik prasowy diecezji kaliskiej.

Sprawy arcybiskupa Głódzia i biskupa Janiaka badane były na podstawie przepisów motu proprio „Vos estis lux mundi”, ogłoszonego przez papieża Franciszka w maju 2019 r. W dokumencie tym papież wskazał, że do odpowiedzialności kościelnej mogą być pociągnięci nie tylko sprawcy przestępstw seksualnych na szkodę osób małoletnich i zależnych, ale także ich kościelni przełożeni, jeśli udowodni się im „działania lub zaniechania mające na celu zakłócanie lub uniknięcie dochodzeń cywilnych lub kanonicznych, administracyjnych lub karnych”.

Protesty pod gdańską kurią

Pod koniec 2019 roku podwładni arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia zaczęli informować media o tym, jak arcybiskup ich traktuje. Kontrowersje wokół arcybiskupa narosły szczególnie po emisji reportażu „Czarno na białym” na antenie TVN24. Reporterzy w październiku 2019 roku ujawnili świadectwa duchownych współpracujących z metropolitą gdańskim. Pod adresem hierarchy padały zarzuty ubliżania, publicznego poniżania i psychicznego znęcania się. W podobnym tonie wypowiadało się też kilkunastu innych – byłych i obecnych duchownych. Opisywali oni m.in. przemoc psychiczną, której mieli doświadczać w kontaktach z przełożonym.

Po emisji reportażu część wiernych kilka razy zorganizowała protesty pod gdańską kurią. Napisali też list do nuncjusza apostolskiego w Polsce z prośbą o odwołanie metropolity.

Następnie tygodnik „Wprost” podał, że Watykan wyznaczył obserwatora, który miał przekazać Stolicy Apostolskiej raport na temat nieprawidłowości w diecezji gdańskiej. Powodem miały być skargi 16 księży, którzy w liście skierowanym do nuncjusza abp. Salvatore Pennacchio napisali, że są ofiarami mobbingu ze strony metropolity gdańskiego abp. Sławoja Leszka Głódzia.

Arcybiskup Głódź odpowiedział wówczas, że nie zbagatelizował żadnych doniesień. „Chcę podkreślić, że nie wykazałem żadnej opieszałości w sprawie jakichkolwiek duchownych, którzy dopuścili się przestępstwa. Prowadzone są one zgodnie z procedurami określonymi przez Stolicę Apostolską i Konferencję Episkopatu Polski” – napisał 24 lutego 2020 r. w oświadczeniu.

Jedną ze spraw, w której abp Głódź miał dopuścić się zaniedbań w sprawach nadużyć seksualnych, była historia zgwałconej w 2011 przez księdza Marka L. dziewczyny, opisana przez OKO.press w marcu 2020 roku. Nikt z diecezji nie zgłaszał tej sprawy do prokuratury przez lata. Zrobił to dopiero inny duchowny w 2018 roku po tym, jak o swojej tragedii opowiedziała mu pokrzywdzona.

13 sierpnia nuncjusz apostolski w Polsce Salvatore Pennacchio poinformował, że papież Franciszek przyjął rezygnację arcybiskupa Sławoja Leszka Głódzia z pełnienia posługi arcybiskupa metropolity gdańskiego.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Eksplozja przed katedrą w mieście Makasar

epa09102555 Police counter-terrorism squad members stand guard outside the Sacred Heart of Jesus Cathedral in the aftermath of an explosion, in Makassar, South Sulawesi, Indonesia, 28 March 2021. At least nine people were wounded as a suspected suicide bomber blew themselves up outside the church on Palm Sunday. The number of casualties was still unclear. EPA/IQBAL LUBIS
Dostawca: PAP/EPA.

Eksplozja przed katedrą w mieście Makasar na indonezyjskiej wyspie Celebes. Jak informuje Reuters, przed kościołem wysadził się w powietrze zamachowiec. Obrażenia odniosło 14 osób, w tym kilkoro jest poważnie rannych. Eksplozja przed kościołem w mieście Makasar na indonezyjskiej wyspie Celebes. Wierni znajdowali się w świątyni w momencie wybuchu – powiedział Reuterowi rzecznik policji w prowincji Celebes Południowy, E. Zulpan.

Jak przekazał, nie jest jasne, czy części ciała na miejscu zdarzenia pochodziły tylko od napastników. Ojciec Wilhemus Tulak powiedział indonezyjskim mediom, że zamachowiec próbował wjechać na teren kościoła na motorze, ale został zatrzymany przez strażnika. Dziesięć osób zostało rannych, niektóre z nich poważnie – poinformował ksiądz.

Do ataku doszło w Niedzielę Palmową, rozpoczynającą Wielki Tydzień w Kościele katolickim. Policja nie podała, kto może być odpowiedzialny za ten atak ani nikt na razie nie wziął za siebie odpowiedzialności za jego przeprowadzenie.

Makasar, największe miasto Celebes (indonez. Sulawesi), odzwierciedla strukturę religijną Indonezji, największego na świecie kraju muzułmańskiego, ze znaczną mniejszością chrześcijańską i wyznawcami innych religii.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Legion Chrystusa wydał nowy raport ws. pedofili. Ok. 170 nieletnich ofiar, 27 kapłanów winnych

Od początku powstania Legionu Chrystusa ofiarami przemocy seksualnej ze strony księży padło ok. 170 nieletnich, w większości chłopców – wynika z raportu „Prawda, sprawiedliwość i uzdrowienie”, opublikowanego w tym tygodniu przez zgromadzenie. W jednej trzeciej przypadków sprawcą była jedna osoba – założyciel zgromadzenia Marcial Maciel Degollado. Dane opublikowane w raporcie nie są ostateczne, bo wciąż badane są kolejne zarzuty wobec duchownych.

Katolickie zgromadzenie Legion Chrystusa wydało w poniedziałek zaktualizowany raport dotyczący przemocy seksualnej wobec nieletnich. Poprzedni raport ukazał się pod koniec 2019 r. i obejmował okres od 1941 r., kiedy to zgromadzenie zostało założone.

W 2020 r. ponownie przeanalizowano 33 sprawy dotyczące księży Legionistów. W dwóch przypadkach nie udało się stwierdzić, czy sprawa dotyczyła molestowania osoby nieletniej. W jednym przypadku osoba, która miała być ofiarą nieżyjącego już księdza, stwierdziła, że nie doszło do przemocy seksualnej. W trzech przypadkach sprawy nie zostały jeszcze wyjaśnione, jedna z nich jest analizowana przez policję.

Pozostałych 27 przypadków zostało potwierdzonych za sprawą m.in. przyznania się do winy, procesu cywilnego lub procesu kanonicznego. 16 duchownych wciąż jest członkami zgromadzenia (jeden został wydalony ze stanu duchownego), czterech nie żyje, sześciu nie jest już kapłanami i członkami zgromadzenia, a jeden zgromadzenie opuścił.

„Spośród 16, którzy pozostają w Zgromadzeniu, 15 nie pełni publicznej posługi kapłańskiej; jeden ma posługę ograniczoną, która wyklucza posługę z nieletnimi (szkoły, grupy młodzieżowe itp.)” – informuje Legion Chrystusa.

Co więcej, w 2020 r. pojawiło się siedem nowych oskarżeń o przemoc seksualną wobec nieletnich, które nie były uwzględnione w raporcie z 2019 r. Dotyczą one sytuacji, do których miało dojść po 1970 r. Jedna ze spraw została zamknięta z powodu braku wystarczającej ilości informacji. Oskarżeń wobec drugiego kapłana nie potwierdzono. Cztery przypadki wciąż są badane.

„Jeden kapłan czeka na instrukcje Kongregacji Nauki Wiary dotyczące możliwego procesu kanonicznego. Nie pełni publicznej posługi kapłańskiej” – czytamy w komunikacie.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Papież o pladze pedofilii w Kościele. „Watykan szuka zepsucia w swoich murach”

Ojciec Święty uważa, że w Kościele musi dojść do wielu zmian. Nie tylko w samym Watykanie, ale również w parafiach czy instytucjach katolickich. Papież Franciszek poruszył również wątek pedofilii wśród duchownych, którą nazwał „straszliwą plagą”.

Papież Franciszek podsumował obecną kondycję Kościoła. Wymienia m.in., że doszło i dalej może dochodzić do wielu przypadków „brudnych interesów, korupcji, czynów niespójnych czy spisków w walce o władzę”. Ojciec Święty uważa, że trzeba „wymienić powietrze, by wyszło to zepsute, powodujące mdłości i cuchnące i weszło świeże, odradzające i zapanowała atmosfera uczciwości”.

Franciszek podkreśla, że dla Kościoła nadszedł czas przejrzystości, nie tylko na najwyższych szczeblach w Watykanie, ale również w parafiach czy instytucjach kościelnych. Papież zaznacza jednocześnie, że nie może dojść do „polowania na czarownice”, a musi obowiązywać zasada domniemania niewinności. Dodaje, że ostatnio to sam Watykan „szuka smrodu zepsucia w swoich murach”.

Ojciec Święty jest zadowolony ze zmian. Przypomina, że to odpowiedź na żądania, które kierowali w jego stronę kardynałowie. Papież poruszył również wątek pedofilii w Kościele. Mówi o zmianach, które pomagają w walce z tą „straszliwą plagą”. Przypomina, że obecnie świeccy sędziowie mają dostęp do akt procesów kanonicznych, co wcześniej było niemożliwe.

– Nadużycia seksualne są praktyką dramatycznie szerzącą się w różnych kontekstach, ale to nie zmniejsza potworności w Kościele. W środowiskach kościelnych to okrucieństwo jest jeszcze większe. We wściekłości ludzi, zrozumiałej i usprawiedliwionej, widzę odbicie gniewu Boga, zdradzonego i zgwałconego przez winnych konsekrowanych – tłumaczył Franciszek.
Źródło info i foto: wp.pl