Wyrobili jej nową kartę do telefonu. W ten sposób ukradli mnóstwo pieniędzy

Mieszkance powiatu lubartowskiego skradziono z konta 300 000 zł. Sprawcy wyrobili u operatora sieci komórkowej nową kartę sim i dzięki temu zatwierdzali operacje finansowe po włamaniu na jej konto. Jednego z poszukiwanych zarejestrował monitoring w kantorze w Słupsku.

Dzięki szybkim działaniom 200 000 zł udało się już odzyskać. Policjanci z Lubartowa zatrzymali 32-letnią mieszkankę Warszawy. Ustalono także, że część pieniędzy wypłacił nieznany mężczyzna w kantorze w Słupsku. Jego wizerunek utrwalono na nagraniu z monitoringu. Policja prosi osoby, które go rozpoznają, o kontakt na numer 47 812 52 90 lub 112.

Kradzież z konta. Wymiana karty SIM

Jak informuje policja, pieniądze z konta bankowego skradziono w maju. Na numer telefonu zgłaszającej przyszła wiadomość SMS od operatora sieci, że zgodnie z dyspozycją operator przyjął zlecenie wymiany karty SIM. Karta pokrzywdzonej została zdezaktywowana. Kobieta w tym samym czasie zadzwoniła do banku, w którym posiadała rachunki bankowe, i została poinformowana o wypłacie środków z obu kont na łączną kwotę ponad 300 000 złotych. Okradziona kobieta natychmiast zgłosiła sprawę kradzieży w lubartowskiej komendzie.
Źródło info i foto: wp.pl

Wrocław: Policyjny pościg i strzały

Policyjna obława we Wrocławiu. Funkcjonariusze, próbując zatrzymać kierowcę uciekającego samochodem osobowym, oddali strzał w kierunku opon tego pojazdu. Mężczyźnie udało się uciec. Policjanci dostali informację od mieszkańca Wrocławia, który rozpoznał kilku sprawców kradzieży jego mienia. Funkcjonariusze na miejscu zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o kradzież. Trzeci podjął próbę ucieczki samochodem.

Nie reagował na wydawane przez policjantów wyraźne sygnały do zatrzymania – poinformowała sierżant Aleksandra Rodecka z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Ponieważ ruszył z impetem poprzez m.in. żywopłot, a następnie chodnik, na którym znajdowali się przechodnie, policjanci w sposób bezpieczny oddali jeden strzał w kierunku opon jego pojazdu – wyjaśniła.

Mężczyźnie udało się uciec. Jest poszukiwany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Prezydent Afganistanu oskarżony o kradzież ogromnych pieniędzy

Prezydent Afganistanu Aszraf Ghani wystąpił po raz pierwszy w telewizji po ucieczce z kraju do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. W orędziu skierowanym do narodu oświadczył, że wyjechał, aby nie dopuścić do rozlewu krwi. Zaprzeczył również, że ukradł 169 mln dolarów z funduszy państwowych.

Gdybym został, byłbym świadkiem rozlewu krwi – oznajmił Ghani. Dodał, że opuścił kraj za radą członków rządu Afganistanu.

Zapewnił też, że wspiera dialog między talibami, a swoim poprzednikiem Hamidem Karzajem. Poinformował też, że „rozmawia o swoim powrocie” do kraju.

Popieram inicjatywę rządu, by negocjować z (byłym wiceprezydentem) Abdullahem Abdullahem i byłym prezydentem Hamidem Karzajem. Życzę powodzenia temu procesowi – powiedział.

Ghani zaprzeczył też doniesieniom, że opuszczając pałac prezydencki w Kabulu zabrał ze sobą wielkie sumy pieniędzy.

Ambasador Afganistanu w Tadżykistanie Mohammad Zahir Agbar oskarżył wcześniej Ghaniego, że ukradł 169 mln dolarów z funduszy państwowych i wezwał Interpol, aby zatrzymał prezydenta. Jego ucieczkę z kraju nazwał „zdradą państwa i narodu”.

Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich potwierdziły w środę, że przyjęły do siebie Ghaniego i jego rodzinę „ze względów humanitarnych”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Paryż: Napad na jubilera. Skradziono towar o ponad 2 mln euro

Towar o wartości 2-3 milionów euro stał się łupem złodzieja, który z bronią w ręku napadł we wtorek na sklep jubilerski Chaumet w pobliżu Pól Elizejskich w Paryżu – poinformowała AFP, powołując się na prokuraturę w stolicy Francji. Jak pisze AFP napastnik podjechał pod sklep skuterem, po czym wszedł do środka i groził pracownikom bronią palną. Skradł biżuterię i drogocenne kamienie, a po dokonaniu rabunku uciekł swoim jednośladem.

Chaumet to jedna z najstarszych francuskich marek jubilerskich, należąca do koncernu produkującego dobra luksusowe LVMH. W 2009 roku galeria Chaumet na Placu Vendome w Paryżu została okradziona z kamieni szlachetnych o wartości 1,9 mln euro. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Pracownica banku okradała klientów. Stracili około 170 tysięcy złotych

W sumie klienci banku stracili około 170 tysięcy złotych. Okradała ich pracownica jednego z oddziałów. Na cel wybierała głównie osoby starsze i schorowane. Kobieta usłyszała 27 zarzutów. Grozi jej do 10 lat w więzieniu. 29-latka na cel wybierała zwykle osoby starsze, często schorowane, które na swoich kontach posiadały spore sumy pieniędzy. Wybierała stałych klientów, którzy przeprowadzali transakcje, a ona była ich często wieloletnim doradcą finansowym. Łatwo zdobywała ich zaufanie, była przekonująca w tym, co robi.

– Ufali jej do tego stopnia, że nie sprawdzali wysokości kwot pieniężnych na swoich rachunkach – dodaje kom. Marta Sulkowska z wolskiej komendy.

Na trop jej przestępczych poczynaniach wpadli policjanci z wydziału do walki z przestępczością gospodarczą stołecznej komendy. Kobieta została zatrzymana w miejscu pracy. Dalej sprawą zajęli się policjanci z wydziału do walki z przestępczością przeciwko mieniu z Woli.

Jak działała oszustka?

Dochodzeniowcy gromadzili materiał dowodowy w tej sprawie. Z ustaleń wynika, że kobieta założyła trzy konta bankowe, na które od dłuższego czasu przelewała pieniądze z różnych rachunków bankowych.

Jak ustalili funkcjonariusze, proceder za każdym razem wyglądał tak samo. 29-latka wypłacała sobie różne kwoty z kont klientów, kiedy osoby te przychodziły do banku, były zawsze obsługiwane przez tą samą pracownicę. Śledczy ustalili, że systematycznie okradane przez pracownicę banku było kilka osób, a od ubiegłego roku kobieta wypłaciła sobie z ich kont około 170 tys. zł.

– Podejrzana usłyszała 27 zarzutów kradzieży z włamaniem. Grozi za to kara do dziesięciu lat pozbawienia wolności. Sprawa jest rozwojowa – zaznaczyła kom. Sulkowska.
Źródło info i foto: interia.pl

Warszawa: Ukradli cenny sprzęt dla niemowląt. Policja opublikowała wizerunek sprawców

Stołeczni policjanci szukają złodziei, którzy ukradli z samochodu zaparkowanego w centrum Warszawy torbę ze specjalistyczną aparaturą medyczną do badania słuchu niemowląt. Skradziony sprzęt to między innymi audiometr i aparaty słuchowe. Policja udostępniła wizerunek sprawców.

– Wizerunek mężczyzn podejrzewanych o popełnienie tej kradzieży został zarejestrowany przez kamery monitoringu – przekazał Polsat News st. sierż. Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji.

Policja zaznacza, że sprawcy z zaparkowanego przy ulicy Waryńskiego w Warszawie samochodu skradli audiometr tonalny i tympanometr z modułami klinicznymi do wykonywania badań, a także programatory, stetoklip oraz aparaty słuchowe w wersji demo.

– To unikalny w skali kraju sprzęt, jeden z czterech dostępnych w Polsce, na który czekają niemowlęta z wadami słuchu. Skradzione urządzenia są bezużyteczne, ponieważ brakuje do nich laptopa ze specjalnym oprogramowaniem – poinformował podinsp. Robert Szumiata, oficer prasowy śródmiejskiej policji w Warszawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Napad na jubilera w Bolesławcu. Trwają poszukiwania sprawcy

Policja poszukuje mężczyzny, który 14 maja napadł na jubilera. Sprawca kradzieży jest średniego wzrostu i krępej budowy ciała. Funkcjonariusze opublikowali wideo z miejskiego monitoringu. Jak informuje Komenda Powiatowa Policji w Bolesławcu (woj. dolnośląskie), o godzinie 9 14 maja Wojewódzkie Centrum Powiadamiania Ratunkowego otrzymało zgłoszenie o rozboju w jednym ze sklepów jubilerskich.

Na miejsce skierowano policjantów służby kryminalnej oraz prewencji. Zabezpieczone zostało miejsce przestępstwa, a świadkowie zostali przesłuchani. Jak ustalono, zamaskowany mężczyzna wszedł do sklepu jubilerskiego, ukradł biżuterię i uciekł.

Policja opublikowała na swojej stronie nagranie z monitoringu, na którym widać sprawcę rabunku. Funkcjonariusze informują, że poszukiwany mężczyzna jest średniego wzrostu i ma krępą budowę ciała. W chwili napadu miał na sobie ciemną odzież i buty sportowe. Na czarnej bluzie widać jasne napisy, twarz miał zasłoniętą kominem.

KPP w Bolesławcu apeluje o kontakt wszystkie osoby, które mogą pomóc w ustaleniu tożsamości lub miejsca pobytu złodzieja. Informacje można przekazać telefonicznie, dzwoniąc pod numer oficera dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Bolesławcu (47 873 32 00) lub do naczelnika wydziału dochodzeniowo-śledczego (47 873 32 34). Można też wysłać maila na adres dyzurny@boleslawiec.wr.policja.gov.pl. Policjanci zapewniają anonimowość.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Grudziądz: Kradzież i atak na policjanta. Policjant oddał 8 strzałów

Zuchwała kradzież i atak na policjanta w Grudziądzu. Sprawcy uciekli, mimo że auto, którym się poruszali, siedmiokrotnie zostało trafione ze służbowej, policyjnej broni – dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM. Dramatyczne sceny rozegrały się w Grudziądzu w nocy.

Wieczorem policjanci zatrzymali nastolatka wiązanego z kradzieżą kasetki z pieniędzmi z jednego ze sklepów. Kilka godzin później znaleźli samochód, który mógł być użyty w tej kradzieży. Stał zaparkowany na jednym z podwórek. W środku były dwie osoby. Funkcjonariusze chcieli je zatrzymać – osoby te nie chciały jednak otworzyć drzwi auta.

Gdy jeden z policjantów chciał wybić szybę służbową pałką, kierowca gwałtownie ruszył, przygniatając go do zaparkowanego obok auta. Policjantowi nie stało się nic poważnego, oswobodził się, chwycił za broń i zaczął strzelać w kierunku samochodu.

Oddał w sumie 7 strzałów, ale kierowcy i tak udało się odjechać. Porzucony samochód znaleziono później przy ul. Polnej w Grudziądzu.

Według informacji Kuby Kaługi policjanci doszukali się w aucie siedem tzw. przestrzelin. Nieoficjalnie dziennikarz RMF FM dowiedział się też, że w tej sprawie zatrzymane zostały już dwie osoby – policjanci nie udzielają na razie jednak żadnych szczegółowych informacji.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Policjanci zlikwidowali kolejną „dziuplę” samochodową. W środku części bentleya znanej aktorki

Policjanci ze stołecznej „samochodówki” zlikwidowali na terenie Wilanowa kryjówkę złodziei, w której demontowane były skradzione w ostatnim czasie luksusowe samochody. Wśród zabezpieczonych części były elementy karoserii i szwedzka rejestracja bentleya, skradzionego w lutym spod domu znanej aktorki, gwiazdy serialu „Przyjaciółki”.

Jak przekazał st. sierż. Rafał Markiewicz z zespołu prasowego Komendy Stołecznej Policji, nad sprawą serii kradzieży luksusowych aut funkcjonariusze pracowali od początku roku. 21 stycznia na Wilanowie skradziono warte kilkaset tysięcy złotych maserati levante. Właściciel pozostawił swój samochód wieczorem na ogrodzonej posesji, zamykanej na klucz. Rano samochodu już nie było, a brama wjazdowa miała uszkodzony mechanizm sterowania. Policja zatrzymała osobę, która pomogła sprawcy. Mężczyzna usłyszał w Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ursynów zarzuty.

– Wszelkie zebrane podczas śledztwa informacje pozwoliły policjantom na wytypowanie osoby, mogącej odpowiadać za kradzież pojazdu. To 24-latek, który jak się okazało, był już poszukiwany przez prokuraturę w Szczecinie. Niestety mężczyzna nie tylko ukrywał się, ale również posługiwał fałszywymi dokumentami – przekazał st. sierż. Markiewicz.

Na trop 24-latka funkcjonariusze „wpadli” na początku ubiegłego tygodnia. Ustalono, że może on pojawiać się na terenie tzw. dziupli samochodowej zlokalizowanej na Wilanowie. Informację, że w wytypowanym miejscu są rozbierane na części kradzione samochody potwierdzono wcześniej, zabezpieczając na tym terenie fragmenty karoserii oraz książkę serwisową poszukiwanego maserati.

Auto o wartości ok. 750 tys. zł

Podczas przeszukania „dziupli” policjanci zabezpieczyli też karoserię oraz szwedzkie tablice rejestracyjne od bentleya skradzionego w lutym w miejscowości Kierszek w powiecie piaseczyńskim. Wyprodukowany w 2018 r. Bentley Bentayga o wartości około 750 tysięcy złotych należał do 42-letniej aktorki znanej z serialu „Przyjaciółki”. Zabezpieczono też przedmioty świadczące o tym, że na Wilanowie zdemontowano m.in. audi Q7 poszukiwane przez komendę w Michałowicach, opla insignię skradzionego na terenie Lesznowoli, porsche cayenne, którego poszukiwali policjanci z Żoliborza, a także volvo S60, które zaginęło z terenu Grodziska Mazowieckiego.

Policjanci Wydziału do Walki z Przestępczością Samochodową oraz Wydziału Dochodzeniowo-Śledczego KSP przy wsparciu funkcjonariuszy z Komendy Policji Warszawa Wilanów obserwowali teren. 6 maja, po przybyciu w okolice, gdzie mieściła się „dziupla”, policjanci stołecznej „samochodówki” zauważyli, że na posesji stoi zaparkowany dostawczy fiat, a przy nim kręci się trzech mężczyzn przygotowanych do załadunku samochodu.

Mężczyźni usłyszeli zarzuty 

– Policjanci zatrzymali całą trójkę. Jak się okazało, wśród mężczyzn był poszukiwany 24-latek. Żaden z nich nie przyznał się do kierowania fiatem, żaden nie był w stanie wytłumaczyć swojej obecności na posesji, dlatego policjanci podjęli decyzję o ich zatrzymaniu i przewiezieniu do Komendy Stołecznej Policji – podał st. sierż. Markiewicz

– Mężczyznom tym przedstawiono zarzuty paserstwa, usiłowania paserstwa, a jednemu z nich także zarzuty posiadania narkotyków, jazdy pomimo cofnięcia uprawnień – przekazała prok. Aleksandra Skrzyniarz, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Wobec trzech osób zastosowano dozór policji, a jednego podejrzanego sąd aresztował na wniosek prokuratora.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci zatrzymali kolejnego złodzieja aut

Kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat grozić może mieszkańcowi powiatu zgorzeleckiego zatrzymanemu przez jeleniogórskich policjantów. Jest on podejrzany o kradzieże dwóch pojazdów marki Audi. Jeden z samochodów został skradziony w Jeleniej Górze, a drugi na terenie powiatu bolesławieckiego. Obydwa auta funkcjonariusze odzyskali. Niewykluczone, że mężczyzna ma na swoim koncie więcej podobnych czynów. Decyzją sądu został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące.

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego z Komisariatu I Policji w Jeleniej Górze w wyniku prowadzonych działań operacyjnych zatrzymali 31-letniego mieszkańca powiatu zgorzeleckiego podejrzewanego o kradzieże samochodów.

Jak ustalili policjanci, mężczyzna ma na swoim koncie kradzież co najmniej dwóch pojazdów marki Audi A6. Jeden z nich został skradziony w Jeleniej Górze, a drugi na terenie powiatu bolesławieckiego.

Mundurowi na podstawie zebranych informacji, a także analizy nagrań z kamer monitoringu wytypowali mężczyznę podejrzewanego o kradzież pojazdu w Jeleniej Górze. Był to 31-letni mieszkaniec powiatu zgorzeleckiego, który, jak się później okazało, dopuścił się również kradzieży auta na terenie powiatu bolesławieckiego. Mężczyzna został zatrzymany 21 kwietnia br. w miejscu swojego zamieszkania. W trakcie czynności policjanci odnaleźli skradzione pojazdy oraz zabezpieczyli różnego rodzaju narzędzia służące do kradzieży samochodów. Ponadto zabezpieczone zostało także osobowe volvo, którym 31-latek poruszał się w dniu, w którym miał dopuścić się tego przestępstwa.

Obecnie policjanci wyjaśniają szczegółowo wszystkie okoliczności tej sprawy. Niewykluczone, że zatrzymany ma na swoim koncie więcej podobnych czynów.

31-latek został zatrzymany w policyjnym areszcie. Teraz za czyny, których się dopuścił, odpowie przed sądem, a grozić mu może kara nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec zatrzymanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
Źródło info i foto: Policja.pl