Rozbito gang, który kradł drogie rowery

Policjanci z warszawskiej Woli zatrzymali dwóch mężczyzn. Jeden jest podejrzany o kradzieże rowerów, a drugi o paserstwo – poinformowała rzeczniczka wolskiej policji kom. Marta Sulowska. Dodała, że śledczy odzyskali łącznie sześć rowerów, w tym jeden dziecięcy. Sposób ich kradzieży był starannie przemyślany. Rowery były kradzione z garaży podziemnych oraz podczas włamania do komórki lokatorskiej, a ich wartość wynosiła od 1,2 do 7 tysięcy złotych – tłumaczy kom. Marta Sulowska z wolskiej komendy policji.

Wskazała, że część rowerów została skradziona na Woli, warszawskich Włochach oraz Ochocie. – Kolejne czynności operacyjne wskazywały, iż większość rowerów została sprzedana w lokalu gier hazardowych w jednej z dzielnic Warszawy – podkreśliła.

– Operacyjni ustalili, że mężczyzna, który był przez nich wytypowany do kradzieży jednośladów był już wcześniej wielokrotnie notowany za podobne przestępstwa. Był również poszukiwany – wyjawiła.

Kilka dni temu policjanci zatrzymali 34-latka. – W ręce operacyjnych wpadł również 27-letni paser. Został on zatrzymany w wytypowanym lokalu, gdzie prawdopodobnie odbywał się tam nielegalny proceder gier hazardowych. Z tego też powodu na miejsce zostali wezwani funkcjonariusze z mazowieckiej Krajowej Administracji Skarbowej, którzy zabezpieczyli automaty wraz z innymi rzeczami – dodała policjantka.
Źródło info i foto: se.pl

Alarm policji. Nie ma dnia, aby uchodźcy z Ukrainy nie zostali okradzeni czy oszukani

„Niestety zaczynamy odnotowywać przestępstwa czy wykroczenia w stosunku do uchodźców z Ukrainy. Nie są to duże liczby, ale nie ma praktycznie dnia, aby w pojedynczych przypadkach osoby te nie zostały okradzione czy oszukane” – poinformował rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka.

Rzecznik Komendy Głównej Policji insp. Mariusz Ciarka przekazał, że policyjne spoty pokazują, jakich sytuacji osoby z Ukrainy powinny unikać i jak postępować, by czuć się bezpiecznie w Polsce. To m.in. odpowiedź na zagrożenia, które cały czas bierzemy pod uwagę związane ze zwiększeniem przestępczości kierowanej w stosunku do uchodźców z Ukrainy – podkreślił policjant.

To takie porady, aby nie przekazywać osobom obcym paszportu i innych dokumentów, aby nie wsiadać samotnie do pojazdów kierowanych przez osoby, których nie znamy. Aby zachowywać podstawowe zasady bezpieczeństwa, aby poznać polskie numery alarmowe. To również numery infolinii, które zostały utworzone, a skierowane są do obywateli Ukrainy, gdzie można zgłaszać różnego rodzaju przestępstwa i zagrożenia, które pojawiają się na terenie Polski – tłumaczył inspektor.

Wyjaśnił, że bohaterkami spotów są dwie Ukrainki, a także obywatelka Polski biegle mówiąca po ukraińsku. W swoich wystąpieniach prezentują, jak zachować się bezpiecznie w konkretnych sytuacjach. Chodzi o to, żeby te filmy dotarły do jak największej grupy uchodźców z Ukrainy, aby mogli oni je zobaczyć i aby nie dochodziło do popełniania przestępstw czy wykroczeń na ich szkodę – zaznaczył.

Niestety takie przestępstwa czy wykroczenia zaczynamy odnotowywać. To nie są duże liczby, ale nie ma praktycznie dnia, aby w pojedynczych przypadkach osoby z Ukrainy nie zostały okradzione czy oszukane – powiedział.

Najczęstsze przestępstwa wobec Ukraińców?

Przekazał, że najczęstszymi przestępstwami na szkodę obywateli Ukrainy są kradzieże dokumentów, portfeli, torebek. Ale są to także oszustwa. Najczęściej związane z wynajęciem mieszkania. Osoby z Ukrainy odpowiadają na ogłoszenia z ofertą wynajmu mieszkań, czy domów, przelewają na konto pieniądze, po czym okazuje się, że takiego mieszkania czy domu nie ma, a pieniądze zostały przelane na konto osoby, z którą nie ma już kontaktu – podkreślił.

Na szczęście do chwili obecnej nie odnotowaliśmy żadnych przypadków handlu ludźmi. Natomiast cały czas, jako polska policja, to zagrożenie bierzemy bardzo mocno pod uwagę. Dlatego podejmujemy różnego rodzaju działania, takie, jak utworzenie specjalnej infolinii dotyczącej handlu ludźmi, rozdajemy ulotki, sprawdzamy osoby, które odbierają pojedynczo obywatelki Ukrainy z przejść granicznych, czy z innych miejsc, w których się znajdują. Chodzi o to, czy te odbierające osoby nie były wcześniej notowane za popełnienie różnych przestępstw, w tym również związanych z wykorzystaniem seksualnym – mówił.

Działania prewencyjne wobec podejrzanych osób

Zaznaczył, że zdarzały się już pojedyncze przypadki, gdzie policjanci legitymując osoby, które oferowały pomoc obywatelkom Ukrainy były notowane m.in. jako osoby związane z prowadzeniem domów publicznych czy prostytucją. Nie w Polsce, ale konkretnie w Berlinie, w Niemczech – dodał rzecznik KGP.

Takie osoby zostały natychmiast przez policjantów wyproszone, a osoby, którym oferowały pomoc poproszono, aby nie korzystały z tej pomocy. Oczywiście nie wiemy, czy te osoby chciały popełnić przestępstwo, ale działamy zapobiegawczo, prewencyjnie, aby do przestępstw nie dochodziło – podał.

Wskazał, że na ulotkach, które są m.in. przekazywane uchodźcom z Ukrainy, zostały podane zarówno numery telefonów, pod które można dzwonić, kiedy osoby te potrzebują pomocy, jak i podstawowe zasady bezpieczeństwa. „Jak należy się zachowywać, aby m.in. nie wsiadać do pojazdów kierowanych przez nieznane nam osoby, aby nie przekazywać swoich dokumentów nikomu, aby w sposób rozważny i czujny korzystać z ofert zatrudnienia czy noclegu” – wyliczył.

Działania profilaktyczne

Oprócz tego prowadzimy działania profilaktyczne na terenie całej Polski. Nasi policjanci spotykają się z obywatelami Ukrainy. Z pomocą tłumaczy mówią, jakie w Polsce obowiązują przepisy, jak należy się zachowywać, jakich zasad należy przestrzegać, tak, aby było bezpiecznie – podkreślił.

Mając na uwadze to, że są osoby, które mogą wykorzystywać trudną sytuację uchodźców, Komenda Główna Policji uruchomiła specjalne telefony dyżurne oraz kontakty drogą mailową dla obywateli Ukrainy. Przeprowadziliśmy ponad 700 rozmów za pomocą specjalnej infolinii, a na skrzynkę mailową przesłano ponad 80 wiadomości – podał.

Najczęściej kierowano do nas zapytania związane z legalizacją pobytu na terenie Polski, gdzie można szukać pomocy, jakie są możliwości zakwaterowania czy podjęcia pracy w Polsce – przekazał insp. Ciarka.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Proces za kradzież towarów o wartości 20 tys. złotych

Dwóch mężczyzn odpowie za kradzieże i kradzieże z włamaniem do sklepów na terenie Kołobrzegu. Mężczyźni ukradli przedmioty warte ponad 20 tysięcy złotych. Ich łupem padły m.in. złoty łańcuszek, dwa telefony komórkowe oraz markowe perfumy. Złodziei namierzyli i zatrzymali funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Kołobrzegu. Za serią kradzieży stali dwaj mieszkańcy tego miasta w wieku 35 i 39. lat. Na przełomie lutego i marca kradli w różnych sklepach.

Ich łupem padły m.in. złoty łańcuszek za ponad tysiąc złotych, zdrapki o wartości prawie 3 tys. złotych oraz markowe perfumy, których wartość przekraczała 11 tysięcy złotych. Mężczyźni uszkodzili też gablotę, z której ukradli dwa telefony komórkowe za 3 tys. złotych. Dodatkowo jeden z nich w tym samym okresie dokonywał kradzieży w sklepie spożywczym, gdzie przywłaszczył artykuły warte w sumie 700 złotych.

Mężczyźni zostali przesłuchani i usłyszeli zarzuty kradzieży i kradzieży z włamaniem. Zastosowano wobec nich środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego. Grozi im kara pozbawienia wolności nawet do 10 lat.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Okradali podróżnych w pociągach. Policjanci zatrzymali kolejnych członków gangu

Tym razem policjanci CBŚP zatrzymali 13 podejrzanych i 1 doprowadzili z zakładu karnego. Łącznie 14 osób usłyszało zarzuty w Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. Działania te są wynikiem współpracy CBŚP, Prokuratury Krajowej i Straży Ochrony Kolei. Sprawa dotyczy gangu, którego członkowie okradali podróżnych w pociągach dalekobieżnych. Ofiarami padali cudzoziemcy, a celem sprawców były przede wszystkim pieniądze.

Rozbicie zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie w różnych rejonach Polski okradali pasażerów pociągów było możliwe dzięki ogromnemu zaangażowaniu i współpracy policjantów z Zarządu w Warszawie Centralnego Biura Śledczego Policji, prokuratorów Podkarpackiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie, funkcjonariuszy Wydziału do Spraw Operacyjno – Prewencyjnych i Bezpieczeństwa Komendy Głównej Straży Ochrony Kolei i pracowników przewoźnika dalekobieżnego. W efekcie ich działań jeszcze w 2021 roku zatrzymano 7 osób i zabezpieczono narzędzia mogące służyć do popełniania przestępstw na cudzoziemcach, głównie obywatelach Ukrainy. O sprawie pisaliśmy w materiale: Rozbity gang okradający podróżnych w pociągach

Wszystko wskazywało na to, że członkowie gangu współpracowali z osobami, które ułatwiały im popełnianie przestępstw. Dlatego też funkcjonariusze nie zakończyli swoich działań i dalej prowadzili ustalenia ściśle ze sobą współpracując. W ich wyniku zebrano materiał dowodowy świadczący o udziale w sprawie kolejnych 14 osób.

Na początku marca 2022 roku policjanci CBŚP przeprowadzili kolejne uderzenie, podczas którego zatrzymano 13 osób i czternastą doprowadzono z zakładu karnego do Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie. Akcja miała miejsce na terenie województw: zachodnio-pomorskiego, wielkopolskiego, łódzkiego i mazowieckiego.

W Podkarpackim Wydziale Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Rzeszowie 10 osobom przedstawiono zarzuty dotyczące przyjmowania w związku z pełnieniem funkcji publicznej od członków grupy przestępczej korzyści majątkowych, w zamian za umożliwienie im dokonywania kradzieży, kradzieży zuchwałych w pociągach dalekobieżnych na szkodę podróżnych. Ponadto dwie zatrzymane osoby usłyszały zarzut pomocnictwa popełniania kradzieży, a kolejne dwie zarzut poplecznictwa.

Prowadzący śledztwo zwracają się z apelem do osób, które padły ofiarą w pociągach dalekobieżnych, a nie zgłosiły tego faktu organom ścigania, o kontakt z policjantami CBŚP pod numerem telefonu (+48) 477 218 984.
Źródło info i foto: Policja.pl

Rozbito gang paserów

Działania CBŚP i Prokuratury Okręgowej w Słupsku doprowadziły do rozbicia zorganizowanej grupy przestępczej składającej się z trzech odłamów. Samochody kradziono w Szwecji, Niemczech i w Polsce, następnie legalizowano je i sprzedawano. Do sprawy zatrzymano 20 osób, odzyskano 6 aut i zabezpieczono części i podzespoły samochodowe, o łącznej wartości ok. miliona zł. Zatrzymani są podejrzani m.in. o kradzieże z włamaniami, paserstwa, oszustwa czy poświadczanie nieprawdy w dokumentacji.

Policjanci z Zarządu w Gdańsku Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Słupsku, prowadzą postępowanie dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej, której członkowie są podejrzani o kradzieże samochodów z terenu Szwecji, Niemiec i Polski. Do przestępstw dochodziło w latach 2017-2020. Z ustaleń śledztwa wynika, że członkowie gangu wywodzili się głównie z Pomorza i były to trzy grupy współpracujące ze sobą. Śledczy ustalili, że członkowie grup mieli określone zadania, były osoby odpowiedzialne za znalezienie konkretnego modelu auta, jego kradzież, zorganizowanie przeróbek blacharskich czy mechanicznych. W kolejnym etapie do działań włączali się paserzy i tzw. słupy, na których rejestrowane były skradzione pojazdy. Po zalegalizowaniu samochody były sprzedawane w kraju, niczego niepodejrzewającym klientom.

Wiele miesięcy zajęło policjantom sprawdzanie w kolejnych urzędach dokumentów dotyczących wytypowanych pojazdów. Funkcjonariusze dokładnie analizowali wszystkie informacje, sprawdzali poszczególne numery, marki, a nawet kolory zarejestrowanych samochodów. Weryfikowano także osoby występujące przy rejestracji pojazdów.

Policyjne działania były prowadzone na terenie województwa pomorskiego, podlaskiego i mazowieckiego od 2021 roku. Ostatnie uderzenie nastąpiło w lutym w powiecie bytowskim, kiedy to zatrzymano 2 osoby. Łącznie w sprawie występuje 20 podejrzanych, którym zarzucane są przestępstwa m.in. kradzieży z włamaniem, paserstwa, oszustwa czy poświadczanie nieprawdy w dokumentacji. 13 osób usłyszało w Prokuraturze Okręgowej w Słupsku zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym 3 osobom zarzuca się kierowanie gangami.

Sprawa jest rozwojowa i funkcjonariusze nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kradzież na Game Boya łatwiejsza niż walizka Nowa metoda złodziei

Kradzież na Game Boya zdobywa w Polsce popularność wśród złodziei samochodów. „Z uwagi na wygodę, szybkość działania i łatwiejszą konspirację ta metoda zyskuje przewagę. Sposób z wykorzystaniem walizki wymaga od przestępców więcej zachodu” – powiedział dziennik.pl Mirosław Marianowski, Gannet Guard Systems. Elektroniczny wytrych pozwala działać w biały dzień i nie pozostawia śladów…

Kradzież na Game Boya od niedawna jest hitem wśród złodziei samochodów. Skąd w Polsce wzięła się ta metoda przestępców?

Mirosław Marianowski, Gannet Guard Systems*: Kilka lat temu uczestniczyliśmy w stolicy Bułgarii w pokazach skuteczności systemu radiowego służącego do odszukiwania skradzionych pojazdów. Dowiedzieliśmy się wówczas, że bułgarscy złodzieje przyjeżdżali do Polski, gdzie pobierali nauki od naszych najlepszych fachowców. Dziś to polscy przestępcy jeżdżą do Sofii, by zaopatrywać się w urządzenia potocznie zwane Game Boyami, a służące do otwierania i uruchamiania silników samochodów z systemem bezkluczykowym. Sprzęt z racji wyglądu zapożyczył nazwę od popularnej w latach 90. przenośnej konsoli gier Nintendo.

Uczniowie przerośli mistrzów. Ile kosztuje taki sprzęt?

Dystrybutor bułgarski zapewnia, że ma wyłączność na sprzedaż Game Boyów, nie licząc oczywiście samego producenta. Cena urządzenia wynosi ok. 20 tys. euro. Można je także kupić od polskiego pośrednika za kwotę powiększoną o stosowną marżę.

Kradzież na Game Boya, czyli nowa metoda złodziei samochodów

Jak działa złodziejski Game Boy?

Zasada działania polega na wykorzystaniu wgranych tzw. kodów serwisowych (fabrycznych) umożliwiających otwieranie i uruchamianie silnika auta w przypadku utraty oryginalnych kluczyków. Problem polega na tym, że kody te pozyskały osoby wykorzystujące je do celów przestępczych.

Za pomocą Game Boya można w kilkanaście sekund ukraść pojazd z dowolnego miejsca, wybierając z menu urządzania odpowiednią markę i model znajdujący się na liście obsługiwanych przez wgrany program.

Czyli złodziej klika i game over, samochód znika?

W niektórych przypadkach kradzież dokonywana jest dwuetapowo. Najpierw przestępca podchodzi do zamkniętego pojazdu i czterokrotnie próbuje klamką otworzyć drzwi. W tym czasie elektroniczny system samochodu stwierdza, że użytkownik nie ma przy sobie kluczyka, a game boy przystępuje do akcji, dopasowując automatycznie kody serwisowe, co trwa kilka minut. Po zakończonym procesie złodziej jest informowany o pozytywnym przebiegu analizy i wówczas pojawia się ponownie przy aucie, które już staje przed nim otworem. Przestępca odjeżdża, nie wzbudzając podejrzenia osób postronnych.

Atutem Game Boya są niewielkie rozmiary, łatwo mieści się w kieszeni, a kradzieży może dokonać jedna osoba. Metoda ta pozwala złodziejowi na zdobycie łupu w biały dzień w bardzo krótkim czasie.

Kradzież na Game Boya łatwiejsza niż metoda „na walizkę”

Które samochody są podatne na kradzież z wykorzystaniem Game Boya?

Game Boy sprawdza się przede wszystkim w przypadku pojazdów koreańskich i japońskich, co wynika z zapotrzebowania zamawiających urządzenie. Nie ma jednak w zasadzie większych przeszkód, aby do grona samochodów – po aktualizacji oprogramowania – dołączyły auta innych marek.

Jak kradzież na walizkę wypada na tle nowej metody z Bułgarii?

Metoda „na walizkę” pod wieloma względami jest trudniejsza do zastosowania, gdyż wymaga współpracy przynajmniej dwóch osób. Ich działanie bardziej rzuca się w oczy – jeden z przestępców musi poruszać się w pobliżu domu, by zeskanować częstotliwość kluczyków samochodowych. W związku z tym działają zwykle pod osłoną nocy w miejscach takich jak posesje jednorodzinne lub osiedla segmentów, gdzie pojazdy parkowane są bardzo blisko domu.

Przewaga walizki nad Game Boyem to możliwość otworzenia i uruchomienia każdego pojazdu za pomocą odebranego sygnału kluczyka pozostawionego w domu, w zasięgu anteny wchodzącej w skład walizki. Jednak z uwagi na wygodę, szybkość działania i łatwiejszą konspirację popularność zdobywa metoda na Game Boya.

Blokada mechaniczna na złodzieja samochodów
Jak zabezpieczyć się przed kradzieżą na Game Boya?

Jeżeli samochód nie będzie posiadał odpowiedniego dodatkowego zabezpieczenia, to przed Game Boyem się nie uchroni. Na pewno warto pomyśleć o blokadzie elektronicznej rozruchu bądź mechanicznej uniemożliwiającej jazdę, co może zniechęcić złodzieja do dalszego działania. W przypadku, kiedy okażą się nieskuteczne, zawsze jest szansa na odnalezienie auta, o ile zostało wyposażone w system monitoringu radiowego. Pozwala on na precyzyjne zlokalizowanie samochodu i – co niezwykle ważne – jest odporny na działanie zagłuszarek GPS/GSM powszechnie stosowanych przez złodziei.

Złodzieje samochodów zaskoczą czymś jeszcze?

Na tę chwilę nie słyszałem o innych nowoczesnych rozwiązaniach technicznych, po które sięgają przestępcy, ale postęp technologiczny w motoryzacji na pewno przyczyni się do wymyślenia kolejnych gadżetów usprawniających pracę amatorów cudzych pojazdów.

*Mirosław Marianowski, security manager w firmie Gannet Guard Systems zajmującej się lokalizowaniem i odzyskiwaniem skradzionych pojazdów.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Odpowiedzą za kradzieże w rzeszowskich drogeriach

Policjanci zatrzymali małżeństwo ze Słowacji. We wrześniu kobieta i mężczyzna okradli kilka drogerii w rzeszowskich galeriach handlowych. Spowodowane straty przekroczyły 10 tys. złotych. Decyzją sądu najbliższy miesiąc spędzą w areszcie tymczasowym. Małżonkowie podejrzewani są również o szereg kradzieży jakich mogli dopuścili się w galeriach handlowych na terenie kilku województw południowej Polski. Policjanci wyjaśniali okoliczności kilku kradzieży, do których doszło we wrześniu br., w różnych galeriach handlowych na terenie Rzeszowa. Nieznani sprawcy ze sklepów mieszczących się galeriach skradli wówczas kosmetyki. Wartość skradzionego mienia wyceniono na ponad 10 tys. złotych.

Funkcjonariusze ustalili, że podejrzewane osoby poruszały się skodą na słowackich numerach rejestracyjnych. We współpracy z Polsko-Słowackim Centrum Współpracy Służb Policyjnych, Granicznych i Celnych ustalono, że samochód należy do małżeństwa mieszkającego w Koszycach na Słowacji.

Z zebranych przez kryminalnych informacji wynikało, że we wtorek podejrzewani będą przebywali w jednej z galerii w Rzeszowie. Tam 50-letni mężczyzna i 43-letnia kobieta zostali zatrzymani. Obydwoje trafili do policyjnego aresztu, a zebraniem materiału dowodowego zajęli się policjanci z komisariatu na Nowym Mieście. Okazało się, że zatrzymani kradli kosmetyki i perfumy, wybierając sklepy zlokalizowane w dużych galeriach handlowych.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego funkcjonariusze przedstawili im pierwsze zarzuty kradzieży dokonanej wspólnie i w porozumieniu.

Akta sprawy przekazali do Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie. Prokurator wystąpił z wnioskiem do sądu o zastosowanie wobec nich aresztu tymczasowego. Sąd Rejonowy w Rzeszowie przychylił się do wniosku prokuratora i w miniony czwartek zdecydował o tymczasowym aresztowaniu podejrzanych na okres 1 miesiąca.

Sprawa ma charakter rozwojowy. Jak wynika z policyjnych ustaleń małżonkowie od kilku lat mogli okradać drogerie i sklepy z kosmetykami w galeriach handlowych na terenie południowych województw kraju. W sprawie trwają dalsze czynności. Niewykluczone, że zarzutów może być dużo więcej.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kradli luksusowe samochody. Ogromna akcja policjantów

Podczas wspólnej akcji na terenie Wołomina policjanci z KPP Kraków wraz policjantami z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie, przy udziale Komendy Stołecznej Policji oraz funkcjonariuszy Straży Granicznej zatrzymali kolejnych członków zorganizowanej grupy przestępczej, (w tym jej lidera) trudniącej się kradzieżami luksusowych pojazdów oraz zlikwidowali samochodową „dziuplę”.

Sprawą zorganizowanej grupy przestępczej trudniącej się kradzieżami wysokiej klasy pojazdów na terenie województwa małopolskiego i innych województw, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Kraków-Prądnik Biały, zajmują się policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Krakowie. Jej członkowie działali m.in. w okresie od sierpnia 2020 roku do stycznia 2021 roku. Kradli głównie ekskluzywne marki takie jak Audi, BMW, Jaguar, Land Rover i Porsche z ulic i posesji na terenie powiatu krakowskiego, jak i innych miejsc województwa małopolskiego oraz świętokrzyskiego. Kradzieży, dokonywali głównie metodą na tzw. walizkę, przechwytując sygnał nadawany z kluczyka właściciela pojazdu. Kradzione pojazdy sprzedawali albo na części, po rozbiórce ich w dziuplach, albo w całości do paserów.

W toku prowadzonego śledztwa, 17 grudnia 2020 roku, policjanci na gorącym uczynku usiłowania kradzieży BMW X5 o wartości 650 tysięcy złotych w Krakowie zatrzymali jednego z członków grupy – 44-latka z gminy Zielonki i jego wspólniczkę, o czym pisaliśmy tutaj: https://kpp-krakow.policja.gov.pl/kr2/aktualnosci/

Kolejne dynamiczne i skrupulatne działania śledczych w tej sprawie pozwoliły na zgromadzenie materiału dowodowego, który doprowadził ich do ustalenia „dziupli” i dwóch kolejnych członków samochodowego gangu, w tym ich lidera. Pierwszy z nich to 43-latek z powiatu wołomińskiego, drugi to 38-latek z powiatu krakowskiego.

6 października br. realizując postanowienie Prokuratury, policjanci z powiatu krakowskiego, przy wsparciu funkcjonariuszy z Wydziału do walki z Cyberprzestępczością i biegłych z zakresu mechanoskopii Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie oraz policjantów z Wydziału do walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji i funkcjonariuszy Placówki Straży Granicznej w Hrebennem, weszli jednocześnie pod trzy ustalone adresy na terenie województwa mazowieckiego. Jeden z nich to siedziba firmy, zarządzanej przez 43-latka, gdzie znajdowała się „dziupla”, drugi to adres jego zamieszkania, a trzeci to prowadzony przez niego sklep. Na terenie firmy funkcjonariusze przeszukali pomieszczenia biurowe wraz z przynależnymi garażami, magazynami i parkingami.

Efektem wspólnej policyjnej akcji było zatrzymanie 43-latka i zabezpieczenie 5 samochodów oraz minikoparkę, z których trzy figurowały w policyjnej bazie jako ukradzione, a pochodzenie pozostałych zostanie zbadane.

Funkcjonariusze zabezpieczyli też szereg innych części i elementów samochodowych, mogących pochodzić z kradzionych pojazdów. Podczas przeszukania policjanci zabezpieczyli również kilkaset urządzeń elektronicznych wykorzystywanych przez złodziei do prowadzonej przez nich działalności przestępczej, w postaci zagłuszarki GPS, walizek służących do kradzieży pojazdów metodą bezkluczykową, emulatora kluczy, wykrywacza nadajników GPS, urządzenia do kopiowania sygnałów z kluczyków samochodowych. Policjanci znaleźli też podczas przeszukań poukrywaną w pomieszczeniach gotówkę w łącznej kwocie ponad 480 tysięcy złotych i 4,8 tysięcy euro, która zabezpieczyli na poczet przyszłych kar i roszczeń. W domu 43-latka stróże prawa natrafili tez na pistolet z magazynkiem i nabojami, który zabezpieczyli celem ustalenia, czy wymaga pozwolenia. W toku działań zabezpieczone zostały też inne dowody takie jak dokumentacja i nośniki danych. 43-latek trafił do policyjnej celi.

Obaj podejrzani, w tym 38-letni lider grupy, aktualnie odbywający karę pozbawienia wolności do innej sprawy za podobne przestępstwa, zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie starszy z nich usłyszał 23 zarzuty, a młodszy 28 zarzutów, dotyczących udziału w zorganizowanej grupie przestępczej trudniącej się kradzieżą pojazdów i wzięcia udziału wspólnie i w porozumieniu z innymi osobami, w tym z wcześniej zatrzymanym 44-latkiem z gminy Zielonek, w kradzieżach kilkudziesięciu pojazdów. 38-latek usłyszał też zarzut utworzenia i kierowania tą zorganizowaną grupą przestępczą, z kolei 43-latek jako członek grupy usłyszał zarzut zaopatrywania jej w sprzęt elektroniczny służący do nieautoryzowanego uruchamiania nowoczesnych samochodów i udzielania instrukcji co do ich użytkowania. Suma strat w wyniku działania sprawców obecnie wyniosła kilka milionów złotych.

Sąd na wniosek prokuratury zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Jeden z nich stanął przed sądem w ubiegły czwartek (07 października br.) , a drugi przedwczoraj. Za dokonane przestępstwa złodziejom grozi do 10 lat pozbawienia wolności.

Sprawa wciąż jest rozwojowa. Nie wykluczone, że podejrzani usłyszą kolejne zarzuty. Badana jest również skala przestępczego procederu i udział w niej innych osób.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci zlikwidowali kolejną „dziuplę samochodową”

Najbliższe dwa miesiące spędzi w areszcie 34-letni mieszkaniec powiatu kolbuszowskiego. W prowadzonym przez niego warsztacie, policjanci odnaleźli skradzionego we Włoszech mercedesa oraz części pochodzące z aut skradzionych na terenie Unii Europejskiej. „Dziuplę” namierzyli policjanci z Wydziału Kryminalnego KWP w Rzeszowie wraz z funkcjonariuszami Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej. We wtorek, wspólnie z policjantami z Kolbuszowej zabezpieczyli kradziony pojazd i części samochodowe. 34-letni mężczyzna został zatrzymany. Za paserstwo grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

We wtorek, policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie wspólnie z funkcjonariuszami Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej, w jednym z warsztatów samochodowych na terenie gminy Majdan Królewski, weryfikowali informacje, z których wynikało, że mogą tam znajdować się części ze skradzionego na terenie Włoch mercedesa. W działaniach uczestniczyli też kolbuszowscy policjanci.

W trakcie wykonywanych czynności, funkcjonariusze ujawnili pochodzący z kradzieży pojazd marki Mercedes ML oraz kilkadziesiąt części samochodowych. Sprawdzenia w bazach danych wykazały, że są to elementy pojazdów skradzionych w latach 2020 – 2021 na terenie Włoch, Niemiec i Anglii. Zidentyfikowane części pochodziły z samochodów marki Mercedes, BMW i Jeep. W warsztacie znajdowały się m.in. silniki, elementy karoserii, ale też wyposażenie wnętrza pojazdów, radia samochodowe i instalacje elektryczne.

Skradziony pojazd i części samochodowe zostały zabezpieczone na policyjnym parkingu. Policjanci zatrzymali 34-letniego właściciela warsztatu. Mężczyzna usłyszał zarzuty paserstwa. Sąd Rejonowy w Kolbuszowej zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres dwóch miesięcy.

W sprawie trwają dalsze czynności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kolejna udana akcja CBŚP. Włamania i kradzieże. Straty na kilkanaście milionów złotych

O zatrzymaniu kolejnych członków grupy przestępczej z województwa pomorskiego i czterech sejfach zatopionych w zbiornikach wodnych poinformowało Centralne Biuro Śledcze Policji. W jednym z sejfów policjanci odnaleźli kopertę z pieniędzmi przeoczoną przez sprawców.

Jak wynika z informacji opublikowanych CBŚP, nad sprawą pracują również Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie oraz Prokuratura Krajowa. Łącznie występuje już 11 podejrzanych, którym śledczy zarzucają popełnienie 87 przestępstw. Według funkcjonariuszy członkowie grupy od kilkunastu lat w okresie wiosennym i jesiennym włamywali się do hurtowni i gospodarstw rolnych, skąd kradli środki ochrony roślin, sprzedawane później współpracującym z nimi rolnikom.

Włamania i kradzieże

Podczas zatrzymania jednego z podejrzanych policjanci zabezpieczyli chemię rolną pochodzącą z kradzieży, której wartość wynosiła około 800 tysięcy złotych. Z ustaleń śledztwa wynika, że w innych okresach roku członkowie gangu włamywali się do bankomatów i sklepów, skąd kradli pieniądze i sejfy. W kręgu ich zainteresowania pozostawały również domy osób majętnych, skąd były kradzione pieniądze, kosztowności, broń, a nawet trofea myśliwskie, które sprzedali.

Z zebranego materiału wynika, że niektórzy z podejrzanych mogli uczestniczyć również w obrocie znacznymi ilościami narkotyków.

Zatrzymania

W maju 2020 roku większość z podejrzanych została zatrzymana. Obecnie w śledztwie występuje 11 podejrzanych. Śledczy ustalili, że podejrzani mogą mieć na swoim koncie co najmniej 87 przestępstw, a wartość strat poniesiona przez pokrzywdzonych wynosi około 11 milionów złotych.

Podczas działań policjanci zabezpieczyli trzy jednostki broni wraz z amunicją, amfetaminę i marihuanę. W wyniku podjętych działań przejęto także blisko milion złotych w gotówce. Tylko u jednego podejrzanego policjanci zabezpieczyli 600 tysięcy złotych, które ukryto na poddaszu domu jednorodzinnego.

Sejfy zatopione w jeziorach

Policjanci dotarli również do czterech sejfów pochodzących z włamań do domów czy sklepów. Przy wsparciu funkcjonariuszy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku wydobyto metalowe skrzynie z jezior, zatopione na terenie województwa pomorskiego. Okazało się, że sprawcy przeoczyli kopertę z dużą ilością gotówki i wyrzucili ją razem z sejfem.

Pieniądze oraz sejfy odzyskane przez policjantów stanowią obecnie materiał dowodowy. Podejrzanym grozi kara do 15 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: tvn24.pl