Wrocław: Policyjny pościg i strzały

Policyjna obława we Wrocławiu. Funkcjonariusze, próbując zatrzymać kierowcę uciekającego samochodem osobowym, oddali strzał w kierunku opon tego pojazdu. Mężczyźnie udało się uciec. Policjanci dostali informację od mieszkańca Wrocławia, który rozpoznał kilku sprawców kradzieży jego mienia. Funkcjonariusze na miejscu zatrzymali dwóch mężczyzn podejrzewanych o kradzież. Trzeci podjął próbę ucieczki samochodem.

Nie reagował na wydawane przez policjantów wyraźne sygnały do zatrzymania – poinformowała sierżant Aleksandra Rodecka z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu. Ponieważ ruszył z impetem poprzez m.in. żywopłot, a następnie chodnik, na którym znajdowali się przechodnie, policjanci w sposób bezpieczny oddali jeden strzał w kierunku opon jego pojazdu – wyjaśniła.

Mężczyźnie udało się uciec. Jest poszukiwany.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Paryż: Napad na jubilera. Skradziono towar o ponad 2 mln euro

Towar o wartości 2-3 milionów euro stał się łupem złodzieja, który z bronią w ręku napadł we wtorek na sklep jubilerski Chaumet w pobliżu Pól Elizejskich w Paryżu – poinformowała AFP, powołując się na prokuraturę w stolicy Francji. Jak pisze AFP napastnik podjechał pod sklep skuterem, po czym wszedł do środka i groził pracownikom bronią palną. Skradł biżuterię i drogocenne kamienie, a po dokonaniu rabunku uciekł swoim jednośladem.

Chaumet to jedna z najstarszych francuskich marek jubilerskich, należąca do koncernu produkującego dobra luksusowe LVMH. W 2009 roku galeria Chaumet na Placu Vendome w Paryżu została okradziona z kamieni szlachetnych o wartości 1,9 mln euro. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Warszawa: Ukradli cenny sprzęt dla niemowląt. Policja opublikowała wizerunek sprawców

Stołeczni policjanci szukają złodziei, którzy ukradli z samochodu zaparkowanego w centrum Warszawy torbę ze specjalistyczną aparaturą medyczną do badania słuchu niemowląt. Skradziony sprzęt to między innymi audiometr i aparaty słuchowe. Policja udostępniła wizerunek sprawców.

– Wizerunek mężczyzn podejrzewanych o popełnienie tej kradzieży został zarejestrowany przez kamery monitoringu – przekazał Polsat News st. sierż. Rafał Markiewicz z Komendy Stołecznej Policji.

Policja zaznacza, że sprawcy z zaparkowanego przy ulicy Waryńskiego w Warszawie samochodu skradli audiometr tonalny i tympanometr z modułami klinicznymi do wykonywania badań, a także programatory, stetoklip oraz aparaty słuchowe w wersji demo.

– To unikalny w skali kraju sprzęt, jeden z czterech dostępnych w Polsce, na który czekają niemowlęta z wadami słuchu. Skradzione urządzenia są bezużyteczne, ponieważ brakuje do nich laptopa ze specjalnym oprogramowaniem – poinformował podinsp. Robert Szumiata, oficer prasowy śródmiejskiej policji w Warszawie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policyjny pościg za złodziejami aut. Zatrzymano sprawców

Policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu płockiej komendy zatrzymali aż mężczyzn związanych z kradzieżami pojazdów i odzyskali dwa skradzione nissany. Zatrzymani to młodzi mieszkańcy Mazowsza. Jeden z nich przez kilka lat poszukiwany był przez organy ścigania i jeszcze dzisiaj, dzięki działaniom płockich policjantów usłyszy zarzuty kradzieży dwóch nissanów z terenu Płocka.

Przedwczoraj na terenie powiatu płockiego w miejscowości Kobylniki oraz w Płońsku policjanci z Wydziału dw. z Przestępczością Przeciwko Mieniu płockiej komendy przeprowadzili skuteczną akcję, której wynikiem było odzyskanie dwóch nissanów skradzionych w sobotnią noc z terenu województwa świętokrzyskiego.

Skradziony pojazd w niedzielny poranek prowadził 22-latek, a jego wspólnicy podróżowali tuż za nim osobowym mercedesem. Na widok policyjnych radiowozów kierujący mercedesem zaczął uciekać. Pomimo sygnałów wydawanych do zatrzymania mężczyzna siedzący za kierownicą tego pojazdu nie reagował, nadal przyspieszał. W pewnym momencie podczas ucieczki staranował policyjny radiowóz. Wskutek zderzenia policjant doznał obrażeń ciała, a trzech podróżujących mercedesem mężczyzn po zderzeniu wybiegło szybko z auta i zaczęło uciekać. Pomimo wezwań policjantów do zatrzymania grupa nie reagowała, dopiero po oddaniu strzałów ostrzegawczych mężczyźni zaprzestali ucieczki. Zostali zatrzymani.

W tym czasie kilka kilometrów dalej, w trakcie dynamicznych działań inni policjanci zatrzymywali 22-letniego kierowcę skradzionego nissana. Zatrzymanymi okazali się młodzi mieszkańcy Mazowsza. W trakcie czynności kryminalni ustalili, że grupa ta dokonała kradzieży jeszcze jednego nissana z terenu województwa świętokrzyskiego. Pojazd ten dzisiaj przez płockich policjantów został odzyskany. Ponadto policjanci ustali, że jeden z zatrzymanych, 23-latek poszukiwany był przez kilka lat przez organy ścigania za kradzieże, ponadto podejrzewany jest o kradzież dwóch nissanów z terenu Płocka. Jeszcze dzisiaj za to przestępstwo 23-latek usłyszy zarzuty. Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Pościg za kradzionym autem. Blokada, zderzenie z radiowozem i użyta broń. Trwają poszukiwania kierowcy

Policjanci z Trójmiasta ruszyli w sobotę w pościg za skradzionym autem. Dwukrotnie próbowali zatrzymać jego kierowcę – w Gdańsku i w Sopocie. Postawiono blokadę, funkcjonariusze użyli też broni. Kierowca porzucił pojazd w lesie i uciekł. Wciąż trwa policyjna obława.

W sobotę późnym popołudniem w Trójmieście doszło do policyjnego pościgu. O jego okolicznościach mówiła w rozmowie z redakcją Kontaktu 24 starsza aspirant Karina Kamińska z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku.

Pościg i obława

Jak przekazała, tego dnia „policjanci przy ulicy Wejhera w Gdańsku zauważyli skradziony na terenie Gdańska samochód marki Nissan”. – Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku zauważyli, że do nissana podjeżdża inny samochód, wysiada z niego pasażer i wsiada do skradzionego auta – wyjaśniła, zaznaczając, że gdy kierowcy odjeżdżali, policjanci za nimi ruszyli.

– Kierowca zignorował sygnały świetlne i dźwiękowe dawane przez policjantów i zaczął uciekać, łamiąc przy tym szereg przepisów drogowych – relacjonowała pościg za jednym z nich.

– Przy pierwszej próbie zatrzymania kierowca, mimo że uderzył w radiowóz, jechał dalej. Druga próba zatrzymania miała miejsce w Sopocie. Policjanci ustawili blokadę, jednak kierowcy udało się ją ominąć. Policjanci byli zmuszeni do wykorzystania broni w celu unieruchomienia pojazdu – mówiła dalej st. asp. Kamińska.

To ściganego nie powstrzymało, jego poszukiwania trwają. – Kierowca porzucił samochód na terenie leśnym i uciekł. Szukamy kierowcy. Zatrzymanie mężczyzny to kwestia czasu – oceniła st. asp. Kamińska. Jak przekazała w niedzielę przed godziną 9, wciąż trwają poszukiwania.

Rozmówczyni Kontaktu 24 poinformowała też, że jeden mężczyzna został zatrzymany. To kierowca auta, które podjechało do skradzionego nissana.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Napadali na tiry. Wpadali w zasadzkę policjantów

5 włamywaczy do tirów wpadło w zasadzkę, przygotowaną przez sieradzkich policjantów. Mieszkańcy Otwocka w wieku od 30 do 43 lat trafili do tymczasowego aresztu na 3 miesiące i będą odpowiadać za kradzieże z włamaniem oraz usiłowania włamań do samochodów ciężarowych na parkingach w powiecie sieradzkim i zgierskim w Łódzkiem. Policjanci z Sieradza zatrzymali pięciu mieszkańców Otwocka w wieku od 30 do 43 lat, specjalizujących się we włamaniach do samochodów ciężarowych. Sprawcy wpadli w policyjną zasadzkę, kiedy jechali ze skradzionym towarem.

Byli obserwowani przez policjantów, a później ujęli ich funkcjonariusze z Łodzi. Parę godzin wcześniej mężczyźni włamali się do tira na parkingu przy autostradzie A2 w powiecie zgierskim – opowiada rzecznik Łódzkiego Komendanta Policji – Joanna Kącka.

Sprawcy, którzy przyjechali osobówką, przecięli plandekę ciężarówki. Po kilku minutach pojawił się tam bus, na który włamywacze przeładowali skradzione z tira zestawy mebli ogrodowych. Następnie oba pojazdy odjechały do Warszawy, gdzie zostały zatrzymane przez policjantów.

W busie znajdowały się skradzione meble ogrodowe o wartości kilkunastu tysięcy złotych oraz noże z zapasowymi ostrzami, nożyce do cięcia metalu, wiertarka, telefony komórkowe, rękawiczki i komplet tablic rejestracyjnych.

Działali prawdopodobnie od stycznia

Niewykluczone, że podejrzani odpowiedzą także za inne włamania na terenie kilku województw. Pod koniec stycznia sieradzka policja otrzymała zgłoszenie o włamaniu do mana stojącego na parkingu przy drodze ekspresowej S8. Wykorzystując sen kierowcy, sprawcy przecięli plandekę części ładunkowej, skąd skradli kilkaset kartonów ze sprzętem elektronicznym o łącznej wartości ponad 500 tys. zł. Do połowy marca na tym samym parkingu dochodziło do kolejnych włamań.

Zatrzymani mężczyźni trafili do policyjnego aresztu. Wszyscy usłyszeli prokuratorskie zarzuty kradzieży z włamaniem oraz usiłowania włamań do samochodów ciężarowych na parkingach w powiecie sieradzkim i zgierskim. Za takie przestępstwa grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratora Rejonowego w Sieradzu, sąd zastosował wobec wszystkich podejrzanych trzymiesięczny areszt. Mężczyźni w przeszłości byli notowani przez policję.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Lubuscy policjanci odzyskali skradzione przedmioty o wartości 2,5 mln złotych

Zabezpieczonych tysiące drogich przedmiotów o wartości przekraczającej kwotę dwóch i pół miliona złotych, osiem osób zatrzymanych, pięć z nich tymczasowo aresztowanych- to bilans żmudnej, kilkutygodniowej pracy policjantów z Międzyrzecza oraz Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Zatrzymani usłyszeli m.in. zarzuty kradzieży z włamaniami oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, za co grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. Procederu dokonano na szkodę światowego potentata handlowego.

Policjanci z Międzyrzecza pracowali nad sprawą od kilku miesięcy. W tym czasie prowadzili działania operacyjne i zbierali materiał dowodowy. Z ich ustaleń wynikało, że w jednej z firm transportowych w gminie Przytoczna najprawdopodobniej dochodzi do włamań i kradzieży z naczep przewożonych przez tą firmę towarów. Konieczne było ustalenie sposobu działania przestępców oraz zebranie szczegółowych informacji, w jakich okolicznościach i jak często dochodzi do procederu. Z informacji zebranych przez policjantów z Wydziału Kryminalnego wynikało, że proceder mógł trwać od czerwca 2019 roku a wyceniona wstępna wartość kradzionych towarów przekroczyła kwotę dwóch i pół miliona złotych na szkodę światowego potentata handlowego, dla której świadczyła usługi transportowe. Policjanci ustalili, że na czele zorganizowanej grupy przestępczej stoi właściciel firmy transportowej, z którym współpracują członkowie jego rodziny oraz zaufani pracownicy.

Policjanci z Międzyrzecza doskonale zaplanowali swoją pracę i przygotowali się do działania, które wspierali funkcjonariusze z Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wlkp. Po wejściu na teren firmy transportowej zastali ogromną ilość nowych, zapakowanych przedmiotów oraz różnego rodzaju towarów. Skala procederu była ogromna a przeszukania pomieszczeń oraz zabezpieczanie przedmiotów pochodzących z kradzieży trwało kilka dni i realizowane było jednocześnie w kilku miejscach na terenie gminy Przytoczna. M.in. w garażach oraz w mieszkaniu właściciela firmy, gdzie policjanci zabezpieczyli tysiące markowych przedmiotów, odzieży oraz obuwia. Była to trudna i żmudna praca, ponieważ każdy z zabezpieczonych przedmiotów musiał być opisany i zabezpieczony a policjanci często pracowali w ciemnych nieogrzewanych magazynach.

Ze wstępnych ustaleń wynikało, że straty poniesione przez jedną tylko firmę, dla której właściciel świadczył usługi transportowe mogły przekroczyć kwotę dwóch i pół miliona złotych. W dalszym toku postępowania policjanci ustalać będą, czy pokrzywdzonych jest więcej.

Do sprawy zatrzymano osiem osób, w tym właściciela firmy, członków jego rodziny oraz pracowników. Siedem z nich usłyszało zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej, kierowanej przez 56-letniego właściciela firmy, która dokonywała włamań do wnętrza naczep transportów ciężarowych i kradzieży z ich wnętrza różnego rodzaju przedmiotów, czyniąc sobie z tej działalności stałe źródło dochodu. Za tego typu przestępstwa grozi im kara do 10 lat pozbawienia wolności. Na wniosek Prokuratury Rejonowej w Międzyrzeczu, sąd aresztował pięcioro z nich na okres od 21 dni do trzech miesięcy.

Sprawa jest rozwojowa. Konieczne jest wykonanie jeszcze wielu czynności, ustalenie innych osób biorących udział w przestępczym procederze oraz ustalenie czy kradzieży nie dokonywano na szkodę innych firm.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policja rozbiła gang rabusiów. Okradali kościelne skarbonki

Krakowscy kryminalni w połowie zeszłego tygodnia zatrzymali trzech mężczyzn, którzy od początku roku na terenie trzech województw okradali kościelne skarbonki. Zatrzymani usłyszeli ponad trzydzieści zarzutów kradzieży zuchwałej. Grozi im kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z Komisariatu Policji I w Krakowie na początku roku uzyskali informację o kradzieżach z kościelnych skarbon. Grupa złodziei przy użyciu specjalnych narzędzi wyjmowała znajdującą się w skarbonach gotówkę. Czasem były to drobne kwoty, a czasem kilkaset zł czy nawet 2000 zł. Przestępcy grasowali nie tylko w Krakowie, ale w całej Małopolsce oraz na Śląsku i Podkarpaciu. Od początku roku dokonali kilkudziesięciu takich kradzieży na terenie tych trzech województw.

Krakowscy kryminalni tropili sprawców i ustalili skład osobowy grupy. Po zebraniu materiału dowodowego przystąpili do zatrzymania przestępców. 3 lutego 2021 roku około 21:00 policjanci z Komisariatu Policji I w Krakowie na jednej z głównych ulic w centrum miasta zatrzymali pojazd, którym poruszali się sprawcy. To trzej mieszkańcy Krakowa w wieku od 41 do 46 lat. Mężczyźni nie kryli zaskoczenia z powodu policyjnej interwencji. Cała trójka została przewieziona do pobliskiego komisariatu, a następnie osadzona w pomieszczeniach dla zatrzymanych.
Źródło info i foto: se.pl

Plaga kradzieży damskich torebek w stolicy. Zatrzymano 6 Gruzinów

Policjanci ze specjalnej grupy „Skorpion” zatrzymali sześciu obywateli Gruzji podejrzanych o włamania i okradanie samochodów. Ich łupami padały głównie damskie torebki z dokumentami, telefonami i pieniędzmi.

Mł. asp. Irmina Sulich z komendy policji na Pradze Północ przekazała, że policjanci ze specjalnej grupy „Skorpion” od jakiegoś czasu prowadzili działania na warszawskiej Pradze dotyczące włamań do samochodów na terenie dzielnicy. – Sprawcy wybijali szyby i wyrywali klamki w zaparkowanych samochodach, po czym kradli z nich damskie torebki z portfelami, dokumentami, kartami płatniczymi i biżuterią – stwierdziła policjantka.

– Funkcjonariusze, gdy tylko otrzymali rysopisy mężczyzn, rozpoczęli ich poszukiwania. Ustalili również pojazd, którym się poruszali i podjęli jego obserwację – powiedziała.

Wskazała, że operacyjne ustalenia doprowadziły policjantów na jeden z parkingów przy ul. Wojnickiej. – Tam przy zaparkowanym renault zauważyli poszukiwanych mężczyzn, którzy wyrwali z pojazdu klamkę i zabrali z jego wnętrza torebkę – opisała Irmina Sulich.
Źródło info i foto: se.pl

Chorzów: Z przyszpitalnej przychodni skradziono 15 ampułek ze szczepionkami

15 ampułek ze szczepionkami przeciwko COVID-19 zniknęło z przychodni przy Zespole Szpitali Miejskich w Chorzowie. Kradzież została zgłoszona, zajmuje się nią policja. Zgłoszenie o kradzieży szczepionek policjanci otrzymali w czwartek około godziny 16. Wcześniej przedstawiciele szpitala próbowali szukać ich samodzielnie, licząc, że gdzieś się zawieruszyły.

– Zostaliśmy poinformowali przez przedstawicieli placówki, że z pomieszczenia w przychodni przyszpitalnej przy ulicy Strzelców Bytomskich, w którym przechowywane są leki, miała miejsce kradzież szczepionek – powiedział Sebastian Imiołczyk z Komendy Miejskiej Policji w Chorzowie.

Policja stara się ustalić sprawcę lub sprawców kradzieży, będzie analizowała zapisy z kamer monitoringu, zarówno szpitalnych, jak i z okolicznych ulic.

Zniknęło 15 fiolek

Jak mówi Kamil Nowak, rzecznik Zespołu Szpitali Miejskich w Chorzowie, w miejscu, z którego zniknęły szczepionki, przechowywano ich więcej. – Ujawniliśmy brak jednego zamkniętego opakowania, czyli 15 fiolek szczepionki – powiedział.

Jak dodał, szpital przekazał zapisy monitoringu i złożył obszerne wyjaśnienia. Placówka będzie informować o postępie prowadzonych w tej sprawie czynności.
Źródło info i foto: tvn24.pl