Poszukiwany ENA i licznymi listami gończymi zatrzymany

Funkcjonariusz służby kryminalnej z żarskiej komendy ustalił, że 40-latek poszukiwany czterema listami gończymi oraz Europejskim Nakazem Aresztowania, ukrywa się na terenie Niemiec oraz posługuje fałszywymi dokumentami. Zdobyte informacje trafiły do niemieckich funkcjonariuszy, którzy zatrzymali poszukiwanego podczas kontroli drogowej.

Dzięki doświadczeniu, nieustępliwości, dużej wiedzy i umiejętnościom operacyjnym policjanta służby kryminalnej z żarskiej komendy, 40-latek ukrywający się za granicami kraju trafił za kratki. Mężczyzna poszukiwany był czterema listami gończymi oraz Europejskimi Nakazami Aresztowania od 2008 roku za handel środkami odurzającymi i psychotropowymi. Żarski policjant ustalił, że mężczyzna przebywa na terenie Niemiec, gdzie udaje mu się skutecznie ukrywać, ponieważ posługuje się fałszywymi dokumentami wystawionymi na inną osobę. Te wszystkie ustalenia zostały przekazane za pośrednictwem funkcjonariuszy Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie Wielkopolskim stronie niemieckiej. Na efekty pracy funkcjonariusza nie trzeba było długo czekać, gdyż 40-latek został zatrzymany podczas kontroli drogowej przez niemieckich policjantów w rejonie Frankfurtu nad Odrą. Mężczyzna został przetransportowany do Polski i w środę (25 sierpnia ) trafił do zakładu karnego na co najmniej cztery lata.
Źródło info i foto: Policja.pl

41-latek odpowie za wyłudzenie podatku VAT

Wschowscy kryminalni zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej i korupcji skierowali akty oskarżenia do sądu wobec 41-latka, który odpowie za przestępstwa podatkowe. Mężczyzna podrobił faktury za usługi transportowe na łączną kwotę prawie 1 miliona złotych, co spowodowało naliczenie i wypłatę nienależnego podatku VAT w kwocie blisko 200 tysięcy złotych. Wschowscy kryminalni zajęli mienie w sprawie na kwotę 300 tysięcy złotych. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Wschowscy policjanci zajmujący się walką z przestępczością gospodarczą i korupcją, pod nadzorem wschowskiej prokuratury prowadzili sprawę wobec 41-letniego mieszkańca gminy Sława, który na przełomie minionych lat dopuścił się przestępstw podatkowych. Mężczyzna, prowadząc działalność gospodarczą, fałszował faktury, potwierdzając tym samym wykonanie usług transportowych. 41-latek w sumie podrobił ponad 60 faktur, wykazując transakcje na kwotę blisko 1 miliona złotych, co spowodowało naliczenie i wypłatę nienależnego podatku VAT w kwocie blisko 200 tysięcy złotych. Wschowscy policjanci na podstawie zebranego materiału dowodowego nie mieli wątpliwości co do sprawstwa 41-latka. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów. Zabezpieczone w sprawie mienie opiewało na sumę 300 tysięcy złotych.
Źródło info i foto: Policja.pl

Areszt dla sprawców pobicia ze skutkiem śmiertelnym

Kryminalni ustalili i zatrzymali sprawców pobicia ze skutkiem śmiertelnym 46-latka. Do zdarzenia doszło pod koniec lipca br. w Chełmie. Okazali się nimi trzej mieszkańcy powiatu chełmskiego w wieku od 18 do 20 lat. Wszyscy zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie przedstawiono im zarzuty. Sąd zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Do zdarzenia doszło nocą w ostatnich dniach lipca br., w centrum Chełma. 46-letni mężczyzna, który wraz z żoną wracał do domu został zaatakowany i pobity przez nieustalone osoby. Z obrażeniami ciała karetką pogotowia przetransportowany został do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł.

Policjanci kryminalni, którzy zajmowali się tą sprawą, ustalili i zatrzymali w ubiegłym tygodniu podejrzewanych o to pobicie. Okazali się nimi trzej mieszkańcy powiatu chełmskiego w wieku od 18 do 20 lat. Wszyscy zostali doprowadzeni do prokuratury, gdzie przedstawiono im zarzuty. Sąd Rejonowy w Chełmie zastosował wobec nich środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Zgodnie z przepisami kodeksu karnego pobicie, którego następstwem jest śmierć człowieka, zagrożone jest karą pozbawienia wolności do lat 10.
Źródło info i foto: Policja.pl

Szamotuły: Zatrzymano podejrzanego o przestępstwa seksualne. 44-latek trafił do aresztu

Kryminalni z Szamotuł i z Wronek ustalili i zatrzymali podejrzanego o usiłowanie zgwałcenia oraz doprowadzenie do innej czynności seksualnej. Do zdarzenia doszło na terenie Wronek. Mężczyzna usłyszał prokuratorskie zarzuty i decyzją sądu trafił do aresztu. 27 czerwca br. policjanci z Komisariatu Policji we Wronkach otrzymali zgłoszenie o napaści na tle seksualnym na młodą dziewczynę.

Na miejsce dyżurny w pierwszej kolejności wysłał wroniecką patrokówkę. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że do zdarzenia doszło we Wronkach, w okolicy ulicy Jana Pawła II. Wiadomo było, że nieznany wówczas mężczyzna dopuścił się innej czynności seksualnej poprzez dotykanie pokrzywdzonej.

Policjanci ustalili rysopis podejrzanego i niezwłocznie opatrolowali okoliczny teren za sprawcą, który uciekł w kierunku mostu, a następnie najprawdopodobniej skręcił w ulicę Mickiewicza kierując się w stronę banku PKO.

Do pracy nad sprawą natychmiast zaangażowano nie tylko policjantów z Wronek, ale i z Szamotuł. Dzięki ustaleniom funkcjonariuszy wytypowano podejrzanego o to przestępstwo. Szamotulscy oraz wronieccy kryminalni zatrzymali go jeszcze tego samego dnia. Był to 44-letni mieszkaniec Wronek. Mężczyzna był już wcześniej karany za podobne przestępstwo.

Po zebraniu materiałów dowodowych został przesłuchany przez prokuratora, który przedstawił mu zarzut dokonania innej czynności seksualnej oraz usiłowania zgwałcenia, działając przy tym w warunkach recydywy.

44-latek został doprowadzony do Sądu Rejonowego w Szamotułach, który zadecydował o zastosowaniu wobec mężczyzny tymczasowego aresztowania.

W sprawie toczy się prokuratorskie śledztwo. Za usiłowanie zgwałcenia polskie prawo przewiduje do 12 lat więzienia, natomiast za dokonanie innej czynności seksualnej do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wynajmowane mieszkanie służyło jako lokal przerzutowy narkotyków

Kryminalni ze Śródmieścia zatrzymali dwie osoby podejrzane o posiadanie znacznej ilości środków odurzających. W mieszkaniu wynajmowanym przez braci policjanci znaleźli marihuanę, mefedron oraz haszysz. Lokal pełnił rolę magazynu służącego do przerzutu narkotyków. W sumie policjanci znaleźli i zabezpieczyli ponad 6 kilogramów środków odurzających. Za to przestępstwo zatrzymanym mężczyznom grozi teraz do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratury zdecydował już o tymczasowym aresztowaniu obu mężczyzn na 3 miesiące.

Praca operacyjna policjantów ze śródmiejskiego wydziału operacyjno-rozpoznawczego doprowadziła ich do jednego z mieszkań przy ulicy Szymczaka. To tam kryminalni namierzyli lokal wynajęty na tzw. słupa i służący jako magazyn przerzutowy dużych ilości narkotyków. Z posiadanych przez kryminalnych informacji wynikało, że do mieszkania przychodzi regularnie dwóch mężczyzn.

Policjanci bardzo szybko ustalili także, kim są figuranci i zorganizowali zasadzkę. Cierpliwość i ponad 12-godzinne oczekiwanie przyniosły w końcu oczekiwany rezultat. Jak tylko mężczyźni weszli na klatkę schodową i zobaczyli policjantów, rzucili się do ucieczki. Bezskutecznie. Zostali błyskawicznie obezwładnieni i zatrzymani.

Chwilę później w obecności zatrzymanych kryminalni przystąpili do przeszukania wytypowanego wcześniej mieszkania. Narkotyki były dosłownie wszędzie, w podróżnej walizce, słoikach, torbie na zakupy, kartonie, rozsypane na stole, a nawet ukryte w lodówce. Policjanci znaleźli i zabezpieczyli ponad 9000 złotych mogące pochodzić z przestępstwa, 16 foliowych pakietów z marihuaną, mefedron oraz haszysz. W sumie ponad 6 kilogramów środków odurzających.

Bracia w wieku 26 i 30 lat usłyszeli już zarzuty posiadania znacznej ilości środków odurzających, za co zgodnie z ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii grozi im teraz do 10 lat pozbawienia wolności. Sąd na wniosek prokuratury zdecydował już o tymczasowym aresztowaniu mężczyzn na 3 miesiące.
Źródło info i foto: Policja.pl

Toruń: Nalot na mieszkanie 24-latka

U 24-latka policjanci z Rubinkowa odnaleźli blisko 65 gramów substancji, która wykazała cechy charakterystyczne dla amfetaminy. – Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków psychotropowych, za co może mu grozić nawet do 10 lat więzienia – poinformowała nas podinsp. Wioletta Dąbrowska z KMP w Toruniu.

Policjanci z Torunia pochwalili się udaną akcją. W miniony czwartek (22.04.2021) po południu, kryminalni z Komisariatu Policji Toruń-Rubinkowo weszli do jednego z mieszkań osiedla Na Skarpie w Toruniu. Funkcjonariusze przypuszczali, że jeden z domowników posiada zabronione substancje i nie pomylili się. Podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy KMP w Toruniu przyznaje, że jej koledzy trafili w dziesiątkę. – Podczas przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez 24-latka w jego rodzinnym domu, policjanci odnaleźli narkotyki – przekazuje nam policjantka z grodu Kopernika.

– Oględziny i wstępnie przeprowadzone testy laboratoryjne potwierdziły, że zabezpieczone blisko 65 gramów białego proszku, wykazało cechy charakterystyczne dla amfetaminy. Teraz zatrzymanemu za posiadania znacznej ilości środków psychotropowych może grozić nawet do 10 lat więzienia – informuje nas podinsp. Wioletta Dąbrowska z KMP w Toruniu.

Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie – pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy również w razie jakichkolwiek problemów/pytań. Czekamy na naszym Facebooku oraz na mailu – miasta@se.pl.
Źródło info i foto: se.pl

Zatrzymano poszukiwanego 4 listami gończymi

Policjanci ze Zdzieszowic (woj. opolskie, powiat krapkowicki) relacjonują nietypowe zatrzymanie, do którego doszło na terenie miasta. Mężczyzna poszukiwany czterema listami gończymi od kilku lat skutecznie uciekał przed wymiarem sprawiedliwości, pozostając za granicą kraju. Kiedy kryminalni ustalili, że na chwilę wrócił, natychmiast spróbowali go zatrzymać. Wtedy 37-latek wybrał… okno.

37-letni przestępca, mieszkaniec gminy Zdzieszowice był poszukiwany czterema listami gończymi. Jak na nie zasłużył? Sąd Rejonowy w Kędzierzynie-Koźlu i Strzelcach Opolskich, ale także Prokuratura Rejonowa w Opolu szukała mężczyzny za posiadanie i udostępnianie narkotyków, kradzież oraz ucieczkę z miejsca zatrudnienia poza terenem zakładu karnego.

Kryminalni zdradzają tylko, że udało im się ustalić, że podejrzany po latach wraca do kraju. Pojechali do jego miejsca zamieszkania (na terenie gminy) i… zapukali do drzwi.

– Mundurowym drzwi otworzyła kobieta, która przekonywała policjantów, że 37-latka nie ma w domu. Jej informacje nie brzmiały jednak dla policjantów wiarygodnie, dlatego przystąpili do przeszukania domu – relacjonuje biuro prasowe opolskiej policji i dodaje, że funkcjonariusze się nie pomylili. W mieszkaniu zauważyli 37-latka, który natychmiast wyskoczył przez okno. Tak rozpoczął się krótki pościg za podejrzanym, który obrał kierunek na pobliski las. Nie trwał jednak długo – po chwili uciekinier został zatrzymany. Trafił już do zakładu karnego, gdzie odbywa swoją – zasądzoną wcześniej – karę.
Źródło info i foto: se.pl

Przejęto tony suszu i krajanki tytoniowej

Tony suszu i krajanki tytoniowej, a także maszyny do ich suszenia i przetwarzania zabezpieczyli policjanci Wydziału Kryminalnego krośnieńskiej komendy. Straty Skarbu Państwa z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego szacuje się na ponad 5 milionów złotych. Do sprawy zatrzymano 41-letniego mężczyznę. Na wniosek prokuratora prowadzącego śledztwo, Sąd Rejonowy w Krośnie Odrzańskim zastosował wobec podejrzanego trzymiesięczny areszt.

Policjanci Wydziału Kryminalnego krośnieńskiej komendy udaremnili wprowadzenie do obrotu blisko 7 ton nielegalnego tytoniu. W poniedziałek (8 marca) funkcjonariusze weszli na teren posesji w jednej z miejscowości w gminie Krosno Odrzańskie, gdzie w budynkach gospodarczych ujawnili działającą krajalnię tytoniu. W pomieszczeniach znajdowały się maszyny służące do suszenia i rozdrabniania tytoniu, a także kartony z liśćmi tytoniu, rozdrobiony susz oraz worki z gotową krajanką. Łącznie policjanci zabezpieczyli 2 tony suszu tytoniowego oraz blisko 5 ton krajanki tytoniowej. Do sprawy policjanci zatrzymali 41-letniego mieszkańca powiatu zielonogórskiego. Gdyby nielegalny tytoń trafił na rynek, Skarb Państwa z tytułu niezapłaconego podatku akcyzowego straciłby ponad 5 milionów złotych. W środę (10 marca) 41-latek został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Krośnie Odrzańskim na czynności. Sąd Rejonowy w Krośnie Odrzańskim na wniosek prowadzącego śledztwo prokuratora, zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Sprawa ma charakter rozwojowy.

41-latkowi zarzuca się uchylanie się od opodatkowania przez nieujawnienie właściwemu organowi przedmiotu opodatkowania, jakim była produkcja wyrobów akcyzowych w postaci suszu tytoniowego oraz krajanki tytoniowej, a następnie prowadzenie takiej działalności nie składając deklaracji podatkowych przez co nie ujawnił podstawy opodatkowania i tym samym naraził Skarb Państwa na uszczuplenie należnego podatku akcyzowego na ponad 5 milionów złotych. Zgodnie z kodeksem karnym skarbowym, za ten czyn grozi wysoka grzywna albo kara pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 10, albo obie kary łącznie. Ponadto usłyszał on także zarzut wytwarzania wyrobów tytoniowych znacznej wartości bez wymaganego ustawą wpisu do rejestru producentów wyrobów tytoniowych, za który grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci zabezpieczyli nielegalne papierosy o wartości 300 tys. złotych

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Praca kryminalnych z Sulęcina doprowadziła do zatrzymania 41-latka, który przewoził w pojeździe ponad 15 tysięcy paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Jak wyliczyli policjanci, gdyby podejrzanemu udało się wprowadzić papierosy na nielegalny rynek, naraziłby on Skarb Państwa na straty rzędu niemal 300 tysięcy złotych.

Zeszły tydzień okazał się wyjątkowo pechowy dla jednego z mieszkańców powiatu Sulęcińskiego, który miał w planach zarobić sporo gotówki – jedyny „szkopuł” polegał na tym, że chciał wzbogacić się w nielegalny sposób. W środę (3 marca) 41-latek został zatrzymany przez kryminalnych, gdy w kierowanym przez niego pojeździe przewoził ponad 15 tysięcy paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Mężczyzna był bardzo zaskoczony kontrolą. Początkowo utrzymywał, że przedział ładunkowy samochodu jest pusty, a on sam nie wie jak go otworzyć. Oczywiście przyjęta przez niego taktyka na nic się zdała. Policjanci przejęli od kierowcy kluczyki, a następnie bez żadnego problemu odblokowali tyle drzwi auta. Szybko okazało się, że 41-latek dość mocno mijał się z prawdą. Przedział ładunkowy po brzegi wypełniony był kartonami, a te z kolei zawierały ponad 15 tysięcy paczek papierosów bez polskich znaków akcyzy. Mężczyzna został zatrzymany, a pojazd wraz z kontrabandą zabezpieczone.

Jak wyliczyli policjanci, gdyby podejrzanemu udało się wprowadzić papierosy na nielegalny rynek, naraził by on Skarb Państwa na straty rzędu niemal 300 tysięcy złotych wynikających z uszczuplenia podatku akcyzowego. Za popełnione przestępstwo karno-skarbowe mężczyźnie grozi wysoka grzywna. Stając przed wymiarem sprawiedliwości musi on także liczyć się z karą pozbawienia wolności do 3 lat.
Źródło info i foto: Policja.pl

Sprzedawał materiały wybuchowe w internecie

Policjanci z wydziału kryminalnego katowickiej komendy wojewódzkiej zatrzymali 43-letniego mieszkańca Jastrzębia-Zdroju, który na jednym z portali internetowych handlował materiałami wybuchowymi. Kryminalni wspólnie z policyjnymi kontrterrorystami zabezpieczyli aż 74 kilogramy prochu strzelniczego, który mężczyzna ukrywał na terenie swojej posesji. Podejrzanemu grozi do 8 lat więzienia.

Na trop 43-latka z Jastrzębia-Zdroju kryminalni wpadli podczas monitorowania ogłoszeń na jednym z portali internetowych. Jeden ze sprzedawców w swoim ogłoszeniu zachęcał do kupna „hermetycznych pustych pojemników na czarny proch”. Stróże prawa ustalili, kto dokładnie zamieścił ogłoszenie. We wtorek jastrzębscy oraz katowiccy stróże prawa pojechali do 43-latka. Mężczyzna przyznał, że posiada czarny proch strzelniczy, który zakupił na terenie Czech oraz broń czarnoprochową kolekcjonerską.

W trakcie przeszukania jego domu mundurowi ujawnili 74 kilogramy materiałów wybuchowych w postaci czarnego prochu strzelniczego. Okazało się, że jastrzębianin nie miał pozwolenia na posiadanie materiałów wybuchowych. Na posesji policjanci ujawnili także broń kolekcjonerską, której posiadanie nie jest zabronione.

Na miejscu znaleziska pracowali także mundurowi z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Katowicach, którzy zabezpieczyli materiały wybuchowe. 43-latek został zatrzymany. Kryminalni ustalili, że od sierpnia 2020 roku do 2 marca 2021 roku za pośrednictwem jednego z portali internetowych wprowadził on do obrotu bez koncesji 100 kilogramów materiału wybuchowego miotającego w postaci czarnego prochu. Podejrzany próbował wprowadzić do obrotu kolejne 74 kilogramy materiałów wybuchowych. Decyzją Prokuratora został objęty policyjnym dozorem. W sprawie prowadzone są dalsze czynności. Niebezpieczne materiały zostaną zneutralizowane.

Za nielegalne posiadanie i obrót materiałami wybuchowymi grozi do 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl