W jednym z domów w Gruszewni znaleziono ciała dwóch kobiet

W jednym z domów w Gruszewni znaleziono ciała dwóch kobiet. Do śmierci 48-latki i jej 70-letniej matki miały przyczynić się osoby trzecie. – To najprawdopodobniej zabójstwo – powiedziała Polsatnews.pl podinsp. Aleksandra Nowara.

Wczoraj około godziny 17.40 oficer dyżurny kłobuckiej komendy został poinformowany, że w jednym z domów jednorodzinnych w Gruszewni w pow. kłobuckim w woj. śląskim odnaleziono ciało kobiety. O zdarzeniu poinformowała jej rodzina. Na miejsce przyjechali policjanci. W budynku, oprócz zwłok 48-latki, funkcjonariusze znaleźli również ciało jej 70-letniej matki. – Kobiety mieszkały razem. Zwłoki znajdowały się w domu w dwóch rożnych pomieszczeniach – powiedziała Polsatnews.pl podinsp. Aleksandra Nowara.

Śledczy wraz z technikiem kryminalistyki pracują na miejscu. Pracę kryminalnych nadzoruje przybyły na miejsce prokurator z Prokuratury Rejonowej w Częstochowie. Ustalane są przyczyny i okoliczności śmierci kobiet.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Policjanci przechwycili broń palną, amunicję oraz 7,5 kg dynamitu

Policjanci wydziału kryminalnego komendy powiatowej w Lubinie w wyniku działań operacyjnych ustalili, że jeden z mieszkańców miasta może być w posiadaniu nielegalnych przedmiotów. Po jego zatrzymaniu funkcjonariusze zabezpieczyli broń palną, ponad 7 kilogramów materiałów wybuchowych w postaci lasek dynamitu wraz z zapalnikiem oraz kontrabandę. Mężczyzna został zatrzymany i trafił do policyjnej celi. Teraz za szereg przestępstw odpowie karnie.

Lubińscy kryminalni pracowali nad sprawą nielegalnego posiadania broni oraz materiałów wybuchowych przez jednego z mieszkańców miasta. Wykonując czynności operacyjne, funkcjonariusze zatrzymali 46-letniego mężczyznę, u którego w samochodzie ujawnili i zabezpieczyli broń palną krótką wraz z amunicją oraz maczetę o długości ostrza około 40 cm.

Następnie funkcjonariusze sprawdzili garaż należący do mężczyzny. Tam kryminalni przechwycili kolejne sztuki broni, w tym broń długą i ponad tysiąc sztuk amunicji.

Ponadto policjanci na miejscu ujawnili również materiały wybuchowe w postaci lasek dynamitu w ilości aż 7,5 kilograma wraz z zapalnikiem elektrycznym, które stwarzały realne zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców.

Na miejscu, oprócz lubińskich śledczych, pracowali funkcjonariusze z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego we Wrocławiu z sekcji minersko – pirotechnicznej, którzy zabezpieczyli ujawnione materiały wybuchowe.
Po upewnieniu się, że jest bezpiecznie, policjanci kontynuowali sprawdzanie pomieszczeń należących do zatrzymanego. W wyniku tych czynności ujawnili ponad 22 kilogramy krajanki tytoniowej bez polskich znaków akcyzy.

Wszystkie nielegalne przedmioty zostały przez funkcjonariuszy zabezpieczone. Zatrzymany lubinianin trafił do policyjnej celi. Teraz odpowie karnie za popełnione przestępstwa. Bezpośredni nadzór nad sprawą prowadzi Prokuratura Rejonowa w Lubinie.
Źródło info i foto: Policja.pl

Koszalin: Fałszywi policjanci zatrzymani

Kryminalni z koszalińskiej komendy zatrzymali dwóch mężczyzn podszywających się za policjantów. Mundurowi w trakcie przeszukania ich mieszkań i pojazdów zabezpieczyli kajdanki, atrapy broni i inne wyposażenie służbowe. Kryminalni w zgromadzonym materiale udowodnili im na chwilę obecną udział w 6 przestępstwach, które miały miejsce na terenie województwa zachodniopomorskiego. Jeszcze dziś do Sądu zostaną złożone wnioski o zastosowanie wobec zatrzymanych tymczasowego aresztowania.

Policjanci z Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Koszalinie zatrzymali w centrum Koszalina oraz w Szczecinie dwóch mężczyzn w wieku 38 i 33 lat podejrzanych o podszywanie się pod funkcjonariuszy Policji.

Z ustaleń kryminalnych wynika, że ich nielegalny proceder trwał kilkanaście miesięcy, łącznie dokonali 6 przestępstw na kwotę prawie 200 tysięcy złotych. Sprawcy głównie działali na terenie województwa zachodniopomorskiego. Mężczyźni ci podając się za funkcjonariuszy ubrani byli w kamizelki z napisem Policja, byli wyposażeni w atrapy broni, kajdanki i inny sprzęt wykorzystywany w codziennej służbie. Od momentu uzyskania zgłoszeń kryminalni, działając wielotorowo prowadzili w sprawie intensywne czynności procesowe i operacyjne. Dzięki szybko podjętym działaniom mundurowi ustalili sprawców i dokonali ich zatrzymania.

Zgromadzony w trakcie czynności materiał dowodowy pozwolił na przedstawienie obu mężczyznom zarzutów. Jeszcze dziś materiały postępowania zostaną przekazane do Sądu Rejonowego w Koszalinie, a w ślad za nimi zostanie złożony wniosek o zastosowanie wobec podejrzanych izolacyjnego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.
Źródło info i foto: Policja.pl

18-latek podejrzany o pedofilię trafił do aresztu

Kryminalni z Rudy Śląskiej zatrzymali młodego mężczyznę podejrzanego o dopuszczenie się innych czynności seksualnych wobec małoletniej. 18-latek kilkukrotnie obserwował wracające ze szkoły dziewczynki, a za jedną z nich wsiadł do windy, gdzie doszło do przestępstwa. Podejrzany usłyszał już zarzut. Na wniosek śledczych i prokuratora sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na 3 miesiące. Grozi mu kara do 12 lat więzienia.

18-letni mężczyzna został zatrzymany przez policjantów z wydziału kryminalnego rudzkiej komendy po tym, jak rodzice małoletniej złożyli zawiadomienie. Młody rudzianin szedł za wracającą ze szkoły dziewczynką i wsiadł z nią do windy. Tam doszło do przestępstwa. Krzyk dziewczynki spłoszył napastnika. Szczegóły, które opowiedziała 8-latka, szybko doprowadziły policjantów do sprawcy.

Z ustaleń kryminalnych wynika, że to nie pierwsza małoletnia, którą próbował wykorzystać seksualnie. Kilka dni wcześniej szedł za inną dziewczynką, lecz ta się zorientowała i uciekła.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego, prokurator przedstawił podejrzanemu zarzut dopuszczania się innych czynności seksualnych wobec małoletniej poniżej 15 roku życia. 18-latek, kilka miesięcy wcześniej opuścił ośrodek wychowawczy, w którym spędził 3 lata za podobne przestępstwo. Prowadzący postępowanie śledczy wystąpili do prokuratury z wnioskiem o jego tymczasowe aresztowanie. Sąd w Rudzie Śląskiej przychylił się do tego wniosku i aresztował podejrzanego na trzy miesiące. Za popełnione przestępstwo grozi mu kara do 12 lat więzienia. To jednak nie koniec sprawy. Policjanci ustalają czy ofiar nie było więcej.
Źródło info i foto: Policja.pl

Toruń: Nalot na mieszkanie 24-latka

U 24-latka policjanci z Rubinkowa odnaleźli blisko 65 gramów substancji, która wykazała cechy charakterystyczne dla amfetaminy. – Mężczyzna usłyszał zarzut posiadania znacznej ilości środków psychotropowych, za co może mu grozić nawet do 10 lat więzienia – poinformowała nas podinsp. Wioletta Dąbrowska z KMP w Toruniu.

Policjanci z Torunia pochwalili się udaną akcją. W miniony czwartek (22.04.2021) po południu, kryminalni z Komisariatu Policji Toruń-Rubinkowo weszli do jednego z mieszkań osiedla Na Skarpie w Toruniu. Funkcjonariusze przypuszczali, że jeden z domowników posiada zabronione substancje i nie pomylili się. Podinsp. Wioletta Dąbrowska, oficer prasowy KMP w Toruniu przyznaje, że jej koledzy trafili w dziesiątkę. – Podczas przeszukania pomieszczeń zajmowanych przez 24-latka w jego rodzinnym domu, policjanci odnaleźli narkotyki – przekazuje nam policjantka z grodu Kopernika.

– Oględziny i wstępnie przeprowadzone testy laboratoryjne potwierdziły, że zabezpieczone blisko 65 gramów białego proszku, wykazało cechy charakterystyczne dla amfetaminy. Teraz zatrzymanemu za posiadania znacznej ilości środków psychotropowych może grozić nawet do 10 lat więzienia – informuje nas podinsp. Wioletta Dąbrowska z KMP w Toruniu.

Jeżeli byliście świadkami wypadku bądź niepokojącego zdarzenia w regionie – pożaru, stłuczki itd., dajcie nam znać! Ostrzeżemy innych i ułatwimy komunikację. Zapraszamy również w razie jakichkolwiek problemów/pytań. Czekamy na naszym Facebooku oraz na mailu – miasta@se.pl.
Źródło info i foto: se.pl

Policjanci zatrzymali 58-latka poszukiwanego listem gończym

Policjanci z Sekcji Poszukiwań i Identyfikacji Osób Wydziału Kryminalnego KWP zs. w Radomiu zatrzymali 58-latka poszukiwanego listem gończym przez Sąd Okręgowy w Radomiu. Mężczyzna miał na swoim koncie nielegalne posiadanie broni, rozboje i porwania, a do odsiedzenia 8 lat więzienia.

Ostatnie tygodnie to czas wytężonej pracy dla „poszukiwaczy”. Na swoim koncie mają kolejne zatrzymania osób, które były do tej porty nieuchwytne dla wymiaru sprawiedliwości. Wielu z nich zatrzymali w bardzo nietypowych okolicznościach. „Poszukiwacze” należą do elity policjantów wydziałów kryminalnych. W sekcji nie ma przypadkowych osób. Policjanci spędzają ze sobą dużo czasu, co przynosi efekty. Zdarza się, że muszą wyjechać na kilka dni, więc najważniejsze jest doświadczenie, zgranie i zaufanie. Muszą myśleć nieszablonowo. Często, by wpaść na trop ukrywających się przestępców „wcielają” się w różne role. W czasie częstych „burz mózgów” analizują zachowania podejrzanych, rozkładają na czynniki pierwsze ich wcześniejsze postępowanie.

Tak było i tym razem. Radomianin już na początku wieku miał na koncie nielegalne posiadanie broni, rozboje i porwania. Jak wynikało z ustaleń policjantów, poszukiwany 58-latek mógł teraz przemieszczać się pociągami, by nie zwracać na siebie uwagi. Kilka dni temu „poszukiwacze” ustali, że może przebywać na terenie powiatu kozienickiego. I tam postanowili go zatrzymać. Mężczyzna był bardzo „elektryczny” i często zmieniał wygląd. Został ujęty po krótkim pościgu.

Przy zatrzymanym policjanci odnaleźli kilka dokumentów tożsamości, w tym zagraniczne, a także kilka telefonów komórkowych i narkotyki. Jednak co najciekawsze, miał także przy sobie maszynkę do włosów oraz farby, by bardzo szybko zmienić swój wygląd, nawet będąc w podróży. Jak ustalono, by nie pokazywać twarzy, w maseczce chodził jeszcze przed wprowadzeniem przepisów epidemiologicznych. Mężczyzna już trafił do zakładu karnego, gdzie spędzi najbliższe 8 lat za popełnione przestępstwa.

Sekcja Poszukiwań i Identyfikacji Osób istnieje od jesieni 2016 r. Swoją podległością należy do struktury Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji zs. w Radomiu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Udawał prokuratora. Wyłudził ponad 50 tys. złotych

Łódzcy kryminalni zatrzymali 25-latka, który uczestniczył w wyłudzeniu ponad 50 tys. zł od starszego mężczyzny. Trafił już za kraty – na razie na trzy miesiące.

8 maja policjanci patrolowali osiedle Teofilów. Prowadzili działania pod kątem oszustów wyłudzających od ludzi pieniądze metodą „na wnuczka” czy „na policjanta”. Po godz. 13 w rejonie ulicy Aleksandrowskiej zwrócili uwagę na mężczyznę, który zachowywał się dziwnie nerwowo. Rozmawiając przecz telefon obserwował balkony bloków.

W pewnym momencie zauważyli, że na jednym z balkonów pojawił się starszy mężczyzna. Wyrzucił na ziemię reklamówkę. Obserwowany młody człowiek podszedł i ją zabrał. Policjanci nie czekali już dalej. Postanowili go wylegitymować. 25-latek próbował się wyrwać i uciec, ale nie udało mu się. Został obezwładniony i zatrzymany. W torbie było 33 tys. złotych. Funkcjonariusze poszli do mieszkania, z którego ktoś wyrzucił pieniądze. Zastali tam 62-latka, który oświadczył, że pieniądze wyrzucił… na polecenie prokuratora, z którym był w stałym kontakcie telefonicznym! – Powiedział też, że godzinę wcześniej, również przez telefon, otrzymał polecenie wypłacenia z banku kwoty 19.500 zł i pozostawienia ich przy śmietniku. Mężczyzna wykonał to polecenie zgodnie z instrukcją – informuje Radosław Gwis z biura prasowego łódzkiej policji. Policjanci wytłumaczyli pokrzywdzonemu, że padł ofiarą oszustwa i powinien złożyć stosowne zawiadomienie.

19, 5 tys. zł, które mężczyzna zostawił przy śmietniku kryminalni także odzyskali. Były w samochodzie, którym przyjechał 25-latek. Zaparkował go kilka posesji dalej. Zebrane w sprawie dowody pozwoliły na przedstawienie mu zarzutu oszustwa. Grozi mu do ośmiu lat więzienia, a stróże prawa sprawdzają, czy nie ma na koncie innych podobnych przestępstw.

Pomimo licznych apeli nadal dochodzi do oszustw „pod legendą”. Podając się za członków rodziny, policjantów, agentów lub prokuratorów oszuści nakłaniają starsze osoby do przekazywania oszczędności całego życia. Nie dalej jak 8 maja do stojącego na ul. Żeligowskiego radiowozu drogówki w Łodzi podeszła starsza kobieta i oświadczyła, że ma pieniądze dla policjantów. Miała to być kwota 30 tys. złotych, które wypłaciła z banku na polecenie rzekomego prokuratora. Funkcjonariusze uświadomili seniorkę, że została oszukana i odprowadzili ją do banku, aby mogła wpłacić pieniądze z powrotem na konto.

Przestępcy, nieustannie modyfikują metody oszustw, wymyślają wciąż nowe. Podają się za policjantów z Centralnego Biura Śledczego lub komend Policji. Straszą potencjalne ofiary utratą oszczędności w przypadku gdy nie będą z nimi współpracować. Najczęściej wybierają osoby starsze, dzwoniąc na telefony stacjonarne. Przekonują o konieczności przekazania pieniędzy, obiecując, że za chwilę w nienaruszonym stanie zostaną zwrócone. Gdy to potrzebne, oszuści zdobywają adres pokrzywdzonego podając się za pracowników m.in. firm kurierskich i wmawiając seniorom, że mają dla nich przesyłkę, na której adres jest nieczytelny.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Śląsk: Policja weszła do agencji towarzyskiej. Wśród zatrzymanych szefów, dwie kobiety

Śląska policja z Katowic i Wodzisławia rozbiła zorganizowaną grupę przestępczą, która zarabiała na prostytucji. Kryminalni przeszukali nocny lokal i kilka mieszkań. Zatrzymanych zostało sześć osób. Zajęte zostały środki odurzające. W lokalach policjanci zabezpieczyli pieniądze polskie oraz zagraniczne, które mogą pochodzić z przestępstw. Troje członków grupy zostało już tymczasowo aresztowanych.

Nad sprawą szajki działającej na obszarze Śląska kryminalni z Wodzisławia Śląskiego wraz z zespołem zwalczającym handel ludźmi z Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach pracowali od kilku miesięcy.

Śledczy kompletowali informacje i dowody na przestępcze działanie grupy. W akcji związanej z zatrzymaniem członków grupy uczestniczyło ponad 50 policjantów z Wodzisławia oraz Katowic, śląscy antyterroryści, a także przewodnicy z psami do wykrywania narkotyków.

Podczas akcji prowadzonej na Śląsku zatrzymano 6 osób: 4 mężczyzn i 2 kobiety podejrzanych o udział w przestępczym procederze.

Wobec 3 członków grupy (w tym wobec zatrzymanej kobiety) sąd zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące, zaś w stosunku do pozostałych dwóch osób prokurator zastosował dozór policji.

Wszyscy usłyszeli zarzuty czerpania korzyści majątkowych z cudzego nierządu oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Grozi im do 5 lat więzienia. Podczas przeszukań zabezpieczono także środki odurzające oraz gotówkę w walucie polskiej i zagranicznej, która mogła pochodzić z przestępstw.

Policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rewolwerowiec z Gubina zatrzymany

Błyskotliwa akcja kryminalnych w Lubuskiem.

Zaledwie przez kilka tygodni 34-latek z Gubina i jego kompani łupili wszystko, co się dało, począwszy od sprzętu elektrotechnicznego, przez motocykl, na pistoletach kończąc. I to właśnie po skoku na sklep z bronią miarka się przebrała. Kilka dni temu gubińscy kryminalni dostali cynk, że w jednym z mieszkań znajduje się czwórka mężczyzn, którymi z pewnością policja jest zainteresowana.

Był to strzał w dziesiątkę. Podczas nalotu na wskazany przez informatora lokal kryminalni nakryli czwórkę bandytów. Ci na widok mundurowych nie salwowali się ucieczką, lecz… rzucili do toalety. Tam próbowali, w dosłownym tego słowa znaczeniu, upłynnić w muszli klozetowej opakowania z marihuaną. 34-letniego ,,rewolwerowca” oraz trójkę jego kompanów zatrzymano. Grozi im nawet do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: se.pl

30-letni Adam Dromowicz uciekł z policyjnego konwoju. Trwa obława

100 policjantów ściga Adama Dromowicza, który zbiegł z konwoju. Mężczyzna jest niebezpieczny, miał trafić do szpitala psychiatrycznego w Gorzowie Wielkopolskim. W akcji uczestniczy śmigłowiec, na ulicach postawiono blokady. Ujawniamy wizerunek mężczyzny. 30-latek uciekł z policyjnego konwoju do Zespołu Szpitalnego przy ul. Walczaka w Gorzowie Wielkopolskim. Zbiegł w stronę pobliskich ogródków działkowych. Ma miejscu jest już 100 policjantów. Zaangażowano funkcjonariuszy z oddziałów prewencji, kryminalnych i śledczych. Są także przewodnicy z psami tropiącymi oraz śmigłowiec.

Na drogach ustawiono blokady, sprawdzane są wszystkie samochody.

Policja ostrzega: mężczyzna jest niebezpieczny. To Adam Dromowicz pochodzący z Sulęcina. 30-latek ma około 2 metrów wzrostu, jest szczupły i ma charakterystyczny tatuaż na lewym przedramieniu z wizerunkiem smoka.
Źródło info i foto: wp.pl