Zabójstwo 20-latka w Żyrardowie. Kula trafiła w szyję

Policja zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy mogą mieć związek ze śmiercią 20-latka w Żyrardowie (woj. mazowieckie). Zginął on w nocy ze środy na czwartek. Nieznany sprawca strzelił do niego przez uchylone okno w samochodzie.

– Zatrzymano dwóch mężczyzn, którzy są podejrzewani o związek z tym przestępstwem. Do zatrzymania doszło w jednym z hosteli w Łodzi – poinformowała w piątek rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Płocku Iwona Śmigielska-Kowalska. Zatrzymanym nie przedstawiono dotychczas zarzutów. Ze wstępnych ustaleń wynika, że obaj, jako mieszkańcy Żyrardowa, znali 20-latka, który został zastrzelony.

– Dotychczas w sprawie przesłuchano ponad 20 świadków. Trwają dalsze czynności, w tym także kolejne przesłuchania – podkreśliła prokurator Śmigielska-Kowalska. Ze względu na dobro prowadzonego postępowania odmówiła ujawnienia szczegółów.

Oprócz sekcji zwłok 20-latka, śledczy planują powołanie biegłych m.in. z zakresu broni i balistyki oraz cyberprzestępczości i informatyki śledczej.
Źródło info i foto: wp.pl

Warszawa: Strzał w okno siedziby SLD. Zatrzymano sprawcę

– Okno w siedzibie SLD zostało ostrzelane z broni pneumatycznej – informuje rzeczniczka prasowa partii Anna Maria Żukowska. Na oknie wisiał plakat Roberta Biedronia, kandydata Lewicy na prezydenta. – Nienawiść w naszym kraju przekracza wszelkie granice – komentuje Biedroń.

Ślad po kuli w oknie siedziby Sojuszu Lewicy Demokratycznej w centrum Warszawy zauważył w poniedziałek późnym wieczorem asystent Anny Marii Żukowskiej, rzeczniczki SLD. W oknie wisiał plakat Roberta Biedronia, kandydata Lewicy na prezydenta.

„Strzelano do plakatu Biedronia”

– Mój asystent zdejmował plakat, wtedy zobaczył, że w oknie, tuż pod plakatem jest dziura, najprawdopodobniej po kuli – mówi Żukowska. Okno w siedzibie SLD przy ul. Złotej 9/4, gdzie znalazł się ślad po kuli, jest jednocześnie biurem poselskim Żukowskiej. Posłanka Lewicy zawiadomiła policję. Technicy znaleźli kulę.

– Usłyszałam dokładnie, że jest to pocisk z broni pneumatycznej kaliber 4,5 mm – relacjonuje. – Policja poinformowała mnie również, że ktoś celował najprawdopodobniej do plakatów Roberta Biedronia, bo wskazuje na to trajektoria lotu.

Rzecznik śródmiejskiej policji Robert Szumiata potwierdza, że do uszkodzenia szyby doszło „najprawdopodobniej na skutek strzału z broni pneumatycznej”. Policja wyjaśnia okoliczności zdarzenia.

Do sprawy odniósł się sam Robert Biedroń. „Nienawiść w naszym kraju przekracza wszelkie granice. Politycy, którzy ją wzniecają dla swoich wyborczych zysków, powinni z całej siły stuknąć się w łeb” – napisał na twitterze.
Źródło info i foto: Wyborcza.pl

Konin: Śmierć 21-latka. Prokuratura i biegli przeprowadzili eksperyment

Adam († 21 l.) leżał, gdy policjant posłał w jego kierunku morderczą kulę? W poniedziałek na miejscu tragedii w Koninie odbył się eksperyment z udziałem prokuratora i biegłych. Ze wstępnych wyników badań wyłania się niepokojący obraz policyjnej interwencji. Zdaniem pełnomocnika rodziny zabitego, funkcjonariusz nie miał żadnych powodów do tego by strzelać do Adama.

Tragedia miała miejsce 14 listopada. W poniedziałek na placu zabaw przy ul. Wyszyńskiego w Koninie, łódzki prokurator oraz biegli próbowali odtworzyć okoliczności wypadku, podczas którego zginął Adam Czerniejewski. Eksperyment polegał na rekonstrukcji momentu oddania strzału przez policjanta.

Z badań wynika, że strzał padł z góry. Oznacza to, że w chwili tragedii Adam przewrócił się lub musiał być pochylony. Policjant mógł stać nad nim. To obalałoby hipotezę, że chciał zaatakować policjanta biurowymi nożyczkami (miał je przy sobie podczas interwencji policji). Biegli dokładnie odmierzali trajektorię lotu pocisku, mierzyli również wysokość krawężnika, o który mógł się potknąć chłopak.

– Jestem przekonany, że policjant w ogóle nie powinien wyciągać broni, bo nie było to konieczne – twierdzi mecenas Michał Wąż, pełnomocnik rodziny zabitego Adama. Jednocześnie podkreśla, że wcześniejsze badania wykonywane przez śledczych z Konina nie były dość dokładnie i pozostawiały wiele pytań, na które nie było odpowiedzi.

Badania biegłych na zlecenie łódzkiego śledczego powinny lepiej zobrazować moment tragedii. – Dopiero, gdy będziemy mieli wszystkie opinie oraz zebrane dowody będziemy mogli mówić o przedstawianiu ewentualnych zarzutów. To może potrwać tygodnie, a nawet miesiące. Na razie jesteśmy na wstępnym etapie ustalania przebiegu całego zdarzenia – mówi Wojciech Zimoń z prokuratury regionalnej w Łodzi, który prowadzi postępowanie.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Meksyk: Niemiec zginął od kuli, polski podróżnik od ciosu w głowę

Pochodzący z Niemiec kolarz Holger Franz Hagenbusch i polski podróżnik, Krzysztof Chmielewski, zostali prawdopodobnie zamordowani na tle rabunkowym – podała w piątek prokuratura stanu Chiapas. 37-letni podróżnik z Polski zginął od uderzenia narzędziem w głowę. W piątek podano pierwsze rezultaty sekcji zwłok. Wykazała ona, że niemiecki kolarz Holger Franz Hagenbusch zginął od strzału w głowę. Kuli, która spowodowała śmierć 43-latka, nie znaleziono, widać natomiast wyraźnie ślady przejścia pocisku przez czaszkę.

Z kolei w przypadku 37-letniego Krzysztofa Chmielewskiego, polskiego podróżnika, z którym kontakt urwał się 19 kwietnia, sekcja wykazała rozległe rany spowodowane ciosem w głowę. Szef sekcji zabójstw w prokuraturze stanowej Luis Alberto Sanchez powiedział dziennikarzom, że Polak „prawdopodobnie został uderzony w głowę bardzo twardym przedmiotem i to było silne uderzenie”. Prokuratura uważa, że Europejczycy zostali najprawdopodobniej zamordowani w innym miejscu, a „ich ciała podrzucono w okolice San Cristobal”.

Ciała na dnie przepaści

Ciała podróżników zostały porzucone w pobliżu miasteczka San Cristobal de las Casas. Znaleziono je na dnie 200-metrowej przepaści, ciągnącej się wzdłuż autostrady. Jest to teren zalesiony. Ciała przeleżały w lesie ponad tydzień i były w bardzo złym stanie, gdy je znaleziono. Na ciało Chmielewskiego natrafiono 26 kwietnia, Hagenbuscha – 4 maja.
Źródło info i foto: tvn24.pl

W Gnieźnie ostrzelano autobus pełen ludzi

Atak miał miejsce ok. godz. 21 w centrum miasta. Na szczęście nie ucierpiał żaden z pasażerów. Po strzałach z broni, najpewniej pneumatycznej, zniszczone zostały szyby. Pojazd musiał zjechać do zajezdni.

Wczoraj wieczorem na ul. Armii Krajowej w okolicy parku jordanowskiego nasz autobus został ostrzelany najprawdopodobniej z broni pneumatycznej. W środku byli pasażerowie, od prawdziwej tragedii dzieliły jedynie centymetry. Akt skandalicznej głupoty i bezsensownego wandalizmu. Sprawą zajmuje się policja – mamy nadzieję, że sprawca zostanie szybko ujęty i wyciągnięte zostaną bardzo surowe konsekwencje – informuje przewoźnik z Gniezna na Facebooku.

Przedstawiciele MPK w Gnieźnie złożyli na komisariacie zawiadomienie. Oględziny mają potwierdzić typ użytej broni.
Źródło info i foto: o2.pl

Polski kierowca ciężarówki zginął przed zamachem. „Widać ślady walki”

Polski kierowca ciężarówki, użytej do zamachu w Berlinie, został zastrzelony – potwierdza minister spraw wewnętrznych Brandenburgii Karl-Heinz Schroeter. Polak zginął z rak zamachowca, który potem wjechał tirem w tłum ludzi. Zabił 12 osób, ranił 48.

Szef MSW Brandenburgii Karl-Heinz Schroeter podkreślił, że Polak jest ofiarą, a nie zamachowcem. Zginął od kuli długo przed tym, jak Pakistańczyk przyjechał w okolice dworca ZOO i wjechał w ludzi zgromadzonych na jarmarku bożonarodzeniowym.

Właściciel firmy transportowej z Gryfina, do której należała użyta w zamachu w Berlinie ciężarówka, zidentyfikował ciało swojego pracownika i kuzyna. Jak mówi nam Ariel Żurawski, widać, że kierowca stawiał opór. Na zdjęciu była sama twarz mojego kuzyna. Były widoczne rany kłute. Było widać, że walczył. Twarz była cała opuchnięta, zakrwawiona. O tym ranach postrzałowych dowiedziałem się od policji – nie dość, że był cały podźgany, to jeszcze zastrzelony – mówi Żurawski.
Żródło info i foto: RMF24.pl

W strzelaninie w Lexington zginęła córka Tysona Gaya

– Nie przeżyła. Jestem wstrząśnięty. Była tutaj w ubiegłym tygodniu na ferie. To jakieś szaleństwo, nie mam pojęcia, co się stało – przyznał Tyson Gay, cytowany przez dziennikarza stacji Lex18. Policja prowadzi dochodzenie w tej sprawie. Dotychczas, jak relacjonuje BBC, udało się odnaleźć jeden z samochodów i dwie osoby, które prawdopodobnie uczestniczyły w strzelaninie.

W jakich okolicznościach zginęła nastolatka?

Trinity Gay została trafiona pociskiem w szyję, gdy doszło do wymiany strzałów pomiędzy niezidentyfikowanymi osobami w dwóch samochodach. Ranną przewieziono do szpitala, gdzie niedługo później zmarła. Do zdarzenia doszło ok. czwartej w nocy lokalnego czasu. Ojciec powiadomił o szczegółach telewizję Lex18.

Jaki jest dorobek Gaya?

34-letni Gay, mistrz świata z 2007 roku na 100 i 200 m oraz w sztafecie 4×100 m, jest drugim najszybszym człowiekiem na świecie na 100 m. Lepszy wynik od niego osiągnął tylko Jamajczyk Usain Bolt.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Strzelanina w Lubinie. Trwa policyjna obława

Policja ściga sprawców strzelaniny, do której doszło w Lubinie na Dolnym Śląsku. Napastnicy ranili jedną osobę i uciekli – podaje Radio ZET. Jak podaje portal eLubin.pl, do ataku doszło w pobliżu zakładu pogrzebowego. Sprawcy czterokrotnie trafili mężczyznę. Jedna z kul trafiła także w przejeżdżający obok samochód, ale kierowca nie został ranny. Postrzelony mężczyzna został odwieziony do szpitala.

Nie wiadomo kim byli sprawcy ani jakiej broni użyli. Radio RMF FM podaje, powołując się na źródła nieoficjalne, że sprawców było dwóch. Policja prowadzi kontrole na drogach wyjazdowych z Lubina.
Żródło info i foto: wp.pl

Poznań: Pijani mężczyźni postrzelili dwie osoby z wiatrówki

Dwie osoby zostały postrzelone w okolicach ulic Sienkiewicza i Kochanowskiego w Poznaniu – informuje „Gazeta Wyborcza”. Jeden z mężczyzn został trafiony w klatkę piersiową, drugi – w plecy. Do zdarzenia doszło w sobotę późnym wieczorem. Jak się okazało, strzały oddawano z wiatrówki. Niedługo po incydencie policja zatrzymała dwóch mężczyzn, w mieszkaniu których znaleziono i wiatrówkę, i kulki, których użyto jako amunicji. Obaj byli pijani, być może też pod wpływem narkotyków.

– 55-letni mężczyzna został postrzelony w klatkę piersiową. Kulka utkwiła w okolicach serca i aorty. Został przewieziony do szpitala przy ul. Grunwaldzkiej – powiedział „Wyborczej” rzecznik policji Andrzej Borowiak.

Dzięki kilkugodzinnej operacji, w której wziął udział m.in. jeden z najlepszych polskich chirurgów prof. Wojciech Dyszkiewicz, stan pacjenta w niedzielę był już stabilny. Jednak, jak mówi Dyszkiewicz, „gdyby zamiast śrutu był pocisk, pacjent pewnie zginąłby na miejscu”. Ujęci przez funkcjonariuszy mężczyźni prawdopodobnie oddawali strzały z okna swojego mieszkania. Niewykluczone, że zostanie im postawiony zarzut usiłowania zabójstwa.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Gdynia: policjant postrzelony w głowę

Gdyński policjant postrzelony w głowę w czasie służby. Jak podano, strzał padł wczoraj po południu w radiowozie na ul. Morskiej. Kula rozbiła szybę w drzwiach auta po stronie kierowcy. W czasie zdarzenia w samochodzie była też policjantka. Na razie nie wiadomo, kto strzelał i dlaczego. Mężczyzna jest w szpitalu a policjantka pod opieką psychologa.
Żródło info i foto: RMF24.pl