Nowy Sącz: Śmierć podczas libacji. Zatrzymano 3 osoby

Podczas libacji alkoholowej w jednym z mieszkań w Nowym Sączu doszło do bójki, w wyniku której kilka godzin później zmarł 34-latek. Dwóch sprawców zostało zatrzymanych bezpośrednio po zdarzeniu, natomiast trzeciego rozpoznał policjant, wracający do domu po służbie. Mężczyźni usłyszeli zarzuty i decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie, oczekując na wyrok.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 23 maja 2022 r. około godziny 22.20, w jednym z mieszkań na terenie Nowego Sącza. Podczas trwającej tam imprezy alkoholowej doszło do bójki pomiędzy uczestnikami spotkania, w wyniku której kilku z nich doznało obrażeń ciała. Jeden z rannych, 34-latek, zmarł kilka godzin po przewiezieniu do szpitala.

Na miejscu zdarzenia przez wiele godzin pracowała grupa dochodzeniowo-śledcza z Komendy Miejskiej Policji w Nowym Sączu. Przeprowadzono m.in. oględziny, zabezpieczono ślady, przesłuchani zostali świadkowie. Bezpośrednio po zdarzeniu policjanci zatrzymali czterech uczestników libacji osoby (dwie kobiety i dwóch mężczyzn). Ponadto w efekcie podjętych czynności funkcjonariusze ustalili dwóch kolejnych uczestników zakrapianego alkoholem spotkania – kobietę oraz mężczyznę, za którym policjanci prowadzili intensywne poszukiwania. Informacja z jego rysopisem została przekazana wszystkim funkcjonariuszom będącym w służbie. Mężczyzna wpadł w ręce policjantów w środę po południu, po tym jak na jednym z przystanków autobusowych rozpoznał go sądecki policjant, który wracał do domu po służbie.

Policjanci na podstawie zgromadzonych dowodów ustalili przebieg zdarzenia i osoby, które brały czynny udział w bójce. 25 maja br. trzej zatrzymani sądeczanie w wieku 30, 39 i 44 lat w Prokuraturze Rejonowej w Nowym Sączu usłyszeli zarzuty udziału w bójce, w wyniku której jeden z uczestników zmarł. Za to przestępstwo grozi do 10 lat pozbawienia wolności, jednak dla 30 i 44-latka wymiar kary może być wyższy, ponieważ popełnili je w warunkach recydywy (byli już karani za podobne przestępstwa przeciwko zdrowiu i życiu).

W czwartek, 26 maja 2022 r. na wniosek prokuratora, sąd zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na 3 miesiące. Pozostali zatrzymani, po przesłuchaniu w związku z tą sprawą zostali zwolnieni decyzją śledczych. W sprawie będą występować w charakterze świadków.
Źródło info i foto: Policja.pl

13 ofiar śmiertelnych libacji na Śląsku. Jest śledztwo

W ciągu kilku dni w województwie śląskim zmarło 13 osób, a trzy w stanie ciężkim przebywają w szpitalu. Wszystkie spożywały denaturat, który zawierał toksyczny alkohol metylowy. Śląski państwowy wojewódzki inspektor sanitarny Grzegorz Hudzik, wstrzymał sprzedaż denaturatu w całym regionie. W nocy z soboty na niedzielę (z 2 na 3 kwietnia) w jednym z mieszkań w miejscowości Czarna Wieś (gm. Wręczyca Wielka) znaleziono ciała dwóch mężczyzn. Jak się okazało, brali oni udział w libacji alkoholowej. Był z nimi trzeci mężczyzna, który zmarł potem w Blachowni. To były pierwsze ofiary trefnego alkoholu.

Teraz wszystko wskazuje na to, że denaturat był sprzedawany w legalnym obiegu, dlatego śląski państwowy inspektor sanitarny, zdecydował o wstrzymaniu sprzedaży denaturatu w regionie.

– Apelujemy i przestrzegamy, by pod żadnym pozorem nie spożywać denaturatu. Prowadzimy intensywne czynności mające na celu zidentyfikowanie źródła możliwych zatruć, nasi inspektorzy zabezpieczają próbki, które są następnie badane w laboratorium, ale ze względu na ogromne zagrożenie zdecydowałem o całkowitym wstrzymaniu handlu denaturatem, wycofaniu go z obrotu – powiedział PAP Grzegorz Hudzik.

Przypadki zatruć i zgonów odnotowano w różnych częściach woj. śląskiego, m.in. w Bytomiu, Chorzowie, powiecie kłobuckim i częstochowskim.

Wszczęto w tej sprawie śledztwo.
Źródło info i foto: se.pl

Córka zabiła matkę podczas alkoholowej libacji

Tragiczny finał miała libacja alkoholowa w Bruśniku (gm. Ciężkowice), do której doszło 9 lipca. Brały w niej udział dwie kobiety: 80-latka oraz jej 56-letnia córka. W pewnym momencie doszło między nimi do sprzeczki, która przerodziła się w bójkę. 56-latka wielokrotnie uderzyła swoją matkę oraz doprowadziła do jej śmierci przez uduszenie.

Kara dożywotniego pozbawienia wolności grozi 56-letniej kobiecie, która zabiła swoją matkę. Jak informuje portal tarnow.net.pl, do zdarzenia doszło w piątek (9 lipca) w Bruśniku (gm. Ciężkowice), podczas libacji alkoholowej. Alkohol spożywały tam dwie kobiety: 80-latka oraz jej 56-letnia córka. W pewnym momencie wywiązała się między nimi sprzeczka, a młodsza z kobiet zaczęła zachowywać się niezwykle agresywnie. Najpierw brutalnie pobiła swoją matkę, a następnie doprowadziła do jej śmierci przez uduszenie. 56-latka sama zadzwoniła na policję i poinformowała o tym, co zaszło w jej domu. Kobieta została zatrzymana, w jej organizmie było wówczas 1,5 promila alkoholu. Po wytrzeźwieniu usłyszała zarzut zabójstwa. Przyznała się do winy, choć nie potrafiła wytłumaczyć śledczym motywów swojego postępowania. Twierdziła również, że nie chciała zabić swojej matki. Sąd zastosował wobec niej środek zapobiegawczy w postaci trzymiesięcznego aresztu.

– Podczas wspólnego spożywania alkoholu 56-latka zadawała pokrzywdzonej uderzenia po całym ciele, na skutek czego ta doznała licznych wielonarządowych obrażeń, w tym obrzęku mózgu. Bezpośrednią przyczyną zgonu było gwałtowne uduszenie – powiedział portalowi tarnow.net.pl prokurator Mieczysław Sienicki, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Tarnowie.
Źródło info i foto: se.pl

Łódź: 24-letni Ukrainiec ugodzony nożem

Do tragicznej w skutkach kłótni doszło w jednym z hoteli robotniczych w Łodzi. Podczas libacji alkoholowej obywatel Ukrainy miał chwycić za nóż i kilkukrotnie ugodzić nim swojego młodszego kolegę. Rannego nie udało się uratować.

– Zdarzenie miało miejsce dzisiejszej nocy. Między 24-letnim obywatelem Ukrainy, a jego 42-letnim kolegą miała wywiązać się awantura słowna, następnie doszło do rękoczynów. Mężczyźni wybiegli na klatkę schodową i wtedy starszy z nich miał zadać swojemu koledze kilka ciosów nożem – powiedziała reporterka Polsat News Ewa Żarska.

Pomimo natychmiastowej reanimacji podjętej przez narzeczoną ofiary i bardzo szybkiego przyjazdu pogotowia, mężczyzny nie udało się uratować.

Napastnika zatrzymano

Napastnik został zatrzymany. Według policji miał w organizmie ponad promil alkoholu. W sobotę, po wytrzeźwieniu, 42-latek usłyszał zarzut zabójstwa swojego rodaka. Do zdarzenia doszło w jednym z bloków mieszkalnych, gdzie funkcjonuje hotel robotniczy. W kilkunastu mieszkaniach zakwaterowani są pracownicy tymczasowi – głównie obywatele Ukrainy.

– Aktualnie w hotelu mieszka około 30-40 osób. Mieszkańcy bloku mówią o potężnej rotacji tych pracowników i wyrażają poważne wątpliwości co do tego, czy hotel funkcjonuje legalnie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

25-letni Dawid J. brutalnie zamordował kolegę. Śmiercią groził też policjantom

To spotkanie przy kieliszku zakończyło się tragicznie. W trakcie libacji Dawid J., według śledczych, zaczął bić i kopać swojego swojego kompana, a nawet skakać po jego głowie. W trakcie zatrzymania groził policjantom, że ich także zabije. W sobotę 21 września Dawid J. i Andrzej K. – mieszkańcy jednej z podwrocławskich wsi – spotkali się w opuszczonym budynku. Razem pili alkohol.

– W pewnym momencie Dawid J. zaczął bić, kopać oraz skakać po głowie pokrzywdzonego, czym spowodował u Andrzeja K. obrażenia głowy, w szczególności twarzoczaszki z masywnym krwotokiem zewnętrznym – informuje Justyna Pilarczyk, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.

25-latek po dokonaniu zbrodni poszedł do swoich krewnych i przyznał się do zabicia człowieka. To oni wezwali policję.

Groził policjantom

– Policjanci natychmiast udali się we wskazane miejsce, gdzie zastali podejrzewanego o przestępstwo. Mężczyzna miał na sobie ślady krwi. W momencie zatrzymania był nietrzeźwy. Miał blisko dwa promile alkoholu w organizmie. Podczas czynności mężczyzna był bardzo agresywny. Groził policjantom pozbawieniem życia, a także wielokrotnie ich znieważył – relacjonuje Marta Stefanowska, rzecznik policji w Środzie Śląskiej.

Zeznania świadków, przeszukania mieszkań czy oględziny miejsca zbrodni dały śledczym mocne podstawy do zatrzymania Dawida J. i przedstawienia mu zarzutu zabójstwa. Oprócz tego usłyszał także zarzut kierowania gróźb pozbawienia życia wobec policjantów. Mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów, ale odmówił złożenia wyjaśnień. Sąd zastosował wobec 25-latka tymczasowy areszt na okres trzech miesięcy. Grozi mu dożywotnie więzienie.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Bielsko Biała: Zabili „kompana” podczas libacji

Policjanci z Bielska Białej zatrzymali dwóch mężczyzn i kobietę, podejrzanych o zabójstwo „kompana” podczas libacji. Swoją ofiarę kopali w głowę i bili rękami po całym ciele. Policjanci z bielskiej komendy wspólnie z funkcjonariuszami z komisariatu IV zatrzymali w piątek dwóch mężczyzn i kobietę, podejrzanych o zabójstwo 47-latka. Do tragedii doszło podczas libacji w środę ok. godz. 21 na ul. Hałcnowskiej.

W pewnym momencie doszło do awantury, której powodem była najprawdopodobniej zazdrość o 37-latkę. Dwaj mężczyźni i kobieta zaatakowali bielszczanina. Mężczyzna był kopany w głowę i uderzany rękami po całym ciele. Na skutek bardzo poważnych obrażeń zmarł.

Za przestępstwo zatrzymanym grozi kara nawet dożywotniego pozbawienia wolności. Policjanci zatrzymali mężczyzn w wieku 44 i 31 lat oraz 37-letnią kobietę. We krwi mieli od 1,5 do 3 promili alkoholu. Zatrzymani trafili do policyjnego aresztu, mają usłyszeć zarzuty. O ich dalszym losie rozstrzygnie prokuratura i sąd. Śledczy wnioskują o ich tymczasowe aresztowanie.
Źródło info i foto: wp.pl

Krwawy finał libacji w Świeciu. Nie żyje 26-latek

Krwawy finał libacji w Świeciu, w województwie kujawsko-pomorskim. 26-latek został podczas niej śmiertelnie ugodzony nożem. Do zdarzenia doszło podczas spotkania alkoholowego w jednym z mieszkań. Ranny w klatkę piersiową mężczyzna zmarł mimo wysiłków pracowników pogotowia, którzy próbowali go ratować.

Młoda kobieta

Przybyli na miejsce funkcjonariusze zatrzymali jedną osobę. Śledztwo prowadzi policja pod nadzorem prokuratury. Z nieoficjalnych informacji wynika, że zatrzymana osoba to młoda kobieta.
Źródło info i foto: TVP.info

Morderstwo przy Jagiellońskiej w Warszawie

Tragiczny finał imprezy w mieszkaniu przy ulicy Jagiellońskiej. Roman W. po pijaku śmiertelnie pobił swoją konkubinę. W chwili zatrzymania przez policję miał ponad trzy promile alkoholu we krwi! Do tragedii doszło w nocy z 3 na 4 maja, ale dopiero teraz śledczy ujawniają szczegóły brutalnego morderstwa.

Do Szpitala Praskiego przywieziono dotkliwie pobitą kobietę. Mimo skomplikowanej operacji jaką przeszła, zmarła dzień później. Lekarze o sprawie poinformowali policję. Funkcjonariusze w pierwszej kolejności przesłuchali 51-letniego Romana W., który wezwał pogotowie. Choć do jego zatrzymania doszło kilka dni po tragicznej imprezie to Roman W. był nadal w cugu alkoholowym i miał ponad trzy promile alkoholu we krwi. 51-latek usłyszał zarzut pobicia ze skutkiem śmiertelnym. Grozi mu do 12 lat więzienia. Na razie został tymczasowo aresztowany.
Żródło info i foto: se.pl

Ukrainiec pobity i wywieziony do lasu

Tragiczny finał popijawy w Świdnicy. 34-letni obywatel Ukrainy został dotkliwie pobity, a następnie wywieziony do lasu, rozebrany do naga i tak zostawiony przez czterech mieszkańców miasta. Oprawcy już trafili do aresztu – podaje „Gazeta Wrocławska”. 34-letni Ukrainiec poznał swoich oprawców, kiedy odpoczywał po pracy na ławce w centrum Świdnicy (woj. dolnośląskie). Postanowili wspólnie napić się alkoholu i w tym celu przenieść w bardziej ustronne miejsce. Tam dołączyło do nich dwóch kolejnych mężczyzn.

Ukrainiec w pewnym momencie zasnął. Ocknął się bity i kopany. Mężczyźni przystawiali mu nóż do gardła, grozili śmiercią, nacięli mu uszy. Wtedy 34-latek stracił przytomność. Mężczyźni zapakowali go do bagażnika, wywieźli do lasu, tam rozebrali do naga i pozostawili. Obywatelowi Ukrainy udało się dotrzeć do najbliższego gospodarstwa, tam wezwano dla niego karetkę.

Podejrzani nie przyznają się do winy

Na miejsce przyjechała też policja, której szybko udało się ustalić oprawców – mieszkańców Świdnicy w wieku od 21 do 34 lat. Usłyszeli zarzuty pozbawienia wolności ze szczególnym udręczeniem i rozboju z użyciem noża. Wszyscy trafili do aresztu, ale nie przyznają się do winy. Grozi im do 12 lat pozbawienia wolności.
Żródło info i foto: TVP.info

31-latek podejrzany o zabójstwo w Niepołomicach zatrzymany

Policja zatrzymała 31-latka, który jest podejrzewany dokonanie zabójstwa w małopolskich Niepołomicach. Mężczyzna miał w nocy z piątku na sobotę podczas libacji alkoholowej udusić swojego 46-letniego wujka. Funkcjonariusze ujęli mężczyznę w sobotę około godziny 22 w miejscowości Wola Batorska, koło Niepołomic. Został zatrzymany w domu jednorodzinnym. Spożywał tam alkohol ze znajomymi – mówiła Magdalena Chwastek z Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce. Mężczyzna nie stawiał oporu. Zatrzymany został także 55-letni właściciel domu, któremu może grozić zarzut ukrywania sprawcy.

31-latek został przewieziony do Policyjnej Izby Zatrzymań. Jeszcze dzisiaj zostanie przewieziony do Prokuratury w Wieliczce. Jutro zostanie przesłuchany
Żródło info i foto: RMF24.pl