Agenci CBA zatrzymali kobietę podejrzewaną o udział w mafii paliwowej

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kobietę podejrzewaną o udział w tzw. mafii paliwowej. Zarzuty w tej sprawie postawiono do tej pory ponad 190 osobom. Wydział komunikacji społecznej CBA powiedział w czwartek, że kobietę, która ma być powiązana ze zorganizowaną grupą przestępczą zajmującą się nielegalnym obrotem paliwami zatrzymali w Warszawie funkcjonariusze łódzkiej delegatury Biura. „To wielowątkowe śledztwo CBA prowadzi pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Białymstoku” – zaznaczył wydział.

„Zatrzymana przez agentów kobieta według śledczych złożyła fałszywe zeznania w prowadzonym postępowaniu” – miała poświadczać nieprawdę w dokumentach uwiarygadniających dokonanie zakupu towaru i przelanie za niego zaliczki 2,9 mln zł. „Faktycznie środki te miały być przeznaczone na przestępczą działalność” – wynika z ustaleń śledczych.

Prokurator postawił zarzuty zatrzymanej przez CBA, zakazał jej opuszczania kraju i nakazał dozór policji. Grupa wprowadziła do obrotu i potem wystawiała fikcyjnie faktury za olej napędowy, smarowy, benzyny oraz olej rzepakowy. Przy fikcyjnym obrocie paliwami wykorzystywano firmy – tzw. bufory oraz znikających podatników, którzy wystawiali faktury poświadczające nieprawdę i preparowali dokumentację księgową.

Dotychczas ujawniona działalność tej grupy spowodowała ponad 700 mln zł uszczupleń w podatku VAT. Wydział poinformował, że dalej prowadzone są czynności, sprawa rozwija się, a śledczy nie wykluczają kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: TVP.info

Policjanci uderzyli w mafię VAT-owską

CBŚP i KAS, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, wyjaśniają jeden z wątków bardzo skomplikowanego śledztwa, w którym występuje już 160 podejrzanych. Tym razem zatrzymano 5 osób podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej. Z zebranego materiału dowodowego wynika, że mogli wyprać ponad 84 mln zł.

Śledztwo w sprawie działania dwóch współpracujących ze sobą zorganizowanych grup przestępczych zajmujących się uszczupleniem w podatku VAT, w związku z wewnątrzwspólnotowym obrotem paliw płynnych, jest bardzo skomplikowane i wielopłaszczyznowe. Wyjaśnianiem kolejnych wątków sprawy zajmowali się funkcjonariusze różnych instytucji. W efekcie ustalono, że członkowie grupy w latach 2013-2016 nie odprowadzali należności wobec Skarbu Państwa z tytułu wewnątrzwspólnotowego obrotu olejem napędowym, benzyną, olejem smarowym oraz olejem rzepakowym. Jak ustalono proceder polegał w szczególności na fikcyjnym obrocie w/w towarami w ramach wewnątrzwspólnotowych dostaw za pośrednictwem kolejnych podmiotów gospodarczych, które następnie dokonywały ich sprzedaży na terenie kraju, nie ujawniając przedmiotu opodatkowania podatkiem od towarów i usług, bądź składając poświadczające nieprawdę deklaracje i powodując w ten sposób uszczuplenia na szkodę Skarbu Państwa. W nielegalną działalność może być zamieszanych wiele podmiotów gospodarczych z terenu naszego kraju, Unii Europejskiej, Wielkiej Brytanii czy nawet Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Szacowana wartość uszczuplenia należności publicznoprawnych w całej sprawie wynosi ponad 700 mln zł. Do chwili obecnej w śledztwie zarzuty usłyszało prawie 160 podejrzanych, którym zabezpieczono majątek, w tym także w ramach tzw. konfiskaty rozszerzonej, na łączną kwotę ponad 20 mln zł. Zajęte zostały nieruchomości i ruchomości, w kraju i zagranicą, a także środki pieniężne w gotówce i na lokacie bankowej oraz udziały w spółkach.

Jednym z wątków wyjaśnianych przez policjantów z Zarządu w Olsztynie Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariuszy Warmińsko-Mazurskiego Urzędu Celno-Skarbowego w Olsztynie, pod nadzorem Prokuratury Regionalnej w Białymstoku, jest współpraca ze spółką brytyjską, której pracownicy wystawiali nierzetelne dokumenty poświadczające wewnątrzwspólnotowy obrót. Jednak firma ta prowadziła działalność na terenie Polski, a transakcje nie miały charakteru wewnątrzwspólnotowego, bowiem podmiot ten nabywał towar na terenie RP i sprzedawał go polskim podmiotom gospodarczym. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że podmiot brytyjski razem ze spółką bułgarską i sześcioma podmiotami polskimi uczestniczył w ramach wewnątrzwspólnotowych transakcji trójstronnych. Według śledczych podejrzani mogli wprowadzić na teren RP ponad 71 mln litrów paliw płynnych, o łącznej wartości prawie 188 mln zł.

Na podstawie zebranego materiału dowodowego funkcjonariusze CBŚP i KAS zatrzymali 5 osób. Działania przeprowadzono na terenie województwa mazowieckiego, świętokrzyskiego, kujawsko-pomorskiego i wielkopolskiego. Podczas akcji zabezpieczono dokumentację dotyczącą handlu i transportu towarami w celu przeprowadzenia dokładnej analizy i weryfikacji.

W Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, wystawiania i posługiwania się poświadczającymi nieprawdę fakturami VAT, nieujawniania podstawy opodatkowania oraz wypranie ponad 84 mln zł. Na wniosek prokuratury, sąd zdecydował o zastosowaniu tymczasowego aresztowania na 3 miesiące wobec 3 podejrzanych. Wobec 2 pozostałych zastosowano wolnościowe środki zapobiegawcze.
Źródło info i foto: Policja.pl

Szef włoskiej mafii wpadł przez Google Maps

– Jak mnie znalazłeś? Od 10 lat nawet nie dzwoniłem do rodziny! – zapytał szef włoskiej mafii Gioacchino Gammino, kiedy po latach został zlokalizowany przez organy ścigania. Odpowiedź jest prosta – Google Maps.

Google Maps, czyli serwis umożliwiający wyszukiwanie obiektów czy oglądanie map, pomógł zlokalizować szefa włoskiej mafii znanej jako Stidda – 61-letniego Gioacchino Gammino. Mężczyzna trafił na listę najbardziej poszukiwanych gangsterów, a w 2014 roku wydano za nim europejski nakaz aresztowania. Został schwytany w Galapagar, miasteczku niedaleko Madrytu. Okazało się, że zmienił nazwisko na Manuel, pracował jako kucharz i był właścicielem sklepu z owocami i warzywami.

Gammino należał do mafijnego klanu na Sycylii, który w latach 90. był uwikłany w krwawy spór z główną siatką gangsterską. Zginęło w nim około 200 osób. Za popełnione morderstwo odsiadywał od 1998 roku karę dożywocia w Rebibbia w Rzymie, ale w 2002 roku udało mu się uciec przez zamieszania wokół kręcenia filmu w więzieniu. Latami uciekał przed organami sprawiedliwości. Gioacchino Gammino został aresztowany 17 grudnia, ale szczegóły dotyczące jego schwytania ogłoszono dopiero w środę 5 stycznia.

Po 20 latach ukrywania Gammino myślał, że udało mu się zerwać wszystkie więzy z Sycylią i swoją mafijną przeszłością. Jak donosi „The Guardian”, po aresztowaniu zapytał funkcjonariusza organów ścigania: – Jak mnie znalazłeś? Od 10 lat nawet nie dzwoniłem do rodziny! Szczegóły potwierdził prokurator z Palermo Francesco Lo Voi. – To nie tak, że spędzamy całe dnie na przedzieraniu się przez Mapy Google w poszukiwaniu zbiegów – tłumaczył. – Było wiele długich śledztw, które doprowadziły nas do Hiszpanii. Byliśmy na dobrej drodze, a Mapy Google pomogły potwierdzić nasze dochodzenia – dodał. Stojący mężczyzna przed sklepem spożywczym, uchwycony na kadrze Google Street View, był kluczem do zakończenia poszukiwań.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

W Krakowie schwytano członka jednej z najgroźniejszych mafijnych organizacji na świecie

Komenda Główna Policji donosi, że dzięki europejskiej sieci współpracy policyjnej ENFAST w Krakowie zatrzymano Domenico F., członka ‚Ndranghety, jednej z najgroźniejszych mafijnych organizacji przestępczych na świecie.

– W połowie listopada policja włoska przeprowadziła operację policyjną, w ramach której doszło do zatrzymania ponad stu najgroźniejszych przestępców należących do włoskich struktur mafijnych. Przestępcy przebywali nie tylko we Włoszech, lecz również innych krajach Unii Europejskiej, w tym w Polsce — tłumaczył Inspektor Mariusz Ciarka, rzecznik Komendy Głównej Policji w rozmowie z PAP.

Ciarka wskazał, że z informacji śledczych wynikało, że Domenico F., członek ‚Ndranghety, jednej z najgroźniejszych mafijnych organizacji przestępczych na świecie, może przebywać w Polsce. Gdy włoska policja nawiązała współpracę z Punktem Kontaktowym ENFAST w Polsce, ze wspólnie dokonanych ustaleń wynikało, że poszukiwany ma powiązania z woj. małopolskim i może przebywać w Krakowie.

– W sprawę niezwłocznie włączono Wydział Kryminalny KWP w Krakowie, a krakowscy „łowcy głów” podjęli intensywne działania, które prowadzili nieprzerwanie przez kilka ostatnich dni. Współpraca sieci ENFAST, w tym bieżąca szybka wymiana informacji, pozwoliła uzyskać informację, że Domenico F. w czwartek 18 listopada w godzinach porannych wjechał na teren Polski — podał Ciarka.
Źródło info i foto: wp.pl

Funkcjonariusz SG zatrzymany. Współpracował z mafią

Strażnik graniczny miał informować przestępców m.in. o planowanych zatrzymaniach osób podejrzewanych o posiadanie narkotyków. Mężczyzna został zatrzymany przez Biuro Spraw Wewnętrznych SG, a następnie tymczasowo aresztowany przez sąd. Prokuratura przedstawiła zarzuty funkcjonariuszowi placówki Straży Granicznej w Zakopanem, który miał ujawniać informacje dotyczące śledztwa narkotykowego osobom, których to postępowanie dotyczyło.

O sprawie poinformował w piątek Dział Prasowy Prokuratury Krajowej. „W toku postępowania nadzorowanego przez Lubelski Wydział Zamiejscowy Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie zarzuty usłyszał funkcjonariusz placówki Straży Granicznej w Zakopanem, który ujawnił informacje dotyczące śledztwa narkotykowego, które pozyskał w związku z pełnioną służbą” – poinformował oskarżyciel publiczny.

Strażnik miał informować przestępców m.in. o planowanych przez SG i Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymaniach osób podejrzewanych o posiadanie narkotyków. Ujawnienie tych informacji mogło – jak podkreśliła PK – narazić na szkodę „prawnie chroniony interes, jakim jest prawidłowy przebieg postępowania karnego”.

Do 10 lat więzienia

Mężczyzna został zatrzymany przez Biuro Spraw Wewnętrznych SG, a następnie usłyszał zarzuty. Czyny, o których popełnienie jest podejrzany, zagrożone są karą do 10 lat więzienia. Sąd Rejonowy Lublin-Zachód w Lublinie zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie.

„Postępowanie ma charakter wielowątkowy i wieloosobowy. Obecnie trwają intensywne czynności procesowe mające na celu ustalenia wszystkich uczestników opisanego powyżej procederu” – podała Prokuratura Krajowa.
Źródło info i foto: interia.pl

Hiszpania: Domenico Paviglianiti w areszcie

Domenico Paviglianiti, który jest uznawany za szefa mafii kalabryjskiej ‚Ndranghety – został w środę zatrzymany w Madrycie. Obywatel Włoch jest podejrzany m.in. o kierowanie jedną z największych na świecie organizacji mafijnych, a także o morderstwo.

Jak podała w czwartek hiszpańska policja krajowa (Policia Nacional), zatrzymany boss mafijny przebywał na terenie aglomeracji Madrytu podając się za obywatela Portugalii. Podczas zatrzymania przedstawił sfałszowany dokument tożsamości tego kraju.

Domenico Paviglianiti aresztowany w Madrycie

„W chwili zatrzymania mężczyzna posiadał przy sobie sześć telefonów komórkowych oraz blisko 6000 euro w gotówce” – poinformowała na twitterze Policia Nacional. Według komunikatu Paviglianiti, który usłyszał już zarzuty i trafił tymczasowo do aresztu, to jeden z najbardziej poszukiwanych ludzi we Włoszech. „Nasi funkcjonariusze ujęli w Madrycie głównego przywódcę kalabryjskiej ‚Ndranghety” – napisała w komunikacie hiszpańska policja.

Madryckie media donoszą, że Paviglianiti został schwytany w ramach wspólnej operacji służb policyjnych Hiszpanii i Włoch. W trakcie dochodzenia ustalono, że także część rodziny bossa ‚Ndranghety mieszkała już od jakiegoś czasu w Hiszpanii, w aglomeracji Barcelony. Agencja EFE przypomniała, że aresztowanemu zarzuca się – poza kierowaniem organizacją przestępczą i handlem narkotykami – także obrót bronią i morderstwo.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwie osoby za udział w tzw. mafii paliwowej

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało kolejne dwie osoby podejrzewane o udział w tzw. mafii paliwowej – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa. Jak ustalili śledczy, zatrzymani nie odprowadzili ponad 300 tys. podatku VAT. Wydział komunikacji społecznej CBA potwierdził, że kolejnych zatrzymań podejrzewanych o członkostwo w zorganizowanej grupie przestępczej działających w ramach tzw. mafii paliwowej dokonali funkcjonariusze łódzkiej delegatury Biura.

Do zatrzymań dwóch mężczyzn doszło na terenie Małopolski i Mazowsza. Jednocześnie przeszukano ich miejsca zamieszkania, a także inne wytypowane uprzednio lokalizacje – podał wydział.

Zarzuty

Śledczy ustalili, że zatrzymani przez CBA mężczyźni kontrolowali dwie spółki paliwowe, których celem było wyłącznie nieodprowadzanie VAT. Agenci CBA przewieźli zatrzymanych do nadzorującej śledztwo Prokuratury Regionalnej w Białymstoku. Postawiono im zarzuty działania w zorganizowanej grupie przestępczej oraz uszczuplenia należności podatkowych skarbu państwa. Wobec obu mężczyzn prokurator zastosował poręczenie majątkowe i dozór policji.

Działania mafii paliwowej

Wydział przypomniał, że zatrzymania to kolejne działania, elementy śledztwa dotyczącego działania w latach 2013-2018 tzw. mafii paliwowej. Jak wynika z dotychczas zgromadzonych informacji, grupa przestępcza wprowadziła do obrotu, a następnie wystawiała fikcyjne faktury na towary – olej napędowy, olej smarowy, benzyny oraz olej rzepakowy, i fałszowano dokumentację księgową.

Postępowanie przeciw tzw. mafii paliwowej prowadzone jest przez cztery delegatury CBA – białostocką, katowicką, łódzką i wrocławską. Do tej pory ponad 120 osób usłyszało zarzuty w nadzorującej śledztwo Prokuraturze Regionalnej w Białymstoku. Zabezpieczony przez śledczych majątek to blisko 13 mln zł.

Śledztwo nadal rozwija się, a Biuro nie wyklucza kolejnych zatrzymań.
Źródło info i foto: interia.pl

Członek włoskiej mafii zatrzymany przez „łowców cieni”

Policjanci z tzw. grupy „łowców cieni” CBŚP zatrzymali 40-letniego Alberto C., który był poszukiwany na podstawie europejskiego nakazu aresztowania. Włoski wymiar sprawiedliwości zarzuca mu udział w grupie przestępczej o charakterze mafijnym. Członkowie tej grupy zajmowali się wymuszeniami, lichwą, fałszerstwami przetargowymi, przemoc osobistą czy nielegalnym posiadaniem broni.

Podczas działań we Włoszech zatrzymano 17 osób. Akcja realizowana przez Guardia di Finanza miała na celu rozbicie organizacji przestępczej zajmującej się dokonywaniem wymuszeń, lichwą, fałszerstwami przetargowymi, osobistą przemocą czy nielegalnym posiadaniem broni. 40-letni Alberto C. oskarżony jest o przynależność do grupy przestępczej o charakterze mafijnym, działającej w prowincji Katania (Sycylia). Z ustaleń włoskich śledczych wynika, że jest on wysoko postawionym członkiem w hierarchii grupy.

Przebywał w Polsce

Wszystko wskazywało na to, że w trakcie akcji Alberto C. przebywał na terenie Polski. W związku z tym za mężczyzną został wystawiony europejski nakaz aresztowania. Na jego podstawie i za pośrednictwem włoskiego oficera łącznikowego w Polsce, do działań włączyło się Centralne Biuro Śledcze Policji.

Policjanci z grupy tzw. „łowców cieni” CBŚP, najpierw zebrali wszelkie informacje o poszukiwanym, a następnie sprawdzili każdy możliwy trop, aby dotrzeć do ściganego. W wyniku ich zaangażowania i dzięki współpracy z włoskimi funkcjonariuszami policjanci ustalili, że poszukiwany członek włoskiej mafii przebywa w Krakowie. Wczoraj mężczyzna został zatrzymany. W najbliższym czasie zostanie rozpoczęta procedura ekstradycyjna.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

W Hiszpanii rozbito marokańską mafię imigracyjną

Hiszpańska policja we wspólnej operacji z Europolem rozbiła działające w tym kraju komórki imigracyjnej mafii marokańskiej. Zatrzymano 19 osób, w tym w większości Marokańczyków, ale i Hiszpanów – podał dziennik „La Razon”, powołując się na wiarygodne źródła. Jak napisała gazeta w sobotę, podczas akcji policja użyła dronów do śledzenia podejrzanych.

Operacja policyjna, która rozpoczęła się w połowie ubiegłego tygodnia, była skierowana przeciwko organizacjom zajmującym się przerzucaniem nielegalnych imigrantów z Maroka drogą morską na Wyspy Kanaryjskie. Na archipelagu imigranci byli lokowani w wiejskich domach lub w nielegalnie zajmowanych mieszkaniach, gdzie przebywali do czasu wyrobienia im fałszywej dokumentacji umożliwiającej kontynuowanie podróży na Półwysep Iberyjski, a stamtąd do innych krajów UE.

Jak działała mafia?

Sposób działania mafii polegał m.in. na tym, że nielegalni imigranci zgłaszali rzekomą utratę dokumentów, np. kradzież paszportu, a z otrzymanym legalnym zaświadczeniem i po nabyciu biletów mogli wejść na pokład samolotu lub statku płynącego do Hiszpanii kontynentalnej.

Mafia miała komórki na Wyspach Kanaryjskich, w Kadyksie, Maladze, Granadzie i Murcji. Osoby, które nie płaciły wcześniej ustalonej kwoty, były porywane – napisał dziennik. Obecnie policja usiłuje obliczyć wysokość zysków mafii z organizowania nielegalnej imigracji.

Według agencji Europa Press od stycznia do listopada br. przybyło na hiszpański archipelag blisko 20 tys. nielegalnych imigrantów, w tym ponad połowa z Maroka. Obecnie tylko 9 tys. imigrantów pozostaje na wyspach, a pozostali prawdopodobnie znajdują się na Półwyspie Iberyjskim lub w innych krajach Europy.

Co mają wspólnego z biednymi mieszkańcami Afryki subsaharyjskiej

Konserwatywny „La Razon” pisał o nielegalnej imigracji nie tylko w kontekście mafii imigracyjnych, ale także dżihadyzmu.

Agenci policji pracującej w terenie, z którymi konsultował się ten dziennik, wyrażali zaniepokojenie zjawiskiem „doskonale zorganizowanej i dysponującej środkami finansowymi nielegalnej imigracji z krajów Maghrebu, a zwłaszcza z Maroka”. „(Ci imigranci) nie mają nic wspólnego z biednymi mieszkańcami Afryki subsaharyjskiej” – ocenili policjanci cytowani przez tę gazetę.
Źródło info i foto: TVP.info

Procesy członków mafii pod znakiem zapytania. W tle koronawirus

Wielkie procesy członków mafii z włoskiej Kalabrii są zagrożone z powodu pandemii – ostrzegła prokuratura w Turynie. Jak wyjaśniono, niemożliwa jest organizacja połączeń wideo z osadzonymi w aresztach oskarżonymi, którzy są zakażeni koronawirusem. Brak możliwości zorganizowania wideokonferencji z udziałem osób, które nie mogą zasiąść na ławie oskarżonych, oznacza, że rozprawy będą odraczane, a procesy znacznie się przedłużą. Ponadto, jak zauważono, istnieje ryzyko, że oskarżeni w procesie kalabryjskiej mafii ‘ndranghety opuszczą areszt tymczasowy, gdyż miną terminy zastosowania tego środka.

Procesy dotyczą przypadków przeniknięcia mafijnych gangów z południa do gospodarki Piemontu. Już jeden z takich procesów, toczący się przed sądem w Asti, został odroczony z powodów organizacyjnych i dlatego prokuratura wystosowała ostrzeżenie, że może to dotyczyć także innych spraw.

‘Ndrangheta uważana jest za najpotężniejszą włoską mafię. Swój majątek zgromadziła przede wszystkim handlując kokainą, której sprzedaż kontroluje w Europie. Ostatnio jej gangi są szczególnie aktywne w życiu gospodarczym w bogatych regionach na północy.
Źródło info i foto: TVP.info