Ogromna akcja poszukiwawcza w małopolskich Gorlicach została zakończona. Nie było porwania 12-latki

​Duża akcja poszukiwawcza w małopolskich Gorlicach została zakończona. Funkcjonariusze policji sprawdzali przez kilka godzin informacje o rzekomym uprowadzeniu nastolatki, do akcji skierowani śmigłowiec. Wykluczono, że doszło do przestępstwa. Spora akcja poszukiwawcza została rozpoczęta po tym, jak dwie 12-letnie dziewczynki zgłosiły, że widziały porwanie innej małoletniej.

W godzinach wieczornych nad powiatem gorlickim latał policyjny śmigłowiec, a w okolicy zaroiło się od radiowozów. Na niektórych drogach pojawiły się policyjne blokady.

Policjanci przeglądali monitoring, rozmawiali ze świadkami i przeczesali teren. Ostatecznie wykluczyli, że doszło do przestępstwa. Osoba, którą widziały dziewczynki była dorosła i jak ustalono – dobrowolnie wsiadła do samochodu znajomego.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Kontrola CBA w gminie Dąbrowa Tarnowska

Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego sprawdzają zgodność z prawem zamówień publicznych w gminie Dąbrowa Tarnowska, leżącej w Małopolsce. Chodzi o dokumenty z lat 2017-2020. Na czele tamtejszego samorządu stoi Krzysztof Kaczmarski, który w ostatnich wyborach lokalnych startował z komitetu „Niezależni Ziemi Dąbrowskiej”. Wydział komunikacji społecznej CBA poinformował w poniedziałek, że kontrolę prowadzą agenci z wydziału postępowań kontrolnych krakowskiej delegatury Biura. Działania funkcjonariuszy rozpoczęły się 31 marca.

Agenci CBA sprawdzą, czy procedury i decyzje dotyczące zamówień publicznych w gminie były zgodne z przepisami i czy zgodnie z prawem realizowano te zamówienia. Kontrola potrwa trzy miesiące. Szef Agencji ma prawo do przedłużenia działań funkcjonariuszy o kolejne sześć miesięcy w szczególnych przypadkach.
Źródło info i foto: interia.pl

Małopolska: 40-latek zaatakował syna i jego kolegę. 10-latek nie żyje

Rodzinna tragedia w Małopolsce. Nie żyje 10-latek, a jego 13-letni kolega jest ciężko ranny. W sprawie zatrzymano 40-letniego mężczyznę, ojca starszego chłopca. Policja i prokuratura wyjaśnią okoliczności tragedii, która wydarzyła się w sobotę wieczorem w Kozłowie koło Miechowa w Małopolsce. Miało do niej dojść podczas rodzinnej awantury.

40-letni mężczyzna po godz. 21 przeszedł do domu byłej konkubiny, by zabrać swoje rzeczy. Kobiety nie było w domu, a drzwi otworzył jego syn – Wiktor. Doszło do kłótni. 40-latek zaatakował metalową rurką syna i jego 10-letniego kolegę – Filipa.

Młodszy chłopiec, syn sąsiadów, zmarł na miejscu. 13-latek z kolei w ciężkim stanie został śmigłowcem przetransportowany do szpitala w Krakowie. Matka 13-latka zaalarmowana przez sąsiadów wróciła do domu i także została przez mężczyznę zaatakowana metalową rurką.

Ma obrażenia, ale nie zagrażają one życiu – poinformował RMF FM rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Kobieta została przewieziona do szpitala.

Nieudana ucieczka

40-latek uciekł z miejsca zbrodni. Kiedy odnaleźli go policjanci próbował podciąć sobie gardło. 40-latek próbował targnąć się na swoje życie, ale powstrzymali go policjanci – przekazał Sebastian Gleń.

Mężczyzna prawdopodobnie był pijany. Lekarze pobrali mu krew do badań na zawartość alkoholu i narkotyków. 40-latek nie został jeszcze przesłuchany. Według policjantów zachowuje się irracjonalnie. Sebastian Gleń w rozmowie z Polską Agencją Prasową zaznaczył, że mężczyzna został przez mundurowych opatrzony, a jego stan pozwala na to, aby przebywał w pomieszczeniu dla zatrzymanych.

Dziś mają odbyć się przesłuchania świadków w sprawie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nowa Biała: Śmierć trzech nastolatków. Policja bada sprawę

Rano w szatni klubu sportowego we wsi Nowa Biała w powiecie nowotarskim znaleziono trzech młodych mężczyzn. To jeden osiemnastolatek i dwóch 19-latków. Mimo reanimacji nie udało się ich uratować. Dopiero sekcja zwłok wyjaśni, co było przyczyną śmierci nastolatków. Policja pod nadzorem prokuratury wyjaśnia okoliczności zdarzenia, do którego doszło we wsi Nowa Biała w powiecie nowotarskim. Rano jeden z mieszkańców zawiadomił policję, że w szatni miejscowego klubu są trzy nieprzytomne osoby.

„Mimo podjętej reanimacji nie udało się uratować młodych mężczyzn” – powiedziała rzeczniczka nowotarskiej policji Dorota Garbacz.

Trzej młodzi mężczyźni: 18-latek i dwóch 19-latków byli mieszkańcami Nowej Białej. Jak donosi reporter RMF FM Maciej Pałahicki, wstępnie ustalono, że młodzi mężczyźni mogli zaczadzić się spalinami z pracującego w pomieszczeniu agregatu prądotwórczego, Zasilał on grzejnik elektryczny, którym ogrzewali się młodzi mężczyźni.

Wiadomo, że w budynku, w którym przebywali, nie doszło do pożaru czy innego zdarzenia, które mogłoby wytłumaczyć ich śmierć.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Nożownik zaatakował 21-letniego kierowcę motocykla. Sprawca zatrzymany 

39-letni napastnik zaatakował nożem 21-letniego kierowcę motocykla. Do zdarzenia doszło w Andrychowie (Małopolska) na jednej z lokalnych dróg. Młody mężczyzna z ranami kłutymi ramienia i uda trafił w ciężkim stanie do szpitala – poinformowała polsatnews.pl rzecznik wadowickiej policji. Sprawca został zatrzymany.

– 21-letni mężczyzna został zaatakowany nożem, z ranami kłutymi uda i ramienia trafił do szpitala w Wadowicach – poinformowała polsatnews.pl mł. asp. Agnieszka Petek, rzecznik wadowickiej policji. 

Młody mężczyzna wraz z ojcem jeździł na motocyklu. W pewnym momencie, wczesnym popołudniem, został zaatakowany nożem przez 39-letniego napastnika w okolicach andrychowskiej alei Wietrznego. Nożownik przebił także opony w motocyklu 21-latka. 

Sprawca zatrzymany 

Napastnik w krótkim czasie został zatrzymany przez funkcjonariuszy. Jak przekazuje Petek, 39-latek przebywa w areszcie i będą wobec niego prowadzone czynności zmierzające do wyjaśnienia zdarzenia. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Małopolska: Znaleziono martwą pięciolatkę. Matka zabiła dziecko?

– W jednym z domów w gminie Babice (woj. małopolskie) znaleziono martwą pięcioletnią dziewczynkę – poinformował w czwartek rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń. Na miejscu pracuje prokurator. Nie wiadomo, jak doszło do tragedii.

– Koło południa dostaliśmy zgłoszenie o tragedii w domu w gminie Babice, gdzie znaleziono martwą pięcioletnią dziewczynkę. Znalazła ją babcia, ale była tam też matka dziecka, która została ranna i którą zabrano do szpitala – poinformował rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Wyjaśnił, że 41-letnia kobieta nie odniosła obrażeń zagrażających życiu. Udzielono jej pomocy medycznej, a następnie trafiła ona na obserwację psychiatryczną. Na razie nie można jej przesłuchać.

„Być może matka zabiła córkę”

Rzecznik podkreślił, że sprawdzane są różne wersje zdarzeń. – Jedna z badanych wersji jest taka, że to matka dokonała zabójstwa córki – wyjaśnił. Dodał, że obecnie przesłuchiwani są domownicy, a okoliczności zdarzenia są ustalane. Oględziny na miejscu prowadzi prokurator, pracuje tam również grupa dochodzeniowo-śledcza. Okoliczności tragedii wyjaśniać będzie Prokuratura Rejonowa w Chrzanowie.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Małopolska: Policja bada przypadki hejtu wobec nauczycieli w czasie zajęć online

Hejt na nauczycieli prowadzących lekcje online nie pozostanie bezkarny – ostrzega policja. W Małopolsce funkcjonariusze prowadzą już kilka dochodzeń w sprawie znieważenia nauczycieli. Prowadzący zajęcia na platformach internetowych, widzą się i słyszą z uczniami. Jednak wejście do takiej wirtualnej klasy jest dość proste – wystarczy mieć link przesłany przez któregoś z uczniów. W ten sposób do lekcji dołączają hejterzy.

– Te osoby do nauczycieli kierowały wulgaryzmy, znieważały ich, pojawiały się też groźby karalne. Nauczyciele musieli przerywać lekcje i blokować dostęp – wyjaśnia rzecznik małopolskiej policji Sebastian Gleń.

Policja bada trzy przypadki w szkołach podstawowych w Krakowie oraz w szkołach Olkuszu, Chrzanowie i okolicach Bochni.

– Ustalenie sprawców dla policjantów z wydziału cyberprzestępczości nie będzie trudne – dodaje rzecznik małopolskiej policji.

Za znieważanie nauczyciela, który w świetle prawa postrzegany jest jako funkcjonariusz publiczny, grozi kara do 2 lat więzienia.
Źródło info i foto: TVP.info

Małopolska: Uprawiał konopie indyjskie. W prokuraturze powiedział, że ma koronawirusa

120 krzewów konopi indyjskich oraz kompletną linię do ich uprawy zabezpieczyła policja w domu w Radłowie (woj. małopolskie). 46-letni właściciel plantacji doprowadzony do prokuratury gorzej się poczuł i stwierdził, że może być zarażony koronawirusem. Mężczyźnie grozi do 8 lat więzienia.

Na posesji 46-latka z Radłowa policjanci interweniowali w związku z wznieceniem kilkumetrowego ognia. Przy okazji tej sytuacji ich uwagę przykuły pojedyncze sadzonki konopi indyjskich. Jak się okazało, mężczyzna prowadził zorganizowaną i zautomatyzowaną plantację w domu.

Konopie w chlebaku

W trakcie przeszukania policjanci ujawnili licząca 120 sztuk domową plantację konopi oraz profesjonalny sprzęt służący do jej uprawy. Rośliny sięgały od 30 do 150 centymetrów, były praktycznie we wszystkich pomieszczeniach domu, w przeróżnych miejscach m.in. w chlebaku. Funkcjonariusze odnaleźli również pół kilograma suszu marihuany.

Grozi mu 8 lat więzienia

46-latek został zatrzymany. Mężczyzna usłyszał już zarzuty. Doprowadzony do prokuratury w Tarnowie gorzej się poczuł i stwierdził, że może być zarażony koronawirusem. Test na obecność patogenu jednak wykluczył u niego zakażenie. Teraz właścicielowi plantacji grozi do 8 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Małopolska: 60-letnia kobieta uciekła z kwarantanny. Udała się na dworzec

Do zdarzenia doszło w Małopolsce. Kobieta, która była objęta kwarantanną, opuściła mieszkanie i udała się na dworze. Koronawirus w Polsce wymusił na władzach niecodziennie rozwiązania. Kwarantanna ma nas uchronić przed zarażaniem kolejnych osób. Jednak nie wszyscy stosują się do zaleceń. Policjanci z Krakowa na tamtejszym dworcu zatrzymali kobietę, która wsiadała do autokaru.

60-latka z krakowskiego Ruczaju chciała jechać do Niemiec. Zostanie wobec niej skierowany wniosek o ukaranie do sądu. W sobotę informowaliśmy, że policjanci z komisariatu w Makowie Podhalańskim (woj. małopolskie) zatrzymali 24-latka, który uciekł ze szpitala w Gdańsku. Mężczyzna miał przy sobie maczetę i przedmiot przypominający broń. Zatrzymany mieszkaniec Rumii (woj. pomorskie) uciekł ze szpitala po tym, jak lekarze szpitala Marynarki Wojennej w Gdańsku przebadali go na obecność koronawirusa. Mężczyzna postanowił nie czekać na wyniki testów i zbiegł z placówki.

Ostatniej doby policjanci w całym kraju skontrolowali prawie 56 tys. osób poddanych kwarantannie. Jak podają służby, ukarano 328 osób. Funkcjonariusze przynajmniej raz na dobę sprawdzają, czy osoby objęte kwarantanną znajdują się we wskazanym miejscu oraz, czy nie potrzebują pomocy.

– Społeczna izolacja potrwa co najmniej do końca świąt wielkanocnych – zapowiedział w ostatnich dniach premier Mateusz Morawiecki. Jak dodał, kwarantanna będzie bardziej surowo traktowana. Kary zostaną podwyższone z 5 do 30 tys. zł oraz pojawią się „mechanizmy śledzenia”.
Źródło info i foto: wp.pl

Atak nożownika w Jordanowie. Trzy osoby ranne

Do ataku nożownika doszło w sobotę wieczorem w Jordanowie w (woj. małopolskie) podczas sprzeczki. Jeden z rannych mężczyzn przeszedł operację, jest w ciężkim stanie. Policja zatrzymała napastnika – informuje RMF FM. W piątek na rynku w Jordanowie doszło do sprzeczki nietrzeźwego 49-latek z trzema zachowującymi się głośno mężczyznami. Mężczyzna dwukrotnie ugodził 24-letniego Mateusza J. nożem w plecy i nogę. Ranił też jego kolegów, 18-latka oraz 21-latka. Ranny 24-latek przeszedł operację, jest w stanie ciężkim.

Nożownik został zatrzymany przez policję.
Źródło info i foto: polsatnews.pl