Bliscy współpracownicy prezydenta USA skazani za oszustwa

Były szef sztabu Trumpa i jego prawnik winni oszustw finansowych

Były szef sztabu wyborczego prezydenta Donalda Trumpa uznany za winnego oszustw finansowych. Paul Manafort odpowiada przed sądem m.in. za ukrywanie pieniędzy za granicą oraz malwersacje bankowo-podatkowe. Także Michael Cohen, były prawnik Donalda Trumpa, przyznał się do oszustw finansowych. Zawarł w tej sprawie ugodę z prokuraturą federalną. Jego zeznania obciążają prezydenta Stanów Zjednoczonych.

To element śledztwa, które specjalny prokurator prowadzi w sprawie domniemanej rosyjskiej ingerencji w amerykańskie wybory. Donald Trump wielokrotnie krytykował działania śledczego. Nazwał je „polowaniem na czarownice”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Fundacja Leonardo DiCaprio pod lupą. Zdefraudowano ogromną kasę?

Aktor jest podejrzany o udział w malwersacjach pieniężnych na ogromną skalę. Wszczęto śledztwo. Badana jest fundacja DiCaprio.

Czy Leonardo DiCaprio brał udział w defraudacji 3,5 miliarda dolarów z malezyjskiego funduszu gospodarczego? Właśnie rozpoczęło się śledztwo, w którym badana jest fundacja aktora. Z najnowszych informacji podawanych przez CBS, wynika, że niektórzy z darczyńców fundacji Leo są zamieszani w malwersacje. Organizacja Bruno Manser, zajmująca się zbiorem środków na ochronę lasów tropikalnych, wezwała fundację Leo do spłacenia wszystkich darowizn, jakie otrzymała od Rizy Aziza, pasierba malezyjskiego premiera Najiba Razaka. Przedstawiciele Bruno Manser twierdzą, że pieniądze, które miały być przeznaczone na rozwój ekonomiczny Malezji, trafiły do fundacji DiCaprio a on i jego współpracownicy wydali je m.in. na drogiego szampana, dzieła sztuki, a nawet dofinansowanie „Wilka z Wall Street”.

„Jesteśmy głęboko poruszeni, że Leonardo DiCaprio i jego fundacja akceptują aktywa, które pochodzą z malwersacji finansowych. To jest hańba i całkowita sprzeczność z deklarowanymi celami jego fundacji. Wzywamy DiCaprio do spłaty wszystkich środków, pochodzących z nielegalnych źródeł”.

Jak wiadomo, Leonardo od dawna zajmuje się promowaniem ochrony środowiska i wspiera ten cel finansowo. Właśnie po to założył swoją fundację. Jak widać, nie wszystko może tam działać tak, jak powinno. Szczegóły sprawy są jeszcze nieznane.

Jest to kolejna już „wpadka” Leo, związana z ochroną środowiska. Wcześniej, wiosną 2016, w trakcie festiwalu w Cannes, DiCaprio nazwany został hipokrytą, bo poleciał prywatnym odrzutowcem z Cannes do Nowego Yorku. Wszystko po to, by… odebrać nagrodę za swój wkład w działania proekologiczne. Nie uszło uwadze mediów i osób z organizacji „eko”, że aktor spalił wtedy ponad 3 tysiące litrów paliwa. Leciał 8 tysięcy mil dla chwili splendoru.

Tamta sprawa przycichła, jednak podejrzenie o dysponowanie pieniędzmi z malwersacji dla Leo może skończyć się poważnym uszczerbkiem w reputacji. Uszczerbkiem – zakładając, że aktor nie jest w sprawę zamieszany. W przeciwnym razie nie będzie to tylko plama na wizerunku.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Papież Franciszek usunął biskupa z Paragwaju oskarżanego o tuszowanie pedofilii

Papież Franciszek usunął z urzędu biskupa z Paragwaju, oskarżanego o tuszowanie pedofilii. Watykan wyjaśnił w nocie, że biskup miasta Ciudad del Este, Rogelio Ricardo Liveres Plano, został zdymisjonowany po wizytacjach Stolicy Apostolskiej. Na miejsce zdymisjonowanego przez Franciszka biskupa, oskarżonego także o malwersacje, mianowany został administrator apostolski. W komunikacie watykańskiego biura prasowego nie ma mowy o stawianych dostojnikowi zarzutach.

Włoska agencja prasowa ANSA wyjaśniła, że biskupowi z Paragwaju zarzucono tuszowanie skandalu pedofilii w jego diecezji. Doszło tam do poważnej polemiki wokół przyjęcia do niej księdza z Argentyny Carlosa Urrutigoity, oskarżonego w 2002 roku o nadużycia seksualne, gdy pełnił posługę w USA. Ksiądz został odesłany najpierw do Kanady, a przed dziewięcioma laty trafił do Paragwaju, gdzie został – jak dodaje ANSA – osobistością nr 2 w diecezji Ciudad del Este jako jej wikariusz generalny.

Kościół w Paragwaju podzielony

Sprawa ta wywołała poważny spór i głębokie podziały w paragwajskim episkopacie. Oskarżony o pedofilię wikariusz został zdymisjonowany dopiero po wizycie delegacji watykańskiej, wysłanej tam przez Franciszka.

Stolica Apostolska oświadczyła, że papież podjął decyzję po wnikliwej analizie wniosków z wizytacji w diecezji, przeprowadzonej przez delegacje Kongregacji ds. Biskupów oraz Duchowieństwa. – „Bolesna decyzja Stolicy Apostolskiej, podyktowana przez szereg powodów duszpasterskich, wynika z troski o najwyższe dobro jedności Kościoła w Ciudad del Este i wspólnoty biskupów Paragwaju” – ogłosił Watykan.

Dwa dni temu Wesołowski

We wtorek po południu ogłoszono, że były nuncjusz na Dominikanie abp Józef Wesołowski został osadzony w areszcie domowym „w związku z powagą postawionych mu ciężkich czynów wykorzystywania seksualnego nieletnich”. Media określiły tę decyzję papieża Franciszka jako „grom z jasnego nieba” i przejaw bezprecedensowej decyzji Watykanu oraz dowód na determinację papieża Franciszka w walce z pedofilią.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Nicholas Levene skazany za piramidę finansową

Nicholas Levene oszukał klientów na ponad 32 miliony funtów. Wpadł, bo jednemu z nich dał czek bez pokrycia. Sąd skazał mężczyznę na 13 lat więzienia. 48 letni były makler, to syn elektryka, który pędził życie milionera. 18 mln funtów kosztowały jego wystawne przyjęcia, prywatny samolot, kilka jachtów i hazard. Spryciarz inwestował pieniądze klientów i uszczęśliwiał ich przekonując, że zarobił dla nich krocie, w rzeczywistości posługując się gotówką należącą od innych klientów. Mężczyzna przyznał się do 12 zarzutów malwersacji finansowych, fałszywego księgowania gotówki i przelewów na fałszywe konta. Wśród ofiar byłego maklera są właściciele firmy autobusowej i kolejowej. Także właściciel ekskluzywnych londyńskich restauracji Richard Caring. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Oszuści w Polsce są wolni

Za malwersacje i oszustwa skazano w minionym roku w Polsce około 27,5 tys. osób. Tylko ok. 3 tys. spośród nich trafiło do więzienia; pozostałych 24 tys. cieszy się wolnością – podaje „Dziennik Gazeta Prawna”. To dlatego, że regułą w naszych sądach jest kara w zawieszeniu, wyjaśnia gazeta. „Zawiasy” królują także w przypadku pozostałych przestępstw. W 2011 r. na ok. 280 tys. skazanych na karę pozbawienia wolności aż ok. 240 tys. dostało karę w zawieszeniu (85 proc.). Z tego większość (172 tys.) dostała zawieszenie nawet bez dozoru kuratora, a więc pozostaje poza wszelką kontrolą. Część prawników twierdzi, że to dowód na to, że w naszym kraju nie ma racjonalnej polityki karania przestępców. Bo kara w zawieszeniu jest pozbawiona sensu, skoro nie wiąże się z żadną realną dolegliwością. Żródło info i foto: onet.pl

Proces Tymoszenko odroczony do 14 sierpnia

Sąd rejonowy w Charkowie po raz kolejny odroczył proces byłej premier Ukrainy Julii Tymoszenko, która odsiadując już karę siedmiu lat więzienia oskarżona jest obecnie o malwersacje finansowe z lat 90. Nowy termin rozprawy wyznaczono na 14 sierpnia. Sąd nie zgodził się jednocześnie na połączenie wideo – o co wnioskowała prokuratura – podczas którego znajdująca się w szpitalu Tymoszenko mogłaby zostać przesłuchana. Sędzia stwierdził, iż musi uzyskać w tej sprawie opinię samej oskarżonej oraz władz więziennych i szpitalnych. Tymoszenko jest leczona w szpitalu na przewlekłe schorzenie kręgosłupa. Była premier Ukrainy jest oskarżona o malwersacje w okresie, gdy kierowała handlującą gazem firmą Jednolite Systemy Energetyczne Ukrainy (JSEU). Prokuratura Generalna Ukrainy zapowiada jednocześnie, że gotowa jest postawić Tymoszenko nowe zarzuty. Zdaniem prokuratury była premier miała być zamieszana w zabójstwo w latach 90. parlamentarzysty i biznesmena Jewhena Szczerbania, który ograniczał wpływy korporacji JSEU w zagłębiu węglowym Donbas, na wschodzie Ukrainy. Żródło info i foto: wp.pl

Proces Julii Tymoszenko odroczony do 10 lipca

Sąd rejonowy w Charkowie odroczył do 10 lipca proces Julii Tymoszenko. Była premier Ukrainy, która została skazana w ubiegłym roku na siedem lat więzienia za nadużycie władzy, jest teraz oskarżana o malwersacje finansowe z lat 90. Sąd podjął decyzję o odroczeniu procesu ze względu na wniosek prokuratora, który domagał się ekspertyzy medycznej pozwalającej ustalić, czy cierpiąca na schorzenie kręgosłupa Tymoszenko rzeczywiście nie może uczestniczyć w procesie. Byłej premier nie było dziś bowiem na sali sądowej w związku z problemami zdrowotnymi i zgodnie z zaleceniami lekarzy. Na proces przyjechali natomiast wysłannicy Parlamentu Europejskiego (PE) na Ukrainę, były prezydent RP Aleksander Kwaśniewski i były przewodniczący PE Pat Cox, którzy monitorują postępowania sądowe wobec Tymoszenko. Żródło info i foto: RMF24.pl

Dominique Strauss-Kahn opuścił areszt

Dominique Strauss-Kahn został w środę zwolniony z aresztu tymczasowego. Dzień wcześniej byłego dyrektora generalnego MFW zatrzymano w Lille pod zarzutem współudziału w stręczycielstwie i poplecznictwa w malwersacjach w tzw. aferze hotelu Carlton. Adwokatka Strauss-Kahna, mecenas Frederique Baulieu, oświadczyła, że jej klient jest „zadowolony z przesłuchania, które odbyło się w spokojnych warunkach”. Dominique Strauss-Kahn na pytania śledczych odpowiadał w sposób „całkowicie spokojny” – dodała, gdy jej klient opuszczał areszt. Jak poinformowały źródła sądowe, Strauss-Kahn ponownie stanie przed trzema sędziami śledczymi w marcu. Mają oni zdecydować, czy dysponują wystarczającymi dowodami, aby przedstawić Strauss-Kahnowi zarzuty w związku ze sprawą domniemanej siatki prostytutek we Francji i Belgii. Żródło info i foto: TVP.info

Śledczy oskarżyli o kradzieże i malwersację całą partię

Takiego skandalu dawno nie było. Śledczy nowego kraju Unii oskarżyli o kradzieże i malwersację nie pojedynczych polityków, a całe ugrupowanie. Zdaniem śledczych partia wyprowadziła miliony euro na własny, tajny fundusz. Chorwacki urząd ds. walki z korupcją i przestępczością zorganizowaną USKOK oskarżył w piątek byłą partię rządzącą, konserwatywną Chorwacką Wspólnotę Demokratyczną (HDZ) ustępującej premier Jadranki Kosor o malwersacje funduszy państwowych. Akt oskarżenia obejmujący 60 000 stron i opublikowany na stronie internetowej USKOK-u jest wynikiem prowadzonych od półtora roku dochodzeń i wiadomo już, że stanie się podstawą do wytoczenia winnym procesu sądowego. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Bernard Madoff miał wspólników?

Czy amerykański finansista Bernard Madoff miał wspólników? Choć w jego sprawie zapadł już wyrok, to „Financial Times” sugeruje, że nie wszystkie wątki zostały należycie wyjaśnione. Przestępca musiał korzystać z pomocy innych – twierdzi redaktor naczelny pisma.
– „Amerykański finansista Bernard Madoff nie posunąłby się tak daleko w swych finansowych malwersacjach, gdyby nie to, że korzystał z pomocy innych” – powiedział redaktor międzynarodowego działu „Financial Timesa” Quentin Peel.
Sąd federalny w Nowym Jorku skazał w poniedziałek Madoffa na 150 lat więzienia. – „Duża liczba ludzi została oszukana przez Madoffa, ale było też wielu innych, którzy bardzo się wzbogacili na jego machinacjach i podsuwali mu klientów” – dodał. Żródło info i foto: TVP.info