Policjanci CBŚP rozbili zorganizowaną grupę przestępczą. Był to rodzinny „biznes”

Policjanci CBŚP, przy wsparciu KPP w Brzegu rozbili zorganizowaną grupę przestępczą. Z ustaleń śledztwa wynika, że osoby związane z pseudokibicami jednego z dolnośląskich klubów sportowych wprowadzali do obrotu znaczne ilości marihuany, amfetaminy i mefedronu. W śledztwie prowadzonym przez Prokuraturę Okręgową w Opolu obecnie występuje 9 podejrzanych o przestępstwa narkotykowe.

Policjanci z Zarządu w Opolu Centralnego Biura Śledczego Policji od kilku miesięcy rozpracowywali zorganizowaną grupę przestępczą, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu. Ze wstępnych ustaleń wynikało, że członkowie gangu handlowali dużymi ilościami różnego rodzaju narkotyków. Według śledczych niektórzy z nich mogli mieć związek z pseudokibicami jednego z dolnośląskich klubów sportowych.

Pierwsze uderzenie w grupę policjanci przeprowadzili w maju br., gdy przejęli 2 kg amfetaminy oraz zatrzymali 2 mężczyzn na autostradzie w rejonie Brzegu. Narkotyki były ukryte w bagażniku samochodu, którym jechali podejrzani. Wówczas zatrzymani usłyszeli zarzuty posiadania i wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków, a następnie zostali tymczasowo aresztowani na okres 3 miesięcy.

Okazało się, że trzon grupy przestępczej mogli stanowić mieszkańcy Brzegu. Funkcjonariusze CBŚP i KPP w Brzegu szybko połączyli siły i po kilku miesiącach gromadzenia dowodów przeprowadzili kolejne uderzenie. Tym razem, przy wsparciu Zespołów Specjalnych CBŚP z Opola i Poznania oraz funkcjonariuszy z Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji w Opolu, zatrzymano 7 osób. Wśród podejrzanych jest czworo członków jednej rodziny. Podczas akcji policjanci zabezpieczyli także amfetaminę, marihuanę, mefedron oraz niebezpieczne przedmioty np. broń czy kije bejsbolowe. Na poczet przyszłych kar i grzywien przejęto ponad 85 tys. zł w gotówce.

Zatrzymane osoby doprowadzono do Prokuratury Okręgowej w Opolu, gdzie przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, z czego jeden z zatrzymanych jest podejrzany o kierowanie nią. Dodatkowo osobom tym grozi odpowiedzialność za posiadanie i wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających i psychotropowych. Decyzją sądu 3 osoby zostały tymczasowo aresztowane, a 4 objęte dozorem policyjnym.

Policjanci i prokuratorzy nadal wykonują czynności w śledztwie.
Źródło info i foto: Poicja.pl

Wpadł pszczelarz, który uprawiał konopie indyjską

Pszczelarz spod Kętrzyna (warmińsko-mazurskie) uprawiał w swojej pasiece krzaki konopi indyjskich. Funkcjonariuszom straży granicznej, którzy odkryli jego uprawę, powiedział, że służy ona jego pszczołom. O sprawie poinformowała rzeczniczka Warmińsko-Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej mjr Mirosława Aleksandrowicz.

Marihuanę odkryli na jednej z pasiek w powiecie kętrzyńskim funkcjonariusze placówki granicznej w Barcianach. W trakcie patrolowania terenów przygranicznych zauważyli, że w pasiece, oprócz stojących uli, rosną krzaki marihuany. Były to 24 dorodne krzaki konopi indyjskich, mające od 100 do 230 centymetrów wysokości.

57-letni pszczelarz tłumaczył, że uprawiał je, bo dobrze wpływały na kondycję jego pszczół. Mieszkaniec gminy Barciany odpowie za uprawę zakazanych roślin. Grozi za to do 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Akcja CBŚP i KP w Chełmży. Zlikwidowano dwie plantacje konopi

Policjanci CBŚP i KP w Chełmży zlikwidowali 2 plantacje, na których rosło 1650 krzaków konopi oraz zatrzymali trzech „ogrodników”. Z takiej ilości krzaków można by uzyskać blisko 70 kg marihuany, wartej 3,3 mln zł. W Prokuraturze Rejonowej Toruń-Wschód podejrzani usłyszeli zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Decyzją sądu zatrzymani zostali tymczasowo aresztowani.

Policjanci z Wydziału w Toruniu Zarządu w Bydgoszczy Centralnego Biura Śledczego Policji od kilku tygodni zbierali informacje na temat zorganizowanej grupy przestępczej działającej na terenie powiatu toruńskiego. W międzyczasie policjanci z Wydziału Kryminalnego Komisariatu Policji w Chełmży również wpadli na trop tego gangu. Policjanci szybko połączyli siły i razem rozpracowali grupę. Z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że członkowie gangu zajmowali się przestępczością narkotykową, a szczególnie uprawą konopi innych niż włókniste. Wspólne działania policjantów uniemożliwiły zbiór nielegalnie posianych roślin.

Akcja odbyła się w minionym tygodniu, kiedy to policjanci CBŚP i KP w Chełmży zatrzymali 3 osoby, które wykonywały prace na plantacji ukrytej w trudno dostępnym terenie leśnym. Rosło tam prawie 1300 krzewów konopi, z których można by było uzyskać narkotyk wart ponad 2,6 mln zł. Druga nielegalna uprawa znajdowała się na terenie pól, gdzie rosło w doniczkach ponad 350 roślin konopi. Według śledczych z takiej ilości można uzyskać środek odurzający wart 700 tys. zł.

Zatrzymanych doprowadzono do Prokuratury Rejonowej Toruń-Wschód, gdzie przedstawiono im zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz nielegalnej uprawy konopi. Sąd Rejonowy w Toruniu zastosował wobec podejrzanych środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy.

Śledztwo ma charakter rozwojowy. Obecnie szczegóły sprawy wyjaśnia Prokuratura Okręgowa w Toruniu.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zlikwidowano ogromną plantację marihuany pod Zduńską Wolą

Do 10 lat więzienia grozi 39-latkowi z gminy Zapolice (woj. łódzkie), który prowadził nielegalną plantację marihuany. Ponadto, znaleziono u niego inne narkotyki i nielegalny alkohol. W akcji brał udział wyszkolony pies.

Kilka dni temu policja wpadła na trop plantacji zlokalizowanej na terenie gminy Zapolice. 39-letni mężczyzna ukrył nielegalną hodowlę marihuany wśród zarośli. Policjanci zabezpieczyli łącznie 14 krzaków konopi indyjskich w różnej fazie wzrostu. – W trakcie przeszukania pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych kryminalni znaleźli prawie 800 gramów marihuany, 59 gramów amfetaminy oraz 118 litrów alkoholu bez polskich znaków akcyzy. W przeszukaniu mundurowym pomagał specjalnie wyszkolony policyjny pies do wyszukiwania zapachów narkotyków – podaje Komenda Wojewódzka policji w Łodzi. Mężczyzna w domowym zaciszu posiadał również sprzęt destylacyjny do wytwarzania nielegalnego alkoholu.
Źródło info i foto: se.pl

Przemycali narkotyki do Polski w małej awionetce. CBŚP zatrzymało ich na gorącym uczynku

Kupili mały samolot, którym z Hiszpanii przemycali do Polski narkotyki. Funkcjonariusze CBŚP na gorącym uczynku zatrzymali koło Zielonej Góry dwóch mężczyzn, którzy w maszynie mieli ponad 70 kilogramów marihuany. Dwaj przemytnicy w wieku 63 i 51 lat wpadli podczas przeładunku narkotyków z samolotu do samochodu podstawionego na niewielkie lotnisko koło Zielonej Góry.

Marihuana w szczelnych workach znajdowała się w tylnej części maszyny. Były jej 73 kilogramy warte ponad 3 i pół miliona złotych. Poza kontrabandą policjanci zajęli też wart blisko milion złotych samolot, który podejrzani kupili wcześniej w częściach na Ukrainie.

Jeden z zatrzymanych był doświadczonym pilotem.

Miał wiedzę dotyczącą umiejętnego poruszania się po mało uczęszczanych lądowiskach w Polsce i innych krajach Europy. Podejrzani startowali z lotniska dla małych samolotów w Polsce, a następnie lecieli przez Niemcy i Francję do Hiszpanii.

Zarzuty postawione przez zachodniopomorską prokuraturę krajową, za które grozi 15 lat więzienia, obejmują ten jeden przemyt, ale w trakcie śledztwa wyjaśniane jest, ile takich kursów wykonali podejrzani i ile narkotyków w sumie przemycili.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Rozbito gang, który mógł przemycić do Polski 1,2 tony marihuany

Jak poinformowało w poniedziałek Centralne Biuro Śledcze Policji, zatrzymani to Polacy w wieku od 30 do 45 lat, mieszkający w Polsce i w Hiszpanii. Część podejrzanych jest powiązana ze środowiskiem pseudokibiców jednego z krakowskich klubów sportowych. Według śledczych grupa działająca w latach 2016-2021 mogła w tym czasie przemycić do Polski i wprowadzić na rynek, nie mniej niż 1,2 tony marihuany.

Zatrzymali pięciu Polaków

W ostatnim czasie w Hiszpanii przeprowadzono działania z udziałem polskich funkcjonariuszy. Policia National z miejscowości Denia oraz Guardia Civil z Walencji przy asyście policjantów z Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji, zatrzymały pięciu polskich obywateli, w tym trzech poszukiwanych Europejskimi Nakazami Aresztowania wydanymi przez polski sąd na wniosek małopolskiej Prokuratury Krajowej. Odkryto dwie plantacje marihuany, na których było 1 400 krzewów konopi w różnych fazach wzrostu oraz 25 kilogramów gotowego narkotyku, przejęto także gotówkę.

W tym samym czasie funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej i policjanci CBŚP w Polsce przeprowadzili działania na terenie trzech województw: małopolskiego, śląskiego i dolnośląskiego; gdzie zatrzymali czterech podejrzanych o udział w tej zorganizowanej grupie przestępczej.

Narkotyki i gotówka

Funkcjonariusze zabezpieczyli dokumenty, sprzęt elektroniczny, a także ponad 5,5 kg haszyszu i 4 litry płynnej amfetaminy, z której można by uzyskać 16 kg sproszkowanego narkotyku oraz ponad 3 kilogramy marihuany. Wartość przejętych narkotyków to blisko pół miliona złotych. Zabezpieczono ponad 300 tys. zł. i prawie 9,5 tys. euro w gotówce. Wobec zatrzymanych na terenie Hiszpanii Polaków, wdrożono procedurę sprowadzenia ich do Polski, zatrzymani w Polsce zostali tymczasowo aresztowani przez sąd na okres trzech miesięcy.

Siedem osób podejrzanych jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i wprowadzanie do obrotu oraz przemyt znacznych ilości narkotyków, za co może grozić 15 lat pozbawienia wolności. Dwóch zatrzymanych będzie odpowiadać karnie zgodnie z hiszpańskim prawem. W ramach śledztwa powołany został specjalny zespół złożony z funkcjonariuszy Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Postępowanie jest nadzorowane przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie, a międzynarodowa koordynacja działań była realizowana w ramach Europolu i Eurojustu.

Funkcjonariusze zabezpieczyli majątek o łącznej wartości 22 mln zł: gotówkę, samochody oraz nieruchomości w Hiszpanii, w tym luksusowe wille. W ustaleniu zajętych składników majątkowych, wsparcia udzieliła lubelska Krajowa Administracja Skarbowa.

Grupa była powiązana ze środowiskiem pseudokibiców

Jak poinformowały CBŚP i KOSG zatrzymania członków grupy to kolejny sukces, będący efektem międzynarodowej współpracy polskich i hiszpańskich organów ścigania za pośrednictwem Europolu. Operacja ta była prowadzona w ramach projektu @ON NETWORK. To finansowana przez UE inicjatywa mającej na celu zwalczanie działających w Europie zorganizowanych grup przestępczych najwyższego szczebla. Projekt prowadzony przez włoską Direzione Investigativa Antimafia (DIA) został zainicjowany w siedzibie Europolu w 2018 r. i obejmuje 27 służb (LEA – Law Enforcement Agencies) reprezentujących 22 kraje oraz Europol. W tej sprawie współpracowano także w ramach Eurojust.

Śledczy ustalili, że zorganizowana grupa przestępcza powiązana ze środowiskiem pseudokibiców jednego z krakowskich klubów sportowych, w latach 2011-2017, dokonała co najmniej 162 przemytów nie mniej niż 15 ton marihuany o wartości detalicznej co najmniej 440 milionów złotych. Przemyt odbywał się do Polski z Holandii, Hiszpanii i Niemiec.

Grupa ta według śledczych przemycała narkotyki z Hiszpanii do Włoch, Belgii, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii. Środki odurzające były następnie wprowadzane przez grupę do obrotu na terenie Polski i innych krajów Unii Europejskiej. Aktualnie w tej sprawie podejrzane są 44 osoby, a śledztwo ma charakter rozwojowy, nie są wykluczone kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Hiszpania: Gwardia Cywilna odkryła pierwszą mobilną plantację marihuany

Gwardia Cywilna odkryła pierwszą w Hiszpanii mobilną plantację marihuany. Uprawy zorganizowano w dwóch naczepach-chłodniach, które przewożono do innych miejsc, gdy istniało ryzyko dekonspiracji przedsięwzięcia. Za produkcję marihuany odpowiadały klany z trójkąta: Salamanca, Zamora i Valladolid. Przestępcy kontrolowali m.in. kilka „klasycznych” plantacji zorganizowanych tak, aby charakterystyczny zapach konopi nie wzbudzał zainteresowania sąsiadów czy policji.

Funkcjonariusze Gwardii Cywilnej nie mają wątpliwości, że wojna z narcos produkującymi marihuanę w Hiszpanii to ciągły wyścig zbrojeń. Gangi osiągnęły już o wiele bardziej wydajne rośliny, dające więcej plonów niż te sprzed kilku lat. Zmieniają się także miejsca ukrycia samych plantacji.

Ogromną większość tego biznesu, kontrolują rodzinne klany hiszpańskie, ale także chińskie i wietnamskie triady czy gangi powiązane z neapolitańską camorrą. Klasyczne plantacje przynoszą tym grupom po kilka zbiorów rocznie, średnio po 20-30 kg marihuany rożnej jakości.

Właśnie od jakości zależy cena za kilogram „trawki”. Ta „najsłabsza” (częsta mieszana z różnymi odpadami „poprodukcyjnymi”) to koszt ok. tysiąca euro, cena lepszej waha się od 1,5 do 2 tys. euro, a za towar prima sort trzeba płacić ok 3-3.5 tys. euro. Zresztą do każdego rodzaju dodaje się później domieszek np. zioła dostępne w aptekach czy chemiczne dodatki. Liczy się tylko zysk. A tak z kilograma otrzymuje się nawet do ponad dwóch.

Chłodnie, w których ogrzewano „trawkę”

Gwardia Cywilna nie zdradziła, jakiej jakości towar oferowali narcos z Salamanki i okolic. Na trop plantatorów funkcjonariusze wpadli obserwując migrację części mieszkańców Salamanki, którzy kręcili się m.in. w pobliżu dwóch naczep-chłodni. Kiedy wkroczyli tam gwardziści, okazało się, że były to jedyne w swoim rodzaju mobilne plantacje marihuany. Wyposażone w odpowiedni sprzęt do naświetlania czy nawadniania, miały także pełnić rolę magazynu zaopatrującego stacjonarne uprawy.

Podczas akcji służby przejęły 781 krzaków konopi oraz znaczną ilość materiałów niezbędnych do uprawy marihuany. Niejako przy okazji, znaleziono broń skradzioną przed czterema laty.

Za kraty trafiło sześć osób. Co ciekawe narcos stworzyli system bezpieczeństwa, w skład którego wchodzili ich pracownicy odpowiedzialni za zwracanie uwagi na podejrzane pojazdy (czyt. policyjne), a inni pilnowali, aby w sąsiedztwie mobilnych upraw nie czuć było zapachu marihuany.

Dominatorzy

Z informacji Policji Krajowej i ekspertów kryminalistyki, wynika, że coraz więcej marihuany sprzedawanej nielegalnie w Europie pochodzi z Hiszpanii. Śledczy od ponad roku prowadzą specjalną operację Green wymierzoną w producentów i przemytników „trawki”. Swoją wiedzę funkcjonariusze opierają m.in. na wynikach badań ekspertów z laboratoriów kryminalistycznych z Portugalii, Francji, Wielkiej Brytanii, Holandii, Serbii oraz Włoch. Tam właśnie trafia najwięcej hiszpańskiej marihuany.

Według ekspertów, profesjonalna produkcja „trawki” pozwala na zwiększenie wydajności upraw za sprawą nowoczesnych systemów nawożenia, nawadniania oraz doświetlania roślin. A zwiększenie plonów oznacza dla gangsterów zwiększenie zysków.
Źródło info i foto: TVP.info

Ogromna kontrabanda ukryta w kalafiorach

Policjanci z Zarządu w Łodzi CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami dolnośląskiej Krajowej Administracji Skarbowej przejęli 154 kg marihuany. Narkotyki warte ok. 4,5 mln zł zostały przemycone do Polski z Hiszpanii w transporcie z kalafiorami. Do sprawy zatrzymano i aresztowano dwóch kierowców, którzy na zmianę prowadzili pojazd ciężarowy z naczepą oraz właściciela firmy.

Funkcjonariusze CBŚP zwalczający przestępczość narkotykową uzyskali informację, że drogą lądową może dochodzić do przemytu narkotyków. Kontrabanda miała być transportowana samochodem ciężarowym jadącym przez granicę niemiecko-polską. Natychmiast ta informacja została sprawdzona.

Wszystko wydarzyło się na jednym z parkingów w okolicach Jędrzychowic. Tam okazało się, że jadące z Hiszpanii do Polski 16 ton kalafiorów skrywało „lewy” towar. Policjanci z Zarządu w Łodzi Centralnego Biura Śledczego Policji wspólnie z funkcjonariuszami Dolnośląskiego Urzędu Celno-Skarbowego we Wrocławiu (KAS) skontrolowali dokładnie samochód ciężarowy. W działaniach uczestniczył również pies służbowy KAS, przeszkolony w wykrywaniu substancji psychoaktywnych.

Akcja zakończyła się pełnym sukcesem służb. Po rozładowaniu legalnego towaru odkryto, że naczepa pojazdu posiada ukrytą skrytkę w podłodze. Po zdemontowaniu wierzchniej warstwy podłogi, funkcjonariusze znaleźli plastikowe worki wypełnione suszem roślinnym. Towar wypełniał niemal całą powierzchnię podłogi naczepy. Po przeprowadzeniu badań okazało się, że jest to 154 kg (brutto) marihuany, wartej około 4,5 mln zł.

Do sprawy zatrzymano dwóch kierowców, którzy na zmianę prowadzili pojazd oraz właściciela firmy. W Łódzkim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Łodzi przedstawiono im zarzuty udziału w grupie i przemytu znacznych ilości środków odurzających w postaci marihuany. Decyzją Sądu Rejonowego Łódź-Śródmieście w Łodzi zostali oni tymczasowo aresztowani.
Źródło info i foto: Policja.pl

Nowy Jork zalegalizował marihuanę

Gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo podpisał w środę ustawę legalizującą użycie w Nowym Jorku marihuany w celach rekreacyjnych. Wcześniej opowiedzieli się za tym ustawodawcy z obu izb stanowego parlamentu.

Senat głosował za ustawą w stosunku 40:23. Zgromadzenie Stanowe przeforsowało akt prawny większością 100:49 głosów. Nowy Jork stał się 16. stanem w Ameryce, który zalegalizował sprzedaż marihuany osobom dorosłym. Jest trzecim, w którym zaaprobowali to prawodawcy, a nie elektorat.

„To historyczny dzień w Nowym Jorku, naprawiający krzywdy przeszłości i kładący kres surowym wyrokom więzienia. Stwarza branżę, która rozwinie gospodarkę Imperialnego Stanu (Nowego Jorku) i nada priorytet społecznościom zmarginalizowanym, tak aby te, które ucierpiały najbardziej, były pierwszymi, które zaczerpną z tego korzyści” – zapowiedział Cuomo.

Za przestępstwa narkotykowe mocno karani byli zwłaszcza przedstawiciele mniejszości rasowych. Przede wszystkim Afroamerykanie.

Ustawa legalizuje sprzedaż rekreacyjnej marihuany dorosłym w wieku powyżej 21 lat. Rozszerza program używania marihuany w celach medycznych. Usuwa z rejestrów karnych osoby wcześniej skazane za przestępstwa wiążące się z marihuaną. Zezwala na uprawę roślin w domach i posiadanie ludziom przy sobie do trzech uncji konopi indyjskich i 24 uncji koncentratu konopi. Ustanawia też system licencjonowania i opodatkowania sprzedaży rekreacyjnej.

Nowojorczycy nie będą mogli palić ani waporyzować marihuany w miejscach zabronionych przez prawo stanowe, w tym w pracy, na uczelniach, w szpitalach oraz w promieniu ok. 30,5 m od szkół.

Ustawa wchodzi w życie natychmiast po sygnowaniu przez gubernatora. Sprzedaż nie rozpocznie się jednak, dopóki Nowy Jork nie ustanowi stosownych przepisów i nie utworzy zarządu ds. konopi indyjskich. Może to zająć, według przewidywań, od 18 miesięcy do dwóch lat. Stan ma też zatwierdzić podatki od marihuany.

Perspektywie zalegalizowania marihuany sprzeciwiało się m.in. stowarzyszenia skupiające rodziców i nauczycieli (PTA). Podobne stanowisko zajęło Amerykańskie Stowarzyszenie Lekarzy (AMA) oraz niektóre środowiska policyjne.
Źródło info i foto: wirtualnemedia.pl

Przechwycono 32 tony tytoniu i 324 krzewy konopi. Wspólna akcja CBŚP, KAS i SG

7 osób aresztowanych, zlikwidowana krajalnia i magazyn tytoniu oraz plantacja konopi, przejęte ponad 32 tony tytoniu i 324 krzewy konopi, papierosy i narkotyki to efekt wspólnych działań służb. W akcji wzięli udział funkcjonariusze CBŚP, KAS, SG i KPP w Ostrzeszowie. Śledztwa prowadzone są odpowiednio przez Prokuraturę Rejonową w Sieradzu i w Ostrzeszowie.

Współpraca policjantów Centralnego Biura Śledczego Policji z Zarządu w Warszawie i Kielcach z funkcjonariuszami Mazowieckiego i Łódzkiego Urzędu Celno-Skarbowego, Straży Granicznej z Tuplic i Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie przyniosła efekt w postaci zlikwidowania kilku miejsc, gdzie dochodziło do łamania prawa. Działania były prowadzone na terenie województwa łódzkiego, mazowieckiego, opolskiego i wielkopolskiego.

Na terenie województwa opolskiego w pomieszczeniach gospodarczych znajdowały się maszyny do krojenia i suszenia tytoniu. W województwie łódzkim w hali ukryty był magazyn, a w nim oraz na naczepach samochodów znajdowało się łącznie ponad 32 tony tytoniu. W pomieszczeniach gospodarczych na terenie województwa mazowieckiego znajdowały się gilzy i worki z tytoniem. Według wstępnych szacunków Skarb Państwa mógł być narażony na straty rzędu ponad 27 mln zł. Funkcjonariusze zatrzymali 5 osób oraz zabezpieczyli mienie o wartości 235 tysięcy złotych.

Postępowanie dotyczące tego wątku prowadzą funkcjonariusze z Zarządu w Warszawie CBŚP i Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Sieradzu. Zatrzymanym przedstawiono w Prokuraturze Rejonowej w Sieradzu zarzuty dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i karnoskarbowe. Decyzją sądu pięciu podejrzanych zostało tymczasowo aresztowanych.

W trakcie prowadzonych działań funkcjonariusze odkryli także na terenie woj. wielkopolskiego plantację konopi. W dużej hali magazynowej rosło 324 krzewy konopi. Odkryto i zabezpieczono również gotową marihuanę. W tym przypadku zatrzymano 2 mężczyzn, dodatkowo jeden z nich miał przy sobie amfetaminę.

Ten wątek wyjaśniają policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Ostrzeszowie, pod nadzorem Prokuratury Rejonowej w Ostrzeszowie. Podejrzanym przedstawiono zarzuty dotyczące uprawy konopi inne niż włókniste. Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd podjął decyzję o tymczasowym aresztowaniu obu zatrzymanych.
Źródło info i foto: Policja.pl