W Stanach aresztowano 16 marines podejrzanych m.in. o przemyt imigrantów

Szesnastu żołnierzy piechoty morskiej USA, podejrzanych o przestępstwa narkotykowe i przemyt nielegalnych imigrantów przez granicę z Meksykiem, zostało aresztowanych w czwartek czasu miejscowego w bazie wojskowej w Kalifornii – poinformował rzecznik bazy.

Aresztowanie 16 marines wynikło z osobnego dochodzenia w sprawie dwóch żołnierzy z tej samej bazy, którzy 3 lipca zostali aresztowani, a następnie oskarżeni o przemyt nielegalnych imigrantów dla osobistego zysku. Aresztowanym żołnierzom grozi proces przed sądem wojskowym, ale na razie nie usłyszeli formalnych zarzutów.

W tle narkotyki

Nie ujawniono, na czym dokładnie polegały przestępstwa, jakich mieli dopuścić się marines. Poinformowano jedynie, że są podejrzani o udział w przemycaniu z Meksyku do USA nielegalnych imigrantów oraz o różne, bliżej niesprecyzowane przestępstwa narkotykowe.

Korpus Piechoty Morskiej USA poinformował ponadto, że trzech innych marines zatrzymano w celu przesłuchania w związku z osobną sprawą dotyczącą przestępstw narkotykowych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

W Luizjanie strzelał wzorowy weteran z Iraku, „strateg wolności”

Napastnik z Baton Rouge w Luizjanie był sierżantem piechoty morskiej. Podczas półrocznej służby w Iraku przed siedmioma laty otrzymał kilka odznaczeń. W sieci przedstawiał się m.in. jako „strateg wolności”, „dietetyk”, pisarz i „doradca duchowy” – informuje BBC. Napastnika, który w niedzielę zastrzelił trzech policjantów w Baton Rouge w amerykańskim stanie Luizjana, zidentyfikowano jako 29-letniego czarnoskórego mężczyznę z Kansas City w Missouri.

Z danych udostępnionych przez Pentagon wynika, że Gavin Long, zabity po dokonanej masakrze przez funkcjonariuszy, pełnił służbę wojskową w piechocie morskiej od sierpnia 2005 roku do sierpnia 2010 roku. W marines sprawował funkcję specjalisty ds. danych sieci komputerowych. Od czerwca 2008 roku do stycznia 2009 roku służył w Iraku, za co otrzymał kilka odznaczeń.

Amerykańskie władze nie podają na razie motywu, jakim mógł kierować się Long. BBC na swojej stronie internetowej podaje jednak, że sierżant, uważający się za rdzennego Amerykanina, zamieszczał w internecie filmy, w których oskarżał policję o złe traktowanie Afroamerykanów. Miał też należeć przez kilka lat do organizacji czarnych nacjonalistów – Nation of Islam, głoszącej nieufność do białych. Jak zauważa BBC, co najmniej jeden z zabitych przez niego policjantów był czarnoskóry.

„Moją religią jest sprawiedliwość”

W klipie zamieszczonym 10 lipca na YouTube Long nawoływał do walki z „opresorami”. W jednym z tweetów napisał, że Micah Johnson, który 7 lipca zastrzelił pięciu policjantów w Dallas, był „jednym z nas”. „Moją religią jest sprawiedliwość” – dodał. Johnson, podobnie jak Long, był weteranem wojennym. Cytowana przez brytyjskiego nadawcę AFP informuje z kolei, że w ubiegłym roku Long oficjalnie zmienił nazwisko na Cosmo Ausar Setepenra. Z najnowszych internetowych wpisów wynika, że uważał się za „doradcę” i „guru”. Na portalu Convoswithcosmo.com przedstawiał się m.in. jako „strateg wolności”, „dietetyk”, pisarz i „doradca duchowy” – podaje BBC.

Książki dostępne w internecie

Ostatnio podkreślał, że nie należy do żadnej organizacji. W sieci zwierzał się również, że podróżując po Afryce uczył się od tubylców i „uzdrowicieli” „praktyk duchowych”. Książki autorstwa Setepenry są dostępne w internecie – sprawdziła BBC. Long był żonaty. Studiował przez pewien czas na uniwersytecie w Alabamie. W ostatnim tweecie napisał m.in: „Fakt, że budzisz się codziennie nie świadczy o tym, że żyjesz. A kiedy gubisz swoje ciało, nie znaczy, że umierasz”.

Do strzelaniny doszło w nocy z soboty na niedzielę niedaleko głównej siedziby policji w Baton Rouge, które w ostatnich tygodniach stało się sceną napięć na tle rasowym między społecznością afroamerykańską a policją. Po zabiciu 5 lipca 37-letniego Altona Sterlinga przez białych funkcjonariuszy w mieście zaczęły wybuchać brutalnie tłumione protesty przeciw przemocy ze strony stróżów prawa. Miały one miejsce także podczas weekendu, kiedy to setki osób zebrały się przed siedzibą policji.
Żródło info i foto: TVP.info

Hakerzy zaatakowali stronę internetową marines

Strona internetowa amerykańskiej piechoty morskiej padła ofiarą hakerów – poinformował jej rzecznik. Za atakiem stoją najprawdopodobniej hakerzy z grupy o nazwie Syryjska Armia Elektroniczna. Po wejściu na zaatakowaną stronę użytkownicy byli przez pewien czas odsyłani do przesłania umieszczonego w sieci przez hakerów. Apelują oni, by USA współpracowały z syryjską armią rządową i nie dozbrajały rebeliantów. Strona działa już normalnie. Rzecznik marines Eric Flanagan zapewnił, że podczas ataku nie zostały narażone żadne dane. Żródło info i foto: Gazeta.pl

Quantico: strzelanina w bazie marines

Co najmniej jedna osoba zginęła w strzelaninie, do jakiej doszło w bazie piechoty morskiej w Quantico w stanie Wirginia na wschodzie USA – poinformował w piątek rzecznik amerykańskiej armii. Do strzelaniny doszło w czwartek około godz. 23 czasu miejscowego (godz. 4 rano w piątek czasu polskiego). Napastnik zabarykadował się w koszarach. Cała baza została zamknięta, na miejsce przyjechała policja. Wszystkom osobom przebywającym w bazie polecono pozostać w domach i budynkach. Jak podaje ABC News, nie ma kontaktu z napastnikiem, nie jest znany motyw jego czynu. Prawdopodobnie jest on pracownikiem szkoły podoficerskiej. Na razie nie ujawniono, kim była jego ofiara. Żródło info i foto: tvn24.pl

Talibowie atakują za antyislamski film

Afgańscy talibowie przyznali się w sobotę do piątkowego ataku na natowską bazę Camp Bastion, w którym zginęło dwóch amerykańskich marines, a kilku żołnierzy zostało rannych. Talibowie poinformowali, że była to odpowiedź na film szkalujący islam. Podczas ataku na bazę wojskową położoną w prowincji Helmand, na południu kraju, użyto pocisków rakietowych i moździerzowych. Napastnicy sforsowali ogrodzenie i ostrzelali kilka budynków, w tym hangary, uszkadzając kilka samolotów. – „Był to akt zemsty za antyislamski film zrealizowany w Stanach Zjednoczonych” – powiedział rzecznik talibów Kari Jusuf. Dodał, że celem akcji, w której uczestniczyły „dziesiątki bojowników”, było zabicie amerykańskich i brytyjskich żołnierzy. Żródło info i foto: TVP.info

Afgański żołnierz zabił za bezczeszenie zwłok

Afgański żołnierz, który zastrzelił czterech francuskich żołnierzy i ranił 15 innych, uzasadniał swój czyn tym, co zobaczył na amerykańskim nagraniu wideo, na którym marines oddają mocz na zwłoki afgańskich talibów – poinformowała agencja AFP. „To rzeczywiście żołnierz. Podczas pierwszych przesłuchań przez francuskich żołnierzy powiedział im, że zrobił to z powodu nagrania wideo, na którym amerykańscy żołnierze oddają mocz na zwłoki” – powiedziało jedno z cytowanych źródeł. Agencja powołuje się na kilka źródeł w siłach bezpieczeństwa. „W pierwszych zeznaniach powiedział, że był bardzo zdeterminowany, by zabić żołnierzy, gdy zobaczył to nagranie” – poinformowało inne źródło podkreślając, że zabójca „nie miał żadnych związków z talibami, chociaż nie nienawidził ich także”. Żródło info i foto: TVP.info

Dziennikarz Rupert Hamer zginął w Afganistanie

Dziennikarz brytyjskiego tygodnika „Sunday Mirror” oraz dwóch żołnierzy – Amerykanin i Afgańczyk – zginęło w wyniku eksplozji na południu Afganistanu. W ataku ranny został również fotoreporter brytyjskiej gazety – Philip Coburn – oraz czterech marines. 39-letni Rupert Hamer towarzyszył patrolowi amerykańskich marines w prowincji Helmand, kiedy pojazd, w którym się znajdował wjechał na przydrożny ładunek wybuchowy. Pomimo próby reanimacji, zmarł na miejscu. Żródło info i foto: TVP.info