USA: W strzelaninie w Biloxi zginęły cztery osoby

Police tape surrounds the scene after a second shooting Friday, April 22, 2022, injured three people in northwest Washington, a short distance away from another shooting that occurred earlier in the afternoon. (AP Photo/Jacquelyn Martin)

Sprawca strzelaniny w Biloxi, w stanie Missisipi, został znaleziony martwy po tym jak policja otoczyła go w sklepie w sąsiednim Gulfport – poiformował urząd miejscowego szeryfa. W strzelaninie zginęły cztery osoby. Sprawca tragedii, określany przez policję jako „podejrzany”, zastrzelił właściciela i dwóch pracowników motelu Broadway Inn Express w Biloxi, miejscowości położonej na północnym wybrzeżu Zatoki Meksykańskiej. Następnie uciekł, raniąc przy tym śmiertelnie jeszcze jedną osobę.

Policja zlokalizowała go i otoczyła w jednym ze sklepów w sąsiednim mieście Gulfport. Według lokalnej stacji telewizyjnej WLOX-TV negocjacje prowadzone ze sprawcą, zidentyfikowanym jako 32-letni Jeremy Alesunder Reynolds, nie przyniosły rezultatu. Szef policji w Gulfport Adam Cooper poinformował, że służby użyły gazu łzawiącego. Po wejściu funkcjonariuszy do sklepu Reynolds został znaleziony martwy. Przypuszcza się, że popełnił samobójstwo.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zwłoki noworodka przy śmietniku. Jest śledztwo

W niedzielę w Skwierzynie (Lubuskie) znaleziono martwego noworodka. Sprawę badają prokuratura i policja – poinformował w poniedziałek rzecznik Prokuratury Okręgowej w Gorzowie Wlkp. Łukasz Gospodarek. Zwłoki dziecka znajdowały się przy jednym ze śmietników w Skwierzynie. Na miejscu przeprowadzono oględziny i wykonano inne czynności procesowe.

– Wszczęte postępowanie ma ustalić przyczynę śmierci noworodka oraz okoliczności, w jakich jego ciało znalazło się przy śmietniku. Zwłoki dziecka zostały przewieziono do Zakładu Medycyny Sądowej w Poznaniu w celu przeprowadzenie sekcji. Ma ona odbyć się w środę – powiedział Gospodarek.

Informacje o zdarzeniu przekazało w poniedziałek Polskie Radio Zachód. 
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Irlandia: Przywieźli martwego 60-latka na pocztę. Chcieli odebrać emeryturę

Dwaj mężczyźni z Irlandii chcieli wyłudzić emeryturę nieżyjącego seniora. Aby to zrobić przywieźli na pocztę jego ciało. Gdy personel placówki zwrócił uwagę na nietypowy wygląd około 60-letniego klienta, oszuści porzucili zwłoki i uciekli. Sprawę wyjaśnia policja. Do makabrycznego incydentu doszło w mieście Carlow w południowo-wschodniej Irlandii. Jak poinformował „The Irish Times” w piątek do placówki poczty weszły dwie osoby w towarzystwie ok. 60-letniego mężczyzny. 

Ponieważ senior wyglądał na nieprzytomnego i był podtrzymywany przez swoich towarzyszy, sytuacją zainteresował się personel placówki. Gdy pracownicy poczty chcieli dowiedzieć się o co chodzi, mężczyźni uciekli, porzucając starszego mężczyznę. Jak się później okazało, był martwy. Sprawę wyjaśnia policja. – Funkcjonariusze badają okoliczności związane z niewyjaśnioną śmiercią starszego mężczyzny – poinformowano. Przyczyny śmierci mężczyzny zostaną ustalone dopiero po sekcji zwłok.

Według „The Irish Times” cała sprawa była próbą wyłudzenia emerytury zmarłego. Lokalne media podały, że jeden z mężczyzn, którzy zjawili się na poczcie, był tam już wcześniej i próbował odebrać emeryturę seniora. Został wtedy poinformowany, że odbiorca musi stawić się osobiście.

„Wówczas wraz z kolegą wrócił na pocztę z ciałem zmarłego” – czytamy.

Burmistrz Carlow Ken Murnane powiedział, że sprawa zszokowała mieszkańców miasta. – Całe miasto jest w szoku. To po prostu oszałamiające, że ktokolwiek mógł zrobić coś takiego – powiedział. – To jak film Hitchcocka – dodał.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Nie żyje podejrzany o podłożenie bomby w Goeteborgu

55-letni Mark Lorentzon podejrzany o spowodowanie eksplozji w bloku w Goeteborgu, w wyniku której kilka osób zostało rannych, został w środę znaleziony martwy – podała prokuratura. Mężczyzna był poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Ciało Lorentzona zostało zauważone przez przechodnia w środę rano w rzece Gota Alv w pobliżu przystani promowej w Goeteborgu. Po południu po identyfikacji i powiadomieniu rodziny prokuratura zdecydowała o umorzeniu śledztwa, w części, w której miał on status podejrzanego.

Teraz nasze wysiłki skierujemy w celu uzyskania jaśniejszego obrazu przebiegu wydarzeń i przyczyn wybuchu – oznajmił szef lokalnej policji Anders Boerjesson. Policja nie przypuszcza, aby zgon mężczyzny nastąpił w wyniku przestępstwa.

Lorentzon, który jak ustaliła PAP miał pierwotnie inne, polskie nazwisko, był od wtorku poszukiwany międzynarodowym listem gończym. Policja poszukiwała go w stolicy Norwegii Oslo, badano także jego polskie związki.

Eksplozja

Do eksplozji, a w jej następstwie pożaru, doszło w budynku wielorodzinnym w Goeteborgu 29 września wczesnym rankiem. Kilka osób zostało poważnie rannych. Straty materialne są duże, nie wiadomo, czy kilkaset osób będzie mogło ponownie zamieszkać w bloku. Według mediów mężczyzna zajmował lokal swojej matki, będąc od dłuższego czasu w sporze z zarządcą nieruchomości. W dniu wybuchu, do którego doszło we wtorek, 55-latek miał zostać eksmitowany. Sąsiedzi opisują go jako „konfliktowego”.

Ostatnio Lorentzon był oskarżony o włamanie się do domu opieki, gdzie przebywa jego matka, a także nękanie dyrektora tej placówki. Ośrodek był zamknięty w związku z pandemią koronawirusa.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Wielka Brytania: Znaleziono ciało 5-latka. Jego ojczym oskarżony o morderstwo

5-letni Logan został przed kilkoma dniami znaleziony martwy w rzece nieopodal Sarn w Walii. Początkowo przypuszczano, że był to nieszczęśliwy wypadek. Najnowsze ustalenia śledczych każą jednak przypuszczać, że chłopiec został Brutalnie zamordowany. O tę zbrodnię oskarżony został jego ojczym, a zarzuty usłyszała także matka Logana. 

Do zdarzenia doszło przed kilkoma dniami. Rodzina – Logan, jego matka Angharad Williamson, ojczym John Cole oraz młodszy brat – wróciła niedawno z wakacji i musiała poddać się kwarantannie (która miała trwać do soboty). Wczesnym rankiem sąsiedzi usłyszeli krzyki matki. Okazało się, że Logana nie było w domu.  

Przypuszczano, że chłopiec oddalił się samodzielnie, dlatego rozpoczęto poszukiwania. Znaleziono go po kilku godzinach w pobliskiej rzece Ogmore, po czym przetransportowano do szpitala, gdzie potwierdzono, że nie żyje. Początkowa hipoteza mówiła o tym, że zginął w wypadku.

Policja zaczęła jednak badać inny trop. Okazało się, że Angahrad i John mieli w wideofonie w drzwiach wejściowych do swojego domu zainstalowaną kamerę. Śledczy natychmiast zabezpieczyli zarejestrowane nią nagranie, ale nie ujawnili, co na nim widać. Nie wiadomo również, co konkretnie znaleźli płetwonurkowie, którzy przeszukiwali później rzekę.

Tym większym zaskoczeniem dla opinii publicznej była informacja, że to właśnie matka Logana oraz jego ojczym staną przed sądem. Johna oskarżono o morderstwo, a Angahrad o utrudnianie śledztwa. W sprawie zatrzymano – i postawiono ten sam zarzut, co kobiecie – 13-letniego chłopca. Nie ujawniono jednak jego personaliów ani nie poinformowano, co ma wspólnego ze sprawą. 

Sąsiedzi i przyjaciele rodziny są w szoku. Wspominają, że para była ze sobą od trzech lat, a na przyszły rok planowali wziąć ślub. Młodszy syn urodził się w zeszłym roku, z kolei Logan był synem Angahrad z poprzedniego związku. 

– To była niespodzianka, kiedy powiedziała, że są zaręczeni, ponieważ jej partnera nie było cały czas w pobliżu […] Logan był bardzo podekscytowany, był też taki uśmiechnięty – opowiadała sąsiadka pary w rozmowie z dziennikarzami (cytat za: fakt.pl). Główny inspektor śledczy, zajmujący się śmiercią Logana, Mark o’Shea przyznał, że sprawa jest „wstrząsająca”, ale szczegóły śledztwa na razie nie będą przez służby podawane do wiadomości publicznej.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

John McAfee zmarł w więzieniu

Amerykański programista John McAfee został w środę znaleziony martwy w swej celi w więzieniu w Barcelonie. Tego dnia hiszpański sąd zgodził się na jego ekstradycję do USA. Twórca firmy McAfee, w której powstały jedne z pierwszych programów antywirusowych, był oskarżany o przestępstwa podatkowe. Amerykańska prokuratura federalna zarzucała McAfee unikanie płacenia podatków, nieskładanie deklaracji podatkowych i ukrywanie majątku. Dodatkowo Komisja Papierów Wartościowych (SEC) oskarżała mężczyznę o zarobienie ponad 23 mln dolarów na wprowadzających w błąd rekomendacjach dotyczących handlu kryptowalutami. Groziło mu 30 lat więzienia.

Działającego w branży cyberbezpieczeństwa przedsiębiorcę zatrzymano na lotnisku w Barcelonie w październiku 2020 roku i od tego czasu przebywał w hiszpańskim więzieniu. McAfee tłumaczył, że formułowane przeciwko niemu oskarżenia miały charakter polityczny i łączyły się z jego nieudanym startem w prawyborach amerykańskiej Partii Libertariańskiej przed wyborami prezydenckimi w 2020 roku.

Hiszpański prokurator podkreślił, że przedsiębiorca po prostu uchylał się od płacenia podatków, a w zarzutach trudno dopatrywać się politycznej motywacji, ponieważ Partia Libertariańska rzadko zdobywa w USA więcej niż jeden procent głosów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wrocław: Martwy lekarz w hotelu. Znaleziono materiały pedofilskie

11.07.2019 Poszukiwania 5-letniego Dawida Zukowskiego w Grodzisku Mazowieckim Fot Tomasz Jastrzebowski/REPORTER

Wstrząsające doniesienia wrocławskiej „Gazety Wyborczej”. W jednym z hoteli we Wrocławiu w ubiegłym tygodniu policjanci odkryli zwłoki lekarza. Okazało się, że mężczyzna przedawkował narkotyki. W jego telefonie znaleziono materiały pedofilskie i sadystyczne. „Jest podejrzenie, że lekarz usypiał swych pacjentów do celów orgiastycznych” – podaje lokalny dziennik.

Zwłoki lekarza, który miał być zatrudniony w Szpitalu Wojskowym przy ulicy Weigla, zostały znalezione w ubiegłym tygodniu w jednym z wrocławskich hoteli – informuje w piątek wrocławska „Wyborcza”. Mężczyzna – jak ustalono – w przeszłości był także funkcjonariuszem policji, Wojska Polskiego i współpracował z ABW. Policja, którą na miejsce tragedii wezwał towarzysz lekarza, przystąpiła do rutynowego zabezpieczania pomieszczania. To doprowadziło do kolejnych, wyjątkowo makabrycznych odkryć. W telefonie zmarłego znaleziono materiały o treści pedofilskiej i sadystycznej.

Wstrząsające słowa policjanta, który przeprowadzał czynności, cytuje lokalny dziennik: „To, co w nim znaleźliśmy, jest nie do opowiedzenia (…) Widziałem w życiu wiele rzeczy, wiele okropieństw. Ale to była pornografia z wykorzystywaniem dzieci 5- i 6-letnich. Do tego sceny z sadystycznych orgii z udziałem dorosłych”. Jak dodał, miały tam znajdować się również sceny upuszczania krwi.

Według doniesień gazety, podobne szokujące materiały odnaleziono również w telefonie towarzysza denata. Dotychczas nie podawano do wiadomości publicznej żadnych informacji o tym drastycznym odkryciu – ze względu na prowadzone śledztwo oraz brutalność zabezpieczonych treści. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

Fakt ten potwierdził w rozmowie z „Wyborczą” rzecznik wrocławskiej prokuratury, Radosław Żarkowski. – Znaleziony sprzęt zostanie poddany oględzinom pod kątem dokonania analizy jego zawartości. Dane ujawnione w zabezpieczonych jednostkach stanowić będą tajemnicę postępowania – przekazał dziennikarzom. Jak dodał, znajomy zmarłego lekarza również usłyszał zarzuty. Za posiadanie pornografii dziecięcej może grozić mu do 5 lat więzienia. Nie został jednak tymczasowo aresztowany, co sąd wytłumaczyć miał „zastosowaniem środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym w postaci dozoru policji”.

Jak ustalił dziennik, prokuratura bada różne wątki w sprawie denata. Sprawdza m.in., czy lekarz odurzał swoje ofiary, a następnie wykorzystywał je w orgiach i upuszczał im krew. Ustala również, czy zmarły brał udział w filmach pedofilskich. – Ujawnione w zabezpieczonych urządzeniach dane pozwolą na podjęcie dalszych decyzji, a jeśli zajdzie taka potrzeba, przeprowadzenia postępowania także w innym kierunku – mówi Żarkowski, pytany przez dziennikarzy. Jak dodał, „jeśli w trakcie realizowanego postępowania prokuratura ujawni informacje wskazujące na popełnienie przestępstwa, z mocy prawa zobowiązana jest do podjęcia czynności koniecznych do zweryfikowania takiego stanu”.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Śmierć 20-letniego piłkarza. Policja szuka sprawcy pobicia i publikuje jego zdjęcie

Maciej Aleksiuk, 20-letni piłkarz klubu Granit Roztoka, został znaleziony martwy w Odrze. Przed śmiercią został pobity – ustaliła policja. Teraz funkcjonariusze publikują wizerunek sprawcy napaści i proszą o pomoc w namierzeniu go.

Maciej Aleksiuk – młody, utalentowany piłkarz, lider Granitu Roztoka (zespołu występującego w lidze okręgowej) – zaginął w nocy z 25 na 26 września. Mężczyzna wracał wtedy z dyskoteki X-Demon we Wrocławiu. Szerokim echem odbiły się poszukiwania 20-latka, które trwały kilka dni. Pomimo początkowej nadziei na odnalezienie piłkarza żywego, jego ciało jakiś czas później znaleziono w Odrze. Okoliczności jego śmierci jednak pozostawały niejasne, a w sprawie zostało wszczęte śledztwo. Policja ustaliła, że zanim młody mężczyzna znalazł się w rzece, został pobity. Wykazała to sekcja zwłok. Funkcjonariusz obecnie analizują cały zapis z kamer monitoringu klubu oraz miejsc, gdzie 20-latek mógł wtedy przebywać.

„Z głębokim żalem zawiadamiamy, że ciało zaginionego Maćka zostało dziś odnalezione. Serdecznie dziękujemy wszystkim którzy pomagali w poszukiwaniach oraz udostępniali posty w sprawie Maćka. Spoczywaj w pokoju Przyjacielu…” – taki komunikat zamieszczono na Facebooku klubu Granit Roztoka po tragicznym odkryciu w rzece. Ciało 20-letniego Macieja Aleksiuka zostało zauważone przez wędkarzy.

Wrocławska policja opublikowała zdjęcia domniemanego współsprawcy pobicia 20-letniego piłkarza. Zdaniem funkcjonariuszy, osoba ta może mieć związek ze sprawą. „Policjanci z Komisariatu Policji Wrocław Stare Miasto prowadzą postępowanie dotyczące pobicia mężczyzny, do którego doszło pod koniec września br. w jednym z klubów muzycznych we Wrocławiu” – napisano na Twitterze dolnośląskiej policji.

Policja jednocześnie apeluje do wszystkich osób, które mogą pomóc namierzyć podejrzanego. „Osoby posiadające informacje na temat mężczyzny, którego wizerunek widoczny jest na fotografiach, proszone są o kontakt telefoniczny z funkcjonariuszem prowadzącym czynności pod numerem 602-776-858 w godzinach 8:00 – 20:00 lub osobiście na Komisariacie Policji Wrocław Stare Miasto” – czytamy w komunikacie wystosowanym przez funkcjonariuszy.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Rosja: 18-latek, który zastrzelił 3 osoby, został znaleziony martwy

18-latek, który zastrzelił trzy osoby w obwodzie niżnienowogrodzkim w europejskiej części Rosji, został znaleziony martwy – poinformowała we wtorek (13 października) policja. Śledczy uważają, że popełnił samobójstwo. Media podają jego nazwisko – Daniił Monachow. Policja przekazała, że ciało znaleziono na terenie leśnym w miejscowości Bolszeorłowskoje, gdzie w poniedziałek (12 października) 18-latek otworzył ogień do ludzi na przystanku autobusowym.

Motywy jego działań nie są znane. W toku śledztwa przeprowadzona zostanie pośmiertna ekspertyza psychiatryczna. Serwis nn.ru informujący o wydarzeniach w Niżnym Nowogrodzie podał w poniedziałek, powołując się na mieszkańców, że napastnik strzelał do swoich krewnych. Broń 18-latek posiadał legalnie od kilku miesięcy.

Sprawca zabił trzech mężczyzn, a trzy kobiety zostały ranne.
Źródło info i foto: interia.pl

Znaleziono ciało 28-latka, który zaginął w trakcie protestów na Białorusi. Zwłoki odkryto w lesie

„Kolejny zaginiony białoruski protestujący, Mikita Kryucou, został znaleziony martwy w lesie w dzielnicy Partyzańskiej w Mińsku, ze śladami pobicia” – poinformował w sobotę wieczorem na Twitterze białoruski dziennikarz Franak Viacorka. 28-latek zaginął 12 sierpnia w trakcie protestów. Jak informowała „Nasza Niwa”, telefon mężczyzny logował się po zaginięciu w Centrum Neurologii i Neurochirurgii w Mińsku. Tam jednak 28-latka nie odnaleziono. Ostatecznie okazało się, że mężczyzna nie żyje.

„28-letniego Mikitę Kryucoua znaleziono martwym w lesie. Ciało ma ślady pobicia” – informuje również na Twitterze dziennikarz Andrzej Poczobut.

Przed kilkoma dniami znaleziono ciało 29-letniego Konstantina Szyszmakowa, dyrektora Wojskowego Muzeum Historycznego. Był członkiem lokalnej komisji wyborczej podczas białoruskich wyborów prezydenckich. Miał odmówić podpisania protokołu ze sfałszowanymi wynikami głosowania.

Protesty na Białorusi

Około pięciu tysięcy osób, jak szacują dziennikarze, uczestniczyło w wieczornym sobotnim wiecu białoruskiej opozycji na centralnym Placu Niepodległości w Mińsku. Wiec zakończył się odśpiewaniem piosenki „Mury” Jacka Kaczmarskiego.

Na manifestacji, tak jak i na poprzednich, powiewały historyczne biało-czerwono-białe flagi Białorusi i pojawiły się transparenty z hasłami żądającymi odejścia prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Wcześniej, w pobliżu centralnego bazaru Kamarouka, ustawiły się kobiety w „łańcuchu solidarności”, który miał około kilometra. Mniejsze akcje protestu odbyły się w innych białoruskich miastach: Grodnie, Brześciu i Bobrujsku. Na niedzielę białoruska opozycja zapowiada zorganizowanie w stolicy wielkiego „Marszu nowej Białorusi”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl