Meksyk: Na moście w Zacatecas znaleziono ciała 6 powieszonych mężczyzn

Police detain a person for selling alcohol during a local government operation against clandestine parties and the sale of alcohol amid restrictions due to the Covid-19 coronavirus pandemic, in the municipality of Ecatepec in the State of Mexico on December 18, 2020. – Mexico City and the neighboring State of Mexico suspended all non-essential activities from this weekend because of a spike in the number of coronavirus cases, the mayor said Friday. (Photo by ALFREDO ESTRELLA / AFP)

Na moście w Zacatecas w środkowym Meksyku zostały odkryte przez mieszkańców ciała sześciu powieszonych mężczyzn. W ocenie policji i mediów mężczyźni zostali zamordowani w związku z wojną gangów narkotykowych o trasy przemytu i zyski. Ciała na wpół obnażonych mężczyzn dostrzeżono w czwartek – pisze lokalna prasa. Zacatecas, stolica stanu o tej samej nazwie, stał się w ostatnich miesiącach areną wali o wpływy między kartelem Sinaloa i jego głównym rywalem kartelem nowego pokolenia Jalisco.

To nie pierwsza taka zbrodnia w stanie Zacatecas. W ciągu lipca na tym samym moście odkryto ciała aż 11 mężczyzn. Niektóre były zaopatrzone w inskrypcje z pogróżkami.

Ciała kilku innych zamordowanych członków gangów znaleziono też w miasteczkach Fresnillo i Valparaiso, gdzie w ostatnim czasie wzrosła przestępczość. Według meksykańskich mediów w okresie od stycznia do czerwca w stanie Zacatecas zamordowano 536 ludzi, co oznacza wzrost o 57 proc. w porównaniu do 2020 r. – pisze Reuters.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Sąd Najwyższy Meksyku. Rekreacyjne spożycie marihuany legalne

Sąd Najwyższy zdepenalizował w poniedziałek rekreacyjne spożycie marihuany przez dorosłych. Za zalegalizowaniem używki głosowało ośmiu spośród 11 sędziów. SN po raz kolejny zajął się tą sprawą, jako że Kongres nie zdołał przyjąć stosownej ustawy przed 30 kwietnia. Taka data została wyznaczona we wcześniejszym wyroku Sądu Najwyższego.

10 marca Izba Reprezentantów przyjęła wprawdzie ustawę, ale nie została ona zatwierdzona przez Senat w związku z całą listą poprawek wprowadzonych przez izbę niższą do tekstu. Meksykański Senat – przypomina AFP – dał swą zgodę na przyjęcie ustawy jeszcze w listopadzie zeszłego roku, ale proces legislacyjny uległ wydłużeniu w związku z licznymi poprawkami izby niższej wniesionymi w bieżącym roku przez Izbę Reprezentantów.

Na początku kwietnia większość senacka zdecydowała, że ostateczna debata przed przyjęciem ustawy zostanie przeniesiona na wrzesień. Jak argumentował szef klubu poselskiego rządzącego, lewicowego Ruchu Odnowy Narodowej (MORENA): „po poprawkach w tekście ustawy pojawił się cały szereg sprzeczności, które trzeba usunąć”.

„Historyczna data”

W zaistniałej sytuacji do akcji ponownie wkroczył Sąd Najwyższy.

– Dzisiejsza data jest historyczna z punktu widzenia swobód – powiedział po ogłoszeniu wyroku Sądu Najwyższego, jego prezes Arturo Zaldivar.

Meksykańskie media podkreślają, że przepisy penalizujące posiadanie marihuany w ilościach wskazujących na spożycie rekreacyjne nie będą już mieć zastosowania, bo decyzja SN jest ostateczna.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Strzelanina na granicy Meksyku z USA. Kobiety w bagażniku

Niezidentyfikowani sprawcy w samochodach sportowych w sobotę po południu zabili z broni palnej co najmniej 15 osób w kilku atakach w różnych miejscach meksykańskiego miasta Reynosa na granicy z USA – podała lokalna policja. Reynosa graniczy z miastem McAllen w Teksasie. Tożsamość zarówno ofiar, jak i napastników nie jest jeszcze znana. Nieznany jest także motyw zbrodni.

Wojsko w stanie gotowości

Na wieść o strzelaninach władze zmobilizowały wojsko, Gwardię Narodową i policję. Władze podały, że zatrzymano osobę, która przetrzymywała w bagażniku samochodu dwie kobiety, które najprawdopodobniej zostały porwane.

Władza w zmowie z kartelami?

Dwa ostatnie lata w Meksyku były wyjątkowo krwawe: w 2019 roku zarejestrowano 34 681 morderstw, a w 2020 – 34 554. Były to głównie ofiary walk pomiędzy kartelami przestępczymi o przejęcie dróg przerzutowych narkotyków, broni i ludzi. Kolejnym meksykańskim rządom nie udawało się zlikwidować przestępczych syndykatów. Wielu ludzi oskarża organy ścigania i sądownictwa o zmowę z gangami lub systemowe skorumpowanie.

Prezydent Meksyku Andres Manuel Lopez Obrador zapowiedział, że chce zwalczać kartele przestępcze „uściskami, nie kulami”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Seryjny morderca zatrzymany w Meksyku

Meksykańscy śledczy odkryli 3787 fragmentów kości należących do 17 osób w położonym na obrzeżach stolicy kraju domu, który należał do mężczyzny podejrzanego o serię morderstw. Przeszukiwanie domu trwało od połowy maja. Planowane jest także przekopanie gruntu pod budynkiem.

W trakcie śledztwa odnaleziono dowody osobiste oraz inne przedmioty należące do osób, które zaginęły wiele lat temu. Liczba znalezionych fragmentów kości ludzkich sugeruje, że ciała ofiar zostały pokrojone na wiele części. Tezę potwierdza fakt, że podejrzany w przeszłości miał być rzeźnikiem i miał wprawę w ćwiartowaniu mięsa.

Nie ujawniono tożsamości 72-latka ze względu na meksykańskie prawo chroniące dane osobowe podejrzanych. „Z naszych analiz wynika, że fragmenty kości mogły należeć do 17 osób” – przekazało biuro prasowe prokuratury.

Rozczłonkował żonę komendanta policji

Mężczyzna odpowie przed sądem za zabójstwo swojej ostatniej ofiary, 34-letniej kobiety, której ciało miał rozczłonkować piłą do metalu oraz nożami. Do zdarzenia zaszło w połowie maja. Podejrzany miał towarzyszyć kobiecie, żonie komendanta policji, w zakupach. Ponieważ nie wróciła do domu, jej mąż uzyskał dostęp do monitoringu ulic i odkrył, że ostatnio widziano ją na ulicy, przy której mieszkał domniemany zabójca.

Funkcjonariusz udał się do jego domu, skonfrontował z podejrzanym i odkrył szczątki swojej żony. Śledczy odnaleźli jej ubrania, dokumenty osobiste oraz materiały dźwiękowe i kasety wideo sugerujące, że sprawca nagrywał to, co robił swoim ofiarom.
Źródło info i foto: TVP.info

Przełom w procesie żony „El Chapo”. Przyznała się do prowadzenia kartelu narkotykowego

Żona meksykańskiego barona narkotykowego Joaquina Guzmana, znanego jako „El Chapo”, przyznała się w czwartek w sądzie federalnym w Waszyngtonie do pomagania mężowi w prowadzeniu jego kartelu Sinaloa – podała agencja Reutera.

Emma Coronel Aispuro w ramach ugody z prokuratorami federalnymi przyznała się do zarzutów, obejmujących świadome i umyślne spiskowanie w celu dystrybucji heroiny, kokainy, marihuany i metamfetaminy, prania brudnych pieniędzy i angażowania się w relacje finansowe z kartelem narkotykowym Sinaloa. Przyznała się również do spiskowania w celu pomocy mężowi w ucieczce z meksykańskiego więzienia w 2015 roku.

Dożywocie?

Za samą dystrybucję narkotyków może jej grozić nawet kara dożywotniego pozbawienia wolności. Prokurator Anthony Nardozzi powiedział, że żona Guzmana pomogła w imporcie ponad 450 tys. kg kokainy, 90 tys. kg heroiny, 45 tys. kg metamfetaminy i około 90 tys. kg marihuany.

Nardozzi stwierdził, że Coronel „służyła jako pośrednik” w dostarczaniu wiadomości członkom kartelu po aresztowaniu jej męża, a także spiskowała z synami Guzmana w celu „planowania i koordynowania” jego ucieczek z więzienia. Coronel powiedziała, że rozumie zarzuty i konsekwencje przyznania się do winy.

Kiedy zapadnie wyrok?

Sędzia wyznaczył wstępną datę ogłoszenia wyroku na 15 września.

31-letnia była królowa piękności została aresztowana w lutym na lotnisku Waszyngton-Dulles w Wirginii; postawiono jej zarzut udziału w międzynarodowym handlu narkotykami. Coronel urodziła się w Kalifornii; posiada obywatelstwo amerykańskie i meksykańskie. W 2007 roku wyszła za mąż za „El Chapo”, który w 2019 roku został skazany w Nowym Jorku na karę dożywotniego pozbawienia wolności plus 30 lat, bez możliwości zwolnienia warunkowego. Zasądzono również wobec niego przepadek mienia w wysokości 12,6 mld dolarów.

Jako najpotężniejszy baron narkotykowy w Meksyku „El Chapo” był przywódcą kartelu, odpowiedzialnego za przemyt kokainy i innych narkotyków do Stanów Zjednoczonych.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Meksyk: Dwie ludzkie głowy i szczątki znalezione w lokalach wyborczych

Dwie głowy i szczątki ludzkie zostały znalezione w niedzielę w lokalach wyborczych w mieście Tijuana w północno-zachodnim Meksyku podczas wyborów parlamentarnych i regionalnych – poinformowały lokalne władze. Ponad godzinę od otwarcia lokali wyborczych do jednego z nich podszedł mężczyzna i wrzucił do środka ludzką głowę. Głosowanie zostało na chwilę przerwane ze względu na interwencję policji.

Kilka godzin później w innym lokalu wyborczym w tej okolicy mężczyzna zostawił drugą głowę i rozczłonkowane szczątki ludzkie w drewnianej skrzynce, umieszczonej tuż obok urny wyborczej. W pobliżu innego lokalu wyborczego również znaleziono worki ze szczątkami ludzkimi – poinformowała miejscowa prokuratura.

Seria incydentów miała miejsce w tym samym okręgu wyborczym Tijuana, graniczącym z San Diego w amerykańskim stanie Kalifornia. Tijuana, będąca w centrum przemocy związanej z handlem narkotykami, już wcześniej stawała się miejscem makabrycznych odkryć ludzkich szczątków.

Według oficjalnych danych, od 2006 roku, kiedy to rząd federalny rozpoczął szeroko zakrojoną operację wojskową przeciwko kartelom narkotykowym, w Meksyku zginęło ponad 300 tys. osób.

W niedzielę w kraju odbyły się wybory do liczącej 500 miejsc Izby Deputowanych, niższej izby parlamentu, oraz wybory regionalne, podczas których wybierano gubernatorów w 15 z 30 stanów federalnych, ponad 21 tys. lokalnych urzędników i 2 tys. burmistrzów. W trakcie kampanii dochodziło do licznych aktów przemocy – od września zginęło 91 polityków, w tym 36 kandydatów.

Jak zauważa agencja Reutera, powołując się na oficjalną prognozę opartą na wczesnych wynikach głosowania, Meksykanie ograniczyli w niedzielnych wyborach władzę prezydenta Andresa Manuela Lopeza Obradora, dając jego partii MORENA (Ruch Odnowy Narodowej) i jej sojusznikom uszczuploną większość, która utrudni przeprowadzenie w kraju gruntownych zmian.

Narodowy Instytut Wyborczy (INE) przewiduje, że koalicja rządząca zdobędzie od 265 do 292 miejsc w Izbie Deputowanych, czyli nie uzyska większości dwóch trzecich potrzebnych do przeforsowania zmian w konstytucji. Obecne wybory są postrzegane jako referendum w sprawie polityki prezydenta i jego zmian w meksykańskich instytucjach.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Meksyk: Polski kapitan na wolności. Był oskarżony o przemyt narkotyków

Andrzej Lasota został oczyszczony z zarzutów związanych z przemytem narkotyków. Polski kapitan w 2019 roku zgłosił lokalnej policji, że na swoim statku odkrył kokainę, po czym został oskarżony o udział w przemycie. Jak wyjaśniły polskie służby dyplomatyczne, sąd w Ciudad Victoria orzekł o uniewinnieniu Andrzeja Lasoty podczas piątkowej rozprawy. Kapitan może już opuścić zakład karny. „Dobre wieści z Meksyku. Kapitan A. Lasota, którego oskarżono o przemyt, został właśnie oczyszczony z zarzutów. Może opuścić areszt. Działamy, aby jak najszybciej mógł wrócić do Polski. Konsul jest na miejscu, wspierał kapitana podczas całego procesu. Podziękowania dla @MSZ_RP!” – napisał prezydent Andrzej Duda na Twitterze.

W środę przed sądem w Ciudad Victoria na północnym wschodzie Meksyku został wznowiony rozpoczęty wiosną 2020 r. proces Andrzeja Lasoty, kapitana statku, oskarżonego przez wymiar ścigania tego kraju o przemyt ćwierć tony kokainy.

Polak został aresztowany pomimo tego, że to właśnie z jego inicjatywy poinformowano meksykańską policję o podejrzanym ładunku na statku UBC „Savannah”. Za nielegalny przemyt narkotyków groziło mu do 10 lat więzienia.

Sprawa przedłużała się z powodu pandemii
W lipcu 2019 r. na płynącej pod cypryjską banderą jednostce wykryto podczas rozładunku statku w porcie Altamira, na wschodzie Meksyku około 250 kg kokainy, ukrytej w opakowaniach na dnie ładowni. Kapitan Lasota natychmiast zgłosił sprawę lokalnej policji, która po kilkudziesięciu godzinach aresztowała całą załogę statku, na którym znajdowało się trzech obywateli Polski oraz 19 Filipińczyków.

Wszyscy współzałoganci Lasoty podczas śledztwa utrzymywali, że narkotyki znalazły się w jednym z pomieszczeń ładowni bez ich wiedzy. Twierdzili, że przypuszczalnie kokaina mogła zostać im podłożona podczas trwającego kilka dni załadunku koksu metalurgicznego w kolumbijskim porcie Barranquilla.

Po kilku tygodniach dochodzenia wszyscy członkowie załogi UBC „Savannah”, z wyjątkiem kapitana statku, zostali zwolnieni z aresztu i deportowani do swoich krajów z powodu braku ważnych wiz. Kapitan jednostki Andrzej Lasota został zaś przeniesiony do więzienia o zaostrzonym rygorze w mieście Tepic, w stanie Nayarit, na zachodzie Meksyku.

Sprawa oskarżonego o umyślny przemyt kokainy kapitana przedłużała się, jak tłumaczą władze meksykańskie, z powodu pandemii.
Źródło info i foto: interia.pl

Meksyk: Zasadzka kartelu narkotykowego na władzę

Co najmniej 13 policjantów i pracowników biura prokuratora generalnego zginęło w środkowej części Meksyku w ataku gangu na konwój sił bezpieczeństwa – poinformowały w czwartek czasu lokalnego meksykańskie władze. Jadący w konwoju funkcjonariusze brali udział w operacji przeciwko zbrojnym grupom działającym w tym rejonie, około 140 km na południowy zachód od stolicy kraju.

„W tym tchórzliwym ataku zginęło pięciu policjantów i ośmiu pracowników biura prokuratora generalnego” – poinformowały we wspólnym komunikacie policja i prokuratura. Siły bezpieczeństwa rozpoczęły obławę na napastników. „Ten atak nie pozostanie bezkarny” – podkreśliły władze.

Od wielu lat Meksyk jest areną krwawych walk i porachunków między grupami przestępczymi, głównie kartelami narkotykowymi. Dochodzi także do licznych zabójstw, porwań i wymuszeń. Obecnie w tym kraju odnotowuje się średnio blisko 100 zabójstw dziennie. Ponad 82 tysiące ludzi uznanych jest za zaginionych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Meksyk: Polski kapitan oskarżony o przemyt narkotyków. Wznowiono proces

W środę wieczorem czasu warszawskiego sąd w Ciudad Victoria, na północnym wschodzie Meksyku, wznowi rozpoczęty wiosną 2020 r. proces Andrzeja Lasoty, kapitana statku, oskarżonego przez wymiar ścigania tego kraju o przemyt ćwierć tony kokainy. Polak został aresztowany pomimo tego, że to właśnie z jego inicjatywy poinformowano meksykańską policję o podejrzanym ładunku na statku UBC Savannah. Za nielegalny przemyt narkotyków grozi mu do 10 lat więzienia.

W lipcu 2019 r. na płynącej pod cypryjską banderą jednostce wykryto podczas rozładunku statku w porcie Altamira, na wschodzie Meksyku około 250 kg kokainy, ukrytej w opakowaniach na dnie ładowni. Kapitan Lasota natychmiast zgłosił sprawę lokalnej policji, która po kilkudziesięciu godzinach aresztowała całą załogę statku, na którym znajdowało się trzech obywateli Polski oraz 19 Filipińczyków.

Wszyscy współzałoganci Lasoty podczas śledztwa utrzymywali, że narkotyki znalazły się w jednym z pomieszczeń ładowni bez ich wiedzy. Twierdzili, że przypuszczalnie kokaina mogła zostać im podłożona podczas trwającego kilka dni załadunku koksu metalurgicznego w kolumbijskim porcie Barranquilla.

Po kilku tygodniach dochodzenia wszyscy członkowie załogi UBC Savannah, z wyjątkiem kapitana statku, zostali zwolnieni z aresztu i deportowani do swoich krajów z powodu braku ważnych wiz. Kapitan jednostki Andrzej Lasota został zaś przeniesiony do więzienia o zaostrzonym rygorze w mieście Tepic, w stanie Nayarit, na zachodzie Meksyku.

Władze obwiniają pandemię 

Sprawa oskarżonego o umyślny przemyt kokainy kapitana przedłuża się, jak tłumaczą władze meksykańskie, z powodu pandemii. Zaplanowana na 27 stycznia br. rozprawa nie odbyła się, gdyż rzekomo istniało wysokie ryzyko zakażeniem koronawirusem członków składu sędziowskiego.

Władze wymiaru sprawiedliwości Meksyku oraz systemu więziennictwa stanu Nayarit, z którymi kontaktowała się PAP, odmówiły komentarzy w sprawie przedłużającej się rozprawy kapitana Lasoty. Potwierdziły jedynie, że w więzieniu, w którym przebywa Polak, doszło do zgonów wskutek infekcji koronawirusem.

Z raportu Krajowego Urzędu ds. Praw Człowieka (CNDH) Meksyku, do którego dotarła PAP, wynika, że do połowy marca w więzieniu Tepic potwierdzono 11 zakażeń wirusem SARS-CoV-2, z których aż siedem zakończyło się zgonem pacjentów.

Obecność Konsula RP w Meksyku

Polskie służby konsularne w Meksyku zapewniają, że są w bezpośrednim kontakcie z kapitanem Andrzejem Lasotą.

„Na rozprawie będzie obecny w charakterze obserwatora Konsul RP w Meksyku. Pozostaje on w kontakcie z kpt. Andrzejem Lasotą, zarówno telefonicznym, za zgodą władz penitencjarnych, jak i bezpośrednim, realizowanym w trakcie cyklicznych wizyt konsularnych w zakładzie karnym. Konsul utrzymuje także stały kontakt z adwokatem polskiego obywatela” – poinformowało polskie MSZ.

Wprawdzie polskie służby dyplomatyczne ze względu na „dobro zatrzymanego” nie udzielają szczegółowych informacji na temat sytuacji kapitana, ale jak ustaliła PAP, w więzieniu Tepic panują trudne warunki sanitarne, głównie z powodu zatłoczenia tej placówki. W zakładzie karnym przebywa obecnie około 2700 więźniów, czyli trzy razy więcej niż wynosi oficjalny limit miejsc dla osadzonych.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Meksyk: Prokuratura podała przyczynę zgonu Polaka

Są nowe informacje w sprawie Polaków, którzy polecieli do Meksyku za pracą. Jeden z Polaków zmarł, jak przekazała meksykańska prokuratura, przez zaczadzenie – podaje RMF FM.

„Na drodze śledztwa wykluczono, że denat stracił życie w wyniku aktu przemocy, a ponadto na ciele nie stwierdzono obrażeń wewnętrznych. Biuro Prokuratora Generalnego Stanu Meksyk kategorycznie wyklucza, by śmierć denata miała związek z handlem narządami” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym przez RMF FM.

Służby wskazują, że „w mieszkaniu, gdzie znaleziono zwłoki, przebywał inny młody mężczyzna, który wykazał oznaki zatrucia”.

Z ustaleń Onetu wynika, że dwóch 20-latków wyjechało na początku lutego do Meksyku za pracą. Nie wiadomo jaką, natomiast miał im ją załatwić rodak. Czy powiązany z przestępstwem – to na razie również nie jest jasne.

Onet podał, że na miejscu mężczyznom wycięto narządy wewnętrzne. Zmarły Polak miał stracić prawdopodobnie nie tylko nerkę, ale też inne organy. Jego kolega leży w śpiączce w szpitalu, do którego trafił w stanie ciężkim – donosi nieoficjalnie Onet.

MSZ potwierdza doniesienia

Informację o tragicznych wydarzeniach potwierdza polskie MSZ. „Sprawa, o którą pan pyta, jest znana polskiej służbie konsularnej i dotyczy trzech obywateli polskich. Ambasada RP w Meksyku po uzyskaniu informacji o zdarzeniu niezwłocznie podjęła stosowne działania. Konsul RP jest w stałym kontakcie z członkami rodzin poszkodowanych, pracodawcą oraz miejscową prokuraturą, która bada okoliczności sprawy” – poinformowało portal Biuro Rzecznika Prasowego Ministerstwa.

„Jeden z poszkodowanych zmarł. Drugi został hospitalizowany, a stan jego zdrowia poprawia się. Natomiast trzeci z naszych obywateli powrócił już do Polski” – dodaje resort.

„Z uwagi na obowiązujące przepisy RODO oraz dobro poszkodowanych, MSZ nie udziela szczegółowych informacji na temat zdarzenia i toczącego się postępowania wyjaśniającego” – podkreśla MSZ.

Interwencja Ziobry

Poleciłem, by śledztwem w sprawie zabójstwa młodego Polaka w Meksyku i usiłowaniem zabójstwa drugiego naszego rodaka zajęła się Prokuratura Okręgowa w Krakowie; celem jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy – poinformował w czwartek szef MS, Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Krakowscy śledczy w akcji

Prokurator Janusz Hnatko wyjaśnił, że decyzją Prokuratury Regionalnej w Krakowie materiały w sprawie śmiertelnego wypadku w trakcie delegacji służbowej zostały przekazane do dalszego prowadzenia przez prokuraturę niższego szczebla w czwartek. Do wypadku tego miało dojść między 13 a 14 lutego. W tym samym dniu po otrzymaniu materiałów (w czwartek – PAP) prokuratorzy rozpoczęli wykonywanie intensywnych czynności służbowych w tej sprawie – powiedział Hnatko.

Jak poinformował, sprawa została zarejestrowana w Wydziale I Śledczym krakowskiej PO. Dotychczas postępowanie prowadzone było pod kątem popełnienia przestępstwa polegającego na narażeniu zdrowia lub życia pracownika oraz nieumyślnego spowodowania śmierci, ale – jak wskazał Hnatko – „nie wyklucza to przyjęcia innej kwalifikacji prawnej czynu, będącej wynikiem ustalanego przebiegu zdarzeń”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl