Podejrzany o zabójstwo uciekł przez okno prokuratury

W niedzielę wczesnym popołudniem podejrzany o zabójstwo 33-latek został doprowadzony przez policję do siedziby skarżyskiej prokuratury. Postawiono mu zarzut zabójstwa mężczyzny, którego zaginięcie zgłoszono w kwietniu tego roku. Gdy czekał na „dalsze czynności” – uciekł z budynku prokuratury. Poszukiwania trwały około godziny.

– Po postawieniu zarzutów i przesłuchaniu przez prokuratora, podejrzany oczekiwał w budynku prokuratury na dalsze czynności. Prokurator przygotowywał wniosek do sądu o areszt. W pewnym momencie zatrzymany powiedział policjantom, którzy go pilnowali, że musi skorzystać z toalety. Policjanci go tam zaprowadzili. Mężczyzna uciekł z toalety – opisywał rzecznik Prokuratury Okręgowej w Kielcach Daniel Prokopowicz.

Prokurator nie chciał podać szczegółów dotyczących tego, w jaki sposób doszło do ucieczki. Według lokalnych mediów podejrzany wyskoczył z okna pierwszego piętra budynku.Zorganizowano policyjną obławę. Po około godzinie zbiega zatrzymano na terenie miasta. – W związku z ucieczką mężczyźnie jeszcze dziś ma zostać postawiony zarzut samouwolnienia się. Prokurator wystąpi też z wnioskiem do sądu o areszt dla niego – dodał Prokopowicz.
Źródło info i foto: TVP.info

Londyn: Aresztowano drugiego mężczyznę w związku z atakiem w stolicy WB

Londyńska policja metropolitalna poinformowała w niedzielę o aresztowaniu 30-letniego mężczyzny powiązanego z piątkowym atakiem nożownika pod Pałacem Buckingham w centrum miasta. Zatrzymania dokonała jednostka antyterrorystyczna. Jak zaznaczono, mężczyzna został zatrzymany w zachodnim Londynie w związku z podejrzeniami o „zlecanie, przygotowanie lub wspieranie terroryzmu”.

W piątek ok. godz. 20.30 czasu lokalnego (ok. 21.30 w Polsce) 26-letni mężczyzna próbował w pobliżu Pałacu Buckingham zaatakować policjantów za pomocą miecza o długości ok. 120 cm. Według relacji policji w trakcie zdarzenia miał krzyczeć „Allahu Akbar”.

Napastnik, którego tożsamości nie ujawniono, rozmyślnie skierował samochód prosto w policyjny radiowóz na reprezentacyjnej alei the Mall nieopodal Pałacu Buckingham, po czym zatrzymał się i sięgnął po znajdujący się w pojeździe długi miecz.

Mężczyzna został aresztowany pod zarzutem napaści z intencją spowodowania poważnego uszczerbku na zdrowiu i ataku na funkcjonariuszy policji. Pałac Buckingham jest londyńską rezydencją królowej Elżbiety II. Monarchini nie było w niej w trakcie wydarzenia, gdyż przebywa na wakacjach na zamku Balmoral, w Szkocji.

Wielka Brytania była w tym roku celem czterech ataków terrorystycznych – trzech dokonanych przez radykalnych islamistów i jednego o charakterze antymuzułmańskim. Łącznie zginęło w nich 36 osób. W kraju obowiązuje czwarty, „poważny” poziom zagrożenia terrorystycznego w pięciostopniowej skali, co oznacza, że potencjalny atak jest uważany za „bardzo możliwy”.
Źródło info i foto: rp.pl

Planował zamach na prezydenta Francji. Usłyszał zarzuty

Prokuratura w Paryżu poinformowała o postawieniu wstępnych zarzutów dla młodego mężczyzny, który planował zamach na prezydenta Francji Emmanuela Macrona w Dzień Bastylii, 14 lipca. Zamachowiec usłyszał zarzuty terroryzmu. Rzeczniczka stołecznej prokuratury Agnes Thibault-Lecuivre powiedziała, że plany podejrzanego były niejasne i jeszcze niesfinalizowane. Wszystko wskazuje na to, że działał w pojedynkę.

23-latek, który usiłował zdobyć broń palną, został zatrzymany w ubiegłym tygodniu w Argenteuil, na przedmieściach Paryża. Chciał dokonać ataku na Macrona 14 lipca, w dniu święta narodowego Francji. Mężczyzna określa siebie jako nacjonalistę, był wcześniej skazany za propagowanie terroryzmu. W sobotę postawiono mu wstępne zarzuty dotyczące indywidualnej działalności terrorystycznej.

14 lipca prezydent Macron będzie odbierał defiladę wojskową w Paryżu, a w uroczystościach będzie też uczestniczył prezydent USA Donald Trump. Macron uda się następnie do Nicei, gdzie złoży hołd ofiarom islamistycznego zamachu, w którym w 2016 r. zginęło 86 osób.
Źródło info i foto: interia.pl

Znaleziono ciało mężczyzny poszukiwanego w związku z zabójstwem byłej żony

Znaleziono zwłoki prawdopodobnie mężczyzny poszukiwanego w związku z zabójstwem byłej żony w Legionowie – poinformował w niedzielę PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga Łukasz Łapczyński. Śledczy nie wykluczają samobójstwa.

Śledztwo w sprawie zabójstwa 49-letniej Beaty B. wszczęto w piątek – po tym, jak nad ranem w jednym z domów na terenie Legionowa znaleziono zwłoki kobiety. Według ustaleń prokuratury w domu tym mieszkał były mąż 49-latki, Dariusz B. Kobiety szukała córka, zaniepokojona faktem, że nie ma kontaktu z matką.

Łapczyński informował wówczas, że Dariusz B. jest poszukiwany, ponieważ „konieczne jest ustalenie, czy i jaki miał udział w sprawie”. Jak dodał, ze wstępnych ustaleń śledczych wynikało, iż między Beatą B. a jej byłym mężem mogło dochodzić do nieporozumień. Prokurator wskazał, że mężczyzna został w kwietniu skazany za uporczywe nękanie Beaty B. na karę 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na trzy lata. Orzeczono wobec niego ponadto zakaz kontaktowania się z pokrzywdzoną i zbliżania się do niej z wyjątkiem sytuacji związanych z koniecznością wzajemnych rozliczeń majątkowych, w których to przypadkach kontakty miały się odbywać „jedynie za zgodą kobiety”. 49-latka mieszkała od czerwca 2016 r. we Wrocławiu. Z zeznań – jak relacjonował prokurator Łapczyński – wynika, że wielokrotnie spotykała się z byłym mężem. Przyjechała do Legionowa 24 maja wieczorem. Według Łapczyńskiego mężczyzna otworzył jej bramę, a świadkowie nie zauważyli, by doszło między nimi do konfliktu”.

W niedzielę po południu rzecznik prokuratury Warszawa-Praga przekazał PAP informację, że „w zbiorniku wodnym u zbiegu rzek Bug i Narew” zostały znalezione zwłoki mężczyzny. Teren ten podlega Prokuraturze Rejonowej w Wołominie.

Jak poinformował Łapczyński, zwłoki znaleźli policjanci z komisariatu policji w Radzyminie, którzy zauważyli na brzegu ubrania oraz samochód, którego używał poszukiwany Dariusz B. – Z wysokim prawdopodobieństwem jest to poszukiwany. Wskazuje na to wiele okoliczności – m.in. samochód, którym się poruszał, jak też (…) dokumenty, rzeczy osobiste, o których policjanci, którzy go poszukiwali, mieli informacje, i które znajdowały się przy tej osobie – powiedział.

W tej chwili na miejscu zdarzenia trwają oględziny z udziałem prokuratora Prokuratury Rejonowej w Wołominie – powiedział. Jak zaznaczył Łapczyński, nie jest jeszcze znana wstępna przyczyna zgonu, ale „mężczyzna mógł popełnić samobójstwo”. „To są hipotezy, to wszystko będzie w toku tego postępowania jeszcze dalej potwierdzane” – dodał.

Prokurator podkreślił, że znalezienie ciała „nie kończy jeszcze sprawy”. – Teraz tak naprawdę trzeba będzie przeprowadzić sekcję zwłok tego mężczyzny, pobrać od niego materiał dowodowy do dalszych badań w postaci śladów linii papilarnych oraz materiału do badań DNA i wyniki tych badań skonfrontować z materiałem zebranym w toku oględzin miejsca zabójstwa, tak, żeby potwierdzić, że ta osoba miała związek ze zdarzeniem – mówił.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Grodzisk Mazowiecki: Ciało mężczyzny przy drodze. Został zastrzelony

W Grodzisku Mazowieckim przy ulicy Chełmońskiego na wysokości numeru 6 zostały znalezione zwłoki mężczyzny. Zauważył je przejeżdżający tam kierowca, który natychmiast wezwał policję. Obok ciała znaleziono pistolet, którym został najprawdopodobniej postrzelony. Jego tożsamość pozostaje nieznana.

Wczoraj około godziny 20:00 przejeżdżający ulicą Chełmońskiego w Grodzisku Mazowieckim kierowca zauważył ciało leżące obok drogi. Natychmiast wezwał policję, która rozpoczęła prace wyjaśniające śmierć mężczyzny. – Przy zwłokach znaleziono broń oraz pocisk. Mężczyzna miał ranę postrzałową głowy. Z oględzin biegłego wynika, że strzał został oddany z przyłożenia z bliskiej odległości. To wszystko wskazuje, że było to prawdopodobnie samobójstwo, ale nie wykluczamy innych okoliczności. Więcej będzie wiadomo po sekcji zwłok, badaniach daktyloskopijnych odcisków palców na broni – powiedział portalowi tvnwarszawa.tvn24.pl Dariusz Ślepokura, prokurator rejonowy w Grodzisku Mazowieckim. Jego tożsamość pozostaje nieznana, natomiast policjanci ocenili jego wiek na około 50 lat. Trwają czynności mające na celu ustalenie kim był. Jeszcze dzisiaj zostanie przeprowadzona sekcja zwłok, która pozwoli ustalić przyczynę jego śmierci.
Żródło info i foto: se.pl

Napastnik z berlińskiego metra zatrzymany

Svetoslav S., który na schodach stacji metra Berlin-Neukolln kopnął kobietę i spowodował jej upadek z kilku metrów, został zatrzymany przez niemieckie służby. Do aresztowania 27-latka doszło na dworcu autobusowym w Berlinie. W ubiegłym tygodniu do sieci wyciekło nagranie, na którym widać, jak kobieta schodzi do metra. Tuż za nią idzie czterech mężczyzn. Jeden z nich trzyma w ręku butelkę i pali papierosa. Gdy kobieta jest już na schodach, napastnik zbliża się do niej i kopie ją w plecy. Następnie w raz z kolegami spokojnie odchodzi.

W przeszłości wielokrotnie karany

Po tym, jak o nagraniu zrobiło się głośno, a policja rozpoczęła poszukiwania mężczyzny z nagrania, ten uciekł do Bułgarii, z której pochodzi. Został zatrzymany po powrocie do stolicy Niemiec, gdzie na co dzień zatrudniony jest na budowie. Bułgarskie media poinformowały, że był w przeszłości wielokrotnie karany: m.in. za kradzieże i chuligaństwo.
Żródło info i foto: polsatnews.pl

Znaleziono ciało kontrowersyjnego niemieckiego polityka

Nie żyje Gerwald Claus-Brunner – kontrowersyjny polityk niemieckiej Partii Piratów. Ciało 44-latka znaleziono w jego mieszkaniu w Berlinie. Obok niego policjanci znaleźli zwłoki drugiego mężczyzny, którego na razie nie udało się zidentyfikować. Niedawno Partia Piratów przegrała z kretesem regionalne wybory w Berlinie. Czy porażka w wyborach mogła mieć związek ze śmiercią działacza?

Tajemnicza śmierć polityka tuż po wyborach w Berlinie wstrząsnęła krajem naszych zachodnich sąsiadów. Gerwald Claus-Brunner był najbardziej znanym działaczem niemieckiej Partii Piratów, która na co dzień zajmuje się walką m.in. o ochronę danych osobowych i jest przeciwna ochronie praw autorskich. Ciało polityka znaleziono w poniedziałek, 19 wrzesnia w jego mieszkaniu w berlińskiej dzielnicy Steglitz-Zehlendorf. Obok niego leżał drugi martwy mężczyzna. Policjanci próbują ustalić jego tożsamość. Śmierć polityka skomentowali przedstawiciele jego partii, którzy napisali w oświadczeniu: „Okoliczności nie są znane, ale wiedzieliśmy o nieuleczalnej chorobie”.

44-letni Gerwald Claus-Brunner w berlińskiej Izbie Deputowanych pracował m.in. nad petycją w sprawie zwiększenia zasobów wody. Słynął z kontrowersyjnych zachowań i prowokował m.in. wyglądem. Zawsze nosił ogrodniczki i chustkę na głowie – tzw. arafatkę (nakrycie głowy rozpowszechnione przez palestyńskiego przywódcę Jasera Arafata). Jego ubiór, szczególnie nakrycie głowy było krytykowane przez przedstawicieli Centralnej Rady Żydów w Niemczech, którzy uważali, że nosząc arafatkę polityk promuje nacjonalizm i antysemityzm. Działacz Partii Piratów odrzucał jednak te słowa krytyki i nie chciał zdjąć chusty. W wyborach do Izby Deputowanych w Berlinie, które odbyły się w niedzielę, 18 września Partia Piratów poniosła dotkliwą porażkę. Uzyskała zaledwie 1,7 procent głosów.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Policja prosi o pomoc w ustaleniu tożsamości mężczyzny ze zdjęcia

Na klatce wieżowca w Toruniu znaleziono nieprzytomnego mężczyznę. Przewieziono go do szpitala jednak wskutek obrażeń głowy zmarł. Policja apeluje o pomoc w ustaleniu jego tożsamości. Jeden z mieszkańców Torunia znalazł na klatce nieprzytomnego mężczyznę. Przewieziono go do szpitala. Jednak wskutek urazu głowy mężczyzna zmarł. Policja nie zdołała ustalić tożsamości zmarłego.

Miał na sobie czarną kurtkę wiatrówkę, granatowe dżinsy, popielatą bluzę dresową i czarne sportowe buty. Zmarły miał 55 -65 lat. Miał około 170 cm wzrostu i był średniej budowy ciała. Na lewym przedramieniu niewielki i niewyraźny tatuaż średnicy około 2 centymetrów.

Osoby, które mogą przyczynić się do ustalenia tożsamości mężczyzny proszone są o kontakt z całodobowym numerem dyżurnego Komisariatu Policji Toruń Śródmieście 56-641-2452, z numerem alarmowym 997 lub z prowadzącymi sprawę nr tel. 56 641 24 07.
Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Zatrzymano sprawcę fałszywego alarmu w Brukseli

W centrum Brukseli ogłoszono rano alarm bombowy. Przed budynkiem centrum handlowego City 2 zaroiło się od policjantów i saperów. Zamknięto dwie najbliższe ulice oraz część wejść do stacji metra Rogier. Policja zatrzymała w centrum podejrzanego mężczyznę. Był wcześniej znany służbom: podejrzewano go o związki z IS.

– Policja została powiadomiona o nietypowej sytuacji około godz. 5.30. Zabezpieczono teren, do akcji przystąpili saperzy i antyterroryści – mówiła rzeczniczka brukselskiej policji Ilse Van de Keere.

Dziennikarz rtl.be dowiedział się od pracujących na miejscu policjantów, że zgłoszenie dotyczyło mężczyzny z pasem szahida, który miał ukryć się na terenie centrum handlowego. Na miejscu błyskawicznie zaroiło się od policji, antyterrorystów i saperów. Wyznaczono sektor bezpieczeństwa, ewakuowano obecnych w centrum pracowników.

Po kilku godzinach akcji policjanci zatrzymali podejrzanego. Jak się okazało, mężczyzna ten sam zadzwonił rano na policję i poinformował ją o podejrzanym osobniku z pasem szahida. Zatrzymany rzeczywiście miał na sobie pas, który wyglądał jak te noszone przez terrorystów. Jednak po dokładnych oględzinach okazało się, że była to tylko atrapa. Według dh.be zamiast materiałów wybuchowych w pasie była sól.

O realnym zagrożeniu zamachem, według rtl.be miał świadczyć fakt, że premier Belgii Charles Michel zmienił swoje plany – zrezygnował z występu w zapowiadanym od kilku dni programie „Face aux Belges”, by wziąć udział w zwołanym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Narodowego. Jak twierdzi serwis dh.be, odwołując udział w programie miał mówić, że sytuacja w centrum City 2 jest bardzo poważna.

– Sytuacja jest pod kontrolą – stwierdził krótko premier po zakończeniu posiedzenia Rady. _ Służby pozostają w gotowości – dodał. Odmówił komentowania sytuacji, odsyłając dziennikarzy po szczegółowe informacje do prokuratury.

Tymczasem minister sprawiedliwości Koen Geens powiedział dziennikarzom, że mężczyzna zatrzymany w City 2 był wcześniej znany służbom. – Podejrzewano go o związki z Państwem Islamskim – stwierdził Koen Geens.

Po godzinie 8.40 stopniowo rozpoczęto przywracanie ruchu na zamkniętych ulicach wokół centrum handlowego. Nadal jednak, na polecenie prokuratury okoliczne sklepy pozostają zamknięte. Lesoir.be przypomina, że w ubiegłym tygodniu, w związku z zagrożeniem terrorystycznym, zwiększono środki bezpieczeństwa w centrum handlowym City 2 – zredukowano m.in. liczbę wejść. Co więcej, ochrona przeszukuje torby wchodzących do centrum ludzi.
Żródło info i foto: wp.pl

Zatrzymano podejrzanego o zabójstwo

Lubuscy policjanci wytypowali i zatrzymali osobę podejrzaną o zabójstwo 18-latki z Kostrzyna. Bardzo intensywnie prowadzone działania śledczych pozwoliły na przedstawienie 27-latkowi zarzutu zabójstwa. Policja i Prokuratura będą wnioskowały o aresztowanie mężczyzny, który przyznał się już do pozbawienia życia młodej kobiety.

Od niedzielnego poranka /29 maja/, kiedy to przy jednym z osiedli w Kostrzynie nad Odrą ujawniono zwłoki młodej kobiety, trwały bardzo intensywne czynności związane z ustaleniem okoliczności jej śmierci. Do zadań zostali wytypowani najlepsi policjanci z Kostrzyna, Gorzowa oraz Komendy Wojewódzkiej Policji. O dynamice policyjnej pracy może świadczyć choćby fakt, że w godzinach popołudniowych tego dnia śledczy mieli już za sobą przesłuchania kilkudziesięciu osób. Dużą rolę odegrali także technicy kryminalistycznych, którzy wykorzystując swą wiedzę i doświadczenie zabezpieczali ślady na miejscu zdarzenia.

Wykonane w poniedziałek badania prosektoryjne dały podstawę do twierdzenia, że za śmiercią 18-latki stały osoby trzecie. Niezbędną wiedzę w zakresie rozpoznania środowisk, w którym poruszała się 18-latka obok kryminalnych przekazywali również dzielnicowi. To z pewnością spowodowało, że wiele wersji początkowo branych pod uwagę zostało wyeliminowanych.

Zbierany skrupulatnie materiał dowodowy, analiza informacji i ustaleń dawały kolejne punkty odniesienia w sprawie. W rezultacie, w poniedziałek około godziny 16.00 policjanci zapukali do drzwi 27-latka z Kostrzyna. Został on zatrzymany. Wykonano z nim wiele czynności procesowych, ale te kluczowe miały miejsce we wtorek/ 31 maja/ kiedy to w słubickiej prokuraturze usłyszał zarzut zabójstwa. Dalsze czynności przeprowadzono z zatrzymanym w środę. Ten przyznał się do zarzucanego mu czynu.

Sprawa ta stanowi modelowy przykład pracy policji i prokuratury, który bardzo szybko pozwolił na wiążące ustalenia i w konsekwencji zatrzymanie osoby podejrzanej o zabójstwo. Śledczy będą wnioskować o areszt. 27-latek może spędzić resztę życia w więzieniu.
Żródło info i foto: Policja.pl