Chińska agentka przeniknęła do brytyjskiego parlamentu

Tajna agentka pracująca dla Komunistycznej Partii Chin (KPCh) przeniknęła do brytyjskiego parlamentu i próbowała wpływać na procesy legislacyjne – ostrzegł w czwartek brytyjski kontrwywiad. W ostrzeżeniu przekazanym przez MI5 spikerowi Izby Gmin Lindsayowi Hoyle’owi napisano, że Christine Ching Kui Lee „ustanowiła powiązania” dla KPCh z obecnymi posłami i kandydatami na posłów, a następnie przekazywała darowizny finansowe dla polityków, które pochodziły od rezydentów Chin kontynentalnych oraz Hongkongu w taki sposób, by ukryć ich prawdziwe źródło. MI5 dodało, że każdy, kto miał kontakty z Lee, powinien być „świadomy jej afiliacji” oraz tego, że jej „zadaniem jest forsowanie agendy KPCh”.

Lee twierdziła, że jej działalność ma na celu reprezentowanie mieszkających w Wielkiej Brytanii Chińczyków i zwiększenie różnorodności w Izbie Gmin. Według wysłanego ostrzeżenia miała ona kontakty z politykami wszystkich partii, w szczególności z rozwiązanej już ponadpartyjnej grupy ds. Chin.

Stacja Sky News podaje, że z parlamentarnych rejestrów dotacji wynika, iż Lee przekazała posłom ponad 700 tys. funtów, z czego istotna część trafiła do Barry’ego Gardinera, który w laburzystowskim gabinecie cieni za czasów poprzedniego lidera partii Jeremy’ego Corbyna był odpowiednikiem ministra handlu międzynarodowego. W jego biurze poselskim pracował syn Lee, który w czwartek rano zrezygnował z pracy. Gardiner powiedział Sky News, że w sprawie Lee pozostawał od lat w kontakcie z MI5, i zapewnił, że dotacje przekazywane przez Chinkę były na badania i on z nich nie korzystał osobiście, a także nie wpływała ona w żaden sposób na te badania ani jego aktywność poselską.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Dożywocie dla terrorysty, który planował zamach na premier Wielkiej Brytanii

21-letni Naaimur Zakariyah Rahman z północnego Londynu został w piątek skazany na karę dożywotniego pozbawienia wolności za planowanie zamachu na premier Wielkiej Brytanii Theresę May. Mężczyzna został aresztowany w listopadzie ubiegłego roku w wyniku wspólnej akcji amerykańskich i brytyjskich służb bezpieczeństwa, a także londyńskiej policji metropolitalnej. Za pośrednictwem mediów społecznościowych nawiązał kontakt z agentem FBI udającym rekrutera tzw. Państwa Islamskiego (IS), który następnie przekazał go „pod opiekę” specjalistom z brytyjskiego MI5. Agencji konsultowali z Rahmanem plan działania i wyposażyli go między innymi w fałszywy ładunek wybuchowy.

Miał użyć noża lub pistoletu

Rahman zamierzał zdetonować ładunek przed bramą kancelarii premier May na Downing Street, a następnie wedrzeć się do budynku i za pomocą noża lub pistoletu zabić szefową rządu. Sędzia Charles Haddon-Cave powiedział, że Rahman „przeprowadziłby swój atak, gdyby nie został aresztowany”, i „jest bardzo niebezpieczną osobą”. Wyraził przy tym wątpliwość, czy jego deradykalizacja jest w ogóle możliwa. Zgodnie z wyrokiem mężczyzna będzie mógł się ubiegać o przedterminowe zwolnienie z więzienia najwcześniej po 30 latach. Stopień zagrożenia terrorystycznego w Wielkiej Brytanii utrzymuje się na czwartym poziomie w pięciostopniowej skali, co oznacza, że zamach uważany jest za „bardzo prawdopodobny”.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Szef MI5 Andrew Parker ostrzega. Zagrożenie terrorystyczne gwałtownie rośnie

– To zagrożenie jest wielowymiarowe, szybko ewoluuje i przybiera skalę i tempo, jakich dotąd nie widzieliśmy – powiedział dyrektor generalny brytyjskiego kontrwywiadu MI5 Andrew Parker. Podkreślił, że realistycznie rzecz biorąc, służby nie są w stanie zapobiec wszystkim atakom.

Dyrektor generalny brytyjskiego kontrwywiadu MI5 (Służby Bezpieczeństwa) Andrew Parker podczas spotkania z dziennikarzami podkreślił, że jego służba stale rozwija i aktualizuje swoje możliwości działania, ale, realistycznie rzecz biorąc, nie jest w stanie zapobiec wszystkim atakom, których celem są cywile. Zwrócił uwagę na wielkie zagrożenie terrorystyczne ze strony ekstremistów islamskich w Wielkiej Brytanii. – To zagrożenie jest wielowymiarowe, szybko ewoluuje i przybiera skalę i tempo, jakich dotąd nie widzieliśmy – powiedział.

379 zatrzymań w cztery miesiace

Szef MI5 podkreślił, że w ciągu ostatnich czterech lat w Wielkiej Brytanii udaremniono dwadzieścia ataków terrorystycznych. Dodał, że wczesne interwencje MI5 i policji zapobiegły o wiele większej liczbie takich ataków. W okresie od czerwca 2016 do czerwca tego roku dokonano rekordowej liczby 379 zatrzymań mających związek z terroryzmem. Parker wskazał, że z podobnym wzrostem zagrożenia terrorystycznego ma do czynienia Europa kontynentalna, zwłaszcza Francja, Belgia, Niemcy i Hiszpania.

– Skala naszych działań jest większa niż kiedykolwiek – podkreślił. Poinformował, że MI5 prowadzi obecnie ponad 500 śledztw dotyczących ok. 3 tys. osób, o których wiadomo, że są zaangażowane w działania ekstremistyczne. Dodał, że ponad 20 tys. osób sprawdzono w przeszłości pod kątem ewentualnych powiązań z terroryzmem i że nie ma wątpliwości, że są agresywni ekstremiści, których dotąd nie wykryła Służba Bezpieczeństwa. Za czynnik potęgujący zagrożenie terrorystyczne uznał możliwość powrotu do kraju obywateli, którzy przyłączyli się do Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku.

Niemożliwe jest powstrzymanie każdego ataku

Parker podkreślił, że Służba Bezpieczeństwa jest dobrze przygotowana do reagowania na rosnące zagrożenie. W ciągu kilku minionych lat jej personel zwiększył się z 4 tys. do 5 tys. osób. Ostrzegł jednak, że niemożliwe jest powstrzymanie każdego ataku.

– Do ataków będzie czasem dochodzić, ponieważ jesteśmy wolnym społeczeństwem, liberalną demokracją i nie monitorujemy każdego przez cały czas – powiedział.

Szef MI5 zaapelował do firm technologicznych o współpracę z rządem w celu zapobieżenia wykorzystywaniu mediów społecznościowych przez ekstremistów do komunikacji, której nie można monitorować. Jego zdaniem firmy powinny dołożyć większych starań, by uniemożliwić takie wykorzystywanie ich systemów łączności.
Źródło info i foto: TVP.info

Muzułmanie ostrzegali policję przed zamachowcem z Manchesteru

Znajomi Salmana Abediego, zamachowca-samobójcy z Manchesteru, przynajmniej pięciokrotnie ostrzegali brytyjską policję o zagrożeniu. Od dawna świat apeluje do społeczności muzułmańskich o odrzucenie radykałów i współpracę ze służbami bezpieczeństwo. Teraz śledczy z MI5 zbadają, dlaczego ostrzeżenia zostały zignorowane.

Według BBC dwóch znajomych Salmana Abediego ze szkoły średniej niezależnie od siebie dzwoniło na gorąca linię antyterrorystyczną, żeby ostrzec policję o radykalnych poglądach kolegi. W 2011 r., w wówczas 16-letni, urodzony w Manchesterze Abedi w wakacje pojechał z ojcem do Libii walczyć przeciwko Muammarowi Kadafiemu. Rodzince późniejszego terrorysty pochodzą z Libii, a jego ojciec Ramadan Abedi miał należeć do grupy opozycjonistów powiązanych z Al Kaidą.

Szkolni koledzy terrorysty nie byli zaskoczeni, że to właśnie on dokonał zamachu, w którym zginęły 22 osoby a kilkadziesiąt odniosło rany. Był niezbyt bystry, impulsywny i łatwo dawał sobą manipulować. „To mnie nie zaszokowało. Pasował do profilu terrorysty-samobójcy” – po zamachu powiedział BBC jeden z dawnych znajomych zamachowca.
Źródło info i foto: wp.pl

Jak brytyjski kontrwywiad walczy z terroryzmem

Dyrektor generalny brytyjskiej służby bezpieczeństwa (MI5) Andrew Parker oświadczył, że podległa mu służba oraz policja udaremniły od czerwca 2013 roku 12 spisków terrorystycznych. – Najbardziej widoczne zagrożenie stwarza terroryzm islamski – wyjaśnił. – Razem z MI6 (wywiad), GCHQ (Centrala Łączności Rządowej – brytyjska służba specjalna, zwana wywiadem/rozpoznaniem elektromagnetycznym, elektronicznym, radioelektronicznym, radiowym itp.) i policją, MI5 udaremniła od czerwca 2013 roku 12 spisków terrorystycznych – oświadczył szef kontrwywiadu.

Parker nie ujawnił żadnych szczegółów, mówił natomiast o skomplikowanych umiejętnościach niezbędnych w służbie bezpieczeństwa, aby mogła ona dotrzymać kroku w dynamicznie zmieniającym się świecie.

Mnogość zagrożeń

Szef MI5 wezwał sektor naukowy i technologiczny do dalszej pracy i zaznaczył, że wszystkie sukcesy podległej mu służby opierają się na innowacyjności, talentach i umiejętnościach pionu IT, naukowców i specjalistów różnych technologii. Dodał, że umiejętności te coraz bardziej są potrzebne przy zwalczaniu zagrożeń, z jakimi ma do czynienia Wielka Brytania. Wypowiedzi Parkera opublikowano na stronie MI5. Ukazały się z informacją o naborze o tej agencji wywiadowczej.

W ostatnich latach w Londynie doszło do trzech poważnych zamachów przeprowadzonych przez islamskich ekstremistów. 7 lipca 2005 roku w godzinach szczytu w wyniku trzech eksplozji bomb w metrze i jednej w autobusie zginęło 56 osób, zaś rannych zostało około 700.
Żródło info i foto: TVP.info

Państwo Islamskie planowało sześć zamachów na Wyspach

W ubiegłym roku Państwo Islamskie podjęło próbę przeprowadzenia sześciu dużych zamachów terrorystycznych na terytorium Wielkiej Brytanii – twierdzi Andrew Parker, szef brytyjskiego wywiadu. Parker podczas wystąpienia w Londynie podkreślał, że brytyjski wywiad musi obecnie radzić sobie z zagrożeniem na trzech płaszczyznach – na terytorium Wielkiej Brytanii, za granicą i w internecie. – Takiej skali zagrożenia nie spotkałem nigdy w czasie swojej 32-letniej kariery – dodał. Podkreślił, że IS jest bardzo zdeterminowane, by przeprowadzić duży zamach terrorystyczny na Wyspach.

Parker poinformował też, że ponad 750 ekstremistów z Wielkiej Brytanii pojechało walczyć do Syrii. Szef Mi5 przypomniał też o zamachu terrorystycznym na brytyjskich turystów w Tunezji, który – jego zdaniem – powinien uświadomić wszystkim, że zagrożenie jest poważne. – Spiski przeciwko Wielkiej Brytanii są układane w Syrii – dodał.

Parker mówił też, że wciąż nie można ignorować zagrożenia ze strony Al-Kaidy.
Żródło info i foto: rp.pl

Al-Kaida planuje krwawe ataki na Zachodzie

Ataki, mające spowodować masowe ofiary w ludziach na Zachodzie, przygotowują bojownicy Al-Kaidy w Syrii. – Najprawdopodobniej chodzi o ataki na systemy transportowe lub tzw. kluczowe cele – ostrzegł szef brytyjskiego kontrwywiadu MI5 Andrew Parker. Nazajutrz po ataku terrorystów na francuski tygodnik satyryczny „Charlie Hebdo” w Paryżu, w wyniku którego 12 osób zginęło, szef brytyjskiego kontrwywiadu ostrzegł, że atak w Wielkiej Brytanii jest bardzo prawdopodobny.

Szykują ataki?

– Grupa terrorystów z Al-Kaidy w Syrii planuje masowe ataki przeciwko Zachodowi – powiedział Parker w siedzibie MI5 w Londynie. Agencja Reutera zwraca uwagę, że szef kontrwywiadu niezwykle rzadko się wypowiada się publicznie; jego ostatnie wystąpienie miało miejsce w październiku 2013 roku. Czwartkowe przemówienie było jednak planowane jeszcze przed atakiem w Paryżu. Szef MI5 zaznaczył, że wytrawni bojownicy Al-Kaidy w Syrii mają na celu „spowodować straty w ludziach na dużą skalę, często atakując systemy transportowe lub tzw. kluczowe cele” na Zachodzie.

Płonne nadzieje?

Wydaje się – jak wskazuje Reuters – że po zabiciu szefa Al-Kaidy Osamy bin Ladena, przez amerykańskie siły specjalne w Pakistanie w 2011 r., zagrożenie dla Zachodu ze strony tej siatki terrorystycznej zmalało na przestrzeni ostatnich lat. Ale – jak pisze dalej Reuters – służby wywiadowcze w Stanach Zjednoczonych i Europie są zaniepokojone, że w targanej wojną Syrii pojawili się bojownicy Al-Kaidy z Pakistanu. Niektórzy analitycy wywiadu twierdzą, że może to być elementem spisku mającego na celu przygotowanie poważnego ataku na Zachodzie. Poważne ostrzeżenie z ust jednego z najbardziej wpływowych szefów wywiadów na Zachodzie odzwierciedla – jak zaznacza Reuters – rosnące zaniepokojenie wśród zachodnich przywódców politycznych i ich arabskich sojuszników w sprawie zagrożenia ze strony różnych grup bojowników w Syrii i Iraku.

Podróż ekstremistów

Szef MI5 poinformował, że do Syrii podróżowało około 600 brytyjskich ekstremistów. Wielu z nich przyłączyło się do dżihadystycznej organizacji zbrojnej Państwo Islamskie, która przejęła kontrolę nad znacznymi terenami w Syrii i Iraku i ustanowiła tam kalifat.– Mamy do czynienia z bardzo poważnym poziomem zagrożenia, które jest trudne do zwalczania – powiedział Parker, który zdecydowanie opowiedział się za większymi uprawnieniami służb w kwestii nadzoru komunikowania się terrorystów w internecie. Podkreślił, że służby bezpieczeństwa potrzebują dostępu do takiej komunikacji.

Ważne serwisy

Serwisy społecznościowe takie jak Twitter i Facebook są tak ważne dla bojowników, że firmy internetowe powinny dać służbom bezpieczeństwa większy dostęp do ich sieci – mówił w zeszłym roku szef brytyjskiej agencji wywiadu elektronicznego GCHQ Robert Hannigan.
Żródło info i foto: TVP.info

Dżihadyści aresztowani w Wielkiej Brytanii

Czterech mężczyzn podejrzewanych o planowanie zamachu na królową Elżbietę II aresztowała londyńska policja – podaje bulwarówka „The Sun”, powołując się na źródła w Scotland Yardzie. Mężczyźni chcieli zaatakować królową w sobotę w Royal Albert Hall, gdzie ma się odbyć Festiwal Brytyjskiego Legionu Królewskiego.

Według informacji brytyjskiej prasy, zamachowcy mieli zaatakować Jej Wysokość nożem. Niedoszli zamachowcy są ponoć związani z jednym z ugrupowań dżihadystycznych. Wszyscy zatrzymani zostali przewiezieni do siedziby policji w centrum Londynu, gdzie ich przesłuchano. W operacji zatrzymania mężczyzn uczestniczyli funkcjonariusze oddziału antyterrorystycznego, agenci MI5, a także innych służb specjalnych.

Jak twierdzi „The Sun”, królowa oraz premier David Cameron byli poinformowani o przygotowywanym zamachu. Pałac Buckingham zdecydował o nieodwoływaniu zaplanowanych przez Elżbietę II zajęć w najbliższych dniach.
Żródło info i foto: TVP.info

Specjaliści ustalili tożsamość terrorysty, który zamordował amerykańskich dziennikarzy

Amerykańscy i brytyjscy śledczy z niemal stuprocentową pewnością ustalili tożsamość terrorysty z Państwa Islamskiego, który z zimną krwią zamordował dwóch porwanych dziennikarzy – donoszą media w USA i Wielkiej Brytanii. Przypomnijmy, że chodzi o wyjątkowo okrutne egzekucje Jamesa Foleya i Stevena Sotloffa, amerykańskich reporterów, którzy miesiące temu zostali porwani przez dżihadystów w Syrii. Ich śmierć miała wymusić na Baracku Obamie zaprzestanie bombardowań pozycji islamistów w północnym Iraku.

Obie zbrodnie zostały sfilmowane, a nagrania terroryści umieścili w sieci. To na ich podstawie służby USA i Wielkiej Brytanii rozpoczęły żmudne dochodzenie, które miało ustalić tożsamość zamaskowanego zabójcy, znanego jako „Dżihadysta John” (bowiem wraz z trzema kompanami tworzył grupę nazywaną „The Beatles”, która specjalizowała się w porwaniach i przetrzymywaniu zakładników).

Jak pisze brytyjski dziennik „The Daily Mirror”, zarejestrowane filmy były częściowo zmontowane i nie było pewności, czy głos pojawiający się na nagraniu rzeczywiście należy do terrorysty. Dlatego analitycy wywiadu USA skorzystali m.in. z zaawansowanego programu służącego do rozpoznawania twarzy, który pomógł zidentyfikować „Johna” jedynie na podstawie jego oczu. – „Jesteśmy na 99,9 procent pewni tego, kim jest „John”. Ale śledczy muszą być bardzo ostrożni w zidentyfikowaniu i zbliżeniu się od jego szerszej sieci kontaktów w Wielkiej Brytanii” – powiedział anonimowy przedstawiciel służb. Prawdziwa tożsamość terrorysty ma zostać ujawniona w ciągu najbliższych dni.

Według przecieków brytyjska służba kontrwywiadu (MI5) już wcześniej miała „Johna” na oku, jednak wtedy był traktowany jako zagrożenie niższego ryzyka. – „Jak wielu innych dżihadystów przed nim, zradykalizował się niemal z dnia na dzień i zniknął, by udać się na Bliski Wschód” – powiedział anonimowy agent. Na razie służby zaciskają pętlę wokół domniemanych współpracowników „Johna”, którzy mieli mu pomóc zdobyć pieniądze i kontakty, jak również ułatwić przedostanie się do ogarniętej wojną domową Syrii. Na celowniku agentów jest w sumie 12 podejrzanych.
Żródło info i foto: wp.pl

„MI5 podłuchiwał polityków na G20”

Brytyjskie służby specjalne w tarapatach. Jak pisze gazeta „The Guardian”, brytyjski wywiad podsłuchiwał i nagrywał zagranicznych polityków i urzędników, którzy brali udział w dwóch spotkaniach grupy G 20 w Londynie w 2009 roku. Monitorowano nie tylko rozmowy telefoniczne, ale i maile. „The Guardian” opiera swoje rewelacje na wyznaniach Edwarda Snowdena – analityka, który ujawnił zawrotny zasięg inwigilacji elektronicznej prowadzonej na całym świecie przez amerykańską Narodową Agencję Bezpieczeństwa. Brytyjski monitoring miał być prowadzony przez agencję podległą wywiadowi MI5, której działania zatwierdzał rząd ówczesnego premiera Gordona Browna. Żródło info i foto: Dziennik.pl