CBA zatrzymało dwie osoby na Okęciu. Przeszukano mieszkania i miejsca pracy zatrzymanych

Centralne Biuro Antykorupcyjne zatrzymało dwie osoby podejrzane o oszustwo przy zamówieniu dla Ministerstwa Finansów. Zatrzymani występowali w 2017 roku w imieniu poznańskiej spółki komputerowej, od której Ministerstwo Finansów kupowało specjalistyczny sprzęt. Wydział komunikacji społecznej CBA poinformował, że funkcjonariusze stołecznej delegatury CBA zatrzymali dwie osoby na lotnisku Chopina w Warszawie. Przeszukano mieszkania i miejsca pracy zatrzymanych.

Umowa za ponad 1,6 mln zł

– Czynności związane są ze śledztwem dotyczącym podejrzenia popełnienia oszustwa na szkodę Ministerstwa Finansów – zatrzymani reprezentowali w 2017 r. kontrahenta świadczącego usługi na rzecz resortu – poinformowało CBA.

Według śledczych zatrzymani przez CBA występowali w imieniu poznańskiej spółki komputerowej, z którą resort finansów podpisał umowę za ponad 1,6 mln zł na dostawę specjalistycznych komputerów dla podległych jednostek. W ocenie CBA wykonawca podpisał umowę, mając świadomość braku możliwości jej terminowej realizacji.

Bez aresztu

Zatrzymani przez CBA zostali przewiezieni do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Przedstawiono im zarzuty oszustwa i prokurator zastosował wobec mężczyzn wolnościowe środki zapobiegawcze i nie wniósł o areszt.
eŹródło info i foto: interia.pl

Błyskawiczny proces byłych pracowników Ministerstwa Zdrowia

W przyszłym tygodniu rozpocznie się proces byłych pracowników Ministerstwa Finansów oskarżonych o wyłudzenie ponad 5 mln zł VAT. Jeden z oskarżonych – Krzysztof B. – zaczął składać interesujące zeznania – dowiedziała się „Rzeczpospolita”. Z informacji „Rzeczpospolitej” wynika, że zeznania złożone przez Krzysztofa B. w Zachodniopomorskim Wydziale Prokuratury Krajowej w Szczecinie, są weryfikowane w wielu wątkach toczącego się śledztwa.

Dziennik zastanawia się, czy jeśli oskarżony poszedł na współpracę z prokuraturą, to może liczyć na status małego świadka koronnego „w nagrodę za przełomowe zeznania dotyczące m.in. nadużyć w resorcie”. Według gazety, Krzysztof B. jako adwokat, doradca w Sejmie oraz wieloletni naczelnik Wydziału Prawnego i Zamówień Publicznych Urzędu Miasta Stołecznego Warszawy, ma ogromną wiedzę.

„Rz” zwraca uwagę, że sądy niezwykle rzadko stosują nadzwyczajne złagodzenie kary. Status małego świadka koronnego otrzymał m.in. w sprawie afery taśmowej kelner Łukasz N. Proces ma toczyć się bardzo intensywnie. Akt oskarżenia zostanie odczytany 28 sierpnia.
Źródło info i foto: interia.pl

Odprawy zamiast dyscyplinarek dla urzędników podejrzanych o wyłudzenie VAT

Zamiast otrzymać dyscyplinarki, urzędnicy Ministerstwa Finansów podejrzani o wyłudzenia VAT odeszli z resortu, zachowując pełne apanaże – donosi czwartkowa „Rzeczpospolita”.

Gazeta podaje, że Arkadiusz B. i Krzysztof B. siedzą w areszcie pod zarzutem zorganizowania grupy przestępczej, która wyłudziła 5 mln zł z VAT, i kierowania nią. Przestępczy proceder mieli prowadzić w czasie, gdy oficjalnie w resorcie zajmowali się walką z mafiami VAT-owskimi. Z ustaleń „Rz” wynika, że zwolniono ich z pracy z zachowaniem odpraw mimo wiedzy o ich nadużyciach. Arkadiusz B. stracił stanowisko w listopadzie 2018 r., na ok. miesiąc przed zatrzymaniem go przez CBŚP. Z ministerstwa odszedł za trzymiesięcznym wypowiedzeniem, i choć w tym czasie „nie świadczył pracy”, zainkasował odprawę i 13. pensję.

Marian Banaś, obecny szef NIK, a w tamtym czasie przełożony B., w wydanym w środę oświadczeniu zapewnił, że gdy tylko dowiedział się o „nieprawidłowościach dotyczących osób pracujących w strukturach Ministerstwa Finansów”, natychmiast podjął decyzję o ich odwołaniu z zajmowanych stanowisk i rozwiązaniu z nimi stosunków pracy. „Nastąpiło to na kilka miesięcy przed opisywanymi w artykule zatrzymaniami” – stwierdził. Gazeta zauważa, że w ten sposób przyznał on, że wiedział o nadużyciach urzędników, a mimo to nie zwolnił ich dyscyplinarnie.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Paczka z czynnym zapalnikiem w Ministerstwie Finansów w Berlinie

Do Federalnego Ministerstwa Finansów w Berlinie dotarła przesyłka z materiałem wybuchowym. Jej otwarcie mogło spowodować poważne obrażenia. W Federalnym Ministerstwie Finansów w Berlinie przechwycono przesyłkę z materiałem wybuchowym, którą dostarczono do biura pocztowego ministerstwa. Uwagę policji zwrócił podejrzany przedmiot w przesyłce – powiedział rzecznik berlińskiej policji.

Oględziny i badania wykazały, że w środku znajdowała się mieszanka wybuchowa stosowana do produkcji petard. Przy otwieraniu przesyłki mogło dojść do poważnych obrażeń – podkreślił rzecznik policji. Materiał wybuchowy połączony był z czynnym zapalnikiem.

Pracownicy ministerstwa ewakuowani

Ze względu na dobro śledztwa policja nie chciała sprecyzować, czy przesyłka zaadresowana była do ministra finansów Wolfganga Schaeublego. Na podejrzanie wyglądającą przesyłkę zwrócono uwagę późnym popołudniem w środę. Pracownicy biura pocztowego i pobliskich pomieszczeń musieli opuścić stanowiska pracy; nikt nie doznał obrażeń. Przesyłka została prześwietlona promieniami Rentgena, lecz to badanie nie pozwoliło jeszcze na dokładne określenie zawartości. W celu dalszych badań przesyłkę przetransportowano na specjalny poligon w Grunewaldzie, gdzie została unieszkodliwiona. Dochodzenie przejął berliński Krajowy Urząd Kryminalny.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Ogromne wyłudzenia podatku VAT

Ministerstwo finansów i podległe mu organy nieskutecznie zwalczają wyłudzenia VAT na podstawie fikcyjnych faktur – oceniła NIK. Powinny skoncentrować się na wykrywaniu organizatorów procederu wyłudzania podatku zamiast na firmach „słupach”. Kontrola NIK obejmowała okres od 1 stycznia 2014 r. do 30 czerwca 2015 r.; przeprowadzono ją między 10 września a 16 grudnia 2015 r. Wyniki kontroli ogłoszono w czwartek.

„Dotychczasowe sposoby przeciwdziałania wyłudzaniu VAT-u na podstawie fikcyjnych faktur okazały się nieskuteczne. Nie pomaga nawet niezwykle trafne typowanie nieuczciwych podmiotów przez organy kontroli skarbowej. Należnych podatków nie udaje się odzyskać, luka podatkowa utrzymuje się na wysokim poziomie, a zamiast przestępców udaje się odnaleźć jedynie tzw. „słupy” – podkreślono w opracowaniu raportu NIK.

W latach 2013-2015 na szeroką skalę występowało zjawisko wprowadzania do obiegu gospodarczego faktur dokumentujących czynności fikcyjne, stanowiące poważne zagrożenie dla dochodów budżetu państwa. „Nastąpiło pogorszenie skuteczności organów podatkowych w poborze podatków. Obniżała się relacja dochodów podatkowych do PKB: przez trzy kolejne lata kształtowała się poniżej 15 proc.”

Gigantyczny wzrost wyłudzeń

W 2013 r. organy kontroli skarbowej wykryły fikcyjne faktury na kwotę 19,7 mld zł, w 2014 r. na kwotę 33,7 mld zł, a w 2015 r. już na kwotę 81,9 mld zł.

W związku z ustaleniami skarbówka wymierzyła odpowiednio 2,3 mld zł w 2013 r., 5,2 mld zł w 2014 r. oraz 4,9 mld zł w I półroczu 2015 r. należnych podatków. Jednak wpłaty do budżetu państwa z tego tytułu w latach 2013-2014 i w I półroczu 2015 r. wyniosły zaledwie 162,3 mln zł, czyli 1,3 proc. kwot należnych, wymierzonych przez organy kontroli skarbowej.

Niska skuteczność odzyskiwania należnego podatku spowodowała gwałtowny wzrost zaległości w VAT: z 5,1 mld zł na koniec 2013 r. do 14,1 mld zł na koniec czerwca 2015 r. W ocenie Najwyższej Izby Kontroli możliwości odzyskania tych kwot są niewielkie.

Istotnym problemem było zwiększenie skuteczności zwalczania grup przestępczych, wykorzystujących mechanizmy podatkowe do wyłudzania podatku od towarów i usług. Oszustwa wykrywane były przeważnie z opóźnieniem, kiedy oszuści zniknęli, czasem tylko udawało się odnaleźć osoby podstawione, działające jako tzw. „słupy”.

Ministerstwo ograniczy wyłudzenia?

Nowy minister finansów zamierza zdecydowanie walczyć z nielegalnym procederem. – Celem MF jest zmniejszenie luki VAT-owskiej w ciągu trzech lat do ok. 15 proc. wpływów z tego podatku z obecnych 26 proc – podał na czwartkowej konferencji nt. szarej strefy szef MF Paweł Szałamacha. Dla porównania w krajach skandynawskich luka jest na poziomie 4-5 proc.

W wartościach bezwzględnych – według niego – oznaczałoby to zejście z poziomu ok. 10 mld euro rocznie do 5,5-5,8 euro. – To jest realistyczny cel, który chciałbym osiągnąć – powiedział. Dodał, że osiągnięcie go, przesunie nas z grupy najgorszych pod tym względem państw do grupy „średniaków”. Dopiero po osiągnięciu tego celu – wskazał – będziemy mogli aspirować do roli liderów, czyli krajów skandynawskich, gdzie luka jest na poziomie 4-5 proc.

Właśnie lukę VAT-owską minister uznał za jeden z istotniejszych elementów szarej strefy, która, jak mówił, według polskich szacunków stanowi w naszym kraju 12 proc. PKB, a według danych Banku Światowego aż jedną czwartą gospodarki.
Żródło info i foto: TVP.info

Handel nielegalnym tytoniem umacnia się

Nielegalne fabryki zalewają polski rynek papierosami. Tylko służby graniczne przejęły w ostatnim roku towar o wartości miliarda zł – pisze „Rzeczpospolita”, która powołuje się na dane z policji i Ministerstwa Finansów. Służby zajmujące się szarą strefą tytoniową poinformowały o skonfiskowaniu przez policję i celników w ubiegłym roku łącznie 1318 ton nielegalnego tytoniu. To wzrost aż o 200 proc. w porównaniu z 2014 rokiem. Podobna dynamika dotyczy papierosów. Wskazuje to nie tylko na większą skuteczność służb, ale przede wszystkim większe zaangażowanie przestępców.

– Zauważyliśmy, że coraz częściej w nielegalną branżę tytoniową angażują się zorganizowane, polsko-ukraińskie grupy przestępcze – powiedział dziennikowi Krzysztof Kot, zastępca dyrektora Biura Służby Kryminalnej Komendy Głównej Policji.
Żródło info i foto: TVP.info

Uważajcie na oszustów. Naciągają przedsiębiorców

Resort finansów przestrzega przed naciągaczami, którzy wysyłają binzesmenom mailowe wezwania do zapłaty za wpis do Centralnego Rejestru Płatników. Ministerstwo Finansów ostrzega przed naciągaczami, którzy wysyłają przedsiębiorcom mailowe wezwania do zapłaty za wpis do Centralnego Rejestru Płatników. Oszuści powołują się na ustawę, która nie istnieje. Wzywają do wpłaty 195 złotych, jeśli przedsiębiorca nie zapłaci – wysyłają ponaglenie.Taką informację dostaliśmy od naszego słuchacza na Czerwony telefon Radia ZET. A rzeczniczka rzeczniczka resortu finansów Wiesława Dródż dodaje – to już drugi taki przypadek wyłudzenia pieniędzy w ostatnich miesiącach. Przypomina, że ani ministerstwo ani urzędy skarbowe nie wysyłają takich maili, tą drogą nie weryfikują też żadnych danych. Żródło info i foto: Radio ZET.pl

Skarbówka ściga Struzika

Resort finansów prowadzi windykację 110 mln zł w mazowieckim urzędzie marszałkowskim. Chodzi o niezapłacone janosikowe za 2013 r. Urzędowi może zabraknąć na pensje. – „Wysłaliśmy do urzędu skarbowego tytuły wykonawcze” – przyznaje Ministerstwo Finansów. Powodem jest niedokonanie przez Mazowsze wpłat janosikowego za wrzesień i październik 2013 r. Jeśli skarbówka wejdzie na konta, urzędnicy mogą np. nie dostać pełnej pensji. Możliwe są także zamrożenie inwestycji, zamknięcie placówek kulturalnych i redukcje pracowników. W zeszłym roku miesięczna rata, jaką województwo mazowieckie musiało wpłacać w ramach janosikowego, wynosiła dokładnie 55 112 112 zł. Chodzi więc o 110 mln zł zaległych wpłat. „Czynności egzekucyjne, zgodnie z ustawą z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, prowadzi naczelnik urzędu skarbowego” – napisało DGP Ministerstwo Finansów. Żródło info i foto: Dziennik.pl

Alarm bombowy w siedmiu ministerstwach

Rano policja otrzymała informację, że w kilku ministerstwach, w tym m.in. MON, Finansów i Zdrowia mógł zostać podłożony ładunek wybuchowy. Trwają obecnie czynności sprawdzające w tej sprawie – dowiedziała się Wirtualna Polska. Jak wynikało z informacji, którą otrzymała policja, zagrożone mogą być m.in. Ministerstwo Infrastruktury i Rozwoju, Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Gospodarki, Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Zdrowia, Ministerstwo Edukacji Narodowej oraz Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Trwa w tej chwili sprawdzanie, czy w budynkach znajdują się materiały wybuchowe. Pracowników ewakuowano. Na miejscu jest m.in. policja. Żródło info i foto: wp.pl

Grozi nam makulaturowa mafia

Mafia wyłudzająca VAT zniknęła z rynku złomu, ale przeniosła się na rynek metalowych surowców wtórnych i półwyrobów. Dlatego też dostawcy i pożeracze złomu chcą, by je również objąć procedurą samo naliczania podatku – informuje „Puls Biznesu”. „Mamy już gotowy projekt rozszerzenia katalogu surowców i towarów, które powinny być objęte takimi samymi przepisami podatkowymi jak złom” – mówi Grzegorz Stulgis, członek rady Izby Gospodarczej Metali Nieżelaznych i Recyklingu. Ministerstwo Finansów nie mówi „nie” wdrożeniu nowych przepisów VAT dla metalowych półwyrobów. Żródło info i foto: radio ZET.pl