Kobiety molestowane w czasie sylwestra w Mediolanie?

Śledczy otrzymują kolejne zgłoszenia od kobiet z różnych części Włoch, które były molestowane podczas zabawy sylwestrowej na placu przed katedrą w Mediolanie. Dwaj prawdopodobni sprawcy trafili do aresztu. W piątek dziennik „Libero” poinformował o kolejnych zgłoszeniach od kobiet, które padły ofiarą grupowej przemocy seksualnej podczas sylwestra przed katedrą w Mediolanie. Policja zatrzymała dwóch z 18 zidentyfikowanych prawdopodobnych sprawców.

W piątek dziennik „Libero” poinformował o kolejnych zgłoszeniach od kobiet, które padły ofiarą grupowej przemocy seksualnej podczas sylwestra przed katedrą w Mediolanie. Policja zatrzymała dwóch z 18 zidentyfikowanych prawdopodobnych sprawców. Aresztowani to mężczyźni w wieku 18 i 21 lat, synowie imigrantów z północnej Afryki. Pochodzącymi stamtąd imigrantami lub obywatelami włoskimi w drugim pokoleniu są także wszyscy pozostali zidentyfikowani napastnicy.

Podejrzani mają od 15 do 21 lat. Zostali zidentyfikowani dzięki komputerowemu programowi rozpoznawania twarzy, którego użyto podczas analizy nagrań. Śledczy ustalili, że sprawcy wybierali ofiary i wraz ze wspólnikami je otaczali. Tworzyli „mur”, za którym nie było widać, co się działo. Świadkowie twierdzą, że napastników było ok. 50.
Źródło info i foto: o2.pl

Ruszyło nowe śledztwo ws. molestowania młodych kobiet przez Romana Polańskiego

Policja w Los Angeles wszczęła nowe śledztwo w sprawie molestowania seksualnego, którego miał się dopuścić Roman Polański. Jak twierdzi brytyjski dziennik „The Sun”, sprawą zajęto się po tym, gdy gazeta opublikowała relacje kobiet, które do tej pory zachowywały milczenie. Niektóre z nich twierdzą, że były molestowane przez reżysera w czasach, gdy były jeszcze dziećmi.

„The Sun” pisze. że wśród kobiet, których historie analizuje policja jest m.in. artystka Marianne Barnard. Polański miał ją molestować na plaży w Malibu, gdy była 10-latką.

Najpierw fotografował mnie w bikini, a potem jeszcze w płaszczu – relacjonowała kobieta. Jak dodaje, była przekonana, że zdjęcia trafią do jakiegoś pisma. Później reżyser poprosił ją o zdjęcie górnej części kostiumu, a następnie całkowite rozebranie się.

Wtedy zorientowałam się, że mojej mamy nie ma już na miejscu. Nie wiedziałam, dokąd odeszła i nawet się nie zorientowałam, w którym momencie zniknęła. Później Polański mnie molestował – opowiadała artystka. Jak przyznała, na przerwanie milczenia zdecydowała się po wybuchu afery wokół hollywoodzkiego producenta Harveya Weinsteina. Zainspirowały ją świadectwa innych molestowanych kobiet.

Barnard poinformowała o sprawie policję. Domaga się także reakcji Amerykańskiej Akademii Filmowej, która ostatnio usunęła Harveya Weinsteina. Kobieta chce, by taki sam los spotkał Romana Polańskiego.

Kolejne kobiety, które twierdzą, że były molestowane przez Polańskiego, ujawniły się za pośrednictwem strony www.imetpolanski.com założonej przez jedną z organizacji feministycznych. Jak pisze gazeta, reżyser miał je skrzywdzić, gdy miały od 9 do 16 lat.

Do tej pory milczałyśmy. Obawiałyśmy się. Żyłyśmy w strachu. Musimy odbudować swoje życie. Nie możemy pozwolić na to, że potwory, które molestowały kobiety i gwałciły dziewczynki będą na wolności. Roman Polański to pedofil, zbrodniarz i zbieg – piszą organizatorki akcji. Nie możemy pozwolić na to, że odbierze niewinność jakiejś kolejnej dziewczynce. Pedofilii nie leczy ani wiek, ani pobyt w więzieniu – dodają.

Policja potwierdza, że prowadzi nowe śledztwo dot. molestowania kobiet przez Polańskiego. Nie ujawnia jednak, ilu konkretnie pokrzywdzonych ono dotyczy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Dr Larry Nassar, były lekarz kadry gimnastyczek USA, pozwany o molestowanie seksualne

Były lekarz amerykańskiej kadry gimnastyczek jest podejrzany o wykorzystywanie seksualne swoich podopiecznych. Dr Larry Nassar miał dopuszczać się tego na przestrzeni blisko 20 lat, a ofiary molestowane były między 13. a 20. rokiem życia. Nassar swoją współpracę ze sztabem medycznym kadry rozpoczął w 1986 roku, by po dziesięciu latach stanąć na jego czele. Pozwy, które zostały przeciwko niemu złożone, dotyczą okresu od 1996 do 2014 roku, a więc czasu, gdy pełnił rolę głównego lekarza kadry. Na chwilę obecną przeciwko medykowi na drogę prawną wkroczyło co najmniej piętnaście kobiet. Dokładna liczba skrzywdzonych nie jest znana, ale mówi się, że kolejne zgłoszenia mogą być jedynie kwestią czasu.

Jak donosi serwis IndyStar, z którym skontaktowała się czwórka molestowanych kobiet, problemy prawne Nassara rozpoczęły się już w 2004 roku. Wtedy po raz pierwszy pojawiły się informacje o przeprowadzaniu przez niego badań, które miały znamiona stosunku seksualnego, ale pozew nie został ostatecznie złożony. Kolejny tego typu przypadek miał miejsce dziesięć lat później i dotyczył tego samego przestępstwa. Podobnie jak dekadę wcześniej, sprawa nie znalazła finału w sądzie.

Teraz przeciwko byłemu lekarzowi kadry złożonych zostało piętnaście pozwów, wszystkie w niemal tym samym czasie, między 13 a 22 września. Dotyczą one pacjentek, które Nassar przyjmował na Uniwersytecie Stanowym w Michigan, z którego został zwolniony kilka dni temu z powodu „braku spełniania poszczególnych wymogów”. Ciężko w zbieżności dat doszukiwać się tutaj zbiegu okoliczności. Wśród molestowanych kobiet mają być nie tylko olimpijskie medalistki i zawodniczki kadry, ale też chociażby tancerki.

– On był kimś w rodzaju superbohatera. Prawdziwy autorytet w dziedzinie medycyny sportowej, zwłaszcza gimnastyki. Ufałyśmy mu, a on to wykorzystał. Kiedy miałam 13 lat, nie rozumiałam, że jego palce w mojej waginie są czymś niedopuszczalnym. Zakładałam, że to standardowy zabieg – zwierzyła się w rozmowie z IndyStar Katherine, jedna z pokrzywdzonych. – Miałam problemy z plecami. Powiedział, że ulży mi w bólu. Dotykał piersi, wsuwał ręce pod majtki. Byłam w szoku, zesztywniałam i bałam się ruszyć – wtórowała jej inna z kobiet, która prosiła o anonimowość.

Nassar swoją pracę z amerykańską kadrą gimnastyczek zakończył w 2015 roku. Sam zainteresowany twierdzi, że odszedł, ale według przedstawicieli kadry został zwolniony w wyniku licznych skarg zawodniczek. – Poinformowaliśmy odpowiednie służby o uwagach naszych zawodniczek – skomentował sprawę Amerykański Związek Gimnastyczny.
Żródło info i foto: SPORT.pl

Wielka Brytania: Zapadł wyrok w sprawie gangu, który wykorzystywał 15 dziewcząt

Były bite, gwałcone i molestowane. Sąd w Wielkiej Brytanii uznał sześcioosobowy gang winnym krzywd wyrządzonym 15 dziewczętom. Czterej skazani to Brytyjczycy pakistańskiego pochodzenia. Grupa przez 16 lat działała bezkarnie w Rotherham na północy Anglii. Brytyjska policja i lokalne władze – mimo alarmujących doniesień – udawały, że sprawy nie ma. Mężczyźni mieli praktycznie nieograniczony dostęp do dziewcząt wymagających szczególnej troski. Były wychowywane w rodzinach zastępczych. Skazane zostały też dwie kobiety, które opiekowały się nieletnimi i umożliwiały mężczyznom dokonywanie przestępstw. Dziewczęta były zastraszane i poniżane. Kiedy opowiadały o tym, nikt nie reagował.

W końcu możemy zostawić to za sobą – opowiada jedna z dwunastu kobiet, które postanowiły zeznawać w sądzie i pomogły w skazaniu mężczyzn. To dla mnie szansa na nowy początek po strasznym koszmarze. Nikt nie będzie już więcej oskarżał mnie o kłamstwa – dodaje.

Wszyscy udawali, że nie ma sprawy

Skandal w hrabstwie Stouth Yorkshire wybuchł półtora roku temu po opublikowaniu raportu w sprawie przestępstw seksualnych, których ofiarami padały dzieci. Od 1999 roku inspektorzy doliczyli się 1400 takich przypadków. Rotterdam jest miastem etnicznie i kulturowo zróżnicowanym. Na jego terenie od lat działają gangi, pochodzące z środowisk azjatyckich. Większość ofiar gangu stanowiły młode, białe dziewczęta. Z raportu wynika również, że policja oraz lokalne władze nie reagowały na doniesienia. Zdaniem komentatorów, taka poprawność polityczna przyczyniła się do tragedii wielu młodych dziewcząt. Przeciwko urzędnikom i policjantom, którzy dopuścili się rażących zaniedbań, toczą się odrębne dochodzenia.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Sylwestrowe napaści na kobiety aż w dwunastu landach

Kolonia nie była jedynym miastem w Niemczech, w którym w noc sylwestrową były molestowane i okradane kobiety. Podobne przypadki miały miejsce w dwunastu krajach związkowych. O tym, że napadów na kobiety były znacznie więcej, niż początkowo sądzono, dowiadujemy się z poufnego raportu Federalnego Urzędu Policji Kryminalnej (BKA), który cytują rozgłośnie WDR, NDR oraz dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. Raport został sporządzony na zlecenie szefów landowych resortów spraw wewnętrznych.

Raport BKA opisuje wykroczenia, do których doszło w miejscach publicznych. Sprawcy działali według podobnego wzoru: grupy mężczyzn osaczały ofiary, molestowały je seksualnie i okradały. Z raportu wynika jednak, że nic nie wskazuje na zorganizowane działanie. W większości przypadków sprawcy nie byli ze sobą w kontakcie i nie planowali wspólnie przestępstw. Dział prasowy BKA potwierdził, że podobne do kolońskich ekscesy miały miejsce „w różnej formie” i „różnej liczbie” w innych krajach związkowych Niemiec. Nie zdradził jednak szczegółów.

Uszkodzenia ciała i kradzieże

Współpracujące w dziennikarskim śledztwie redakcje WDR, NDR i „SZ” ujawniły, że w miastach Nadrenii Północnej-Westfalii (przede wszystkim w Kolonii, Duesseldorfie i Bielefeld) policja odnotowała do 13 stycznia br. 1076 zawiadomień o przestępstwie. 692 z nich to przypadki uszkodzenia ciała połączone z kradzieżą, zaś 384 ma charakter seksualny, przy czym 116 z nich połączonych było z kradzieżą.

W Hamburgu zgłoszono 195 przypadków, z czego w większości to przestępstwa o podłożu seksualnym. Podobne ekscesy miały miejsce w Hesji (31 przypadków), w Bawarii (27), Badenii-Wirtembergii (25), Bremie (11) i Berlinie (6). Pojedyncze przypadki miały miejsce w Dolnej Saksonii, Brandenburgii, Saksonii, Nadrenii-Palatynacie i Kraju Saary. Ze wzglądu na trwające śledztwo liczby te mogą jeszcze ulec zmianie.

Bez nazywania krajów pochodzenia

Wszystkie ofiary to kobiety, a sprawcami byli młodzi mężczyźni w wieku 17-30 lat o „południowym” lub „arabskim” wyglądzie. Konkretne ustalenie pochodzenia sprawców jest w wielu przypadkach trudne. Raport nie potwierdza doniesień o północnoafrykańskim pochodzeniu sprawców kolońskich ekscesów. Policja w Kolonii poinformowała, że współpracuje ze Scotland Yardem – o pomoc poproszono brytyjskich ekspertów od rozpoznawania twarzy w tłumie.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Curtis i Cathy Jones wychodzą na wolność. Po 16 latach

Historię rodzeństwa, które w wieku 12 i 13 lat zamordowało z zimną krwią partnerkę swojego ojca, ponieważ było w domu molestowane, trudno jest ocenić. Skazano ich jak dorosłych. Po 16 latach oboje wychodzą z więzienia. Curtis i Catherine Jones mieli w styczniu 1999 roku odpowiednio 12 i 13 lat. Ich rodzice się rozstali, a z ojcem zamieszkała jego nowa partnerka Sonya Speights. To w nią młodszy z rodzeństwa wymierzył wieczorem broń swojego ojca i oddał kilka strzałów. Jego siostra stała obok, po chwili biorąc od niego pistolet i strzelając jeszcze kilka razy.

Dziury po kulach były wszędzie – dzieci strzelały nieudolnie, a może chciały upozorować strzelaninę. Rodzeństwo uciekło do domu jednych, a potem drugich znajomych, ostatecznie chowając się w lesie – to tam nad ranem znalazła ich policja.

Dzieci dość szybko przyznały się do zbrodni, mówiąc, że były zazdrosne o partnerkę ojca. Poświęcał jej zbyt wiele uwagi. Nie przeprowadzono w związku z tym pełnego śledztwa ani procesu. W sprawie nie zeznał ani jeden świadek, a Curtis i Catherine poszli na ugodę, akceptując ostatecznie wyrok 18 lat więzienia. Byli wtedy najmłodszymi w historii USA osobami skazanymi za morderstwo. Tak sprawa wyglądała z pozoru.

Dzieci były molestowane

Po jakimś czasie okazało się jednak, że „zazdrosnym dzieciom”, jak nazwała ich prasa, wcale nie chodziło o partnerkę ojca. Wiele lat później, kiedy przebadano dodatkowe dokumenty, okazało się, że dzieci były regularnie wykorzystywane seksualnie przez innego członka rodziny, który mieszkał razem z nimi. – Zmuszał mnie do seksu oralnego aż do momentu, kiedy wymiotowałam – mówiła po latach Catherine.

Rodzeństwo wielokrotnie się skarżyło, do domu przyjeżdżała opieka społeczna, ale mimo wyraźnych sygnałów, że dzieje się coś niedobrego, nigdy nie wyciągnięto żadnych konsekwencji. Ojciec nie wierzył w słowa dzieci, a te bały się z kolei, że to one – a nie osoba, która je krzywdzi – zostaną zabrane z domu, jeśli uda im się czegoś dowieść.

W końcu dzieci nie wytrzymały i zaplanowały, że zabiją całą trójkę swoich opiekunów – ojca, jego partnerkę i krewnego, który ich molestował. Jednak kiedy przyszło do działania i Curtis zastrzelił Sonyę, chłopiec się załamał. Jego siostra w wywiadzie dla dziennika „Florida Today” w 2009 roku powiedziała, że w tym momencie dotarło do nich, co robią. – To nie był już tylko pomysł w naszych głowach – mówiła.

Po wyjściu tej sprawy na jaw rodzeństwo przestano postrzegać jako małych morderców, a zaczęto widzieć również jako ofiary – zarówno zdeprawowanego krewnego, jak i nieefektywnego systemu opieki społecznej. – To zdecydowanie porażka systemu sprawiedliwości – powiedziała w rozmowie z serwisem BuzzFeed Ashley Nellis, analityczka z organizacji prawnej Sentencing Project. Nie zmyło to z nich jednak bezpośredniej odpowiedzialności za śmierć kobiety.

W więzieniu przed 14. rokiem życia

W USA sądzenie nieletnich jak dorosłych jest dość powszechną praktyką, a lata 90. były okresem nagłego wzrostu przestępczości wśród dzieci i nastolatków. W momencie zatrzymania Curtisa i Catherine Jones dziennik „Orlando Sentinel” przywołał następującą statystykę: „W ciągu ostatnich siedmiu lat na Florydzie pozbawiono wolności 142 dzieci, które nie ukończyły 14. roku życia”. Po wyroku rodzeństwo nie było w stanie zrozumieć tego, co się wokół niego dzieje. Catherine zupełnie zamknęła się emocjonalnie na pół roku, a jej młodszy brat pytał prawnika, czy może do celi wziąć swoją konsolę do gier.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

Kościół chce pomóc ofiarom pedofilii. Powstaną specjalne ośrodki

Kościół robi pierwszy krok, aby pomóc ofiarom pedofilii. Biskupi zapowiedzieli powstanie czterech ośrodków pomocy dla osób, które były molestowane lub wykorzystywane seksualnie przez duchownych. Ośrodki zbierałyby pytania i zgłoszenia od poszkodowanych oraz petycje ofiar. Nad ich stworzeniem pracuje ojciec Adama Żaka – koordynator Konferencji Episkopatu do ochrony dzieci i młodzieży.

– „Myślę, że te cztery punkty kontaktowe mogą działać na zasadzie miejsc koordynacji sieci fachowców, do których będzie można posyłać zgłaszające się osoby. Mam tu na myśli odpowiednio przygotowanych psychologów, czy prawników” – mówi. Ojciec Adam Żak w rozmowie z IAR podkreśla, że ośrodki zaczną funkcjonować najwcześniej za rok. W placówkach będą pracować zarówno osoby duchowne i świeckie, a po pomoc do nich będą mogły zgłosić się również osoby, które zostały skrzywdzone przed laty. Według polskiego prawa przestępstwo pedofilii ulega przedawnieniu po 12-stu latach od ukończenia przez ofiarę pełnoletności.

Wiadomo, że za czyny seksualne z nieletnimi od 2010 roku do 2013 skazanych zostało 19 duchownych – tak wynika ze wstępnej analizy prowadzonej przez ojca Adama Żaka, prezesa Centrum Ochrony Dziecka. Jezuita wysłał ankiety do ponad 250 sądów pytając o osoby duchowne skazane za wykorzystanie seksualne nieletnich. W czerwcu polscy biskupi odprawili nabożeństwo pokutne za grzech pedofilii wśród osób duchownych.
Żródło info i foto: Dziennik.pl

Papież Franciszek w obronie molestowanych dzieci

Podczas pierwszej pielgrzymki Franciszka (78 l.) do Ziemi Świętej papież stanął w obronie najmłodszych. Podczas mszy w Betlejem, mieście narodzin Jezusa, powiedział, że wszyscy powinni wstydzić się tego, jaki los spotyka dzieci, które są molestowane i zniewalane, są uchodźcami i toną w morzu podczas prób dostania się do Europy. Tą wypowiedzią nawiązał szczególnie do palestyńskich dzieci, które są okrutnie wykorzystywane i traktowane jak niewolnicy w świecie arabskim i żydowskim. Żródło info i foto: se.pl

Ks. Wojciech Gil wysłał prokuraturze listę świadków

Ksiądz Wojciech Gil, podejrzewany przez dominikańską prokuraturę o pedofilię, wysłał polskim śledczym listę osób, które, jego zdaniem, powinny być przesłuchane w charakterze świadków – dowiedział się portal tvp.info. Nieoficjalnie wiadomo, że świadkowie ci mieliby opowiedzieć m.in. jak wyglądały wyjazdy duchownego z młodzieżą z Dominikany do Polski. – „Ks. Wojciech Gil przesłał do prokuratury listę świadków, których zeznania mogłyby się przydać w prowadzonym przez nas śledztwie. Nie możemy jednak ujawnić kim są dokładnie te osoby, ani czy to obywatele Polski czy Dominikany” – mówi portalowi tvp.info jeden ze śledczych. Żródło info i foto: TVP.info

Dr Davinderjit Bains molestował pacjentki

Wydawał się poważnym lekarzem rodzinnym, a tak naprawdę był Doktorem Zło! Dr Davinderjit Bains (45 l.) z brytyjskiego Swindon swom pacjentkom kazał rozbierać się do naga. Potem lubieżny doktorek nagrywał je kamerą umieszczoną w zegarku! Niektóre były molestowane, a z czasem zboczeniec zaczął je gwałcić. Bains nagrał setki filmów z gołymi pacjentkami. Sędzia skazał go na 12 lat pozbawienia wolności. Żródło info i foto: se.pl