Zatrzymano dwóch nastolatków ws. napaści seksualnej w Mediolanie

Policja w Mediolanie aresztowała w poniedziałek dwóch nastolatków, imigrantów z Egiptu, pod zarzutem molestowania młodych kobiet na placu przed tamtejszą katedrą w noc sylwestrową – podały media. Wcześniej do aresztu trafiło kilku innych sprawców zbiorowej napaści seksualnej. W Mediolanie prowadzone jest śledztwo w sprawie przypadków molestowania seksualnego dziewcząt i młodych kobiet w noc sylwestrową w Mediolanie. Według cytowanych śledczych były to „bardzo poważne” czyny.

Do wydarzeń miało dojść na Piazza del Duomo. Wiele kobiet, które uczestniczyły w sylwestrowej zabawie, złożyło potem doniesienia na policji. Wśród zaatakowanych były dwie turystki z Niemiec, których zeznania pozwoliły zrekonstruować wydarzenia nocy sylwestrowej. Na podstawie nagrań z kamer monitoringu zidentyfikowano wielu uczestników napaści; to obywatele Włoch pochodzący z północy Afryki lub imigranci.

Według lokalnych mediów grupa ta liczyła około 30 napastników. Działali jak „banda” z hersztem na czele, z premedytacją i precyzją – takie opinie śledczych cytowały media. Jak wynika ze śledztwa, agresorzy wybierali ofiary, a następnie podchodzili do nich wzywając wspólników, którzy je otaczali. Tworzyli „mur”, za którym nie było widać, co się dzieje.

Już w styczniu włoskie media informowały, że do aresztu trafili 18- i 21-latek, synowie imigrantów z północnej Afryk.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Łomża: Były ksiądz uniewinniony. Pokrzywdzony był pełnoletni

Sąd Okręgowy w Łomży (Podlaskie) uniewinnił w poniedziałek byłego proboszcza parafii katolickiej w Grądach-Woniecku, obecnie osobę świecką, oskarżonego i w pierwszej instancji nieprawomocnie skazanego m.in. za przestępstwa o charakterze seksualnym wobec małoletniego. Wyrok uniewinniający jest prawomocny.

W marcu 2021 roku Sąd Rejonowy w Zambrowie nieprawomocnie skazał mężczyznę na cztery lata i dwa miesiące więzienia za przestępstwa popełnione w latach 2012-2015, orzekł też dożywotni zakaz prowadzenia działalności, czy też zajmowania stanowisk związanych z edukacją nieletnich; na 5 lat nałożył na niego obowiązek powstrzymywania się od przebywania na terenie parafii w Grądach-Woniecku i kontaktowania się z pokrzywdzonym.

Jak poinformował prezes łomżyńskiego sądu Jan Leszczewski, uniewinniając oskarżonego sąd odwoławczy uznał jednak, że jeśli zdarzenia objęte zarzutami miały miejsce, to działo się to wtedy, gdy pokrzywdzony miał już ukończone 18 lat. – I jako osoba pełnoletnia mógł decydować o swoim zachowaniu, czy chce, czy nie chce poddać się takim czynom – dodał sędzia Leszczewski.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte 3,5 roku temu, po zawiadomieniu osoby pokrzywdzonej.

Prokuratura Okręgowa w Łomży podawała wówczas w swoich komunikatach, że oskarżony – nadużywając stosunku zależności i zaufania małoletniego – kilka razy doprowadził go do „poddania się innym czynnościom seksualnym”, za które udzielił tej osobie korzyści majątkowych. Drugi zarzut dotyczył rozpijania osoby małoletniej.

Rezygnacja proboszcza po zgłoszeniu sprawy

W połowie października 2018 r. kuria diecezjalna w Łomży (do tej diecezji należy parafia Grądy-Woniecko) informowała w komunikacie, że do delegata biskupa łomżyńskiego ds. ochrony dzieci i młodzieży wpłynęło zgłoszenie dotyczące proboszcza tej parafii. Duchowny zrezygnował po tym z urzędu proboszcza, a jego rezygnacja została przyjęta.

Z kolejnych komunikatów kurii wynikało, że księdzu nie został powierzony żaden inny urząd czy funkcja „o charakterze duszpasterskim” i miał on przebywać w ośrodku w Czerwonym Borze. Tam mógł jedynie prywatnie odprawiać mszę w kaplicy znajdującej się na terenie tego ośrodka.

Przeniesienie do stanu świeckiego

Kiedy jednak w mediach pojawiły się informacje, że duchowny pełni obowiązki kapłańskie we wskazanym przez biskupa miejscu pobytu, kuria podała, że w tej sytuacji wobec b. proboszcza z parafii w Grądach-Woniecku wprowadzony został zakaz pełnienia wszystkich funkcji kapłańskich oraz noszenia stroju duchownego.

Jesienią 2019 roku rzecznik kurii potwierdził lokalnym mediom, że b. proboszcz poprosił papieża o tzw. dyspensę od pełnienia obowiązków wynikających z przyjęcia święceń kapłańskich i o przeniesienie do stanu świeckiego, a ta prośba została przez Watykan zaakceptowana.
Źródło info i foto: interia.pl

Gwiazdor „Seksu w wielkim mieście” oskarżony o gwałty

Dwie kobiety twierdzą, że znany z roli Mr Biga w serialu „Seks w wielkim mieście”, Chris Noth zaatakował je na tle seksualnym. Sprawę opisał „The Hollywood Reporter”. Aktor zaprzecza tym oskarżeniom. Serialowa kontynuacja kultowego „Seksu w wielkim mieście”, czyli „And Just Like That” (a w polskiej wersji językowej: „I tak po prostu”) jest już dostępna na małych ekranach. Produkcji od początku towarzyszyły pech i kontrowersje. W serialu nie zagrała odtwórczyni jednej z głównych ról, a pod koniec zdjęć do mediów dotarła wiadomość o śmierci Willego Garsona, czyli serialowego Stanforda.

Według najnowszych informacji Chris Noth, czyli aktor wcielający się w filmie w ukochanego Carrie Bradshaw, został właśnie oskarżony przez dwie kobiety o napaść o charakterze seksualnym — podał „The Hollywood Reporter”.

Kobiety oddzielnie skontaktowały się z dziennikarzami, gdy wokół premiery „I tak po prostu” zaczęło robić się głośno w mediach. Obie opisały podobne przypadki rzekomych gwałtów, jakich miał dopuścić się 67-letni dziś aktor w odstępie ponad dekady: w 2004 i 2015 r.

W oświadczeniu przesłanym dla „The Hollywood Reporter” Noth określił te zarzuty jako „kategorycznie fałszywe” i zaprzeczył, że zaatakował oskarżające go kobiety. „Nie zawsze oznacza nie — to jest linia, której nie przekroczyłem”— zapewnia aktor. „Trudno jest nie kwestionować czasu, w którym te historie się pojawiły. Nie wiem na pewno, dlaczego teraz wypływają na powierzchnię, ale wiem jedno: nie napadłem na te kobiety” – dodał. Przyznał, że spotykał się z nimi, ale twierdzi, że wszystko działo się za ich zgodą.

„Płakałam, gdy to się działo”

Jedna z kobiet twierdzi, że poznała aktora jeszcze w 2004 r., kiedy ona miała 22 lata, zaś Noth 49. 40-letnia dziś kobieta mówi, że aktor zwabił ją wówczas do swojego mieszkania pod pretekstem rozmowy na temat książki. Według raportu Noth zaprosił ją do basenu w swoim apartamentowcu w West Hollywood. Tam miał ją pocałować, ta „na próbę” odwzajemniła pocałunek. Noth miał ją „następnie przyciągnąć do siebie, przesunąć w kierunku łóżka, ściągnąć szorty i bikini i zacząć gwałcić”.

Druga z kobiet, dziś 31-letnia, podała w rozmowie z mediami, że poznała gwiazdora w 2015 r., w sekcji VIP zamkniętego nowojorskiego klubu nocnego No.8, gdzie wówczas pracowała, miała wówczas 25, a on 60. „Naprawdę byłam pod jego wrażeniem. Podrywał mnie i schlebiało mi to” — relacjonowała kobieta. „Jest starszy i wyglądał na starszego. Próbował i, próbował i próbował, a ja powinnam była powiedzieć stanowczo, że nie chcę więcej i odejść. Chwilę później ściągnął spodnie i stanął przede mną” — opisywała. Noth miał zaprosić ją do swojego mieszkania na kolację, by „omówić plany zawodowe”, gdzie — zdaniem kobiety — miało dojść do gwałtu przed lustrem. „Płakałam, gdy to się działo” — powiedziała w rozmowie z dziennikarzami.

Obie kobiety zwróciły się do „The Hollywood Reporter” w odstępie kilku miesięcy. Twierdzą, że nie znają się prywatnie. W rozmowach z dziennikarzami przyznały, że postanowiły dopiero teraz nagłośnić sprawę, ponieważ premiera i rozgłos wokół serialu „I tak po prostu”, kontynuacji „Seksu w wielkim mieście”, obudziły w nich stare wspomnienia, które nie pozwoliły im dłużej milczeć.
Źródło info i foto: onet.pl

Skandaliczne doniesienia. Kirk Douglas molestował seksualnie wielką gwiazdę Hollywood?

La vallee des geants The big trees 1952 Real Felix E Feist Kirk Douglas Eve Miller Patrice Wymore. Collection Christophel ?? Warner Bros

Kirk Douglas molestował seksualnie Natalie Wood? Tak twierdzi siostra gwiazdy Hollwyood – Lana Wood. Douglas miał napaść na aktorkę, kiedy była nastolatką. Dzięki ruchowi #MeToo od 2017 roku zaczęto w końcu głośno mówić o przemocy seksualnej w Hollywood. Wiele osób opowiedziało o swoich traumatycznych doświadczeniach, z którymi przez dekady spotykały się ze strony osób z rozmaitych szczebli branży filmowej.

Głosy ofiar sprawiły, że branża zaczęła wreszcie zwracać uwagę na tym, co dzieje się w kuluarach Hollywood, a jedna z najbardziej obrzydliwych postaci amerykańskiego filmu – producent Harvey Weinstein, trafił za część przestępstw seksualnych, których się dopuścił do więzienia. Ostatnie kilkanaście lat nie jest jednak niczym nowym, bo do przemocy w branży dochodziło znacznie wcześniej.

Jak podaje Variety, w pamiętniku „Little Sister: My Investigation into the Mysterious Death of Natalie Wood” autorstwa Lany Wood, opowiadającym o wielkiej gwieździe amerykańskiego kina, jednym z drapieżników seksualnych Hollywood był Kirk Douglas. Aktor miał dopuścić się ataku na tle seksualnym na Natalie Wood w 1955 roku. Napaść rzekomo miała miejsce po tym, jak Lana i ich matka, Maria Zakharenko, wysadziły Natalie na spotkanie z Douglasem w hotelu Chateau Marmont w Los Angeles. Natalie miała wtedy około 17 lat. Autorka książki wspomina traumatyczne doświadczenie siostry.

„Wydawało się, że minęło dużo czasu, zanim Natalie wróciła do samochodu i obudziła mnie, zatrzaskując drzwi. Wyglądała okropnie. Była rozczochrana i bardzo zdenerwowana. Wraz z mamą zaczęły do siebie szybko szeptać. Nie mogłam ich usłyszeć ani zrozumieć, co mówią. Najwyraźniej coś złego przytrafiło się mojej siostrze. Czymkolwiek to było, najwyraźniej byłam za młoda, żeby się o tym dowiedzieć”.

Według Lany Wood jej siostra miała wyznać, że Douglas ją „skrzywdził”. Aktorka opowiedziała, że czuła jakby była „poza ciałem”. Sytuacja sprawiła, że była przerażona i sparaliżowana. Matka sióstr Wood miała poradzić starszej córce, by „przełknęła” drastyczne doświadczenie, które ją spotkało.

75-latnia Lana Wood obiecała swojej siostrze, że nie nigdy zdradzi nikomu, że doszło do napaści na tle seksualnym. Jednak autorka pamiętników postanowiła złamać dane słowo.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Są wyniki śledztwa ws. gubernatora Nowego Jorku. Miał molestować wiele kobiet

Gubernator stanu Nowy Jork Andrew Cuomo molestował seksualnie wiele kobiet, w tym zatrudnionych w stanowych instytucjach – tak wynika ze śledztwa wszczętego po pojawieniu się zarzutów pod jego adresem. Ustalenia poczynione przez śledczych ogłosiła prokuratorka generalna stanu Nowy Jork, Letitia James. Sam gubernator zaprzecza zarzutom. Twierdzi, że nigdy nikogo nie dotykał w nieodpowiedni sposób.

– Niezależne śledztwo wykazało, że gubernator Andrew Cuomo molestował seksualnie co najmniej 11 kobiet, a tym samym naruszył prawo federalne i stanowe – powiedziała Letitia James na konferencji prasowej. W 165-stronicowym raporcie stwierdzono, że Cuomo „napastował obecne i byłe pracownice stanu Nowy Jork, dotykając je wbrew ich woli i wygłaszając liczne komentarze o charakterze seksualnym”.

Dochodzenie wykazało również, że Cuomo i jego współpracownicy podjęli działania odwetowe wobec co najmniej jednej byłej pracownicy, która ujawniła swoją historię.

– Raport ujawnił głęboko niepokojący, ale jasny obraz. Rzucił też światło na niesprawiedliwość, która może być obecna na najwyższych szczeblach władzy. Jestem wdzięczna wszystkim kobietom, które zdecydowały się opowiedzieć swoje historie, bo dzięki temu śledczy mogli dotrzeć do prawdy. Żadnemu mężczyźnie, nieważne jak wpływowemu, nie można pozwolić na to, by molestował kobiety i naruszał prawa człowieka – mówiła prokuratorka generalna stanu Nowy Jork.

James zapowiedziała, że dowody ze śledztwa zostaną upublicznione wraz z oficjalnym raportem. W sprawie zeznawało co najmniej osiem kobiet. Przesłuchano łącznie 179 osób.

Wśród kobiet, które publicznie oskarżyły Cuomo o molestowanie jest jego była współpracowniczka, Lindsey Boylan. „Tak, gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo molestował mnie seksualnie przez lata. Wiele osób to widziało” – napisała w grudniu 2020 r. na Twitterze. Inna z kobiet, Charlotte Bennett, do listopada ubiegłego roku pracowała jako doradczyni ds. polityki zdrowotnej w administracji. W lutym na łamach „The New York Times” wyznała, że Cuomo miał m.in. zadawać jej pytania dotyczące jej życia seksualnego, pytać o to, czy jej związki były monogamiczne i czy kiedykolwiek uprawiała seks ze starszym mężczyzną. W obu przypadkach biuro gubernatora zaprzeczyło relacjom kobiet.

Cuomo zaprzecza, by kogokolwiek molestował seksualnie i odrzuca wezwania do rezygnacji, które pochodzą także od innych polityków Partii Demokratycznej. Kiedy pierwsze oskarżenia wobec polityka ujrzały światło dzienne, o konieczności jego dymisji mówiła m.in. kongresmenka Kathleen Rice. Nowojorski senator Partii Demokratycznej, Chuck Schumer, stwierdził wówczas, że gubernator stracił już zaufanie i powinien ustąpić.

W marcu prezydent Joe Biden powiedział, że jeśli oskarżenia przeciwko Cuomo okażą się prawdziwe, to powinien on zrezygnować z funkcji gubernatora.

Po ogłoszeniu ustaleń śledczych Cuomo raz jeszcze podkreślił, że „nigdy nie dotknął nikogo w niewłaściwy sposób”, dodając, że „fakty znacznie różnią się od tego, co przedstawiono w raporcie”.

– Mam 63 lata i całe moje dorosłe życie byłem na widoku publicznym. To po prostu nie ja, nigdy nie byłem takim człowiekiem – stwierdził w oświadczeniu. Zaznaczył też, że „ma tendencję do przytulania lub całowania ludzi w policzek”, a zachowania te – jak mówił – służyły jedynie „okazywaniu ciepła, niczemu więcej”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Chicago: Ksiądz oczyszczony z zarzutów pedofilii

Pierwszą mszę po oczyszczeniu z zarzutów pedofilii odprawił w chicagowskiej parafii St. Sabina ksiądz Michael Pfleger (72 l.). Kapłan został właśnie oczyszczony przez archidiecezję z zarzutów o pedofilię. Swoje śledztwo w tej sprawie prowadzi nadal policja.

Dla wiernych parafii St. Sabina na chicagowskim South Side ta msza była wydarzeniem. Do kościoła wrócił ich ukochany duszpasterz – ksiądz Michael Pfleger. Na stopnie ołtarza nie wstępował przez ostatnie pięć miesięcy. W styczniu został zawieszony z powodu zarzutów dwóch braci, którzy twierdzili, że Pfleger wykorzystywał ich seksualnie, w latach 70. XX wieku, gdy byli dziećmi. Później do oskarżeń dołączył kolejny mężczyzna, który oskarżył Pflegera o molestowanie w 1979 roku, gdy miał 18 lat. W ubiegłym miesiącu Archidiecezja Chicagowska oświadczyła, że jej dochodzenie nie wykazało wystarczających dowodów, by podejrzewać go o seksualne wykorzystywanie dzieci.

– Ostatnie pięć miesięcy to była dla mnie kolejka górska gniewu, depresji i bólu – mówił w czasie mszy ksiądz Pfleger łamiącym się głosem.

Ksiądz Michael Pfleger zasłynął m.in. tym, że w 2008 roku podczas kampanii prezydenckiej Baracka Obamy (60 l.) wyśmiewał jego głównego przeciwnika, Hillary Clinton (74 l.). Jego parafia jest zdominowana przez czarnoskórą społeczność, a on sam posłużył reżyserowi Spike`owi Lee (64 l.) za pierwowzór jednej z postaci w filmie „Chi-raq” z 2015 roku, granej przez Johna Cusacka (55 l.). Kiedy został oskarżony, parafianie pikietowali w jego obronie i dosłownie zasypali archidiecezję listami i telefonami.

Ostatecznie archidiecezja zakończyła postępowanie. Swoją procedurę zakończył też Departament ds. Dzieci i Usług Rodzinnych stanu Illinois, który nie odkrył dowodów na wykorzystywanie dzieci. Swoje postępowanie prowadzi nadal policja, ale jak twierdzi prokurator stanu Cook County Kim Foxx (49 l.) – jej biuro nie otrzymało do tej pory

żadnych informacji w celu sprawdzenia lub ustalenia, czy zarzuty karne są właściwe. Policja ustaliła jednak, że w grudniu ubiegłego roku jeden z braci – oskarżycieli, dziś 60-letni wysłał do księdza list z żądaniem wypłaty $20 tys.
Źródło info i foto: se.pl

Ginekolog skazany za gwałty i molestowanie 26 pacjentek. Usłyszał wyrok 15 lat pozbawienia wolności

Monzer M., ginekolog, który miał molestować 26 ze swoich pacjentek, usłyszał wyrok 15 lat więzienia – donosi „Super Express”. Lekarz ma wypłacić także zadośćuczynienie pokrzywdzonym. Wyrok nie jest prawomocny.

O sprawie Monzera M. stało się głośno latem 2018 roku. Wówczas do policjantów zgłosiła się kobieta, która opisała, że jej wizyta u ginekologa w Zabrzu odbiegała od standardowego badania. Później pojawiały się kolejne kobiety, które oskarżały mężczyznę m.in. o gwałt i inne czynności seksualne.

W sierpniu 2018 Monzer M. został tymczasowo zatrzymany. Ustalono, że do przestępstw miało dochodzić w latach 2016-2018. Także w sierpniu usłyszał zarzuty. Łącznie oskarżano go o 26 przestępstw na tle seksualnym. Mężczyzna nie przyznawał się jednak do winy.

W czerwcu 2020 roku zakończył się proces Monzera M. – informuje „Super Express”. Ginekolog ma spędzić 15 lat w więzieniu. Przez taki sam okres obowiązuje go zakaz wykonywania zawodu. Ma również wypłacić poszkodowanym zadośćuczynienie w łącznej kwocie 345 tys. złotych.

Według ustaleń śledczych Monzer M. przez 14 lat (w toku śledztwa okazało się bowiem, że jego przestępstwa przypadały na lata 2004-2018) skrzywdził 26 kobiet na tle seksualnym, gwałcąc je lub doprowadzając do „innych czynności seksualnych”. Do molestowania dochodziło w jego prywatnych gabinetach m.in. w Zabrzu.

Wyrok sądu jest nieprawomocny, strony mogą się od niego odwołać.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Biskup Jan Szkodoń opuścił Archidiecezję Krakowską. Chodzi o oskarżenia o molestowanie seksualne

Agencja KAI informuje, że biskup Jan Szkodoń opuścił Archidiecezję Krakowską. Ma to związek z reportażem, który w poniedziałek ukaże się w „Dużym Formacie”. Publikacja ma dotyczyć molestowania 15-latki. „W związku z oskarżeniami, jakie mają ukazać się w jutrzejszym wydaniu „Gazety Wyborczej” bp Jan Szkodoń opuścił Archidiecezję Krakowską” – poinformowała na Twitterze Agencja KAI.

W poniedziałek w „Dużym Formacie” pojawi się artykuł „Zły dotyk biskupa z Krakowa”. Na stronie „Wyborczej” dostępny jest już fragment reportażu, zapowiadający publikację.

Biskup Jan Szkodoń poza Archidiecezją Krakowską. Powodem „wysuwane oskarżenia”

Rzecznik prasowy krakowskiej kurii ks. Łukasz Michalczewski w depeszy PAP, publikowanej w Polsat News, przyznaje, że bp Szkodoń przebywa poza Archidiecezją Krakowską, czego powodem są „wysuwane wobec niego oskarżenia”. Postępowanie w tej sprawie prowadzi watykańska Kongregacja Nauki Wiary. – Ufamy w pełni podjętej przez Kongregację procedurze i oczekujemy szybkiego poznania prawdy w duchu nauczania papieża Franciszka – powiedział ks. Michalczewski.

Do sprawy odniósł się ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który, jak pisze na Facebooku, zna sprawę „z relacji ustnych”. „Sprawa jest b. szokująca. Zwłaszcza, że dotyczy urzędującego biskupa pomocniczego, który był ojcem duchownym i mentorem wielu pokoleń kapłanów” – pisze duchowny. Dalej stwierdza, że bohaterka reportażu w 2019 r. powiadomiła o wszystkim Nuncjusza Apostolskiego w Warszawie. „Było więc wystarczająco dużo czasu, aby podjąć odpowiednie działania” – pisze ks. Isakowicz-Zaleski.

Jak czytamy na stronie Archidiecezji Krakowskiej, bp Szkodoń urodził się 1946 r. Studiował ma Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pracował w kurii jako sekretarz Synodu Archidiecezji Krakowskiej. W 1979 r. został mianowany ojcem duchownym w Krakowskim Seminarium Duchownym. „Napisał wiele książek poświęconych rodzinie, kapłaństwu i życiu rodzinnemu” – informuje kuria.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Afera dotycząca molestowania seksualnego. Policja w mieszkaniu dyrektora Teatru Bagatela

Dyrektor krakowskiego Teatru Bagatela Henryk Jacek Schoen został zatrzymany. Materiał dowodowy ma obejmować molestowanie, mobbing i przekroczenie uprawnień – podaje RMF FM. Jak informuje rozgłośnia, ta decyzja może oznaczać przełom w sprawie.

Pod koniec października pracownice Teatru Bagatela poinformowały prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego o tym, że dyrektor placówki miał się wobec nich zachowywać niestosownie. Majchrowski złożył wówczas zawiadomienie do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa nadużycia zależności służbowej. Prezydent złożył też wniosek o zawieszenie dyrektora.

Z czasem coraz więcej kobiet oskarżało dyrektora Teatru Bagatela o molestowanie seksualne i zastraszanie. – To był język w uchu, przyciskanie, dotykanie, telefony, mówienie, co będzie ze mną robił – zdradziła reporterce Polsat News Alina Kamińska, aktorka Teatru Bagatela.

Dyrektor wszystkiemu zaprzeczał, ale ostatecznie zdecydował się pójść na urlop.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kielce. Były dyrektor szkoły oskarżony o molestowanie nauczycielek. Zapadł prawomocny wyrok

Sąd Okręgowy w Kielcach utrzymał w środę w mocy karę orzeczoną wyrokiem sądu I instancji, który skazał na 11 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata b. dyrektora szkoły we Włoszczowie, oskarżonego o „doprowadzenie do innej czynności seksualnej” dwóch nauczycielek.

W myśl wyroku sądu I instancji, oskarżony 69-letni Wiesław P. ma też zapłacić 3 tys. zł grzywny, pokryć koszty sądowe i zamieścić w lokalnym dzienniku przeprosiny. Zasądzono także świadczenie pieniężne w wysokości 5,8 tys. zł na rzecz Caritas Diecezji Kieleckiej z przeznaczeniem na pomoc ofiarom przestępstw przeciwko wolności seksualnej i obyczajności.

Sprawa była wyłączona z jawności, dlatego dziennikarze nie mogli – poza treścią wyroku – wysłuchać uzasadnienia rozstrzygnięcia.

Wyrok Sądu Okręgowego w Kielcach, który rozpatrywał apelację obrońcy oskarżonego, jest prawomocny.

W 2013 r. prokuratura zarzuciła ówczesnemu dyrektorowi Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych nr 3 we Włoszczowie Wiesławowi P., doprowadzenie pracownic internatu szkoły do „innej czynności seksualnej”, z nadużyciem stosunku zależności służbowej. W stosunku do jednej z pokrzywdzonych to czyn ciągły, gdyż te zachowania miały miejsce od stycznia 2008 r. do stycznia 2013 r. W stosunku do drugiej było to jednorazowe zachowanie – przekazała wówczas PAP szefowa włoszczowskiej prokuratury Małgorzata Zarychta-Chodup.

Wiesław P. nie przyznał się do winy.
Źródło info i foto: Dziennik.pl