Brutalne morderstwo na jeziorem w Marianowie. Sprawca zatrzymany

Brak możliwości wjazdu na jezioro w Marianowie! Na plaży doszło do morderstwa z użyciem noża. Według naszych informacji, na plaży nad jeziorem doszło do kłótni dwóch mężczyzn, 23-letniego mieszkańca Łobza, który ugodził nożem 22-latka. 23-latek w trakcie kłótni miał wyciągnąć nóż i zadać dwa ciosy. Mężczyzna uciekł w pole, gdzie znalazła go policja. Prawdopodobnym powodem morderstwa była kłótnia o dziewczynę. Na plaży działają policjanci pod nadzorem prokuratury. Prawdopodobnie sprawca morderstwa, był pod wpływem alkoholu.

– Mamy zdarzenie o charakterze kryminalnym – mówi mł. asp. Justyna Siwarska z Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie.

– Potwierdzam, że doszło do morderstwa – mówi Alicja Macugowska – Kyszka z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie. Na obecną chwilę nie udzielamy żadnych informacji.

O sytuacji jako pierwsi poinformowali nas Stoją!Stargard.
Źródło info i foto: stargard.naszemiasto.pl

Włochy: Koniec poszukiwań 5-latki. Matka przyznała się do morderstwa

Całe Włochy żyły poszukiwaniami małej Eleny. Jej matka utrzymywała, że 5-latka została uprowadzona dla okupu, co okazało się kłamstwem. Po wielu godzinach przesłuchiwań przyznała się do morderstwa córki. Martina, 23-letnia mieszkanka miejscowości Tremestieri Etneo leżącej niedaleko Katanii we Włoszech, w poniedziałek 13 czerwca zgłosiła na policję uprowadzenie swojej 5-letniej córki Eleny. Jak relacjonowała kobieta, zakapturzeni mężczyźni mieli otworzyć drzwi jej samochodu i wyciągnąć dziecko zaraz po tym, jak odebrała dziewczynkę z przedszkola. Dzień później, 14 czerwca, wyznała, że kłamała i przyznała się do morderstwa dziewczynki – podaje włoska agencja prasowa Agenzia Nazionale Stampa Associata.

Rodzina Eleny nie jest uważana za zamożną, dlatego śledczy od początku wątpili w prawdziwość wersji zdarzeń o okupie czy to, że za rzekomym uprowadzeniem stoi przestępczość zorganizowana. Według policji wymyślona przez kobietę historia o porwaniu przez zamaskowanych mężczyzn miała oddalić od niej podejrzenia. Po wielu godzinach przesłuchań przyznała się do morderstwa.

Martina powiedziała, że odebrała swoją córkę z przedszkola, a następnie, gdy już wróciły do domu, zabiła ją nożem. Ciało owinęła workami na śmieci i zakopała na opuszczonej działce w miejscowości Mascalucia, 600 m od miejsca zbrodni. Kobieta wskazała śledczym, gdzie znajduje się ciało dziewczynki.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Zaginięcia Fabiana Zydora. Policja liczy na rozwiązanie zagadki. „Sprawcy nie mogą spać spokojnie”

Przed sześcioma laty Fabian Zydor z wielkopolskiej Tarnowej koło Wrześni wyszedł na spotkanie ze znajomymi i już nigdy z niego nie wrócił. Policja podejrzewa, że chłopak został zamordowany. Choć minęło sporo czasu, policja liczy na to, że w końcu uda się rozwiązać zagadkę zniknięcia nastolatka. Funkcjonariusze przypuszczają, że jego ciało może znajdować się w Warcie. Wielkopolska policja od sześciu lat próbuje rozwikłać zagadkę zaginięcia Fabiana Zydora z miejscowości Tarnowa koło Wrześni (woj. wielkopolskie). 30 października 2016 roku 17-letni wówczas chłopiec umówił się na wieczorne spotkanie z kolegami, które odbywało się w domu w jednego z nich – oddalonym od domu siostry nastolatka (w którym mieszkał razem z nią) jedynie o kilkaset metrów. Wiadomo, że chłopak dotarł do znajomych, na imprezie miał spożywać alkohol, później wyszedł z imprezy. Do domu jednak nigdy nie wrócił.

Jak podaje portal Września Nasze Miasto, policjanci są przekonani, że Fabian Zydor został zamordowany. Jak tłumaczą, posiadają informacje, których nie mogą ujawnić ze względu na dobro śledztwa. Kryminalni z Poznania wysnuli hipotezę, że nastolatek, wracając do domu, mógł napotkać na swojej drodze grupę młodych ludzi. Następnie miałoby dojść między nimi do bójki, która mogła zakończyć się śmiercią Fabiana, a jego ciało miałoby zostać ukryte.

W zeszłym roku śledztwo ws. zaginięcia Fabiana zostało wznowione. Za przekazanie informacji, które mogłoby wyjaśnić zagadkę zaginięcia chłopca, komendant zaoferował 10 tys. złotych nagrody.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Nowe fakty ws. podwójnego morderstwa w Częstochowie. Krzysztof R. miał udusić psa i rozebrać ofiary

Pojawiły się nowe ustalenia dotyczące tragedii Aleksandry i jej córki Oliwii z Częstochowy, które w połowie lutego zostały zamordowane i znalezione po jedenastu dniach w lesie pod Romanowem. Jak wynika z doniesień, zabójca miał rozebrać swoje ofiary, a ich ubrania wyrzucić do kontenera. Miał też udusić ich psa. Aleksandrę i jej córkę Oliwię z Częstochowy miał zamordować znajomy kobiet Krzysztof R. Podejrzewany mężczyzna został zatrzymany, ale nie chce współpracować z organami ścigania i konsekwentnie milczy, odmawiając składania nowych zeznań.

Według nowych ustaleń zabójca miał rozebrać kobiety jeszcze na ogródkach działkowych przy ulicy Żyznej, a ich ubrania wyrzucić do pobliskiego kontenera – podaje „Fakt”. Według śledczych Krzysztof R. miał zwabić młodszą z kobiet na teren ogródków działkowych i tam ją zamordować. Następnie miał wywieźć ofiary do lasu pod Romanowem, ok. 20 km od miasta. To właśnie tam po 11-dniowych poszukiwaniach odnaleziono ich ciała.

Przy obu ciałach zakopano psa rasy shih tzu, który należał do 15-letniej Oliwii, który miał zostać uduszony. Według informacji „Faktu” prokuratura jest przekonana, że nastolatka również została uduszona. Sekcja zwłok nie wykazała, w jaki sposób zginęła starsza z ofiar. Śledczy czekają na wyniki szczegółowych badań histopatologicznych i toksykologicznych. Opinię przygotowuje Zakład Medycyny Sądowej w Katowicach.

Krzysztof R. od 18 lutego przebywa w areszcie pod zarzutem uprowadzenia i podwójnego zabójstwa. Mężczyzna nie przyznał się do winy, odmówił też współpracy z policją i prokuraturą. 7 marca odbyło się posiedzenie w Sądzie Okręgowym w Częstochowie ws. zażalenia złożonego przez pełnomocniczkę oskarżonego, które dotyczyło decyzji o jego tymczasowym zatrzymaniu. – Sąd utrzymał w mocy postanowienie o umieszczeniu mężczyzny w areszcie na okres trzech miesięcy – skomentował sędzia Dominik Bogacz, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Częstochowie. W izolacji pozostanie przynajmniej do maja 2022 roku.

Przypominamy, że Aleksandra Wieczorek i jej córka Oliwia zaginęły 10 lutego. Policjanci od początku byli przekonani, że kobiety zostały zamordowane, co, jak tłumaczyli, wynikało z całokształtu materiału dowodowego. Trzy dni od momentu od zniknięcia kobiet funkcjonariusze zatrzymali 52-letniego Krzysztof R.

15 lutego prokurator postawił mu zarzut podwójnego zabójstwa. Dzień później sąd zdecydował o jego tymczasowym aresztowaniu. Mężczyzna usłyszał również inny zarzut w sprawie. Według oskarżyciela zamontował on w mieszkaniu zaginionych kobiet kamerę. Podejrzany nie przyznał się do żadnego z czynów. Co więcej, Krzysztof R. próbując zatrzeć ślady, miał wejść do mieszkania Aleksandry i podrzucić jej dokumenty oraz telefon.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Brutalne ataki Rosjan, gwałty, porwania i morderstwa

Rosja być może wywołała największą katastrofę humanitarną w Europie od czasu II wojny światowej. Zginęło co najmniej tysiąc ukraińskich cywilów, a jedna czwarta mieszkańców (ok. 10 mln) kraju musiała opuścić swoje domy. Rosjanie dokonują zabójstw i gwałtów. W celu wymuszenia lojalności kontynuują porwania przedstawicieli władz samorządowych. Masowo atakują infrastrukturę cywilną, domy, szpitale i szkoły. Od początku rosyjskiej inwazji na Ukrainie zginęło co najmniej 1081 cywilów, a 1707 zostało rannych, jednak rzeczywista liczba ofiar śmiertelnych jest prawdopodobnie znacznie wyższa – podało w piątek Biuro Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych ds. Praw Człowieka (OHCHR).

10 mln Ukraińców musiało opuścić swoje domy

Prokuratura Generalna Ukrainy informowała w sobotę, że w efekcie wywołanej przez Rosję wojny zginęło co najmniej 136 dzieci, a 199 zostało rannych. Jedna czwarta mieszkańców Ukrainy, czyli 10 mln osób, musiała opuścić swoje domy. Z kraju wyjechało dotychczas 3,3 mln uchodźców (w tym 1,8 mln dzieci), z czego do Polski udało się 2,2 mln osób. Pierwsze działania wojenne rozpoczęły się 24 lutego przed godz. 5.00, kilka minut po ogłoszeniu przez Putina „specjalnej operacji wojskowej” mającej na celu „demilitaryzację i denazyfikację Ukrainy”. Wojska rosyjskie przekroczyły granice Ukrainy od wschodu i południa oraz od północy z terytorium Białorusi. Ukraina została również zaatakowana z okupowanego przez Rosję od 2014 r. Krymu i kontrolowanej przez zależnych od Moskwy separatystów części Donbasu.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił stan wojenny, zakazujący opuszczania kraju mężczyznom w wieku od 18 do 60 lat, a dziesiątki tysięcy Ukraińców chwyciło za broń, wstępując do jednostek obrony terytorialnej.
Źródło info i foto: interia.pl

Podwójne morderstwo w Pleszewie. Sześć osób z zarzutami

Prokuratura Okręgowa w Ostrowie Wielkopolskim przekazała, że mężczyźni podejrzani o brutalny atak w Pleszewie, w wyniku którego zginęły dwie osoby, usłyszą zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem. Śledczy podkreślają, że ich motywacja zasługuje na wyjątkowe potępienie. Jak wyjaśnił prokurator wszyscy podejrzani zostali w poniedziałek przewiezieni z Pleszewa do Ostrowa Wlkp., ponieważ prokuratura okręgowa przejęła śledztwo. – Czynności z ich udziałem zapewne potrwają dzisiaj do godz. 22 – zapowiedział Jarosław Górnaś, prowadzący śledztwo.

Okoliczności zdarzenia

Do zdarzenia doszło w niedzielę w wielkopolskim Pleszewie w jednej z firm na placu Kościuszki. O godz. 12 w biurze przedsiębiorstwa, zajmującego się handlem basenami i akcesoriami, spotkali się trzej wspólnicy w wieku 35, 41 i 51 lat – mieszkańcy Dobrzycy i Pleszewa. Powodem spotkania miały być rozliczenia finansowe.

W pewnym momencie do środka wtargnęło kilku napastników, którzy ich pobili kijami bejsbolowymi. 35-latek i 51-latek zginęli na miejscu. Napaść przeżył 41-latek, którego przewieziono do pleszewskiego szpitala.

Napastnicy uciekli z miejsca zdarzenia szarym samochodem marki BMW na pleszewskich numerach rejestracyjnych, należącym do jednego z zamordowanych. Samochód porzucili w lesie, zabierając ze sobą narzędzia zbrodni.

Zatrzymania podejrzanych pięciu mężczyzn w wieku od 16 do 22 lat rozpoczęto o pierwszej w nocy z niedzieli na poniedziałek w miejscach ich zamieszkania. Kilka godzin później do sprawy zatrzymano szóstego podejrzanego. Okazał się nim 41-latek, który w niedzielę trafił do szpitala i według wstępnych ustaleń policji miał być ofiarą napadu. Wśród napastników był jego 18-letni syn.

Policja nie odnalazła jeszcze narzędzi zbrodni, ale jak twierdzą śledczy – to kwestia czasu. Podejrzanym grozi więzienie na czas nie krótszy od 12 lat, 25 lat więzienia lub dożywocie.
Źródło info i foto: polskieradio24.pl

Mafijne porachunki w Chicago. 8-latka postrzelona w głowę

Kula trafiła dziewczynkę, gdy szła ulicą wraz z matką. „Morderstwo 8-letniej Melissy wstrząsnęło naszym miastem. Nie ma słów pocieszenia” — napisał David Brown, nadinspektor policji w Chicago. Do tragedii doszło w sobotę 22 stycznia na Southwest Side w Chicago. 8-letnia Melissa Ortega spacerowała z matką, gdy została śmiertelnie postrzelona w głowę. Zdaniem policji celem był 26-letni członek gangu, który wychodził ze sklepu tuż obok. Kula dosięgnęła jednak dziecko – podaje dziennik „Chicago Sun-Times”.

Agencja AP informuje, że dziewczynka trafiła do szpitala, gdzie zmarła w sobotę. Melissa była uczennicą szkoły podstawowej Emiliano Zapata Academy. Placówka mieści się w dzielnicy Little Village, którą zamieszkują w większości Meksykanie. Dziewczynka nie jest jedyną ofiarą strzelaniny. Do szpitala trafił też 26-latek, który miał być celem zamachu. Jego stan jest krytyczny.

W związku ze sprawą nie dokonano jeszcze żadnego aresztowania. Cytowany przez AP nadinspektor policji David Brown zapewnia jednak, że jego departament nie spocznie, dopóki sprawcy nie zostaną postawieni przed sądem. „Tragiczne i bezsensowne morderstwo 8-letniej Melissy wstrząsnęło naszym miastem. Nie ma słów pocieszenia, gdy życie dziecka zostaje przerwane. Nie ma słów, które mogą opisać żal rodziny” – napisał nadinspektor Brown na Twitterze.

Tragiczna śmierć dziewczynki nie jest odosobnionym wypadkiem. Chicago regularnie notuje znaczny wzrost zabójstw. Ubiegły rok był pod tym względem w mieście najbardziej śmiercionośny od ćwierćwiecza – liczba ofiar śmiertelnych sięgała około 800 osób.
Źródło info i foto: wp.pl

USA: Chandler Halderson skazany za zabójstwo rodziców

Najpierw okłamywał swoich rodziców o studiach, pracy i karierze. Potem zabił ich i poćwiartował. Ława przysięgłych uznała w czwartek Chandlera Haldersona (23 l.) za winnego zabójstwa swoich rodziców Barta (+50 l.) i Kristy (53 l.). Morderstwa dokonał 1 lipca ubiegłego roku w ich domu w Windsor, około 80 mil na zachód od Milwaukee, WI.

Okoliczności zabójstwa są makabryczne. Zaczęło się od zgłoszenia zaginięcia. – Halderson zgłosił zaginięcie swoich rodziców 7 lipca po tym, jak nie wrócili z weekendowego wypadu do ich domku w północnym Wisconsin – poinformowała policja.

Kiedy policjanci zaczęli badać sprawę, odkryli w domowym kominku fragmenty ludzkich kości. Potem znaleźli piły i noże ze śladami DNA zaginionych rodziców. Na podstawie zapisów logowania z telefonu Chandlera Haldersona udało się odnaleźć rozwłóczone po stanie pozostałe szczątki małżeństwa.

W czasie śledztwa ustalono, że Halderson zabił swoich rodziców, ponieważ zdemaskowali jego kłamstwa o ukończonych studiach, pracy i karierze w zespole policyjnych płetwonurków.

Teraz Halderson czeka na wyrok. Za umyślne zabójstwo pierwszego stopnia, okaleczenie zwłok, ukrywanie zwłok i fałszowanie informacji o zaginionej osobie grozi mu dożywocie
Źródło info i foto: se.pl

USA: Zabójstwo blogerki Gabby Petito. Śledczy przedstawili wyniki sekcji zwłok Briana Laundriego

Brian Laundrie zmarł z powodu pojedynczej rany postrzałowej w głowę – wynika z przeprowadzonej sekcji zwłok, o której pisze m.in. „Daily Mail”. Główny podejrzany w sprawie morderstwa Gabby Petito popełnił samobójstwo na bagnach Florydy. Brian Laundrie, narzeczony zamordowanej Gabby Petito, zmarł z powodu pojedynczej rany postrzałowej głowy. 23-latek zaginął we wrześniu po tym, jak powrócił sam z podróży, w którą udał się ze swoją dziewczyną. Jej ciało znaleziono w Parku Narodowym Grand Teton w Wyoming.

Adwokat rodziny Laundrie, Steve Bertolino, powiedział we wtorkowym oświadczeniu: „Chris i Roberta Laundrie zostali poinformowani, że przyczyną śmierci ich syna było samobójstwo i rana postrzałowa w głowę. Wciąż opłakują stratę syna i mają nadzieję, że te odkrycia przyniosą zamknięcie sprawy”.

Zaginięcie i śmierć Gabby Petito

Sprawa młodych Amerykanów nabrała w USA dużego rozgłosu. Obydwoje wyruszyli w lipcu z nowojorskiego Long Island w podróż po kraju i dokumentowali jej przebieg w mediach społecznościowych. W jej trakcie, jak wynika z odnalezionych dowodów, doszło między nimi do nieporozumień. Policja udostępniła m.in. nagranie z kamery ukazującej sprzeczkę pary na krótko przed zaginięciem kobiety.

22-letnią Petito ostatni raz widziano żywą 26 sierpnia. Laundrie wrócił 1 września do domu swoich rodziców w North Port, jednak bez narzeczonej. Odmówił rozmowy na temat miejsca jej pobytu. 11 września rodzina Gabby Petito zgłosiła jej zaginięcie, a dwa dni później Brian zniknął z domu rodziców. Jak zeznali jego rodzice, wybrał się na wyprawę do pobliskiego rezerwatu dzikiej przyrody Carlton Reserve, skąd już nie wrócił.

Ciało Gabby Petito znaleziono 19 września w Wyoming. Dziewczyna została uduszona. Policja twierdzi, że nie żyła od trzech, czterech tygodni. Szczątki Laundrie’go odkryto 20 października w rezerwacie na Florydzie, w pobliżu domu jego rodziców.
Źródło info i foto: onet.pl

Dwóch policjantów oskarżonych o morderstwo

Dwóch funkcjonariuszy policji zostało aresztowanych, a sześciu innych jest poszukiwanych w związku ze śledztwem w sprawie egzekucji młodego mężczyzny, z której film umieszczono w internecie – ogłosił w piątek prokurator generalny Wenezueli. „Są zatrzymani Willians Ortega i Cesar Freitas, policjanci z Boliwariańskiej Policji Narodowej Mirandy, odpowiedzialni za egzekucję obywatela Dimilsona Rafaela Guzmana Santaelli” – pisze na Twitterze Prokurator Generalny Republiki.

Krążące w sieciach społecznościowych wideo pokazuje młodego mężczyznę trzymanego za ramiona w drzwiach i rozstrzelanego kulą z karabinu przez policjanta w stroju bojowym.

Prokurator potwierdził AFP, że aresztowania są związane z tym filmem, nakręconym od tyłu i najwyraźniej bez wiedzy policji. Nie chciał podawać innych szczegółów, w szczególności miejsca egzekucji, czy wieku ofiary. Dwóch zatrzymanych funkcjonariuszy policji zostało oskarżonych o „okrutne zabójstwo”.

Oprócz dwóch aresztowanych policjantów, w związku z tą sprawą poszukiwanych jest sześciu innych funkcjonariuszy – poinformował prokurator na Twitterze.

Wenezuela jednym z najniebezpieczniejszych krajów na świecie

Z 12 tys. brutalnych zabójstw rocznie, według organizacji pozarządowej Venezuelan Observatory of Violence, Wenezuela jest jednym z najniebezpieczniejszych krajów na świecie. Organizacje pozarządowe regularnie potępiają brutalne działania, „pomyłki” i brak rozeznania policji w obliczu wielu przestępstw.
Źródło info i foto: RMF24.pl