USA: Zabójstwo blogerki Gabby Petito. Śledczy przedstawili wyniki sekcji zwłok Briana Laundriego

Brian Laundrie zmarł z powodu pojedynczej rany postrzałowej w głowę – wynika z przeprowadzonej sekcji zwłok, o której pisze m.in. „Daily Mail”. Główny podejrzany w sprawie morderstwa Gabby Petito popełnił samobójstwo na bagnach Florydy. Brian Laundrie, narzeczony zamordowanej Gabby Petito, zmarł z powodu pojedynczej rany postrzałowej głowy. 23-latek zaginął we wrześniu po tym, jak powrócił sam z podróży, w którą udał się ze swoją dziewczyną. Jej ciało znaleziono w Parku Narodowym Grand Teton w Wyoming.

Adwokat rodziny Laundrie, Steve Bertolino, powiedział we wtorkowym oświadczeniu: „Chris i Roberta Laundrie zostali poinformowani, że przyczyną śmierci ich syna było samobójstwo i rana postrzałowa w głowę. Wciąż opłakują stratę syna i mają nadzieję, że te odkrycia przyniosą zamknięcie sprawy”.

Zaginięcie i śmierć Gabby Petito

Sprawa młodych Amerykanów nabrała w USA dużego rozgłosu. Obydwoje wyruszyli w lipcu z nowojorskiego Long Island w podróż po kraju i dokumentowali jej przebieg w mediach społecznościowych. W jej trakcie, jak wynika z odnalezionych dowodów, doszło między nimi do nieporozumień. Policja udostępniła m.in. nagranie z kamery ukazującej sprzeczkę pary na krótko przed zaginięciem kobiety.

22-letnią Petito ostatni raz widziano żywą 26 sierpnia. Laundrie wrócił 1 września do domu swoich rodziców w North Port, jednak bez narzeczonej. Odmówił rozmowy na temat miejsca jej pobytu. 11 września rodzina Gabby Petito zgłosiła jej zaginięcie, a dwa dni później Brian zniknął z domu rodziców. Jak zeznali jego rodzice, wybrał się na wyprawę do pobliskiego rezerwatu dzikiej przyrody Carlton Reserve, skąd już nie wrócił.

Ciało Gabby Petito znaleziono 19 września w Wyoming. Dziewczyna została uduszona. Policja twierdzi, że nie żyła od trzech, czterech tygodni. Szczątki Laundrie’go odkryto 20 października w rezerwacie na Florydzie, w pobliżu domu jego rodziców.
Źródło info i foto: onet.pl

Dwóch policjantów oskarżonych o morderstwo

Dwóch funkcjonariuszy policji zostało aresztowanych, a sześciu innych jest poszukiwanych w związku ze śledztwem w sprawie egzekucji młodego mężczyzny, z której film umieszczono w internecie – ogłosił w piątek prokurator generalny Wenezueli. „Są zatrzymani Willians Ortega i Cesar Freitas, policjanci z Boliwariańskiej Policji Narodowej Mirandy, odpowiedzialni za egzekucję obywatela Dimilsona Rafaela Guzmana Santaelli” – pisze na Twitterze Prokurator Generalny Republiki.

Krążące w sieciach społecznościowych wideo pokazuje młodego mężczyznę trzymanego za ramiona w drzwiach i rozstrzelanego kulą z karabinu przez policjanta w stroju bojowym.

Prokurator potwierdził AFP, że aresztowania są związane z tym filmem, nakręconym od tyłu i najwyraźniej bez wiedzy policji. Nie chciał podawać innych szczegółów, w szczególności miejsca egzekucji, czy wieku ofiary. Dwóch zatrzymanych funkcjonariuszy policji zostało oskarżonych o „okrutne zabójstwo”.

Oprócz dwóch aresztowanych policjantów, w związku z tą sprawą poszukiwanych jest sześciu innych funkcjonariuszy – poinformował prokurator na Twitterze.

Wenezuela jednym z najniebezpieczniejszych krajów na świecie

Z 12 tys. brutalnych zabójstw rocznie, według organizacji pozarządowej Venezuelan Observatory of Violence, Wenezuela jest jednym z najniebezpieczniejszych krajów na świecie. Organizacje pozarządowe regularnie potępiają brutalne działania, „pomyłki” i brak rozeznania policji w obliczu wielu przestępstw.
Źródło info i foto: RMF24.pl

15-letni Sebastian zamordowany w Wielkiej Brytanii. Matka z zarzutami

W Wielkiej Brytanii zamordowany został 15-letni Sebastian K. z Polski. Zarzuty morderstwa usłyszała jego matka Agnieszka K. oraz Andrzej L. Policja hrabstwa West Yorkshire poinformowała, że w piątek funkcjonariusze interweniowali w mieszkaniu przy Leeds Road w Huddersfield. Policjanci znaleźli tam nieprzytomnego 15-letniego Sebastiana K.

Chłopcu udzielono pomocy medycznej, lecz zmarł. Miał szereg obrażeń fizycznych. Jak podaje BBC, funkcjonariusze aresztowali matkę chłopca 34-letnią Agnieszkę K. i 37-letniego Andrzeja L. Oboje usłyszeli zarzuty morderstwa. Według dziennika „Yorkshire Post” Sebastian miał przybyć do Wielkiej Brytanii na krótki czas przed śmiercią, słabo mówił po angielsku i miał ograniczone kontakty towarzyskie. Był jednak zapisany do miejscowej szkoły.

– Ponieważ mężczyźnie i kobiecie postawiono zarzuty, jesteśmy ograniczeni w tym, co możemy powiedzieć, aby zapewnić uczciwość procesu sądowego, ale bardzo apeluję o informacje na temat Sebastiana, które pomogą nam stworzyć jego obraz, jego ruchów i stylu życia. Jesteśmy w kontakcie z jego rodziną w Polsce i wiemy, że był w Anglii tylko przez krótki czas i mówił w ograniczonym stopniu po angielsku – powiedział inspektor Tony Nicholson.
Źródło info i foto: TVP.info

Giżycko: Ciało kobiety znalezione w jednym z mieszkań

Policjanci wyjaśniają okoliczności śmierci kobiety, której ciało znaleziono w jednym z mieszkań w Giżycku. Policja została poinformowana, że w jednym z mieszkań w Giżycku znajduje się ciało kobiety. Funkcjonariusze pojechali pod wskazany adres i potwierdzili zgłoszenie. Z nieoficjalnych informacji RMF FM wynika, że mogło dojść do morderstwa. Trwają policyjne czynności zmierzające do zatrzymania sprawcy.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Irlandia Północna: Ośmiotygodniowy chłopczyk zabity nożem. Jego 2-letnia siostra w szpitalu

Ośmiotygodniowy chłopiec zginął od ciosów nożem, a jego 2-letnia siostra w stanie krytycznym trafiła do szpitala – przekazała policja Irlandii Północnej. Do tragedii doszło w Ardoyne, północnej części Belfastu. O morderstwo i usiłowanie morderstwa oskarżono 29-letnią kobietę. Do zbrodni doszło we wtorek, ok. godz. 20:15 w domu przy Brompton Park. Policję zaalarmowali sąsiedzi, którzy usłyszeli krzyki dobiegające z domu.

Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce znaleźli dwoje dzieci z obrażeniami od noża – 2-miesięczny chłopiec nie żył, z kolei jego 2-letnia siostra była ciężko ranna. Dziewczynkę przewieziono do szpitala, a lekarzom udało się ustabilizować jej stan.

Oskarżono kobietę

Policja ujawniła, że w sprawie zatrzymano 29-letnią kobietę. Początkowo trafiła ona do szpitala, ale po jego opuszczeniu została przejęta przez funkcjonariuszy. W piątek usłyszała zarzut morderstwa chłopca i usiłowania morderstwa 2-letniej dziewczynki. Nie wiadomo jaki był związek podejrzanej z dziećmi. Lokalne media ustaliły, że w czasie tragedii ojciec rodzeństwa przebywał w Anglii, gdzie pracował. Na wieść o zbrodni natychmiast wrócił do Belfastu.

„Jesteśmy w szoku”

Wydarzenie wstrząsnęło lokalną społecznością. Mieszkańcy Ardyone od kilku dni gromadzą się przed domem rodziny i składają kwiaty przy ogrodzeniu.

– Wszyscy jesteśmy w szoku. Myślami jesteśmy z rodziną dzieci – przekazał parlamentarzysta z północnego Belfastu John Finucane.

Choć policja zaznaczyła, że nie szuka żadnych innych podejrzanych, to prosi o kontakt osoby, które mają jakiekolwiek informacje o zdarzeniu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Włochy: 21-letni Polak podejrzany o morderstwo na tle satanistycznym

21-letni Polak mieszkający w Brunico w Trydencie na północy Włoch został aresztowany pod zarzutem zabójstwa swojego sąsiada. Było to, jak wszystko na to wskazuje, morderstwo na tle satanistycznym – podaje w czwartek lokalne wydanie dziennika „Corriere della Sera”.

Młody Polak, pracujący we Włoszech jako robotnik, zgłosił się na pogotowie cały we krwi i wyjaśnił lekarzom, że zranił się, zabijając swojego sąsiada. 30-letni Włoch został znaleziony martwy w swoim domu z licznymi ranami.

Czaszka i kości w domu

W domu aresztowanego Polaka karabinierzy znaleźli zaś czaszkę i kości wykorzystywane zapewne do satanistycznych rytuałów. Ustalono, że podejrzany o zabójstwo był znany w środowiskach satanistów i posługiwał się ich symbolami.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Zabójstwo dziecka w Belfaście. Trwa śledztwo

Policjanci z Belfastu aresztowali osobę podejrzaną o zamordowanie dziecka i zranienie drugiego. Do tragicznego wydarzenia doszło we wtorek w stolicy Irlandii Północnej. Policja bada okoliczności zdarzenia – podał „Daily Mirror”. Policja wszczęła śledztwo w sprawie morderstwa po tym, jak we wtorek wieczorem w Belfaście zabito dwumiesięczne niemowlę. Tragedia rozegrała się w północnej części miasta.

Załogi karetki pogotowia zabrała dwoje dzieci do szpitala. Jedno z nich zmarło, drugie w ciężkim stanie walczy o życie.

– Policja rozpoczęła dziś śledztwo w sprawie morderstwa po śmierci dziecka w okolicy Brompton Park w północnym Belfaście i aresztowała podejrzaną osobę – powiedział rzecznik policji Irlandii Północnej. – Dochodzenie jest na wczesnym etapie i dalsze informacje zostaną dostarczone mediom w późniejszym terminie – dodał.

Lokalna społeczność robotniczej dzielnicy Belfastu, stolicy Irlandii Północnej jest w szoku – podał „Daily Mail”.
Źródło info i foto: onet.pl

Wielka Brytania: 14-latkowie winni zabójstwa 13-latka

Dwaj 14-letni uczniowie, którzy zaatakowali 13-letniego chłopca i zadźgali go na śmierć po sprzeczce w mediach społecznościowych, są winni morderstwa – orzekł w poniedziałek sąd w Reading w południowej Anglii.

Olly Stephens zmarł 3 stycznia tego roku w parku niedaleko domu w Reading od ciosów nożem w klatkę piersiową i plecy. Został tam zwabiony przez 14-latkę, a następnie zaatakowany przez dwóch chłopców. Gdy starszy z napastników bił się z Ollym, młodszy z nich, który w momencie zabójstwa też miał 13 lat, zadał mu ciosy nożem. Dziewczynka cały czas była na miejscu zdarzenia i się temu przyglądała.

Przyczyną zbrodni była przemoc słowna w internecie. Dwaj późniejsi zabójcy wyśmiewali się w mediach społecznościowych z innego chłopca. Olly miał o tym fakcie poinformować brata obrażanego chłopca, więc ci postanowili go ukarać za „donosicielstwo”. Jak wynika z przedstawionych w sądzie wiadomości tekstowych i nagrań głosowych, które dwójka bezpośrednich sprawców i dziewczynka ze sobą wymieniali w ciągu kilku dni przed zabójstwem, omawiali oni sposób zemsty.

„Właściwie szczerze nienawidzę tego dzieciaka, jak gdybym go teraz zobaczył, prawdopodobnie zabiłbym go albo coś takiego” – napisał jeden z chłopców. Natomiast dziewczynka sugerowała, że Olly zasłużył na to, co nadejdzie i jest to jego „karma”. Z kolei po zabójstwie próbowali zatrzeć ślady i wykasować wiadomości wysyłane poprzez komunikatory internetowe. W jednej z nich młodszy, ten, który zadał ciosy, napisał, że był to „największy błąd w jego życiu”, ale jak uznał sąd, szereg innych wiadomości i ich działań sugeruje, że cała trójka nie wykazywała żalu ani szoku po tym, co się stało.

Śmiertelnie rannego chłopca znalazła pielęgniarka spacerująca z psem, ale mimo podjętej przez nią próbę reanimacji, zmarł na miejscu zdarzenia.

Z racji wieku personalia sprawców nie mogą zostać ujawnione publicznie. Daty ogłoszenia wyroku jeszcze nie podano.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Walia: Daniel S. oskarżony o zasztyletowanie 53-letniego mężczyzny z Bangor

Daniel S. trafił do aresztu po tym jak oskarżono go o zasztyletowanie 53-letniego mężczyzny z Bangor w Walii. Motywy zbrodni nie są znane. Wkrótce odbędzie się rozprawa ws. Polaka. Polak trafił do aresztu za zasztyletowanie 53-letniego Nigela Orra. Do brutalnego morderstwa doszło 14 lipca na Beatrice Road w Bangor w Walii.

Jak przekazuje „Belfast Telegraph” policja otrzymała zgłoszenie kilka minut po północy. Mimo szybkiego dotarcia na miejsce nie udało im się uratować 53-latka. Mężczyzna zmarł na miejscu. Motywy zbrodni nie są jasne. Chociaż śledczy dysponują wystarczającymi dowodami przeciwko Polakowi, proszą o pomoc każdego, kto ma informacje w sprawie lub widział podejrzane zdarzenia tamtej nocy.

Akt oskarżenia nie został odczytany Danielowi S. Obrona zapewnia jednak, że 35-latek rozumie zarzuty i jest świadomy istnienia dowodów, że to on stoi za zbrodnią.
Źródło info i foto: o2.pl

Lubartów: Zabił byłą żonę na środku ulicy. 37-latek usłyszy zarzuty

​Dzisiaj zarzuty ma usłyszeć 37-latek podejrzewany o morderstwo byłej żony w Lubartowie w województwie lubelskim. Mężczyzna rzucił się wczoraj z nożem na kobietę i jej partnera. 38-latka zmarła w wyniku odniesionych obrażeń. Napastnik był już wcześniej karany. Był w więzieniu w 2005 i 2012 roku, m.in. za znęcanie się nad żoną. Ostatni raz za kratki trafił rok temu w sierpniu, za grożenie byłej żonie i jej partnerowi, wtedy też podpalił drzwi ich domu. Wyszedł z więzienia w kwietniu 2021 roku.

Mężczyzna miał orzeczony zakaz kontaktów z byłą żoną i zbliżania się do niej, jednak te zakazy ignorował. Odgrażał się publicznie, że ją zabije.

W poniedziałek wieczorem zaatakował kobietę i jej obecnego partnera w centrum Lubartowa. Wykrzykiwał obelżywe słowa, podbiegł do pary, wyciągnął nóż i dźgnął kobietę. Potem doszło do szarpaniny między mężczyznami. Partnerowi kobiety udało się wytrącić nóż napastnikowi, który uciekł. Został zatrzymany przez funkcjonariuszy kilka przecznic dalej.

Na razie nie wiadomo, czy śledził byłą żoną i czekał na nią, żeby ją zabić, czy też znalazł się w tym miejscu przypadkowo i widząc ją wpadł w furię i zaatakował nożem. Mężczyzna dzisiaj ma zostać przesłuchany przez prokuratury. Ma też zostać przeprowadzona sekcja zwłok kobiety.

Lublin112 podaje, że kobieta osierociła czwórkę dzieci.
Źródło info i foto: RMF24.pl