Rząd Sri Lanki zakazał wszelkich form zasłaniania twarzy po zamachach w niedzielę wielkanocną

Rząd Sri lanki wydał wczoraj dekret, w którym zakazuje się wszelkich form zasłaniania twarzy, w tym burek i nikabów. Zakaz poparła organizacja muzułmańskich duchownych.

Zakaz został wprowadzony w związku z ostatnimi atakami w niedzielę wielkanocną na kościoły i hotele na Sri Lance. W ich wyniku zginęło ponad 350 osób, ponad 500 zostało rannych. W dekrecie władze argumentują, że zakaz zasłaniania twarzy spowodowany jest względami bezpieczeństwa.

Poparła go nawet organizacja muzułmańskich duchownych All Ceylon Jamiyyathul Ulama (ACJU). Duchowni zaapelowali do muzułmanek, by unikały zasłaniania twarzy nikabem i nie utrudniały służbom utrzymania bezpieczeństwa narodowego.

Premier Sri Lanki, Ranil Wickremesinghe, zapowiedział, że dekret będzie jeszcze konsultowany z ministrem sprawiedliwości.
Źródło info i foto: rp.pl

Jemen: Publiczna egzekucja pedofila

W stolicy Jemenu dokonano w poniedziałek egzekucji mężczyzny skazanego za zgwałcenie i zabicie 3,5-letniej dziewczynki. Egzekucja przyciągnęła tysiące gapiów, którzy przyglądali się i filmowali śmierć skazanego. Według doniesień brytyjskiej gazety „Metro” 41-letni Muhammad al-Maghrabi przyznał się do zgwałcenia dziewczynki, Rany al-Matari. Do tragedii miało dojść w domu mężczyzny pierwszego dnia muzułmańskiego święta Id al-Fitr 24 czerwca 2017 roku.

Opancerzony wóz, który z obawy o bezpieczeństwo al-Maghrabiego eskortowany był przez pięć samochodów policyjnych, przetransportował skazańca na plac Tahrir w Sanie, gdzie wykonano wyrok. Szczególne środki bezpieczeństwa wprowadzono ze względu na spodziewane akty zemsty ze strony członków plemienia, do którego należała zabita dziewczynka.

„Teraz czuję ulgę”

Skutego kajdanami al-Magrabiego ułożono na ziemi, a karę śmierci wykonano poprzez pięć strzałów oddanych z karabinu automatycznego. Wyrok transmitowano w jemeńskiej telewizji, a śmierci mężczyzny przyglądali się mieszkańcy Sany, którzy nagrywali całe wydarzenie. Gapie zgromadzili się na placu Tahrir, część z nich obserwowała egzekucję z dachów domów oraz ze słupów telegraficznych. Sprawa wywołała duże kontrowersje ze względy na wiek ofiary.

Ojciec zgwałconej i zamordowanej dziewczynki- Yahya al-Matari powiedział po egzekucji dziennikarzom, że czuje, jakby odrodził się na nowo. – To jest pierwszy dzień mojego życia – oznajmił. – Teraz czuję ulgę – dodał. Według muzułmańskiego prawa szariatu morderca karany jest śmiercią. Rodziny ofiary i oprawcy mogą jednak dojść do porozumienia i w zamian za zadośćuczynienie zrezygnować z dociekania sprawiedliwości na drodze sądowej.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Muzułmanie ostrzegali policję przed zamachowcem z Manchesteru

Znajomi Salmana Abediego, zamachowca-samobójcy z Manchesteru, przynajmniej pięciokrotnie ostrzegali brytyjską policję o zagrożeniu. Od dawna świat apeluje do społeczności muzułmańskich o odrzucenie radykałów i współpracę ze służbami bezpieczeństwo. Teraz śledczy z MI5 zbadają, dlaczego ostrzeżenia zostały zignorowane.

Według BBC dwóch znajomych Salmana Abediego ze szkoły średniej niezależnie od siebie dzwoniło na gorąca linię antyterrorystyczną, żeby ostrzec policję o radykalnych poglądach kolegi. W 2011 r., w wówczas 16-letni, urodzony w Manchesterze Abedi w wakacje pojechał z ojcem do Libii walczyć przeciwko Muammarowi Kadafiemu. Rodzince późniejszego terrorysty pochodzą z Libii, a jego ojciec Ramadan Abedi miał należeć do grupy opozycjonistów powiązanych z Al Kaidą.

Szkolni koledzy terrorysty nie byli zaskoczeni, że to właśnie on dokonał zamachu, w którym zginęły 22 osoby a kilkadziesiąt odniosło rany. Był niezbyt bystry, impulsywny i łatwo dawał sobą manipulować. „To mnie nie zaszokowało. Pasował do profilu terrorysty-samobójcy” – po zamachu powiedział BBC jeden z dawnych znajomych zamachowca.
Źródło info i foto: wp.pl

Bojownicy Państwa Islamskiego zniszczyli dwa muzułmańskie mauzolea w Palmirze

Dżihadyści z Państwa Islamskiego (IS) zniszczyli w ostatnich dniach dwa muzułmańskie mauzolea w starożytnej Palmirze, którą opanowali w zeszłym miesiącu – podał dyrektor Departamentu Starożytności i Muzeów Syryjskich Maamun Abdul Karim. Trzy dni temu dżihadyści wysadzili w powietrze mauzoleum Mohammada bin Alego, potomka rodu pierwszego imama szyitów Alego ibn Abi Taliba (brata stryjecznego i przybranego syna, a następnie zięcia Mahometa, męża jego córki Fatimy) – powiedział Abdul Karim. Mauzoleum znajduje się w górach, 4 km na północ od Palmiry.

IS opublikowało zdjęcia ukazujące dwóch uzbrojonych mężczyzn z karabinami na ramieniu, niosących worki prawdopodobnie wypełnione materiałami wybuchowymi, zmierzających w stronę wzgórza z mauzoleum. Abdul Karim wskazał, że IS wysadziło również pochodzące sprzed 500 lat mauzoleum Szkafa, duchownego z Palmiry znanego pod imieniem Nizar Abu Bahaeddin. Jego mauzoleum stało około 500 metrów od palmireńskiego łuku triumfalnego.

Ekstremiści IS zniszczyli według Abdul Karima ponad 50 mauzoleów sprzed 100-200 lat w rejonach na północy i wschodzie Syrii, które kontrolują od roku. Jak wyjaśnił, „uważają oni, że muzułmańskie mauzolea są sprzeczne z ich wiarą, i zabraniają odwiedzania takich miejsc. Od 10 dni dżihadyści niszczą grobowce w Palmirze. – Wszystkie grobowce z marmuru z roślinnymi motywami ornamentalnymi zostały zniszczone. Dla nich groby nie powinny być widoczne – powiedział Abdel Karim.

Jak pisze agencja AFP, wahabbizm, rygorystyczna wersja sunnizmu, zabrania odwiedzania miejsc religijnych, historycznych i stanowisk archeologicznych, kojarząc to z bałwochwalstwem, zgodnie z przekonaniem, że oddawanie czci należy się jedynie Allahowi. Odrzuca też możliwość wstawiennictwa proroków i świętych, tak samo jak fundamentaliści z dżihadu walczącego z szyizmem. Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka z siedzibą w Londynie IS zaminowało ostatnio Palmirę, która jest wpisana na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO.
Żródło info i foto: wp.pl

Ramadan uraturje Muammara Kaddafiego?

Determinacja Muammara Kaddafiego zdecydowanego walczyć do upadłego jest powodem przeciągania się operacji NATO przeciwko Libii i wynikających na tym tle napięć między sojusznikami – pisze poniedziałkowy „Daily Telegraph”. Dodatkową komplikacją jest ramadan, islamski okres postu, rozpoczynający się już za trzy tygodnie.
„NATO niepokoi perspektywa wstrzymania powstańczej ofensywy z końcem miesiąca, ponieważ poszczący muzułmanie nie będą w stanie przystąpić do działań wojskowych na dużą skalę” – napisał publicysta brytyjskiej gazety Con Coughlin. „Przedstawicieli NATO niepokoi także możliwy negatywny wpływ kontynuowania wojskowych działań Sojuszu przeciwko krajowi muzułmańskiemu w okresie ramadanu na opinię w świecie muzułmańskim” – zaznaczył dziennikarz „Daily Telegraph”. Żródło info i foto: tvn24.pl

Ciało lidera Al-Kaidy zostało wrzucone do morza

Ciało Osamy bin Ladena zostało wrzucone do morza – poinformowała telewizja CNN powołując się na przedstawiciela amerykańskiej administracji. Zwłoki zostały potraktowane zgodnie z muzułmańskimi zwyczajami. Przywódca Al-Kaidy został zabity przez Amerykanów w Abbotabad, ok. 100 km od stolicy Pakistanu. Anonimowy przedstawiciel rządu USA dodał, że trudno byłoby znaleźć kraj, który wyraziłby wolę przyjęcia szczątków lidera Al-Kaidy. Przedstawiciel USA odmówił podania, gdzie to nastąpiło. Według specjalistów, siły specjalne USA zdecydowały się na pochówek w morzu, żeby uniknąć sytuacji, w której grób bin Ladena stałby się miejscem pielgrzymek islamskich ekstremistów. Wcześniej strona amerykańska zapewniała, że ciało zostanie pochowane zgodnie z islamską praktyką i tradycją, czyli w ciągu 24 godzin od śmierci. Żródło info i foto: RMF24.pl

FBI aresztowało członków Hutaree

FBI wzięło na celownik grupę Hutaree, zrzeszającą chrześcijańskich fundamentalistów. Jak informuje lokalna prasa w Michigan, władze postanowiły aresztować jej członków, ponieważ grozili oni przemocą miejscowym organizacjom muzułmańskim. Michigan, a zwłaszcza Detroit i okolice, to silne skupisko wyznawców islamu. Do obławy doszło w miejscowości Adrian. W akcji FBI użyło m.in. helikopterów. Świadkowie relacjonują, że mieli wrażenie jakby do Adrian przybyła „mała armia”. W Michigan działa wiele ekstremistycznych grup „patriotycznej milicji”, która organizuje się w obawie, że rząd federalny odbierze obywatelom prawo do posiadania broni palnej. Żródło info i foto: NASYGNALE.pl