Tomaszów Lubelski: Nożownik zaatakował policjantów

Policjanci z Tomaszowa Lubelskiego zostali zranieni nożem przez 24-letniego obywatela Ukrainy. Jeden z funkcjonariuszy z poważną raną ręki przebywa w szpitalu. W czwartek (8 września) mundurowi interweniowali, gdyż przy chodniku leżał młody mężczyzna. Chcieli udzielić mu pomocy, jednak wtedy 24-latek stał się agresywny, wyjął nóż i zaczął dotkliwie ranić policjantów. Jeden z funkcjonariuszy postrzelił napastnika w nogę, aby odeprzeć atak.

Jak przekazał rzecznik Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie nadkom. Andrzej Fijołek, w celu odparcia zamachu i obrony została użyta broń służbowa. – Najpierw padł strzał ostrzegawczy, ale to jednak nie zadziałało i policjant oddał strzał w kierunku napastnika, raniąc go w nogę – wyjaśnił.

Mężczyzna został obezwładniony i przewieziony do szpitala, gdzie jest pilnowany przez mundurowych, nie został jeszcze przesłuchany. Życiu poszkodowanych nie zagraża niebezpieczeństwo, jeden z nich przebywa w lubelskim szpitalu.

Napastnikiem okazał się 24-letni obywatel Ukrainy. Mężczyzna odpowie za czynną napaść na funkcjonariuszy policji z użyciem niebezpiecznego narzędzia. Grozi za to kara do 10 lat pozbawienia wolności – podaje sierżant sztabowy Małgorzata Pawłowska.
Źródło info i foto: kurierlubelski.pl

Nie żyje drugi napastnik odpowiedzialny za masakrę w Kanadzie

Nie żyje drugi z napastników z kanadyjskiego Saskatchewan – przekazała zastępca komisarza Rhonda Blackmore. 32-letni Myles Sanderson, współodpowiedzialny za zabójstwo 10 i ranienie 18 osób. Zmarł krótko po tym, jak został zatrzymany przez policję. Według Blackmore w obliczu śmierci obu napastników motywy ataków mogą nigdy nie zostać poznane.

Jak podaje BBC, Sanderson został zatrzymany w środę popołudniu po pościgu policyjnym na autostradzie w prowincji Saskatchewan w pobliżu miasta Rosthern. Na nagraniu zarejestrowanym po zatrzymaniu napastnika widać na poboczu białego SUV-a otoczonego radiowozami. Sanderson poruszał się pojazdem skradzionym tego samego dnia. Właściciel zgłosił się na policję i przekazał, że samochód zniknął sprzed jego posesji. 

Funkcjonariusze znaleźli w środku auta nóż. 

32-latek został aresztowany około godz. 15:30. Wkrótce po tym z jego zdrowiem miało zacząć się dziać coś złego. Policjanci udzielali mu pomocy do przyjazdu karetki, która przetransportowała go do szpitala w Saskatoon, gdzie zmarł. Nie podano żadnych szczegółów związanych z przyczyną śmierci, którą ma wyjaśnić sekcja zwłok. Z nieoficjalnym informacji wynika, że napastnik miał się samookaleczyć.

– Możemy nigdy nie dowiedzieć się jaka była motywacja ataków – podkreśliła Blackmore.

„Pierwszy z podejrzanych o śmierć 10 osób w kanadyjskiej prowincji Saskatchewan, 31-letni Damien Sanderson,  został znaleziony martwy na terenie rezerwatu, gdzie doszło wcześniej do ataków. Jego obrażenia nie wskazują na samookaleczenie” – poinformowała w poniedziałek wieczorem czasu lokalnego policja.

Seria ataków nożem w rdzennej społeczności kanadyjskiej prowincji Saskatchewan i pobliskim mieście, w których zginęło 10, a rannych zostało 18 osób był jednym z najbardziej krwawych w historii kraju.

Jak przekazały władze, niektóre z ofiar były celem napastników, inne wydawały się być wybierane losowo. Do napaści doszło na obszarze zamieszkałym przez rdzenną kanadyjską ludność, zarządzanym przez radę James Smith Cree Nation. Napastnicy zaatakowali także m.in. w leżącej niedaleko wiosce Weldon, którą zamieszkuje 200 osób. Według policji, napastnicy działali „w szale”. Nie podano motywu zbrodni, zasugerowano jednak, że mężczyźni mogli być pod wpływem narkotyków.

Do ataków doszło w niedzielę rano w co najmniej kilku miejscach. Służby zaczęły otrzymywać niepokojące zgłoszenia około 5:40 czasu lokalnego. W ciągu kilku minut telefonów zaczęło przybywać. Dzwoniący informowali o kolejnych atakach oraz o „niebezpiecznych osobach” kręcących się po okolicy. Łącznie zaatakowano około 30 osób. Policja podejrzewa także, że liczba poszkodowanych może się jeszcze zwiększyć. Śledczy zakładają bowiem, że część rannych mogła we własnym zakresie udać się do szpitali.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Atak nożownika w Częstochowie

Konflikt o miejsce siedzące był przyczyną ataku, do którego doszło w lokalu gastronomicznym w Częstochowie – wynika z informacji uzyskanych przez reporterów RMF FM. 51-letni mężczyzna zadał kilka ciosów nożem 55-latkowi. Policja wyjaśnia okoliczności zranienia pracownika jednego z barów w Częstochowie. Klient zaatakował go nożem. Do tego zdarzenia doszło w nocy z nieznanych na razie przyczyn. 51-letni napastnik został zatrzymany przez policję. Był trzeźwy.

Ranny 55-letni mężczyzna trafił do szpitala. Jego stan jest ciężki stabilny. 51-latek może usłyszeć zarzut usiłowania zabójstwa.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Strzelanina w Teksasie. Napastnik otworzył ogień w sali gimnastycznej

Policja w Duncanville w stanie Teksas zastrzeliła mężczyznę, który otworzył ogień w budynku, gdzie na obozie letnim przebywało 250 dzieci i personel – powiadomiło we wtorek amerykańskie radio publiczne NPR. Jak dodało, do strzelaniny doszło w Duncanville Fieldhouse, ogromnym kompleksie sportowym, w którym przebywały setki uczestników obozu letniego. Według zastępcy komendanta lokalnej policji Matthew Stognera mężczyzna wszedł do budynku z pistoletem, oddał strzał podczas krótkiej wymiany zdań z pracownikiem, po czym próbował dostać się do pokoju, w którym znajdowały się dzieci. Nie zdołał dostać się do środka, bo drzwi były zamknięte; wtedy strzelił w drzwi.

Następnie napastnik dotarł do sali gimnastycznej, w której przebywały inne dzieci. Nie od razu otworzył ogień, a opiekunowie starali się wyprowadzić stamtąd podopiecznych – relacjonował Stogner na konferencji prasowej.

Błyskawiczna reakcja policji

Zwrócił uwagę, że pierwsi funkcjonariusze przybyli na miejsce w dwie minuty po otrzymaniu zgłoszenia. Zrobili dokładnie to, do czego zostali przeszkoleni, czyli wkroczyli do akcji i powstrzymali zagrożenie – podkreślił. Funkcjonariusze postrzelili napastnika, który zmarł w miejscowym szpitalu. Władze podkreślają, że dzięki szybkiej reakcji pracowników obozu i policji nikt inny nie odniósł obrażeń.

Organizacja Gun Violence Archive podała, że w tym roku w USA doszło dotychczas do 267 masowych strzelanin.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Atak z nożem na policjanta

Wczoraj około godziny 11.00 funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Słupsku zostali wezwani przez personel medyczny do jednej ze słupskich przychodni z powodu awanturującego się mężczyzny. Funkcjonariusze, którzy przyjechali na miejsce wylegitymowali 62-letniego słupszczanina, który w ich towarzystwie opuścił budynek. Mężczyzna, zaczął obrażać policjantów i agresywnie się wobec nich zachowywać, a następnie wyciągnął nóź, którym ranił jednego z nich. Funkcjonariusze szybko obezwładnili napastnika, który został zatrzymany i przewieziony do komendy.

W czwartek około godziny 11 słupscy policjanci interweniowali w jednej z przychodni w Słupsku, wobec 62-letniego mężczyzny, który nie chciał opuścić gabinetu lekarskiego. Po wyjściu z placówki medycznej w towarzystwie funkcjonariuszy mężczyzna zrobił się agresywny i znieważał policjantów. W pewnym momencie z kieszeni wyciągnął nóż, którym zaatakował mundurowych, a jednego z nich ranił. Policjant został przewieziony do szpitala, gdzie została mu udzielona pomoc medyczna. Napastnik został zatrzymany i przewieziony do słupskiej komendy policji, a na miejscu zdarzenia prowadzone były czynności pod nadzorem prokuratora.

Zgodnie z obowiązującym prawem, zarówno policjant w mundurze, jak policjant pełniący służbę w ubraniu cywilnym jest prawnie chroniony przed atakami fizycznymi. Prawo przewiduje karę za naruszenie nietykalności cielesnej policjanta, a zachowanie to jest przestępstwem. Naruszeniem nietykalności może być na przykład szarpanie policjanta za mundur, popychanie, a nawet próba zrzucenia czapki policyjnej z głowy. Jeżeli do ataku dochodzi poprzez użycie broni palnej lub innego niebezpiecznego narzędzia (np. noża, pałki) to kara za taki atak wynosi do 10 lat więzienia.

Jeżeli napastnik atakuje funkcjonariusza w celu pozbawienia go życia to, działanie takie zagrożone jest karą od 8 lat, 25 lat albo karą dożywotniego więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wiadomo, kim był napastnik z Heidelbergu

Działający w pojedynkę mężczyzna ranił w poniedziałek kilka osób na terenie kampusu uniwersyteckiego w Heidelbergu (Badenia – Wirtembergia) w Niemczech, strzelając z broni długiej – informuje dpa. Dwie ofiary śmiertelne, trzy osoby ranne – to dotychczasowy bilans poniedziałkowego ataku. Sprawca zastrzelił się po ataku, a kilka godzin później w wyniku ciężkich obrażeń zmarła młoda kobieta. Sprawcą strzelaniny był 18-letni student biologii – poinformował podczas wieczornej konferencji prasowej Thomas Strobl, szef MSW Badenii-Wirtembergii.

Mężczyzna, który otworzył ogień w sali wykładowej na uniwersytecie, działał w pojedynkę. – Nigdy wcześniej nie był karany na terenie Niemiec – dodał Strobl.

Minister potwierdził także, że młoda kobieta, która była jedną z czterech rannych w wyniku ataku osób, zmarła kilka godzin później w wyniku odniesionych obrażeń (m.in. postrzału w głowę).

– Napastnik posiadał podczas ataku dwie sztuki broni palnej, które kupił za granicą – odał szef policji w Mannheim Siegfried Kollmar. Dla dobra śledztwa nie chciał ujawnić informacji, w jakim kraju sprawca strzelaniny zakupił broń.

– Policja przeszukała już dom sprawcy strzelaniny w Mannheim, jednak na razie jest za wcześnie, aby wykryć motyw ataku – powiedział Andreas Herrgen, szef prokuratury w Heidelbergu.

Od początku jednak policja wykluczyła motywy religijne lub polityczne. – Bardziej prawdopodobne wydają się problemy natury psychicznej lub psychologicznej – dodał Herrgen.

Theresia Bauer, minister edukacji Badenii-Wirtembergii, odwiedziła po południu miejsce zbrodni. – Jestem przerażona. Brakuje słów, gdy młodzi ludzie muszą doświadczyć czegoś takiego w życiu uniwersyteckim. Moje myśli są przy osobach rannych i poszkodowanych – skomentowała.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Francja: Policjant zaatakowany przez nożownika w stanie ciężkim

Policjant siedzący w radiowozie został ciężko ranny wskutek ataku nożownika w Cannes na południu Francji. Sprawca został postrzelony – poinformowała w poniedziałek agencja Reuters. Według szefa MSW Geralda Darmanina „rozważa się wątek terrorystyczny”. Do policyjnego samochodu stojącego przed komisariatem ok. godz. 6.30 wtargnął mężczyzna z nożem.

Zdołał pchnąć policjanta, który później w ciężkim stanie trafił do szpitala. Funkcjonariusz przeżył atak dzięki kamizelce kuloodpornej – podała agencja AFP, powołując się na źródła policyjne. Napastnik, który próbował dźgnąć także drugiego policjanta, został „zneutralizowany” przez trzeciego funkcjonariusza – poinformował na Twitterze minister spraw wewnętrznych Francji Gerald Darmanin.

Działał „w imię proroka”

Rokowanie co do przeżycia sprawcy jest niepewne – podała AFP, powołując się na źródła policyjne. Napastnik prawdopodobnie działał „w imię proroka” – poinformowała AFP.

Szef MSW zapowiedział, że uda się na miejsce ataku.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Wirginia: Kolejna strzelanina. Nie żyją trzy kobiety

Co najmniej trzy kobiety zginęły, a dwie odniosły rany w wyniku strzelaniny na osiedlu mieszkalnym w mieście Norfolk w stanie Wirginia. Znany policji sprawca został zatrzymany – donosi dziennik „USA Today”. Napastnik strzelił do pierwszej ofiary przed budynkiem mieszkalnym podczas „incydentu domowego” i oddalił się z miejsca zdarzenia – poinformował szef policji w Norfolk Larry Boome. Następnie wrócił, gdy cztery kobiety próbowały udzielić pomocy rannej.

W wyniku strzelaniny śmierć poniosły trzy osoby, a dwie ranne zostały przewiezione do lokalnego szpitala. Sprawca był znany policji – jak poinformowała agencja Associated Press. Komendant jednostki w Norfolk nazwał zabójcę „tchórzem”.

Napastnik został zatrzymany – potwierdziły lokalne służby na Twitterze, nie udzielając zarazem bliższych informacji o tożsamości mordercy i okolicznościach tragicznego zdarzenia. W wyniku strzelanin domowych w Stanach Zjednoczonych co roku ginie niemal 1,3 tys. osób – pokazują dane Emory University School of Medicine. Ponad 59 proc. strzelanin, do jakich doszło w latach 2014-19, miało związek z przemocą domową.

W 68,2 proc. przypadków sprawca śmiertelnie postrzelił co najmniej jednego członka rodziny lub swojego partnera – wynika ze statystyk opublikowanych w Journal of Injury Epidemiology. W 2020 r. w wyniku pandemii COVID-19 i związanych z nią ograniczeń w życiu społecznym wzrosła liczba zabójstw domowych. Według danych FBI co najmniej 878 ofiar zginęło w tym czasie z rąk współmałżonka lub życiowego partnera.

W Stanach Zjednoczonych jedna na trzy kobiety i jeden na czterech mężczyzn padają ofiarą przemocy w związku, rozumianej jako gwałt, ataki fizyczne lub stalking. To oznacza, że łącznie przemocy z rąk partnera doświadcza rocznie ponad 10 mln Amerykanów – szacuje organizacja non-profit Narodowa Koalicja Przeciw Przemocy Domowej.

Departament Sprawiedliwości USA podaje, że 9 na 10 przypadków przemocy w rodzinie ma miejsce w domu ofiary lub krewnego będącego sprawcą.
Źródło info i foto: TVP.info

Atak nożownika w pociągu w stolicy Japonii

Japońska policja zatrzymała w Tokio nożownika, który ranił co najmniej 17 osób. Do ataku doszło w pociągu, na stacji Kokuryo w zachodniej części miasta. Media podają, że napastnik rozlał w wagonie ciecz, którą następnie podpalił. Potem wyjął nóż i zaczął nim wymachiwać w kierunku pasażerów.

Reuters informuje, że do napaści doszło w pociągu w niedzielę wieczorem. W pociągu było wielu pasażerów, którzy w kostiumach jechali do centrum miasta świętować Halloween. Na jednym z nagrań w mediach społecznościowych widzimy tłumy ludzi, którzy tuż po zdarzeniu uciekają z pociągu przez okna.

Po przybyciu na miejsce policja aresztowała mężczyznę podejrzanego o atak. To 24-latek. Jak podaje Reuters, w chwili ataku miał być przebrany za Jokera – postać znaną z filmów i komiksów o Batmanie. – Myślałem, że to halloweenowy popis – relacjonował w japońskich mediach jeden ze świadków.

Na Twitterze pojawiło się też nagranie, na którym rzekomo widać napastnika. Na nagraniu młody mężczyzna siedzi w pociągu i pali papierosa. W kolejnym opublikowanym wideo widzimy tę samą osobę otoczoną przez policjantów. Według lokalnych mediów mężczyzna miał powiedzieć stróżom prawa, że chciał zabić ludzi, by skazano go na karę śmierci.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Kongsberg w Norwegii: Napastnik strzelał z łuku. „Kilka osób nie żyje”

Co najmniej cztery osoby zginęły w ataku w norweskim mieście Kongsberg. Jak podaje policja, napastnik strzelał m.in. z łuku. Mężczyzna został zatrzymany, motywacja jego działania nie jest na razie znana.

Wszystko działo się późnym popołudniem, po zapadnięciu zmroku. Napastnik strzelał do ludzi z łuku w pobliżu jednego z supermarketów. Jak poinformował Reuters, powołując się na informacje z policji, sprawca miał działać sam. – Kilka osób zostało rannych, a kilka nie żyje – przekazali początkowo funkcjonariusze. Później pojawiły się informacje o co najmniej pięciu ofiarach śmiertelnych. Dwie kolejne odniosły rany, w tym policjant, który był w supermarkecie po służbie.

W akcji służb wzięło udział kilka zespołów policji, policyjne służby specjalne, ratownicy medyczni i pogotowie lotnicze. Rannych w ataku przyjął szpital w Drammen. W gotowości jest także szpital uniwersytecki w Oslo. Według policji jest jeszcze za mało informacji, by można było stwierdzić, że atak miał podłoże terrorystyczne.

„Nie wykluczamy, że był to zamach terrorystyczny”

– Mężczyzna został przez nas zatrzymany – mówił dziennikarzom szef miejscowej policji, Oeyvind Aas. – Działał sam, dlatego nie szukamy innych sprawców. Jest naturalne, że nie wykluczamy, że był to zamach terrorystyczny – dodał Oeyvind Aas. Mówił także, że doszło do „konfrontacji” policjantów z napastnikiem, ale nie podał szczegółów.

Zatrzymany mężczyzna został przewieziony na komisariat policji, ale nie został jeszcze przesłuchany. Motywy jego działania nie są zatem znane. Policjantom w całym kraju polecono noszenie broni z ostrą amunicją. Zazwyczaj funkcjonariusze w Norwegii nie są uzbrojeni. Władze podkreślają jednak, że nie ma sygnałów o możliwych kolejnych atakach w kraju.
Źródło info i foto: Gazeta.pl