Uzbrojeni napastnicy zaatakowali liceum w Nigerii

Nigeryjskie siły bezpieczeństwa poinformowały w czwartek o uwolnieniu pięciu licealistów, którzy byli wśród 73 uczniów, porwanych dzień wcześniej przez uzbrojonych napastników z liceum w północno-zachodniej Nigerii.

– Misja poszukiwawczo-ratownicza przynosi pozytywne rezultaty, ponieważ dzisiaj uratowano pięciu porwanych uczniów – powiedział rzecznik policji stanu Zamfara Mohammed Shehu, nie precyzując, czy za uwolnienie porwanych zapłacono okup.

– Ofiary przeszły badania lekarskie w szpitalu i zostały przesłuchane przez policję przed powrotem do swoich rodzin – dodał.

Uzbrojeni napastnicy najechali w środę rano liceum w miasteczku Maradun na północy stanu Zamfara i porwali 73 osoby. Stany na północy i w środkowej części Nigerii od dłuższego czasu zmagają się z poważnymi problemami dotyczącymi bezpieczeństwa. Lokalne społeczności często padają ofiarą napadów w celach rabunkowych i masowych porwań dla okupu, w szczególności na terenach wiejskich. W ostatnich miesiącach liczba przestępstw podwoiła się, a w tym czasie uprowadzono niemal tysiąc uczniów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zabójstwo prezydenta Haiti. Wśród napastników byli Amerykanie i Kolumbijczycy

„Prezydenta Haiti Jovenela Moise zamordowało zbrojne komando złożone z 28 napastników – 26 Kolumbijczyków i dwóch Amerykanów pochodzenia haitańskiego” – oświadczył w czwartek wieczorem czasu lokalnego szef policji Leon Charles.

„Dobrze wyszkoleni zagraniczni najemnicy”

Z grupy tej aresztowano 15 Kolumbijczyków i dwóch Amerykanów – poinformował na konferencji prasowej w Port-au-Prince Charles. Dodał, że trzech Kolumbijczyków zginęło, a ośmiu innych wciąż przebywa na wolności. Do tej pory haitańska policja twierdziła, że zabiła „czterech najemników”.

Minister obrony Kolumbii Diego Molano oświadczył w nagraniu wideo, że według wstępnych informacji co najmniej sześciu najemników podejrzanych o udział w zabójstwie prezydenta Haiti wydaje się być byłymi kolumbijskimi żołnierzami. Podczas konferencji prasowej, w której wziął także udział pełniący obowiązki premiera Haiti Claude Joseph, kilku podejrzanych ustawiono pod ścianą, aby pokazać ich mediom. Na stole rozłożono m.in. broń automatyczną, kolumbijskie paszporty i telefony komórkowe.

Mamy już w rękach zabójców i szukamy ich zleceniodawców – powiedział wcześniej w czwartek szef haitańskiej policji.

Ambasador Haiti w USA Bocchit Edmond opisał zamachowców jako „dobrze wyszkolonych i uzbrojonych zagranicznych najemników”. Departament Stanu USA nie potwierdził jak na razie aresztowania dwóch amerykańskich obywateli, ale oświadczył, że zgodził się pomóc policji haitańskiej w śledztwie.

Kryzys humanitarny, niedobory żywności

Do zabójstwa prezydenta doszło, gdy w tym zubożałym karaibskim kraju rośnie fala przemocy na tle politycznym. Jako że Haiti jest głęboko podzielone politycznie i stoi w obliczu narastającego kryzysu humanitarnego i niedoborów żywności, istnieje obawa przed powszechnym nieporządkiem – zwraca uwagę agencja Reutera.

Podejmowane są wszelkie środki, aby zagwarantować ciągłość państwa i chronić naród – zapewnił w oświadczeniu Joseph.

Reuters podaje, że w stolicy Port-au-Prince słychać było strzały. AP informuje, że w środę we wczesnych godzinach rannych ulice były opustoszałe.

Opozycja oskarżała go o dążenie do dyktatury

W mieście od dłuższego czasu odnotowuje się wzrost przemocy w sytuacji, gdy gangi walczą między sobą i policją o kontrolę nad ulicami. Ta przemoc była napędzana wzrostem ubóstwa i niestabilności politycznej. Odkąd Moise objął urząd prezydenta w 2017 roku, spotkał się z zaciekłymi protestami, a opozycja oskarżyła go w tym roku o dążenie do ustanowienia dyktatury poprzez przedłużanie mandatu i stawanie się bardziej autorytarnym, czemu ten zaprzeczał – odnotowuje Reuters.

Moise został wybrany na jesieni 2016 r., ale objął urząd w lutym 2017 r.; według opozycji powinien zakończyć kadencję w 2021 r. AFP wskazuje, że najbiedniejszy na kontynencie amerykańskim kraj nękany jest brakiem bezpieczeństwa, zwłaszcza porwaniami dla okupu dokonywanymi przez praktycznie bezkarne gangi. Moise oskarżany był o bezczynność w obliczu kryzysu.

W obawie, że kraj zmierza ku anarchii, Rada Bezpieczeństwa ONZ, USA i UE wezwały do przeprowadzenia wolnych i przejrzystych wyborów parlamentarnych i prezydenckich do końca 2021 r. Jovenel Moise ogłosił w poniedziałek nominację nowego premiera, Ariela Henry’ego, z misją przeprowadzenia wyborów.

Dominikana zamyka granicę, Kolumbia wzywa do pilnej misji OPA
Wydaliśmy rozkaz natychmiastowego zamknięcia granicy lądowej oddzielającej Dominikanę od Haiti – poinformowała agencję AFP rzeczniczka ministerstwa obrony Dominikany Ceinett Sanchez. Oba kraje położone są na jednej karaibskiej wyspie – Haiti.

Prezydent Kolumbii Ivan Duque wezwał OPA do wysłania na Haiti pilnej misji, która miałaby „chronić porządek demokratyczny”. Samo zabójstwo prezydenta określił jako „pełen barbarzyństwa tchórzliwy akt wymierzony w cały naród haitański”.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Niemcy: Kolejny atak nożownika. Trwają poszukiwania napastnika

Nożownik ranił dwóch przechodniów w Erfurcie w centralnej części Niemiec. Napastnik jest poszukiwany między innymi z użyciem śmigłowca. Poszkodowani trafili do szpitala. Sprawca to mężczyzna w wieku około 20-30 lat, z jasnymi włosami i twarzą pokrytą bliznami. Jak informuje lokalna policja – świadkowie zeznali, że mówił po niemiecku.

Nożownik jest poszukiwany między innymi z użyciem śmigłowca. Przypomnijmy, że do ataku nożownika w Niemczech doszło też w ubiegły piątek. Wówczas zginęły trzy osoby.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Burkina Faso: Rośnie liczba ofiar krwawego ataku na wioskę

Do 160 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych ataku, dokonanego w nocy z piątku na sobotę przez uzbrojonych napastników we wsi Solhan w prowincji Yagha na północnym wschodzie Burkiny Faso – poinformowały w niedzielę lokalne władze.

Ogółem „zwłoki 160 osób, w tym ok. 20 dzieci, pochowała wczoraj (w sobotę) w trzech masowych grobach miejscowa ludność (…)” – powiedział przedstawiciel władz. Według wcześniejszych doniesień z tych samych źródeł liczba ofiar śmiertelnych w sobotę wieczorem wynosiła 138.

Jest to najkrwawszy atak w Burkinie Faso od kilku lat. W kraju ogłoszono 72-godzinną żałobę narodową. Napastników określono jako terrorystów; do tej pory nikt nie przyznał się do ataku.

Burkina Faso i inne kraje Sahelu od lat zmagają się z atakami grup dżihadystycznych mających związki z Al-Kaidą i Państwem Islamskim. Mimo międzynarodowych misji antyterrorystycznych z udziałem żołnierzy m.in. Francji i USA stan bezpieczeństwa w regionie nie uległ poprawie. Ocenia się, że od 2015 roku w tego rodzaju atakach życie straciło 1300 osób, a ponad milion zostało zmuszonych do opuszczenia swych domostw.
Źródło info i foto: interia.pl

Napad na transport kosztowności w Amsterdamie. Napastnicy aresztowani, jeden z nich nie żyje

Przestępcy napadli na transport kosztowności w północnym Amsterdamie. Wywiązała się strzelanina z policją, w wyniku której zginął jeden z napastników. Pozostali zostali aresztowani po policyjnym pościgu z udziałem helikopterów. Sceny jak z kryminalnego filmu miały miejsce w środę po południu. Zaraz po napadzie grupy uzbrojonych przestępców na transport kosztowności doszło do strzelaniny z policjantami. Jak relacjonował dziennikarzom policyjny rzecznik, dobrze uzbrojeni kryminaliści „ostrzelali policyjny radiowóz z karabinów i próbowali zbiec”.

Policja zamknęła północną część miasta, a w pościgu użyto trzech helikopterów. Uciekający przestępcy strzelali do policjantów z broni automatycznej. Jak podała policja, udało im się przebić przez policyjną blokadę.

Dwie osoby postrzelone, jedna zmarła

Policyjne wozy dogoniły ich w okolicy wsi Broek in Waterland, ok. 10 km od Amsterdamu. Z informacji dziennika „De Telegraaf” wynika, że wówczas doszło do kolejnej wymiany strzałów z policją, w wyniku której dwóch kryminalistów zostało rannych, a jeden zginął.

Jak relacjonuje policja, dwóch niedoszłych rabusiów schowało się w koszu na śmieci, zostali jednak wytropieni przez policyjnego psa i aresztowani. Ostatecznie za kratki trafiło siedem osób. Z informacji mediów wynika, że przestępcy porozumiewali się w języku francuskim.

Na pytanie o ich narodowość rzecznik policji odpowiedział, że na tym etapie jest za wcześnie, aby o tym mówić. – Sprawa jest rozwojowa – wyjaśnił.

„De Telegraaf” informuje natomiast, że wartość docelowego łupu rabusiów liczony jest w dziesiątkach milionów euro. „Nasze źródła mówią o 50 milionach euro w złocie i diamentach” – napisał dziennik na stronie internetowej.
Źródło info i foto: interia.pl

Strzelaniny i napad w stolicy Holandii. Łup liczony jest w dziesiątkach milionów euro

Przestępcy napadli na transport kosztowności w północnym Amsterdamie. Wywiązała się strzelanina z policją, w wyniku której zginął jeden z napastników. Pozostali zostali aresztowani po policyjnym pościgu z udziałem helikopterów.

Sceny jak z kryminalnego filmu miały miejsce w środę po południu. Zaraz po napadzie grupy uzbrojonych przestępców na transport kosztowności doszło do strzelaniny z policjantami. Jak relacjonował dziennikarzom policyjny rzecznik, dobrze uzbrojeni kryminaliści „ostrzelali policyjny radiowóz z karabinów i próbowali zbiec”.

Policja zamknęła północną część miasta, a w pościgu użyto trzech helikopterów. Uciekający przestępcy strzelali do policjantów z broni automatycznej. Jak podała policja, udało im się przebić przez policyjną blokadę.

Policyjne wozy dogoniły ich w okolicy wsi Broek in Waterland, ok. 10 km od Amsterdamu. Z informacji dziennika „De Telegraaf” wynika, że wówczas doszło do kolejnej wymiany strzałów z policją, w wyniku której dwóch kryminalistów zostało rannych, a jeden zginął.

Jak relacjonuje policja, dwóch niedoszłych rabusiów schowało się w koszu na śmieci, zostali jednak wytropieni przez policyjnego psa i aresztowani. Ostatecznie za kratki trafiło siedem osób. Z informacji mediów wynika, że przestępcy porozumiewali się w języku francuskim.

Na pytanie PAP o ich narodowość rzecznik policji odpowiedział, że na tym etapie jest za wcześnie, aby o tym mówić. – Sprawa jest rozwojowa – wyjaśnił.

„De Telegraaf” informuje natomiast, że wartość docelowego łupu rabusiów liczony jest w dziesiątkach milionów euro. – Nasze źródła mówią o 50 milionach euro w złocie i diamentach – napisał dziennik na stronie internetowej.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Strzelanina w gimnazjum w Kazaniu. Wiele ofiar

Od siedmiu do dziewięciu osób – według różnych źródeł – zginęło we wtorek w strzelaninie w gimnazjum w Kazaniu. Sprawcą był prawdopodobnie nastolatek. Część mediów informuje o dwóch sprawcach. Do strzelaniny doszło w gimnazjum w Kazaniu, głównym mieście republiki Tatarstanu, wchodzącej w skład Federacji Rosyjskiej – podały we wtorek media w Rosji. Mowa jest o mężczyźnie bądź nastolatku, który otworzył ogień. Świadkowie mówią, że słyszeli wybuch.

Według wstępnych, nieoficjalnych informacji, policja zatrzymała jednego z napastników. Ma to być nastolatek. W budynku może być jeszcze jedna uzbrojona osoba. Agencja Interfax poinformowała o dziewięciu ofiarach śmiertelnych. Agencja RIA Nowosti podała, że zginęło sześcioro uczniów i nauczyciel.

Na miejsce wysłano karetki pogotowia. Trwa ewakuacja dzieci z budynku szkoły.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Etiopia: Terroryści urządzili masakrę w wiosce. Nie żyje 30 osób

Uzbrojeni w broń palną napastnicy rozstrzelali według świadków co najmniej 30 mieszkańców jednej z wiosek we wschodniej części etiopskiego regionu Oromia. To kolejny przejaw narastającej przemocy na tle etnicznym w tym kraju.

Według relacji świadka, jego sąsiedzi zabici podczas nocnego ataku byli Amharami, przedstawicielami jednej z etnicznych grup zamieszkujących Etiopię. „Pochowaliśmy 30 osób” – powiedział Reutersowi świadek masakry. Dodał, że on i jego rodzina usłyszeli strzały i uciekli do najbliższej instytucji rządowej szukać schronienia.

Z kolei inny mieszkaniec zaatakowanej miejscowości przekazał AFP, że uzbrojeni napastnicy pojawili się ok. godz. 21 czasu lokalnego i zmusili ludność miejscową do zgromadzenia się w jednym miejscu i ich rozstrzelali. „To miejsce nie było chronione przez siły rządowe. Znalazłem 29 ciał leżących w jednym miejscu, ale były też inne rozrzucone w okolicy – powiedział anonimowy świadek.

Oświadczenie lokalnych władz

Lokalne władze regionu Oromia przekazały w oświadczeniu, że Front Wyzwolenia Oromo (OLA), dążąca do niepodległości i uznana przez rząd za terrorystyczną organizacja ludu Oromo, w dalszym ciągu atakuje cywili. „Pomimo że zostali osłabieni przez środki prawne podjęte przez rząd oraz lokalne społeczności, podejmują wciąż desperackie ataki na cywili” – poinformowały władze.

Oromo to największa grupa etniczna w Etiopii, Amharowie są drudzy pod względem liczebności. Regiony Amhara oraz Oromia sąsiadują ze sobą. Cywile, którzy należą do grup etnicznych innych niż większość w danym regionie regularnie padali ofiarami ataków w ostatnich miesiącach. Tewodros Tirfe, prezes Stowarzyszenia Amharów Amerykańskich z siedzibą w Waszyngtonie, powiedział, że w marcu „ponad 300 Amharów, w tym kobiety i dzieci, zostało zmasakrowanych przez Front Wyzwolenia Oromo”. Oskarżył też rząd, na czele którego od 2018 r. stoi premier Abiy Ahmed Ali, który sam jest Oromem, o „milczenie” w sprawie tych zabójstw. Ataki na tle etnicznym nasiliły się przed nadchodzącymi w czerwcu wyborami parlamentarnymi.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Brazylia: Napad na przychodnię. Chcieli ukraść szczepionki

Dwóch zakapturzonych mężczyzn napadło z bronią w ręku na jedną z przychodni lekarskich w Natal, na północnym wschodzie Brazylii – poinformowała we wtorek brazylijska telewizja InterTV. Za pierwszym razem pracownicy przychodni zdołali ich oszukać. Po południu jednak napastnicy wrócili i zagarnęli szczepionki.

Jak podała stacja InterTV, obaj napastnicy byli zdeterminowani do zdobycia szczepionek. W czasie wizyty w placówce lekarskiej w poniedziałek rano personelowi udało się jednak oszukać napastników, wręczając im inny preparat. Następnie personel placówki wezwał policję, która pojawiła się na krótko po ucieczce bandytów z lecznicy.

Według śledczych przestępcy postanowili obserwować placówkę medyczną i skorzystać z pierwszej nadarzającej się okazji, aby ponowić atak. Wykorzystali ją chwilę po wyjściu policjantów, którzy po kilkugodzinnym pobycie w przychodni wrócili na posterunek.

Spróbowali drugi raz

Jak wyjaśniła Elvira Maranhao, szefowa przychodni zdrowia znajdującej się w pobliżu dzielnicy biedoty w Natal, popołudniowy powrót przestępców okazał się skuteczny. Dodała, że udało im się ukraść 20 dawek szczepionki.

– Miałam przeczucie, że wrócą. Obaj mieli broń w ręku i kaptury na głowie – dodała Maranhao.

Z komunikatu policji w mieście Natal wynika, że do wtorkowego popołudnia lokalnym służbom udało się ująć obu mężczyzn. Nie podano jednak, czy funkcjonariusze odzyskali szczepionki. W Brazylii zmarło do wtorku prawie 295,5 tys. osób wskutek COVID-19, a zachorowało na tą chorobę już ponad 12 mln obywateli.
Źródło info i foto: interia.pl

Zabity napastnik z Wiednia był zwolennikiem ISIS

Szef MSW Austrii Karl Nehammer we wtorek obwinił za atak w Wiedniu zwolennika dżihadystycznej organizacji Państwo Islamskie (IS). Jak podała austriacka policja, w poniedziałkowym zamachu w centrum stolicy zginęło dwóch mężczyzn i kobieta. Szef MSW nazwał sprawcę zamachu „islamskim terrorystą”. To jedyny znany na razie napastnik; został on zastrzelony przez policję.

Minister poinformował, że najprawdopodobniej napastników było więcej niż jeden i śledztwo w sprawie ataku trwa. Jak dodał, został już przeszukany dom jedynego jak na razie znanego sprawcy, który został zastrzelony przez policję.

Swoją pomoc zaoferowały Niemcy i Węgry; Austria skorzysta z niej, jeśli zajdzie taka potrzeba – przekazał Nehammer.

Poniedziałkowy atak w Wiedniu to próba osłabienia i podzielenia naszego demokratycznego społeczeństwa – powiedział we wtorek na konferencji prasowej szef MSW Austrii Karl Nehammer. Nie pozwolimy, aby nasze podstawowe prawa zostały nam odebrane – podkreślił.

Według „Bilda” „prawdopodobny główny sprawca” zastrzelony przez policję w poniedziałek opublikował tego dnia kilka zdjęć na Instagramie, w tym przysięgę wierności Kalifowie, przywódcy milicji terrorystycznej Państwa Islamskiego (IS) – podobnie jak robili to inni zabójcy z tego kręgu. Na innym zdjęciu jest z flagą ISIS.

Policja i MSW nie wypowiedziały się w tej sprawie. Trwają poszukiwania pozostałych terrorystów, strzelanina miała miejsce w sześciu punktach austriackiej stolicy.

Oddział do zadań specjalnych „Kobra” liczący 150 ludzi i 100 osobowy oddział szybkiego reagowania biorą udział w poszukiwaniu terrorystów, którzy brali udział w strzelaninie w centrum Wiednia- poinformował we wtorek generalny dyrektor policji Franz Ruf.

Współpracują z nimi funkcjonariusze po cywilnemu. Śledztwem w sprawie napadu w centrum miasta zajmują się policja kryminalna i kontrwywiad. Centrum miasta jest opanowane przez siły specjalne. Policja i siły specjalne dysponują portretem pamięciowym jednego z terrorystów.

W strzelaninie w Wiedniu zginęli przechodzień i napastnik, w szpitalu zmarła jedna z ciężko rannych kobiet. Kanclerz Austrii Sebastian Kurz oświadczył, że był to „ohydny zamach terrorystyczny”.

Pierwsze strzały padły około godziny 20. na ulicy Seitenstettengasse. Jak oświadczyła rzeczniczka policji, na razie nie udowodniono, że miało to związek ze zlokalizowaną tam synagogą. Nie potwierdziły się też pogłoski o wzięciu zakładników.

Ogień z broni palnej wznawiano potem jeszcze w pięciu innych miejscach, co wskazuje, że napastników było co najmniej kilku. Przy zabitym znaleziono broń długą, a pościg za jego wspólnikami jeszcze się nie zakończył. Do szpitali przewieziono łącznie 15 rannych, sześć z nich bardzo ciężko.

W związku z utrzymującym się zagrożeniem centrum Wiednia jest całkowicie zablokowane przez policję, a mieszkańców miasta wezwano, by nie opuszczali swych domów lub miejsc gdzie się aktualnie znajdują. Władze zaapelowały do rodziców, by we wtorek zostali z dziećmi w domach.

W związku ze strzelaniną w centrum Wiednia prosimy o unikanie miejsc publicznych i o niekorzystanie z środków komunikacji miejskiej – przekazał w poniedziałek późnym wieczorem serwis MSZ „Polak za granicą”.

Ambasada RP w Wiedniu, podała, że w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia możliwy jest kontakt z konsulem dyżurnym: +43 699 180 70 105.
Źródło info i foto: Dziennik.pl