Policja przejęła ponad tonę kokainy ukrytą w transporcie bananów

Czarnogórska policja skonfiskowała ponad tonę kokainy ukrytą w transporcie bananów. To największe przejęcie narkotyków w historii tego kraju. Aresztowano dwie osoby. Podzielone na 1205 paczek narkotyki skonfiskowano podczas policyjnego nalotu we wsi Mojanovići na przedmieściach stolicy Czarnogóry Podgoricy w czwartek wieczorem – przekazała policja w komunikacie.

Operacja pokazała „siłę i determinację” w walce ze zorganizowaną przestępczością oraz wiarygodność Czarnogóry jako międzynarodowego partnera – zaznaczono. Premier Zdravko Krivokapić podkreślił, że jest dumny ze służb, które zadały „największy cios handlarzom narkotyków w historii Czarnogóry”. „Nasze dzieci i nasi obywatel nie będą zakładnikami zorganizowanej przestępczości. Dopiero zaczynamy!” – przekazał premier.

Należąca do NATO Czarnogóra chce stać się również członkiem Unii Europejskiej, ale zanim to nastąpi, musi sobie poradzić z problemem zorganizowanej przestępczości i korupcji – komentuje agencja Reutera. Dodaje, że w ostatnich miesiącach Czarnogóra i sąsiednia Serbia zintensyfikowały walkę ze zorganizowaną przestępczością, aresztując dziesiątki podejrzanych o morderstwa, porwania i przemyt narkotyków.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Kolejna akcja CBŚP. Narkotyki i środowisko pseudokibiców

Policjanci CBŚP z Lublina wyeliminowali z rynku prawie 80 kg marihuany, wartej ponad 3 mln zł. Podczas akcji zatrzymano 2 mężczyzn, którym w Lubelskim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej przedstawiono zarzuty dot. przestępczości narkotykowej. Według śledczych w przestępczy proceder zamieszani są pseudokibice jednego ze śląskich klubów sportowych.

Z ustaleń policjantów z Zarządu w Lublinie Centralnego Biura Śledczego Policji wynikało, że osoby mające związek z pseudokibicami jednego ze śląskich klubów sportowych zajmują się na dużą skalę obrotem narkotykami. Środki odurzające były rozprowadzane na terenie województwa śląskiego, lubelskiego i mazowieckiego, szczególnie w Warszawie.

Śledztwo w tej sprawie zostało wszczęte w Lubelskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie.

W minionym tygodniu policjanci CBŚP uderzyli w przestępczość narkotykową. Akcja rozpoczęła się od zatrzymania kuriera na trasie wiodącej z Warszawy do Katowic. Kierowca samochodu dostawczego przewoził w pojeździe ponad 20 kg marihuany. Narkotyki były ukryte w przestrzeni bagażowej. Zapakowany w woreczki foliowe susz znajdował się w dwóch torbach podróżnych.

W Warszawie policjanci weszli do mieszkania, w którym w dwóch pokojach znajdowały się kartony wypełnione hermetycznie zapakowanymi woreczkami z narkotykiem. Wtedy to, zabezpieczono ponad 58 kg marihuany.

Na terenie województwa śląskiego, na jednej z ulic zatrzymano drugiego podejrzanego. Z informacji policjantów wynikało, że mężczyzna może planować opuszczenie kraju, więc działania zostały przeprowadzone błyskawicznie.

Obu zatrzymanych doprowadzono do Lubelskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Lublinie, gdzie przedstawiono im zarzuty dotyczące posiadania oraz udziału w obrocie znacznych ilości środków odurzających. Na podstawie zebranego materiału dowodowego obaj podejrzani zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące.

Sprawa jest rozwojowa i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: Policja.pl

Narkotykowe imperium talibów w Afganistanie

Afganistan produkuje 69 proc. maku lekarskiego na świecie używanego do wytwarzania uzależniających narkotyków, w tym heroiny i opium. Choć teraz talibowie zapowiadają zakończenie upraw tej rośliny, to wcześniej na kontrolowanych przez nich terenach produkcja opium rosła – informuje BBC. Stacja wylicza, że produkcja narkotyków odpowiada za niemal 60 proc. rocznych dochodów talibów.

Według ONZ w Afganistanie wytwarza się ponad 80 proc. globalnej produkcji tego narkotyku. Z Afganistanu pochodzi 95 proc. wytwarzanej z opium heroiny, która trafia do krajów Europy.

Według szacunków ONZ nielegalna uprawa maku oraz produkcja i sprzedaż opiatów odpowiada za 7-11 proc. PKB Afganistanu. Uprawa maku daje zajęcie 120 tys. osób i jest największym pod względem liczby zatrudnionych sektorem afgańskiej gospodarki.

Talibowie zapowiadają Afganistan bez narkotyków

Talibowie, którzy rządzili już Afganistanem w latach 1996-2001, po ponownym przejęciu kontroli nad krajem 15 sierpnia tego roku zapowiedzieli, że Afganistan stanie się państwem bez narkotyków, a uprawy maku zostaną zlikwidowane. Zaznaczają też, że za czasów ich poprzednich rządów uprawa maku i eksport narkotyków z Afganistanu się zmniejszyły – przypomina BBC.

W pierwszych latach rządów Talibanu, między 1998 a 2000 r. powierzchnia upraw maku w Afganistanie wzrosła o ponad połowę, jednak w lutym 2000 talibowie zakazali upraw maku, co rzeczywiście spowodowało niemal całkowite zaprzestanie produkcji tej rośliny w kraju – pisze BBC na podstawie raportów ONZ i amerykańskiej dyplomacji. Zakaz uprawy maku w Afganistanie spowodował znaczący spadek w dostępności opium i heroiny na całym świecie.

Od tego czasu sytuacja uległa jednak zmianie – zaznacza stacja. W ostatnich latach w Afganistanie większość nielegalnych upraw maku znajdowała się na terenach kontrolowanych przez talibów, np. w położonych na południu kraju prowincjach Helmand i Kandahar.

Według amerykańskiego Specjalnego Inspektora Generalnego ds. Odbudowy Afganistanu (SIGAR) nielegalne uprawy maku i produkcja narkotyków odpowiada za niemal 60 proc. rocznych dochodów talibów. Jak informuje ONZ, talibowie każdego roku z sektora narkotykowego mogą czerpać zyski w wysokości 100-400 mln dolarów.

Produkcja narkotyków wciąż rośnie

Chociaż można obserwować pewne wahania między poszczególnymi latami, generalnie w ciągu ostatnich dwóch dekad uprawy maku w Afganistanie oraz produkcja i eksport wytwarzanych z nich narkotyków nieustannie rosną – podkreśla BBC.

W ciągu ostatnich 15 lat USA wydały ponad 8 mld dolarów na walkę z przemysłem narkotykowym w Afganistanie – pisze Agencja Reutera. Dodaje, że te działania nie przyniosły rezultatów; gdy wojska amerykańskie opuszczają kraj, Afganistan jest wciąż największym na świecie dostawcą nielegalnych opiatów, a narkotyki stanowią jedno z głównych źródeł dochodu talibów.
Źródło info i foto: TVP.info

Muzyk Bob Dylan oskarżony o molestowanie seksualne 12-latki

Rock legend Bob Dylan is seen at the White House in Washington, Tuesday, May 29, 2012, where President Barack Obama was to present Dylan with a Medal of Freedom. (AP Photo/Charles Dharapak)

Bob Dylan został oskarżony o molestowanie seksualne. Legendarny muzyk i laureat literackiej Nagrody Nobla miał rzekomo wykorzystać 12-letnią dziewczynę w latach sześćdziesiątych. Kobieta oskarża piosenkarza nie tylko o molestowanie, ale także przemoc psychiczną. Bob Dylan skomentował oskarżenia. Do sądu w Nowym Jorku trafił właśnie pozew przeciwko artyście, w którym kobieta oskarża go wykorzystywanie seksualne. Wydarzenia miały mieć miejsce w 1965 roku, kiedy miała zaledwie 12 lat. Bob Dylan oficjalnie skomentował oskarżenia.

Bob Dylan miał rzekomo wielokrotnie wykorzystywać seksualnie 12-letnią dziewczynę w 1965 roku, kiedy muzyk miał nieco ponad 20 lat.

W pozwie złożonym przez obecnie 68-letnią kobietę, której imię i nazwisko nie zostały ujawnione, pojawiają się informacje o molestowaniu seksualnym i przemocy psychicznej. Według domniemanej ofiary Dylan miał zbudować z nią sześciotygodniową relację, podczas której miał dopuścić się wielu nadużyć seksualnej wobec nieletniej. Do zdarzeń miało dochodzić w jego pokoju hotelowym w Chelsea na Manhattanie, gdzie muzyk rzekomo faszerował kobietę narkotykami i alkoholem.

68-letnia dziś ofiara twierdzi, że traumatyczna relacja z Bobem Dylanem doprowadziła do ją do poważnych problemów w życiu dorosłym, pozostawiając ją „emocjonalnie i psychicznie zranioną do dziś”. Kobieta miała się zmagać m.in. z depresją i stanami lękowymi.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Gang wykorzystywał firmy transportowe do przemytu narkotyków

Rozbita zorganizowana grupa przestępcza zajmująca się przemytem narkotyków jest zwieńczeniem działań policjantów CBŚP i prokuratorów PK, przy wsparciu funkcjonariuszy KAS. Łącznie w sprawie zabezpieczono 150 kg haszyszu i blisko 27 kg heroiny oraz występuje 8 podejrzanych. Narkotyki były przemycane w samochodach ciężarowych należących do 2 firm transportowych.

Policjanci z Zarządu we Wrocławiu Centralnego Biura Śledczego Policji ustalili, że na teren Polski z Europy Zachodniej trafiły narkotyki. Jednak z ustaleń funkcjonariuszy wynikało, że Polska była nie tylko krajem docelowym, ale także tranzytowym, stąd zabronione substancje miały trafić do innych krajów europejskich, w tym do Skandynawii. Śledztwo zostało wszczęte w Dolnośląskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.

Pierwszy cios zadano grupie w lutym 2021 roku, kiedy to policjanci przejęli blisko 150 kg haszyszu i zatrzymali 2 podejrzanych. O sprawie pisaliśmy w artykule pod tytułem: CBŚP przejęło 150 kg haszyszu wartego 8 mln zł.

Następne uderzenie nastąpiło w kwietniu br. Tym razem policjanci CBŚP, wsparci przez funkcjonariuszy Dolnośląskiej i Lubuskiej Krajowej Administracji Skarbowej, przejęli na przejściu granicznym w Słubicach blisko 27 kg heroiny, wartej ponad 6 mln zł. Narkotyk był ukryty w kabinie kierowcy samochodu ciężarowego w jednym ze schowków. W Dolnośląskim Wydziale Zamiejscowym Prokuratury Krajowej zatrzymanemu kierowcy przedstawiono zarzut wewnątrzwspólnotowej dostawy środków odurzających. Sąd Rejonowy we Wrocławiu zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania. Niebawem na terenie woj. opolskiego zatrzymano kolejnego podejrzanego, również o przemyt narkotyków.

Kolejne działania przeprowadzono na terenie woj. opolskiego i dolnośląskiego. Podczas akcji policjanci zatrzymali 3 mężczyzn, podejrzanych o przestępstwa narkotykowe. Decyzją sądu wszyscy również zostali tymczasowo aresztowani.

Łącznie w sprawie występuje 8 podejrzanych, wśród których są osoby podejrzane o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, z czego jednej zarzuca się kierowanie nią. Policjanci CBŚP wspólnie z prokuratorami PK ustalają wszystkie aspekty działania gangu, w tym osoby współpracujące z zorganizowaną grupą przestępczą.

Przemyt znacznych ilości narkotyków jest zbrodnią, zagrożoną grzywną oraz karą od 3 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zlikwidowano ogromną plantację marihuany pod Zduńską Wolą

Do 10 lat więzienia grozi 39-latkowi z gminy Zapolice (woj. łódzkie), który prowadził nielegalną plantację marihuany. Ponadto, znaleziono u niego inne narkotyki i nielegalny alkohol. W akcji brał udział wyszkolony pies.

Kilka dni temu policja wpadła na trop plantacji zlokalizowanej na terenie gminy Zapolice. 39-letni mężczyzna ukrył nielegalną hodowlę marihuany wśród zarośli. Policjanci zabezpieczyli łącznie 14 krzaków konopi indyjskich w różnej fazie wzrostu. – W trakcie przeszukania pomieszczeń mieszkalnych i gospodarczych kryminalni znaleźli prawie 800 gramów marihuany, 59 gramów amfetaminy oraz 118 litrów alkoholu bez polskich znaków akcyzy. W przeszukaniu mundurowym pomagał specjalnie wyszkolony policyjny pies do wyszukiwania zapachów narkotyków – podaje Komenda Wojewódzka policji w Łodzi. Mężczyzna w domowym zaciszu posiadał również sprzęt destylacyjny do wytwarzania nielegalnego alkoholu.
Źródło info i foto: se.pl

Rutynowa kontrola i wpadka z narkotykami

Inowrocławscy policjanci przechwycili duże ilości białego proszku, płynnej amfetaminy oraz innych zabronionych środków. Trzech mężczyzn w wieku 25, 30 i 32 lata podróżujących autem, w którym funkcjonariusze znaleźli te zabronione specyfiki usłyszeli już zarzuty i zostali tymczasowo aresztowani na 3 miesiące Za posiadanie znacznej ilości narkotyków grozi im kara do 10 lat więzienia.

Kilka dni temu (27.07.21) w godzinach wieczornych inowrocławscy policjanci z „patrolówki” i ruchu drogowego działali na obrzeżach miasta kontrolując pojazdy. Do rutynowej kontroli został zatrzymany samochód marki Audi, którym jechało od strony Torunia w kierunku Inowrocławia trzech mężczyzn. Ich legitymowanie i sprawdzenie w policyjnych systemach wykazało, że jeden z pasażerów 32-letni mężczyzna był poszukiwany przez inowrocławski sąd do odbycia kary 4 lat więzienia.

Policjanci przeszukali pojazd. W bagażniku ujawnili dwa dwudziestolitrowe plastikowe pojemniki z płynną substancją. Był tam też karton z białym proszkiem o wadze ponad 20 kg oraz 3 litry płynnej amfetaminy, co potwierdziły wstępne testy narkotykowe, a także dwie „strunówki” z 2,2 grama marihuany i 0,42 grama amfetaminy. Funkcjonariusze zabezpieczyli telefony komórkowe mężczyzn i sporą ilość gotówki.

Już wówczas było wiadome, że mężczyźni (25, 30 i 32 l.) uwikłani są w narkotykowy proceder, dlatego policjanci zatrzymali ich do wyjaśnienia. Rozpoczęła się intensywna praca kryminalnych, by zebrać w tej sprawie maksymalną ilość materiału procesowego i dowodowego.

Policjanci przekazali zabezpieczone środki do bydgoskiego laboratorium celem dalszych badań. Na podstawie uzyskanych wstępnych analiz i materiału dowodowego w prokuraturze trwały przesłuchania mężczyzn. Cała trójka po tym, jak została doprowadzona do oskarżyciela usłyszała zarzuty posiadania znacznej ilości zabronionych środków.

Wniosek policjantów i prokuratora o tymczasowe aresztowanie mężczyzn został rozpatrzony pozytywnie przez sąd. Najbliższe trzy miesiące spędzą oni w areszcie. Za posiadanie znacznej ilości narkotyków przewidziana jest kara do 10 lat więzienia.
Źródło info i foto: Policja.pl

Hiszpania: Guardia Civil przejęła ponad 5,5 tony marihuany

Funkcjonariusze Guardia Civil odkryli w La Mojonera (Almeria) magazyn, w którym znajdowało 5,6 tony marihuany. Jest to największe przejęcie tego narkotyku w operacji policyjnej w Hiszpanii. Marihuana, zapakowana w hermetyczne worki, była już ładowana na ciężarówki, które miały dostarczyć ją do Wielkiej Brytanii.

Funkcjonariusze Gwardii Cywilnej już jakiś czas temu trafili na ślad grupy, która wysyłała duże ilości marihuany do Wielkiej Brytanii. Nie mogli jednak namierzyć „bazy” przemytników. Ale do czasu. Przed kilkoma dniami odkryli, że rozpracowywani przez nich narcos pojawiają się w okolicach Almerii.

Przestępcy doprowadzili funkcjonariuszy do gospodarstwa rolnego w La Mojonera (Almeria). Gwardziści spodziewali się przejęcia dużej ilości towaru, ale nawet oni byli zaskoczeni, gdy zobaczyli, ile narkotyku zgromadzono w magazynie farmy.

Członkowie gangu akurat pakowali worki z marihuaną na ciężarówki, które miały dostarczyć towar do Wielkiej Brytanii. Liczenie i ważenie paczek z „trawką” zajęło kilka godzin. Gwardia przejęła 5674 kilogramy próżniowo zapakowanej marihuany. Taka ilość narkotyku warta jest ponad 17 mln euro. I to w hurcie. Według hiszpańskich służb to największe przejęcie tego narkotyku w operacji policyjnej w Hiszpanii.

Aresztowano także osiem osób, które m.in. ładowały towar na ciężarówki. Co ciekawe, gang operujący prowincjach Malaga i Almeria wykorzystywał legalne hodowle konopi, na których sprzedaż trzeba mieć specjalne zezwolenie, do zwykłego handlu narkotykami.
Źródło info i foto: TVP.info

Międzyrzec Podlaski: 42-latek przewoził 16 kg narkotyków

Policja zatrzymała w Międzyrzecu Podlaskim (Lubelskie) 42-latka, który przewoził w samochodzie 16 kg narkotyków o wartości ćwierć miliona złotych. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt. Mężczyzna był wcześniej notowany m.in. za przestępstwa narkotykowe. Policja podała w poniedziałek, że do zatrzymania 42-latka doszło pod koniec zeszłego tygodnia w Międzyrzecu Podlaskim. Lubelscy kryminalni wspólnie z kontrterrorystami zatrzymali samochód, którym kierował 42-letni mieszkaniec powiatu bialskiego. W trakcie przeszukania pojazdu policjanci znaleźli 12 kilogramów suszu roślinnego oraz 4 kilogramy białej substancji.

„Po zbadaniu narkotesterem okazało się, że jest to marihuana i klefedron. Narkotyki schowane były w specjalnie przygotowanych skrytkach” – poinformował mł. asp. Kamil Karbowniczek z zespołu prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie.

Mężczyzna był już notowany

Według szacunków, czarnorynkowa wartość znalezionych narkotyków wynosi ponad ćwierć miliona złotych. Policjanci zabezpieczyli także pojazd użytkowany przez zatrzymanego oraz 2800 złotych. Jak ustalili funkcjonariusze, 42-latek w przeszłości był notowany m.in. za przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu oraz narkotykowe. Prokuratura Okręgowa w Lublinie przedstawiła mężczyźnie zarzut uczestniczenia w obrocie znaczną ilością środków odurzających. Sąd zastosował wobec niego tymczasowy areszt na trzy miesiące.

Za zarzucane mężczyźnie czyny grozi do 12 lat więzienia.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Rozbito gang, który mógł przemycić do Polski 1,2 tony marihuany

Jak poinformowało w poniedziałek Centralne Biuro Śledcze Policji, zatrzymani to Polacy w wieku od 30 do 45 lat, mieszkający w Polsce i w Hiszpanii. Część podejrzanych jest powiązana ze środowiskiem pseudokibiców jednego z krakowskich klubów sportowych. Według śledczych grupa działająca w latach 2016-2021 mogła w tym czasie przemycić do Polski i wprowadzić na rynek, nie mniej niż 1,2 tony marihuany.

Zatrzymali pięciu Polaków

W ostatnim czasie w Hiszpanii przeprowadzono działania z udziałem polskich funkcjonariuszy. Policia National z miejscowości Denia oraz Guardia Civil z Walencji przy asyście policjantów z Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji, zatrzymały pięciu polskich obywateli, w tym trzech poszukiwanych Europejskimi Nakazami Aresztowania wydanymi przez polski sąd na wniosek małopolskiej Prokuratury Krajowej. Odkryto dwie plantacje marihuany, na których było 1 400 krzewów konopi w różnych fazach wzrostu oraz 25 kilogramów gotowego narkotyku, przejęto także gotówkę.

W tym samym czasie funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej i policjanci CBŚP w Polsce przeprowadzili działania na terenie trzech województw: małopolskiego, śląskiego i dolnośląskiego; gdzie zatrzymali czterech podejrzanych o udział w tej zorganizowanej grupie przestępczej.

Narkotyki i gotówka

Funkcjonariusze zabezpieczyli dokumenty, sprzęt elektroniczny, a także ponad 5,5 kg haszyszu i 4 litry płynnej amfetaminy, z której można by uzyskać 16 kg sproszkowanego narkotyku oraz ponad 3 kilogramy marihuany. Wartość przejętych narkotyków to blisko pół miliona złotych. Zabezpieczono ponad 300 tys. zł. i prawie 9,5 tys. euro w gotówce. Wobec zatrzymanych na terenie Hiszpanii Polaków, wdrożono procedurę sprowadzenia ich do Polski, zatrzymani w Polsce zostali tymczasowo aresztowani przez sąd na okres trzech miesięcy.

Siedem osób podejrzanych jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej i wprowadzanie do obrotu oraz przemyt znacznych ilości narkotyków, za co może grozić 15 lat pozbawienia wolności. Dwóch zatrzymanych będzie odpowiadać karnie zgodnie z hiszpańskim prawem. W ramach śledztwa powołany został specjalny zespół złożony z funkcjonariuszy Zarządu w Krakowie Centralnego Biura Śledczego Policji oraz Karpackiego Oddziału Straży Granicznej. Postępowanie jest nadzorowane przez Małopolski Wydział Zamiejscowy Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie, a międzynarodowa koordynacja działań była realizowana w ramach Europolu i Eurojustu.

Funkcjonariusze zabezpieczyli majątek o łącznej wartości 22 mln zł: gotówkę, samochody oraz nieruchomości w Hiszpanii, w tym luksusowe wille. W ustaleniu zajętych składników majątkowych, wsparcia udzieliła lubelska Krajowa Administracja Skarbowa.

Grupa była powiązana ze środowiskiem pseudokibiców

Jak poinformowały CBŚP i KOSG zatrzymania członków grupy to kolejny sukces, będący efektem międzynarodowej współpracy polskich i hiszpańskich organów ścigania za pośrednictwem Europolu. Operacja ta była prowadzona w ramach projektu @ON NETWORK. To finansowana przez UE inicjatywa mającej na celu zwalczanie działających w Europie zorganizowanych grup przestępczych najwyższego szczebla. Projekt prowadzony przez włoską Direzione Investigativa Antimafia (DIA) został zainicjowany w siedzibie Europolu w 2018 r. i obejmuje 27 służb (LEA – Law Enforcement Agencies) reprezentujących 22 kraje oraz Europol. W tej sprawie współpracowano także w ramach Eurojust.

Śledczy ustalili, że zorganizowana grupa przestępcza powiązana ze środowiskiem pseudokibiców jednego z krakowskich klubów sportowych, w latach 2011-2017, dokonała co najmniej 162 przemytów nie mniej niż 15 ton marihuany o wartości detalicznej co najmniej 440 milionów złotych. Przemyt odbywał się do Polski z Holandii, Hiszpanii i Niemiec.

Grupa ta według śledczych przemycała narkotyki z Hiszpanii do Włoch, Belgii, Niemiec oraz Wielkiej Brytanii. Środki odurzające były następnie wprowadzane przez grupę do obrotu na terenie Polski i innych krajów Unii Europejskiej. Aktualnie w tej sprawie podejrzane są 44 osoby, a śledztwo ma charakter rozwojowy, nie są wykluczone kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: polsatnews.pl