„Królowa kokainy” z wyrokiem

Ana Maria Cameno, znana jako „królowa kokainy” została skazana przez hiszpański sąd na 16 lat więzienia. Kobieta brała udział w dystrybucji 100 kilogramów tego narkotyku w różnych częściach kraju. Wspólnie ze swoimi współpracownikami wyprała także kilka milionów euro. Sąd Karny i Administracyjny Hiszpanii skazał we wtorek Anę Marię Cameno na 16 lat więzienia za kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą specjalizującą się w przemycie narkotyków oraz w praniu pieniędzy.

Zgodnie z wyrokiem, Cameno zwana „królową kokainy”, otrzymała wyrok 12 lat pozbawienia wolności za handel tym narkotykiem oraz wyrok czterech lat więzienia za wprowadzanie do obiegu pieniędzy pochodzących z tego procederu. Zatrzymana przez policję w Andaluzji we wrześniu 2014 roku Cameno kierowała grupą przerzucającą ładunki z kokainą z Panamy do Hiszpanii.

Dziennik „El Mundo” przypomniał, że w trakcie śledztwa ustalono, że “królowa kokainy” razem ze swoją grupą przestępczą wyprała kilka milionów euro. Portal „20 minutos” ustalił z kolei, że kobieta brała udział przy dystrybucji 100 kilogramów kokainy w różnych częściach Hiszpanii. Prokurator zażądał dla Cameno kary 25 lat więzienia, a także grzywny wynoszącej czterokrotną wartość wspomnianej ilości substancji odurzającej i kolejnej w wysokości 1,2 miliona euro za pranie brudnych pieniędzy.
Źródło info i foto: interia.pl

Policjanci CBŚP przejęli blisko 360 kg narkotyków

Potężne uderzenie w zorganizowaną grupę przestępczą, zlikwidowanie 2 laboratoriów narkotyków syntetycznych oraz przejęcie ponad 359 kg narkotyków, tj.: 357 kg klefedronu i ponad 2 kg mefedronu, o łącznej wartości blisko 12 mln zł, to efekt działań policjantów CBŚP. Śledztwo nadzoruje Prokuratura Rejonowa Łódź-Górna w Łodzi, gdzie czterem zatrzymanym przedstawiono zarzuty produkcji znacznych ilości substancji psychotropowych.

Policjanci z Zarządu w Łodzi Centralnego Biura Śledczego Policji ustalili, że na terenie województwa łódzkiego członkowie zorganizowanej grupy przestępczej wytwarzają na dużą skalę narkotyki syntetyczne. Na podstawie zebranych informacji funkcjonariusze przygotowali działania, które zostały przeprowadzone niemal jednocześnie w Łodzi i w powiecie piotrkowskim.

Na terenie gospodarstwa rolnego, w małej miejscowości policjanci zatrzymali mężczyznę. W jednym z pomieszczeń gospodarczych znajdowało się laboratorium narkotyków syntetycznych. Podczas akcji policjanci zabezpieczyli substancję przechowywaną w specjalnych tacach umieszczonych w chłodziarkach. Wstępna opinia, sporządzona przez ekspertów z Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Wojewódzkiej Policji w Łodzi wykazała, że jest to ponad 357 kg 4CMC czyli klefedronu, którego szacunkowa wartość to 11 mln zł. Wówczas także, przejęto urządzenia oraz prekursory i substancje służące do produkcji narkotyków, wagi, a także maski pełnotwarzowe. Jak się okazało na posesji znajdowały się również cztery profesjonalnie przygotowane pomieszczenia do uprawy i suszenia konopi.

Drugie laboratorium narkotyków syntetycznych znajdowało się w prywatnym mieszkaniu w Łodzi. Tam policjanci CBŚP zatrzymali kolejne 3 osoby, w trakcie gdy w jednym z pomieszczeń dochodziło do końcowej ekstrakcji mefedronu. Podczas działań zabezpieczono trzy tacki z substancją częściowo skrystalizowaną, tj. ponad 2 kg mefedronu (wartego około 75 tys. zł) oraz sprzęt służący do produkcji narkotyku.

W Prokuraturze Rejonowej Łódź-Górna w Łodzi czterem zatrzymanym przedstawiono zarzuty produkcji znacznych ilości substancji psychotropowych w ramach zorganizowanej grupy przestępczej. Sąd Rejonowy w Łodzi, na wniosek prokuratury wobec czterech zatrzymanych zastosował środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres trzech miesięcy. Podejrzanym grozić może kara do 15 lat pozbawienia wolności.

Łącznie w śledztwie występuje już 14 podejrzanych. Sprawa jest rozwojowa.
Źródło info i foto: Policja.pl

Wrocław: Policjanci przejęli ponad 5 kg narkotyków

Funkcjonariusze zajmujący się zwalczaniem przestępczości pseudokibiców z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, dzięki wielogodzinnej i skuteczniej pracy operacyjnej, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą zajmującą się wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości środków odurzających. Policjanci zatrzymali kilka osób powiązanych ze środowiskiem karkonoskich pseudokibiców, przejęli blisko 3 kg marihuany i ponad 2,5 kg metamfetaminy tzw. piko, a także kilkaset tabletek ekstazy. W trakcie realizacji, w której brali udział również funkcjonariusze z Jeleniej Góry, zabezpieczono też pieniądze w kwocie 120 tys. złotych, 4 tys. euro, pistolety, noże, maczety oraz dwa samochody. Wszyscy zatrzymani usłyszeli już zarzuty, a główny organizator przestępczego procederu został tymczasowo aresztowany.

Funkcjonariusze Wydziału do spraw Zwalczania Przestępczości Pseudokibiców z dolnośląskiej komendy wojewódzkiej Policji, kilka miesięcy rozpracowywali zorganizowaną grupę przestępczą powiązaną ze środowiskiem karkonoskich pseudokibiców. Jej członkowie zajmowali się wprowadzaniem do obrotu znacznych ilości narkotyków i żmudna praca operacyjna policjantów dała podstawy do zatrzymania 3 osób podejrzewanych o udział w tym przestępczym procederze. Funkcjonariusze z Wrocławia współpracowali z policjantami z Jeleniej Góry, co w konsekwencji doprowadziło do przejęcia ponad 5.5 kilograma narkotyków i kilkuset tabletek ekstazy, które nie trafią już na rynek.

Ponieważ kryminalni wiedzieli, że w grę wchodzi przejęcie dużej ilości narkotyków, a ich wartość czarnorynkowa przekracza kwotę pół miliona złotych i może dojść do sytuacji niebezpiecznej, w realizacji tej sprawy uczestniczyli także policyjni kontrterroryści. Podczas tych działań zatrzymano 41-latka oraz dwie kobiety, w wieku 47 i 24 lat. Mężczyzna nie krył zdziwienia, kiedy kryminalni wcześnie rano zapukali do drzwi jego domu i widząc, że nie uniknie odpowiedzialności, zdecydował się sam je otworzyć.

Chwilę później okazało się, że znaczne ilości zabronionych Ustawą o przeciwdziałaniu narkomanii środków odurzających, przechowywał w pojeździe zaparkowanym przed posesją.

Niemal jednocześnie funkcjonariusze dokonali przeszukań wytypowanych wcześniej lokali mieszkalnych i zatrzymali dwie kolejne osoby.

Łącznie do policyjnego depozytu trafiły narkotyki w ilości blisko 3 kilogramów marihuany, ponad 2,5 kilograma metamfetaminy tzw. piko oraz kilkaset tabletek ekstazy. Policjanci zabezpieczyli również pieniądze w kwocie 120 tysięcy złotych, 4 tysiące euro, pistolety, noże, maczety, a także dwa samochody na poczet przyszłych kar i grzywien.

Zatrzymane w tej sprawie osoby usłyszały już zarzuty, a główny organizator przestępczego procederu został decyzją sądu tymczasowo aresztowany na 3 miesiące. Przypomnijmy, że za wprowadzanie do obrotu znacznych ilości środków odurzających, grozić może kara nawet do 12 lat pozbawienia wolności.

Obecnie trwają dalsze czynności w tej sprawie i niewykluczone są kolejne zatrzymania.
Źródło info i foto: Policja.pl

81-latka przemycała 5 kg heroiny

Na lotnisku Chopina w Warszawie Mazowiecka Krajowa Administracja Skarbowa udaremniła przemyt 5 kg heroiny. Narkotyki o czarnorynkowej wartości około 2,4 mln złotych znaleziono w bagażu 81-letnie obywatelki Danii. Kobieta przewoziła je w podwójnym dnie swojej walizki. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej na lotnisku Chopina w Warszawie wytypowali do kontroli pasażerkę, która przyleciała z krajów afrykańskich. Ich podejrzenia wzbudziła trasa podróży oraz nerwowe zachowanie podróżnej. 81-letnia obywatelka Danii podróżowała z Malawi przez Kenię i Dohę, tranzytem do Kanady.

– Podczas kontroli funkcjonariusze odkryli podwójne dno w walizce. Po oderwaniu dodatkowej ścianki bagażu znaleźli 4 pakiety beżowej substancji o konsystencji granulatu. Badanie narkotestem wykazało, że jest to heroina – przekazała rzecznik prasowy Szefa Krajowej Administracji Skarbowej Anita Wielanek.

W bagażu seniorki znajdowało się ponad 5 kg heroiny, o wartości blisko 2,4 mln zł. Za próbę przemytu narkotyków 81-latka została zatrzymana przez funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej. Dalsze postępowanie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Grójcu pod nadzorem Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota.

Za przemyt takiej ilości narkotyków, grozi kara pozbawienia wolności od 3 do 15 lat.
Źródło info i foto: interia.pl

Premier Finlandii zrobiła test na obecność narkotyków

Fińska premierka poinformowała, że wykonała test na obecność narkotyków. Po wycieku nagrań z imprezy, na której była Sanna Marin, testu domagali się od niej niektórzy politycy. W piątek Sanna Marin na konferencji prasowej powiedziała dziennikarzom, że wykonała test, a jego wyniki są spodziewane w przyszłym tygodniu. Powtórzyła też, to co mówiła od początku – że nie robiła nic nielegalnego i nie przyjmowała narkotyków.

Premierka dodała, że nie przyjmowała nielegalnych substancji również kiedy dorastała, a test wykonała, żeby rozwiać wszelkie wątpliwości. Dziennikarze dopytywali, czy gdyby w czasie, kiedy bawiła się na domówce, zaszła potrzeba podjęcia nagłej decyzji, byłaby w stanie wykonywać swoje obowiązki. – Rząd jest zawsze w pełni sprawny, ale spotkania nie są zwoływane w środku nocy. Jeśli jest taka konieczność, zawsze jestem gotowa do pracy – odpowiadała Marin.

Do wykonania testu, poza przeciwnikami politycznymi, wzywał poseł partii koalicyjnej (oprócz Socjaldemokratycznej Partii Finlandii rząd tworzą jeszcze cztery inne ugrupowania), bowiem na jednym z nagrań z imprezy słychać, że pada słowo „kokaina”. Reporterzy chcieli wiedzieć, czy towarzysze premierki przyjmowali narkotyki. – Nie mogę wiedzieć, czy ktoś przyjął jakieś środki, jeśli tego nie widziałam. W nocy, z której pochodzi nagranie, nie widziałam, żeby ktoś przyjmował narkotyki – mówiła Sanna Marin.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Motocykliści podejrzani o przemyt narkotyków

Funkcjonariusze CBŚP zatrzymali pięć osób podejrzanych o udział w gangu, którego członkowie przemycali narkotyki z Hiszpanii do Polski m.in. za pomocą awionetki. Podczas akcji zabezpieczono narkotyki, paralizatory, kije bejsbolowe, maczety, kastety, emblematy z napisem Policja czy motocykl Harley Davidson skradziony w Niemczech. W akcji uczestniczyli policjanci z CPKP BOA i SPKP. Śledztwo, w którym łącznie występuje 12 podejrzanych, nadzoruje Zachodniopomorski Wydział Prokuratury Krajowej.

Policjanci z Zarządu w Gorzowie Wielkopolskim Centralnego Biura Śledczego Policji, pod nadzorem Zachodniopomorskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie, ustalają sposób działania i kolejnych podejrzanych o udział w zorganizowanej grupie przestępczej zajmującej się organizowaniem przemytu marihuany z Hiszpanii do Polski. Jak ustalono wspólnie z KWP w Gorzowie Wielkopolskim, członkowie gangu przemycali narkotyki zarówno drogą lądową przy użyciu samochodów ciężarowych, jak również drogą lotniczą za pomocą niewielkiego samolotu typu awionetka. O sprawie pisaliśmy w materiałach pt.: „Awionetka miała służyć do przemytu narkotyków – CBŚP i PK przejęły marihuanę i samolot” oraz „Zatrzymany podejrzany o zorganizowanie przemytu narkotyków awionetką z Hiszpanii”.

W minionym tygodniu policjanci CBŚP, wsparci przez CPKP BOA i SPKP, przeprowadzili kolejne uderzenie w gang, zatrzymując pięciu mężczyzn w wieku od 31 do 43 lat. Niektórzy z nich pełnią funkcje kierownicze jednego z poznańskich, nieformalnych klubów motocyklowych. Akcję przeprowadzono na terenie województwa wielkopolskiego. Wówczas to, podczas przeszukań policjanci zabezpieczyli marihuanę, tabletki ecstasy, amfetaminę, paralizatory, kije bejsbolowe, maczety, kastety oraz emblematy z napisem Policja. Ponadto policjanci odzyskali motocykl Harley Davidson, wart ok. 20 tys. euro, który został skradziony w Niemczech w 2018 roku. Zabezpieczono także do badań motocykl i silnik motocyklowy marki Harley Davidson, w związku z brakiem cech identyfikacyjnych.

Na poczet przyszłych kar i grzywien zabezpieczono również ciągnik siodłowy z naczepą, Mercedes GLE, Audi A6, 4 motocykle oraz blisko 120 tys. zł w różnej walucie. Łączną wartość zabezpieczonego mienia wstępnie oszacowano na kwotę ponad milion złotych. Podczas działań policjanci znaleźli i zabezpieczyli także 6 kamizelek świadczących o przynależności klubowej.

W Zachodniopomorskim Wydziale Zamiejscowym Departamentu do spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Szczecinie zatrzymanym przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz wewnątrzwspólnotowego przemytu znacznych ilości narkotyków, a także prania pieniędzy. Czyny te zagrożone są karą pozbawienia wolności nawet do 15 lat.

Łącznie w śledztwie występuje już 12 podejrzanych, w tym podejrzany o kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą. Ustalono i zabezpieczono także mienie należące do podejrzanych na łączną kwotę ponad miliona złotych. Podczas pierwszej realizacji przejęto również 73 kg marihuany.
Źródło info i foto: Policja.pl

Rosyjskie specsłużby kontrolowały gang rozprowadzający środki odurzające wśród ukraińskich żołnierzy

Państwowe Biuro Śledcze Ukrainy rozbiło gang, który zaopatrywał w narkotyki przede wszystkim żołnierzy walczących z rosyjskimi najeźdźcami. To nie przypadek, że grupa rozprowadzała towar wśród ukraińskich wojskowych. Narkogang miał być bowiem nadzorowany przez służby specjalne Federacji Rosyjskiej.

Organizację przestępczą rozbitą przez Państwo Biuro Śledcze (DBR) i kijowską prokuraturę, tworzyło ponad 40 osób z Ukrainy i Białorusi. Gang miał swoje laboratoria i plantacje konopi indyjskich, a narkotyki i dopalacze (głównie amfetaminę, pochodne heroiny i marihuanę) sprzedawał za pomocą sieci dilerów lub przez internet.

Jeden z bossów grupy – osoba z rozległymi koneksjami w półświatku i lokalnych organach ścigania – opłacał m.in. policjantów, którzy gwarantowali nietykalność jego ludziom.

Z informacji DBR wynika, że przestępcy rozprowadzali swój towar przede wszystkim wśród ukraińskich żołnierzy. Zdaniem śledczych ta grupa docelowa nie była przypadkowa. „Działalność gangu była bowiem nadzorowana przez służby specjalne Federacji Rosyjskiej. Dystrybucja środków odurzających wśród personelu wojskowego miała na celu ciągłe obniżanie gotowości bojowej naszych żołnierzy” – poinformowało DBR.

Podczas uderzenia w gang dokonano 27 przeszukań na terenie obwodów: dniepropietrowskiego, kijowskiego i żytomierskiego. Zatrzymano liderów gangu oraz ich podwładnych, jednak śledczy nie ujawnili ilu dokładnie przestępców ujęto.

Wiadomo za to, że w domach i kryjówkach gangsterów zabezpieczono m.in. dwa kilogramy narkotyków, 180 tys. dolarów i milion hrywien w gotówce, kilka kilogramów złotej biżuterii oraz 14 samochodów w tym kilka luksusowych.
Źródło info i foto: TVP.info

Suwałki: Uciekał przed policją i wjechał w radiowóz. Był pod wpływem narkotyków

Kierowca był pod wpływem narkotyków oraz był poszukiwany do odbycia kary więzienia – takie są wstępne ustalenia policji, która bada okoliczności sobotniego pościgu za kierowcą. 44-latek próbował uciec przed zatrzymaniem i w Suwałkach uderzył w policyjny radiowóz. Do szpitala trafili dwaj policjanci oraz uciekający kierowca bmw. Obrażeń doznał też pasażer kolejnego samochodu, w który uderzyło bmw, ale ostatecznie nie było potrzeby dłuższej hospitalizacji tej osoby.

Jak podawała wcześniej policja, funkcjonariusze z Augustowa (Podlaskie) próbowali w sobotnie przedpołudnie poddać kontroli drogowej kierowcę bmw, który nie zatrzymał się jednak – mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych – i próbował uciec.

Pościg zakończył się na ul. Bydgoskiej w Suwałkach, gdzie bmw uderzyło w radiowóz, którego załoga próbowała kierowcę zatrzymać. Jak poinformował zespół prasowy podlaskiej policji, wstępne ustalenia dotyczące okoliczności ucieczki są takie, iż 44-letni kierowca prowadził w stanie po spożyciu amfetaminy, a do tego był poszukiwany do odbycia kary 1,5 roku więzienia. Na razie nie wiadomo jeszcze, jakie usłyszy zarzuty i czy prokuratura będzie wnioskować o jego areszt tymczasowy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

W Celestynowie zlikwidowano magazyn narkotyków

Blisko 82 kilogramy amfetaminy o wartości ponad 3 milionów złotych, a także 50 sztuk amunicji zabezpieczyli policjanci stołecznego Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową wspólnie z funkcjonariuszami Centralnego Biura Śledczego Policji Zarząd w Olsztynie. Podczas realizacji, jaka miała miejsce w Celestynowie powiat otwocki został zatrzymany 48-letni mężczyzna, który w Prokuraturze Okręgowej Warszawa Praga w Warszawie usłyszał zarzuty za przygotowanie do wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków oraz nielegalne posiadanie amunicji. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy.

Nieetatowy zespół, którego zadaniem jest zwalczanie przestępczości narkotykowej na terenie garnizonu stołecznego, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga w Warszawie przeprowadził działania na terenie powiatu otwockiego.

Policjanci weszli na teren jednej z posesji w Celestynowie gdzie jak wcześniej ustalili, że może znajdować się magazyn narkotykowy. Na miejscu zastali 48-letniego mężczyznę, który nie zamierzał wykonywać policyjnych poleceń. W związku z tym został obezwładniony przy pomocy środków przymusu bezpośredniego.

W trakcie przeszukania domu policjanci zabezpieczyli blisko 82 kg substancji psychotropowej w postaci soli amfetaminy. Z takiej ilości można by uzyskać 82 tysiące porcji handlowych wartych ponad 3 mln złotych. Dodatkowo policjanci znaleźli i zabezpieczyli także 50 sztuk amunicji do broni ostrej.

Zatrzymany 48-letni Dariusz P. został doprowadzony do Prokuratury Okręgowej Warszawa Praga w Warszawie, gdzie prokurator przedstawił mu zarzuty dotyczące wprowadzania do obrotu znacznych ilości narkotyków oraz nielegalnego posiadania amunicji. Decyzją sądu mężczyzna został tymczasowo aresztowany na okres trzech miesięcy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci zlikwidowali plantację marihuany pod Pułtuskiem. W obrocie 110 kg narkotyków

Funkcjonariusze Komendy Stołecznej Policji zatrzymali 13 osób, które podejrzewali o handel marihuaną, kokainą i mefedronem. Na posesji pod Pułtuskiem odnaleźli plantację konopi. Prokuratorskie zarzuty usłyszało już 11 zatrzymanych, wszyscy trafili do aresztu. Rafał Retmaniak z Komendy Stołecznej Policji poinformował, że zatrzymania miały miejsce w ubiegłym tygodniu na terenie Warszawy, Pułtuska i Świebodzina. 11 z zatrzymanych, po usłyszeniu w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie zarzutów wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających, decyzją sądu zostało tymczasowo aresztowanych na trzy miesiące, a dwie osoby objęte dozorami.

– W trakcie wykonywania czynności operacyjnych policjanci stołecznego wydziału do walki z przestępczością narkotykową ustalili, że na terenie województwa mazowieckiego działa grupa, która mogła wprowadzić do obrotu ponad 110 kilogramów narkotyków – poinformował Retmaniak.

Plantacja konopi pod Pułtuskiem

Działający na polecenie prokuratury stołeczni policjanci przy współpracy kolegów z jednostek rejonowych i powiatowych garnizonu stołecznego oraz funkcjonariuszy ze Świebodzina w ubiegłym tygodniu zatrzymali 13 osób w wieku od 26 do 55 lat w Warszawie, Pułtuska i Świebodzinie.
Źródło info i foto: tvn24.pl/tvnwarszawa