Sprawą cyberataków na Polskę zajęło się NATO

Dzisiaj na spotkaniu ambasadorów NATO Polska przedstawi informację na temat cyberataków. Posiedzenie Rady Północnoatlantyckiej zaplanowane jest na 10. W RMF FM jako pierwsi informowaliśmy, że rząd powiadomił sojuszników z NATO o rosyjskim cyberataku na Polskę. Jak przekonuje Katarzyna Szymańska-Borginon, nie należy się spodziewać zbyt wiele po tym spotkaniu. Nie jest to nadzwyczajne posiedzenie ambasadorów w tej sprawie, ale rutynowe cotygodniowe spotkanie Rady Północnoatlantyckiej, na którym Polska przedstawi sytuację związana z cyberatakami. Nie będzie więc wspólnego oświadczenia Sojuszu w tej kwestii.

Jak tłumaczy RMF FM jeden z dyplomatów NATO, nie jest to tak sama sytuacja, jak odkrycie, że za wybuchem składu amunicji z 16 października 2014 roku w Vrbieticach odpowiedzialna jest Rosja. „Wtedy zginęli ludzie” – wyjaśnia dyplomata.

powiadomił sojuszników z NATO o rosyjskim cyberataku na Polskę.

Cyberatakami na Polskę zajmie się NATO. Dziś posiedzenie w tej sprawie

Jak przekonuje Katarzyna Szymańska-Borginon, nie należy się spodziewać zbyt wiele po tym spotkaniu. Nie jest to nadzwyczajne posiedzenie ambasadorów w tej sprawie, ale rutynowe cotygodniowe spotkanie Rady Północnoatlantyckiej, na którym Polska przedstawi sytuację związana z cyberatakami. Nie będzie więc wspólnego oświadczenia Sojuszu w tej kwestii.

Jak tłumaczy RMF FM jeden z dyplomatów NATO, nie jest to tak sama sytuacja, jak odkrycie, że za wybuchem składu amunicji z 16 października 2014 roku w Vrbieticach odpowiedzialna jest Rosja. „Wtedy zginęli ludzie” – wyjaśnia dyplomata.

Polska poinformuje o zakresie ataku, a następnie sprawą zajmą się odpowiednie komitety ekspertów, którzy sprawdzą zwłaszcza kwestię, czy rzeczywiście za tymi działaniami stoi Rosja, jak utrzymuje polski rząd. Już wcześniej w przekazanym RMF FM oświadczeniu biuro prasowe Sojuszu przekazało, że „eksperci NATO współpracują z polskimi władzami w związku z cyberatakiem, a wszelkie zewnętrzne próby ingerencji w systemy alianckie są niedopuszczalne”.

Polsce oczywiście zależy na podtrzymywaniu sprawy cyberataków na agendzie NATO i Unii. Zwłaszcza teraz w związku z porozumieniem Putina-Bidenem i wyznaczeniem przez nich 16 stref wyjętych spod tego typu działań – niektórym się wydaje, że ze strony Rosji już nie grożą cyberataki. Warszawa daje więc sygnał, że Rosja nadal jest w tej dziedzinie bardzo aktywna.

Co wiemy o cyberataku?

Sprawa cyberataków na polskich urzędników stała się głośna na początku czerwca. Szef kancelarii premiera Michał Dworczyk poinformował wówczas, że hakerzy włamali się na jego oraz jego żony skrzynki mailowe oraz ich konta w mediach społecznościowych. Polityk przekazał na Twitterze, że w związku ze sprawą poinformowane zostały stosowne służby.

Według ustaleń polskich służb, „na liście celów przeprowadzonego przez grupę UNC1151 ataku socjotechnicznego znajdowało się co najmniej 4350 adresów e-mail należących do polskich obywateli lub funkcjonujących w polskich serwisach poczty elektronicznej”.

Służby twierdzą, że dysponują wiarygodnymi informacjami łączącymi działania grupy UNC1151 z działaniami rosyjskich służb specjalnych.

Według Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego i Służby Kontrwywiadu Wojskowego co najmniej 500 użytkowników odpowiedziało na przygotowaną przez autorów ataku informacje, „co istotnie zwiększyło prawdopodobieństwo skuteczności działań agresorów”.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Eksperci NATO zaangażowani w wyjaśnianie sprawy cyberataku na władze

Eksperci NATO współpracują z polskimi władzami w związku z cyberatakiem – dowiedziała się korespondentka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon. „Wszelkie zewnętrzne próby ingerencji w systemy alianckie są niedopuszczalne” – podkreśla biuro prasowe NATO w oświadczeniu przekazanym RMF FM.

„Nasi eksperci są w kontakcie z polskimi władzami i wymieniają się informacjami” – przekazało korespondentce RMF FM biuro prasowe NATO.

Jak dokładnie NATO może pomóc Polsce w tej sprawie? „NATO ściśle współpracuje z sojusznikami, aby pomóc w zapobieganiu i reagowaniu na zagrożenia cybernetyczne” – czytamy w oświadczeniu przesłanym RMF FM. Jak zapewniono, Pakt Północnoatlantycki „udostępnia informacje o zagrożeniach w czasie rzeczywistym za pośrednictwem odpowiedniej platformy wymiany informacji o złośliwym oprogramowaniu”. Chodzi o Malware Information Sharing Platform.

Biuro prasowe NATO przekazano również, że „NATO pomaga Sojusznikom wzmocnić ich obronę poprzez edukację, szkolenia i ćwiczenia”.

„Analiza naszych służb oraz służb specjalnych naszych sojuszników pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że atak cybernetyczny został przeprowadzony z terenu Federacji Rosyjskiej. Jego skala i zasięg są szerokie” – podkreślił w opublikowanym w piątek oświadczeniu wicepremier Jarosław Kaczyński, który jest też przewodniczący Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych. Zapewnił, że obecnie prowadzone są działania wyjaśniające i zabezpieczanie dowodów.

„Począwszy od dzisiaj do osób poszkodowanych w tym ataku oraz potencjalnie narażonym na jego skutki udają się funkcjonariusze Policji z informacją o tym incydencie oraz przedstawiona będzie każdemu poszkodowanemu i potencjalnie poszkodowanemu odpowiednia ścieżka zabezpieczenia elektronicznego poczty email” – poinformował Kaczyński.

„Polska nie otrzymała ostrzeżeń od służb izraelskich”

Biuro prasowe NATO przekazano również, że „NATO pomaga Sojusznikom wzmocnić ich obronę poprzez edukację, szkolenia i ćwiczenia”.

„Analiza naszych służb oraz służb specjalnych naszych sojuszników pozwala na jednoznaczne stwierdzenie, że atak cybernetyczny został przeprowadzony z terenu Federacji Rosyjskiej. Jego skala i zasięg są szerokie” – podkreślił w opublikowanym w piątek oświadczeniu wicepremier Jarosław Kaczyński, który jest też przewodniczący Komitetu ds. Bezpieczeństwa Narodowego i spraw Obronnych. Zapewnił, że obecnie prowadzone są działania wyjaśniające i zabezpieczanie dowodów.

„Począwszy od dzisiaj do osób poszkodowanych w tym ataku oraz potencjalnie narażonym na jego skutki udają się funkcjonariusze Policji z informacją o tym incydencie oraz przedstawiona będzie każdemu poszkodowanemu i potencjalnie poszkodowanemu odpowiednia ścieżka zabezpieczenia elektronicznego poczty email” – poinformował Kaczyński.

„Polska nie otrzymała ostrzeżeń od służb izraelskich”
Źródło info i foto: RMF24.pl

Szef NATO żąda uwolnienia Ramana Pratasiewicza

Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg potępił władze Białorusi, które w niedzielę zmusiły do lądowania w Mińsku samolot pasażerski lecący z Aten do Wilna. W oświadczeniu szef Sojuszu nawiązał także do aresztowań członków Związku Polaków na Białorusi.

„Zdecydowanie potępiam przymusowe lądowanie samolotu pasażerskiego w drodze z jednej stolicy kraju NATO do drugiej. To oznaczało porwanie samolotu. Obywatele państw sprzymierzonych narażeni zostali na ogromne ryzyko. Jest to rażący atak reżimu w Mińsku w zakresie podstawowych praw demokratycznych i niezależnych mediów” – oświadczył Stoltenberg na Twitterze.

Szef NATO podkreślił, że z zadowoleniem przyjmuje sankcje wobec Białorusi, uzgodnione przez Unię Europejską.

„I żądam natychmiastowego uwolnienia dziennikarza Ramana Pratasiewicza oraz jego towarzyszki Sofii Sapiegi. Jak również wszystkich innych więźniów politycznych, w tym członków Związku Polaków na Białorusi” – zaznaczył.

Zdaniem Stoltenberga potrzebne jest pilne międzynarodowe dochodzenie „w sprawie tego skandalicznego incydentu”.
Źródło info i foto: TVP.info

Zatrzymany pod zarzutem szpiegostwa Piotr Ś. mógł przekazać Rosji plany dywizji NATO

​Piotr Ś., zatrzymany przez ABW pod zarzutem szpiegostwa, mógł przekazać Rosji plany NATO-wskiej dywizji w Polsce – informuje portal Onet.pl. Mężczyzna koordynował bowiem rozbudowę infrastruktury jednej z dywizji. Piotr Ś. był menedżerem spółki AMW Sinevia, będącej córką Agencji Mienia Wojskowego. Firma działała na rynku budowlanym, ale większość jej kontraktów pochodziła od armii.

Jak informuje Onet, mężczyzna został zatrudniony tam w ubiegłym roku, poza konkursem. Informator portalu twierdzi, że został „przyniesiony w teczce”. „Od razu oddelegowano go do Elbląga, gdzie miał nadzorować modernizację i rozbudowę budynków wojskowych dla Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód” – mówi.

Dowództwo Wielonarodowej Dywizji Północny Wschód koordynuje działania grup bojowych rozmieszczonych w krajach bałtyckich i w Polsce – nie tylko zajmują się one szkoleniami, ale także monitorowaniem sytuacji w regionie.

Według Onetu, za zatrudnieniem Piotra Ś. stali prezes zarządu AMW Sinevia Maciej Więckowski i wiceprezes Marek Jassak.

Prace budowlane w Elblągu ruszyły w 2017 roku, więc Piotr Ś. dołączył do projektu w trakcie jego realizacji.

Kariera Piotra Ś. po powrocie z Elbląga przyspieszyła – zmuszony do odejścia z centrali został jeden z dyrektorów, a na jego miejsce przyjęto właśnie Piotra Ś. Po firmie krążyły plotki, że razem z prezesami i wysokimi rangą wojskowymi jeździ na polowania.

„Jeżeli Piotr Ś. rzeczywiście podjął współpracę z obcym wywiadem, to został dobrze ulokowany. Umieszczenie go w spółce zależnej od Agencji Mienia Wojskowego to inteligentny ruch, bo praca tam otwiera szansę poznawania różnych ludzi z armii samemu nie funkcjonując w rygorze wojskowym” – mówi w rozmowie z Onetem Janusz Zemke, były wiceminister obrony narodowej.

Piotr Ś. zatrzymany za szpiegostwo

Piotr Ś. został zatrzymany 24 października, kiedy do biur AMW Sinevia w Nowym Dworze Mazowieckim wkroczyli funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. ABW przeszukało biuro i samochód mężczyzny, a także jego miejsce zamieszkania. Zabezpieczono nielegalnie posiadaną broń krótką, amunicję, a także nośniki elektroniczne i dokumenty.

Piotr Ś. usłyszał zarzuty usiłowania działania na rzecz obcego wywiadu, posiadania broni palnej i amunicji bez zezwolenia, a także posługiwania się sfałszowanym dokumentem. Sąd zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt.
Źródło info i foto: interia.pl

Sprawa Skripala. Nowiczok nie tylko z Rosji

W ramach NATO działała grupa robocza z udziałem z kilku krajów Zachodu, zajmująca się produkowanym w ZSRR środkom bojowym typu Nowiczok; do grupy należały m.in. Niemcy, które w latach 90. uzyskały próbkę tej substancji – poinformował w sobotę niemiecki tygodnik „Der Spiegel”.

Środek paralityczno-drgawkowy typu Nowiczok został użyty w ataku z 4 marca na podwójnego rosyjskiego agenta Siergieja Skripala i jego córkę Julię; próba ich otrucia została przeprowadzona w mieście Salisbury na południu Anglii.

Kilka państw NATO miało „szczegółowe informacje”

Według informacji niemieckiego tygodnika w połowie lat 90. kilka państw NATO dysponowało „szczegółowymi informacjami o sowieckim środku bojowym Nowiczok i nie podzieliło się tą wiedzą z ówczesnym rządem Niemiec chadeckiego kanclerza Helmuta
Kohla”.

„Do takiego wniosku musiał dojść niemiecki (kontr)wywiad (BND), gdy z dumą chciał poinformować sojuszników o próbce Nowiczoka przekazanej BND przez uciekiniera z Rosji” – dodała gazeta.

Jak zauważył „Spiegel”, istnienie tej próbki zaprzecza stanowisku władz Wielkiej Brytanii, które twierdziły dotąd, że substancja typu Nowiczok mogła pochodzić tylko z Rosji i w związku z tym winę za atak na Skripala przypisała Moskwie.

Według tygodnika „jeszcze przed upadkiem muru berlińskiego (w listopadzie 1989 roku – PAP) Zachód wiedział, że Moskwa produkowała tę truciznę i krótko później dysponował jego formułą”.

Próbka od uciekiniera z ZSRR

Dzięki uzyskanej próbce Nowiczoka Niemcom pozwolono na udział w pracach grupy roboczej NATO, do której należały USA, Wielka Brytania, Holandia, Kanada i inne kraje. „Tajne służby (tych krajów) kilkakrotnie wymieniły się informacjami na temat toksyczności, wykrywalności i możliwości przechowywania Nowiczoka, a następnie grupa się rozwiązała” – pisze „Spiegel”.

Według dziennikarskiego śledztwa przeprowadzonego przez cztery niemieckie redakcje – dziennik „Sueddeutsche Zeitung”, tygodnik „Die Zeit” oraz dwóch regionalnych nadawców NDR i WDR – w połowie lat 90. BND otrzymał próbkę tej trującej substancji od uciekiniera z Rosji. Media te powołują się na informacje uzyskane od osób zaangażowanych w ówczesne procesy decyzyjne.

Według nich operacja, w którą zaangażowana była również Bundeswehra, wywoływała kontrowersje w samym rządzie Niemiec. „W żadnym razie nie chcieliśmy stworzyć wrażenia, że interesujemy się tego rodzaju bronią chemiczną” – twierdzi źródło zaznajomione z prowadzonymi wówczas rozmowami.

Szwedzi zbadali Nowiczoka w laboratorium

Za wiedzą urzędu kanclerskiego i ministerstwa obrony próbka została zbadana w szwedzkim laboratorium, jednak wyniki analizy nie są znane. Obecny rząd stara się zrekonstruować przebieg tamtych wydarzeń – podkreślają cztery niemieckie redakcje.

Oskarżenia o atak na Skripala, kierowane przez władze Wielkiej Brytanii pod adresem Rosji, doprowadziły do najpoważniejszego kryzysu dyplomatycznego w relacjach między tymi państwami od końca zimnej wojny oraz do wydalenia rosyjskich dyplomatów z ponad 20 państw europejskich.

66-letni Skripal, były pułkownik rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, w 2006 roku został skazany w Rosji na 13 lat więzienia za przekazywanie od lat 90. Brytyjczykom danych na temat działających w Europie rosyjskich agentów. W 2010 roku został ułaskawiony i objęty wymianą czterech rosyjskich więźniów na 10 szpiegów przetrzymywanych przez FBI i zamieszkał w Salisbury.

Zarówno Skripal, jak i jego córka wyszli już ze szpitala.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

NATO zareagowało w sprawie próby zabójstwa Siergieja Skripala

Kwatera główna NATO w Brukseli cofnęła akredytację siedmiu osobom pracującym w przedstawicielstwie Rosji. To reakcja Sojuszu na atak chemiczny w Salisbury i próbę zabójstwa szpiega Siergieja Skripala. Sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że rosyjska misja przy NATO została zredukowana do 20 osób, bo odrzucił on także wnioski z prośbą o akredytacje dla trzech osób.

„To jest jasny sygnał wysłany do Rosji, że są koszty i konsekwencje niedopuszczalnego i niebezpiecznego zachowania” – powiedział Jens Stoltenberg. Dodał, że kanały dyplomatyczne pozostają otwarte i Sojusz trzyma się swojej strategii postępowania – odstraszania i jednocześnie utrzymywania kontaktów z Rosją na poziomie politycznym.

Szef Sojuszu podkreślił natomiast, że wraz z tą decyzją, Rosja będzie miała ograniczone możliwości wywiadowcze w krajach NATO-wskich.

Jest odpowiedź Rosji

We wtorek do 16 państw UE, które w geście solidarności z Wielką Brytanią ogłosiły, że wyrzucają rosyjskich dyplomatów dołączyła Irlandia. Te kroki oficjalnie skomentowały władze Rosji. Wypowiedział się szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. – Moskwa nie będzie tolerować chamstwa krajów Zachodu i zdecydowanie odpowie na wydalenie dyplomatów – powiedział minister cytowany przez rosyjską agencję TASS. – Bądźcie pewni, że odpowiemy – dodał.

Kiedy jeden lub dwóch dyplomatów zostanie poproszonych o opuszczenie tego lub innego kraju, z przeprosinami szeptanymi nam do ucha, to wiemy na pewno, że jest to wynik kolosalnej presji i szantażu. Jest on głównym instrumentem Waszyngtonu na arenie międzynarodowej – powiedział Ławrow.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

NATO potwierdza zatrzymanie „niemieckiego taliba” w Afganistanie

Afgańskie siły bezpieczeństwa poinformowały w czwartek o zatrzymaniu w prowincji Helmand czterech talibów, w tym Niemca, który miał doradzać radykałom w sprawach wojskowych. NATO potwierdziło zatrzymanie, ale nie wiadomo, czy mężczyzna naprawdę jest Niemcem. Mężczyzna został zatrzymany w nocy ze środy na czwartek podczas operacji wojskowej w niespokojnym Helmandzie na południu Afganistanu. Wraz z nim ujęto trzech uzbrojonych mężczyzn, według afgańskiego MSW są to Afgańczycy.

NATO-wska misja szkoleniowa Resolute Support podała w czwartek, że mężczyzna podaje się za Niemca i mówi po niemiecku. Agencja DPA sugeruje jednak, że niemiecki może nie być jego językiem ojczystym – na udostępnionym nagraniu z przesłuchania słychać, że mężczyzna odpowiada na pytania po niemiecku, ale z mocnym akcentem. Według dziennika „Die Welt” ujęty mężczyzna to „z dużym prawdopodobieństwem” znany niemieckiej policji konwertyta na islam pochodzący z Nadrenii-Palatynatu na zachodzie Niemiec. Rewelacji gazety nie potwierdziło dotąd niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych, a Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Berlinie odmówiło komentarza.

Przebywał z talibami od ośmiu lat

Rzecznik misji Resolute Support Tom Gresbach poinformował, że zatrzymany mężczyzna przebywa obecnie w więzieniu. DPA podaje za rzecznikiem afgańskich sił specjalnych, że mężczyzna został przekazany służbom wywiadu, z kolei rzecznik władz Helmandu Omar Swak przekazał, że został on przetransportowany do sąsiedniej prowincji Kandahar. Według afgańskich władz mężczyzna przebywał z talibami od ośmiu lat i nie jest znane jego nazwisko. Na razie pojawiają się sprzeczne informacje na temat zatrzymanego. Podczas przesłuchania miał podać, że nazywa się Abdul Ahad, a według innych źródeł – Abdul Wudud lub Wadud. Nie wiadomo też, czy w chwili zatrzymania miał przy sobie niemieckie dokumenty. Twierdzi tak rzecznik afgańskich sił specjalnych, ale zaprzeczają temu władze w Helmandzie.

Bojownicy „o jasnej skórze, noszący zegarki”

W szeregach talibów od dawna walczą obcokrajowcy, jednak większość z nich pochodzi między innymi z Uzbekistanu, Pakistanu i Czeczenii. Informacje o pochodzących z Europy bojownikach „o jasnej skórze, noszących zegarki” pojawiają się regularnie, ale rzadko i są słabo udokumentowane – przypomina DPA. W 2010 roku brytyjski dziennik „The Guardian” podał, że na południu Afganistanu znaleziono ciało taliba z tatuażem przedstawiającym logo klubu piłkarskiego Aston Villa. BBC jako jednego z najlepiej znanych talibów z Zachodu wskazuje Johna Walkera Lindha, znanego jako „amerykański talib”, który został aresztowany w 2002 roku i skazany na 20 lat więzienia. Talibowie kontrolują obecnie najwięcej terytorium w Afganistanie, odkąd w 2014 roku międzynarodowe siły wojskowe opuściły ten kraj – informowała BBC w styczniu. Szacuje się, że na zajętym przez nich terenie żyje około 15 milionów Afgańczyków, czyli połowa ludności kraju.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Samobójczy atak na konwój wojsk NATO w Afganistanie

Jeden żołnierz NATO poniósł śmierć a sześciu zostało rannych w rezultacie samobójczego ataku na konwój wojskowy w prowincji Kabul, w Afganistanie – poinformowało w nocy z czwartku na piątek dowództwo wojsk sojuszniczych. Atak nastąpił w okręgu Qarabagh. Rannych przewieziono do amerykańskiego szpitala polowego w bazie Bagram.

NATO utrzymuje ok. 13 tys. żołnierzy z 39 krajów, w tym z Polski, w ramach misji szkoleniowo-doradczej i wspierającej armię afgańską. Regularnie dochodzi do ataków na siły sojusznicze, dokonywanych przeważnie przez talibów.
Źródło info i foto: onet.pl

Turcja: Wybuch w pobliżu obiektu NATO

Do niewielkiej eksplozji doszło w czwartek w pobliżu obiektu wojskowego NATO w prowincji Izmir na zachodzie Turcji. W rezultacie wybuchu uszkodzone zostało murowane ogrodzenie okalające obiekt; nikt nie ucierpiał – podały telewizja CNN Turk i agencja Dogan.

Według CNN Turk wybuch nastąpił około godz. 8 rano czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce) na cmentarzu w miejscowości Gultepe, niedaleko terenu wojskowego należącego do NATO. Turecka agencja prasowa Dogan podała, że policja otoczyła miejsce eksplozji i ustala jej przyczynę.
Źródło info i foto: interia.pl

Całe NATO w koalicji przeciwko dżihadystom

W Brukseli rozpoczyna się dziś szczyt NATO, poświęcony m.in. walce z terroryzmem. Polskę będzie reprezentował podczas spotkania prezydent Andrzej Duda. Sekretarz generalny Sojuszu Jens Stoltenberg oświadczył przed szczytem, że całe NATO przystąpi do międzynarodowej koalicji przeciwko tzw. Państwu Islamskiego. Dzień wcześniej decyzję tę uzgodnili ambasadorowie państw sojuszniczych.

Do tej pory Sojusz miał status obserwatora koalicji. Dołączenie do niej nie będzie jednak równoznaczne z podjęciem działań bojowych – chodzi o pokazanie jedności w walce z terroryzmem oraz lepszą wymianę informacji pomiędzy sojusznikami.

Andrzej Duda oczekuje

Po południu w Brukseli pojawił się z prezydent Andrzej Duda. Przed rozpoczęciem szczytu NATO powiedział, że Polska oczekuje od sojuszników poparcia dla wzmacniania wschodniej flanki Sojuszu. Jak mówił, chodzi o to, by większa obecność wojskowa była zapewniona w tym rejonie także po 2018 roku. W spotkaniu weźmie też udział Donald Trump, który kontynuuje swoją pierwszą zagraniczną podróż. Będzie to pierwsze takie spotkanie amerykańskiego prezydenta z liderami krajów NATO.

W spotkaniu weźmie też udział Donald Trump, który kontynuuje swoją pierwszą zagraniczną podróż. Będzie to pierwsze takie spotkanie amerykańskiego prezydenta z liderami krajów NATO.
Źródło info i foto: Gazeta.pl