Opublikowano listę agentów FSB w Europie

Ukraińskie służby podały do wiadomości publicznej pełne dane 620 pracowników Federalnej Służby Bezpieczeństwa, zaangażowanych w działania szpiegowskie na rzecz Rosji na terenie całej Europy. „Rosyjscy funkcjonariusze FSB, zaangażowani w przestępczą działalność państwa-agresora w Europie. Lista zarejestrowana pod adresem: Moskwa, ul. Bolszaja Łubianka” – brzmi oficjalny komunikat w tej sprawie, opublikowany na stronie Ministerstwa Obrony Ukrainy.

Wywiad wojskowy Ukrainy ujawnił m.in. imiona, nazwiska, miejsca pracy (centrala FSB w Moskwie lub oddziały regionalne), numery paszportów, kart SIM, kart kredytowych, daty oraz miejsca urodzenia osób „uczestniczących w przestępczej działalności na terytorium Europy”. W zestawieniu znalazły się też ich poprzednie adresy zameldowania, informacje na temat kart SIM, modemów i numerów rejestracyjnych pojazdów.

Już 15 marca ukraiński wywiad opublikował listę 667 rosyjskich żołnierzy, służących w 50. pułku artylerii samobieżnej 42. Dywizji Strzelców Zmotoryzowanych (formacja stacjonuje w mieście Szali w Czeczenii) i biorących udział w inwazji na Ukrainę. W ocenie wywiadu są to wojskowi, którzy „popełniają zbrodnie wojenne przeciwko narodowi ukraińskiemu”. W komunikacie sztabu podkreślono, że wszystkie osoby winne tych czynów zostaną postawione przed sądem i poniosą odpowiedzialność karną.
Źródło info i foto: wp.pl

Ogromny wyciek danych osobowych z Facebooka

Wyciekły dane osobowe, takie jak numery telefonów, imiona i nazwiska oraz adresy mailowe. Informacje trafiły na fora hakerskie. Zagrożone mogą być też inne dane, znajdujące się na profilach użytkowników.

Na wyciek natrafił Bob Diachenko, który jest badaczem cyberbezpieczeństwa, związanym z brytyjską firmą Comparitech. Jak podaje magazyn „Forbes” do hakerów trafiły informacje z 276 mln kont. Wyciek dotyczy użytkowników ze Stanów Zjednoczonych. – Jeśli zaczniecie dostawać więcej telefonów od telemarketerów możecie obwiniać Facebooka – piszą dziennikarze magazynu. Z racji tego, że do hakerów dostały się też dane adresów mailowych, to skrzynki mogą zostać zasypane ofertami sprzedażowymi, których ich użytkownicy wcale by sobie nie życzyli.

Numery telefonu mogą też zostać skojarzone z konkretnymi kontami na Facebooku. Jak donosi „Forbes” eksperci twierdzą, że stąd już krótka droga do tego, by hakerzy mieli dostęp do listy znajomych, zainteresowań i innych informacji z Facebooka.

Wyciek jest prawdopodobnie efektem działań hakerów z Wietnamu, a dane miały być dostępne w sieci przez ponad dwa tygodnie. Informacje mógł uzyskać każdy.

Według Diaczenki, dostęp do bazy został szybko zablokowany, jednak informacje już zostały powielone i udostępnione w innych miejscach.

Przedstawiciele Facebooka poinformowali, że przyglądają się sprawie.
Źródło info i foto: onet.pl

Strzelce Opolskie: Policjant za pieniądze przekazywał dane ofiar wypadków. Grozi mu 10 lat więzienia

Policjant Andrzej Sz. usłyszał zarzuty. Chodzi o przekazywanie danych ofiar wypadków w zamian za łapówkę. Teraz grozi mu 10 lat więzienia. Jak podaje portal nto.pl, funkcjonariusz od ponad dwóch lat przeczesywał policyjne bazy danych, by zbierać informację o ofiarach wypadków. Szukał zdarzeń nie tylko z powiatu strzeleckiego, ale także z całej Polski.

– Oskarżony pozyskał w ten sposób informacje o ok. 2100 osobach. To imiona, nazwiska, adresy, a także informacje dotyczące rodzaju obrażeń – informuje Stanisław Bar, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Opolu.

Śledczy ustalili, że Andrzej Sz. miał przekazywać dane dwóm braciom – Rafałowi i Dariuszowi K. z Raciborza, którzy prowadzą kancelarię zajmującą się odszkodowaniami. Policjant przyjął co najmniej 2,5 tys. złotych w formie łapówki.
Źródło info i foto: wp.pl

Wielka Brytania: Były agent FSB podejrzanym o otrucie Siergieja Skripala

Według brytyjskiej gazety „Sunday People”, śledczy podejrzewają, że 54-letni byłego agenta FSB o pseudonimie „Gordon”, stał za próbą otrucia byłego agenta GRU Siergieja Skripala i jego córki Juli. 54-letni były agent rosyjskich Federalnych Służb Bezpieczeństwa miał działać pod trzema różnymi nazwiskami i być członkiem grupy uderzeniowej FSB odpowiedzialnej za zabójstwa.

Zdaniem mediów „Gordon” należał do grupy uderzeniowej FSB odpowiedzialnej za zabójstwa. Sam miał stać za morderstwem łotewskiego bossa mafii.

„Sunday People” opublikowała w niedzielę rozmowę z mieszkającym w Wielkiej Brytanii rosyjskim decydentem i byłym agentem KGB Borysem Karpiczkowem.

„Bardzo inteligentny, wykształcony, ambitny i bezwzględny”

Karpiczkow zdradził dziennikarzom, że policjanci wypytywali go o „Mihalisa Savickisa”. Początkowo, z uwagi na fatalną wymowę tego nazwiska, Karpiczkow nie skojarzył o kogo chodziło. – Kiedy jednak wróciłem do domu i przejrzałem swoje zapiski, to zrozumiałem o kogo chodzi – mówił były agent.

Były agent KGB powiedział, że „Gordona” poznał w latach 90. na Łotwie. – Był bardzo inteligentny, wykształcony, ambitny i bezwzględny – wspominał swojego byłego szefa. – Szybko zdobywał zaufanie obcych sobie ludzi – dodał.

„Gordon”, według informacji Karpiczkowa, należał do grupy uderzeniowej FSB odpowiedzialnej za tzw. „mokrą robotę”, czyli zabójstwa.

Karpiczkow dwukrotnie był celem ataków

Karpiczkow przyznał, że miał zlecenie, by zabić „Gordona”, gdyż stwierdzono, że sprzedał on informację o agentach FSB łotewskim służbom bezpieczeństwa. Karpiczkow miał odmówić i w 1998r. zbiec z rodziną do Wielkiej Brytanii. W 2010 r. otrzymał obywatelstwo.

Sam Karpiczkow był dwukrotnie celem ataków. Do prób otrucia go miało dojść w 2006 i 2007 r. w trakcie jego wyjazdu do Nowej Zelandii. Były agent jest przekonany, że za tymi próbami zamachów stali rosyjscy funkcjonariusze służb specjalnych.

„Moje życie jest w dużym niebezpieczeństwie”

– Mówię o tym, bo liczę, że dzięki temu zapewnię bezpieczeństwo sobie i swojej rodzinie – przyznał Karpiczkow. Przyznał, że czuje się zagrożony. – Znam szpiega powiązanego ze Skripalami, więc moje życie jest teraz w dużym niebezpieczeństwie, a policja nie odpowiedziała na moją prośbę o ochronę – dodał.

„Gordon” prawdopodobnie wrócił już do Rosji.

Sprawcy kontrolowali maile Julii Skripal. Pierwsze informacje, że służby i brytyjska policja zidentyfikowały bezpośrednich sprawców ataku na Siergieja Skripala i pracują nad sformułowaniem zarzutów pojawiły się już w sobotę.

„The Telegraph” podał, że śledczym udało się zidentyfikować podejrzanych, sprawdzając osoby pasażerów lotów do i z Wielkiej Brytanii, a także analizując nagrania z monitoringu w Salisbury. Ustalili również, że sprawcy kontrolowali maile Julii Skripal, żeby wiedzieć, kiedy odwiedza swojego ojca.

Próba otrucia bojowym środkiem chemicznym nowiczok

Były oficer rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergiej Skripal i jego córka zostali zaatakowani 4 marca przy użyciu bojowego środka chemicznego nowiczok.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Irlandia: W jednej ze szkół znaleziono „listę gwałtu”

Na kartce znalazły się imiona i nazwiska dziewcząt uczących się w szkole. Znalezisko zszokowało nauczycieli, którzy zawiadomili policję. Ruszyło śledztwo, które prowadzą funkcjonariusze z miasta Mallow. To właśnie tam, w szkolnej toalecie, została znaleziona „lista gwałtu”. Obok nazwisk dziewcząt uczęszczających do Davis College, na kartce był dopisek – informuje „The Belfast Telegraph”.

Te z największą liczbą wskazań zostaną zgwałcone – napisał autor lub autorzy.

„Lista gwałtu” poruszyła nie tylko nauczycielami w irlandzkim mieście. Uczennice, których nazwiska znalazły się na kartce, były wstrząśnięte, podobnie ich rodzice. Matka jednej z dziewcząt powiedziała, że jest zrozpaczona. Władze szkoły zapewniają, że bardzo poważnie traktują sprawę.

Bezpieczeństwo i dobre samopoczucie wszystkich naszych uczniów jest dla nas priorytetem. Podchodzimy do tej kwestii niezwykle poważnie i natychmiast podjęliśmy działania – powiedział Dyrektor Stephen Gilbert.

Szkoła podkreśla, że uczennice i ich rodziny mogą liczyć na wsparcie. Policyjne śledztwo trwa, ale również Davis College prowadzi wewnętrzne dochodzenie. Jeśli autor lub autorzy zostaną zidentyfikowani, czekają ich dyscyplinarne konsekwencje.
Źródło info i foto: o2.pl

Dane najgroźniejszych pedofilów i gwałcicieli są już dostępne w sieci

Nazwiska i inne dane najgroźniejszych gwałcicieli i pedofilów są od dziś (1 stycznia 2018 roku) w pełni jawne. Zostały zamieszczone w internecie, w ogólnodostępnej części Rejestru Sprawców Przestępstw na Tle Seksualnym: https://rps.ms.gov.pl/pl-PL/Public#/ – poinformowało Ministerstwo Sprawiedliwości.

Prawo do ochrony naszych dzieci stawiamy ponad anonimowość przestępców – podkreśla Minister Sprawiedliwości Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Państwo ma obowiązek chronić dziecko a nie pedofila. Przestępca, który krzywdzi dzieci, musi się liczyć z bardzo surowymi konsekwencjami. Nie tylko z wieloletnim wyrokiem, lecz także z utratą anonimowości. Dlatego zaostrzamy Kodeks karny w tym zakresie i planujemy kolejne zmiany w przepisach. Po wyjściu z więzienia taki przestępca ma być pod stałą kontrolą, aby wszyscy wiedzieli, że jest ich sąsiadem – tłumaczy Minister Sprawiedliwości.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Prawie 60 dżihadystów Frontu al-Nusra przedostało się do Niemiec

Przedostali się szlakiem bałkańskim pod fałszywymi nazwiskami – alarmuje w sobotę „Der Spiegel”, pisząc o 60 bojownikach grupy znanej jako Front al-Nusra (obecnie Dżabhat Fatah al-Szam) związanej niegdyś z Al-Kaidą, którzy w tłumie uchodźców mieli dotrzeć do Niemiec. Część z nich brała udział w masakrach na cywilach i żołnierzach armii syryjskiej – dodaje tygodnik. Identyfikacja bojowników była możliwa, ponieważ w Niemczech rozpoznali ich Syryjczycy, który byli świadkami popełnionych przez nich zbrodni – podkreśla „Der Spiegel”.

Około 30 poszukiwanych

Redakcja tygodnika wyjaśnia, że rozpoznani islamiści należeli początkowo do oddziału Liwa Owais al-Kuarni, a w 2012 roku grupa przyłączyła się do organizacji noszącej wówczas nazwę Front al-Nusra. Dwa lata później oddział rozwiązał się – część bojowników przyłączyła się do tak zwanego Państwa Islamskiego (IS), a inni porzucili broń i wyemigrowali do Europy.

Według „Spiegla” w Niemczech toczą się postępowania wobec 25 członków tego oddziału. Około 30 innych bojowników, którzy prawdopodobnie przebywają w Niemczech, jest poszukiwanych.

Celem walka z rządem, a nie zamachy

Niemieckie władze pocieszają się, że celem dżihadystów z Frontu al-Nusra była walka z syryjskim rządem, a nie zamachy w Europie. – Oczywiście martwi nas, że w Niemczech przebywają tak brutalni ludzie – powiedział „Spieglowi” przedstawiciel niemieckich służb. W Federalnym Urzędzie Ochrony Konstytucji (niemieckim kontrwywiadzie) powstał zespół zajmujący się poszukiwaniem byłych bojowników Frontu al-Nusra. Władze nie wykluczają, że może ich być więcej, niż dotychczas przyjmowano.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Hiszpania: Zidentyfikowano trzech Marokańczyków zastrzelonych w Cambrils

Katalońska policja ujawniła w piątek późnym wieczorem nazwiska trzech młodych Marokańczyków, którzy w piątek nad ranem zostali zastrzeleni przez funkcjonariuszy podczas ataku w nadmorskim kurorcie Cambrils. Policja zidentyfikowała trzech z pięciu napastników zastrzelonych w Cambrils. Są to: Mussa Ukabir, Said Aallaa i Mohamed Hjczami, w wieku odpowiednio 17, 18 i 24 lat. Wszyscy mieszkali w miasteczku Ripoll przy granicy z Francją. Policja poszukuje 22-letniego Marokańczyka Junesa Abujakuba, także mieszkającego ostatnio w Ripoll.

Zatrzymano czterech mężczyzn
 
Dotychczas policja zatrzymała czterech mężczyzn w związku z atakami w Katalonii. Trzej to Marokańczycy, a czwarty jest Hiszpanem. Żaden z zatrzymanych nie był znany władzom z działalności terrorystycznej, jeden był notowany za drobną przestępczość.
 
Według katalońskiej policji w przygotowanie zamachów w Barcelonie i Cambrils mogło być zaangażowanych 12 osób. Nadal nie zidentyfikowano kierowcy furgonetki, który zabił 13 osób i ranił ponad sto na Las Ramblas w Barcelonie.
 
Wcześniej hiszpańskie media podawały, że samochód prowadził Mussa Ukabir, zastrzelony później w Cambrils.

Atak w Barcelonie
 
W czwartek po południu kierowca furgonetki wjechał w tłum na promenadzie Las Ramblas w centrum Barcelony, zabijając co najmniej 13 osób i raniąc około 130 osób. W piątek nad ranem w Cambrils nad Morzem Śródziemnym napastnicy wjechali samochodem w grupę ludzi, raniąc siedem osób. Jedna z nich zmarła w szpitalu.

Wybuch gazu
 
Z atakami w Barcelonie i Cambrils śledczy łączą wybuch gazu, do którego doszło w środę w nadmorskiej miejscowości Alcanar w Katalonii, ok. 200 km od Barcelony. W eksplozji zginęła jedna osoba, a siedem zostało rannych. Z gruzów domu strażacy wydobyli około 20 butli z gazem.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Brazylijska policja aresztowała bossa narkotykowego. Był poszukiwany od 30 lat

Do zatrzymania lidera imperium narkotykowego w Ameryce Południowej doszło wczoraj. Przez 30 lat udawało mu się uniknąć służb i wymiaru sprawiedliwości dzięki operacjom plastycznym. Mężczyźnie grozi ponad 50 lat więzienia.

Luiz Carlos da Rocha, znany pod pseudonimem „Biała głowa”, używał fałszywego nazwiska. Podawał się za Vitora Luiza de Moraesa. Śledczym udało się go zatrzymać po porównaniu starych zdjęć Rochy ze zdjęciami nowego podejrzanego. Wówczas doszli do wniosku, że Luiz Carlos da Rocha i Vitor Luiz to ta sama osoba – pisze BBC, powołując się na informacje uzyskane od brazylijskiej policji.

Jak podają służby, organizacja, którą kierował Rocha znana była z przemocy, używania samochodów pancernych oraz broni ciężkiej. Kokainę najpierw produkowała w Boliwii, Peru bądź Kolumbii, a następnie „wyrafinowanymi sposobami” przerzucała ją do Europy i Stanów Zjednoczonych.

Luiz Carlos da Rocha zaopatrywał w kokainę także kryminalne organizacje na terenie Brazylii, w miastach Sao Paulo oraz Rio de Janeiro. Zdaniem policji organizacja Rochy była w stanie miesięcznie wyprodukować ok. 5 ton tego narkotyku.
Źródło info i foto: onet.pl

Śledczy sprawdzają nowy wątek w sprawie Magdaleny Żuk

Po doniesieniach od dziennikarzy, prokuratura sprawdzi, czy tajemnicza śmierć Magdaleny Żuk może mieć związek z samobójstwem modelki Karoliny Kaczorowskiej. Śledczy sprawdzą, czy w sprawie modelki przewijają się nazwiska mężczyzn, którzy mogą mieć związek z Magdaleną Żuk. Jak podaje TVP Info nieoficjalnie wiadomo, że chodzi o osoby związane z ostatnim partnerem Polki, która zmarła w Egipcie.

Dostaliśmy telefony od wielu dziennikarzy z pytaniem czy w sprawie samobójczej śmierci Karoliny K. pojawiają się te osoby, co w sprawie Magdaleny Żuk – wyjaśnia Violetta Niziołek, rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. W związku z tymi doniesieniami akta postępowania, dotyczącego samobójstwa modelki zostaną ponownie przeanalizowane.

Śledczy zastrzegają jednak, że nie oznacza to, że sprawy są ze sobą powiązane. – Mamy obowiązek reagowania na wszelkie informacje, które mogą coś wnieść do śledztwa – dodaje rzeczniczka.
Tajemnicza śmierć modelki

O śmierci 30-letniej Karoliny Kaczorowskiej było głośno w ubiegłym roku. Dziewczyna, na co dzień pracowała jako modelka. Robiła karierę przede wszystkim w Londynie. Na początku ubiegłego roku z okazji swoich urodzin zaprosiła znajomych na wspólny wyjazd do Karpacza. Ciało kobiety odkryto wiszące w hotelowej łazience. Znalazła ją pokojówka, którą zaniepokoiło ujadanie psa.

Według ustaleń śledczych kobieta popełniła samobójstwo. Z kolei matka modelki twierdzi, że widziała nagrania z monitoringu. Dziewczyna miała wyjść z psem na spacer, słaniając się na nogach. Następnie wróciła do pokoju. Śledztwo zostało umorzone, bo nie znaleziono dowodu, że przyczyną śmierci dziewczyny był udział osób trzecich.
Źródło info i foto: Gazeta.pl