Policjanci rozbili dwa gangi „tytoniowe”

Policjanci CBŚP z Opola i Katowic przeprowadzili dwie akcje wymierzone w dwie grupy przestępcze zajmujące się nielegalną produkcją papierosów i tytoniu. W ramach realizacji, łącznie policjanci zlikwidowali 3 krajalnie tytoniu oraz fabrykę papierosów, zatrzymując 17 osób i przejmując nielegalne papierosy, tytoń oraz specjalistyczne maszyny służące do ich produkcji i pakowania. Podczas działań wsparcia udzielili funkcjonariusze z KMP w Jaworznie, KWP w Opolu, opolskiego i katowickiego SPKP oraz KaOSG. Śledztwa nadzorują: Prokuratura Okręgowa w Opolu oraz Prokuratura Rejonowa w Jaworznie.

Policjanci z Zarządu w Opolu Centralnego Biura Śledczego Policji prowadzą śledztwo dotyczące zorganizowanej grupy przestępczej zajmującej się przestępczością tytoniową, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Opolu. Podczas akcji funkcjonariusze zatrzymali 12 osób, w wieku od 24 do 74 lat, na terenie województw: opolskiego, śląskiego, pomorskiego i świętokrzyskiego. Dodatkowo 1 osoba została doprowadzona z aresztu śledczego. W realizacji brali udział policjanci CBŚP z zespołów specjalnych z Opola, Katowic, Gdańska, Łodzi i Gorzowa Wielkopolskiego, jak również kontrterroryści z SPKP w Opolu i Katowicach i funkcjonariusze Karpackiego Oddziału Straży Granicznej i Komendy Wojewódzkiej Policji w Opolu.

W trakcie działań zlikwidowano 2 wytwórnie krajanki tytoniowej, a także zabezpieczono ponad 3,7 tony tytoniu, gotowe papierosy, jak również kokainę i marihuanę oraz broń i amunicję, która będzie badana przez biegłych. Wartość przejętych wyrobów tytoniowych oszacowano na kwotę około 2,7 mln zł. Śledczy zabezpieczyli mienie osób podejrzanych w postaci samochodów oraz gotówki o wartości ponad 840 tys. zł.

Z ustaleń śledztwa wynika, że grupa działała od grudnia 2020 roku i zajmowała się wprowadzaniem do obrotu na terenie Polski nielegalnych wyrobów tytoniowych. Straty Skarbu Państwa w wyniku jej działalności mogły wynieść co najmniej 18 mln zł. Osoby podejrzane w Prokuraturze Okręgowej w Opolu usłyszały w sumie 37 zarzutów, z czego 8 osób podejrzanych jest o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, w tym jedna o kierowania tą grupą. Pozostałe zarzuty dotyczyły przestępstw karno-skarbowych, a także z ustawy o wyrobie alkoholu etylowego oraz wytwarzaniu wyrobów tytoniowych. Podejrzany o kierowanie gangiem został tymczasowo aresztowany.

Kolejną akcję przeprowadzili policjanci z Zarządu w Katowicach Centralnego Biura Śledczego Policji, którzy ustalili, że w województwie śląskim na terenie Jaworzna, mogą być produkowane nielegalne papierosy. Działania funkcjonariuszy CBŚP wspierali policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Jaworznie, a w akcji brali udział policjanci z zespołu specjalnego z katowickiego CBŚP. W efekcie zatrzymano 5 osób.

W ramach realizacji, na terenie hali produkcyjnej funkcjonariusze zabezpieczyli maszyny służące do wytwarzania i pakowania papierosów, a także do krojenia tytoniu. Przejęto również papierosy, tytoń i komponenty niezbędne do produkcji wyrobów tytoniowych oraz marihuanę i amfetaminę. Wartość nielegalnego towaru, wstępnie oszacowano na blisko 2 mln zł. Śledczy ustalili, że produkowane papierosy oraz krajanka tytoniowa były magazynowane w wynajętych garażach na terenie miasta. Wszystko wskazuje na to, że gang działał od zeszłego roku i wprowadzał do obrotu wyroby akcyzowe głównie na terenie województwa śląskiego. Śledczy szacują straty Skarbu Państwa w wyniku jego działalności na kwotę około 2 mln zł.

Pięciu zatrzymanych mężczyzn, w wieku od 26 do 54 lat, zostało doprowadzonych do Prokuratury Rejonowej w Jaworznie, gdzie przedstawiono im zarzuty m.in. dotyczące udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, posiadania narkotyków i popełnienia przestępstw karno-skarbowych. Jeden z zatrzymanych usłyszał zarzut kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Wszyscy podejrzani zostali tymczasowo aresztowani.
Źródło info i foto: Policja.pl

SG udaremniła próbę nielegalnego przekroczenia granicy

Na polsko-białoruskiej granicy doszło do kolejnego incydentu. Grupa cudzoziemców próbowała nielegalnie przedostać się do Polski. W okolicy Białowieży, Czeremchy i Narewki interweniowała Straż Graniczna. We wtorek Straż Graniczna poinformowała, że ośmiu cudzoziemców próbowało w poniedziałek dostać się nielegalnie z Białorusi do Polski. Byli wśród nich m.in. Kenijczycy i Jemeńczycy. Straż Graniczna podała, że próby przekraczania polsko-białoruskiej granicy miały miejsce na terenie działania placówek Białowieża, Czeremcha i Narewka. Poinformowano, że łącznie w maju odnotowano dotąd 594 próby nielegalnego przedostania się migrantów z terytorium Białorusi do Polski.

Tereny przygraniczne wciąż z zakazem wstępu

Od 2 marca do 30 czerwca 2022 r. obowiązuje rozporządzenie MSWiA ws. czasowego zakazu przebywania na terenie 183 miejscowości przy granicy z Białorusią w województwach podlaskim i lubelskim. To przedłużenie poprzedniego, które obowiązywało od 1 grudnia 2021 r. do 1 marca 2022 r. Wcześniej, od 2 września do 30 listopada 2021 r., na tym terenie był wprowadzony stan wyjątkowy. Ministerstwo podaje, że dalszy zakaz przebywania na wyznaczonym obszarze przy granicy jest uzasadniony, gdyż nadal mają miejsce próby nielegalnego przekraczania granicy i zdarzają się incydenty w bezpośredniej bliskości granicy.
Źródło info i foto: interia.pl

Zatrzymano kolejnych 6 „kurierów”

Tylko w ciągu ostatniego weekendu policjanci na terenie powiatu hajnowskiego zatrzymali 6 osób w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekraczaniu granicy. Kurierzy zostali zatrzymani w rejonie Białowieży i Narewki. Za pomoc w tym procederze grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.

Tylko w ciągu weekendu, policjanci na terenie powiatu hajnowskiego zatrzymali 6 osób podejrzanych o pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy. W piątek (29.04.2022) po godzinie 1.00, policjanci z olsztyńskiego oddziału prewencji zainteresowali się mazdą, która zatrzymała się na poboczu w rejonie Rezerwatu Pokazowego Żubrów. Siedzący za jej kierownicą 30-letni obywatel Ukrainy nie potrafił wytłumaczyć, w jakim celu przyjechał w rejon Białowieży. Początkowo twierdził, że jedzie do dużego miasta, następnie, że czeka na znajomych. Na koniec przyznał, że przyjechał w celach zarobkowych, a jego zlecenie polegać miało na przewiezieniu do Wrocławia osób nielegalnie przebywających na terenie Polski. W tym samym czasie, inni mundurowi z Olsztyna, w Janowie, skontrolowali zaparkowane renault. W środku pojazdu znajdowało się dwóch obywateli Ukrainy. Mężczyźni tłumaczyli policjantom, że w tym miejscu oczekują na pomoc, ponieważ mają awarię pojazdu. Okazało się, że 33 i 31-latek przyjechali w okolice Narewki „odebrać” 4 obywateli Iraku, którzy nielegalnie przedostali się na teren kraju.

Przed godziną 20.00, pod Białowieżą, patrol z Olsztyna, zatrzymał do kontroli fiata. Za jego kierownicą siedział 38-letni obywatel Gruzji. Mężczyzna tłumaczył mundurowym, że jest w trakcie podróży z Białegostoku do Warszawy. Z ustaleń policjantów wynikało, że przyjechał on po osoby, które nielegalnie przekroczyły granicę. Kolejny „kurier” wpadł w sobotę (30.04.2022) tuż przed południem, ręce hajnowskich policjantów. Na ulicy 3-go Maja, mundurowi z patrolówki, zatrzymali do kontroli taksówkę. Za kierownicą skody siedział 30-letni obywatel Uzbekistanu. Wraz z nim, autem podróżowało 4 Syryjczyków, którzy wcześniej nielegalnie przekroczyli granicę Polski. Z kolei w niedzielę, po godzinie 16.00, w Olchówce, ponownie policjanci z Olsztyna, zatrzymali do kontroli kia. Okazało się, że kierujący nią 40-letni obywatel Ukrainy, przewoził 6 obywateli Iraku nielegalnie przebywających na terenie kraju. Wszyscy „kurierzy” trafili do policyjnego aresztu i usłyszeli zarzuty. Za pomoc w nielegalnym przekraczaniu granicy grozi do 8 lat pozbawienia wolności. Decyzją sądu 33-letni obywatel Ukrainy został tymczasowo aresztowany.
Źródło info i foto: Policja.pl

Zatrzymano 16 osób w śledztwie dotyczącym niewłaściwego utylizowania odpadów

Śledztwo dotyczy popełniania oszustw przy zawieraniu umów o wykonanie prac rozbiórkowych, a także utylizowania i składowania odpadów w sposób niewłaściwy oraz zagrażający życiu i zdrowiu ludzi oraz środowisku. Według śledczych rażącym naruszeniem warunków umów było zakopywanie części odpadów pochodzących z rozbiórek, zamiast ich wywiezienia i zneutralizowania. CBŚP wspólnie z KWP w Katowicach oraz KAS, Prokuraturą Okręgową w Katowicach, przy wsparciu Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, zebrało materiał dowodowy pozwalający na zatrzymanie 16 podejrzanych.

Funkcjonariusze z Zarządu w Katowicach Centralnego Biura Śledczego Policji wraz z policjantami Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej w Katowicach prowadzą czynności w śledztwie, ściśle współpracując ze Śląskim Urzędem Celno-Skarbowym w Katowicach (KAS) oraz Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska w Katowicach i Krakowie. Sprawa dotyczy niewłaściwego utylizowania i składowania znacznych ilości odpadów niebezpiecznych w postaci m.in. podkładów kolejowych impregnowanych środkami chemicznymi. Niszczenie odpadów w sposób niewłaściwy stwarza zagrożenie dla życia i zdrowia wielu osób oraz środowiska. Według śledczych osoby reprezentujące prywatne firmy nie realizowały właściwie warunków umów podpisanych ze spółką, a część odpadów pochodzących z rozbiórek obiektów pokopalnianych, zamiast ich wywiezienia i zneutralizowania, była zakopywana. Funkcjonariusze ustalili, że w wyniku tego mogło dojść do skażenia gruntów.

Na podstawie zebranych informacji, w minionym tygodniu policjanci CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami KWP w Katowicach i ŚUC-S, zatrzymali 16 osób i zabezpieczyli m.in. gotówkę w wysokości ponad 1 miliona złotych w różnych walutach. Dodatkowo funkcjonariusze przejęli do analizy dokumentację, komputery, nośniki danych informatycznych oraz telefony komórkowe. Działania przeprowadzono na terenie województwa śląskiego.

Zatrzymani, w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach usłyszeli zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, doprowadzenia do niekorzystnego rozporządzenia mieniem oraz niewłaściwego składowania odpadów. Dodatkowo jednej osobie grozi odpowiedzialność za kierowanie tą grupą. Na podstawie zebranego materiału dowodowego sąd podjął decyzję o zastosowaniu wobec dwóch podejrzanych środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania.

Sprawa ma charakter rozwojowy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Szef Frontexu podał się do dymisji. Jakie zarzuty?

Fabrice Leggeri, który sam podał się do dymisji, był oskarżany o tolerowanie nielegalnego „odpychania” migrantów oraz nieprawidłowości w zarządzaniu największą agencją UE. Frontex ma siedzibę w Warszawie.

Francuz Fabrice Leggeri w piśmie, w którym oddał się do dyspozycji zarządu Fronteksu, nie wskazał na żadne wysuwane przeciw niemu zarzuty. Jednak na szefostwo tej szybko rozrastającej się agencji od miesięcy spadały kolejne oskarżenia o nierespektowanie praw człowieka na granicach Unii oraz o nadużycia w zarządzaniu. W Fronteksie, czyli Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej, pierwsze skrzypce – ze względu na jej uprawnienia w dziedzinie bezpieczeństwa – odgrywają kraje członkowskie Unii, a nie wspólnotowe instytucje z Brukseli. Zarząd Fronteksu, który przyjął w piątek [29.04.22] dymisję Leggeriego, składa się z dwóch wysłanników Komisji Europejskiej oraz z przedstawicieli 26 krajów UE (bez Irlandii). Stanowcza większość poparła dymisję bez wszczynania postępowania dyscyplinarnego wobec Francuza.

Pushbacki w śledztwach dziennikarskich

Rezygnacja Leggeriego nastąpiła po dochodzeniu prowadzonym przez unijną agencję ds. zwalczania nadużyć finansowych OLAF. Jego wyniki są na razie poufne, ale zdaniem francuskiego „Le Point” raport miał wytykać szefowi Fronteksu, że nie przestrzegał procedur, źle zarządzał personelem. Z kolei w tym tygodniu wyniki swego kolejnego śledztwa co do uwikłania Fronteksu w nielegalne „odpychanie” migrantów (pushbacki) opublikowała organizacja Lighthouse Reports wraz z m.in. „Der Spieglem” i „Le Monde”. Ustalono, że Frontex odnotowywał przypadki pusbacków na wodach greckich w okresie od marca 2020 r. do września 2021 r. jako – to forma tuszowania łamania prawa – „operacje mające na celu zapobieganie napływowi migranów przeprowadzane na wodach tureckich”.

Działacze Lighthouse Reports oraz m.in. „Der Spiegla” uzyskali dostęp do bazy danych Fronteksu i potem dopasowywali jej rejestry do zdjęć oraz filmów z operacji pushbacków. Jak pisze „Der Spiegel”, to śledztwo dziennikarskie prowadzi do podejrzeń, że Frontex mógł być uwikłany – co najmniej poprzez swój brak interwencji w nielegalne działania – w pushbacki kilkuset migrantów od marca 2020 r. do września 2021 r. – Natomiast w 22 z tych przypadków dostępność informacji ze źródeł otwartych, takich jak zdjęcia uchodźców w greckich tratwach ratunkowych, pozwala bez żadnych wątpliwości określić je jako pushbacki – przekonuje „Der Spiegel”.

Dylematy Leggeriego

Leggeri już w zeszłym roku został ostro skrytykowany przez specjalną komisję Parlamentu Europejskiego, która oskarżyła Frontex o brak dostatecznej troski o ochronę praw człowieka w przypadku osób ubiegających się o azyl. Natomiast 54-letni Leggeri przekonuje w swym piśmie rezygnacyjnym, że „oddaje swój mandat zarządowi, ponieważ wydaje się, że mandat Fronteksu, na którego podstawie został wybrany, został po cichu zmieniony”. Istotnie, Francuz w ostatnich miesiącach publicznie mówił, że jest zdezorientowany, czy jego rolą jest utrudnianie migrantom wjazdu do Europy czy nadzorowanie właściwego traktowania osób ubiegających się o azyl przez krajowe agencje graniczne. – Jak mamy działać pomiędzy imperatywem, by nie pozwalać na nielegalne przekraczanie granicy, a zasadą non-refoulement rozumianej tak, że każdy może prosić o ochronę – pytał Leggeri.
Źródło info i foto: dw.com

Zatrzymano kolejnych kurierów. Chcieli przemycić migrantów do Polski

Siedmiu kolejnych kurierów przewożących osoby nielegalnie przebywające w Polsce zatrzymała w poniedziałek policja w województwie podlaskim. Przewozili 28 osób – podał we wtorek rzecznik podlaskiej policji Tomasz Krupa. Jak podaje Straż Graniczna – na całej długości granicy z Białorusią, do Polski próbowały się dostać 134 osoby. Czterej pośród zatrzymanych to Gruzini, a także Ukrainiec, Łotysz i Rosjanin. Zatrzymano ich w związku z pomocnictwem przy nielegalnym przekroczeniu granicy polsko-białoruskiej.

„Kurierzy zostali zatrzymani w Michałowie, Kruglanach, Milejczycach i Nowym Dworze” – poinformował Krupa. Dodał, że osoby te chciały przewieźć 28 migrantów.

Policja wielokrotnie wcześniej informowała, że pomocnictwo w związku z nielegalnym przekroczeniu granicy grozi kara do ośmiu lat pozbawienia wolności. Zazwyczaj zatrzymywane są auta, którymi przewożono migrantów, cudzoziemcy są przekazywani Straży Granicznej. 134 osoby próbowały w poniedziałek dostać się nielegalnie do Polski z Białorusi – poinformowała we wtorek na Twitterze Straż Graniczna. Podkreślono, że to najwięcej od początku roku.

„Najwięcej cudzoziemców zatrzymano w Narewce, bo aż 40 osób” – podała Straż Graniczna.

Dodano, że miała tam miejsce akcja ratownicza, podczas której wspólnie ze strażakami udało się pogranicznikom wydostać z bagien 16 obywateli Iraku.
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Zatrzymani za organizowanie nielegalnych gier hazardowych

Policjanci CBŚP wspólnie z funkcjonariuszami KAS, pod nadzorem Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie, rozbili zorganizowaną grupę przestępczą, której członkowie podejrzani są o organizowanie nielegalnych gier hazardowych. Podczas śledztwa zatrzymano 16 osób i przejęto 43 urządzenia służące do gier.

Policjanci z Zarządu w Warszawie Centralnego Biura Śledczego Policji i funkcjonariusze Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego w Warszawie (KAS) wspólnie z Prokuraturą Okręgową Warszawa-Praga w Warszawie wyjaśniają okoliczności, sposób działania i osoby należące do zorganizowanej grupy przestępczej. Jej członkowie są podejrzani o przestępstwa skarbowe, głównie o organizowanie nielegalnego hazardu w kilku obiektach na terenie woj. mazowieckiego i małopolskiego. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że zorganizowana grupa przestępcza mogła działać od 2018 roku na terenie województw: mazowieckiego, małopolskiego i łódzkiego organizując nielegalne gry na automatach.

Czynności w śledztwie prowadzone są od wielu miesięcy. W wyniku współpracy policjantów CBŚP i funkcjonariuszy KAS zabezpieczono na terenie Mazowsza i Małopolski 23 automaty klasyczne i 20 terminali komputerowych oraz pieniądze znajdujące się w urządzeniach. Na poczet grożących kar i grzywien zabezpieczono nieruchomości, ponad 300 tys. zł, 12 markowych zegarków oraz złote monety i sztabki złota. Łącznie ustalono i zabezpieczono majątek należący do podejrzanych w wysokości ponad 2 mln zł.

Podczas działań zatrzymano 16 osób, którym w Prokuraturze Okręgowej Warszawa-Praga w Warszawie przedstawiono zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz popełnienie przestępstw karnych skarbowych. Na podstawie zebranego materiału procesowego sąd aresztował ośmioro zatrzymanych na okres 3 miesięcy.
Źródło info i foto: Policja.pl

Kolejne próby nielegalnego przekroczenia granicy polsko-białoruskiej

Ostatniej doby granicę polsko-białoruską próbowało nielegalnie przekroczyć 13 osób – poinformowała w sobotę Straż Graniczna. Półtorej doby – tyle według danych KAS z soboty rano – muszą czekać kierowcy ciężarówek na odprawę i wyjazd z Polski przez przejście z Białorusią w Bobrownikach

„W dn. 18.02 na terytorium Polski próbowało nielegalnie przedostać się z Białorusi 13 cudzoziemców – obywatele Jemenu, Senegalu i Indii” – napisała na Twitterze Straż Graniczna.

SG podała, że osoby te zatrzymano na odcinkach ochranianych przez placówki Straży Granicznej w Dubiczach Cerkiewnych, Czeremsze i Białowieży.

„Dzisiaj na odcinku #PSGMielnik zatrzymano 10 os.- ob. Libanu, Kamerunu, Pakistanu i Senegalu” – dodała SG.

Wszystko wskazuje, że 10 osób, które nielegalnie przekroczyły granicę na odcinku ochranianym przez placówkę SG w Mielniku w ostatnich kilku tygodniach dostały się do Białorusi z Rosji – poinformowała w sobotę rzeczniczka Straży Granicznej por. Anna Michalska. Od początku roku funkcjonariusze SG odnotowali ponad 1,2 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy z Białorusi do Polski. W zeszłym roku było to 39,7 tys. prób, z czego 1,7 tys. w grudniu, 8,9 tys. w listopadzie, 17,5 tys. w październiku, 7,7 tys. we wrześniu, 3,5 tys. w sierpniu.

Od 1 grudnia ub. r. do 1 marca 2022 r. na terenie przy granicy z Białorusią obowiązuje zakaz przebywania. Obejmuje on 115 miejscowości województwa podlaskiego i 68 miejscowości województwa lubelskiego, z którego wyłączeni są m.in. mieszkańcy i miejscowi przedsiębiorcy. Wcześniej na tym samym terenie, od września do grudnia, obowiązywał stan wyjątkowy.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Udaremniono nielegalny transport odpadów z Litwy

Suwalscy policjanci, zajmujący się zwalczaniem przestępczości gospodarczej wspólnie z funkcjonariuszami Krajowej Administracji Skarbowej, udaremnili nielegalne przywiezienie do Polski odpadów z Litwy. 63-letni obywatel Litwy usłyszał zarzut w Prokuraturze Rejonowej w Suwałkach. Za przywożenie nielegalnych odpadów do Polski kodeks karny przewiduje do 5 lat pozbawienia wolności.

Policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą suwalskiej komendy wraz z funkcjonariuszami suwalskiego oddziału Krajowej Administracji Skarbowej ustalili, że do jednego z zakładów na terenie województwa podlaskiego zmierza nielegalny transport odpadów z Litwy. W piątek przed południem podejrzany samochód ciężarowy z naczepą został zatrzymany przez stróżów prawa na krajowej „ósemce” w Rudnikach. Policjanci, wspólnie z funkcjonariuszami KAS, na naczepie ciężarówki ujawnili ponad 24 tony nielegalnych odpadów płyt wiórowych i MDF. 63-letni kierowca usłyszał w Prokuraturze Rejonowej w Suwałkach zarzut przywiezienia do Polski nielegalnych odpadów z zagranicy. Kodeks karny przewiduje za to przestępstwo do 5 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: Policja.pl

Policjanci przechwycili 1.3 tony nielegalnych wyrobów tytoniowych

Chrzanowscy policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą przechwycili ponad 1,3 tony wyrobów tytoniowych bez znaków akcyzy. Śledczy zatrzymali 43-letniego chrzanowianina, który naraził Skarb Państwa na straty w wysokości blisko 680 tysięcy złotych. W środę, 26 stycznia 2022 r. kilka minut po godz. 19:00 policjanci z Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą chrzanowskiej komendy w miejscowości Alwerni na Osiedlu Chemików zatrzymali do kontroli dostawczego renaulta. Siedzący za kierownicą 43-letni mieszkaniec powiatu chrzanowskiego wyraźnie niepokoił się policyjną kontrolą. Okazało się, że prowadzi pojazd, pomimo że ma cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami. To jednak było powodem jego nerwowego zachowania.

Stróże prawa postanowili przyjrzeć się bliżej przewożonemu przez niego towarowi. Początkowo kierowca twierdził, że przewozi snopki słomy. Jednak gdy policjanci skontrolowali ładunek, okazało się, że samochód jest wyładowany 56 snopkami suszu tytoniowego bez znaków akcyzy.

Policjanci zabezpieczyli ponad 1,3 tony suszu i krajanki tytoniowej. 43-latek wprowadzając ten towar na czarny rynek, naraziłby Skarb Państwa na straty w wysokości blisko 680 tysięcy złotych. Po nocy spędzonej w pomieszczeniach dla zatrzymanych mężczyzna usłyszał zarzut przewożenia wyrobów tytoniowych bez akcyzy (art. 65 § 1 kks), za co grozi mu kara grzywny, kara do 5 lat pozbawienia wolności lub obie kary łącznie.

Odpowie również za kierowanie samochodem pomimo cofniętych uprawnień – co podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Źródło info i foto: Policja.pl