34-latek chciał umówić się na seks z 14-letnią dziewczynką

Prokuratura Rejonowa w Suwałkach prowadzi śledztwo w sprawie 34-latka, który jest podejrzany o złożenie propozycji obcowania płciowego oraz poddania się innym czynnościom seksualnym skierowanej za pośrednictwem internetu do osoby przedstawiającej się jako 14-letnia dziewczynka.

Do tego zdarzenia doszło w marcu. – Po nawiązaniu kontaktu i złożeniu propozycji obcowania płciowego sprawca umówił się na spotkanie, na które następnie przyszedł. Okazało się jednak, że małoletnia dziewczynka jest w rzeczywistości dorosłą osobą, dzięki której doszło do zatrzymania 34-letniego podejrzanego – czytamy w komunikacie prasowym Prokuratury Rejonowej w Suwałkach. Mężczyzna usłyszał zarzuty. Sąd zastosował wobec niego tymczasowe aresztowanie. W naszym kraju za obcowanie płciowe lub dopuszczanie się innych czynności seksualnych z małoletnim poniżej lat 15 grozi kara do 12 lat pozbawienia wolności. Już za samo składanie za pośrednictwem internetu tego typu propozycji wobec małoletnich i podjęcie działań zmierzających do ich realizacji grozi kara do 2 lat pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: se.pl

Holandia: Nastolatkowie uważali się za „łowców pedofilów”. Samosąd na 73-latku

We wtorek holenderski sąd w Amsterdamie skazał pięciu nastolatków za udział w śmiertelnym pobiciu 73-letniego mężczyzny w październiku 2020 roku. Nastolatkowie uważali, że są „łowcami pedofilów”, a emerytowanego nauczyciela poznali na portalu randkowym. Według sędziego zabawili się w samosąd, zamiast zgłosić mężczyznę wymiarowi sprawiedliwości.

W październiku 2020 roku doszło do głośnego pobicia 73-letniego emerytowanego nauczyciela z miejscowości Arnhem. Mężczyzna na internetowym czasie umówił się z osobą nieletnią na seks. Jak donosiła prokuratura 73-letni emerytowany nauczyciel został dotkliwie pobity na ulicy. Nie jest jasne, czy mężczyzna wiedział, że rozmawia z nastolatkami, którzy postanowili zostać „łowcami pedofilów”. Został przewieziony do szpitala, gdzie zmarł.

W sumie w październiku aresztowano siedmiu podejrzanych, jednego 18-latka i sześciu nieletnich.Ostatecznie przed sądem stanęło pięciu nastolatków w wieku od 15 do 19 lat. Młodzież, której tożsamość nie została ujawniona, otrzymała wyroki od sześciu miesięcy do roku w areszcie dla nieletnich.

Sąd wymierzył im kary od 6 do 12 miesięcy pozbawienia wolności oraz prace społeczne. Są również zobowiązani zapłacić 60 tys. euro rodzinie zamordowanego. Sędzia w uzasadnieniu wyroku, dostępnym na stronie internetowej sądu w Amsterdamie, stwierdził, że społeczeństwo nie może pozwalać na samosądy. „Nie tak działa nasz system prawny. Obywatele nie mogą zastępować policji i wymiaru sprawiedliwości”.
Źródło info i foto: se.pl

Łowcy pedofilów zatrzymali mężczyznę, który proponował seks nieletniej

36-letni mężczyzna został zatrzymany przez łowców pedofili w związku z przesyłaniem treści pornograficznych i składaniem propozycji seksu osobie małoletniej. Ujętego mężczyznę przekazano funkcjonariuszom policji. Może mu grozić do 3 lat więzienia. Do zatrzymania 36-latka doszło w sobotę wieczorem. Jak informuje PAP, łowcy pedofili poinformowali policję w Kutnie (woj. łódzkie) o ujęciu mężczyzny, który wysyłał treści pornograficzne oraz składał propozycję seksualną.

– W sobotę wieczorem dyżurny kutnowskiej policji otrzymał informację, że tzw. łowcy pedofili ujęli mężczyznę, który za pośrednictwem internetu przesyłał treści pornograficzne i składał propozycje poddania się innej czynności seksualnej osobie, co do której był przekonany, że jest małoletnią poniżej 15 lat. Miał wysyłać jej swoje nagie zdjęcia i filmy jak tańczy nago – przekazał w rozmowie z PAP rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łodzi Krzysztof Kopania.

Rzecznik łódzkiej prokuratury wyjaśnił również, że 36-latek w rzeczywistości pisał za pośrednictwem portalu społecznościowego nie z małoletnią, a z dorosłą kobietą.

Jak się okazało, mężczyzna to mieszkaniec Krośniewic (pow. kutnowski). W domu zatrzymanego policjanci z Kutna zabezpieczyli komputer i telefony komórkowe. Jak informuje PAP, 36-latek w momencie zatrzymania znajdował się pod wpływem alkoholu. Z kolei jego przesłuchanie ma odbyć się w niedzielę i wówczas może usłyszeć zarzuty.
Źródło info i foto: wp.pl

16-letnia nożowniczka z Zielonej Góry będzie sądzona jako nieletnia

Zarzuty spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonych usłyszała 16-latka, która we wtorek w liceum w Zielonej Górze raniła nożem trzy inne uczennice. „Taka kwalifikacja prawna czynów oznacza, że sprawczyni nie będzie odpowiadała jak osoba dorosła” – poinformował sąd.

16-latce postawiono trzy zarzuty spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonych. Kodeks karny za to przestępstwo przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Uczennica liceum jest jednak niepełnoletnia, w związku z czym karana będzie zgodnie z przepisami ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich.

„Taka kwalifikacja prawna czynów oznacza, że sprawczyni nie będzie odpowiadała jak osoba dorosła” – poinformował w piątek w oświadczeniu sędzia Tomasz Holeniewski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Zielonej Górze.

Skierowano ją na leczenie

Wobec 16-latki zastosowano „środek tymczasowy o charakterze leczniczym”. „Bez zgody sądu rodzinnego nieletnia nie będzie mogła opuścić miejsca, do którego została skierowana” – przekazał Holeniewski.

Sąd, zgodnie z ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich, nie będzie informował o szczegółach postępowania. „Postępowanie takie jest niejawne” – przypominał sąd w komunikacie.

Na to, że 16-latka raczej będzie odpowiadać jako nieletnia, wskazywał wcześniej rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. – Osobiście uważam, że obecnie nie ma przesłanek, żeby tę osobę traktować jak dorosłą. Jest to osoba, która nigdy nie popadała w konflikt z prawem. Nie jest to też osoba zdemoralizowana, wręcz przeciwnie. To bardzo dobra uczennica, skryta i cicha – mówił w środę Zbigniew Fąfera.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Śląskie: 40-latek umówił się z 13-latką. Został zatrzymany

Policja z Rudy Śląskiej zatrzymała 40-latka, który umówił się przez Internet z 13-latką. Składał jej seksualne propozycje i zapraszał do swojego domu. Usłyszał już prokuratorskie zarzuty. Zatrzymano mężczyznę za składanie seksualnych propozycji małoletniej poniżej 15 roku życia. 40-latek przez kilka dni był przekonany, że rozmawia przez Internet z 13-latką.

Kryminalnych o wszystkim powiadomiła osoba, która tropi pedofilię w sieci. Wraz z ekipą nawiązali kontakt z mężczyzną, który myśląc, że koresponduje z 13-latką zaczął składać jej seksualne propozycje. Namawiał też do spotkania w swoim domu.

Cała korespondencja była prowadzona pod nadzorem. Uważnie zbierano dowody w tej sprawie. Kryminalni zgodzili się na zaaranżowanie spotkania w Rudzie Śląskiej. Postanowili wykorzystać sytuację i zatrzymać podejrzanego. Na miejscu zjawiła się osoba odgrywająca 13-latkę oraz ekipa telewizyjna. Kiedy przybył także 40-latek, do akcji wkroczyła policja i zatrzymała go do wyjaśnienia.
Źródło info i foto: o2.pl

USA: Oskarżony o pedofilię gwiazdor R. Kelly chciał przekupić brata, by wziął winę na siebie

Na światło dzienne wychodzą nowe szczegóły afery pedofilskiej z udziałem R. Kelly’ego. Brat amerykańskiego piosenkarza opowiedział, że gwiazdor próbował przekupić go, by wziął na siebie udział w filmie pornograficznym z udziałem dziecka. 27-minutowe nagranie, na którym piosenkarz muzyki soul uprawia seks z nieletnią dziewczynką, jest jednym z dowodów w sprawie przeciwko Kelly’emu. Film pochodzi z 2002 r.

W nowym dokumencie brat upadłego gwiazdora Carey Kelly opowiedział, że był przez niego namawiany, by przyznał się, iż to on jest bohaterem filmu. – Prosił mnie: musisz powiedzieć, że to byłeś ty (na nagraniu) – opowiadał Carey.

– Powtarzał: człowieku, kupię ci samochód, załatwię ci umowę z wytwórnią płytową, dam ci 50 tys. dolarów. Odpowiedziałem mu: posłuchaj, nie masz wystarczająco dużo pieniędzy, żeby mnie namówić, bo nic nie jest warte tego, żebym sprzedał moją duszę – mówił brat podejrzanego o pedofilię artysty.

R. Kelly, który śpiewał m.in. znaną na całym świecie piosenkę „I believe I can fly”, od blisko 20 lat oskarżany jest o napaści seksualne i gwałty na nieletnich, ale dotychczas nigdy nie został skazany. Media wskazują, że pobłażliwość wymiaru sprawiedliwości najpewniej zawdzięczał przekupywaniu rodzin ofiar, by wycofywały zarzuty.

W 2018 r. po procesie dotyczącym nagrań wideo aktów seksualnych między nim a 14-latką został uniewinniony. Ostatni akt oskarżenia dotyczy m. in. zatrudniania nieletnich dziewcząt do działalności seksualnej i tworzenia dziecięcej pornografii.
Źródło info i foto: TVP.info

USA: Polski ksiądz napastował nastolatkę

Polski ksiądz Marcin N. (37 l.) przyjął święcenia nieco ponad miesiąc temu, a już nie potrafi utrzymać swoich żądzy na wodzy. Mężczyzna został właśnie aresztowany w miejscowości Boonton w USA, bo idąc ulicą miał złapać nieletnią dziewczynę za pośladki i powiedzieć jej, że jest seksowna. Z kapłaństwem Marcin N. może się już pożegnać.

37-letni Polak Marcin N. do Stanów Zjednoczonych wyemigrował w 2015 roku. 1 lipca 2017 przyjął święcenia kapłańskie. Kilka dni temu pożegnał się jednak z posługą Bogu. Bo w biały dzień, w centrum Boonton w New Jersey, napastował nastoletnią dziewczynkę.

Jak donoszą amerykańskie media, w czwartek 3 sierpnia ksiądz Marcin N. szedł jedną z głównych ulic miasta. Gdy mijał dwie spacerujące nastolatki, nagle włożył jednej z nich ręce pod spódnice, dotknął jej pośladków, a następnie powiedział, że jest „seksowna”. Wszystko nagrały kamery monitoringu. Śledczy informują, że ofiara miała mniej niż 16, ale więcej niż 13 lat.

Natychmiast po tym zdarzeniu dziewczyna zgłosiła sprawę na policję. Marcin N. został złapany po około 20 minutach i aresztowany. Przedstawiono mu zarzuty narażenia dziecka na niebezpieczeństwo i kontaktów seksualnych z nieletnią.

Informację o zatrzymaniu polskiego duchownego potwierdza parafia, w której posługę sprawował Marcin N. Dyrektor diecezji poinformował, że N. został wysłany na przymusowy urlop i nie może sprawować posługi kapłańskiej. Dodano również, że Polak przeszedł szkolenie, jak obchodzić się z dziećmi.

W najbliższych dniach o dalszym losie Polaka zadecyduje sąd.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Chojnice: 13-latka urodziła dziecko. Ojcem jest jej 20-letni znajomy

Śledczy zajęli się sprawą, ponieważ w myśl polskiego prawa współżycie z osobą poniżej 15-tego roku życia jest przestępstwem – grozi za to od 2 do 12 lat więzienia. Nastolatka została już przesłuchana, ale ze względu na wczesny etap śledztwa jeszcze nikomu nie postawiono zarzutów – podaje „Gazeta Wyborcza”. Według nieoficjalnych informacji ojcem jest 20-letni znajomy 13-latki.
Żródło info i foto: Gazeta.pl

6 grudnia Sąd Najwyższy zbada kasację Ziobry ws. ekstradycji Romana Polańskiego

Na 6 grudnia Sąd Najwyższy zaplanował rozpoznanie kasacji ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry w sprawie odmowy ekstradycji Romana Polańskiego do USA. Prokurator chce uchylenia tej decyzji.

Ekstradycji Polańskiego domagają się Stany Zjednoczone. W 1977 r. reżyser został uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią Samanthą Gailey (obecnie Geimer).

Wniosek USA o ekstradycję Polańskiego trafił do Polski na początku 2015 r.; w styczniu prokuratura skierowała do sądu formalny wniosek o stwierdzenie dopuszczalności ekstradycji. Wskazała w nim, że z umowy ekstradycyjnej zawartej między Polską a USA wynika, że można wydać obywatela polskiego do USA – także w przypadku przedawnienia ścigania w Polsce, gdy w USA okres przedawnienia nie upłynął. Prokuratura podkreślała jednocześnie, że zajmuje stanowisko „jedynie w odniesieniu do przesłanek formalnych i nie odnosi się do innych okoliczności”.

30 października ub. roku Sąd Okręgowy w Krakowie wydał postanowienie o niedopuszczalności ekstradycji Polańskiego do USA. Uznał, że przed sądem w USA została zawarta ugoda z Polańskim, a kara, która mu groziła, została wykonana z nawiązką. Ponadto stwierdził, że zgoda na ekstradycję wiązałaby się z naruszeniem praw i wolności Polańskiego. Wskazał również na „uzasadnioną obawę, że sprawa Romana Polańskiego nie zostanie rozstrzygnięta w niezawisły i bezstronny sposób przez sąd w Los Angeles”.

Pod koniec listopada ub. roku krakowska prokuratura okręgowa poinformowała, że nie złoży zażalenia na to postanowienie sądu. Decyzja ta oznaczała prawomocność postanowienia sądu pierwszej instancji. W grudniu 2015 r. ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet zwrócił się do Prokuratury Okręgowej w Krakowie o przekazanie akt sprawy Romana Polańskiego. Polecił zbadanie ich pod kątem zaskarżenia orzeczenia Sądu Okręgowego w Krakowie.
„Polański jest broniony przez śmietankę towarzyską i pewną część mediów liberalnych”

W maju, po zakończeniu kadencji Seremeta i tym, jak na czele prokuratury stanął Zbigniew Ziobro, oświadczył on, że zdecydował skierować kasację do SN w tej sprawie. Tym, iż Polański jest osobą znaną, nie można usprawiedliwiać i tworzyć uzasadnień, że ma być traktowany inaczej. Gdyby to był przysłowiowy Kowalski – nauczyciel, lekarz, hydraulik, malarz – to jestem pewien, że z każdego kraju już dawno zostałby deportowany do Stanów Zjednoczonych – mówił minister. Natomiast – jak dodał – Polański jest broniony przez „śmietankę towarzyską i pewną część mediów liberalnych”.

Prokurator w kasacji, która wpłynęła do SN w maju, zarzuca decyzji krakowskiego sądu naruszenie przepisów prawa karnego procesowego, polegające na „zaniechaniu dostatecznego wyjaśnienia istotnych i mających znaczenie dla rozstrzygnięcia okoliczności odnoszących się do stosowanej w prawie amerykańskim instytucji tzw. plea bargaining oraz kwestii marching orders, a nadto na ocenieniu zgromadzonego w sprawie materiału dowodowego w sposób dowolny i wybiórczy, zbyt jednostronnie na korzyść Romana Polańskiego, nadto w sposób wewnętrznie sprzeczny”.

Z takiego zarzutu prokurator wyciąga wniosek, że naruszenie doprowadziło do bezpodstawnego uznania przez sąd, iż zachodzi uzasadniona obawa, że w USA może dojść do naruszenia wolności i praw Romana Polańskiego, pomimo jednoczesnego uznania, że kara ujęta w zawartej ugodzie została w rzeczywistości wykonana poprzez areszt tymczasowy i areszt domowy w Szwajcarii.

W kasacji prokurator zarzuca też naruszenie przez SO przepisów umowy między Polską a USA o ekstradycji w związku z przepisami Europejskiej Konwencji o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności. W ocenie prokuratora Sąd Okręgowy wyraził błędny pogląd, że upływ okresu przedawnienia karalności przestępstwa ekstradycyjnego na gruncie prawa polskiego narusza zakaz działania prawa wstecz. Z tych powodów Prokurator Generalny wnosi o uchylenie zaskarżonego postanowienia i przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania Sądowi Okręgowemu w Krakowie.
W 2009 r. Polański został zatrzymany na lotnisku w Zurychu

Polański, który ma polskie i francuskie obywatelstwo, w 2009 r. został zatrzymany na lotnisku w Zurychu na podstawie amerykańskiego nakazu aresztowania. Po trzymiesięcznym pobycie w areszcie i siedmiomiesięcznym areszcie domowym został uwolniony. Władze Szwajcarii zdecydowały, że nie wydadzą go USA, ponieważ „nie można wykluczyć z całkowitą pewnością błędu we wniosku ekstradycyjnym USA”.

Po aresztowaniu Polańskiego w Szwajcarii pokrzywdzona Samantha Geimer wezwała sąd apelacyjny w Kalifornii, by umorzył sprawę karną przeciwko Polańskiemu, ale sąd odrzucił zarówno jej wniosek o umorzenie sprawy, jak i późniejszy wniosek obrońców – o zaoczny proces.

W toku szwajcarskiego postępowania ekstradycyjnego Polański opublikował na portalu internetowym artykuł, w którym stwierdził, że „żądanie od szwajcarskich władz ekstradycji jest oparte na fałszu”. Wskazał, że 33 lata temu został uznany za winnego, ale 42 dni, które spędził w 1977 r. w więzieniu Chino w Kalifornii, miały być uznane za pełen wyrok. Kiedy wyszedłem z więzienia, sędzia zmienił zdanie i uznał, że czas, jaki w nim spędziłem, nie wystarczy za pełen wyrok, i to usprawiedliwia mój wyjazd z USA – napisał reżyser.

Polański (autor takich filmów jak „Nóż w wodzie”, „Dziecko Rosemary”, „Chinatown”, „Pianista”, „Pisarz widmo”) mieszka obecnie we Francji ze swoją żoną, francuską aktorką Emmanuelle Seigner i ich dziećmi. Z obawy przed aresztowaniem Polański nie odebrał w 2003 r. Oscara, przyznanego mu za reżyserię „Pianisty”.
Żródło info i foto: RMF24.pl

Pedofil umówił się na seks z dziewczynką. Wpadł w zasadzkę

24-letni mieszkaniec Łasku został zatrzymany przez policjantów za usiłowanie umówienia się na seks z 14-letnią dziewczynką. Mężczyzna podczas zatrzymania próbował rozjechać policjanta na służbie. W sobotę (1 października) na łódzkich Kozinach doszło do próby zatrzymania pedofila. 24-letni mieszkaniec Łasku przyjechał tutaj, gdyż umówił się na czacie na inne czynności seksualne z 14-letnią dziewczynką.

W rzeczywistości rozmawiał jednak z Krzysztofem Dymkowskim, znanym łowcą pedofilów. Na miejscu na mężczyznę czekali policjanci. W pewnym momencie podjechał czerwony volkswagen lupo. Zatrzymał się na parkingu przy ulicy Odolanowskiej. Gdy podeszli do niego policjanci, wcisnął gaz i zaczął uciekać.

Uciekał na wstecznym ponad pół kilometra. Po drodze omal nie zabił policjanta i innych osób, które przechodziły ulicą – mówi Krzysztof Dymkowski. 24-latek został po kilku godzinach zatrzymany w Sieradzu, w mieszkaniu swojej znajomej. Zanim mężczyzna przyjechał do Łodzi na spotkanie z 14-latką, funkcjonariusze ustalili szczegółowo wszystkie jego dane. Także kwestia zatrzymania była oczywista.
Żródło info i foto: dzienniklodzki.pl