Wielka Brytania: Polak skazany za zmuszanie do niewolniczej pracy

26-letni Polak sprowadził do Wielkiej Brytanii czworo rodaków obiecując dobrą pracę i wysokie zarobki. Gdy przyjechali zmuszał ich do niemal niewolniczej pracy. Został skazany na 1,5 roku więzienia. Według danych ONZ, co 30 sekund kolejna osoba staje się ofiarą handlarzy ludźmi, a „biznes” ten osiąga rocznie ok. 150 mld dolarów.

Czworo dwudziestoparolatków z Poznania przyjechało do położonego na wschód od Londynu Essex w styczniu 2016 roku. Podczas pobytu w Wielkiej Brytanii spali na podłodze w małym pokoju i mieli wydzielane racje jedzenia, a karmiono ich głównie chlebem i zupą.

26-letni Jonatan M., który ich sprowadził, na koniec każdego tygodnia przejmował większą część ich wypłaty, oddając im z niej zaledwie po kilka funtów. Jak tłumaczył, w ten sposób potrącał sobie koszty ich podróży i zakwaterowania.

Po trzech tygodniach udręki Polacy poprosili o pomoc kolegów z pracy i za ich namową zawiadomili policję.

Jego ojciec również usłyszał wyrok

W domu mężczyzny w Londynie przeprowadzono rewizję, a on sam został aresztowany.

– Oskarżony cynicznie wyzyskiwał ofiary z pieniędzy. Oszukał ich obiecując lepsze życie, oferując pracę o stałym wynagrodzeniu, które było wyższe, niż mogli zarobić w Polsce. W rzeczywistości byli zmuszeni do pracy przed długie godziny, a większość wynagrodzenia była im odbierana – mówił lokalnym mediom James Greenaway z policji metropolitalnej.

26-latek przyznał się do handlu ludźmi w celu wykorzystywania ich do pracy i po kilku miesiącach procesu usłyszał wyrok 18 miesięcy więzienia.

Razem z nim sądzony był jego 56-letni ojciec Marek M., który przyznał się do jednego oszustwa. Sąd skazał go na karę 12 miesięcy pozbawienia wolności.

Współczesne niewolnictwo

Według agencji Reutersa, w Wielkiej Brytanii ok. 13 tys. osób jest ofiarami przymusowej pracy, wykorzystania seksualnego i zmuszania do służby oprawcom.

W 2015 roku wprowadzono nowe przepisy zaostrzające kary za współczesne niewolnictwo, m.in. pozwalając na skazywanie winnych na dożywotnie pozbawienie wolności.

W styczniu dwóch Polaków – 35-letni Krystian M. i 38-letni Erwin M. – zostało skazanych na sześć lat więzienia za niewolnicze traktowanie kilkunastu Polaków, których zmuszali do pracy w magazynach sklepów Sports Direct, pozbawiając ich większości pensji. Wcześniej odebrali swoim ofiarom dokumenty tożsamości.

Jak informuje Organizacja Narodów Zjednoczonych, handel ludźmi jest trzecim, po broni i narkotykach, najbardziej dochodowym przestępstwem na świecie i dotyczy każdego regionu świata. Co roku około 2 milionów ludzi pada ofiarą tego przestępstwa, z czego jedna trzecia to dzieci. Obecnie w niewoli żyje 27 mln ludzi. 99 proc. ofiar nie udaje się uratować – wyrwać z niewoli lub odszukać po porwaniu.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

W West Midlands trwają przesłuchania w sprawie niewolniczego traktowania Polaków

Policja w regionie West Midlands na zachodzie Anglii przesłuchała trzy osoby w sprawie dotyczącej niewolniczego traktowania. Śledztwo wszczęto po odkryciu, że 9 Polaków pracowało w lokalnej sortowni śmieci za głodową stawkę i bez niezbędnej opieki medycznej. Wcześniej informowano, że chodziło o 11 Polaków. Jak poinformowała policja w West Midlands, po wstępnych przesłuchaniach zrewidowano liczbę polskich ofiar procederu z 11 do dziewięciu; dwie osoby mają obywatelstwo innego kraju Europy Wschodniej.

Jak poinformowała w środę policja, funkcjonariusze zjawili się rano poprzedniego dnia w siedzibach firm CAP Recycling w West Bromwich i Black Country Recycling w Oldbury.

Sześciu pracowników było na miejscu, następnych trzech w pobliskim mieszkaniu, a dwóch w busie zaparkowanym przed domem jednego z podejrzanych. Według policji mężczyźni pracowali „mimo oznak niedożywienia i uzależnienia od alkoholu”; jeden z nich miał złamany bark.

Inspektor Colin Mattinson zaznaczył, że udana akcja była możliwa dzięki uzyskanym informacjom, które sugerowały, że „mężczyźni z Europy Wschodniej byli wykorzystywani, otrzymując zaledwie 10 funtów za długie godziny pracy”.

„Jednocześnie ludzie, którzy wykorzystywali ich samych i ich słabości związane z alkoholem, prowadzili luksusowe życie, jeżdżąc po okolicy drogimi samochodami” – podkreślił. Jak dodał, policja znalazła dowody sugerujące, że niektórzy pracownicy regularnie spali na kartonach w jednej z sortowni.

Wszystkie ofiary zostały skierowane do ośrodka Czerwonego Krzyża w Tipton, gdzie zapewniono im podstawową opiekę medyczną; następnie z pomocą tłumaczy pracownicy mają zostać przesłuchani przez lokalną policję. Trzej podejrzani w wieku 26, 47 i 52 lat zostali po wstępnym przesłuchaniu zwolnieni z aresztu, z obowiązkiem ponownego stawienia się na policji na początku listopada. Policja będzie w tym czasie kontynuowała śledztwo, które ma doprowadzić do postawienia zarzutów czerpania korzyści ze współczesnego niewolnictwa.

Jak dowiedziała się PAP ze źródeł w policji w West Midlands, dwóch podejrzanych sprawców to obywatele Wielkiej Brytanii, a jeden – Pakistanu. Konsul generalny RP w Manchesterze Łukasz Lutostański potwierdził w rozmowie z PAP, że polskie służby konsularne wiedzą o sprawie i pozostają w kontakcie z władzami.
Żródło info i foto: onet.pl

USA: Dwie kobiety uprowadziły czterech mężczyzn i zmuszały ich do niewolniczej pracy

Dwie kobiety zostały oskarżone o uprowadzenie czterech mężczyzn, przetrzymywanie wbrew ich woli, zmuszanie do niewolniczej pracy i znęcanie się. Dramat mężczyzn trwał ponad pół roku. Wszystko wydarzyło się w Kalifornii w USA. Dwie kobiety Guadelupe „Lupe” Arellano i Medarda Urbieta trafiły do więzienia, ale policja nie wyklucza kolejnych zatrzymań. W środę biuro szeryfa opublikowało oświadczenie, w którym opisuje sekwencję wydarzeń. Mężczyźni byli zmuszani do niewolniczej pracy od lutego, udało im się uciec dopiero w lipcu. Potem rozpoczęło się śledztwo.

„Byli biciem zmuszani do pracy”

– Ranne ofiary donoszą, że były w zamknięciu od lutego 2016 roku. Mężczyźni byli biciem zmuszani do pracy na ogromnej plantacji marihuany w pobliżu miasta West Point – oświadczył szeryf Jim Macedo. Mężczyźni mieli być przetrzymywani na plantacji. Ich dramat zaczął się, kiedy jedna z zatrzymanych kobiet w mieście Arellano niedaleko Modesto zaoferowała im pracę przy – jak przekonywała – zagospodarowaniu przydomowego ogródka. Dwaj bracia, Latynosi, trafili jednak na plantację marihuany, gdzie znaleźli się pod nadzorem uzbrojonych mężczyzn. Grożono im, że jeżeli się nie podporządkują, to zostaną zabici lub coś złego stanie się ich rodzinom.

Krótko później kobiety udały się do domu ofiar i zaproponowały, że dwóch kolejnych braci może pojechać z nimi na plantację i spotkać się z rodzeństwem. Kiedy pojawili się na miejscu, oni także zostali siłą zmuszeni do pracy. – Jedna z ofiar słyszała, jak mężczyzna pytał „Lupe”, czy może ich zabić. „Lupe” odpowiedziała, że nie, bo jeszcze nie skończyli zbiorów, a kiedy skończą, to będą ich mogli zabić – wyjaśnił szeryf. Nastąpiło to krótko po tym, jak jeden z oprawców groził nożem i bronią jednemu z przetrzymywanych braci.

W lipcu mężczyznom, którzy bali się o swoje życie, udało się uciec z plantacji i dostać na drogę. Znalezienie pomocy zajęło im niemal całą noc. W końcu ktoś z przypadkowo przejeżdżającego samochodu pomógł im zawiadomił policję. Mężczyźni byli poturbowani, z licznymi obrażeniami trafili do szpitala. Następnego dnia wydano nakaz przeszukania miejsca wskazanego przez mężczyzn. – Znaleziono 23 tys. sadzonek marihuany o wartości od 18 do 60 mln dolarów – oświadczył szeryf. Mężczyznom udało się uciec pod koniec lipca i od tego czasu trwało śledztwo.

Areszty

Krótko po przeszukaniu policja aresztowała dwie kobiety, ale śledczy spodziewają się większej liczby zatrzymań. Śledczym zbiegł co najmniej jeden mężczyzna, który, uciekając, porzucił plecak. Znaleziono w nim broń. Kobietom postawiono zarzuty handlu ludźmi, porwania, stosowania przemocy fizycznej z poważnym uszkodzeniem ciała, gróźb, udziału w grupie przestępczej i popełnienia przestępstw związanych z narkotykami. Władze ustaliły, że kobiety są w USA nielegalnie.
Żródło info i foto: tvn24.pl

Szwedka skazana za więzienie Polek

Dwa lata spędzi w więzieniu mieszkanka Szwecji, matka czwórki dzieci, która przetrzymywała w piwnicy Polki, zmuszała je do kradzieży i niewolniczej pracy – orzekł w piątek sąd rejonowy w Sztokholmie. 46-letnia kobieta z podsztokholmskiej gminy Solna została skazana za handel ludźmi, drobne paserstwo, kradzieże oraz grożenie urzędnikowi. Szwedka sprowadzała młode kobiety z polskiej prowincji do opieki nad dziećmi oraz do prac domowych. Obiecywała im pracę, mieszkanie oraz możliwość edukacji. Na miejscu rzeczywistość okazywała się zupełnie inna. Dziewczyny były zmuszane do kradzieży i przetrzymywane w piwnicy. Pracowały niewolniczo nie otrzymując zapłaty. Żródło info i foto: tvn24.pl