Uzbrojeni napastnicy zaatakowali liceum w Nigerii

Nigeryjskie siły bezpieczeństwa poinformowały w czwartek o uwolnieniu pięciu licealistów, którzy byli wśród 73 uczniów, porwanych dzień wcześniej przez uzbrojonych napastników z liceum w północno-zachodniej Nigerii.

– Misja poszukiwawczo-ratownicza przynosi pozytywne rezultaty, ponieważ dzisiaj uratowano pięciu porwanych uczniów – powiedział rzecznik policji stanu Zamfara Mohammed Shehu, nie precyzując, czy za uwolnienie porwanych zapłacono okup.

– Ofiary przeszły badania lekarskie w szpitalu i zostały przesłuchane przez policję przed powrotem do swoich rodzin – dodał.

Uzbrojeni napastnicy najechali w środę rano liceum w miasteczku Maradun na północy stanu Zamfara i porwali 73 osoby. Stany na północy i w środkowej części Nigerii od dłuższego czasu zmagają się z poważnymi problemami dotyczącymi bezpieczeństwa. Lokalne społeczności często padają ofiarą napadów w celach rabunkowych i masowych porwań dla okupu, w szczególności na terenach wiejskich. W ostatnich miesiącach liczba przestępstw podwoiła się, a w tym czasie uprowadzono niemal tysiąc uczniów.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Nigeria: Atak na 8 wiosek. Nie żyje 88 osób

W północno-zachodniej Nigerii co najmniej 88 osób zginęło z rąk złodziei bydła, którzy zaatakowali osiem wiosek. W tej części kraju cały czas działają gangi, które atakują wsie, kradną zwierzęta, plądrują domy, a także porywają mieszkańców dla okupu. Kilkudziesięciu poruszających się na motocyklach członków gangu złodziei zaatakowało w czwartek osiem sąsiadujących ze sobą wsi w stanie Kebbi w północno-zachodniej Nigerii.

Funkcjonariusze prowadzą dochodzenie. Początkowo odnalezionych ciał było 66, ale kilka godzin później rzecznik policji, stanowej Nafi’u Abubakar poinformował, że liczba ofiar wzrosła do 88.

Policjanci obawiają się, że znajdą jeszcze więcej zabitych. W rejon ataków sprowadzono dodatkowe siły policyjne, aby zapobiec kolejnym napadom. Część mieszkańców zaatakowanych wsi uciekła z domów z obawy przed złodziejami. Sprawcami ataków byli prawdopodobnie bandyci z sąsiednich stanów Zamfara lub Niger.

W północno-zachodniej i środkowej Nigerii działają gangi złodziei bydła, którzy atakują wsie, kradną zwierzęta, plądrują domy, a także porywają mieszkańców dla okupu – pisze xinhuanet.com. Pod koniec kwietnia dziewięciu policjantów i dwóch członków cywilnej grupy obronnej w Kebbi zostało zabitych podczas odpierania ataku bandytów.

Mieszkańcy i władze obawiają się, że do gangów przenikają muzułmańscy terroryści z grupy Boko Haram, którzy od 12 lat walczą o utworzenie islamskiego państwa w północno-wschodniej Nigerii. Od początku rebelii zginęło łącznie około 36 tysięcy ludzi, a ponad 2 miliony mieszkańców zostało zmuszonych do ucieczki. W 2016 roku z kolei struktury Boko Haram zaczęły współpracować z tzw. Państwem Islamskim – pisał „New York Times”.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Nigeria: Uzbrojeni napastnicy zaatakowali więzienie. Uwolnili 1800 osadzonych

W Nigeryjskim Owerii doszło do masowej ucieczki z więzienia. W serii skoordynowanych ataków z użyciem broni maszynowej i granatników, nieznanej grupie sprawców udało się uwolnić ponad 1800 więźniów.

Zwykle w takich sytuacjach piszemy o „scenach jak z filmu”, jednak takiej produkcji nikt jeszcze nie nakręcił. W nocy z niedzieli na poniedziałek 5 kwietnia przez dwie godziny zamaskowane grupy zbrojnych prowadziły ostrzał więzienia i policyjnych posterunków w ponad milionowym mieście Owerii. Po godzinie 2 przez około dwie godziny atakowano także lokalne posterunki wojskowe w stolicy stanu Imo. Wszystko to w celu uwolnienia więźniów z miejscowego zakładu karnego.

Choć nikt nie przyznał się do nocnej operacji, została ona przeprowadzona wyjątkowo skutecznie. Z więzienia zbiegło 1844 osadzonych. 6 wróciło dobrowolnie, 35 nie opuściło swoich cel, decydując się na pozostanie w zakładzie karnym. W trakcie ataków zginęło co najmniej 12 funkcjonariuszy służb bezpieczeństwa. Zniszczono też ponad 30 pojazdów, należących do służb mundurowych. Nigeryjscy politycy o przeprowadzenie akcji oskarżyli separatystyczną organizację Eastern Security Network (ESN/IPOB). Ta odrzuciła jednak oskarżenia.

Niespokojny początek roku w Nigerii

Prezydent Muhammadu Buhari nazwał poniedziałkowy atak „aktem terroryzmu”, przeprowadzonym przez „anarchistów”. Zażądał od sił porządkowych schwytania napastników i zbiegłych więźniów. Od stycznia tego roku policyjne posterunki i pojazdy w całej południowo-wschodniej Nigerii stawały się celami ataków różnych grup. Podczas licznych walk skradziono duże ilości amunicji. Jak dotąd nikt nie przyznał się do tych działań.
Źródło info i foto: Wprost.pl

Nigeria: Porwano 371 uczennice z bursy

Grupa uzbrojonych mężczyzn przyjechała w piątek w nocy ciężarówkami do bursy szkoły na północy Nigerii i porwała 371 uczennic. To nie pierwsze porwanie w regionie w ostatnim czasie. Według służb, najczęstszym motywem takich porwań jest okup. 371 uczennic uprowadzono z jednej ze szkół na północy Nigerii. Stało się to w czasie nocnego nalotu na szkołę. To kolejne podobne porwanie w ostatnich dniach.

Według świadków, grupa około stu napastników miała przyjechać przed budynek szkoły średniej w kolumnie ciężarówek. Inni twierdzą jednak, że porywacze przyszli na piechotę. Lokalne władze informują, że spośród ponad 400 dziewczynek, które były w tym czasie w szkolnej bursie, uprowadzono 371 uczennic.

Nigeria. Trwa akcja poszukiwawcza porwanych uczennic

Na miejscu trwa zakrojona na szeroką skalę akcja poszukiwawcza, a policja twierdzi, że ślady prowadzą do pobliskiego lasu. Część zdesperowanych rodziców sama wyruszyła na poszukiwania. Żadna z grup nie przyznała się na razie do porwania. Policja podkreśla, że najczęstszym motywem takich porwań w Nigerii jest okup. W ubiegłym tygodniu w sąsiednim Nigrze uprowadzono 42 osoby, w tym 27 dzieci.

To kolejne porwanie uczennic w Nigerii

Za najgłośniejszym porwaniem – 276 uczennic z miasta Chibok w Nigerii – stała radykalna islamska grupa partyzantów Boko Haram. Po tym zdarzeniu wspólnota międzynarodowa zebrała ponad 20 milionów dolarów na zabezpieczenie szkół w Nigerii.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Boko Haram zaatakowało rolników w Nigerii. Nie żyje co najmniej 110 cywilów

W sobotę terroryści z Boko Haram zaatakowali rolników na polu ryżowym w wiosce Koshobe na północy Nigerii. Tego samego dnia mieszkańcy miejscowości po raz pierwszy od 13 lat głosowali w wyborach lokalnych władz. Do ataku doszło w miejscowości Koshobe, znajdującej się nieopodal miasta Maiduguri w północno-wschodnim stanie Borno – podaje „The Guardian”, powołując się na ustalenia AFP.

Zginęło co najmniej 110 osób – poinformował koordynator ds. humanitarnych ONZ w Nigerii Edward Kallon. Wydarzenie określił „najbardziej brutalnym bezpośrednim atakiem na niewinnych cywilów w tym roku”. Napastnicy zaatakowali rolników, którzy byli na polach ryżowych. Przestępcy związali ofiary i poderżnęli im gardła – przekazała z kolei prorządowa i antydżihadystyczna policja.

Pogrzeb części ofiar – 43 osób, których ciała znaleziono w pobliskiej wiosce – miał miejsce w niedzielę. Terroryści prawdopodobnie porwali też kilka kobiet, jednak te informacje na razie nie zostały potwierdzone.
Źródło info i foto: Gazeta.pl

Bojownicy ISIS wzięli setki cywilów na zakładników w Nigerii

Bojownicy Państwa Islamskiego w Afryce Zachodniej (ISWAP) zaatakowali we wtorek miasto Kukawa w północno-wschodnim nigeryjskim stanie Borno i wzięli setki cywilów na zakładników – poinformowały w środę źródła lokalne i służb bezpieczeństwa. Mieszkańcy wrócili niedawno do odzyskanych domów, po tym jak przez dwa lata żyli w obozie dla uchodźców wewnętrznych z powodu przemocy w ich regionie.

– Terroryści ISWAP przejęli kontrolę nad Kukawa we wtorek wieczorem i wzięli na zakładników setki cywilów – powiedział szef milicji obywatelskiej Babakura Kolo.

Mieszkańcy Kukawa wrócili niedawno do swoich domów po spędzeniu dwóch lat w obozie dla uchodźców ze względu na ataki, które pustoszyły region jeziora Czad i stan Borno w północno-wschodniej części Nigerii. Znajdujący się wśród nich miejscowy wódz, któremu udało się uciec, opowiadał, że wrócili do miasta na początku sierpnia z nadzieją, że w końcu będą mogli uprawiać własną ziemię, „ale od razu skończyli w rękach rebeliantów”.

Źródło służb bezpieczeństwa potwierdziło atak dżihadystów i przekazało, że samoloty bojowe z Maiduguri, stolicy stanu Borno, zostały rozmieszczone, aby „zająć się tą sytuacją”.

Kukawa znajduje się w pobliżu miasta Baga w okolicy jeziora Czad, strefy kontrolowanej przez ugrupowanie ISWAP, które oddzieliło się od Boko Haram w 2016 roku. Zachodnioafrykańska Prowincja Państwa Islamskiego przeprowadza liczne ataki, zwłaszcza przeciwko armii nigeryjskiej.
Źródło info i foto: TVP.info

Dżihadyści zaatakowali w Nigerii. Nie żyje 59 osób

W ataku bojowników Państwa Islamskiego w Afryce Zachodniej (ISWAP) na miejscowość Felo w stanie Borno na północy kraju, do jakiego doszło we wtorek po południu, zginęło co najmniej 59 cywilów – poinformowały lokalne władze. Szef lokalnych sił samoobrony Babakura Kolo powiedział w rozmowie z korespondentem agencji AFP, że atak na Felo był odwetem za zabicie kilku islamistów złapanych przez mieszkańców na kradzieży bydła.

Powtarzające się kradzieże skłoniły mieszkańców do sformowania oddziału samoobrony. Jak wyjaśnił Ibrahim Liman, jeden z jego dowódców, po wtorkowym ataku i zabiciu 59 osób żołnierze samoobrony zorganizowali pościg za napastnikami, przeczesując całą pobliską okolicę. Dochodziło do sporadycznej wymiany strzałów.

Liczebność lokalnej milicji w Felo nie przekracza 100 osób. Miejscowość ta, podobnie jak cały obszar wokół miasta Gubio oddalonego o 80 km od stolicy stanu Borno, Maiduguri, była w przeszłości obiektem wielu ataków ze strony islamskiej organizacji Boko Haram – pisze AFP.

Nigeria od 2009 roku jest wstrząsana terrorystyczną działalnością dżihadystycznej organizacji Boko Haram, która doprowadziła do śmierci już ponad 36 tys. osób. Ponad 2 mln osób zostało zmuszonych do opuszczenia swych domostw i ucieczki.

Chociaż nigeryjski rząd twierdzi, że Boko Haram zostało w większości pokonane juz przed pięciu laty, dżihadyści wciąż są w stanie atakować w mieście Maiduguri i wokół niego, a także na większości obszaru północno-wschodniej Nigerii.

Założone w 2002 roku ugrupowanie Boko Haram początkowo stawiało sobie za cel walkę z zachodnią edukacją i europejskim stylem życia. W 2009 roku organizacja rozpoczęła akcję zbrojną na rzecz przekształcenia Nigerii – lub przynajmniej jej części – w muzułmańskie państwo wyznaniowe, w którym obowiązywałoby prawo szariatu.

W 2016 r. w nigeryjskim Boko Haram doszło do rozłamu. Z jego struktur wyłoniła się grupa Państwa Islamskiego w Afryce Zachodniej (ISWAP)- pisze AFP. Dla mieszkańców stanu Borno odznacza to zwiększenie częstotliwości ataków i rekwizycji – dodaje.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Nigeria: 22-letnia studentka zgwałcona w kościele

22-letnia nigeryjska studentka, Uwavera Omozuwa, jak podają tamtejsze media, na które powołują się m.in. CNN i BBC, została napadnięta i zgwałcona w kościele nieopodal domu. Trzy dni później zmarła w szpitalu. Rodzice dziewczyny i mieszkańcy kraju domagają się szybkiego zatrzymania i ukarania sprawców.

Do brutalnej napaści doszło w środę, 27 maja, w świątyni należącej do Odkupionego Chrześcijańskiego Kościoła Bożego (to chrześcijański wolny Kościół protestancki o charakterze ewangelikalnym nurtu zielonoświątkowego) w Beninie. Tam też Omozuwa mieszkała i studiowała. Do kościoła często przychodziła się uczyć.

Zakrwawioną studentkę, z rozdartą spódnicą i koszulą pokrytą krwią znalazł ochroniarz – podaje BBC. 22-latka została przewieziona do szpitala, jednak lekarzom nie udało jej się uratować. Zmarła w sobotę, 30 maja, trzy dni po napaści.

Nie wiadomo dokładnie, co wydarzyło się 27 maja w kościele. Lokalne media, na które powołuje się BBC, podają, że do kościoła weszła grupa mężczyzn, zgwałciła dziewczynę i biła ją gaśnicą. Te doniesienia nie zostały jednak potwierdzone.

Rzecznik policji w Nigerii opisał zdarzenie jako „brutalny atak” i zapewnił, że siły policji zrobią wszystko, by w jak najkrótszym czasie sprawcy czynu ponieśli jego konsekwencje. Sprawę funkcjonariusze traktują nie jako gwałt, a jako morderstwo.

W afrykańskim państwie popularność zyskuje hasztag #JusticeForUwa.

Rodzina ofiary apeluje o pomoc w wyśledzeniu zabójców. Domagają się tego również mieszkańcy, wstrząśnięci atakiem. Zwracają oni uwagę na problem, jakim są w kraju przestępstwa „warunkowane płcią”. Przypominają sprawę 16-latki, Tiny Ezekwe, która dzień przed napaścią w kościele, zginęła zastrzelona przez policjanta w dawnej stolicy Nigerii – Lagosie. Mężczyznę aresztowano.
Źródło info i foto: interia.pl

Lagos: Policja uwolniła 19 kobiet. Kobiety są porywane i siłą zapładniane. Ich dzieci miały trafić na sprzedaż

Policja w Lagos – największym mieście Nigerii – uwolniła 19 kobiet i dziewcząt, które w większości zostały porwane i zapładniane wbrew własnej woli. Ich dzieci miały trafić na sprzedaż. Kobiety w wieku od 15 do 28 lat pochodziły ze wschodnich i południowych stanów Nigerii. Były kuszone obietnicą pracy – poinformowała policja. Funkcjonariusze znaleźli także czworo niemowląt.

„Fabryki dzieci”

Najwięcej tak zwanych „fabryk dzieci” jest na wschodzie kraju. – Młode kobiety były w większości przypadków porwane przez podejrzanych po to, by zaszły w ciążę i oddały swoje dzieci potencjalnym kupcom. Mydlono im oczy, obiecując zatrudnienie jako pomoc domowa w Lagos – wyjaśnił rzecznik miejscowej policji. Jak dodał, za chłopca można dostać 500 tysięcy naira (ok 5,5 tysiąca złotych), za dziewczynkę prawie połowę mniej. Kobiety uwolniono 19 września, ale policja utrzymywała ten fakt w tajemnicy, by nie utrudniać ścigania sprawców. W związku ze sprawą aresztowano dwie kobiety – 40-latkę i 54-latkę. Poszukiwania trzeciej trwają.

„Poród trwał całe trzy dni, a ja nie mogłam urodzić”

Jedna z uwolnionych kobiet powiedziała policji, że została zapłodniona przez swojego chłopaka, a o pracy w Lagos zapewniała ją ciocia.

– Jakaś kobieta mnie zbadała i włożyła lek w moje miejsce intymne. Nagle zaczęłam rodzić, byłam w siódmym miesiącu ciąży. Poród trwał całe trzy dni, a ja nie mogłam urodzić. W końcu policja przyszła nas aresztować, bo rodzimy i sprzedajemy dzieci – relacjonowała. Dodała, że jej dziecko przyszło na świat bardzo słabe i niedługo później zmarło.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Informacje od RMF FM: Polacy porwani przez piratów u wybrzeży Nigerii

Co najmniej 8 Polaków zostało uprowadzonych przez piratów u wybrzeży Nigerii – dowiedzieli się dziennikarze RMF FM. Statek pod liberyjską banderą był ponad 60 mil od wybrzeża. Do statku „Pomerania Sky” podpłynęli piraci na dwóch motorówkach. Weszli na pokład, sterroryzowali załogę i porwali 11 osób – 8 Polaków, 2 Filipińczyków i 1 Ukraińca.

Marynarzom najprawdopodobniej nic się nie stało.

Do podobnej sytuacji doszło pod koniec sierpnia. Piraci napadli na szwajcarski kontener u wybrzeży Nigerii i porwali 12 osób z załogi. W ostatnich dniach wszyscy zostali jednak uwolnieni.
Źródło info i foto: RMF24.pl