Zabił brata bliźniaka. Są wyniki sekcji zwłok

Co wstąpiło w 26-letniego Mateusza G. z Kłecka (woj. wielkopolskie), że z nożem rzucił się na brata bliźniaka i dźgał go na oślep? Tego ataku Patryk G. nie przeżył. Jeden z ciosów – w brzuch – okazał się śmiertelny. Mateusz G. Usłyszał zarzut zabójstwa. Nie przyznaje się. – Nie składał żadnych wyjaśnień – mówi Małgorzata Rezulak-Kustosz z Prokuratury Rejonowej w Gnieźnie.

Bliźniacy Mateusz G. i Patryk G. dopiero co wynajęli mieszkanie w centrum Kłecka (woj. wielkopolskie). Wyprowadzili się od mamy z rodzinnego domu, ale w nowym mieszkaniu nie zdążyli się jeszcze nawet zadomowić. W sobotę – jak mówią nowi sąsiedzi braci – miała być parapetówka w nowym domu. Niestety, między braćmi doszło do krwawej jatki. Mateusz G. Zdaniem prokuratury rzucił się na Patryka G. z nożem. Dźgał na oślep.

– Jeden z ciosów, w brzuch, trafił w tętnicę – mówi Małgorzata Rezulak-Kustosz.

Finał był dramatyczny. Gdy na miejscu pojawili się zaalarmowani policjanci, Patryk leżał już zakrwawiony na podłodze. Mundurowi ruszyli do reanimacji. Po chwili zjawiło się pogotowie. Mimo przewiezienia Patryk G. do szpitala w Gnieźnie, medykom nie udało się go uratować. Mężczyzna zmarł.
Źródło info i foto: se.pl

Atak nożem w Bytomiu. 4 osoby ranne. 16-latek zatrzymany

Według dotychczasowych ustaleń sprawcą zranienia czterech osób nożem w mieszkaniu w Bytomiu jest 16-latek. Został on zatrzymany, a o tym, czy odpowie karnie za swój czyn, zdecyduje sąd rodzinny i dla nieletnich – dowiedziała się Polska Agencja Prasowa w prokuraturze.

Informacja o awanturze domowej w jednym z mieszkań dotarła do policji przed trzecią w nocy. Służby, które przyjechały na miejsce, zastały cztery osoby z ranami kłutymi – dwie w średnim wieku oraz 19- i 15-latka. Wszystkie trafiły do szpitali, dwie z nich są w poważnym stanie.

– Jak wynika z ustaleń policji, sprawcą tych obrażeń jest osoba nieletnia, w tej sytuacji o kwestii odpowiedzialności tej osoby będzie rozstrzygał sąd dla nieletnich – powiedział w rozmowie z PAP prokurator rejonowy w Bytomiu Marek Furdzik. Jak zaznaczył, zatrzymany nie jest żadną z czterech osób, które odniosły obrażenia – to 16-latek.

Informację o zatrzymaniu 16-letniego nożownika potwierdził Polskiej Agencji Prasowej oficer prasowy bytomskiej policji asp. sztab. Rafał Wojszczyk. Nastolatek krótko po ataku uciekł z mieszkania, został ujęty dopiero później. Policja na razie nie informuje, jakie relacje łączyły go z ofiarami, nie jest też znany motyw jego zachowania.

Jak dodał prok. Furdzik, posiedzenie Sądu Rejonowego w Bytomiu ma odbyć się w piątek. Ma zdecydować, czy sprawa będzie prowadzona w ramach postępowania w sprawach dla nieletnich, czy też, z uwagi na charakter czynu, nastolatek odpowie jak dorosły i będzie ją prowadziła prokuratura.

Nieletni a kodeks karny. Co może grozić 16-latkowi?

Zgodnie z ogólnymi zasadami Kodeksu karnego, za przestępstwo nie odpowiada osoba, która nie ukończyła 17. roku życia, ale w wyjątkowych sytuacjach – np. zbrodni zabójstwa, gwałtu zbiorowego, spowodowania ciężkiego uszczerbku na zdrowiu lub porwania – do odpowiedzialności karnej może być pociągnięty już 15-latek.

Decyduje o tym sąd rodzinny i dla nieletnich, biorąc pod uwagę m.in. okoliczności sprawy i stopień rozwoju sprawcy. W takim przypadku orzeczona kara nie może przekroczyć dwóch trzecich górnej granicy zagrożenia za dane przestępstwo; sąd może zastosować także nadzwyczajne złagodzenie kary.

Wobec nieletnich sąd może orzec środki wychowawcze, najsurowszy z nich to umieszczenie w zakładzie poprawczym (a wcześniej, do zakończenia całej procedury, w schronisku dla nieletnich). Jeżeli 16-latek trafi do poprawczaka, opuści go w wieku 21 lat. 
Źródło info i foto: Radio ZET.pl

Atak nożownika w Bytomiu. Kilka osób rannych

Policja wyjaśnia okoliczności ataku nożem w Bytomiu. Rannych zostało kilka osób. Miało do tego dojść w jednym z mieszkań. Informację dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM. Na razie funkcjonariusze nie ujawniają szczegółów. Potwierdzają jedynie, że taka interwencja miała miejsce.

Wszystko miało się wydarzyć nad ranem w jednym z mieszkań w Bytomiu. Miało tam trwać spotkanie podczas którego cztery osoby zostały zranione nożem. Trafiły do szpitali. Na razie nie wiadomo, czy domniemany sprawca był uczestnikiem tego spotkania, czy też kimś, kto pojawił się na nim niespodziewanie.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Holandia: Kolejny atak nożownika w stolicy. Nie żyje jedna osoba

W nocy z piątku na sobotę uzbrojony w nóż mężczyzna zaatakował kilka osób. Jedna z ofiar zginęła na miejscu, a cztery z ranami trafiły do szpitala. Policja aresztowała podejrzanego. Jest nim 29-latek pochodzący z jednej z podamsterdamskich miejscowości. Do zdarzenia doszło w dzielnicy De Pijp w stolicy Holandii. Jak relacjonuje telewizja AT5 około północy policja została poinformowana o ataku, w którym nieznany sprawca pchnął nożem kilka osób.

Zwłoki jednej z nich zostały znalezione pod lokalem sprzedającym kebaby niedaleko Ferdinand Bolstraat. Cztery inne osoby zostały przewiezione do szpitala z nieznanymi obrażeniami. Policja rozpoczęła obławę na podejrzanego z udziałem helikopterów.

Motyw terrorystyczny?

AT5 podaje, że funkcjonariusze specjalnego oddziału interwencyjnego (DSI) zatrzymali 29-letniego mężczyznę, mieszkańca okolicznej miejscowości Amstelveen. Jeszcze nic nie wiadomo o okolicznościach zdarzenia ani motywach sprawcy. – Zakładamy, że ta osoba dokonała ataku – poinformował funkcjonariusz biura rzecznika prasowego stołecznej policji.

Policja poinformowała na Twitterze, że zespół dochodzeniowy prokuratury „rozważa wszystkie opcje, ale obecnie nie ma bezpośrednich wskazań, że istnieje motyw terrorystyczny”.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Pijana kobieta zaatakowała nożem 60-latka na przystanku kolejowym

Do tymczasowego aresztu trafiła 42-letnia kobieta, która na przystanku kolejowym w pow. węgrowskim (Mazowieckie) zaatakowała nożem 60-letniego mężczyznę. 42-latka trakcie sprzeczki z nieznajomym zadała mu nożem kilka ciosów. Jak poinformowała w środę rzeczniczka Komendy Powiatowej Policji w Węgrowie mł. asp. Monika Księżopolska, do zdarzenia doszło w niedzielę na przystanku PKP w Łochowie (pow. węgrowski).

Oboje byli pijani

Jak ustalili policjanci, między nieznajomymi doszło do utarczki słownej, podczas której kobieta wyjęła nóż i dźgnęła nim kilkukrotnie rozmówcę. Jak się okazało oboje byli pijani. Agresorka miała w organizmie 2 promile alkoholu, a zaatakowany przez nią mężczyzna blisko 1 promila.

Mężczyzna trafił do szpitala, a kobieta do aresztu
 
60-latek z obrażeniami ciała został przewieziony do szpitala, a kobieta osadzona w policyjnym areszcie. „Po usłyszeniu zarzutu usiłowania zabójstwa, 42-latka kolejne trzy miesiące spędzi w areszcie, który zastosował sąd jako środek zapobiegawczy” – dodała policjantka.

Za usiłowanie zabójstwa grozi kara więzienia na czas nie krótszy niż 8 lat, kara więzienia 25 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Zabójstwo na Gocławiu. Trwają ustalenia przyczyn tragedii

Na miejscu zbrodni, do której doszło w piątek w pralni na warszawskim Gocławiu, znaleziono drugi nóż – poinformowała w sobotę prokurator Katarzyna Skrzeczkowska z Prokuratury Okręgowej Warszawa – Praga. W piątek w rejonie ulicy Umińskiego i Komorowskiego na Gocławiu na Pradze-Południe doszło do krwawych wydarzeń. W pralni znaleziono zwłoki mężczyzny. Drugi – który zaatakował funkcjonariuszy – został ranny. Policjanci oddali strzały ostrzegawcze. Nie żyje właściciel pralni na Gocławiu, a jego syn z ciężkimi obrażeniami – ranami kłutymi – został zatrzymany i trafił do szpitala. Według ustaleń PAP w pralni mieszczącej się w parterowym pawilonie na warszawskim Gocławiu, doszło do awantury między ojcem i jego synem.

Trwa ustalanie przyczyny tragedii.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

Łódź: Policjant zraniony nożem podczas interwencji. Padły strzały

Podczas interwencji na ulicy w Brzezinach w woj. łódzkim policjant postrzelił napastnika z nożem. W zdarzeniu ranny został również sam funkcjonariusz. Do ataku doszło w środę po godz. 18:00 – poinformowała rzeczniczka wojewódzkiej komendy policji w Łodzi Joanna Kącka.

Jak wyjaśniła Kącka, po godz. 18:00 z dyżurnym policji w brzezińskiej komendzie skontaktował się świadek, który miał widzieć, jak nieznany napastnik uderzył nożem mężczyznę.

W okolicy zdarzenia był patrol policji, który na ul. Staszica zauważył mężczyznę z plecakiem i nożem, który na widok funkcjonariuszy zaczął uciekać. Policjanci dogonili go w bramie, gdzie podjęli próbę zatrzymania napastnika. W trakcie tych czynności mężczyzna zranił jednego z policjantów. W kierunku agresora oddano strzały. Napastnik został ranny w nogę – zrelacjonowała rzeczniczka łódzkiej policji.

Zranionemu mężczyźnie udzielono pomocy medycznej. Jednocześnie do policji dotarł sygnał ze stacji ratownictwa medycznego, że w innym punkcie Brzezin medycy udzielili pomocy osobie zranionej nożem; prawdopodobnie to ofiara napastnika, który zaatakował później policjanta.

Mężczyzny nie udało się uratować. Informację o śmierci zaatakowanego mężczyzny potwierdził rzecznik wojewódzkiej straży pożarnej w Łodzi Jędrzej Pawlak. Nasze działania na miejscu zdarzenia ograniczyły się do zabezpieczenia lądowiska dla Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i wspomagania działań pogotowia. Na prośbę lekarza pogotowia strażacy udzielali też pomocy żonie zranionego mężczyzny. Niestety, mimo podjętych działań, nie udało się go uratować – powiedział Pawlak.

Postrzelonemu napastnikowi i zranionemu przez niego policjantowi udzielono pomocy medycznej. Życiu żadnego z nich nie zagraża niebezpieczeństwo.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Brazylia: Nożownik zaatakował w szkole

Młody człowiek uzbrojony w nóż zaatakował we wtorek przedszkole w mieście Saudades w położonym na południu Brazylii stanie Santa Catarina. W ataku zginął co najmniej jeden opiekun i kilkoro dzieci – podają brazylijskie portale i AP. Wcześniej Reuters poinformował, że w ataku nożownika na szkołę zginął nauczyciel i troje dzieci. Policja nie podała żadnego komunikatu w tej sprawie, ale kilka brazylijskich portali informuje, że zginęło dwoje opiekunów i troje dzieci.

Według portalu G1 napastnik ma 18 lat.
Źródło info i foto: Dziennik.pl

Atak 15-letniego nożownika w Pile

41-latek został zaatakowany nożem przez 15-latka. Mężczyzna schodził do piwnicy, gdy zaczepiła go grupa młodzieży. Zaczęło się od słownych zaczepek ze strony młodych osób. Następnie doszło do awantury i ataku przy użyciu noża. Sierż. Wojciech Zeszot z Komendy Powiatowej Policji w Pile przekazał, że do tego zdarzenia doszło w minionym tygodniu. Atak miał miejsce w jednym z wieżowców w centrum Piły.

Piła. 15-latek zaatakował nożem 41-latka

Na stronie policji czytamy, że 41-latek schodził do piwnicy, gdy został zaczepiony przez grupę młodzieży. „Słowne zaczepki kierowane przez nieletnich przerodziły się w awanturę. W pewnym momencie jeden z nieletnich wyciągnął nóż i ugodził nim pokrzywdzonego, a następnie cała grupa uciekła z wieżowca” – przekazał Zeszot.

Funkcjonariusz dodał, że rana, która powstała w wyniku ataku, nie zagrażała życiu mężczyzny. Grupa osób odpowiedzialna za zaczepki w stosunku do lokatora, ustaliła między sobą swoją nieprawdziwą wersję wydarzeń. 15-latek, który dźgnął nożem, usunął w mediach społecznościowych swój profil. Tak chciał odsunąć od siebie podejrzenia. Śledczy ustalili jednak prawdziwy przebieg zdarzeń.

Następnego dnia od ataku mundurowi zatrzymali 15-letniego mieszkańca Piły. Policja przekazała, że nastolatek za swój czyn odpowie przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich.
Źródło info i foto: wp.pl

Multimilioner zamordowany na Wyspach. Nowe fakty

Wczoraj informowaliśmy, że sir Richard Sutton, brytyjski arystokrata i multimilioner, został zamordowany w swojej wiejskiej posiadłości w Higher Langham. „The Sun” podał, że zatrzymany podejrzany mieszkał z milionerem i jego partnerką.

Tragedia w Wielkiej Brytanii. Sir Richard Lexington Sutton, 83-letni baronet, został zaatakowany w środę w swojej wiejskiej posiadłości niedaleko Gillingham w Dorset. Zmarł w wyniku kilkukrotnego dźgnięcia nożem, o czym pisaliśmy w czwartek.

Oprócz niego w wiejskiej posiadłości przebywała również 65-letnia kobieta, która również została zaatakowana przez napastnika. Już dziś wiadomo, że była to fizjoterapeutka i jednocześnie wieloletnia partnerka ofiary. Policja przekazała dziś, 9 kwietnia wiadomość, że kobieta została zaraz po przyjeździe policji przetransportowana drogą lotniczą do szpitala Southmead w Bristolu. Pozostaje w stanie krytycznym.

Po wczorajszej śmierci Suttona wiele mediów pisało o tym, że zatrzymany 34-latek, który jest głównym podejrzanym w sprawie, był znajomym rodziny, a nawet… miał z nimi mieszkać, jak podaje „The Sun”. W wyniku w obrażeń, jakie odniósł, również został przetransportowany do szpitala. Policja szuka świadków zdarzenia.

Ze śmiercią milionera nie mogą pogodzić się jego pracownicy.
Źródło info i foto: o2.pl