28-latek zaatakował nożami swoich rodziców. Ranny został również policjant

28-letni mieszkaniec Krasnegostawu zaatakował nożami swoich rodziców. Małżeństwo, szukając ratunku, schroniło się u sąsiadów. Na miejsce przyjechała policja. Agresywny mężczyzna ugodził nożem jednego z funkcjonariuszy. W nocy z czwartku na piątek w jednym z mieszkań w Krasnymstawie rozegrały się dramatyczne sceny. 28-letni mężczyzna zaatakował swoich rodziców trzymanymi w obu dłoniach nożami. Najpierw ranił matkę, a później kilkukrotnie ugodził swojego ojca. Małżonkowie, nie mogąc poradzić sobie z agresją syna, uciekli do sąsiadów – przekazał nadkom. Piotr Wasilewski.

Na miejsce przyjechali policjanci. 28-latek rzucił się w kierunku jednego z nich i ranił go nożem. Ostatecznie udało się agresywnego mężczyznę obezwładnić. Ranny policjant oraz rodzice 28-latka trafili do szpitala. Po zatrzymaniu mężczyzna został przewieziony do szpitala, gdzie przebywa na oddziale psychiatrycznym. Dokładne okoliczności i przebieg zdarzenia wyjaśni prokuratorskie śledztwo. Życiu policjanta oraz matce napastnika nie zagraża niebezpieczeństwo. Ojciec sprawcy przeszedł operację – poinformował nadkom. Wasilewski.
Źródło info i foto: polsatnews.pl

11-latek zaatakował nożem swojego kolegę

Niebezpieczne zdarzenia w miejscowości Sośnie k. Ostrowa Wielkopolskiego. Jak informują służby, 11-latek zaatakował swojego 13-letniego kolegę nożem. Ranny nastolatek został przewieziony do szpitala z raną brzucha. Jak się okazało, poszkodowany 13-latek również miał przy sobie nóż. Do zdarzenia doszło w środę po godz. 14 w wielkopolskiej wsi Sośnie k. Ostrowa Wielkopolskiego. W okolicy miejscowej biblioteki na spotkanie umówiło się dwóch chłopców w wieku 11 i 13 lat. Obaj przyszli z nożami.

Sośnie. 11-latek zaatakował nożem kolegę

– W pewnym momencie doszło między nimi do awantury, zaczęli się szarpać, w wyniku czego 13-letni chłopiec został ugodzony nożem – powiedziała przekazała mł. asp. Małgorzata Michaś z KPP w Ostrowie Wielkopolskim.

Jak przekazała policjantka, młodszego chłopca zatrzymano, zawiadomiono rodziców i sąd rodzinny.

Sośnie. Zaatakował nożem kolegę. 13-latek ranny w brzuch

Pokrzywdzonego 13-latka z raną kłutą brzucha zabrała karetka do szpitala w Ostrowie Wlkp. – Pacjent jest w trakcie badania. Wyniki zdecydują o jego hospitalizacji – powiedział rzecznik prasowy ostrowskiego szpitala Adam Stangret. Policja zabezpieczyła noże i wszczęła postępowanie wyjaśniające.
Źródło info i foto: interia.pl

Turyn: Sąd uniewinnił 20-latka, który zabił ojca, by chronić matkę

Sąd w Turynie uniewinnił Alexa Pompę, 20-latka oskarżonego o zabójstwo swojego ojca. Chłopak zadał mężczyźnie 35 ciosów nożami kuchennymi chwilę po tym jak ten rzucił się na jego matkę. „Tamtego dnia krążył po domu i powtarzał, że nas wszystkich poćwiartuje” – zeznawał Pompa, mówiąc o swoim ojcu i godzinach poprzedzających tragedię. Prokurator wnioskował o 14 lat pozbawienia wolności, ale sędzia prowadząca sprawę ostatecznie uznała, że „czyn ten nie stanowił przestępstwa”. – Alex uratował nas od śmierci – powiedział po wyroku jego brat, Loris.

Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałabyś/chciałbyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc – zarówno dzieciom, jak i dorosłym.

Alex zabił ojca 30 kwietnia 2020 roku. Śledczy dowiedli, że użył do tego sześciu różnych noży. Pompa, co później zeznał przed sądem, działał pod wpływem ogromnych emocji i „z samego czynu nic nie pamięta”, ale natychmiast wezwał na miejsce służby i od razu oddał się w ręce karabinierów.

Rodzina mieszkała w bloku przy ulicy De Amicis w Collegno, niedaleko Turynu. Proces w tej sprawie toczył się przed sądem w Turynie. – To dobry, młody człowiek, porządny i pilny uczeń – przyznawał prokurator Alessandro Aghemo, co cytował dziennik „La Stampa”. – Ale jestem zmuszony wnioskować o karę 14 lat więzienia. Kodeks karny nie pozwala mi okoliczności łagodzących stawiać ponad pokrewieństwo z ofiarą, które jest w tym przypadku okolicznością obciążającą. Tamtego dnia Alex chciał popełnić zabójstwo – mówił prokurator.

Po dokładnej analizie zebranego materiału dowodowego, w tym nagrań audio z awantur domowych, i sześciu godzinach narady na rozprawie kończącej proces, 25 listopada sędzia Alessandra Salvadori ogłosiła jednak, że oczyszcza Alexa ze wszystkich zarzutów, bo tamtego dnia działał w ramach obrony koniecznej, chronił siebie, matkę i brata. – Sąd uznaje oskarżonego Alexa Pompę za niewinnego, z uwagi na to, że zarzucany mu czyn nie stanowił przestępstwa – powiedziała, co cytowały chwilę później włoskie media. Wyrok jest prawomocny.

„Alex uratował nas od śmierci”

Alex stał wtedy tuż obok swojego obrońcy, w pierwszej ławce sali sądowej. Kiedy sędzia skończyła odczytywanie wyroku, mecenas mocno objął chłopaka. Chwilę po tym dobiegli do nich matka i starszy brat.

– Jesteśmy przeszczęśliwi, zasłużyliśmy na to – powtarzała kobieta ze łzami w oczach. – W końcu możemy rozpocząć normalne życie. Powtórzę to jeszcze raz: Alex uratował nas od śmierci – powiedział 23-letni Loris Pompa, jego brat, zebranemu tłumowi dziennikarzy, kiedy Alex, jeszcze w szoku, zbierał myśli. – Nie wiem, co powiedzieć, nie znajduję słów. Potrzebuję chwili, żeby przetrawić to, co się stało – mówił uniewinniony. – Na pewno chciałbym bardzo podziękować sądowi za ten werdykt – powiedział 20-latek.

Więcej zdradził kilka dni później w rozmowie z dziennikiem „La Repubblica”. – Wydaje mi się, że kluczowe dla wyroku były taśmy, nagrania audio pokazujące to, co się działo w naszym domu. Mój ojciec był człowiekiem chorym, obsesyjnie zazdrosnym i kontrolował każdy krok mojej matki. Uważam, że potrzebował pomocy specjalisty. Słyszenie na nowo jego głosu na sali sądowej nie było dla mnie łatwe – powiedział dziennikarzowi.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Zabójstwo 25-latki w Gdańsku. 29-letni partner wbił jej w głowę dwa noże

25-latka z Gdańska została zamordowana – potwierdza policja. W tej sprawie zatrzymano jej 29-letniego partnera. Według nieoficjalnych informacji mężczyzna miał wbić 25-latce dwa noże w głowę. Do zdarzenia doszło w niedzielny poranek w Gdańsku przy ul. Zielony Trójkąt. W jednym z mieszkań wywiązała się awantura. 25-latka zdążyła zadzwonić do bliskiej jej osoby z prośbą o pomoc. Poinformowany członek rodziny powiadomił z kolei policję.

Partner kobiety, który – jak podaje RMF FM – wbił jej później dwa noże w głowę, uciekł przed przyjazdem mundurowych. Udało się jednak go zatrzymać.

Gdańsk: Zamordowana 25-latka osierociła dzieci

Rozgłośnia dodaje, że kobieta osierociła dzieci: jedno z nich miało rok, a drugie trzy lata. Były w mieszkaniu, kiedy doszło tam do tragedii.

– Na miejscu, pod nadzorem prokuratora, swoje czynności prowadzą policjanci. Obecni są także m.in. technik kryminalistyki oraz lekarz medycyny sądowej – powiedział polsatnews.pl asp. sztab. Mariusz Chrzanowski z Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku.

Funkcjonariusz nie chciał potwierdzić doniesień RMF FM, że 25-latce wbito w głowę dwa noże.
Źródło info i foto: interia.pl

16-letnia nożowniczka z Zielonej Góry będzie sądzona jako nieletnia

Zarzuty spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonych usłyszała 16-latka, która we wtorek w liceum w Zielonej Górze raniła nożem trzy inne uczennice. „Taka kwalifikacja prawna czynów oznacza, że sprawczyni nie będzie odpowiadała jak osoba dorosła” – poinformował sąd.

16-latce postawiono trzy zarzuty spowodowania średniego uszczerbku na zdrowiu pokrzywdzonych. Kodeks karny za to przestępstwo przewiduje karę pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Uczennica liceum jest jednak niepełnoletnia, w związku z czym karana będzie zgodnie z przepisami ustawy o postępowaniu w sprawach nieletnich.

„Taka kwalifikacja prawna czynów oznacza, że sprawczyni nie będzie odpowiadała jak osoba dorosła” – poinformował w piątek w oświadczeniu sędzia Tomasz Holeniewski, wiceprezes Sądu Rejonowego w Zielonej Górze.

Skierowano ją na leczenie

Wobec 16-latki zastosowano „środek tymczasowy o charakterze leczniczym”. „Bez zgody sądu rodzinnego nieletnia nie będzie mogła opuścić miejsca, do którego została skierowana” – przekazał Holeniewski.

Sąd, zgodnie z ustawą o postępowaniu w sprawach nieletnich, nie będzie informował o szczegółach postępowania. „Postępowanie takie jest niejawne” – przypominał sąd w komunikacie.

Na to, że 16-latka raczej będzie odpowiadać jako nieletnia, wskazywał wcześniej rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Zielonej Górze. – Osobiście uważam, że obecnie nie ma przesłanek, żeby tę osobę traktować jak dorosłą. Jest to osoba, która nigdy nie popadała w konflikt z prawem. Nie jest to też osoba zdemoralizowana, wręcz przeciwnie. To bardzo dobra uczennica, skryta i cicha – mówił w środę Zbigniew Fąfera.
Źródło info i foto: tvn24.pl

Zielona Góra: 16-letnia Kinga urządziła masakrę w szkole, by zwrócić na siebie uwagę?

Wczorajszego ranka Kinga H. (16 l.) zabrała do szkoły nie tylko książki, ale i dwa, ostre jak brzytwa kuchenne noże. Wiedziała, że tego dnia nie będzie się uczyć. „Pojutrze o tej porze zacznie się rzeź” – napisała w internecie. Nikt nie wziął tego poważnie, ale ona to zrobiła. Biegała po szkole i dźgała uczniów! Polała się krew – tak jak zapowiadała.
Źródło info i foto: Fakt.pl

Atak 16-letniej nożowniczki w szkole. Trwa śledztwo

16-letnia uczennica zaatakowała nożami trzy nastolatki w szkole w Zielonej Górze. Na miejscu trwa akcja służb. Do zdarzenia doszło podczas lekcji. Ofiary mają rany cięte rąk, głowy i pleców. Nie wiadomo, jakimi motywami kierowała się 16-latka. Policja poinformowała, że młoda – 16-letnia – dziewczyna po godzinie 9 zaatakowała innych uczniów nożem w trakcie lekcji. Do zdarzenia doszło w V Liceum Ogólnokształcącym w Zielonej Górze.

Lokalne media donoszą, że dziewczyna pocięła też siebie, jednak policja nie potwierdza tych doniesień. Według uczniów szkoły 16-latka od wczoraj zamieszczała wpisy w mediach społecznościowych, że „jutro w szkole będzie rzeźnia”.

Trzy uczennice zostały ranne, ale ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Poszkodowane mają rany kłute rąk i głowy. Były to przypadkowe uczennice. Lekcje w liceum zostały odwołane. Sprawczyni została zatrzymana przez nauczycieli i przekazana policji. Jest przesłuchiwana na terenie szkoły w obecności psychologa. Według policji nastolatka noże przyniosła prawdopodobnie z domu.

Ofiary ataku nie uczyły się w jednej klasie z agresorką.
Źródło info i foto: TVP.info

Nowy Staw: 51-latek podejrzewany o zabójstwo dwóch kobiet. Trwa dochodzenie policji

Ponad 5 promili alkoholu w organizmie, miał mężczyzna podejrzewany o podwójne zabójstwo w Nowym Stawie koło Malborka. Wczoraj wieczorem w stanie zagrożenia życia trafił do szpitala. Wcześniej miał zabić dwie kobiety. Według wstępnych ustaleń policji i prokuratury ofiary to była konkubina oraz siostra zatrzymanego mężczyzny. 44-latka i i o sześć lat starsza od niej druga kobieta, zginęły prawdopodobnie od ciosów nożem. Jaki był powód? To wyjaśniać będzie policja.

Wczoraj z 51-letnim Tomaszem P. – podejrzewanym o dokonanie podwójnego zabójstwa – nie było możliwości kontaktu. Ze wstępnych ustaleń wynika, że mężczyzna po dokonaniu zbrodni, wyszedł do jednego ze sklepów i kupił butelkę alkoholu. Wypił i zasnął. Wcześniej miał powiedzieć ekspedientce, o tym, co zrobił. Kobieta wezwała policję. W mieszkaniu funkcjonariusze odnaleźli dwa ciała.

Tomasz P. musiał trafić do szpitala, gdzie jest dozorowany. Badania wykazały, że w organizmie miał ponad 5 promili alkoholu.
Źródło info i foto: RMF24.pl

Znaleziono ciało 61-letniego mężczyzny w Czarnym Dunajcu. Zatrzymano żonę mężczyzny

62-letni mężczyzna został znaleziony martwy w Czarnym Dunajcu (woj. małopolskie). Przed śmiercią zadano mu liczne ciosy nożem. Policja zatrzymała jego małżonkę. Zatrzymana kobieta jest równolatką denata. Miała prawie promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Teraz sprawą zajmie się Prokuratura Rejonowa w Nowym Targu.

Kobieta zostanie przesłuchana, dopiero gdy wytrzeźwieje. Wtedy też zapadnie decyzja o ewentualnym postawieniu jej zarzutów.
Źródło info i foto: wp.pl

31-latka rzuciła się z nożami na policjantów. Została śmiertelnie postrzelona. Nowe ustalenia

Użycie broni podczas interwencji w Żyrardowie było zasadne – takie, jak dowiedział się reporter RMF FM – są wstępne ustalenia wewnętrznego postępowania w policji. W miniony czwartek funkcjonariusz śmiertelnie postrzelił kobietę, która zaatakowała go nożem.

Wszczęto już śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa przez kobietę jej partnera. To właśnie w tej sprawie policjanci przyjechali do jednego z mieszkań w Żyrardowie. Kobieta nożami zaatakowała także funkcjonariuszy, nie reagując na użyty wobec niej gaz, ani strzał ostrzegawczy. Zarządzono już sekcję zwłok, która zostanie przeprowadzona jutro. Wtedy być może okaże się, dlaczego kobieta była tak agresywna.

Prokuratura będzie też wyjaśniać – odrębnie od policji – zasadność użycia broni. Pistolet został już zabezpieczony. Śledczy mają też noże, którymi posługiwała się kobieta. Przesłuchano też świadków.

Policjanci zostali wezwani do awantury domowej

W czwartek około 21:00 policjanci wezwani zostali do awantury domowej, w czasie której miało dojść do użycia noża. W mieszkaniu jednej z żyrardowskich kamienic znaleźli zakrwawionego mężczyznę, na podwórzu zaś zastali agresywną kobietę, trzymającą w rękach dwa noże.

Jak relacjonuje rzeczniczka mazowieckiej policji podinsp. Katarzyna Kucharska: „Po wejściu do mieszkania potwierdzono, że na podłodze leży zakrwawiony mężczyzna. Policjanci zaczęli udzielać mu pomocy, gdy usłyszeli krzyki dochodzące z podwórka. Na zewnątrz zobaczyli kobietę, która była agresywna”.

31-latka zachowywała się – jak podaje policja – irracjonalnie, atakowała policjantów, nie reagując ani na ich wezwania, ani na użycie gazu łzawiącego. Nie zadziałał także oddany w powietrze strzał ostrzegawczy. Kolejny oddany został w jej kierunku – jak zaznacza podinsp. Kucharska: „w celu odparcia bezpośredniego zamachu na życie funkcjonariuszy”.

Rannej kobiecie policjanci natychmiast udzielili pomocy, którą kontynuowali wezwani na miejsce ratownicy medyczni. Mimo to 31-latka zmarła w szpitalu. Do szpitala trafił także zraniony przez nią mężczyzna.
Źródło info i foto: RMF24.pl