Izabela Ch. nie stawiła się na obowiązkową obserwację psychiatryczną

Izabela Ch., która 10 miesięcy temu wjechała rozpędzonym mercedesem do przejścia podziemnego w samym centrum Warszawy, znowu nie stawiła się na obowiązkową obserwację psychiatryczną. Prokuratura twierdzi, że nawet nie wie, czy 33-latka odebrała wezwanie. Drwina z prawa trwa w najlepsze i nic nie wskazuje, aby miało się to zakończyć. Izabela Ch. tak pędziła przez centrum stolicy, że zahaczyła o inny samochód i wpadła autem do podziemnego tunelu dla pieszych! To cud, że nikt tamtędy nie szedł, bo z pewnością byłaby to tragiczna historia.

Wszystko wydarzyło się w środku nocy. Kobieta jechała mercedesem z placu Konstytucji w stronę ronda przy Rotundzie. W pewnej chwili zahaczyła swoim autem o inny samochód i straciła panowanie, wjeżdżając z całym impetem w przejście podziemne. Jej mercedes zawisł w powietrzu. Siła uderzenia i prędkość musiały być tak duże, że straciła panowanie nad samochodem. Ten wpadł w poślizg, przebił barierki i runął do przejścia podziemnego silnikiem w dół! Utkwił pionowo, tarasując schody! Wydarzyło się to 10 miesięcy temu i od tego czasu Izabela Ch. nie odpowiedziała za to, co zrobiła – mimo, że to jej nie pierwszy kłopot z prawem związany z jazdą po alkoholu. Jak widać w naszym kraju mamy równych i równiejszych.
Żródło info i foto: Fakt.pl

Filip K. szukał ofiar w Internecie

Swoje ofiary Filip K. (30 l.) wyszukiwał w internecie i nawet przez rok potrafił je „urabiać”, aby potem zwabić w ustronne miejsce i zgwałcić. Teraz ten były trener i sędzia piłkarski ze Stalowej Woli na Podkarpaciu został skazany na pięć lat więzienia. Sąd skierował go też na obowiązkową terapię. Pedofil korzystał z popularnego komunikatora internetowego Gadu Gadu. Tam wybierał 10-, 11- i 12-letnie dziewczynki. Zagadywał do nich i po kilku tygodniach niewinnych rozmów, schodził na coraz bardziej pikantne tematy. Proponował pieniądze za spotkanie i całowanie. – „Chcę jednak więcej niż tylko w usta. Chcę byś podciągnęła bluzkę. Rosną ci pod nią piersi?” – taką rozmowę prowadził zboczeniec. Jedną z ofiar – 12-latkę – omotał do tego stopnia, że namówił na spotkanie i dwukrotnie zgwałcił. Poszkodowana, która na stałe mieszka we Włoszech, była wtedy na wakacjach u dziadków. Pięć innych dziewczynek mężczyzna tylko namawiał na seks. Żródło info i foto: Fakt.pl